Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Aniu, doskonale rozumiem. U mnie tak samo zasiedzialy sie trzy maluchy i ani rusz nic sie nie dzieje. Oglaszane są, ale nikt nie dzwoni nawet zapytać. I co tu robić? Jakie one ładne są, blyszczace, szczesliwe.
  2. Aaaaaa, juz zalapalam o jaki chodzi. Tak, jest, tylko deczko sie przypiekl od pieca w zimie. O widzisz jak to jest. . . .otworzyla sie szufladka. Mam jeszcze taką dzierganą bialo-niebieską chustę, od Nevady chyba, to tez kicie na niej śpią.
  3. dziekuje ciociu evita i cioci enia dziekuje pieknie. idziemy teraz z Michasiem na spacerek.
  4. Mialam dzisiaj bardzo sensowny telefon od pani z Bialegostoku w sprawie Kubusia. W piatek, jak nic sie nie zmieni powioze chlopczyka do nowego domku. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/42696213_p8124444.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/42696241_p8124449.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/42696250_p8124450.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/42696219_p8124446.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy49/628612/1271557/42696313_p8124462.jpg[/IMG] trzymajcie kciuki:thumbs:
  5. Tak jest, my tu solidarni jestesmy. Glosujemy wedlug ustalonych zasad.
  6. Łamie sobie glowe:wallbash:, jaki to byl kocyk:niewiem:? szukam w zdjeciach:user:, ale nie moge sobie przypomniec:hmmmm: ani znalezc. . . .bo pomaranczowy jest, ale on taki bajowy, nie z wloczki. Albo lezy w kocach i koldrach/w wersalkach/ albo juz rozszarpany:mad:. I co teraz bedzie?:errrr: Ale mi zabilas cwieka? jaki to kocyk?:oops::roll:;):diabloti::placz: Dziadek nie wie skad sie wzial Michas. . . .przyszedl jak zwykle. U niego kazdy pies, ktorego mial, to przyszedl. Enia, paczki sprawdzone 5 razy, nie spadną na pewno, nie martw się. Zresztą on juz w mieszkaniu. Niepokoi mnie, ze ciagle spi, nie je. Tylko raz zjadl. Teraz zupki dawalam, ale powachal i odszedl. Na razie nie reaguje na nikogo z domownikow. Tofik szurnal w pierwszej chwili, ale Michas odpowiedzial, ja krzyknelam, no i spokoj na razie. Nie wiem jak bedzie jutro, bo na glos silnika bardzo placze. Odpalilam na chwile samochod, bo zauwazylam, ze wczoraj szyby nie zamknelam, a on sie ozywil bardzo i zaczal plakac. Chyba bede musiala na lancuszku zostawic.
  7. Witaj Dogo07 na watku, bardzo nam milo, ze jestes. Kochane, przypominam sie w spr. deklaracji. Zablokowalam sie, a nie moge sobie na to pozwolic. Sorry, ze sie przypominam, ale nie ma wplat od wszystkich.
  8. Alex by nie byl ani w Trypuciach, ani pod Warszawą, bo zniknął chyba. Konkretnie napisz jesli cos wiesz o Trypuciach. Napisz na pw do doris66, jak nie chcesz publicznie.
  9. Igam, bardzo dziekuje. A co z Boną? enia jeszcze nic nie wiesz?
  10. [quote name='suślik']Odradzam hotel w Trypuciach.[/QUOTE] dlaczego? napisz jak cos wiesz
  11. dorisssss :mad:, ja dzwonie i dzwonie, a Ty gadasz z kims i gaaaadaaasz :evil_lol: ([SIZE="1"]na domowy dzwonię ;))[/SIZE] edit: Doris, moze bazarek jakis zorganizujemy. Moze dasz rade, jak ktos podpowie. Dziewczyny przeszukajcie szafy, a na pewno znajdziecie rzeczy, ktore uciesza kogos innego. Moze kilka jeszcze grosikow przybedzie? Koniecznie musimy pomoc Ezie jak najpredzej. Znam ludzi z Hodyszewa i wiem, ze dlugo ona tam nie bedzie, bo psuje na pewno widoki. Pod Sanktuarium nie moze dziadowac pies, to nie uchodzi. Na przeciwko jest urzad gminy i jak wyczaja, ze ona tam sie placze, to juz po niej - wiem co mowie. Prosimy, pomozcie, kazdy grosik sie przyda, a wlasciwie jest potrzebny. doris66 negocjuje stawke, moze uda sie jak najtaniej.
