Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. Czlowieku, wez zacznij pisac poprawnie i korzystac z edycji postow.
  2. [quote name='pinkmoon']Jest ciągle głośno, dlatego że tak kreują to media. Ktoś miał ostatnio bardzo ciekawe spostrzeżenie - nie pamiętam, czy te słowa padły w tym wątku czy w innym - że w przypadku pogryzienia przez "neutralną" rasę (a takich zajść jest, zaręczam Ci, równie wiele co pogryzień przez amstaffowate) tytuł newsa zwykle brzmi "Pies pogryzł... / pies zaatakował...", natomiast, jeśli agresorem jest TTB, można mieć 100% że tytuł będzie brzmiał "Agresywny amstaff zagryzł...". [/quote]Podepne sie pod to z jeszcze jednym spostrzezeniem: czy male psy nie gryza? Gryza, tylko kto poleci do mediow i zrobi afere, ze pogryzl go maltanczyk/ratlerek/york/kundelek ledwo siegajacy za kostke? Nawet jakby ktos chcial, to go wysmieja z gory do dolu i z prawej na lewa.
  3. wowo, a jak mowisz, to tez nie robisz prawie wcale przerw? Anyway, to z kilkutonowym usciskiem to mit, tak samo jak czarne podniebienie = agresja. Te psy nie sa jakos szczegolnie grozne, w porownaniu z innymi. Po prostu maja przyklejona latke 'psa mordercy', wiec jak ugryzie i jest pregowane = ast. Owczarek niemiecki zagryzl dzieciaka, ktory wlazl na jego posesje? Jeden artykul. Pseudoast ugryzl dziecko? Fakt, Superexpress, TVN, wp, onet, GW, wszyscy o tym trabia. York mialby problem z zagryzieniem owczarka, ale lab? Czemu nie? Z kazdego psa mozna zrobic wariata. Sam widzialem laby i 'laby' na kolczatce, rzucajace sie na inne psy. Niedawno briard [lub pseudobriard, nie wiem, sa co do tego watpliwosci] rozszarpal jamnika. [B]Kazdy[/B] pies w niewlasciwych rekach jest potencjalnym zagrozeniem.
  4. Loboziu, a po co tyle agresji i bykow? Spokojniej nie mozna bylo? Come on, ona pewnie i tak sie juz tu wiecej nie pojawi, bo swoje zale wylala i poszla, czujac sie moralnie lepsiejsza od uposledzonych kretynow majacych piesy-mordercy :evil_lol: Szkoda juz nerwow ;) Nie oceniajmy ludzi po tym, jakiej rasy/nierasy psa maja.
  5. effcyk, twoja interpunkcja nadal ssie :diabloti: [quote name='behemotka'][SIZE=1]znaki interpunkcyjne nigdy nie są poprzedzone spacją[/SIZE][/quote] W kazdym razie - albo pozwolenie na kazdego psa, albo na zadnego. Najbardziej niebezpieczne rasy [tak z mojego 'podworka'] to... labradory i ONy. Sa duze, ciezkie, lubia wjezdzac ludziom w nogi i je lamac. Ale sa takie urocze :loveu: Male pieseczki tez sa urocze, jak wisza rowerzystom na nogawkach :loveu:
  6. [quote name='filodendron']Ale mam nadzieję, że tylko dla tych ludzi, którzy mają psy a nie dla wszystkich w ogóle? :razz:[/quote]Bo ja wiem... patrzac na zdebilniale mamusie pchajace pociechy prosto na cudzego pieska, zeby sobie poglaskalo, albo wrecz przeciwnie - drace paszcze i szarpiace zainteresowane zwierzem dziecko, ze OH MAI GAAAAAWD TO BYDLE CIE ZEZRE JASIU, WEZ PANIE, TAKIE BESTIE TO NA WSI NA LANCUCH, A NIE PO PARKU, to nie wiem, czy dla wszystkich-wszystkich by sie jakies lekkie uswiadomienie nie przydalo... :cool1:
  7. Jak dla mnie Poezja Ruchu ma wielki plus za to, ze nie tna ogonow.
  8. Basia Z., wez przestan obrazac prawdziwych hodowcow, tak? Sa kundelki i dla nich tez powinny byc domy, ale jak ktos chce konkretnego psa, o konkretnych cechach charakteru, wygladzie, to nie wezmie niewiadomego pochodzenia psa ze schronu. A jak poznac porzadnego hodowce? Pisalem parenascie postow wczesniej, na dogo az sie roi od porad na co zwracac uwage, czego sie wystrzegac. Wystarczy (_._) ruszyc i sie zainteresowac tematem, a nie szukac byle gdzie, byle tanio, byle blisko.
