Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='doris66']Pipi a jadła już kocie mleczko? Ona taka chudziutka jest. Pipi tak jak obiecałam koszty leczenia, odrobaczenia , szczepienia i co tam jeszcze trzeba będzie dać malutkiej biorę na siebie.[/QUOTE] No przeciez wiem, dziekuje bardzo, bardzo, bardzo,ja i Violinka. To juz sie nie gniewasz:eviltong:. Jestes piekna kobieta i powiedzialam Ci, ze kiedys Cie dorwe i zrobie fotę :lol:;) je co godzine jakby nigdy nie jadla. Jeszcze tylko nie kupkala. Przed chwila brzusio masowalam, to siusiu zrobila. Moze ona sama jeszcze nie umie? trzymam na razie albo na rekach, albo w kontenerze, bo taka malenka, to kto wie? u mnie przeciez kk nosza w sobie koty. Co prawda w mieszkaniu nie ma tych nosicieli, tylko przedszkolaki, ale czy ja wiem? moge i na butach przyniesc.
  2. Malenka, z 5 tygodni. Nie nie bylo wiecej, bo pomieszczenie szczelnie zamkniete byly drzwi. On musial po drzewie sie tam dostac, wpadla do srodka i po murze juz nie dala rady sie wydostac. Niesamowite szczescie miala, az wierzyc sie nie chce. Ponoc tam nikt tygodniami nie zaglada. Umarlaby z glodu,nikt by nie slyszal. Dziewczyny, zakochujcie sie, bo zdjecie nie oddaje jej pieknosci. A drze sie biedna, ze sluchac nie mogę. Ona w szoku jest jeszcze. Moj Gargamel, jak go syn z rzeki wyciagnal tez tak krzyczal, przez trzy doby. Spal, krzyczal, jadl, krzyczal. Myslalam ze nie wytrzymam. Trzecia noc do spichlerza pamietam wynioslam, bo bylismy juz tak zmeczeni, ze az trzeslo od nie wyspania. Teraz z nia jest pewnie tak samo. Nic nie pomaga tulenie, bo na chwile sie zamknie, ale za jakis czas znowu krzyczy. Okropnie mi jej zal.
  3. Takie jeszcze zwierzaki widzialam we wsi na prywatnej posesji [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335818_p8280127.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335813_p8280125.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335817_p8280126.jpg[/IMG] Dzien pelen wrazen
  4. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335634_p8280063.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335626_p8280059.jpg[/IMG] kurki tez ma [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335720_p8280093.jpg[/IMG] Pan ucieszyl sie na nasz widok. Troche zdezorientowany sytuacją, ale zadowolony, ze mieszkam tak blisko. Prosil o pomoc w wyadoptowaniu zwierzakow. Zona lezy po operacji w Warszawie na onkologii. Mowi, ze juz teraz to nie to samo, bo zona dbala o zwierzaki, a on teraz sam i sobie nie radzi. Chcialby byc przy zonie, ale nie ma jak nawet pojechac, bo mowi, ze mu pomorduja psy jak nikogo nie bedzie. Czlowiek identycznie jak ja, kupil domek i mial starosc spedzic szczesliwie, lecz ludzie szybko wyczuli, ze maja z zona serce do zwierzat i sie zaczelo. Niczego nie swiadomy, nie wie gdzie sie zwrocic o pomoc. Ja mowie, ale malo chwyta. Mysle, ze potrzeba czasu. Kotki wszystkie juz posterylizowal w Bialymstoku. Nie zna miasta i nie potrafi mi powiedziec w jakiej lecznicy. Zrobil to nie odplatnie, bo znalazl na slupie ogloszenie i zadzwonil. Sasiadka pojechala pierwszy raz i pokazala drogę. Teraz chcialby suki posterylizowac. Skromnie tam, nawet biednie, ale z sercem i jak na mezczyzne, to jakos sobie radzi. Mowi ze gdyby zona byla zdrowa byloby inaczej.
