-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Mokotów, porzucone szczeniaki maja domy :). Dziekuje za pomoc
Pipi replied to beka's topic in Już w nowym domu
O, takie wiesci raduja serce i napedzaja do dzialania, gratuluję i dziekuję i cieszę sie bardzo. -
[quote name='enia']to ja dam 20 zl, cudny ten Michał :)[/QUOTE] Witaj ciociu enia :loveu::multi:, dziekujemy cudnie. To moge juz umawiac na kastrację. Jestescie kochani, bardzo dziekuje :loveu::multi: Poprosimy o jeszcze. Witaj ciociu beka :loveu:, bardzo dziekujemy :multi:
-
[quote name='Asiaczek'][B]Pipi [/B]- to nie chcesz kołdry? Bo mam do oddania + 2 płaszcze (damski i męski) ciepłe. Jak nie chcesz dla siebie, to może dla kotów/psów? Pzdr.[/QUOTE] U mnie Asiaczku nic sie nie marnuje, wiec jesli Ci zbywa, to oczywiscie ze sie przyda. Ja tak napisalam do enii, bo Ona z Evitą kupuja mi to wszystko, a w dodatku jada do mnie i to koooooszty jak licho. Moze tak byc w najblizszym czasie, ze ciocia enia bedzie jechac do mnie. . . .ale na razie nie zapeszajmy. To jakbys mogla podrzucic do enii, bedzie wspaniale, dziekuję pieknie. Wczoraj wracajac z Bialegostoku zajechalam do czlowieka u ktorego sa szczeniaki. Madallena poprosila mnie o ladniejsze zdjecia, ale wyszlo tylko tak jak widać. suczka [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42513259_p8074400.jpg[/IMG] piesek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42513254_p8074399.jpg[/IMG] piesek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42513272_p8074402.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42513275_p8074403.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42513281_p8074404.jpg[/IMG] Czarniutki jest na zywo sliczniutki, ale boi sie bardzo obcych. Dzisiaj soniamalutka zacznie trzydniowe odrobaczanie. Dałam aniprazol i fiprex. A zdjecie czarnej z bialym malutkiej suczki mms-em sonia mi wysle, bo wziela ja do siebie na dt i ja wczoraj zapomnialam o niej. Chyba maluchom tez watek zaloze, bo potrzebne sa pieniadze. Ja co moge to im daję, ale trzeba zaszczepic, a na to nie mam. Co robic poradzcie? Ja gdybym mogla to z czapka pod kosciolem bym stanela, albo pod jakims marketem? chyba zaczne tak robic, bo ww wszystkim pieniadz najwazniejszy. /
-
[quote name='Randa']50 zł dorzucę Misiowi. I kiedy on się u Ciebie znajdzie Ciociu Pipi?:lol:Trzeba szybko działać jak jest DT.[/QUOTE] Witaj ciociu Randa. Pisalysmy chyba jednoczesnie. Bardzo, bardzo dziekuje:multi::multi::multi:, juz dopisuje wyzej Twoja deklarację:loveu:.
-
Witam ciocię Rewelacja. Kochani, przepraszam, ze nalegam, ale potrzebuje pieniedzy na to zeby przyszykowac chlopaka do wyjazdu. Chcialabym zrobic to jak najpredzej, zeby dt nie wpadlo cos innego w potrzebie. a na prawde nie mam srodkow na to. Prosze, pomozcie po raz kolejny. Kazdy grosik sie przyda.
-
O rany :multi::multi::multi:, tak szybko :multi: DZIEKUJEMY :loveu: Jak tylko ustale na jakie konto, to podam namiary na pw.
-
[quote name='Poker']Jaka ślicznota 11 Czy Dt jest bezpłatny czy płatny?[/QUOTE] Witaj ciociu Poker. Domek tymczasowy jest bezplatny, ale gdyby cos sie dzialo, to oplaty za weta.
