Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='kaszanka']Wiesz, niekiedy opcja "na siłę" to też ku lepszemu - np. na własną posesję lub do weta i na dt, ale przecież jak akcja jest rozgrywana na dogo i już już - a pies znika - to dosłownie jakby ktoś specjalnie go albo wywiózł albo co, bo aż taki zbieg okoliczności to chyba za dużo, dkoro pies koczował jako bezdomny od stycznia i nikt się nie pofatygował do tej pory go zabrać ze sobą. Czyżby w kręgu dogomaniaków - byli niepochlebni ludzie?? Jeszcze na naszej podlaskeij ziemi :( oh smutne.[/QUOTE] Aż przykro czytać. Kaszanka daj spokój, co? Moniskaa, rozgladalam sie wszedzie tam, gdzie był widywany. Natknelam sie na dwa strasznie wychudzone psy(suki), bardzo podobne do Alexa. Jak robilam mu zdjecia, to nazbieralo sie duzo ludzi. Pytali mnie dlaczego to robię, po co go karmię? zrobila sie sensacja, ale tych mlodych ludzi z rowerami nie bylo. Oni pojawili sie dopiero jak juz Alex szedl za mną do samochodu. Na lawce siedzialo dwoch mlodych facetow i poprosilam ich zeby go zagadali, bo musze odjechac. Oni o nic nie pytali, tylko zaczeli go glaskac i ja odjechalam. Po chwili zauwazylam jak Alex podszedl i polozyl sie obok tych na rowerach. Kto wie, moze jak oni odjechali, to pies pobiegl za nimi i teraz koczuje tam gdzie oni dojechali docelowo. Mogli przeciez byc z Bielska, ale mogli byc z jakiejs kolonii, albo obozu, gdzies nad rzeka w pobliskiej miejscowosci. Moja wina jest to, ze nie przyszlo mi do glowy, zeby zatrzymac sie jednak i zagadac z nimi. No nie pomyslalam, ze moze tak byc, ze przeciez pies za nimi pobiegnie, a wszystko wskazuje na to, ze moglo tak być. Nie pomyslalam, no nie pomyslalam. Stara juz jestem i glupia. W takich chwilach zastanawiam sie, czy ja powinnam pomagac???? Nie mysle juz tak jak dawniej. Nie moge sobie darowac. Znajde jednak ten post, w ktorym pisalam o Alexie, tak samo jak zrobila to suslik, ale nikt nie podjał tematu, wiec odpuscilam. Na apel suslik powstala blyskawiczna akcja i bardzo dobrze, ale co teraz? co jak on na prawde pobiegl x kilometrow i teraz w nowym miejscu jest bezdomny? i teraz nikt mu nie pomoże? Co robić, jak go znaleźć biedaka. Okropnie sie czuję, bardzo mnie to dotyka, bo gdybym nie robila mu zdjęc, to moze byłby dalej w mieście, a tak? moze juz nie zyje nawet. Aj, do dupy z tym wszystkim. Powiem jeszcze, ze jak wczoraj szukalam Alexa, to natknelam sie na psy bezdomne, na suki z brzuchami. One sa w takim miejscu, gdzie sa puste dzialki, krzaki i pewnie sa tam bezpieczne. Widzialam jak onkopodobny piesek z kulawa lapką i sliczniusia sunia, taka mix jamniczki dlugowlosej szli od strony miasta, wlasnie tam do tych psow. Szli pewnie z zebractwa do "siebie". One wszystkie sa tam gdzie doris66 ich widziala. Na koncu prawie ulicy, na ktorej poczatku jest stacja LOTOS, dalej Biedronka i jak jechac prosto, prosto, to po lewej stronie sa te psy. Nie mozna bylo podjechac tam w gląb, a isc sie balam, zeby zobaczyc, czy tam Alexa nie ma. Wolalam, gwizdalam i szczekaly wszystkie prawie, ale jego nie widzialam tam. Mysle, ze wczesniej, czy pozniej, to skonczy sie jakas tragedia ta bezdomnosc psow w tamtym miejscu. Jak ktos, kto nie zna miasta i nie wie, ze one tam sa znajdzie sie w tym miejscu, to bedzie tragedia. Ale co zrobić, jak to rozwiazać? Nie ma wyjscia. Miasto "spi". Schroniska nie ma.
