Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='***kas']Nie mogła bym tego lepiej sama napisać.[/quote]Sadzac po tym, jak masakrycznie czesto musze tlumaczyc to, co napisalem - mysle, ze spokojnie bys mogla. I nie pamietam, czy akurat pani Zofia powiedziala to o towarze ekskluzywnym, ale nie ukrywam, ze sporo wynioslem z jej ksiazek i postow na forum, chociaz w paru miejscach tez sie nie zgadzam [ah te boskie owczarki :evil_lol:]. magorek: [quote]jasne. tylko by psa zamknął w złotej klatce i się chwalił przed znajomymi jakiego to rasowca posiada[/quote]No moj pies kosztowal 3 kafle, a lata czesto uwalony blotem po brzuch :evil_lol: Z dalszej czesci twojego postu wnioskuje, ze uwazasz, ze to dobre, a przynajmniej nie potepiasz rozmnazania psow chorych psychicznie, lub z wadami rozwojowymi, wiec jesli tak jest naprawde - koncze z toba rozmowe. Nie ma sensu jej dalej toczyc. I nie, nie wzrusza mnie przeniesienie tego przykladu na ludzi. Ja akurat mam np. super zeby - prawie 25 lat i ani jednego ubytku, a kosci mam po prostu nielamliwe, bo elastyczne jak u malego dzieciaka, ale mam przy tym paskudna tendencje do tycia i moim swiadomym wyborem jest to, ze dzieci miec nie bede. Tym wlasnie sie roznimy od psow, ze poza instynktem mamy tez zdecydowanie wiecej rozumu, i to, ze mamy akurat okazje 'zaliczyc' nie znaczy, ze powinnismy. Jakis czas temu w mediach bylo glosno o parze, ktorym sie urodzila czworka dzieci z jakas tam powazna choroba genetyczna. Pierwsze - po prostu wpadka, kto sie spodziewa, ze akurat jego dziecko bedzie chore, wiec tu nie mam nic do zarzucenia. Nastepne - badania prenatalne byly, i co? I panstwo sie zdecydowali na wiecej dzieci, mimo, ze przy trzecim juz wiedzieli, ze dziecko najprawdopodobniej rowniez bedzie chore, bo sie okazalo, ze oboje sa nosicielami jakiejs choroby. W sumie czworka dzieci. I jeszcze wyciagaja lapy do panstwa i ludzi dobrej woli, bo oni tacy biedni, leki kosztuja tyle i tyle, a oni nie mieli. A rozum mieli? Nigdzie nawet nie sugeruje przymusowej kastracji, ale powinna byc w polskim prawie dopuszczona dobrowolna, zeby nie trzeba bylo tego robic metodami chalupniczymi, albo wyjezdzac w swiat. Tak samo powinien byc wolny dostep do antykoncepcji i wiedzy o niej. Antykoncepcja powinna byc po prostu promowana, nawet, jesli mialaby byc to 'szklanka wody zamiast'. Przepraszam wszystkich a offa :oops:
  2. [quote name='magorek']Nie. Uważam tylko że powinno się objąć większą kontrolą hodowle, które również nierzadko mnożą psy na potęgę a nie z góry zakładać, że hodowca jest ok, bo daje rodowód....[/quote]Czy ktos tu twierdzi, ze kazda hodowla rodowodowych psow jest super? Zauwaz, ze praktycznie kazdy tu mowi, ze hodowle nalezy sprawdzic. [quote]Może też hodowcy nie powinni tak windować cen za psiaki?