-
Delaracje: [B]Poker 30 zł dziękuję :loveu: - wplynely Randa 50 zł dziękuję :loveu: - wplynęły enia 20 zł dziękuję:loveu: - wplynęły beka 20 zł dziękuję :loveu: - wpłynęły Nevada 20 zł dziekuje :loveu: - wplynely Evita 30 zł dziekuje :loveu: [/B] - wpłynęły Wydatki: kastracja 60 zł biochemia 65 zł szczepienie od wscieklizny 20 zl paliwo 20 zl
-
[FONT="Arial"][SIZE="3"][COLOR="#008000"]Witam się pięknie i pokornie proszę o pomoc biednemu, ślicznemu, kochanemu Misiowi.Misio przebywa we wsi Popławy na Podlasiu. Ok rok temu zakotwiczyl sie u starego dziadka, ktory od czasu do czasu podzieli sie jedzeniem, a na co dzien dostaje chleb. Czlowiek jest bardzo schorowany, ostatnio lezal w szpitalu. W dodatku "pojawil" (?) sie nowy piesek, a dziadek chce sie pozbyc Misia. Misio jest jeszcze mlody, ma okolo 3 lata. Jest nieduzym pieskiem i bardzo kocha czlowieka. Pojawila sie szansa dt w Lublinie, z czego bardzo sie ciesze, lecz Misia trzeba wykastrowac, zaszczepic, odrobaczyc, odpchlic. No i potrzebne sa pieniadze na transport. Bardzo prosze o pomoc, w sensie deklaracji. Musimy zebrac pieniazki, bo szkoda zaprzepascic taką szansę, a on potrzebuje pomocy. Ja dopilnuje kastracji i pozostalych spraw. Czy mozemy liczyc na Wasza pomoc? Bardzo, bardzo prosimy. A to jest Misiunio/ dostał nowe imię [COLOR="#0000ff"]Michaś[/COLOR] [/COLOR][/SIZE][/FONT][IMG]http://www.empikfoto.plalbumy49/628612/1258941/42267484_p7314194.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42267491_p7314196.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42267455_p7314188.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42267484_p7314194.jpg[/IMG] [B][SIZE="2"][COLOR="seagreen"]Michas od 30 sierpnia jest w dt u [COLOR="navy"]dragi[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE="2"][COLOR="green"]dzieki kochanej cioci Evelin, ktora go tam zawiozla, bardzo dziekuję. A ciocia Madallena znalazla mu dt w Lublinie, wlasnie u dragi, bardzo dziekuję. Michas potrzebuje profesjonalnego strzyzenia, a nie mamy na to pieniazkow. Bardzo proszę, moze ktos by mogl choc po "grosiku" wplacic. Z taka fryzurka marnie widze odzew na ogloszenia. Pomozmy Michasiowi do konca, aby mogl juz zawsze cieszyc sie miloscia i pelną miseczką.[/COLOR][/SIZE][/B]
-
[quote name='Patmol']a namierzyłyście Rudą?[/QUOTE] Nie, Rudej nie widzialysmy.Ludzie ją widuja z cycuchami do ziemi i buniaaga ja widziala, ale dzien wczesniej. Wczoraj bunia podala jej relanium, bo byla tam wczesniej jako pierwsza. Kiedy podjechalam z doris66, to sunia lezala sobie obok samochodu jakiegos a buniaaga i anecik60 staly sobie tuz calkiem obok i ona nie uciekala. Czekalysmy az przysnie, ale nadjechal jakis inny samochod i facet doslowbie zaczal parkowac na suni. Ona wstala i poszla i poszla i poszla. . . . .my za nią. Poszla drogą na dzialki z zupelnie innej strony niz byla. Pobiegla bunia, ale dzialki sa ogrodzone, co jakis kawalek sa bramki, ale zamkniete, a ona przeszla pod spodem. Potem bieganie po alejkach, zagladanie do roznych starych domeczkow, rozmowy z ludźmi. . . .i nic, nie ma. Oszalec mozna. Doris to narobi sobie tym szukaniem. . . .tydzien po operacji, a łazi. Oj doris, nie gniewaj sie, ze napisalam, ale martwie sie i uwazam ze jeszcze nie powinnas. Swoja droga, to dziwne, ze w 21 wieku nie ma leku, ktory pozwolilby obezwladnic dzikusa natychmiast. Mysle, ze nie uda sie nam zlapac tych suk, nie uda się. Przepraszam, ze tu tyle napisalam, ale pomieszaly mi sie watki. Caillou odwiedzam, jest przesliczna i koleszke ma cudnego, taki podobny nawet z pysia. Patmol, mysle, ze ja juz mozna kastrowac. Ona ma juz pol roku i ja wozilam na zabiegi takie suczki i wszystko jest ok. Sa zdrowe, maja sie dobrze. Ponoc nie ma takiej potrzeby zeby miala choc jedna cieczkę. Nie wiem ile w tym prawdy ale czytalam, ze tak jest lepiej. [url]http://www.obrona-zwierzat.pl/sterylizacje.html[/url]. Jak dobry wet, to na prawde nie jest to nic strasznego. Zresztą masz koty, na pewno juz przezywalas takie zabiegi. Caillou, trzymaj sie niunia. Jestes sliczna i masz szczescie, bo masz wspanialy dom, wspanialą rodzinę. A mowi sie: "nie radziś karasiwa, tolka szczaśliwa", a ona ma to i to.