  2. [quote name='Ania+Milva i Ulver']ehh i po cholerę temu dziadkowi nowy pies, przeciez juz jednego ma.....[/QUOTE] Aniu, ja nie ogarniam co tam w tej wsi sie dzieje. Tam są nowe wyrzucone suki i psy. Kilka suk ma szczeniaki, ktore znowu po wsi biegały. Wczoraj nie widzialam(na sczescie), ale tam jest masakra. Ten nowy piesek u dziadka, to niby pokazal sie we wsi, a on mowi, ze jesc dal pod sklepem i poszedl za nim i juz nie odstepuje. Moze tez tak byc, ze dziadek wziął od kogos, bo to pies. Czekał, ze ja sie pojawie i Misia zabiore, to wziął tego. Prawda jest taka, ze jemu karalucha powierzyc nie mozna, a co mowic psa. On nie karmi, a jesli juz cos da, to jak sam nie zje, to cos tam rzuci. Zapytalam wczoraj czym karmi, a on mowi, ze kupuje. No to ja zeby pokazal, a on, ze jutro kupi bo juz sie skonczyla. To jest czlowiek ograniczony, slow brak. Jedyne co "dobre", to to, ze nie bije, bo garną się do niego. Misiek jak tam jeździlam, poprawil sie ładnie, a teraz sam gnat. Bardzo mi zal tego Misia. Dziad obiecał, ze jak suke ze szczeniakami zabiore, to juz nigdy zadnego psa nie weźmie, a wzął. No i nie ma sensu zabierac kolejnego, bo i tak weźmie psa. Trzebaby go jakos postraszyc, ale jak? Ten nowy jeszcze siako tako wyglada, ale jak pobedzie miesiac, to bedzie kolejny szkielecik. Nie wiem co robic. Dla Misia poprosze o ogloszenia. Jest to piesek ok 3-4 lata. Gania koty, rowery, do psów z zazdrosci o czlowieka sie rzuca. Na ulicy raczej unika kontaktu z psami, chyba, ze suczkę spotka. Jest bardzo przyjazny, kochany. Kocha czlowieka. Powinien byc raczej sam, chyba, ze z suczką.Nic wiecej o nim nie mogę powiedzieć. Dzwonilam do Krakvetu, ale oczywiscie to samo uslyszalam, ze trzeba czekac, bo pani nie potrafi mi powiedziec, kiedy karma przyjedzie. Nie ma kogo spytac, bo magazyny sa gdzie indziej i tylko drogą @ mozna sie porozumiewac. Prosilam o jakis telefon tam skad karma wyjedzie, ale pani nie zna i nie wie jak mi pomoc. Za kazdym razem odbiera telefon inna osoba. Tyle moge powiedziec, co sie dowiedzialam. Mail wyslany, ale bez odpowiedzi. Wisze na poczcie, co chwile zagladam, ale nic nie ma. Szkoda, bo jak dzisiaj nie przyjedzie karma, to wieczorem znowu pojade i kupie worek. Juz tak robie od trzech dni, bo szkoda mi pieniedzy na wiecej, skoro mam otrzymac duzo karmy. Trzeba odrobaczac znowu cale towarzystwo, wiec kupilabym za te pieniadze tabletki, albo na leki dla kotow z kk, albo karmy w puszkach, bo przeciez koty puszki tez jedzą z ryzem kazdego dnia. Denerwuje sie, ze niczego nie moge sie dowiedziec. Troche to nie ladnie ze strony Krakvetu, ze nie potrzafia powiedziec kiedy wysla te karme. No ale spoko, czekamy, bo innego wyjscia nie ma. Moze dzisiaj juz bedzie, a jak nie to może jutro? Szkoda, bo na fb mam zdjecia wkleic, bo obiecalysmy ze bedą.
