Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. W zeszlym roku byla taka ostra ta zima, sniegu pelno, to dopiero szalenstwa byly :evil_lol: Nie ma to jak widok 40+ kg 'szczeniaczka' tarzajacego sie w sniegu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Moze to nieekonomiczne, ale w tym roku tez niesmialo licze na snieg - szelki pociagowe sa, uczyl sie w nich ruszac i lubi je, moze wreszcie naucze go ciagania wozkow itp :oops:
  2. Moze to przez pogode? Moje bydlatko jest szlachcicem cholernym :mad: 'Deszcz pada? DESZCZ? [B]Ja[/B] mam wyjsc jak pada [B]deszcz[/B]?! Jak jest [I]mokro[/I] i [I]zimno[/I], i [I]pada[/I]?! :crazyeye::crazyeye:'
  3. Chcialbym najmocniej przeprosic Kociabanda2. Bamboo zwrocila mi uwage na to, ze nie skomentowalem pomyslu wysylania do poslow co bardziej drastycznych przypadkow znecania sie nad zwierzetami. Mialem skomentowac, i jakos... nie wiem, ucieklo mi to :oops: Pomysl jest swietny, a [niestety] nie brakuje tez materialow. Widze tu dwa problemy tylko: 1. znieczulenie badz zniechecenie poslow [duzo drastycznych fotek], 2. malo kto bedzie chcial od siebie cos napisac, bysmy pewnie musieli kazdy przypadek opisac i gotowca dawac, co wywola pewno efekt podobny jak i te listy: 'spam, spam, jestescie jedna osoba!' :roll: Z innej beczki: wiem, ze 'ktos' ma fajny pomysl co do listow, ale nic nie powiem, bo nieoficjalnie to wiem :evil_lol:
  4. Po prostu wolimy miec psy zniewolone, niz rozjechane :evil_lol:
  5. [quote name='gops']jesli chodzi o spacer , pudel reaguje nawet na slowo "idziemy" "chodz" czy "dwor" nawet jesli to nie bylo skierowane do niego, a suczy trzeba powiedziec " idziemy na dwor " czy " chodz, idziemy " wtedy zakuma :lol: sa rozne sytuacje gdzie moje psy wykazuja sie inteligencja lub nie , i nie zawsze to pudel jest madrzejszy, jesli chodzi o komendy i nauke ich to moge powiedziec ze pudel jest 100 razy w tym przypadku madrzejszy[/quote] Jesli chodzi o komendy i nauke, to pudle chyba sa w ogole w czolowce ras, jesli sie nie myle? Chodzi mi o ta liste ras najlepiej wspolpracujacych, czy cos takiego. W kazdym razie, to co opisalas poza komendami... no jakbym czytal o moim psie, i psie dziewczyny :evil_lol: Bazyl lapie wszystko w lot, a moj? Czasami na smycz go zapne, a ten dalej nie zakuma, ze idziemy na dwor :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale Bazyl juz dorosly, powazny pies. Moj to nadal dzieciuch, moze kiedys mu sie pouklada pod kopula :eviltong: Guerreira - nie wiem, w ktorym miejscu obrazilem ciebie, ale troche zabawne, ze najpierw mnie obrazasz, a pozniej wyskakujesz z haslem o nieobrazaniu innych.