[/quote]Ja tam mysle, ze powinni windowac jeszcze wyzej. Wszystkie zwierzeta powinny byc cholernie drogie. Jakby Kowalski mial kupic za 2000 zl, to by sie trzy razy zastanowil, czy aby na pewno tego psa chce, a pozniej tez by go tak lekka reka za drzwi nie wystawil. [quote]Kolejna kwestia - jak ktoś ubzdurał sobie że chce mieć psa rasowego, ale go nie stać na oryginał, to nie skusi się na kundelka ze schronu:roll:[/quote]Bo jest glupi. Za glupote sie placi. Szkoda, ze najwyzsza cene za nia placa zwierzeta. Jezeli mnie nie stac na samochod, to nie jezdze rowerem z przybitym do kierownicy znaczkiem merca, twierdzac, ze to merc. Przyznaje otwarcie, ze tak, jezdze rowerem, bo nie stac mnie na samochod. Nie dorabiam sobie ideologii, ze wole rower, bo nie zanieczyszcza srodowiska, latwiej nim zaparkowac, a wy sie ode mnie odwalcie, bo moj rower-przepraszam, znaczy, moj mercedes jest tak samo mercedesowaty jak wasze. O. Co do eugeniki... to ja nie widze, co w pewnych jej aspektach takiego strasznego. Przeciez celem hodowli jest to, zeby psy byly po prostu lepsze. Jak wychodzi w praktyce, to wiadomo, ale cel jest sluszny. Co jest zlego w tym, ze nie pozwalamy im sie rozmnazac na potege, tylko eliminowane sa z puli genowej psy np. skrajnie lekliwe, agresywne, kalekie? W naturalnych warunkach wilki o takich cechach prawdopodobnie nawet nie mialyby szansy dozyc do wieku rozrodczego.
  3. Prosze o sprostowanie, jesli sie myle. Magorek, upraszczajac sytuacje: masz psa ze schronu i nie widzisz nic zlego w mnozeniu psow na potege, byle tylko dostaly na czas dobre papu i w klatkach nie spedzily calego zycia?
  4. [quote name='behemotka']Zwracasz się do mnie niekulturalnie, a skoro zwróciłam uwagę i nie dotarło - można Twoje zachowanie zakwalifikować jako chamstwo :roll:.Jak najbardziej dotarlo. Przekaz zostal zrozumiany, ale zignorowany. Bez obrazy, ale najzwyczajniej w swiecie nie widze, dlaczego mam ciebie akurat jakimis specjalnymi wzgledami obdarzac. Nie znam zadnych dokonan, ktore by mnie przekonaly o tym, ze nalezy ci sie szczegolny szacunek. W moim przykladzie tez jest analogia, nawet mysle, ze skala podobna. Przyrownujesz brak duzej litery do sytuacji potencjalnie niebezpiecznej, ale mi zarzucasz abstrakcyjna skale. Mozna, a nawet trzeba czasami. Wole anglosaski system: dla mnie to Ja jestem na pierwszym miejscu, nie wy, chociaz mam na tyle pokory, zeby to 'ja' pisac z malej :eviltong: Czyli jednak bardzo cie boli ten brak duzej literki, skoro porownujesz to do pokazywania srodkowego palca. Trudno. Nie moge cie nawet przeprosic, bo byloby to nieszczere, ale wyrazam pewne ubolewanie nad swego rodzaju roznica kulturowa i swiatopogladowa. Jest na forum pare osob, do ktorych w PW [na forum wale normalnie, bo jestesmy sobie rowni przeciez] zwracam sie z duzej litery, bo sobie na to po prostu zasluzyly. Znam te osoby i otwarcie szanuje. Ty jestes dla mnie kims zupelnie obcym - nie znam cie, nie wspolpracowalismy, byc moze nawet pierwszy raz wymieniamy sie pogladami. Nie dostaniesz na mojej skali +100 szacun na dzielni za to, ze ze mna rozmawiasz :eviltong: Oczywiscie nie oznacza to, ze jestes dla mnie na poziomie, skoro juz o tym jest temat, gowna na chodniku. Jestes mi osoba zupelnie neutralna - ani cie nie bluzgam, ani nie okazuje szacunku innego, niz nalezy sie kazdej napotkanej na spacerze osobie. Jako, ze skonczyl nam sie temat zgodny z watkiem - zapraszam na priva, jesli dalej chcesz o kulturze rozmawiac.