  3. Misio od dziadka z Popław [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42282888_p7314194.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42267507_p7314199.jpg[/IMG] a to jest nowy Misio dziadka, bardzo spokojny, troche sie boi, bo Misio kudlacz napada i gryzie nowego [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42267440_p7314182.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42267424_p7314180.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42267455_p7314188.jpg[/IMG] więcej zdjęc jest tutaj [url]http://www.empikfoto.pl/628612/milusinscy/[/url], bardzo zapraszam
  4. Buda, ktora dostalismy od anecik60 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42282975_p7314206.jpg[/IMG] ma otwierany dach, jest leciutka, ocieplana [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42282990_p7314207.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42283025_p7314214.jpg[/IMG] pokłócili się o nią [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42283046_p7314220.jpg[/IMG] [B]anecik60, dziekuję pieknie.[/B]
  5. Raca jest piekna. A Bonka bardzo, bardzo podobna. Bonka to malpa jedna jest. Dzisiaj nie wiem ktoredy, ale dwa razy zwiala na wieś. Co ja sie naszukalam, co naprosilam, zeby podeszla do mnie. Nie sluchala w ogole, udawala, ze jest glucha. Trzymam w mieszkaniu juz kilka godzin i obserwuje psy, bo mam nadzieje, ze pokaza gdzie jest jakas dziura. Nikt nie wychodzi tylko ona wychodzila. Jak ja obserwowalam, to ona grzeczniutko sie bawila sobie i nic. Tylko weszlam do mieszkania i za nim wygladnelam przez firanke, juz ona byla na polu. Pobiegala sobie, to teraz spi. Jest ostra na kurki. Jak wpadla w stado kur, to tylko piora fruwaly. Na smyczy dzisiaj pojdzie na siku, a jutro bede czaic gdzie ma wyjscie. Bylam w Poplawach. Dziadek ma juz drugiego psa mix ONka. Powiedzial, ze nie wie skad, ze od kilku dni jest. Misio nie byl uczepiony, ale jest baaaardzo chudy i co chwile napada na tego biedaka nowego. Rozwrzeszczal sie na mnie, zebym zabierala Misia, bo zlikwiduje go bo on nie dobry, bo gryzie nowego.Nie mieli nawet wody nalanej. Obrobie zdjecia, to wkleję. Nie wiem co robic z tym Misiem? Bylam tez dzisiaj w Bielsku Podlaskim i odebralam budę od anecik60, ktorą zrobil jej mąz. Buda extra jest. [B]anecik60, dzieki wielkie. Rowniez mezowi dziekuję bardzo.[/B] Beda zdjecia.
  6. Pan Bernard otrzyma tej karmy na prawde niewiele, bo na 1300 zł. Przy takiej ilosci zwierzakow, to na 2 tygodnie moze? Karmy jeszcze nie ma, nie potrafią powiedziec kiedy bedzie. Moze jutro przyjedzie? Zadzwonie do nich jutro rano, zapytam. Przykre to wszystko, ale kto powiedzial, ze pomaganie jest lekkie. Moja mama za 60 lat opiekowania sie kotami i psami, powiedziala mi, ze kupilaby dzialke, postawila dom i jeszcze by zostalo. Dzisiaj mieszka w mieszkanku 32 m2 i cieszy sie, ze zyje jeszcze. powiedziala mi, ze gdyby miala jeszcze jedno zycie robiłaby to samo, bo jaka to roznica, czy mieszka w pieknym duzym domu, czy w swoim malutkim mieszkanku - dla niej zadna. A przez te wszystkie lata mogły zyc setki zwierzakow i cieszyc sie tym pieknym światem, tak jak ona. I my jestesmy takie same kochane Ciotki. Pomagajmy, bo tak trzeba. Pana Bernarda pocieszam i zycze zdrowia i wytrwalosci.
