Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='Evelin']Musimy znaleźć transport...do Lublina.I to jak najszybciej[/QUOTE] Dt juz sie dopytuje o niego, a tu stanelo w miejscu. Kochani, moze damy rade nazbierac na transport, chociaz troche, proszę pieknie. Ja na poczatek moge 50 zl.
  2. Evelin, a co na to jej byla pani? juz wie? na pewno odetchnela z ulga i lza szczescia zakrecila sie w oku? W dodatku tak fajnie i szczesliwie trafila BabaL. Jestem ciekawa jak sie nazywa w nowym domku. Pewnie Perełka, albo Niunia, albo Ślicznosci?.. . . widac, ze ja pokochali. Ciesze sie bardzo.
  3. pedzelopka, znajdz chwile i napisz nam jak tam dziewczynka sie miewa, jak noc, jak chodzenie po schodach. Ja juz zaliczylam sterylizacje kolejnej suczki ze wsi Łapcie kolo Wyszek. Bylam u szczeniakow w Mulawiczach, wolalam straz pozarna na ratunek dla nich,wrocilam do domu, nakarmilam, napoilam koty, bo psy raniutko jadly, a tu ciszaaaa. Moze cos sie stalo? mamnadzieje, ze nie uciekla?! Albo wiem.. . . .sesja trwa i pewnie niespodzianke pedzelopka nam szykujesz. . . . .no to czekamy ciocia, czekamy.
  4. coronaaj, jesli myslisz o szczeniaczkach, ktore urodzila Rudka,t o niestety one zostaly uspione. To byl slepy miot. A jesli o tych od chlopa z chlewa, to faktycznie one sa sliczniusie i pojada do Madalleny, a Ona juz znajdzie im dobre domki. Nie wiem co by bylo z nimi gdyby nie Magda. Tu jak zreszta juz nie raz, zadzialal lancuszek i kilka ciotek pomoze. Evelin zawiezie je do Warszawy. Nie wiem co bym bez niej zrobila. Mam u siebie Michasia, dla ktorego jest dt w Lublinie, ale nie ma jak go tam zawiezc. Evelin w tym przypadku nie da rady, bo 31 i tak w sumie 7 psow powiezie do Wawy. Nie wiem jak zrobic z Michasiem. Kombinuje, ale jakos nic sie nie trafia. Gdybym miala na transport moze dalabym rade sama go zawiezc, ale to z 500 kilosow pewnie bedzie.
  5. To ja powiem pierwsza. Elza jest jednak u pedzelopki. Co sie stalo? raczej nic, tylko buniaadze cos nagle wypadlo, spr. rodzinne. Wczoraj juz byla pod wieczor w Bialymstoku. Pedzelopka napisze wiecej. Na razie jej nie ma, bo pewnie doprowadza Elzune do porzadku. Ona jest b. brudna, miala pchly, to sypie sie z niej kal pchli, ma lupiez i bardzo linieje. Tez jestem bardzociekawa jak tam po pierwszej nocy. u MNIE ZOSTALY TABLETKI NA ODROBACZENIE i tu sie martwie. Moze zrobmy tak, ze ja przeleje pieniadze za tabletki pedzelopce, a te po prostu zostawie sobie. Pedzelopka moze tak byc?