  5. [quote name='Diuna B.']Popieram magorek - uważam ,że najważniejszym kryterium powinno być jak traktuje się psy w hodowli.[/quote]Uwazasz, ze zle traktowanie dotyczy tylko warunkow, w jakich psy zyja: czy maja dobre jedzenie, czy sa trzymane w klatkach, czy ktos sie nimi zajmuje? Dla mnie do tego dochodzi jeszcze, ze jesli rozmnazam psy, to mysle o ich potomstwie. I znowu: nie ograniczam sie do tego, zeby mamusce sypnac zamiast Royala, to Royala Dla Suk Ciezarnych i Karmiacych, a zeby rodzice ewentualnych szczeniat byli zdrowi, ze zdrowej linii, z odpowiednim charakterem i popedami, eksterierem. Pokazcie mi, ktory hodowca kundelkow bada swoje psy? Juz o to, zeby rozmnazal je z mysla o poprawieniu w nastepnym pokoleniu jakichs obecnych wad, zeby taka osoba siedziala i godzinami kontemplowala, z jakiej linii dobrac repa, bo ten np. ma swietne uszy, ale tamten ma lepsze popedy, to nie smiem pytac.
  6. Nie kradnie domu [B]rasowemu[/B]. Zastanow sie lepiej, [B]czemu tyle psow siedzi w schronach, skoro ludziom nie zalezy na 'papierku', a pies ma byc tylko 'do kochania'[/B] - przeciez moga wziac ze schronu za darmo lub za symboliczna kwote, a i tak wola z gieldy, targu, czy innych takich miejsc. Myslisz, ze bezmyslne namnazanie kundelkow w typie jest ok, jesli tylko zyja w dobrych warunkach? A badania? Myslenie o przyszlosci rasy? Zeby sie specjalista wypowiedzial, czy dany pies w ogole przypomina jeszcze rase X? Nalezy potepiac kazda pseudohodowle - i Mietka, co sprzedaje psy za wodke, i Wielce Szacowna Pania X, Wiceprzewodniczaca Wielkiej Lozy ZK, i kazdego, kto nie dba o psy, ale nie pochwalajmy tez Kowalskiego, ktory ok, nie trzyma psow w klatkach, ale i tak rozmnaza na potege, byle byl kolejny miot, byle wypchnac, byle byla z tego kasa, a szczenieta? No coz, nie maja rodowodow, bo on kocha swoje pieski i nie chce ich meczyc kosztownymi wystawami, kosztownymi badaniami, kosztowna opieka weterynaryjna w czasie ciazy, a szczeniaczki byly 7/8/9/pierdylionowe w miocie, albo papierek 'dosle poczta'. To te wlasnie psy, kupione nie dla papierka, a do 'kochania', siedza czesto w schroniskach - po co ich produkowac jeszcze, jeszcze, jeszcze wiecej? Bo ktos chce miec joraska czy labcia, ale tanio, a w schronie nie zawsze sie znajdzie słitaśny sceniacek? Takie podejscie jest zalosne.