  12. Chyba boli, bo jakis smutny jest i spi caly czas. Psy szczekają, a on sie nie interesuje, nic, a nic go nie obchodzi. Poczytajcie w wolnej chwili. . . .ja jestem w szoku. Nie wiedzialam o tym [url]http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1518420,1,najwieksze-schronisko-w-europie.read[/url]
  13. Ztą ładnoscia to nie wiem [url=http://smajliki.ru/smilie-883518567.html][img]http://s15.rimg.info/1dc705412ec1abc91e5df320cb518f3c.gif[/img][/url], bo on nie byl strzyzony tylko dredy maszynka powycinane. Nie jest ladnie. . . .trzeba bedzie poprawiac. On smierdzial i te dredy zwlaszcza na tyle jego cialka byly okropne. Wet jak zobaczyl, ze ja nozyczkami zaczelam wycinac jak juz zasnął, to zlapal maszynke i powycinal po prostu, tak jak leci. Ale teraz przynajmniej nic go nie ciagnie. Ja dzisiaj go mąką ziemniaczaną zsypalam i zrobilam takie suche pranie. On z fotela zejsc nie chce. Zapraszam do mieszkania, ale nie chce wejsc. Na razie niech odpoczywa, nie bede zmuszac. A dom staly jeszcze nie odezwal sie, czekamy. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42675433_p8124443.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42675430_p8124442.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42675429_p8124441.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42675428_p8124440.jpg[/IMG]
  14. Ja wiem o hotelu w Wasilkowie i nie polecam. Jest jeszcze w Trypuciach pod Bialymstokiem, ale tam 30 zl za dobę (oj, chcialabym zalozyc). Nie damy rady z takimi cenami. Raczej dt trzeba szukac.
  15. Dziekujemy, rowniez pozdrawiamy. Chlopak w nocy poprosil na kupkę. Tak piszczal, ze choc nie bardzo do mnie docieralo co sie dzieje, bo tylko sie polozylam i spalam pierwszym snem kamiennym. Po chwili zajarzylam, ze to on piszczy a w koncu zaczal szczekac. Zalatwil potrzebe i szybciutko myk na fotel. Jak otwieralam drzwi, to Bobo(kot Sylwester) wyszedl za mną, a mnie serce zamarlo, bo podszedl do Michasia. . . . . . .a ten, NIC. Zaraz bedzie sprawdzenie na kociaki. Wyglada na to, ze bedzie dobrze. Jesli tak bedzie, to potem zrobimy zapoznanie ze wszystkimi. [B]Sluchajcie, on nie wie co to jest zarcie w puszce. Powachal i nic. Myslalam, ze nie jest glodny, ale jak dalam suchego to jadl az sie dlawil. A po zabiegu wymiotowal plastikowymi "skorkami" od parowek i jakimis skorkami od wedliny. Pewnie tak karmil go dziadek. Ciesze sie, ze dostal szansę i wreszcie sie skonczy to jego smutne, chlodne i glodne zycie. A zawdzieczamy to Wam Kochane Ciotki - DZIEKUJEMY [url=http://smajliki.ru/smilie-456741447.html][img]http://s4.rimg.info/0251c72fde23b516bf5782b3f3b800a2.gif[/img][/url][/B]
  16. Dziekujemy za mile slowa i wsparcie. Mam nadzieje, ze teraz jak mamy klatke to sie uda. Cale szczescie, ze Rudka jest i nawet jadla. Teraz to my sie przyczaimy na nią o 6 rano, jak jeszcze ludzi nie bedzie na dzialkach.