  7. [quote name='enia']hi, hi ale wypas :) czerwona kanapka dla małych łachuderków , szkoda, że nie pod daszkiem bo zamoknie na deszczu i się rozleci....... a kociki boskie, może by któraś "kocia" ciotka pokazała je na miau? szkoda ich, a może by ktoś pokochał i zabrał do siebie?[/QUOTE] Kanapa bedzie w stodole, albo tam gdzie mieszka Uszek. Na razie uprana, bo szczeniaki tak zasikaly, ze w domu wysiedziec sie nie dalo. Szczeniaki, to Cezar z Celinką. Tak je oswajalam na kanapie, ze sikaly pod siebie. Potem to juz poszlo, ze wszyscy po troszeczku sie podłączali, nawet koty. Moze to i na dobre wyszlo, bo stara, wysluzona juz jest. Tylko nie wiadomo czy jej nie pogryza. W stodole w samochodzie spi teraz Misio i Kropka. Misiek jest jak szczeniak. Szarpie szmaty, maskotki. . . .jemu nic nie mozna dac oprocz polana, a i to rozgryzie. On ma juz 8 lat, a zachowuje sie jakby mial 8 m-cy. Kociaki tak myslałam, ze na dawnym watku pokażę. Zefirka, to niby mam oddac jak do siebie dojdzie i bedzie zdrów. To kocik, wiec nie wiem czy odpuszcza. Ale gdyby ktos chcial, to zawsze moge powiedziec, ze dobry dom sie trafil i oddalam. Tylko, ze jak nastepny bedzie zdychal, to nie dadza zebym ratowala. Z tym mialam problem zeby mu pomoc, bo mowili, ze jak ma zyc to bedzie zyl. Kubus ma b. dobry charakter. To kotek spokojny, choc mlodziutki, to nie szaleje, nie czepia sie po firankach, nie wdaje w bojki z kotkami. Pobawi sie pileczką i idzie spac. Baaaaardzo polecam, kto chcialby spokojnego kolanowca, to jest u mnie taki rzadki okaz. A jaki mruczacy, gadający. Wspanialy kocik. Juz zalatwia sie do kuwety, bardzo szybko zrozumial, ze tylko tam trzeba. Wyniesiony na podworko ucieka do domu. A na forum miau, to cos strasznego co sie dzieje. . . .chyba jeszcze nie bylo takich wakacji, ze wszedzie kotki z malymi, albo kociaki wyrzucone. Na bialostockim watku az strach ile tego mają dziewczyny. Wszedzie koty. . . . [quote name='Vicky62']Kociaki sa wspaniałe ...przytulone do siebie jak maskotki, jeszcze i żabusia załapała sie do fotek...Pipi ona tez do adopcji? ;-)[/QUOTE] przydaloby sie gdzies te żabusie wyadoptowac powiem szczerze. Czasem zbieram w wiaderko i nad staw wynoszę, ale to nic nie daje. W tym roku jest mokro i im wszedzie dobrze, nie tylko nad wodą. U mnie we wsi są 3 stawy, dlatego ich jest tak duzo. Te akurat zabunie wynioslam, bo byla bardzo duza. Nie znam sie na zabach, ale to chyba mloda ropucha byla. Ona na zdjeciu mala sie wydaje, ale byla taka, ze w dwoch dloniach sie miescila. Jade do Popław zobaczyc tego Misia kudłacza. Wczoraj nie mialam samochodu.
  8. Wlasnie, wlasnie, nie ma kota. . . .nawet ćwierci kota nie ma. . . . .moze prezencik?
  9. [quote name='zachary']Pipi, niech to diabli, jeśli ta "ekipa rowerowa" zrobiła mu jakąś krzywdę.Jeśli zaopatrzyli się w sklepie w alkohol i Alex pobiegł za nimi, to .....Może wiecie, gdzie są ustronne skwerki, gdzie ludziska mogą wytrąbić butelkę alkoholu i spróbować tam podjechać....Pipi, przypomnij sobie, czy młodzi ludzie wynosili ze sklepu alkohol lub coś brzęczącego jak szkło i czy wyglądali na prawdziwych miłośników rowerów, czy też wyglądali "podejrzanie"? Piesku, gdzie jesteś?......Twój piękny, smutny pysk mnie prześladuje....Suślik, a może powiesić ogłoszenie z obietnicą nagrody.Ja funduję. Może ktoś, kto go zabrał lub widział skusi się....[/QUOTE] Nie byli pijani i nie wygladali na bandytów. Jeden z nich glaskał Alexa, a ten polozyl sie przy nich. Taki widok zapamietałam. Sklepu z alkoholem tam nie ma. To byli tacy zwykli mlodzi ludzie, ale kto wie? No bo co moglo sie stac raptem zniknął. Suślik, a jestes pewna, ze ten pies ktory byl z pijaczkami to nie on? Szkoda, ze zdjecia mu nie zrobilaś. Moze to jednak byl Alex. Boze jak bardzo żaluje, ze go tam zostawilam wtedy. Po prostu nie pomyslalam, ze tak szybko akcja sie rozwinie i balam sie go brac. To duzy pies, no a u mnie z Miskiem jest problem. No i Alex nie wiadomo jakby sie zachowal? - w ten sposob myslalam wtedy. M a t k o , no ! ! ! !:-(:-(:-( Tak samo boje sie teraz brac szczeniaki te z chlewa, bo Mini, Midi, Gumis sie zasiedzialy u mnie. Boje sie, ze i z nimi tak bedzie. Nikt nie dzwoni, nawet nie pyta. Tu u nas bardzo ciezko oddac do adopcji. A one takie biedne w tym chlewie. Słonko tylko przez szczeliny widzą. Facet gada, gada, ze wyrzuci w lesie, do jamy wrzuci, aż w koncu dotrzyma słowa. Co sie dzieje z tymi ludźmi? tyle okrucienstwa, znieczulica :-(