  7. [quote name='behemotka']Well, to kombinować, włączyć słynną polską kreatywność ;). Jeśli nie można sprawy załatwić w urzędzie gminnym (a może się da? w końcu też dostają kasę z naszych podatków), są jeszcze grubsze torebki papierowe, papierowo-tekturowe, załatwianie psa np. w lesie...Prawde mowiac, to zwyczajnie mi sie nie chce dla mnie samego walic dwie wiochy dalej, zeby sie klocic z pania w urzedzie. Wiecej na to mi zejdzie czasu, nerwow i smrodku z rury wydechowej, niz jest to warte. Jesli sie myle co do moich workow... no to trudno. Moge innych poszukac, ale jesli nie beda w sensownej cenie, to niestety - bede szkodnikiem. Zauwaz, ze nigdzie sie nie domagam, zeby ktos do mnie Cipial, czy Tykowal. Wykazuje ci pewien blad logiczny - skoro porownujesz 'brak szacunku' na necie [zauwaz tez, ze nie zwracam sie do ciebie po chamsku - nie przeklinam, nie wyzywam] do sytuacji potencjalnie niebezpiecznej w prawdziwym zyciu, to postanowilem przedstawic sytuacje analogiczna. Jezeli tego nie rozumiesz, nie ma w ogole o czym gadac, bo to nie moj poziom. Nie uwazam, zebym musial okazywac szacunek kazdemu tylko dlatego, ze chodzi po swiecie dluzej niz ja, jest innej orientacji/koloru skory/wyznania, czy raczyl sie do mnie odezwac. Co wiecej - uwazam wiekszosc tych 'pozdrawiam serdecznie', 'witam serdecznie', 'Cie', 'Ty' za bzdury. Tloczy sie to nam do glow i udajemy, jacy to my mili i kurturarni jestestmy. Nie smieszy cie sytuacja, gdzie widac wyraznie, ze w obu dyskutantach sie gotuje, juz sobie ublizaja, ale z duzej do siebie wala? Raz mi sie zdarzylo nawet widziec na forum piekne pytanie 'Poj...lo Cie?'. Sorka, ale ja sie w takie absurdy nie bawie. Polecam posluchac modlitwy sasiadow z Dnia Swira, tez pokazuje to piekne zaklamanie.
  8. [quote name='behemotka']Skoro masz wątpliwości, czy dożyjesz, to pewnie chodzi o trochę więcej niż 40 dni :evil_lol:Podalas przyklad 150 lat - tyle raczej nie mam szans dozyc, jesli to ty masz racje :eviltong: Khem... ja na wsi mieszkam :eviltong: W Szczecinie mi nie dadza, o ile nie zaplace oplaty, ktorej zaplacic nie moge, bo nie jestem mieszkancem Szczecina :eviltong: Wyjasnij mi swoja logike, bo wedlug tego, co napisalas, to jesli np. przejde przez pasy na czerwonym, to nie mam argumentow, zeby sie domagac od policji scigania kogos, kto mi sie wlamal do domu. Czy jestes w ogole w stanie rozroznic brak formy grzecznosciowej na forum, od zagrazajacej bezpieczenstwu bezmyslnosci IRL?
  9. Mi sie bordery z wygladu bardzo podobaja, ale mowie - sam bym takiego psa nie chcial, bo i ja bym sie z nim meczyl, i on ze mna :shake: Jest dla mnie zupelnie niezrozumiale, jak mozna sobie z takim pracoholikiem dac rade, takze... rispekt dla wlascicieli borderow :lol:
  10. Balbinko, jak sie nie raczylas na tyle wysilic, zeby znalezc prawdziwa Hodowle, przez duze H, to o co teraz jeczysz? Jakby ci sie chcialo, to bys znalazla taka, gdzie nie karmia smieciami. Ale badzmy szczerzy - chodzilo o cene, prawda?