  5. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335643_p8280066.jpg[/IMG] a tu koty tego pana [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335743_p8280104.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335740_p8280103.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335739_p8280102.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335625_p8280058.jpg[/IMG]
  6. cd. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335686_p8280077.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335809_p8280122.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335694_p8280080.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335605_p8280049.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335602_p8280047.jpg[/IMG]
  7. Bylam dzisiaj u pana Warszawiaka i u Dzekunia. Zrobilam troche zdjec. Dzekiemu nie moglam, bo niestety nikogo nie bylo i brama zamknieta. Padal deszcz, a on biedak skulony pod tą przyczepą. Sunia kudlaczka nazywa sie Lira. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335689_p8280078.jpg[/IMG] tu z panem(pozwolil zrobic zdjecie) [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335697_p8280082.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335652_p8280074.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335611_p8280052.jpg[/IMG] zobaczcie jak ona patrzy [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335603_p8280048.jpg[/IMG]
  8. jezdzilismy az do urzedu miejskiego, zeby nam otworzyli drzwi. koteczka byla bardzo glodna, kto wie ile ona tam byla. Juz bezpieczna. Zeby Dorota nie uslyszala, to nikt by jej tam rowniez nie uslyszal. Nie moge sie nadziwic, ze jej sie udalo. tak jadla, ze az do pojemnika weszla i cala sie trzesla [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335877_p8280144.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335879_p8280145.jpg[/IMG]
  9. Dzisiaj robilysmy poszukiwania szczeniakow suki Rudej. Niestety nie znalazlysmy, ale mamy juz pewnosc w ktorym miejscu ona ma te maluchy. Jest tam tyle zakamarkow, ze nie sposob obejsc wszystkiego na raz. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335832_p8280132.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335824_p8280129.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335735_p8280100.jpg[/IMG] zamiast pieskow doris uslyszala, ze w budynku miauczy kotek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335866_p8280138.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1287762/43335861_p8280135.jpg[/IMG]
  10. Patmol, mialam na mysli:hmmmm:, ze nie wroca tamte czasy:-( powinnam byla dopisac :oops:
  11. Alez jej sie trafilo, no, no, no. . . . chcialabym byc na miejscu Caillou. Bardzo kocham gory. Po mamie tak mam. Jako dziecko zawsze pierwszy miesiac wakacji spedzalam w Krakowie, drugi przewaznie w Zakopanem, lub Karpaczu. To byly niezapomniane, wspaniale lata. Nigdy nie zapomne tych pieknych widokow. Nie wrocą niestety:-(
  12. [quote name='Patmol']bardzo ładnie [url=http://smajliki.ru/smilie-1231496967.html][img]http://s19.rimg.info/6a3f66f6b416c169a419622cb044bbe1.gif[/img][/url][/QUOTE] dziekuje [url=http://smajliki.ru/smilie-671020743.html][img]http://s8.rimg.info/d53571788c30745d0b1bba492c9c4444.gif[/img][/url]
  13. [quote name='Patmol']jak ma na imię Rudy Cudak? [url=http://smajliki.ru/smilie-1231496967.html][img]http://s19.rimg.info/6a3f66f6b416c169a419622cb044bbe1.gif[/img][/url][/QUOTE] Nazwalam go Tom-cio, Tomus, Tom, na pamiatke mojego kota, ktorego mialam kiedys od kociaczka 9 lat. [quote name='beka']Masz jego nr tel? moze go na ck wstawic?[/QUOTE] juz wstawilam
  14. extra, dziekujemy. Wiem od Olga7, ze choc jeszcze nie byla na wizycie, to czuje, ze pani jest ok i bedzie wszystko dobrze. Ciesze sie, bo Dusia to dobra, kochana przeciez dziewczynka i zasluguje na wszystko co najlepsze. Trzymamza Dusięi jej nowy domek.
  15. Bardzo bardzo sie ciesze, dziekuję :loveu: Sera bialego to u mnie nie jadla, to fakt, ale mleczko zsiadle pila co jakis czas. Teraz to enia sie nie wymigasz od fotek. Pokaz, proszę, przeciez dostalas mms-y;) jak znajdziesz chwile, to wkleisz cio? prosiem pieknie :p
  16. [quote name='inga.mm']Pipi, co to lub kto to jest zasraniec?[/QUOTE] ale jaja. . . . zasraniec, to taki co ma biegunke i leje sie z niego jak z kranu, tylko nie woda, a g****. taki co rzyga i ogolnie jest chory i nie wie, ze takie rzeczy robi sie na zewnatrz. . . jakbys nie wiedziala mam juz dosc i wiecej tu nie przyjde. Powiem tylko, ze ifka, to powazna, konkretna, rzeczowa kobieta i skoro napisala, ze Alex ma dom i jest tam bezpieczny, to tak jest. I nie ma powodu truc i wiercic dalej. Trzeba sie cieszyc, ze tak to sie skonczylo. A to, ze mu nie pomoglam juz w zimie obciaza mnie i moje sumienie. Nic nie mam na swoją obronę.