-
[quote name='Moniskaa']A może jakieś ogłoszenie powiesić o zaginięciu tego psa?[/QUOTE] dobry pomysł. . . .suslik, dasz radę? ja nie mam drukarki. Mogę porozwieszac gdyby byly.
- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Tak, dostalam ostrzezenie, poniewaz napisalam kaszance na pw, w wulgarny sposob co o niej myslę, a ona sie poskarzyla. Taka osoba jak kaszanka od dzisiaj nie bedzie zauwazalna przeze mnie. Nie pozwole sie wiecej sprowokowac, bo widac, ze tylko o to chodzi zebym zostala zbanowana. Przeprosilam moda i obiecalam, ze wiecej nawet na pw niczego nie napiszę. Dla mnie temat kaszanki i jej prowokacja jest skonczony. Nie ukrywam, ze mną targa, po tym jak czytam te napastliwosci, ale dam radę, spoko.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Z Rudką sie zaprzyjaźniła od razu. W ogole jak tylko weszłysmy za bramkę u joi i Halinki, to Agusia czula sie jak u siebie. Śliczne są obie. Z kotami nie ma problemu widzę. Pewnie dlatego, ze zaden inny pies nie dokucza to i Adze rowniez nie wypada. joi, dzieki za fotki, dziekuje za te suczki. Borysek jest identyczny jak jego mama, tylko ma troszke krotsze nozki. -
Enia, nie trzeba ani kolder, ani narzut, bo mam na razie. Tyle mi tego dalyscie, ze wystarczy, na nie jedną Bonkę. Ona, zostawala juz nie raz w mieszkaniu z tymi starymi psami i nigdy nic sie nie stalo. Mysle, ze ona z zalu, ze wszyscy pojechali. Byl u mnie chlopak mlody, ok 16 lat, bardzo spokojny, fajny dzieciak. Chodzil z nia na spacery, a jak uciekla, to miala frajde, bo wszyscy ja ganiali, przymilali się. . . . .chlopak lubi zwierzaki, a ją polubil wyjatkowo, wiec miala jak w raju. Zainteresowanie miala, glaski miala, spacery miala co godzinę. . . .A tego dnia ja pojechalam do mista, a ona zostala w mieszkaniu z rodziną. Mieli czekac na mnie do powrotu, ale zadzwonili, ze jednak jadą, bo juz im troche pozno. Mieszkaja w Toruniu, wiec troche drogi mieli przed sobą. Nakazalam zeby ją zamkneli w kuchni, ale widac nie zamkneli, albo otworzyla drzwi. Zobaczyla, ze odjeżdżają, mnie nie ma, no to dawaj do roboty. Tylko tak mozna to wytlumaczyc. Bylam teraz na spacerze z Uszkiem z Almą i Kropką, a Bona zostala w mieszkaniu. Nie bylo nas ok 2 godzin. Wrocilam Bona spala i nic sie nie wydarzylo. Zobaczymy jak to bedzie dalej. Dzisiaj jeszcze nie uciekla. Obserwuje caly czas. Teraz szaleje z szczeniakami. A oni to tez nie lepsi. Zostawilam papier toaletowy na wannie(zawsze wieszam wysoko), wracam, a papier w strzepach, na trawie. Bo ja drzwi nie zamykam. Łażą sobie jak chcą w te i spowrotem. Najlepiej byloby gdyby chcieli mieszkac po drugiej stronie podworka, ale nie ma mowy. Jak je tam zaprowadze, to ze mną ok, ale jak zamkne brame za sobą, to na wszystkie mozliwe tony placz. Kombinuja jak sie wydostac. Ktoregos dnia zeby gosciom bylo latwiej sie poruszac, przetrzymalam je kilka godzin za ta brama. Ciotki same zaczely mnie prosic zebym wpuscila, bo nie moga sluchac jak one placzą. A jakie niewiniatka, jak patrzyly z za siatki blagajacym wzrokiem. Rosną, dorosleją, a telefon milczy. Dziwie sie, ze na Gumisia nie ma chetnych. On taki śliczny, taki dobry, grzeczny. Nie jest nachalny, nie skacze, nie brudzi ubrania. Nie szczeka bez potrzeby i nie rozrabia jak pozostale. On chwile sie pobawi i potem juz tylko sie przyglada. Gdyby nie jego mala glowka, bylby extra labkiem. Ma piekne futerko. Szkoda, ze nie moze isc do swojego domku. Wczoraj bylam na kilku pieknych osiedlach w Bialymstoku i w duzo posesjach nie widzialam psa, w bardzo duzo. Gdyby co 5 dom zaadoptowal psiaka i juz dalej nie rozmnazal, to za x lat moze nie byloby bezdomnosci. Wroce do Bonki. Enia, nie Twoja to wina, ze ona narozrabiala. Jesli juz, to tylko moja, tak? Nie jeden pies tak samo narozrabial. Jestem przyzwyczajona. Chcialam zeby watek sie ozywił, to pokazalam fotki :diabloti:;)