  9. Prosze przestac siac tu mity typu 'kundelki sa najzdrowsze' [czy w druga strone - 'z rodowodem jest 100% gwarancji na zdrowego psa', bo pewnie ktos z tym wreszcie wyskoczy]. Jeszcze ktos uwierzy, i krzywde zrobicie i czlowiekowi, i zwierzakowi.
  10. [quote name='pora']zdominuje amatorów?:roll:[/quote]Nie widzialem jeszcze naprawde dominujacego szwajcara [chociaz sa cwane, oj sa... Moj kiedys zaczal poszczekiwac pod drzwiami w czasie naszego sniadania - ide do drzwi, a tam nikogo. Wracam - rodzina peka ze smiechu, bo pieseczek jak tylko sie ruszylem, wyladowal przy stole i dawaj do mojego talerza sie dobierac :mad:], ale lepiej zapobiegac, niz leczyc ;) Szczeniak najbardziej wyrosniety, rzadzacy pozostalymi maluchami, moze pozniej sprawiac problemy, chociazby z ustawianiem innych psow. Psiak od poczatku wycofany moze wyrosnac na strachajlo - ogromny wysilek wlozony w socjalizacje. Wiecznie pobudzony szaleniec to potencjalne ADHD na czterech lapach, ktore rozniesie chalupe pod nieobecnosc wlascicieli, itd. Stad wazne, zeby hodowca znal swoje szczenieta i byl w stanie doradzic, ktore z nich to wymarzony psiak nabywcy.
  11. [quote name='pora']ps. no tymi hodowlami to nas postraszyliście nieźle..:roll:[/quote]Jesli chodzi o hodowle, to mniejsza z tym, jakiej rasy, ale dobra hodowla powinna sie charakteryzowac: - znajomoscia swojej rasy, czyli hodowca uczciwie powie i plusy, i minusy [unikac takich, ktorzy twierdza, ze w rasie minusow brak!], czesto przy okazji was przepyta z warunkow, jakie mozecie zapewnic, z waszej wiedzy o psach, poprzednich doswiadczeniach, - znajomoscia swoich psow - jesli hodowca potrafi tylko rzucic imie psa i kilka oklepanych textow, powinno to wzbudzic podejrzenie, - zdrowymi, wesolymi i zadbanymi psami - nie kupowac nigdy z litosci psa zaniedbanego, chorego. Zwlaszcza przy duzych rasach to proszenie sie o klopoty w przyszlosci. Oczywiscie psiaki powinny miec metryczki, do wgladu powinien byc przeglad miotu, papiery rodzicow [rodowody, badania na dysplazje]. Powinna byc mozliwosc obejrzenia matki szczeniakow - trzeba zobaczyc jak ona sie zachowuje, bo pierwsze tygodnie zycia to ona ma najwiekszy wplyw na rozwoj maluchow. Po bojazliwej suce szczeniaki tez raczej beda strachliwe. Warto tez poszukac opinii o samej hodowli w necie. Wbrew pozorom nie jest to wszystko takie straszne ;) Po prostu trzeba zdawac sobie sprawe z tego, ze pies bedzie z nami przez kilkanascie lat, wiec nie chcemy na starcie robic sobie problemow i kupic psa, ktory nam nie bedzie odpowiadal np. charakterem. Dla was problematyczne raczej by bylo najbardziej dominujace szczenie w calym miocie, stad wazne, zeby z hodowca porozmawiac czego oczekujecie. Co do BOSow, to drobna uwaga jeszcze, wedlug mnie na plus: one dosc dawno zostaly 'odlaczone' od owczarkow niemieckich [ONkow], wiec nie maja tak scietych tylkow :eviltong: Jesli chodzi o futro, to w Bialej Pasji maja chyba oba typy, dlugo- i krotkowlose.
  12. [quote name='Karmi']Jedno podpada...;)[/quote]No wlasnie, jedno... dlatego nie rozumiem, po co drugie bylo kopiowane - domyslam sie, i niby jestem w stanie pojac, ze pies z jednym uchem cietym, a drugim klapciastym moglby wygladac glupio, ale... no wlasnie - znowu wkraczamy w gusta i gusciki. Ja bym nie kopiowal drugiego i uwazam, ze kopiowanie bylo tu zbedne [a wiec i niezgodne z prawem], jesli ucierpialo tylko jedno ucho.
  13. [quote name='Kaidar']wiem to i rozumiem.. więc jak kogoś wkurza stereotyp innej rasy to niech też nie mówi stereotypowo o innej..[/quote] Czemu? Moze teraz jednostrzalowa galeksandra sie dwa razy zastanowi, zanim znowu palnie jakas glupote? Moze dojdzie do niej, ze tak samo jak ona nienawidzi TTB, tak wlasciciele duzych psow moga jej pojechac, bo wlasciciele malych psow tez swoje za uszami maja.
  14. [quote name='Kaidar']wkurza mnie to jeśli ktoś stereotypowo podchodzi do małych psów.. dlatego taka była moja reakcja a nie inna.. poza tym wiem co to jest ironia i satyra.. w końcu jestem po maturze.. więc nie potrzebuje linków do wikipedii.. jakbym chciała sprawdzić to mam w domu encyklopedie...[/quote] Tez mam w domu encyklopedie, ale zalinkowac sie jej nie da, a przepisywac tez sie nie chce ;) I skoro ciebie wkurza stereotypowe podejscie do malych psow, to zrozum, ze innych wkurza stereotypowe podejscie do TTB.
  15. Moj nick jest odmienny. Co dalej? Dalej dzialamy tez na innych watkach i w roznych kierunkach, bo uderzanie z jednej strony jest bezcelowe. Polecam watek akcji pod sejmem [ze wzgledu na kiepski net nie zapodam linka].
  16. [quote name='iza']Szwajcary sa teraz dosc modne , jesli sie na takiego zdecydyjecie to zastanówcie sie dobrze nad wyborem hodowli (zeby potem nie było płaczu) [/quote]Modne beda moze za kilka lat - modne to sa labradory i ONki, ze w kazdym miescie masz co najmniej 5 hodowli. W Wielkopolsce wiem, ze akurat mozna mowic, ze szwajcary sa modne, bo rzeczywiscie - tam jest kilka hodowli, ale bez przesady. W calej Polsce hodowli szwajcarow ile jest? 15? To juz 'moda'? :roll: Skoro szwajcary sa az takie moda zepsute, to wole nie myslec o naprawde modnych rasach - toz to mutanty transgeniczne musza juz byc :roll: Hodowle nawet bardzo niemodnej rasy trzeba dokladnie sprawdzic, to chyba oczywiste? [quote]Ja bardziej polecałabym jednak PODHALANA ( po pierwsze dlatego, że nie są modne - moda bardzo psuje rasę)[/quote]Troche na fanatyka szwajcarow wyjde, ale... gdzie jest 'po drugie'? No bo serio - polecac rase tylko dlatego, ze nie jest modna? :roll: Podaj plusy i minusy, bo tak to mozna polecic mniej wiecej kazda rase poza labkami, goldenami, ONkami, yorkami, TTB i czilkami :cool1:
  17. [quote name='tabaluga1'][FONT=Verdana]Przepis art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt brzmi:[/FONT] [FONT=Verdana] „ [B]Zabiegi lekarsko – weterynaryjne na zwierzętach są dopuszczalne dla ratowania ich życia [/B][/FONT][FONT=Verdana][B]lub zdrowia[/B] oraz dla koniecznego ograniczenia populacji i mogą być przeprowadzane[/FONT][FONT=Verdana] wyłącznie przez osoby uprawnione ” .[/FONT] W tym kontekście poczytaj siebie . Może teraz zatrybisz ? :shake:[/quote]Nie wiem jak bylo w tym konkretnym przypadku [i dalej nie czaje, po co drugie ucho tez], ale zakladajac, ze pies mial tak poszarpane ucho, ze bylo w strzepach, to nie podpada to pod ratowanie zdrowia? Czy chodzi o upierdliwe czepianie sie slowa 'kopiowanie'?
  18. [quote name='Kaidar']o przepraszam.. mój nie należy do typu jazgotów... i ciekawa jestem z czego mam się tłumaczyć?? z tego że pies żyje?? ma takie samo prawo do życia jak amstaff, doberman czy inny pies.. mój psa w zupełności przypomina.. mam płacić większy podatek tylko dlatego że mój pies waży 3,7 kg i że robi mniejsze miny niż taki np sznaucer olbrzymi?? sory ale to nie logiczne poza tym u mnie już od dawna podatku od psa nie ma więc jak mam niby płacić?? możesz mi na te pytania odpowiedzieć??[/quote] [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia"]Ironia – Wikipedia, wolna encyklopedia[/URL] [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Satyra"]Satyra – Wikipedia, wolna encyklopedia[/URL] + czytanie ze zrozumieniem i wiekszy dystans do siebie ;)
  19. [quote name='Justynak']Ups... :oops:. Bardzo przepraszam za "zbabienie", ale na tym forum tyle kobiet, że nawet nie wzięłam pod uwagę innej opcji ;).[/quote]Zanim sie zrobilem forumowym krzykaczem, to ciagle sie to komus zdarzalo :eviltong: [quote]Czyli mam rozumieć, że szwajcar mieszkający z pracującymi poza domem dwunogami nie dostanie totalnej depresji i/albo nie będzie umilał życia sąsiadów wielogodzinną, głośną rozpaczą spowodowaną samotnością?[/quote]Moj na poczatku, jak byl malutki, to tak robil [chociaz wiecej bylo po prostu piszczenia, niz szczekania]. Trzeba go bylo oduczac, a i tak po prostu z tego wyrosl. Jesli od pierwszych dni bedzie przyzwyczajany do zostawania [na poczatku na krotko - pare minut], to powinien pominac etap prawdziwych koncertow. [quote]A jak mogła by przedstawiać się sytuacja w przypadku sporadycznego wyjazdu na kilka dni reszty stada i pozostawienia psa w towarzystwie i pod opieką kogoś innego (oczywiście psu znanego, ale nie domownika)?[/quote]Nie mam pojecia, nie mialem takiej sytuacji.
  20. Tak, evl juz sprostowala ten drobny szczegol :evil_lol: Wracajac do tematu: na poczatku byly problemy, ale dosc szybko sie przyzwyczail. Zdarza mu sie zaszczekac dwa-trzy razy, kiedy przyjezdzam do domu i alarm w samochodzie wlaczam, ale to raczej uciazliwe nie jest. Gorzej, ze musi sie wylewnie przywitac, wiec nie ma co liczyc na to, ze sie wejdzie do cichego, spokojnego domu - raczej trzeba patrzec pod nogi, zeby sie o psa nie przewalic :evil_lol: No i oczywiscie wtedy pies tanczy z radosci, wije sie, przeciaga, klania, zacheca do zabawy, mruczy, a wszystkie torby, plecaki, teczki trzeba obwachac, panstwa najlepiej oblizac i bron boze nie mozna wypuscic ich z zasiegu wzroku - to niedopuszczalne! :evil_lol:
  21. [quote name='pora']rozumiem też, że osoby przywitane sa ok i tylko takie wypuściłby z domu?[/quote]Powiem tak: nie mielismy sytuacji, zeby ktos probowal na sile sie przez 50 kg psa przebijac :evil_lol: wiec nie wiem jak z tym wypuszczaniem - facet po prostu stanal jak wryty i bal sie ruszyc, ciezko wiec stwierdzic, co psiak by zrobil. Fakt jest, ze jak tylko matka weszla do pomieszczenia i sie do faceta odezwala, to pies od razu polozyl siersc i zaczal merdac ogonem, przywital sie i stracil zainteresowanie. [quote]dzieci pytają, jak współżyje z innymi domowymi zwierzakami , bo planujemy kota, królika..czy trzeba te zwierzęta jednocześnie do domu wprowadzić?[/quote]Tu niewiele moge poradzic. My szczeniaka kupilismy do dwoch doroslych kotow, wiec to raczej z ich strony byl problem... z tego co obserwuje, to generalnie dogaduja sie bez problemow, poza tym, ze pies chce sie bawic z kotami, a jeden kot za nim nie przepada, za to drugi sie nie moze zdecydowac, bo chcialby, a sie boi :eviltong: Krolikow nie zna, ale z myszoskoczkami sie zapoznal - mozna bylo je puscic na pokoj, pies zadowolil sie obwachaniem i omijaniem szerokim lukiem. Generalnie to jak szwajcar juz zrozumie, ze jest o wiele wiekszy niz reszta zwierzynca, to nie ma problemu. Kotem bym sie w ogole nie przejmowal, zwlaszcza kociakiem, bo te psy sa opiekuncze w stosunku do maluchow. Co najwyzej zwracac uwage, ze jak kociak by mial dosc czulosci i ewakuowal sie w wyzsze rejony [stol, szafka], to zeby pies z rozpedu za nim nie polecial :evil_lol:
  22. Podepne sie pod to, co pisze Martens. Sam mam duzego szwajcara, to moge :eviltong: Zacznijmy moze od wad. Szwajcar kocha domownikow. Do przesady. Przy szwajcarze trzeba sie liczyc z tym, ze jego paszcza bedzie pierwsza rzecza, ktora sie widzi rano, i ostatnia, ktora sie widzi wieczorem. Pojdzie za domownikami wszedzie, nawet pod prysznic, jezeli go najdzie ochota. Wada jest tez jego pewne... lekcewazace podejscie do sprawy karnosci. Moj podobno [wg. szkoleniowca] i tak jest jednym z co bardziej poslusznych szwajcarow, jakie na szkoleniu byly, ale owczarek niemiecki to to nie jest i nigdy nie bedzie. Sa lakome, ale nad smakolyka potrafia postawic sporo rzeczy, tak wiec... szkolenie od malego jest bardzo wazne. Jesli chodzi w ogole o sprawy zywieniowe, to nie jest tak zle, my naszego aktualnie zywimy miesiecznie za ok. 150zl, jednak nieludzko wazne jest, zeby szwajcara nie przekarmiac. One kochaja jesc i nigdy nie maja dosc. Dwa kilo miesa? Prosze bardzo, polozy sie przy misce, ale bedzie wciagac dalej. Juz umiera, juz nie moze, ale zje, a ruszysz sie tylko do kuchni, to od razu poleci za toba, ze on jest takim malutkim, biednym, zaglodzonym pieseckiem i daj mu papu. Problematyczna nieco moze byc siersc - to duze psy, wiec siersci jest duzo, wiec trzeba raz na tydzien-dwa przeczesac, w okresie linienia czesciej. Jest to pies mogacy mieszkac na dworzu [gruby podszerstek], jednak naprawde tego nie polecam - to pies rodzinny, potrzebuje duzo kontaktu. Z przyjemniejszych spraw: - agresja... jaka agresja? Moj pies agresywny absolutnie nie jest. Nie gryzie, bardzo rzadko powarkuje [dwa razy w zyciu slyszalem, zeby warknal z irytacja - oba przy okazji choroby, jak juz mial serdecznie dosc obmacywania go przez veta], co nie zmienia faktu, ze jesli w domu jest obcy, ktorego panstwo nie przywitali - probuje obcego odstraszyc. U nas zlodzieja [na tarasie] obszczekal basem, a naprawiacza pieca [nie widzial, ze go wpuscilismy] po prostu... no... stanal i gapil sie na niego. Irokeza na grzbiecie postawil, dal znac, ze jest, i stanal w przejsciu, zeby pan nie mial jak zwiac, poki ktorys z domownikow nie przyszedl i sie z panem jeszcze raz nie przywital. Dzieci, psy, koty - wszystkich kocha. Dzieci ci u nas niedostatek, ale na spacerze, czy na wybiegu, jesli jakis mlody ludzik chce mi psa pomolestowac, to nie ma problemu, psiur jest wyrozumialy i znosi w spokoju wszelkie przejawy milosci. Jezeli ma dosc - predzej wstanie i odejdzie, niz ugryzie. Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze to duze i ciezkie psy - mlody szwajcar, nie do konca zdajacy sobie sprawe ze swoich rozmiarow, moze dziecku przypadkowo zrobic krzywde, jesli np. na nie wpadnie biegnac za pilka, - generalnie nie drze paszczy bez potrzeby, - to duzy, masywny pies - raczej nie rusza za zwierzyna lesna, bo... jest na to za wolny. Dlugi, kilkugodzinny spacer po lesie bardzo chetnie, ale np. bieg przy rowerze to juz nie, - jezeli macie tam prawdziwe zimy, ze sniegiem, a nie blotkiem... no to macie niesamowite szczescie! Poczekac, az pies podrosnie [12-18 miesiac] i dawaj kupowac mu szelki do ciagniecia! Te psy kochaja taka robote - nie bez przesady byly nazywane koniem dla ubogich. Zadna praca tego psa nie uszczesliwi tak bardzo, jak ciagniecie w zimie sanek z dzieciakami, - to raczej psy pilnujace sie swojego terenu. Oczywiscie nie znaczy to, ze samiec nie ruszy za suka w cieczce, ale bez szczegolnych okolicznosci zwykle szwajcar nie bedzie kopal w ogrodzie, probujac przelezc pod siatka, czy w inne sposoby szukajac mozliwosci zwiedzenia kawalka swiata. No, mam nadzieje, ze udalo mi sie obie strony medalu przedstawic, w kazdym razie, jakby co, to zapraszam na forum szwajcarskie: [URL="http://www.szwajcary.com"]Portal Wielbicieli Szwajcarskich Psów Pasterskich • Portal[/URL] ;) Na wszelakie pytania dotyczace mojego bestyja tez bardzo chetnie odpowiem na dogo, czy to w tym watku, czy na PW.
  23. [quote name='ulvhedinn']A swoją drogą, jak to jest z tymi urazami ucha? :diabloti: Pałek ['] miał nieprzeciętną skłonność do bójek, ucho w strzępy poszło trzy razy, dwa razy poskładane, za trzecim nie całkiem- zostało długie rozcięcie dzielące ucho na dwie części i nadające mu jeszcze bardziej zawadiacki wygląd. Skąd więc u innych psów taka konieczność uchlastania ucha (a wogóle obu) na krótko? :cool3:[/quote] Zalezy jak drugi pies zlapie, imo. No ale niewazne, mojemu to nawet jakby pol ucha urwalo, i tak drugiego bym mu nie 'dopasowywal' :cool1: Btw, nie wiem czemu, ale jakos dopiero po tej wypowiedzi uswiadomilem sobie pewien drobny szczegol sprzed roku. Bawilem sie w parterze z moim szczeniorem i przypadkiem, uwaga uwaga - chlasnal mi ucho zebiszczami :evil_lol: Szytego nie mialem, ale dla wszystkich tych, ktorzy twierdza, ze ucho nie boli/malo boli: podobno ryknalem, ze juz mniej bolalo jak mi samochod w dupsko wjechal - ot, takie malutkie porownanie :razz:
  24. Karmi - bylbym wdzieczny, gdybys nie wrzucala moich cytatow do tego samego posta, gdzie cytujesz jakies durne tematy. Jeszcze ktos pomysli, ze ja sie tam udzielam, albo popieram takie bzdury.
  25. [quote name='Iwona77']Jak mój pies bawi się ze swoją siostrą, nawet na łące![/quote]Moj bawi sie tylko w miejscach, ktore uznam za bezpieczne, a laki za takie miejsce nie uznalem. Ma kilku blizszych znajomych, ale generalnie chetnie pobawi sie z kazdym, kto ma na to ochote i w sposob, w jaki ma ochote - z amstaffem, czy rodezjanem bedzie duzo warczenia, przepychania sie, skakania na siebie, a z beaglem bedzie raczej biegal, dawal mu sie maltretowac, wciskal sie pod lawki i w rozne zakamarki. [quote]jak słysze, że zaczynają warczeć i bawią się ostrzej rozdzielamy je.[/quote]Bo jest warczenie i warczenie. Trzeba po prostu znac swojego psa, rozrozniac jego normalne, zabawowe warczenie, od warczenia 'odwal sie, koles, bo dam ci po pysku'. [quote]Jak jeden, najczęściej mój łapie drugiego za ucho wołam go i mówie:" nie wolno gryźć" jak nie słucha i gryzie dalej do domu i koniec zabawy. I żaden sobie ucha nie rozerwał![/quote]No widzisz, fajnie, tylko ze ja nie mowie o celowym gryzieniu i pozwalaniu na gryzienie. Chodzi mi o normalna zabawe, z ktorej pies moze wrocic podrapany, czy przypadkowo zahaczony zebem, czy nawet blaszka od szczepienia. [quote]i jakoś nie wierze, że pewne rasy mają skłonność do tego typu "wypadków" BZDURA TOTALNA[/quote]Chodzi ci o epidemie rozwalonych uszu u ras, ktore sie tradycyjnie tnie, zgadza sie? Jesli tak, to nie da sie ukryc, ze to bzdura, jednak nie nalezy z gory sobie zalozyc, ze te rasy nie maja prawa do wypadku losowego. [quote]Wystarczy nauczyć psy się bawić, mój jest wyjątkowo zacięty i gdybym go nie hamowała to nie tylko ucho by sobie z niejednym porozrywał:smile: wszystko zależy od właścicieli![/quote]Duzo zalezy od wlascicieli, ale nie wszystko - nie da sie w 100% kontrolowac calego otoczenia.
×
×
  • Create New...