  17. [quote name='suślik']Pipi tak bardzo byś chciała wszystkim tu udowodnić jaka to ty jesteś dobra i pełna empatii to może też wszystkim tu zebranym wyjaśnij dlaczego empatyczna nie byłaś w styczniu i nie zabrałaś Alexa do siebie? (ku przypomnieniu tu zebranym na Podlasiu w styczniu mrozy były koszmarne i Alex koczował na zimnie i chłodzie.choć pipi go widziała już w styczniu właśnie w czasie tych mrozów. ) dlaczego mu nie założyłaś wątku już w styczniu jak go widziałaś? dlaczego nie zabrałaś go do siebie jak widziałaś mój post na jego temat na wątku bielskim?wtedy szybciej by można było mu pomóc jak był już zabezpieczony. dlaczego nie zaproponowałaś, że przetrzymasz Alexa u siebie na czas aż znajdzie się hotel lub DT ? Nie zrobiłaś w tym temacie NIC i nie śmiesz mnie więcej swoimi tekstami o infantylności czy braku empatii u innych osób. bo to, że ty zachowujesz się jak dzieciak to już doskonale wiemy. to, że empatii nie miałaś w srosunku do Alexa to już też wiemy. coś jeszcze chcesz nam o sobie powiedzieć? Dlaczego ty zawsze przyleziesz i robisz burdy? czy ty kobieto naprawdę życia nie widzisz bez wiecznych burd? dzień bez burdy dniem straconym? trzeba było Alexowi pomóc a nie teraz jęzor strzępić jak to inni źli a ty jedna dobra![/QUOTE] a no nie pomoglam, bo chamka jestem i dla ciebie go zostawilam. Pomoz ty tylu zwierzakom co ja, wez choc jednego zasranca do domu, pogadamy. Na razie "jezora strzepic" juz mi sie nie chce. Dziecko, zejdz na ziemie, albo sie lecz dziewczyno. Nie boje sie twojego "zaplecza", wiec sie nie stawiaj. Latwo pomagac cudzymi rekoma, co nie" Zrob choc polowe tego co ja. Czepiasz sie nas, na pw szkalujesz do innych, bo mscisz sie, ze na zebraniu wyskoczylas jak filip z konopi zeby ciebie prezeska zrobic stowarzyszenia. Nie pomoglas w niczym, a "jezor strzepilas" wlasnie ty. Wiedzialam wtedy, ze az ciebie zagotowalo, jak wyrazilam swoje zdanie, ze nie widze ciebie w tej roli.Od tamtego momentu sie zaczelo. Moze tak nie bylo? Masz manie wielkosci i niezla mitomanka z ciebie. To ty sie odczep w koncu. To Tobie jest smutno. Jak trzeba cos zrobic, to albo musisz wyjechac, albo jestes chora, albo twoj pies nie moze byc narazony, albo nie masz samochodu, akurat kiedy jest bardzo potrzebny, albo ci sie komputer czy tam internet zepsul,albo tusz nie ten, albo, albo, albo.. . . . cala suslik.
  18. [quote name='*Gajowa*']Ciekawe kiedy wizyta PA... Elzunia rozrabia trochę :lol: często wylewa wodę i wynosi miskę na ogródek, trwa też dalsza dewastacja kołderki :evil_lol:, zaczepia Gaje do zabawy i mnie oczywiście również ;). To bardzo czujna i stróżująca sunia, zwłaszcza wieczorem jak Gajka juz śpi w domu wtedy Elzunia bardzo się stara wykazać ...[/QUOTE] Zadomowila sie i wychodzi "szydlo z worka" czesto tak bywa. Pewnie szkolenie by sie przydalo.
  19. Oj suslik, suslik.. . . to oczywiste, ze masz obawy, ale nie powinnas ich miec. Iwona nie ma na to wplywu zebys mogla tam pojechac. Moze zglos fakt na policję? na pewno pomogą. Obecnosc przed kompem i zawiezienie psa z pod zakladow na kastracje, czy szczepienia jest odwrotnoscia zalecen lekarzy, ale zlozenie wizyty Alexowi absolutnie nie koliduje z zaleceniami lekarzy. Po prostu jestes infantylna bardzo, i zero empatii.