-
Kochane jestescie, dziekuję. Ktoś, kto do tej pory sie nie ujawnil, przyslal mi LG. Komoreczka jest biala ze zlotą klawiatorką, malutka, bardzo ładna. Jak na moje potrzeby wystarczy. Teraz pilnuję jej jak oka w glowie. Noszę na smyczy. Bardzo dziekuje osobie, ktora mi ja podarowala. Pytalam kilka razy od kogo ten prezent, ale albo nie doczytalam, albo się nie odzywa. Bonę rano wypuscilam na podworko i na razie bawi sie z psami. Juz prawie pol godzinki i nie uciekla. Moze sie unormuje i bedzie ok.
-
Kochani, Bonkę do szopy? nigdy! Ona bardzo kocha czlowieka i jak ja jestem, to jest grzeczna jak aniolek. Lezy przy mnie, albo mnie podgryza, zaczepia do zabawy, albo po prostu śpi. Na podworku z psami sie wyszaleje i jest w mieskaniu spokojniutka. Nie moze zostawac sama bez czlowieka. Jej psiokocie towarzystwo nie wystarcza. Wszystko bylo dobrze do czasu przyjazdu gości. Zaczela uciekac na spacerach. Przestala przychodzic na zawolanie, tylko udawala gluchą. Pierwszy raz uciekla zaraz po spacerze. Znalazlam ją na prawde daleko. Ledwo zlapalam. Potem juz nic nie pomagalo i co kilka godzin w innym miejscu jamka wykopana pod siatką i Bonka na polu. Jak juz zaczela biegac po obcych podworkach i kury ganiac, to przestalam ja wypuszczac na podworko, a na siku chodzilysmy na lince. Byc moze slabo wybiegana byla, dlatego tak narozrabiala. Mialam gosci, kilka osob przez kilka dni. Zamieszanie, wiadomo jak to jest. Psy wyczuwają, kto je kocha. Goscie niby wyrozumiali, bo sami maja zwierzaki, ale nie koniecznie rozumieli, dlaczego taka ilosc, no i po co. No ale raz na 8 lat nie bylo innego wyjscia, bo to rodzina meza i wiecie jak to jest.. . . W "nagrodę" poszlismy na dluuuuuugi spacer i to bez smyczy i wyszalala sie za te kilka dni. W domu bajzel jeszcze, bo i zmeczona jestem i nie bardzo wiem od czego zaczac sprzatanie, ale Bona szczesliwa juz śpi. Wszystko wroci do normy i bedzie dobrze. Mnie zlosc juz przeszla i dotarlo, ze to nie jej wina, tylko moja. U mnie zawsze spokoj, wszystko na czas, a ostatnie dni nic nie bylo tak jak trzeba, O! Dobranoc [url=http://smajliki.ru/smilie-1260251847.html][img]http://s19.rimg.info/1972242e75caabaa5b67cdf7a23d3d01.gif[/img][/url]
-
Ale im fajnie. Troche tu pomieszkaja, troche tam, troche samochodem pojezdza. . . . Jak wracalam do domu, to pomyslalam, ze odwiedze przy okazji kilka piesow ode mnie, ktore juz w domach stalych od dawna. Najbardziej spedzal mi sen z powiek Borysek, ten z tartaku z BIELSKA pODLASKIEGO. kASZANKA NAPISALA NA WĄTKU JOI, ZE BORYSEK W sWIEBODZINIE. . . .postanowilam sprawdzic co sie dzieje. Nie jest w zadnym Swiebodzinie, jest u siebie w Fastach. Nie urosl juz wiecej, jest śliczniutki. Jak weszlam na podworko, to wybiegl z mieszkania i mnie obwąchal, najpierw zamerdal ogonkiem, ale po chwili zaczal szczekac. Jest sliczny, zadbany, mieszka w domu, choc nie mialo tak być. Ma tez zrobioną budę, ktora stoi obok drzwi wejsciowych. Buda sliczna z płyt białych, jak