  11. [quote name='behemotka']Szybko, to znaczy ile? :roll:Glowy sobie uciac nie dam, ale 40 dni? Kurcze, zaintrygowalas mnie. Przywale worek kamieniem na podjezdzie i zobacze, kiedy sie rozlozy. Jesli dozyje :evil_lol: Jak mi takie woreczki za sensowna cene zalatwisz, to chetnie bede z nich korzystac. Niestety, ale mam dostep tylko do zwyklych sniadaniowych, ktorych do tego sie absolutnie nie da zastosowac, a te takie z lopatka sa po prostu w kosmicznej cenie, w stosunku do potrzeb mojego psa. Wybacz, ale ja sie do kazdej reguly dobrego wychowania nie stosuje i stosowac nie bede :evil_lol:
  12. Nie wiem jak u ciebie, behemotko, ale u mnie wiekszosc sklepow ma biodegradowalne jednorazowki :eviltong: Ja na przyklad, bo taniej mi to wychodzi, kupuje rolke bio workow na smieci. Rozklada sie to to szybko, a sorry - nie zapakuje gowna po 50 kg psie do papierowej torebki. No chyba, ze przy uzyciu tego biodegradowalnego worka, co chyba mija sie z celem, prawda? :evil_lol:
  13. Dla mnie 'wystawowe' ONki by byly super, gdyby zachowaly kątowanie takie, jak u szwajcarskich. Niektore to wygladaja juz jak kaleki z zawalonymi kamieniami nerkami, takie dziwnie przygiete do ziemi te dupska :cool1: Dlatego ideal, o ktorym ja pisze, to pies z zachowanymi popedami, normalnym charakterem, mozliwie wolny od chorob genetycznych i zdolny do normalnej egzystencji, a nie, ze trzeba mu pomagac w kryciu suki z powodow anatomicznych, godzinny spacer to dla niego przesada, a w wieku 5 lat to juz kaleki staruszek z ostra dysplazja, niezdolny do samodzielnego przemieszczania sie :cool1: Widzialas moze, co Amerykanie zrobili z kotami perskimi? Teraz pyski maja praktycznie [B]wklesle[/B]. To przerasowienie jak diabli, tak samo jak z tymi ONami. Edit: pozwolilem sobie na male porownanie. Po prawej normalny pers. Po lewej - dominujaca obecnie tendencja. [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v478/seyber/persy.jpg[/IMG]
  14. A co to za bezedury, ze pies na wystawie jest nieszczesliwy? Zapraszam do mnie. Jak przygotowywalismy sie na pierwsza wystawe, okazalo sie, ze to [B]mnie [/B]trzeba uczyc wystawiania [B]siebie[/B], bo pies wystawia sie sam. Ringowka? Po co mi ringowka - najchetniej bysmy biegali bez niej, a tak to tylko markuje, ze psa trzymam - sam z duma leb wysoko nosi, a im wiecej osob na niego patrzy, tym lepiej. Diwa cholerna, po ojcu to ma :cool1: Jesli pies ma normalna psychike, czyli sie tlumu nie boi, a zostanie nauczony, ze obmacywanie i zagladanie do paszczy jest fajne, to w czym niby ma byc nieszczesliwy? Ze zaraz dostanie smaczka, czy zabawke? :roll: Popierajacy pseudo - wezcie wymyslcie cos nowego. Meczenie wystawami to suchar, ze piesek jest 'do kochania' tez. Nowosci plz!
  15. [quote name='tonacja']ślepe dążenie do ideału w hodowli też nie jest niczym dobrym.[/quote]Dazenie do idealu jest jak najbardziej czyms dobrym, o ile patrzy sie calosciowo, a nie na jedna tylko ceche.
  16. Ja tam generalnie nie przepadam za malymi psiakami - wiekszosc tego, co sie na spacerach spotyka, to jakies wojownicze jazgoty, albo psy, ktore jakis debil pomylil z maskotka :mad: Albo wojownicze maskotki :evil_lol: Co nie zmienia faktu, ze moim nastepnym psem bedzie najpewniej mops :evil_lol: Hmmm, jakich to ja jeszcze nie lubie... O, chartow - nie podoba mi sie sylwetka takiego psa, zreszta u mnie w domu raczej ludzie z nadwaga, wiec jak ja bym z takim psem wygladal? Jakbym mu z miski podzeral :evil_lol: Nie podobaja mi sie tez z wygladu pudle, wszelakie lysolki i bullteriery. Z charakteru za to nie wyobrazam sobie zyc pod jednym dachem z borderem, albo innym typowo pracujacym psem. Po prostu bym chyba zwariowal :cool1:
  17. Wiadomo, ze nie ma mozliwosci, zeby to bylo 100%. Chyba nawet w sci-fi ciezko taki system wymyslic. Ale jakby bylo zdecydowanie wieksze prawdopodobienstwo 'dostania po lapach', niz tego, ze 'sie uda', to i liczba kup na ulicach by sie zmniejszyla. Wrocmy do tego, co pisalem o komunikacji miejskiej. 2,20 za 20 minut jazdy placic, w momencie, kiedy kanara sie widuje srednio raz na rok-poltorej? Jakie sa kary to nie pamietam, ale ponad 300 zl chyba. Tylko co z tego, jesli nadal jazda bez biletu jest po prostu oplacalna, bo szansa na wpadke jest minimalna?
  18. Jezeli wprowadziliby w Polsce kare uciecia reki zlodziejowi, to mimo, ze zlodziejem nie jestem, tez bym sie do tego ustosunkowal. Mam nadzieje, ze rozumiesz, co mam na mysli. W kazdym razie, ja nie widze sensu absurdalnie wysokich kar. Zwlaszcza, jesli wykrywalnosc bylaby duza. To nie wysokosc kary pobudza wyobraznie, a jej nieuchronnosc.
  19. O wysokosc kary. Bo chyba nie sadzisz, ze o to, czy powinno sie po psie sprzatac? W ogole to najfajniej by bylo, gdyby kary pieniezne byly scisle uzaleznione od dochodow.
  20. Mhm, fajnie, ale dalej nie odpowiadasz na pytanie na cholere dawac kare razaco niewspolmierna do wykroczenia. Idac twoim tokiem myslenia powinnismy wprowadzic prawo, ze za kradziez batonika idzie sie na dozywocie, a za pobicie - od razu na pal.
  21. [quote name='Darianna']O, dzięki Shin za receptę - lecę dziś kupić te szyje... Dawać surowe jak rozumiem?Surowe, surowe - kosci w tym sa, wiec gotowane raczej by bylo niebezpieczne. Za to nie polecam dla duzego psa korpusow kurzecych. Moj bydlak calego bierze do paszczy :mad: Masarnia Zenobiusz and Company Ltd Spolka z bardzo o. o. :evil_lol:
  22. Mmm... za cene tego 'cuda' mozna spokojnie kupic ok. 70 szyi indyczych. Swietnie czyszcza zeby, przy okazji pies ma jeden posilek i mnostwo radochy. Jedna szyja co tydzien i odorku z paszczy nie ma, nawet jesli pies zre glownie sucha karme. Rewelacja, polecam! :evil_lol: A pracodawcom pani reklamowki polecam albo zwolnienie jej, bo nie mysli i tylko wystawia negatywna opinie waszej firmie [po czyms takim wielu uzytkownikow bedzie omijac wasz sklep], albo ponowne przeszkolenie, bo ten wjazd na forum byl wyjatkowo nieudany. Ale nie bede wam mowic, jak powinien wygladac, bo nie mi za to placa :evil_lol:
  23. Ustawa o ochronie zwierzat: [quote]2.Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: (...) 9)złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt, (...)[/quote] Wiec zamiast dopuscic do wkurzenia psa tak wielkiego, ze uzre - lepiej omijac takie sytuacje, lub straszyc przepisami :eviltong:
  24. Tak, a jakby dostal od razu piec milionow kary, to w ogole by sie powiesil, tylko po co?
  25. Nie wiem jak w Krakowie, ale co sie dzialo w komunikacji miejskiej w Szczecinie? Przez 4 lata jezdzenia najrozniejszymi srodkami bylem kontrolowany 3-5 razy. I jak tu sie dziwic, ze tylu ludzi jezdzi bez biletow, skoro szansa bycia zlapanym jest minimalna? Niestety, cwaniactwo. W przypadku takich psich kup, czy ogolnie smiecenia, to chyba lepiej by sie sprawdzila kara nawet niska, ale nieunikniona, niz 5000 zl wlepione jednej osobie na pol roku.
×
×
  • Create New...