  20. [quote name='ewu']Oj tak ,tak brakuje Pipi:)))[/QUOTE] ja bym bardzo chciala, ale za duzo nieszczescia jest ciagle tutaj. Juz niedlugo bedziemy wylapywac szczeniaki od suki dzikiej u nas w Bielsku P. Prawie wiemy, gdzie je schowala. Pewnie u mnie beda i bede miala duuuuzo z nimi roboty, bo maja juz z 6 tygodni i nikt ich nigdy nie dotykal. Po sutkach suki widac, ze sporo ich ma. napiszcie co z maluszkami? taka tu cisza. . . .zagladamy
  21. Suslik, ludzie Rambo nie umawiali sie na wizyty poadopcyjne. Mysle, ze maja do tego prawo, ze nie chca zebys do nich przyjechala. Wzieli psa z ulicy, na zdjeciach widac, ze ma co jesc i chyba mu sie nic zlego nie dzieje, wiec raczej ifka nie ma na to wplywu. Ja ufam Iwonie i skoro nam napisala o tym i pokazala psa, to nie dociekaj, ok? jakos chyba "niesmacznie" znowu sie robi.
  22. Mialam telefon o Gumisia z Allegro. Najpierw mnie wypytal o niego, a potem powiedzial, ze dzwoni z Warszawy i troche mu sie nie chce po niego jechac, bo blizej znajdzie sobie takiego Gumisia do ruchania([SIZE="1"]przepraszam za slowo, ale doslownie tak powiedzial[/SIZE]). Wyslalam mu sms jak troche ogaslam z szoku, ze zawiadomilam policje. Zebyscie wiedzialy jak ladnie rozmawial na poczatku, tak sensownie, ze zrozumieniem. Rece mi sie trzesly w pierwszej chwili.
  23. Ok, dzieki [url=http://smajliki.ru/smilie-911659911.html][img]http://s16.rimg.info/a92e3d843c054f84bb0341b76e8743f9.gif[/img][/url]
  24. Dziekuje, ze jestescie. Wlasnie o to chodzi, ze ten Dzeki ma czas do konca wrzesnia, bo juz nie bedzie przyjezdzac ta pani do niego. Sasiad tak na stale nie chce tam chodzic, bo ma swoje trzy ONki, ktore mu podrzucili. To wlasnie ten od Linii(takie imię ma Linia), sznupki. Postaram sie dzisiaj ja dokladnie obfocic. Moze w sobote wysterylizowac. Szukam pieniedzy na to i jak sie uda, to w sobotę to zalatwię. Z Linia nie bedzie problemu, bo dziadek siezgadza, ale ta od duzego jest oporna i sama nie wie czego chce. Powiem chyba, ze zabieram go zeby zaszczepic i sprawdzic co z pyskiem ma. Potem odwioze. Przeciez nie bedzie mu tam zagladala. Zreszta jak bedzie po wszystkim, to co mi zrobi? toz nie chce go, bo nie moze jak twierdzi dla psa na wioche sie przeprowadzic. Moznaby sie z nia wyklocac i uzmyslowic, ze jej to jest problem, ale ja wiem, ze zalatwi go wtedy i koniec. Juz nie jeden byl taki przypadek. Prosili mnie, ja nic, to psa zalatwiali. Ostatnio suka z Wyszek, ta ktora w miejscu Szczotki dzieci rodzila po kazdej cieczce. Obiecywalam, ze jej pomoge prawie dwa lata, ale mieli ja mi zlapac, bo dzika. Nie zrobili tego, ja ciagle mialam cos innego, a ona biedna czekala. Nie doczekala sie, bo zastrzelili ją i jej ostatnie 3 dzieciaki, juz odchowane. Miala cieczke, to nie mieli problemu, bo stala ze stadem psow w polu. Przy okazji wszystkie psy wytlukli, ktore byly przy niej. Tak silnie byli zajeci, ze jak padaly strzaly, to nawet nie uciekaly, tylko skakaly na sukę. Ona ponoc zginela ostatnia. S mieli sie ludzie jak mi to mowili. Spokoj wreszcie, takmowili. Druga suka, ktora przyprowadzil dziadyga na sznureczku, pamietacie? ta Toli siostra, czarnulka. Nie wzielam, to po drodze zalatwil