  10. Pomyslałam o tym, ze jak odjeżdżałam w piatek, po zrobieniu mu zdjęc, to Alex został przy mlodych chlopakach z rowerami. Było ich z dziesięciu. Tacy po 16 - 20 lat. Moze on za nimi pobiegł, a oni zrobili mu krzywdę? No bo co moglo sie stac, tak nagle przepadł. Nie moge sobie darowac, ze nie wzielam go do samochodu. Przecież moglam wziąc, zamknac w stodole np. i pisac tutaj, ze nie moge go u siebie zatrzymac. Tak samo byscie zorganizowaly mu pomoc przeciez, a tak, kto wie, moze biedny lezy gdzies i kona, okaleczony, ranny. A moze nie żyje. Nie mam jednak wyobraźni, nie pomyslałam, ze moze cos mu sie stac. Od stycznia byl zawsze, a nagle zniknął. Mało tego, to z tego samego miejsca zniknal juz drugi pies. Mamba zginela pod kolami w tym wlasnie miejscu. Jutro jade do anecik60 po budę, to tez go poszukam. Moze bede miala szczescie?
  11. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232187_p7294040.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232198_p7294043.jpg[/IMG] Maniek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232172_p7284037.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232168_p7284036.jpg[/IMG] Podczas koszenia o maly wlos nie stracila zycia żabusia [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232124_p7264026.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232132_p7264028.jpg[/IMG]
  12. jeszcze kilka fotek kotkow ostatnich Kubuś [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232179_p7294038.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232182_p7294039.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232162_p7284034.jpg[/IMG] Zefirek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232085_p7264018.jpg[/IMG] Zefirek i Kubuś [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232141_p7284030.jpg[/IMG] zawsze razem [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232141_p7284030.jpg[/IMG]
  13. dostali łóżko osobiste, które uwielbiają Gumis, cudenko moje najukochansze [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232245_p7304052.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232235_p7304049.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232231_p7304048.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232211_p7304046.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42232206_p7304045.jpg[/IMG]
  14. Alma [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238228_p7304087.jpg[/IMG] Leda [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238233_p7304088.jpg[/IMG] Rudek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238580_p7304145.jpg[/IMG] Rudek, Bonka, Mini, Midi, Celinka i Ledzik [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238300_p7304111.jpg[/IMG] Beztroskie zabawy [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238155_p7304070.jpg[/IMG]
  15. Bonka jeszcze jest tutaj [url]http://www.empikfoto.pl/628612/milusinscy/[/url], duuuuuzoooo Bonki, zapraszam. Przepraszam, ze nie wklejam wszystkich zdjec, tylko link podaję, ale sporo mi się ich zrobiło. Mysle, ze da sie cos wybrac do ogloszen. Tylko Almie nie udalo sie, bo ona spirytus straszny jest. Uczepilam do łancucha, ale tez nic z tego, bo sie wygłupiała, padała, wyginała, skakała na mnie. Moze jutro sie uda. A tu kilka zdjęć Bona [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238146_p7304066.jpg[/IMG] Mini [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238489_p7304116.jpg[/IMG] Midi [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238514_p7304120.jpg[/IMG] Gumiś [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238537_p7304127.jpg[/IMG] Celinka [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42238245_p7304092.jpg[/IMG]
  16. Oczywiscie, bardzo proszę. Jak tylko skoncze ze zdjeciami, rowniez odwiedzę bazarek. Wróciła sprawa 2 bud od Madalleny. Jest szansa na transport z Warszawy do mnie. Szukam i nie moge znaleźć postu, tu na wątku, w ktorym ktos zaoferowal pomoc w dostarczeniu bud z miejsca gdzie one sa do Warszawy. Stamtad beda mogly przyjechac do mnie. Proszę, mozecie pomoc mi znalezc te osobę? ten post. Wrzucam nowe zdjecia Mini, Midi, Gumisia i troche zdjec innych pieskow. Oj, bedzie co oglądać, zapraszam.
  17. Wydarzenie przydaloby sie jak najbardziej. A szczeniaki sa u faceta w Mulawiczach, w chlewie. Gumis, Mini I Midi, beda jutro. Zaraz poszukam, chyba Gumisia mam, ostatnio jak robilam zdjecia, to chyba sie napatoczyl. Jak znajde, to podesle. Reszta jutro, ok?
  18. W Popławach, tam gdzie była Kora ze szczeniakami, został u tego dziadka Misio kudłacz. Dzwoniła do mnie sołtys z tej wsi, ze Misio jest w strasznym stanie, ze stoi na tym samym sznurze co stala Kora. Dlugosc sznura metrowa, w dodatku poskrecany, na sloncu. Kobieto ratuj go wyszeptala w sluchawkę. Podjade tam jutro, bo dzisiaj nie mam samochodu. Moze pomozemy mu jakoś? On jest b. ladny, tylko b. zaniedbany. No i jak zwykle to samo, ze nie moge go do siebie wziac, bo to pies. Moze ktos sie w nim zakocha tutaj? Moze moglby potymczasować? Wrzuce go na kudlacze, moze tam? Biedny jest bardzo. Jak jezdzilam do szczeniakow, to Kora stala na lancuchu, a Misio biegal luzem. Jak zabralam korę i zwolnilo sie miejsce przy chlewie, to Misio wyladowal na jej miejscu. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40784388_p6053260.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40784390_p6053261.jpg[/IMG] zdjecia z tamtego okresu. ale jak pojade, to mu zrobie ładniejsze i aktualne.
  19. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154777_p7253924.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154771_p7253921.jpg[/IMG]
  20. Dziekuje. Trawka, to zasługa synka i jeszcze jednej tajemniczej osoby, o ktorej nie napiszę, bo nie chce. Wiec niech pozostanie jak sobie zyczy. A teraz troszkę Poswietniaczek Norcia, matka Saby i Gucia [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154681_p7253944.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154804_p7253939.jpg[/IMG] Saba [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154676_p7253942.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154802_p7253936.jpg[/IMG]
  21. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154692_p7253951.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154705_p7253957.jpg[/IMG] Rudek kochany, wspanialy z charakteru pies [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154691_p7253950.jpg[/IMG]
  22. Prosze bardzo, trochę Bonki(Bombki, Bonitki. . . ) [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154778_p7253925.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154784_p7253928.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42147117_p7253964.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42147118_p7253965.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/42154704_p7253956.jpg[/IMG]
  23. Sluchajcie, on jak nie jest glodny, to nie reaguje na wolanie. Jak robilam mu zdjecia, to byl juz nakarmiony i nie chcial ze mna gadac wcale. Moze on po prostu zakrecil sie przy tym kebabie, a jak nikt nic nie dal, to padl sobie gdzies w trawie i dlatego trudno go namierzyć. Pamietacie malutką Mambę, ktorą zabil samochod? Ona byla bezdomna, ale miala dom, w ktorym mogla byc kiedy tylko chciala. Czasem byla widywana kazdego dnia, a czasem nie bylo i z tydzien. Moze Alex tez ma gdzies takich ludzi, moze ma dom, tylko jest szwendalskim psem? Mysle, ze nic mu sie nie stalo, tylko miasto jest duze i moze tez tak byc, ze on jak za kims pojdzie, to potem jakis czas sie kreci w tamtym miejscu, a jak nikt sie nim nie interesuje i nie da jesc, to wraca do centrum. Zagladam na watek w nadziei, ze juz sie znalazl, a tu nic. Gdybam sobie, co to za licho. . . .jak trzeba to nie ma.
  24. trzymam bardzo mocno. . .
×
×
  • Create New...