  6. Rowniez chcialbym sie serdecznie przylaczyc do gratulacji.
  7. [quote name='Guerreira']Chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał... Napisałam, że wypowiadać się na temat inteligencji psów nie będę i tego nie zrobiłam[/quote]Nie, napisalas, ze dywagacje na temat inteligencji psow sa dla ciebie bez sensu, a dalej dalas przyklad wykonywania komend, co z kolei bez sensu jest dla mnie. [quote]Ty to robisz i wyciągasz wnioski z przesłanek, których nie było.[/quote]? Jakie wnioski, z jakich przeslanek? Piszesz dalej o wlascicielu, ze jak pies nie chce wykonywac komendy, to nie psa, a jego wina. I czesciowo masz racje. Za to nie zgadzam sie z laczeniem inteligencji i wykonywania komend. Na tej zasadzie to moj pies jest jakims porypancem - 'odsun sie' nauczyl sie za drugim, czy trzecim zamachem bez nagrod, za to warowania nie opanowal po roku nauki, mimo sowitego wynagradzania. [quote]Tu raczej było picie do rozumności właściceli aniżeli do inteligencji psów. A poza tym piszesz "[I]Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy[/I]" a nie np. "[I]u ludzkich ras[/I]" (bo gdybyś tak napisał/a to był/a byś posądzony/a o nietolerancję) czyli też uważasz, że inteligencja nie zależy od rasy a zwyczajnie od każdego z osobna - czy to człowiek czy to pies...[/quote]Trudno jest mowic o inteligencji ludzkich 'ras' OMG RASISTA, RASISTA, bo za bardzo sie od siebie roznia. Czarni przez setki lat byli traktowani jako 'nizsza rasa', mieli ograniczony dostep do edukacji, wiec nawet i w dzisiejszych USA czesto to oni sa uwazani za glupszych, bo jest u nich procentowo wiecej gosci noszacych krok w kolanach, ktorzy nie potrafia jednego zdania w ojczystym jezyku sklecic. Z drugiej strony nie mozna odmowic inteligencji Japonczykom, ale tez nie jest to stricte inteligencja 'zachodnia' - jak znajde ten artykul, ktory mi sie gdzies przewinal, to zalinkuje. Po prostu nie idzie zmierzyc ta sama miara inteligencji ludzi, ktorzy sa z tak roznych kultur. Wracajac do psow - tak jak pisalem, zalezy, co rozumiemy pod pojeciem inteligencji. Np. patrzac na wypowiedz gops - uwaza, ze inteligencja objawia sie blyskawicznym wyuczeniem nowej komendy. Ja natomiast uwazam, ze inteligencja to samodzielne myslenie. Moj pies jest debilem :evil_lol:. Pileczka wpadnie pod komode, pies nie umie jej wyciagnac, bo tylko wypycha ja glebiej, nie widzi zadnej zaleznosci miedzy wyrywaniem sie do innego psa, a uciskiem na gardle. Pies mojej dziewczyny jest cholernie inteligentny, bo np. wylapuje poszczegolne slowa i drobne gesty w rozmowie ludz-ludz i kojarzy to ze soba. To nie jest zwykle 'Bazyl, spacer' i pies sie melduje pod drzwiami, ale w tej chwili mi nie przychodzi do glowy zaden przyklad.
  8. [quote name='Guerreira']A dywagacje na temat inteligencji psów są dla mnie zwyczajnie bez sensu - jeśli pies nie chce wykonać jakiejś komendy, której go uczyliśmy cały dzień to raczej wina jest nasza a nie psa... Może nie potrafiliśmy go odpowiednio zainteresować? Albo nie dostał odpowiedniej nagrody za wykonanie czegoś? A pamiętajmy, że psom musi się opłacać , żeby coś wykonały :)[/quote]Dywagacje na temat inteligencji psow sa jak najbardziej na miejscu. Wsrod ludzi spotyka sie piramidalna glupote i geniuszy, czemu u psow by mialo byc inaczej? No i zupelnie sie nie zgadzam z mierzeniem inteligencji psa checia wspolpracy z czlowiekiem. W ten sposob z gory zakladamy, ze najinteligentniejsze sa te, ktore nam najbardziej w tylki wchodza :evil_lol:, a najglupsze rasy to psy od lat hodowane na indywidualistow majacych samodzielnie podejmowac decyzje.
  9. Ok, jeszcze tego textu nie skonczylem, ale weny mi zabraklo. Jesli macie jakies uwagi, to walcie. Probuje cos tez napisac w ramach reklamy rodowodowych, ale srednio mi idzie. Za to apel do portali w mojej wersji wyglada tak:
  10. Tak lepiej. Tylko drobny szczegol: nie ma jakiejs 'mojej' inicjatywy. Jest moje zdanie, ktore w ten wlasnie sposob wyrazam: poslowie obejrzeli sobie reportazyk i postanowili dzialac. Szkoda, ze nie tam, gdzie te dzialania by naprawde mialy szanse zmienic duzo. Co wiecej - pewne fragmenty z ich interpelacji uwazam za wrecz szkodliwe w polskich warunkach. Ale ok, ok, whatever.
  11. Karmi, pomylilas chyba dogomanie z joemonsterem. Z mojej strony koniec dyskusji, bo w tym momencie juz trollujesz.
  12. OMG :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pitbull deep purple nose Wielki Wezyr Mustafa Opel Corsa :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  13. Karmi, przestan sobie jaja z pogrzebu robic. Glupia nie jestes, wiec nie udawaj, ze nie rozumiesz. W ktorym to miejscu stwierdzilem, ze ZK trzeba zostawic w spokoju, bo jest tam za malo psow, zeby w ogole sie tym interesowac? Dla przypomnienia: [quote]Nie uwazam, ze ZK nalezy zostawic w spokoju, ale trzeba najpierw sie zajac tym, gdzie jest najwieksza patologia.[/quote]Jesli nie rozumiesz tego tekstu, czyli nie wiesz, ze chodzi mi o zajecie sie organizacjami kynologicznymi [akurat wspomnialem tylko o ZK, bo to najwieksza] w momencie, kiedy opanujemy sytuacje reszty 'rynku'... no to sorry.
  14. [quote name='Karmi']Twoje myślenie jest oparte błędnie pojętej zasadzie równości: jest źle ale sprawiedliwie. Tymczasem od hodowców zwierząt rasowych można i należy wymagac więcej. Tak jak ma to miejsce w przypadku zwierząt gospodarskich gdzie istnieją normy związane z hodowlą, dokumentacją (np. rodowody), handlem, kontrolą weterynaryjną czy też funkcjonowania samych stowarzyszeń. Jedyne normy jakie istnieją odnośnie hodowli zwierząt rasowych domowych są normami prywatnymi, wewnętrznymi normami stowarzyszeń kynologicznych lub innych stowarzyszeń hodowców zwierząt rasowych. Stowarzyszenia takie, jak wiadomo, nie są w stanie w pełni wyegzekwować tych norm od własnych członków. Ustawa o hodowli zwierząt nie dotyczy w ogóle zwierząt domowych i w tym sensie hodowcy psów nie podlegają żadnym państwowym obowiązkom ani żadnemu nadzorowi organów państwa nad ich działalnością. To błąd.[/quote]Nie domagam sie jakiejs 'sprawiedliwosci', tylko tego, zeby zabrano sie za problem od tej strony, gdzie problem jest najwiekszy. Hodowle rasowcow to stosunkowo maly procent w porownaniu do ogolu - gdzies mi mignelo, ze rodowodowych psow jest ok. 3-5%, ale nie moge tego potwierdzic, bo po prostu nie pamietam zrodla. Jezeli nawet ich by bylo 10%, to nieprawidlowosci typu 'hodowla', o ktorej czytali poslowie to nie norma, a tez jakis procent z procenta. Nie uwazam, ze ZK nalezy zostawic w spokoju, ale trzeba najpierw sie zajac tym, gdzie jest najwieksza patologia. [quote]ps. W tej chwili właśnie ,,czepiasz się" tylko hodowli rasowych.:razz: Wg Twojej teorii dotyczących masowej rezygnacji z bycia ,,prawdziwym hodowcą" wszyscy włąściciele Bentleyow, Maybachow, Ferrari i tym podobnych wozow powinni przesiąśc się na rowery...[/QUOTE]Jezeli chcesz Bentleya, ale zeby nim jezdzic, musisz wyrobic sobie trzy rodzaje prawa jazdy, zdac jakis dodatkowy egzamin [nie wiem, powiedzmy z historii transportu od czasow wynalezienia kola], i co roku spowiadac sie jakiemus urzednikowi, ze garaz jest przeznaczony wylacznie na Bentleya, a najblizszy mu przedmiot stoi minimum 1m od niego, to bedziesz jezdzic Toyota. Tansza, mniej klopotliwa, a spelnia swoj cel [jezdzenie] tak samo jak Bentley. No i jak zaliczysz slupek, to mniej boli :evil_lol:
  15. Moim zdaniem branie sie za hodowle rasowcow jest bzdurne w momencie, kiedy przewazajaca wiekszosc psow w PL to kundle. Rownie dobrze mozna w ramach walki z przekraczaniem predkosci nalozyc na wlascicieli Bentleyow, Maybachow, Ferrari i tym podobnych wozow, jakies dodatkowe obowiazki, oplaty, czy whatever. Karmi - mam swoje zdanie i bede go bronil. Nie mam obowiazku zgadzac sie z toba. Jesli cos dla mnie jest bzdura, to jest bzdura, i twoje docinki tego nie zmienia. Argumentem w dyskusji nie jest text typu 'i oczywiscie twoje zdanie jest jedyne prawdziwe'. Podaj mi sensowny argument za czepianiem sie tylko hodowli rasowcow, to moze zmienie zdanie co do tej interpelacji. Jak na razie to widze w mozliwych konsekwencjach tego typu zmian prawnych watpliwa poprawe losu psow rodowodowych, oraz wrecz zachete do pseudohodowli: skoro trudno bedzie zostac prawdziwym hodowca, skoro beda jakies ostrzejsze przepisy dot. hodowli, to po co sie meczyc - suka, pies, kundle w typie sie bedzie sprzedawac i bedzie git, a tamci beda sprzedawac jeszcze drozej, to w ogole juz cud miod i orzeszki.
  16. [quote name='tabaluga1'][FONT=Verdana]I tę konkluzję podpisaną przez jakiegoś biedaka na szczeblu ?[/FONT][I][FONT=Verdana] [/FONT][/I][/quote][FONT=Verdana]Znam. Co wiecej - uwazam, ze gosciu ma czesciowo racje. Nie wykorzystujemy tego, co juz mamy w rekach. W watku wystapienia sejmowego albo wystapienia pod sejmem jest ten text omowiony, jesli nie jest omowiony tutaj. Wystarczy poszukac. [/FONT] [FONT=Verdana][quote]Tak to zostawisz ? Będziesz się tylko napawał ? [/FONT][FONT=Verdana]Wymyśl coś mądrego ! Pokaż że potrafisz ! Lider jesteś czy zwyczajna zrzęda ? [/FONT] Modny banerek to nie wszystko .[/quote]1. Tak, tak to zostawie. 2. Moge tez siedziec i ladnie wygladac, jesli chcesz. Po raz ostatni: nie napawam sie. 3. Zrobione. 4. Zrobione. 5. Stworzylas sobie jakis wyidealizowany obraz, ktory ci nijak nie przystaje do rzeczywistosci. Liderem nie bylem, nie jestem, i byc nie zamierzam. 6. Wykreowalem jakas mode? :-o Chyba czas najwyzszy wlaczyc z powrotem pokazywanie obrazkow - jeszcze sie okaze, ze cale dogo jest w czerni i bieli [najmodniejsze sygnatury tego sezonu, tylko u shina! Zamow jedna, druga gratis! :evil_lol: [SIZE=1]szkoda, ze avka zmienilem, ten z 10 dywizji byl bialo-czarny, taki modny dodatek[/SIZE]]
  17. A ja spokoju nie dam. Jak czegos nie wiem, to nie kozakuje, ze jaki to ja mundry jestem. Nie podbiegam do tych ludzi i nie mowie im, ze ojejku, jaka maja ladna malpke, o przepraszam, to ich dziecko, wiec wymagam tez, zeby i oni sie nie chwalili swoja wiedzom i mondrosciom.
  18. Nie mam zamiaru sie licytowac co kto zrobil, bo nie po to robie, zeby mi fanklub zakladali. Nie obrazam sie, tylko mam dosc tego, ze dogomaniacy tak kochaja brac sie za wszystko w mozliwie glupi sposob, a jak ktos juz przygotuje porzadna akcje, ktora moze pozniej robic za punkt wyjscia dla kolejnych - to sie ludki burza. Ja swoje zrobilem, wielu osobom sie to nie podoba, bo kochaja swoje PWP i babranie sie w syfie na pokaz, wiec krzyzyk na droge. Bede zachecac do dalszej roboty kazdego, kto robi madrze, ale jak ktos robi glupio, jak w tej interpelacji, to bede krytykowal.
  19. O to chodzi, ze walka o jakies prawne ramy dla hodowli psow rasowych to zajecie sie problemem od dupy strony, i tyle. I nie zamierzam wychodzic z zadnymi interpelacjami. Ja swoje zrobilem, i za swoje oberwalem, w powazaniu mam juz te problemy.
  20. Przegralas zaklad :eviltong: Nie no, to tak ogolnie bylo. Mi tam sie ta interpelacja po prostu srednio podoba. Hodowcy nie maja kwalifikacji zawodowych - to mi sie tez bardzo nie tegesuje. I mean... sure, byloby milo, gdyby hodowcy naprawde poprawiali rase itp itd, zamiast po prostu sobie miec utytulowana suke i rozmnazac z najlepszym repem, na jakiego ich stac, ale... kurcze no, zaraz sie okaze, ze jak z ziemia rolnicza - nie masz wyksztalcenia takiego i siakiego, to nie mozesz kupic, a tu: rozmnazac. Jakos nie wydaje mi sie, zeby trzeba bylo konczyc jakies dziwne kierunki na Akademii Rolniczej i jej podobnych, zeby hodowac psy z glowa. Zreszta powiedzmy sobie szczerze - w ZK owszem, jest problem, ale zdecydowanie wiekszy problem jest poza nim. Chyba dosc bezpiecznym stwierdzeniem bedzie, ze w ZK wiekszosc hodowcow sie trzyma przepisow i zdrowego rozsadku, natomiast poza ZK, to juz czysta samowolka. Dzika walka z hodowlami psow rasowych g... da, bo to nie tam jest najwiecej patologii :shake: [COLOR=PaleTurquoise]W ogole to bede na dogo zdecydowanie rzadziej, bo studia na polibudzie juz mi daly kopa w cztery litery. Czemu do diabla pracujemy na wycofanych dawno z druku ksiazkach z lat '70? Sie nie dziwie, ze pozniej drogi mamy, jakie mamy, jak czterdziesci lat postepu technicznego totalnie sobie pomijamy :mad:[/COLOR]
  21. Przyznam szczerze, ze interpelacje przejrzalem pobieznie, ale... z czego w ogole sie cieszyc? Dotyczy ona hodowli zwierzat [B]rasowych[/B], od tego zacznijmy. Dalej panowie jecza, ze nie ma regulacji dotyczacych [B]kwalifikacji zawodowych hodowcow[/B], a jeszcze dalej, i tu cytat: [quote]Przy okazji regulacji dotyczących hodowli warto również, wzorem innych państw, pokusić się o ustalenie warunków przebywania psów z właścicielami (np. w blokach, w małych mieszkaniach, warunki do wyprowadzania). W wielu krajach, np. w Austrii, trzeba [B]uzyskać zgodę współlokatorów na posiadanie psa w domu wielorodzinnym[/B].[/quote]Panowie cos tam wydumali, cos chcieli ruszyc w dobra strone, a wyszlo jak zawsze. Mile, ze sie przejeli zwierzakami, ze wspominaja o podrzucaniu szczeniat sukom, o ciaglym rozmnazaniu, ale mam dziwne wrazenie, ze wzieli sie za to od dupy strony. Zwlaszcza ten podgrubiony przeze mnie fragment cytatu mnie niepokoi. Przy zyczliwosci Polakow moze sie to skonczyc tym, ze albo masz wielkie szczescie, albo domek jednorodzinny, albo nie masz psa.
  22. Ja rzadko cale WHWT mowie, raczej 'hajlanduje' albo westikuje, ale nie mowie, ze highland terrier, czy west terrier. Po prostu - highland/west/westik. Ostatnio widzialem takiego pieknisia, chyba swiezo po trymowaniu [?] byl, a dumny z siebie jak diabli :evil_lol:
  23. Czyli jesli cos jest mniejsze od 'buldoga', to jest to 'york', a jesli wieksze - bernardyn :evil_lol:
  24. Nie no, ja nie wymagam, zeby kazdy sie zachwycal ze ah, szwajcar idzie :eviltong: Mowie - jeszcze przed kupnem psa bylem przygotowany na odpowiadanie na pytania o bernenczyka, ze nie, to nie strzyzony/krotkowlosy bern, a szwajcar, ale... hello, [B]Beethoven[/B]? Kazdy wie, jak on wyglada. Z ktorej strony to to przypomina szwajcara? Ja rozumiem, ze przodkow maja wspolnych, ale nikt nie myli np. ONa z BOSem, raczej sie wlasnie zapyta o rase, a u nas to z kilometra wali 'PAAAAAAAAAAANIEEEEEE, a to bernardyn jes?' :mad: Nie, kurcze pieczone, ratlerek na sterydach :mad: [SIZE=1]Btw, watpie, zeby byla roznica w dlugosci siersci - dalem fote bernardyna krotkowlosego specjalnie, bo juz co jak co, ale z dlugowlosym to, wedlug mnie, pomylic nie idzie w zaden sposob.[/SIZE]
  25. Czyzby sie udalo pierwsza 'ofiare' odstraszyc, ze taki szal? :evil_lol:
×
×
  • Create New...