i jeszcze sciemnial, ze mu uciekla. W Topczewie prosili zebym zabrala pieska czarnego, bo umarl dziadek, a rodzina w miescie mieszka. Poiwiedzialam, ze pomoge dom znalezc, ale nie mam jak zabrac, bo to pies. Na drugi dzien juz go nie bylo. Powiedziali mi jak zajechalam zdjecia zrobic, ze uciekl. Pewnie sie urwal, powiedziali. Piesek byl sliczny, maly, poszedlby do adopcji na pewno. Ale nie wierzyli mi ze pomogę i pomysleli, ze po co beda czekac, przeciez karmic trzeba. Moge tak wymieniac jeszcze co najmniej kilka psow, ktore zgladzili, bo dawali mi terminy, a ja sie "ociagalam", no to sami sobie poradzili. Przeciez chcieli oddac, ale nie mogli czekac. . . .tak tu jest. W Topczewie jest kobieta samotna, ktora rozmnozyla suke i szczeniakow ponoc nie oddala, choc ludzie chcieli wziac, bo pozalowala. Pieski juz spore, zaraz beda cieczki i co? bedzie miala za jakis czas kilkanascie. Pewnie do mnie przyjdzie wtedy. Na razie nie widzi problemu, bo jeszcze mlode i mowi, ze kocha je bardxzo. A jak sie rozmnoza to bedzie oddawac wtedy, bo na razie sobie radzi, tak powiedziala. Konca nie widac, wrecz odwrotnie. Boje sie, ze nie zdolam pomoc Dzekiemu. Bede sie starac na razie go wykastrowac. Do konca miesiaca jest jeszcze troche czasu.
  25. Bylam nie dawno, ale nie zrobil tego. Suka na lancuchu stoi w ciagu dnia, bo tam teren nieogrodzony, a ludzi duzo przyjezdza, bo gosc ma kury i po jajka przyjezdzają. Oj, ile tam pieskow biega rozmaitych. . . .podrzucaja, bo to w lesie, na uboczu wsi. Czlowiek karmi je jakos, bo widac, ze lubi psy, ale bez zadnej kontroli one tam zyją. Mowi, ze niektore pieski zabrali ludzie, klienci. Tajga jak ma cieczkę, to ponoc na hali z kurami mieszka. Ma tam kojec i zaden pies sie nie dostanie. Tak mowil, a ile w tym prawdy, nie mam pojecia. Psy zadbane, blyszczace, maja dobrze. Pan chwalil sie ksiazeczkami, ze dba, odrobacza, szczepi. O sterylizacji mysli, ale czasu ciagle malo. Zaproponowalam, ze moge zawiezc, ale usmiechnal sie i powiedzial, ze dziekuje, ze sam to zrobi. To bylo w maju. Moze teraz juz po zabiegu? Ojciec Paryska, Kronos jest boski. Poznal mnie chyba, bo najpierw zaszczekal, ale jak sie odezwalam, to podbiegl i wycalowal. Kronos luzem chodzi, bo pilnuje sie Tajgi. On jej na krok nie odpuszcza, ciagle przy niej. A, jeszcze powiem, ze brat Paryska nie zostal oddany, jest u nich. Tez bardzo ladny, ale krotki ma wlos. Nie wiem jak jest na prawde, ale to nie jest chyba pseudo. Gosc wpienil sie na mnie jak przyjechal, a ja powiedzialam, ze oddalam Parysa. Najpierw sie wsciekl i chcial zebym oddala mu psa. Nie ma takiej opcji odpowiedzialam, a facet ze bedzie mial nauczke, zeby umowe podpisac na drugi raz. On byl u mnie w kwietniu. Przyjechal w odwiedziny do Parysa. Potem ja zajechalam do niego, ze niby mam chetnego na szczeniaka. No i zastalam tak jak wyzej napisalam. Psy zadbane, sztuk trzy. Oprocz tego cale stadko jakichs kundelkow biegalo, chyba z piec.Koty tez piekne ma, bardzo zadbane, czarny i rudy. Kotki, wysterylizowane. Facet leczy zwierzaki swoje w Lecznicy Zwierzak, w Bialymstoku. Znaja go bardzo dobrze. Wiem, bo pracuje tam moj bratanek.
×
×
  • Create New...