pałac. Wszystko u niego ok.Nie wiem, dlaczego kaszanka tak napisła. Drugi piesek, ktorego odwiedzilam to Wilczek. Nie zastalam nikogo w domu, ale Wilczek lezał sobie na trawce, wyciagniety i spał. Na mnie szczekał. Rowniez tak jak Borysek nic nie podrosl, ale zrobil sie z puchatego psa, taki o dluzszej siersci. Normalnie cudo. Nastepna to Alutka, u ktorej rowniez nikogo nie bylo w domu. Rowniez mnie nie poznala i oszczekala z daleka. Nic sie nie zmienila, nie upasiona, ale ładna, blyszczaca i taka sama cykorka jak byla u mnie. Kolejna, do ktorej zajechalam, to Pola, siostra Mony. Pola cala i zdrowa opalala sie z panią na lezaku. Rowniez mnie nie poznala. Pola miala mieszkac w budzie, ale tak nie jest. Juz przed pierwsza zimą zostala wpuszczana do domu i tak juz zostalo. Nie mialam ze sobą aparatu(zapomnialam), wiec nie mam zdjęć, bardzo zaluje. Jestem zadowolona, bo wszystkie pieski maja sie dobrze, zyją, to i mnie zyc sie chce. Troche odechcialo mi sie zyc, jak po powrocie do domu, weszlam do chalupy i zastalam taki widok [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42369113_p8044385.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42369047_p8044375.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42368981_p8044370.jpg[/IMG] to jest moje łóżko [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42369056_p8044376.jpg[/IMG] W calym domu nie ma gdzie nogi postawic. Na dokladke 2 wielkie kupy za szafa. Tego wszystkiego dokonała nasza kochana Bonka. Zostala w mieszkaniu ze stara Saszą, niewidomym Tofikiem i starą glucha Majką. Oni nie mogli tego zrobić. Pozostała tylko ona. Nie wiem od czego mam zaczac.Nie dane mi sie cieszyc dlugo. Zawsze tak bylo. Milego dnia zyczę. wiecej jest w albumie [url]http://www.empikfoto.pl/628612/milusinscy/[/url]
-
[IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334842_p8024246.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334396_p8024280.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334430_p8024286.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334349_p8024272.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334391_p8024279.jpg[/IMG]
-
Tak, zgadza sie. Filip jedzie do ds. Mam nadzieje, ze sie spodobamy sobie wzajemnie i chlopczyk zostanie. A czy zagladalyscie do swinek? Jesli nie, to prosze popatrzcie jakie pieknosci sa u mnie. Nigdy nie mialam świnki morskiej i nic o nich nie wiedzialam, oprocz tego, ze są roslinozerne. A one sa jak koty, albo psy. Tak samo sie bawią, tak samo uwielbiaja pieszczotki. Zaprzyjaźnily sie z kotami. Za malym Kubusiem to biegają jak za samiczką. Co chwilę na niego wchodzą. To jedna, to druga, a on sie kladzie i do zabawy zaprasza. Oj napatrzylam się lepiej jak w telewizji. tak mieszkaly [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334818_p8024239.jpg[/IMG] tak jechaly do mnie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334840_p8024245.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334832_p8024243.jpg[/IMG] tak mieszkaja u mnie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42333978_p8034339.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334400_p8024281.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42334884_p8024257.jpg[/IMG]
-
