-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shin
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
shin replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Bernardyn: [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cf/ClemensVomWingert.jpg[/IMG] Duzy szwajcar: [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a8/Testagrandebovaro.jpg/250px-Testagrandebovaro.jpg[/IMG] ILE JESZCZE RAZY LUDZIOM SIE POMYLA?! Sorry za ryk :eviltong: Ale serio - rozumiem, gdyby mojego mylili z bernenczykiem [ani razu sie tak nie zdarzylo]. Rozumiem i nawet bawi mnie, jak zgaduja z czym to bernenczyk zmiksowany [kilka razy]. Ale BERNARDYN?! :crazyeye: I szwajcar, i bernardyn sa duze, ale tak poza tym, to z ktorej strony je mozna pomylic? I nie, nie o nazwe bernardyn-bernenczyk chodzi, bo pytalem. -
Pewnie, ze byloby milo, gdyby ludzie zywili sie energia kosmosu, czy mieli chlorofil w skorze, ale sorry - nie jest tak, i nie zanosi sie na to, zeby mialo sie to zmienic. Mam wrazenie, ze czesci osob podpisujacych ta petycje nie chodzi o to, ze psy sa zabijane w karygodny sposob, trzymane w parszywych warunkach, a o to, ze to sa PSY. A psow sie nie je i koniec kropka. Powiedzmy sobie prawde - pieski sa milusie i urocze. Ile jest petycji w zwiazku z psami, a ile o np. homarach, ktore zywcem sa wrzucane do wrzatku w krajach cywilizowanego zachodu? No ta, ale homar nie aportuje, nie pcha uroczej mordki do lozka i w ogole jakis taki niefajny, poza tym, to to jest przyjete w zachodniej kulturze :cool1:
-
[quote name='filodendron']I jeszcze szczury - te hodowane w bajeranckich klateczkach albo i bez i te, którym wysypuje się trutkę w piwnicach, oraz te, które gdzieś tam się zjada ze smakiem. No i świnki morskie - gdzie to je zjadają z takim apetytem?[/quote]Szczury jada sie w Indiach, swinki morskie nie wiem - Ameryka Poludniowa? magorek - nie mam zamiaru uwazac dogomaniakow za kretynow, to po pierwsze. Po drugie - pierwsze posty sa odpowiedzia na konkretny temat, o konkretnej grupie ludzi, w tym wypadku o Koreanczykach. Nie widze potrzeby w temacie o Koreanczykach zaznaczania, ze pisze o Koreanczykach, bo to bzdura. Pozniej wykazywalem Iwonie77 blad w jej mysleniu, czyli ze skoro Koreanczycy ['koreanczycy'] sa tacy zli, bo nie potrafia sie zajmowac zwierzetami, to Polacy ['polacy'] sa rownie zli, bo to pijacy i zlodzieje. Moge to nawet rozszerzyc: kazdy Francuz smierdzi i je zaby, Brytyjki bez wyjatku sa brzydkie, nie znajdzie sie szczuplego Amerykanina, Niemiec - nazista, a Arab tylko czeka, zeby kogos wysadzic w powietrze. A o Polakach szerzej cytat z bloga babki, ktora w Polsce 'odczarowuje' Holandie, a w kraju dragow, tulipanow, wiatrakow i eutanazji ;) zmienia podejscie do Polski: [quote name='jakis blog']Polak, to dobry pracownik, ale okropny sąsiad, bo po pracy pije i wszczyna awantury. Polak to rόwnież złodziej (zwłaszcza niemieckich samochodόw) i kombinator, Polki są ładne i łatwe, wyrόżniają się platynową fryzurą, opalenizną (albo raczej przypalenizną) z solarium, wieczorowym makijażem od bladego świtu i pięciocalowymi tipsami, z ktόrym to imagem udają się do sprzątania i pilnowania dzieci. Polska to kraj w okolicach Syberii, gdzie malo się pracuje i wszędzie jest brudno, gdzie białe niedźwiedzie nierzadko paradują po ulicach miast i miasteczek, chłopi ubrani w krakowskie stroje leniwie orzą pole za rozwalającą się drewnianą stodołą, pługiem, zaprzęgniętym w starą szkapę, a w drewnianych, strzechą krytych chatach, bezzębne babiny w kwiecistych chustkach robią kolorowe wycinanki i pisanki![/quote]
-
I tak wydaje mi sie, ze nie mozna mowic o jakiejs znajomosci w momencie, kiedy pisalismy bezposrednio do siebie... na ilu? Trzech watkach? Dla mnie to zadna znajomosc, ale niech ci tam bedzie.
-
W Chinach tez sie psy jada. Na przyjeciu, wiec nie oni zamawiali i mogli nie wiedziec co. Gorzej by bylo, jak ja myslalem - ze do restauracji poszli, i zamowili 'cos', bo np. fajnie 'krzaczki' sie prezentuja. Moj dziadek po podobnej wpadce w Korei [jak w wojsku byl] nauczyl sie dopytywac dokladnie, co to za mieso ma byc. No i tez Koreanczycy zalapali, zeby psiego miesa nie podawac, bo szacowni goscie przez pare dni odmowili jedzenia czegokolwiek :evil_lol: Iwona77 - wybaczamy, chociaz sie zagalopowalas z ta znajomoscia.
-
Panie Grey, prosze - nie zwracajmy sie tak do siebie, bo wyglada to co najmniej dziwacznie. Domyslam sie, co moglo tu kogos obrazic, jednak wolalbym byc swiadom, za co ewentualna skruche mialbym wyrazic.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
shin replied to kell46's topic in Pogryzienia
O, HIV lepszy chyba :evil_lol: W ogole najlepiej to wymyslic jakas dziwaczna chorobe, nawet nazwy nie zapamietaja, a cale osiedle przestanie psa sie czepiac :eviltong: -
W Polsce? :crazyeye: Bo jesli w Korei... to co znajomi zamowili?
-
[B]Ostatni raz tlumacze sie z cudzych wymyslow na temat moich postow.[/B] Napisalem, ze w naszym kregu kulturowym sie to nie miesci. Napisalem, ze ja bym psa nie jadl. I nie czepiam sie ludzi, dla ktorych jest to kulturowa norma, czego nie napisalem wprost, ale wynikalo to z tresci calego posta. Jezeli zas odnosilas sie do pierwszego posta, to tez wystarczylo ruszyc glowa, ze komentujac petycje w zwiazku z jedzeniem psiego miesa przez Koreanczykow, odnosze sie do jedzenia psiego miesa przez Koreanczykow.
-
[quote name='magorek']odnosiłam się wyłącznie do twojej wypowiedzi, sugerującej wniosek że zabijanie psów na sadło w Polsce jest okej o ile psy zabija się w tzw. "humanitarny sposób"[/quote]Nie wiem, skad to wyciagnelas, bo nic takiego nie napisalem.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
shin replied to kell46's topic in Pogryzienia
To wez sobie przeczytaj post, ktory do ciebie skierowalem, tak? I tak, dokladnie - omijaj dzieciaki. Ja tak robie. Omijam tez wszystkie mozliwe psy, bo moj psy kocha do przesady. Jak ktos pcha do psa lapska, to mow, zeby tylko dokladnie pozniej umyl te rece, bo np. pies ma swiezb. Roznosi sie plotka blyskawicznie, i masz swiety spokoj. -
Alez oczywiscie, ze wszyscy. Ty tez. Skoro [B]K[/B]oreanczycy wszyscy nie potrafia trzymac zadnych zwierzat humanitarnie, to kazdy [B]P[/B]olak to zlodziej i pijak, co zreszta wynika jedno z drugiego, bo kazdy pijak to zlodziej, a klient w krawacie jest mniej awanturujacy sie. Twoje podejscie to dno i piec metrow mulu, jak dla mnie. Z toba juz EOT.
-
A Polacy to zlodzieje i pijacy :roll:
-
Ale z tego co widze, to to petycja o zaprzestanie spozywania psiego miesa w KOREI POLUDNIOWEJ, a nie o zatrzymanie budowy ubojni psow na terenie Polski, wiec naszego kregu kulturowego to nie dotyczy, wrecz przeciwnie - my probujemy narzucic innym nasza kulture.
-
A Hindusi kochaja krowy, ale sie nie wpierniczaja w cudza kulture i nie kaza wszystkim na prawo i lewo nie wcinac wolowiny. Do Wlochow tez panie sla petycje, ze pozeranie koni to bestialstwo, bo konie to nasi przyjaciele? :roll: Powinnismy dbac o to, zeby zwierzeta mialy dobre zycie i jak najmniej cierpien z okazji smierci, ale nie mam zamiaru krytykowac kogos za to, ze od swieta zje psinine. Wyjdzcie poza swoje waskie horyzonty - na swiecie zyja rozni ludzie. To, ze cos sie w naszej kulturze nie miesci nie znaczy, ze jest to od razu zle. Sam bym nie zjadl psa, kota, gryzonia, przed konina mialbym duze opory, a karalucha, mrowek, czy szaranczy bym nie tknal, bo dla mnie to to nawet jedzenia nie przypomina, jednak nie krytykuje kogos za sam fakt, ze zjada te zwierzeta. Krytykowac moge co najwyzej sposoby hodowli i zabijania.
-
A czy kazde zwierze na prawo i lewo jest moim przyjacielem? Spora czesc z nich sama by mnie zjadla :eviltong:
-
A ja nie podpisze. Jestem za tym, zeby psy byly hodowane w porzadnych warunkach i zabijane w miare mozliwosci bezbolesnie, ale nie mam nic przeciw ich jedzeniu.
-
Jesli ucieka z nudow, czy po prostu dlatego, ze taka ma ochote, bo woli 'wielki swiat' od kojca - ciachniecie nic nie da. Jedyne, co bym radzil, poza wiekszym zmeczeniem psa, to poprawic zabezpieczenia. Solidna furtka na klucz, wysoki plot, zadnych obiektow, z ktorych moze skorzystac do wyskoczenia, podmurowka.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
shin replied to kell46's topic in Pogryzienia
Jak paniusia jakas do mojego zabandazowanego psa puscila jazgonajezdzce to uwierz mi, tez jej sporo zyczylem i bynajmniej nie bylo to 'wszystkiego najlepszego' :evil_lol: Jednak... po prostu mam opory przed dawaniem do reki potencjalnej broni komus, kto najprawdopodobniej uzyje jej w zupelnie nieadekwatnym momencie :cool1: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
shin replied to kell46's topic in Pogryzienia
Martens, jak ty mozesz tego nie rozumiec :shake: Przeciez ON to chodzaca cnota, nawet w rekach idioty-polglowka :shake: dorobella - ja tez stwierdzam fakt, a fakt jest taki, ze nawet na dogo na peczki jest ludzi przeswiadczonych o tym, ze ich pieski sa cudne i boskie, i ze nawet jesli ich piesek sie zjezy i rzuci z zebami do kogos, to ten ktos sam jest temu winien bo: [tu wstawic litanie]. Nie mowie konkretnie o twoim przypadku - z jednej strony pies na krotkiej smyczy, z drugiej babka machajaca siatka... po prostu nie mam ochoty sie wypowiadac. Ale poczytaj np. watek o chamstwie psiarzy, tam jest sporo przykladow wlasnie na to, ze 'nasz' pies jest niczemu niewinny, to ten drugi, to ten facet, to ta baba, to ten, to tamten, a 'nasz' w 99% przypadkow ataku na kogos jest niewinny. I zwraca pare osob uwage, ze to nie tak, ze np. zle sie odczytalo wlasnego psa - nie, bo moja racja jest jedyna trve, a inni sie nie znaja i czepiaja. Ostatnio moj wlasny pies sie przestraszyl bardzo glupiej rzeczy - facetow zwijajacych jakis tam banner, prawie pod samochod wyskoczyl. Zalozmy jednak, ze zaatakowal - ich wina, bo zajeli caly chodnik, zmuszajac mnie do przejscia po trawie, w dodatku jeszcze nagle zaszelescili tym bannerem, czy moja, ze nie przewidzialem takiej reakcji psa? Niestety - nawet tu by wiele osob twierdzilo, ze ich, bo celowo draznili psa. Nie, oni po prostu robili swoje, a [B]ja [/B]dalem ciala. Jesli zdarzy nam sie jeszcze raz spotkac ludzi z bannerem, to po prostu zapytam, czy moge z psem podejsc i dac mu powachac, zeby wiecej nie reagowal lekiem czy niepewnoscia. Wydaje mi sie, ze lepiej jest zapobiegac pewnym sytuacjom, niz glaskac wlasciciela po glowie i upewniac go [zakladajacego, ze calkiem realne jest ugryzienie], ze nie, nie, spokojnie, twoj pies jest calkowicie ok, nawet jak uzre - jest na to paragraf, ty sie nie przejmuj, prawo bedzie po twojej stronie. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
shin replied to kell46's topic in Pogryzienia
Dorobello, ja cie prosze... nie wszystko jest ploszeniem, czy draznieniem psa. Jesli mojego psa drazni, ze przechodzi kolo niego inny pies/czlowiek/dziecko, albo plosza go nagle ruchy, to to jest moj i psa problem, nie calego otoczenia. Uwaznie sledze twoj watek i w oslupienie mnie wprawia, co tam sie wyrabia. Pies ugryzl, babka kombinuje - powinno sie isc w strone walki z tym kombinowaniem, a nie samemu kombinowac, ze ona dokonala zamachu [stanu chyba] siatka na psa :roll: Ja tam sie ciesze, ze ten artykul jest malo znany, bo obawiam sie, ze jest zdecydowanie za duzo nieodpowiedzialnych kretynow [i nie ciebie mam tu na mysli, bo ty przynajmniej czesciowo sie czujesz winna sytuacji, skoro zaplacilas], ktorzy pozniej by innym wmawiali, ze rowerzysta przejezdzajac kolo nich w parku psa ploszyl dzwonkiem, ze dziecko celowo sie kolo psa przewrocilo, ze to, ze tamto. Jesli ktos ma psa tak latwo irytujacego sie, lub z agresja lekowa, to powinien zainwestowac w kaganiec. -
[quote name='***kas']Shin, trolowania bym sie niedopatrywała, a co najwyżej niezrozumienia tego co piszemy. [/quote]Czasem trudno to odroznic :cool1: Jesli naprawde chodzi o brak zrozumienia, to zwracam honor. [quote]Większość ludzi postrzega posiadanie psa rasowego jako snobizm i chęć zaimponowania innym. niewielu zakłada, że ktoś tego psa kupuje nie dlatego, żeby szpanować, co żeby [I]wybrać psa odpowiedniego dla danej osoby, pod względem charakteru, wielkości, predyspozycji. [/I][/quote]Zdarza mi sie o tym zapomniec - moze dlatego, ze wiekszosc spotkanych po drodze ludzi uwaza, ze mam skundlonego bernenczyka. Ale fakt jest, ze poglad glupi. Sa ludzie, ktorzy chca zaimponowac papierkiem - sa tez tacy, ktorzy chca zaimponowac sama rasa psa. I obawiam sie, ze tych drugich [kupujacych u pseudo] jest o wiele wiecej :cool1: [quote]Ja wymiekam przy Borderach[/quote]Ja przy borderze to bym k...wicy dostal :evil_lol: Nie wyobrazam sobie zycia z tak... zaangazowanym psem :evil_lol: Moj po godzinie szkolenia 'stacjonarnego' wali w kime, bo jesli przez cala ta godzine byl skupiony... no po prostu dobre 8-10 godzin psa NIE MA. Spi. Nie slyszy, nie widzi, nie kontaktuje, trup. Nie wyobrazam sobie, ze codziennie na samo szkolenie poswiecam kilka godzin - tak samo, jak w zyciu bym psa zaprzegowego nie chcial miec. Bieganie na dlugich dystansach to nie dla mnie, jazda na rowerze tym bardziej. Pies by sie meczyl, i mnie zameczyl :evil_lol:
-
[quote name='magorek']ja tam uważam ze stan posiadania (czyt. majętność) nie ma bezpośredniego przełozenia na dbanie o psa. można być wspaniałym choć materialnie ubogim przewodnikiem dla psa, jak i mieszkać w luksusowej willi i być przewodnikiem oprawcą. tu nie ma reguły. ....[/quote]Mozna rowniez zupelnie nie zrozumiec sensu wypowiedzi, jak wlasnie czynisz - nie wiem, czy zlosliwie, czy naprawde nie rozumiesz. [quote]nie uważam że powinnam myśleć za mojego psa. przeciwnie. powinnam się nauczyć myśleć "jego trybem".[/quote]Nie powinnas myslec za psa, czyli co? Powinnas pozwalac mu gryzc kable, zapladniac wszystkie suki w okolicy i swobodnie polowac, jesli ma na to ochote? [quote]toteż napisałam że to "niezła utopia" ;-)[/quote]To juz dla mnie tak czysta abstrakcja, ze zupelnie nie rozumiem, o co ci chodzi. Marzy ci sie swiat, w ktorym psy np. wymagajace silnych psychicznie przewodnikow trafiaja w rece zupelnych laikow? Ze ktos poszukuje psa do agility, a trafi mu sie leniwiec niepospolity? Ze ludzie beda latami meczyc sie z psami zupelnie niepasujacymi do ich trybu zycia, i vice versa? Bo ja tak wlasnie widze i rozumiem ta twoja wymarzona 'utopie'. Ej, ty tak serio? Bo zaczyna mi to na trollowanie wygladac :cool1: [B]Rinuś [/B]- oczywiscie, ze nie bedzie tego psa szanowal nawet, jesli pies by kosztowal 20 tysiecy. Tylko czy ktos wyda taka kase na 'zabawke'? A jesli juz wyda, i zabawka sie okaze jednak 'nie tym' - wywali do lasu, czy bedzie szukal innego domu, zeby chociaz czesc pieniedzy odzyskac? Zauwaz, ze pies w chwili obecnej jest... nic niewarty. Coz jest warte 'cos', co mozna na targowisku wziac za flaszke wodki, czy szesciopak piwska? Z tym mozna zrobic co sie chce, nic to to nie kosztowalo, jak sie wywali na ulice, to w ogole tego zal nie bedzie. A pies za kilka-kilkanascie tysiecy po pierwsze, ma wieksza szanse trafic do pasjonata, a po drugie - ma mniejsze szanse na zle traktowanie, bo szkoda komus kasy, jaka na psa wydal.
-
[quote name='magorek']świat bez pojęcia psa rasowego. świat różnokształtnych i wielocharakternych kundli:loveu:[/quote]Z ktorych cholera wie co wyrosnie, wiec od razu zacznijmy budowac o wiele wieksze schroniska, bo nowi wlasciciele wielocharakternych kundli beda o wiele czesciej chcieli lub wrecz musieli psa sie pozbyc, ze wzgledu na charakter, lub rozmiar.
-
Drobna poprawka, ktora nie chce, zeby umknela, bo znieksztalca to, jak inni moga widziec moj swiatopoglad: w twierdzeniu, ze nigdzie nie namawiam do przymusowej sterylizacji palnalem glupote. Nie wzialem pod uwage wszystkich okolicznosci, bo skupilem sie na osobach niepelnosprawnych lub chorych. Jestem za przymusowa sterylizacja wykolejencow typu gwalciciele i mordercy - oczywiscie pod warunkiem, ze nie ma watpliwosci co do winy.