  6. Ktos pytal jak tam Bonka, czy grzeczniejsza? tak, wszystko wrocilo do normy i jest dobrze. Oczywiscie ona nie nalezy do psow kanapowych. Jest b. zywa i potrzebuje aktywnego domu i calodobowego zaintertesowania. Jest nie do zmordowania. Szczeniaki za uszy ciaga i zaprasza do zabawy, kiedy te juz maja dosyc zabawy. Ona jest jak czlowiek, bo w ciagu dnia malo kiedy spi, ale za to w nocy nawet nie zaszczeka jak inne szaleja bo cos tam sie dzieje. Ona spi i nic nie slyszy. Taki sam jest Gumis. To ludziopsy są. Gumis jest jeszcze bardzo, bardzo karny, tylko nic na sile i z krzykiem. Do niego tylko z sercem i ti, ti, ti, Gumisiu, inaczej jest gluchy. A naaaajlepszym na swiecie psem jest Rudek. To prawdziwa oaza spokoju. On jest jak lew, tylko lezy i sie przyglada. Moze ziemia sie trzasc, a on jak widzi, ze nic sie nie dzieje, to tylko obserwuje. Jest tak madry, ze az wierzyc sie nie chce. On rozumie kazde slowo. Szkoda, ze jest juz stary i raczej nie sprawi juz nikomu radosci. To jest pies indywidualista.
  7. Michas znalazl chyba gdzies dziure i sobie wychodzi co jakis czas. Nie moge zlapac go na goracym uczynki, a jak ogladalam plot do okola to wszedzie trawa i nic nie widze. I smieszny taki,bo wyjdzie, pochodzi sobie i pod bramke wraca i placze zeby go wpuscic. Dzisiaj rano serce mi zamarlo, bo stalam przy samochodzie, cos tam robilam i nagle ogladam sie i co widzę? Michas z moim Miskiem sie witają. Stali oko w oko i sie obwachiwali. Pomyslalam, ze nie bede nic a nic sie odzywac, ze dopiero jak sie szczepia to wtargne. Wyobrazcie, ze po chwili zaczeli merdac ogonami i razem poszli pozwiedzac pole. Niestety Moj Misiek, Kropka i Alma nauczyli sie wspinac po siatce(1,80) i jak im najdzie ochota to sobie idą. Znowu mam biede, nie wiem jak to rozwiazac. chyba na noc bede zamykac w stodole. Co za niewdzieczne dupki, no. Ja juz sama nie wiem, czy to moze dlatego, ze jak gdzies jade i nie idziemy wtedy na spacer, to one wychodza, bo juz nie potrafia bez spacerow, czy to dlatego, ze im sie spodobalo ze mozna poszalec sobie na spacerach. Ostatnie dni nie chodzilismy, bo bylam zajeta i nie wystarczylo mo juz czasu, ani sily. No to same rozwiazaly problem. Dzisiaj schwycilam aparat, zeby zrobic zdjecie jak Kropka idzie po siatce, ale nie zdazylam cyknac, bo jak mnie zobaczyla, to sie pospieszyla. Zastanawiam sie, czy ta siatka nie jest za mocno naciagnieta. Gdyby byla luzna, to moze bujali by sie na niej i nie dli rady przejsc????? Ktos pytal jak tam Bonka, czy grzeczniejsza? tak, wszystko wrocilo do normy i jest dobrze. Oczywiscie ona nie nalezy do psow kanapowych. Jest b. zywa i potrzebuje aktywnego domu i calodobowego zaintertesowania. Jest nie do zmordowania. Szczeniaki za uszy ciaga i zaprasza do zabawy, kiedy te juz maja dosyc zabawy. Ona jest jak czlowiek, bo w ciagu dnia malo kiedy spi, ale za to w nocy nawet nie zaszczeka jak inne szaleja bo cos tam sie dzieje. Ona spi i nic nie slyszy. Taki sam jest Gumis. To ludziopsy są. Gumis jest jeszcze bardzo, bardzo karny, tylko nic na sile i z krzykiem. Do niego tylko z sercem i ti, ti, ti, Gumisiu, inaczej jest gluchy. A naaaajlepszym na swiecie psem jest Rudek. To prawdziwa oaza spokoju. On jest jak lew, tylko lezy i sie przyglada. Moze ziemia sie trzasc, a on jak widzi, ze nic sie nie dzieje, to tylko obserwuje. Jest tak madry, ze az wierzyc sie nie chce. On rozumie kazde slowo. Szkoda, ze jest juz stary i raczej nie sprawi juz nikomu radosci. To jest pies indywidualista. o jejku, znowu pomylilam sie w watkach i o psach napisalam u Michasia, przepraszam.
  8. [quote name='coronaaj']Asiaczek Ty sie nie pytaj tylko wysylaj tam u Pipi wszystko sie przyda...pozdrawionka z Mazur.[/QUOTE] Pewnie, ze sie przyda. coronaaj, Ty jak moj ojciec, jak zajade, to mama mowi: Ircia, zjesz zupki? a tato: nie pytaj, tylko daj, toz widzisz jaka "chuda" ha ha ha ha . . . . . Kolejna bieda wydana w ludzi. Dzisiaj zawiozlam do domku stalego Kubusia. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/42696213_p8124444.jpg[/IMG] Umowilam sie ze za tydzien, jak bede w miescie, to zajade w odwiedziny.
  9. No i prosze, doczekala sie dziewczynka. Jaka dumna, jaka sliczna. Badz szczesliwa Babo Lutko.
  10. Ronja jest super, super, super. Ronja dziekujemy.
  11. Sluchajcie, sunia nie pojedzie do pedzelopki, tylko do buniaaga i tam zostanie do wyjazdu do Gajowej. Te pieniazki, ktore wydalabym na paliwo przeznaczy sie na Elzę. Wiecej napisze bunia, jak wroci z pracy. Zlot? ja chetna zawsze.
  12. Dziwnie piszesz suslik. . . . .ale mam to gdzies. Potrafisz tylko strzepic jezyk i masz zapedy wladcze. Moze zrobisz w koncu te plakaty.
  13. Dziekuje, bardzo mi milo.
  14. [quote name='pędzelopka']Opiekunka dla suni na 8 godzin jak będę w pracy :) Nie mam dzieci.To moja młodsza siostra skróciła wakacje i przyjechała z pomocą.[/QUOTE] :diabloti::oops::eviltong: nie wiedzialam. . . . ale wpadka :oops::lol:
  15. Po bannerku weszlam do Kubusia. Ścisnelo mnie w gardle musze przyznac. Nie da sie do dt, albo do hoteliku? Ludzie, a zwlaszcza wiekszosc nie bardzo chca brac psy ze schroniska. W dodatku jak w opisie jest, ze juz bardzo dlugo przebywa w schronisku, to mysla, ze z psem jest cos nie tak.Moze dacie radę? Przepraszam, ze tak pisze, ale moze predzej by sie udalo. Ma cos w sobie, ze serce sciska. Powodzenia piesku.
  16. Nie, to przywioze ja ok 16, tak zebys byla juz w domu. Opiekunka rozumiem do dziecka, tak? Jesli tak, to moze nie ryzykowac? Bede do Ciebie dzwonic.
  17. Radysy nie przyjechalyby tak juz nastepnego dnia po tym jak zrobilam mu zdjecia. No i czemu mieliby nie powiedziec, gdyby on tam byl. Ja jednej rzeczy nie rozumiem, nie moge zrozumiec. Dlaczego jak pies blakal sie po miescie od stycznia i suslik karmilas go jak piszesz regularnie, to nie zrobilas mu zdjec, nie zalozylas watka, nie probowalas mu pomoc? Teraz wielkie halo, jak nie ma komu juz pomagac. Plakaty drukujesz i nad tekstem pracujesz juz chyba jakis czas i ciagle nie ma. A to tusz zamowilas, a to nie taki przyslali. Po drodze jak szukasz Alexa jest sporo psow w potrzebie. Moze lepiej sie skupic nad jakims i mu pomoc. Czytam ten watek i podziwiam cie suslik, i denerwuje sie. Albo cos pomagasz, albo nie zartuj. Piszesz tez ze w pojedynke czasem sprawdzic jest trudno. . . .co masz na mysli? Potrzebujesz kogos do towarzystwa? boisz sie? czy masz o cos zal, ze sama szukasz?. . . .wystarczy zadzwonic, lub napisac i sie dogadac z nami. Takie rzucanie pol slowek nie jest w porzadku. Piszesz ciagle, podtykasz, ze sama, ze zmeczona, ze musisz odpoczac, ze ci sie dzien wolny nalezy, bo naganialas sie za psem, ze pracujesz nad tekstem i powoli zaczniesz rozwieszac ogloszenia. Normalnie robisz uwazam z ludzi jakies dzieci. Tego nie moglam zostawic bez komentarza. A poniewaz do mnie ciagle cos jest nie halo i potem czytam, ze forum publiczne i kazdy moze wyrazic swoje zdanie, wiec i ja pisze co widze i co mnie wkurza. Tego nie da sie czytac normalnie. No, to teraz sie zacznie, ale trudno, juz nie moglam inaczej. Albo zrobimy akcje i poszukamy Alexa, albo skupmy sie na innych, potrzebujacych. Na prawde jest co robic w tym miescie, nie tylko szukac Alexa, bo to mozna robic w miedzy czasie.