Ok, to jutro o 9 sie spotkamy. Skrzynka wyczyszczona. Prosze Was kochani o wybaczenie, ze tylko linka tu wklejam. Zjechala sie rodzina do mnie i jestem zalatana, bo przy takiej ilosci zwierzakow trudno wytrzymac. Musze za kazdym drzwi zamykac, pilnowac, zeby ktos mi nie pomieszal szykow. Bo np. Bonie cos sie stalo, ze musze ja na smyczy wyprowadzac, bo ucieka. Podkopuje sie pod siatką i to za kazdym razem gdzie indziej, ze trudno znalezc ktoredy wyszla. Jak ja obserwuje to nie idzie. Nie wiem, moze to ze wzgledu na kilka obcych dla niej osob?. Zobaczymy jak bedzie jak wyjadą. Na razie z doskoku tylko moge tu wejsc, bo nie wypada inaczej. Jeszcze dwa dni mam nadzieje wytrzymamy. Prosze popatrzec na zdjecia w albumie [url]http://www.empikfoto.pl/628612/milusinscy/[/url]. Swinki przywiozlam wczoraj. Zrobiłam im w kuchni zagrodę, bo w klatce za malo miwjsca. Są śliczne. Kobieta mowila, ze to chlopaki, Kazio i Tadzio. Jak tylko bede mogla, to powklejam tu na watek te zdjęcia. Karme otrzymamy, ja i p. Bernard dopiero pod koniec przyszlego tygodnia. Na razie nie mają wszystkiego co zamowilam na stanie. Zaproponowali ze w srode, czwartek przywiozą to co jest, a reszte w sobotę, ale powiedzialam, ze te dwa dni jeszcze to poczekam.Szkodz tylko, ze od razu nie powiedzieli, ze nie ma tek, czy tej karmy. Zmienilabym zamowienie, a tak czekamy. Nie jestem ja jedna tam do wysylki, okres urlopowy, rozumiem, czekam. Dziekuje za ogloszenia. Nikt nie dzwoni nawet zapytac. Nie wiem co mam robic. Facet karmy znowu chce, mowi, ze nie bedzie inaczej karmil. Czeka ciagle, ze ja zabiorę. Nie wiem, co mam robic. Zabrac nie mogę. Gumis, Midi i Mini nie ida, zasiedzieli sie na dobre. Nie wiem, co bedzie z tymi z Mulawicz. Moze jest tu ktos, kto choc jednego by wziął na dt? One sliczne sa. Tu, nie mają szans, taki region, ze tylko wyrzucają, z braniem tragedia..
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Uwazam, ze trzeba zalozyc osobny watek dla skarpety podlaskiej, opisac zasady i rozsylac. Bede wplacac co miesiac rownież. O co chodzi z bazarkiem, dobrze byloby przypomniec. Przypominam o sukach rudych. Bedzie problem wielki. Jedna buniaaga nie da rady. Czy na prawde nikogo oprocz buni nie obchodzi ich los? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Poniewaz [B]doris66[/B], ktora opiekowala sie sukami, Rudą i jej corką, też rudą, jest w szpitalu i nie wiadomo kiedy do nas wrocic bedzie mogla, proszę o zorganizowanie akcji szukania suk, bo i jedna i druga na pewno juz urodzily. Moze zamiast uganiac sie za Alexem poszukamy suk i zadbamy o to aby nie stalo sie tak, ze za jakis czas po Bielsku znowu bedzie biegalo co najmniej 10 szczeniakow. Oczekuje propozycji, w jaki sposob rozwiazac ten PROBLEM. Jakieś pomysły? Sprawa suk jest znana tu na watku od dawna. -
Ok, to zeby nie zasmiecac watku, zapraszam na watek psow bielskich. Tam poprosze o szybkie zadzialanie. Pomoc moze bardziej potrzebna niz Alexowi. A poniewaz go nie ma, to w miedzy czasie zapraszam.
- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Odnosze wrażenie, ze tylko suslik szuka, tylko suslik sie przejmuje i tylko suslik posty sa widoczne. To ja przepraszam, ze tylko przeszkadzam. Szkoda suslik, ze nie zrobilaś mu zdjec wczesniej, byloby jeszcze szybciej. Tyle czasu dbalas o niego, dokarmialaś(wynika, ze tylko Ty). Nic tu po mnie, sprawa jasna. Działaj dalej, ja nie ma sensu zebym szukala, denerwowala sie. . . .po co. Jest suslik, alatwi sprawe do konca doprowadzi, psa odnajdzie. Powodzenia zyczę.
- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with: