Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Szwy beda rozpuszczalne, albo po 2 tygodniach mozna zdjac. Antybiotyk dostanie po zabiegu i srodki p/bolowe od razu. Podaj adres na pw i po zabiegu jestem u Ciebie. Moge to zrobic dzisiaj, albo po niedzieli. Tylko co z hotelikiem? z deklaracjami? Gdzie w koncu pojedzie? czy dzisiaj to ustalimy czy jak juz bedzie u Ciebie. Zaraz pogadam z buniaaga.
  2. Pedzelopka, jesli sie zgadzasz, to dzisiaj moge przyweizc Ci Elzę juz wysterylizowaną. Bedzie to godzina ok21. Na sterylizacje mam sponsora, to tylko zwrot kosztu paliwa. Bede musiala pojechac do Hodyszewa/ok 15 km w jedna stronę/, potem z Hodyszewa do Bielska Podlaskiego/ok 35km w jedna strone/ i z Bielska do Bialegostoku 50 km w jedna stronę. W sumie 200 km do przejechania. Koszt paliwa 70 zl. Mysle tez, ze hotelik u *Gajowa* jest najlepsza propozycją, tym bardziej, ze kochana beka karmę da. Taniej nigdzie nie bedzie, a opieka wspaniala i szansa na adopcje duza. Lepiej nie zwlekac. przed chwila rozmawialam z Evelin i ona zawiezie Elze do Warszawy, tylko trzebabedzie ja odebrac i zawiezc do Gajowej. Beka, moze moglabys to zrobic? proszę pieknie. Pedzelopka, w takim ukladzie Ezla bylaby u Ciebie do 31. Ja dowioze ja do Evelin do Zambrowa. Jesli wszystko pauje, prosze napisac. Prosze tez w imieniu buniaaga o podanie kwot, jakie moglybyscie wplacic, bo trzeba ustalic czy beda pieniadze na hotelik. [quote name='Pliszka']Rządź się cioteczko rządź, jak dobrze, ze jesteś :) Mogę dać 250zł.[/QUOTE] Dziekujemy, ale juz sprawa sterylizacji zalatwiona. Oczywiscie, ze kasa przydalaby sie na co innego. Np, zaszczepic trzeba od wscieklizny, a na to moj sponsor nie da.
  3. [quote name='kaszanka'] Nie łam się - usypiaj maluchy - wszyscy podtrzymali że to jedyna słuszna decyzja. P.S. Czekałam na odpowedź zwrotna z priva? Będziesz mi odpowiadać czy mam nie czekać?[/QUOTE] Nie wszyscy, to po pierwsze. Dostalam jeszcze przed ta decyzja, ze zostana uspione, 4 pw i zapewnienie, ze otrzymam pomoc w szczepieniach, w ogloszeniach, w wykarmieniu. Po drugie, sytuacja jest taka inna od innych. Po trzecie jak mam u siebie 5 wiecznych dzikich tymczasow, to jakos nikt nie zabiera glosu ze jestem zbieraczką i wszystko gra. Albo trzy szczeniaki, ktore zasiedzialy sie na dobre i kto wie czy w ogole pojda do adopcji. Nie napisalam ze chce zostawic sobie ktoregos psa na stale, ktore sa u mnie juz osiem lat i ktore byly oglaszane i sa w dalszym ciagu. Tu nie ma absolutnie halo. Chyba juz przez kilka lat nie sprzeciwiam sie nigdy i zawsze slucham i sie podporzadkowuje. Nawet kiedy pokochalam szczeniaka Parysa, ktorego bardzo chcialam miec dla siebie. Bardzo przezylam rozstanie z nim, lecz nie sprzeciwilam sie i wydalam. Uspilam setki, na prawde setki slepych miotow, psich i kocich i bede robic to w razie potrzeby, ale: w tym przypadku jest jakos wlasnie emocjonalnie inaczej. Jednak sie nie sprzeciwiam, mimo wewnetrznego sprzeciwu. Nie jestem cyborgiem. Patmol rozumiem Cię i dziekuje. Kaszanka nie odpowiadam na pw, bo nie ma sensu. Wiem juz jakie masz o mnie zdanie i dziekuje za szczerosc. Raczej nigdy nie bedziemy nadawac na tych samych falach.
  4. Pani dzwonila. Jest bardzo mila i widac, ze bardzo chce Bonke, bo zapadla jej w serce bezpowrotnie. Tak jak napisala enia, warunki oferuja extra. Ludzie maja dwa psy w typie husky. Sunie wzieli z ulicy, ktora byla bezdomna. Psa maja 5 lat, ze schroniska. Pies choruje i musi zostac uspiony, bo ma problemy gastryczne, a w dodatku jest juz stary. Pani tak do konca nie wie co mu jest. Suka jest mlodziutkai i bardzo zaprzyjazniona z psem. Nie chca zeby cierpiala po odejsciu przyjaciela, wiec bedzie miala Bonke. Teraz sunia ma cieczke. Tyle dowiedzialam sie od pani. Enia, dobrze, ze pojedziesz na przedadopcyjną, dziekuję. Bonka juz prawie spakowana.
  5. [quote name='kaszanka']Nie zapominajmy, że wątek jest poświęcony Rudce - i ja przede wszystkim mamy uratować od ciężkiego życia bezdomnej suki matki. Na tym wątku nie chodziło o ochronienie szczeniąt świeżo urodzonych, które mogą odejść nie zakłócając szands na adopcje tych które już czekają na swój dom. [B]Uśpić szczeniaki - wysterylizować Rudkę[/B] - to proste i bardzo moralne.[/QUOTE] powiem tylko tyle kaszanka - nie chciej zeby spotkalo ciebie takie morale
  6. Jest jeszcze Rudki matka, ktora tak schowala szczeniaki, ze nie mozemy ich znalezc. Ona pojawia sie na karmienie, a potem wyprowadza nas w pole, na ktorym nie ma nic. Potrafi krazyc polem godzinami, albo prowadza nas po dzialkach, a potem znowu wyprowadzi na pole, albo na miasto. Powiem szczerze, zaluje teraz, ze bylam szczera az do bolu. Nie byloby tej przykrej sytuacji. Bardzo, wyjatkowo bedzie bolec mnie smierc tych maluszkow. Nie jest przyjemne patrzec na nie, na ich matke, ze szczescie potrwa jeszcze kilka godzin. Ale jak juz pisalam, nie sprzeciwiam sie w imie dobra zwierzakow potrzebujacych pomocy. Jeszcze do 15 beda zyc, potem zajmiemy sie matka Rudki. Z nia bedzie juz spokoj, ale jej matka ma dzieci, ktore maja juz ok 5 tygodni. Co z nimi? Co z nią? Watek jest publiczny i kazdy moze wyrazic swoja opinie. Jest przykro, ale nie zywie urazy. Jestem wdzieczna za szczerosc. Jestem za usypianiem slepych miotow , ale tu zrobilabym wyjatek.
  7. pedzelopka, czyli rozumiem, ze mozna ci juz Elze przywiezc?
  8. Widze,ze nikt mnie nie zrozumial. To powiem jeszcze raz. Szczeniaki nie sa swiadome zycia, dostana po zastrzyku i po krzyku. Ja moge smialo powiedziec, ze przez prawie 40 lat wydalam setki wyrokow i jakos z tym zyję. Przykre, ale konieczne i nie ma dla mnie problemu oddac je pod zastrzyk. Nie ma potrzeby zeby ktos inny to zrobil, bo to nie zmienia faktu, ze zycie zostanie przerwane. Rozumiem az za dobrze, ze te dwa musza odejsc, zeby mogly zyc inne. Chodzi o sukę, o jej walkę o nie. Dostala dzieci i spokojnie siedziala z nimi caly dzien. Bez nich szalala. Wiem, ze raczej nic jej nie bedzie, ale nam serce sie kraje. Napisalam wyraznie, ze bez Waszej zgody nie podejme decyzji sama. Szanuje i jestem wdzieczna za kazdą pomoc. Pewnie jakbym sie z tym przespala, to doszlabym do takich samych wnioskow. Emocje, choc juz nie takie jak kiedys wziely gorę. Suka juz z powrotem w aucie, w klatce, przyszykowana na jazdę z powrotem, bo ja nie podejmuje sie trzymac jej w tej klatce do zakonczenia laktacji. Szczeniaki beda uspione, a suke moze wet zgodzi sie przetrzymac. Wszystko wyjasni sie jutro. Uwazam, ze tak bedzie najlepiej, choc co czuje, to inna sprawa. Prosze sie nie martwic, nauczylam sie byc pokorna. Dobranoc kochani, wszystko bedzie dobrze.
  9. Przykre bardzo.
  10. Ogloszenia mozna robic na Madallena. Ona sama oglasza na gumtre i tablica.pl, wiec tu nie robcie. Tak beka, doszly dzisiaj, dziekujemy. Od enia i evita rowniez są. Przepraszam, ze nie napisalam wczesniej, ale nie mialam dzisiaj jak, przez te lapanke. Juz uzupelniam na pierwszej str.
  11. Jak ksiadz proboszcz sie dowie, ze to bezdomna suka, to zapewniam Was, ze juz jej tam nie bedzie. Byc moze ja widzi, ale mysli, ze to czyjas sobie chodzi, ale jak wyjdzie na jaw, ze bezdomna, to poprosi kogo trzeba i ja "zabiorą" stamtad. Tu tak jest. Wiem, ze ten ksiadz nie jest przychylny zwierzetom. Toz to Podlasie jest.
  12. Nie mam pojecia na kogo. Moze byc na mnie na Madallene i na dt. Mozna podac trzy numery? Zaraz popytam co i jak i napiszę, ok? edit: niedostepny abonent u Madalleny. Sprobuje pozniej. . . .za chwile pewnie komorka jej padla?
  13. Sluchajcie, ja mowie tak jak jest. Wcale, choc bardzo zal, nie usmiecha mi sie znowu wychowywac kolejne szczeniaki. Tym bardziej, ze te z Mulawicz muszą trafic do mnie, bo jest dla nich najprawdopodobniej dt, ale za 2 tygodnie. Musze je zabrac zeby nie zdziczaly w tym chlewie do reszty. Mam przeciez jeszcze trzy niewydane, ale! ona bez dzieciakow nawieje jak nic. Nim dostala dzieciaka do klatki, to sikala, wyla, kope zrobila i kombinowala jak wyjsc. Nie mam gdzie jej trzymac do zakonczenia laktacji. Zostaje tylko klatka. Bez dzieci w tej klatce ze dwa tygodnie bedzie musiala byc. Jak? dzika suka w takiej klatce tyle czasu. Nie wiem jak to rozwiazac zeby bylo jak najlepiej. Boje sie, ze ona bez dzieci zwieje, albo zwariuje. Wiem, ze trudna sytuacja, ale jak zrobic, zeby bylo ok?! Radzcie, bo ciachac jej na cito po uspieniu dzieci nie mozna, chyba, ze podpisze, a ja nie podpisze, ze sie zgadzam. Zreszta to chyba dla niej moze zle sie skonczyc. To po co to wszystko? uspijmy i ja od razu. Ja nie wiem co robic? Piszcie, nie ma nikogo?
  14. [quote name='enia']jestem okrutna, ale powinno sie je uśpic póki takie małe......:-(:-(:-( suka zapomni... za dużo wkoło psiego nieszczęścia, za dużo dziewczyny....:shake: gdybym była na miejscu bym was wyręczyła W TYM :-([/QUOTE] enia, to nie o to chodzi, zeby wyreczyc,bo ja zaprawiona w tym jestem i przezyję. Tylko chodzio to, ze jak nie bedzie dzieci, to trzeba i ja ciachac dzisiaj, bo ona z dziecmi siedzi w tej budzie, ale jak zabierzemy jej dzieci, to bedzie kombinowala i ucieknie, tego sie boje najbardziej. Ciachac juz, to nie wiem, czy mozna. Nie moge dac gwarancji, ze nie ucieknie bez dzieci, choc i ich tez zal, ale glownie tu o nia chodzi. Tutajjak zwieje, to bedzie tak samo jak z Guciem, tylko, ze ona bedzie rodzic i glodowac, bo tu nikt nie pomoze jej, a gwarancji, ze bedzie tu podchodzila do jedzenia, nie ma. Tam w Bielsku mozna powiedziec, ze byla u siebie. Ja nie mam gdzie jej przetrzymac, na prawde nie mam gdzie. Kojec musi byc dla Poswietniaczek, a z zagrody czmychnie jak nic. Tylko pozostaje to co na zdjeciu. Jesli decydujecie, ze usmiercam maluchy, to wioze ja na zabieg i niech sie dzieje co chce dalej. Musi byc ciachnieta natychmiast, bo za duzo juz dzieci wydala i zbyt duzo pracy i nerwow bylo zeby ja zlapac. Piszcie, ja czekam. Sama nie bede decydowac. Dla mnie uspic to pikus, ale nie o to chodzi.
  15. [quote name='Patmol']Pipi -masz pełną skrzynkę[/QUOTE] juz mozna pisac
  16. Wiem, dziekuje. Bije sie z myslami, siedze patrze na nich i placze. Glupie my baby, wszystkie placzemy. Ciezko bardzo, ale decyzje trzeba podjac.
  17. wkleje jeszcze kilka, tutaj czeka na dzieciaka drugiego [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742854_p8134483.jpg[/IMG] dziewczynka u doris66 na rekach [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742861_p8134485.jpg[/IMG] narzedzia do wyciagania [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742883_p8134489.jpg[/IMG] tu buniaaga i doris66, ale chodzi mi o pokazanie dzialki [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742886_p8134490.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742946_p8134502.jpg[/IMG]
  18. Tak, mamy ją [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742895_p8134491.jpg[/IMG] tu cala zasikana ze strachu, z synkiem czeka na coreczke, z ktora mialysmy klopoty zeby wyciagnac [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742899_p8134492.jpg[/IMG] od bramki wyjsciowej pomogl nam jakis pan ja niesc [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742910_p8134495.jpg[/IMG] piec godzin zajelo mi umieszczenie jej w budzie. klatka otwiera sie jak drzwi, nie moznabylo podniesc wyjscia z niej tak zeby nie uciekla i podsunac do budy kombinowalam zastawianiem, az w koncu wygielam kilka drutow i podnioslam troche do gory i Rudka weszla. Potem podsunelam delikatnie kijeczkiem maluszki do budy i juz same popelzly do mamy tak bedzie mieszkala, bo nie mam gdzie jej umiescic. klatka jest za duza, zeby mozna bylo ja wniesc do spichlerza, bo tam jest waska bramka przed wejsciem nie wiem co dalej, na prawde nie wiem. . . . . .zal okropny je usmiercac. Moze wychowam i uda się?moze dajmy im szansę. Są tylko dwa? Balam sie to napisac, ale nie podejme decyzji o ich zyciu bez Was. Ja podejme sie trudu wychowania, lecz za waszą aprobatą. Tyle trudu, tak bardzo uciekala, tak schowala te dzieciaczki.. . .bardzo mi jej żal [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742941_p8134501.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270694/42742954_p8134504.jpg[/IMG] Wiecej zdjec w albumie [url]http://www.empikfoto.pl/albumy.html?album_id=1270694[/url] login do albumu: [email]pipi@os.pl[/email] ; haslo: 12abab34
  19. Nie, nie wyje. On jest w ogole jakis inny, nie poznaje go. Tam u dziadka, to szczekal na wszystkich, rzadzil, a tu jest cichutki, spokojniutki i niczym sie nie interesuje. Popiskuje tylko jak wyjdę. Podgladam go prze okno i widze, ze noskiem w drzwiach chwile posiedzi i idzie sie polozyc i juz nie piszczy. A sen jaki ma mocny.
  20. A ja uwazam, ze to ta sama suka. Ogladalam sto razy te zdjecia i jedyne czym one sie roznia, to rozerwane ucho. Upieram się, ze to ona. Troche malo tych zdjec.
  21. Tak, Madallena wiem, ze robila.
  22. Mloda, dwa, trzy lata? moze mniej?
  23. Nie bedziemy dziekowac. Oby sie udalo. . . .musi sie udac.
  24. [quote name='evita.']Pipi- jak tam Michaś po spacerku ? Zjadł już cosik, lepiej się czuje ?[/QUOTE] Zjadl, ale na spacerek isc nie chcial. Ledwo w ogrodku laskawie pozwolil sobie zrobic kilka fotek. Musialam wyniesc, bo wyjsc sam nie chcial. Cyknelam dwie na trawce i szybko uciekl na ganek i schowal sie [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42705148_p8124471.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42705142_p8124470.jpg[/IMG] o, tak zagladal gdzie ja jestem [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42705152_p8124472.jpg[/IMG] a tu troszke zjadl, musialam z chlebem dac, bo inaczej nie chcial dziadek chlebem go karmil [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42705132_p8124469.jpg[/IMG] teraz jak znikne mu z oczu, to piszczy przez chwile, ale zaraz kladzie sie i spi. w dalszym ciagu nic go nie interesuje, ale na Tofcia sie rzuca, musze zamykac. Dobrze, ze tylko kilka dni, bo Toffik cierpi, bo tez mnie kocha i placze zamkniety. Wole dlatego suki, bo predzej sie dogaduja.
  25. [quote name='soniamalutka']Trzymam mocne kciuki za Kubusia[/QUOTE] Ooooo! witaj soniamalutka, po dluuuuuugiej przerwie. Mam nadzieje, ze bedziesz juz z nami i z Twoim netem bedzie juz ok. A jak tam szczeniaki? Dzisiaj chyba trzeci dzien odrobaczania? Pozwole sobie wkleic Twoja tymczasowiczkę Lusię. Tak, bo jedna sunia z Mulawicz jest chwilowo u soni, bo bracia i siostra bardzo jej dokuczali i ona za bardzo po szosie chodzila. Obstawiam na dniach, ze chyba podzielimy sie z soniamalutka szczylkami. Sonia wezmie jeszcze jednego, a ja moze pozostale dwa do siebie. Jest nadzieja na dt dla nich. Madallena jak zwykle pomoże. Jak pojedzie Michas, to moze nazbieramy na szczepienia dla nich? chociaz z jedno, zeby pojechaly zaszczepione(;),[SIZE="1"]tak glosno mysle tylko:oops:)[/SIZE] a to Lusia od dziada [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42630194_p8114426.jpg[/IMG] to na prawde jest kruszynka, choc na zdjeciach nie widac [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42630207_p8114428.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1258941/42630144_p8114415.jpg[/IMG] a tu Bonka z Gumisiem w drodze powrotnej z wczorajszych szczepien [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42656724_p8114432.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...