  18. Wyspane jak trzeba, bo wszystko w porzadku, dziekujemy. Kolejny pies, ktory jest przeszczesliwy, ze dostal kawalek podlogi. A jak jeszcze kawalek kolderki, to juz wiecej niczego jej nie potrzeba. Jak mnie rano zobaczyla, to zrobila zdziwiona mine. Rozgladala sie w kolo, tak fajnie sie wyciagala, zalowalam, ze nie mam aparatu w reku. Pilnuje sie jak na razie, nie odchodzi. Straszna przylepa. Zaczynam cos dzialac i bede dzwonic do pedzelopki zeby sie umowic od nowa.
  19. Sam? nie! on ma kolezanke Elzunie i jest szczesliwy. Dzisiaj chodzil ze mna po mleko i bardzo sie pilnowal. Bez smyczy chodzilismy. Czuje sie dobrze. Jest bardzo fajny, kochany nieklopotliwy nic a nic.
  20. Dziekuje pieknie.
  21. Pedzelopka, przywioze obroze, smycz, miski i koc. a ha i tabletki na odrobaczenie
  22. Sluchajcie, temat skonczony. Juz nie denerwujmy sie wzajemnie, proszę. Nie jestem zbieraczką, nie wydam zwierzaka i nie wydalam nigdy za granicę.SZczeniaki beda uspione, matka jak przyjdzie czas wykastrowana i wypuszczona na wolnosc. Mam dzisiaj sporo kilometrow do pokonania. Trzymajcie kciuki za sunie Elze z Hodyszewa, zeby wszystko sie udalo. Przepraszam za to zamieszanie i dziekuje za szczerosc. "Krew" sie wymieszala i dobrze, bo jak rozmawiamy, to nie jest żle. wellington, link sie nie otwiera, a niemcy na pewno nie zagladaja do mnie. gdyby nawet tak sie stalo, nie wydam.
  23. [quote name='Pliszka']ok, super, w takim razie biorę na siebie szczepienie i odrobaczenie.[/QUOTE] Dziekujemy bardzo. To jesli mozna, podam Ci namiary do wyslania. Na wscieklizne potrzeba 20 zl i odrobaczenie, jesli porzadne, to 18 zl, bo jedna tabletka aniprazolu kosztuje 6 zl i powinno sie podac przez 3 dni, a potem powtorzyćl. Wirusowe od razu nie wskazane, to juz u pedzelopki, albo u Gajowej.
  24. Kurcze, Enia, mialam na mysli Beke, a napisalam Ciebie i juz poprawilam, ale jakbys mogla, to fajnie, dziekujemy. Elze, Evelin moze zawiezc 31-go, bo bedzie wiozla szczeniaki. Jak z Bonka sie wyjasni bedzie mogla jechac tego dnia, to mysle, ze na pewno tez evelin ja zabierze. Juz nie raz miala "wesoly autobus".
×
×
  • Create New...