  17. Na temat transportu jeszcze nic nie wiem, ale jakby trzeba bylo, to bede bardzo prosic. Dzisiaj wplynely pieniazki od Poker i Nevada. Bardzo dziekujemy.
  18. [quote name='zachary']Kochana sunia onkowata i jesli jej nie pomożemy, to jest na prostej drodze do głodowania i marznięcia zimą pod sanktuarium.....Mogę w tej chwili 20 zł zadeklarować na stałe.[/QUOTE] Ciotki, haloooo:multi::multi::multi: sa kolejne pieniążki :loveu::multi: Dziekujemy ciociu [B]zahary[/B]:loveu: Elza ma juz 110 zl :multi:
  19. zasypia [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42656791_p8114439.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42656749_p8114434.jpg[/IMG] dzisiaj brzuszek wyglada ladnie i w pachwinach jest czysto [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy50/628612/1270695/42656736_p8114433.jpg[/IMG]
  20. Tak, juz po wszystkim. Chlopak odsypia sobie na fotelu wsrod karmy. Zostal wykastrowany, zaszczepiony, troszke ostrzyzony. Wet sprawdzil przetoki(czysto). Zrobiona rowniez biochemia. Wynik otrzymam na maila i wkleję. Za wszystko zaplacilam 145 zl + 20 zl paliwo /60zl kastr; 65zl biochemia; 20 zl wscieklizna; 20 zl paliwo/. Nie powiozlam go juz do dziadka, nie mialam sumienia. Dzwonila Madallena i Michas byc moze bedzie mial juz nawet ds. Zdjec kilka zrobilam, za chwile beda.
  21. Tak Malagos. Tu chodzi bardziej o suke. Teraz jest jedyna okazja zeby ja zlapac. Dzisiaj sie nie udalo znowu. Mialysmy ją juz w rekach, ale jak waz sie wila i jak za kark probowalam schwycic wyrwala sie. . . . .nie moge sobie darowac, no nie mogę, bardzo to przezywam. Juz tak bylo dobrze. Dorota zastawila wyjscie, przybila siatke do chalupy i w ziemie śledziami. Padlysmy na kolanach, a dodatkowo doris trzymala koc. Facet walil w podloge i w koncu biedna wyszla. Przecisnela sie dla mnie miedzy nogami, ale doris z zimna krwia zarzucila na nia koc. Ja juz trzymalam ja w rekach, ale ona strasznie sie wyrywala i kasala zebami. . . .no i jak chcialam schwycic za kark, to koc byl za gruby i wyslizgnela mi sie. Randa z Evelin powiozly do doriss66 klatke i bedziemy probowac jeszcze raz. Facet rozmyslil sie z wyrwaniem deski. Powiedzial, ze nie ma czasu. W ogole smialsie i powiedzial, ze my piz** jestesmy. Chyba mial rację. Zwlaszcza ja nie nadaje sie jednak do takiej roboty. Myslalam, ze niech gryzie a ja nie puszcze, ale jak zaczela gryzc to jednak puscilam, nie potrafilam utrzymac. Juz pewnie pisze bez sensu, ale tak bardzo nie moge sobie darowac ze sie nie udalo. Nie moge tez przezyc, ze ta biedna suka tak bardzo sie boi, tak bardzo ukryla te dzieciaczki i tak bardzo sie boi. Niepozwalamy jej wychowac dzieci. No bo przeciez ona nie rozumie, ze my chcemy dla niej dobrze. Zebyscie widzialy jej wystraszone oczy, jej bezsilnosc, walkę. . . straszne to jest. Nie wiem, czy nie gorsze od pozostawienia jej w spokoju i pozwolenie naturze na rozwiazanie problemu. Zle sie z tym czuje.
  22. Dzisiaj chlopczyk bedzie ciachniety i byc moze w tygodniu pojedzie do Lublina na dt.
  23. Dziekuje za zaproszenie. Widac na zdjeciach jak urosla i jaka fajniasta pannica. Nie jest juz taka przepraszam, ze zyje. Teraz to sliczna, pewna siebie malolata.
  24. Slicznoty:loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...