Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. I napisalem odpowiedz, i odpowiedz szlag trafil, bo internet padl w trakcie wysylania~ :loveu: [quote name='evl']pozwolę sobie na pewne uwagi, OK? ;)[/quote]Bije poklony, ze komus sie chcialo! Pozwalaj sobie na tyle uwag, ile tylko uznasz za stosowne :loveu::loveu::loveu: [quote]kropka. służby odpowiedzialne za kontrolowanie czystości (np. Straż Miejska) nie wywiązują się [I](wystarczająco?)[/I] ze swoich obowiązków - zamiast kar pieniężnych dla nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów stosują upomnienia słowne albo zdają się po prostu nie zauważać problemu/ albo nie reagują w ogóle/ [I](ała, jakoś paskudnie mi wyszło, ale chodzi o to, że ogólnie jak widzą, że jakiś wesoły pieseczek wali kupę jak po mastodoncie to idą dalej...:shake:)[/I] [/quote]Zapisane. A czy kupe jak po mastodoncie wali przypadkiem pieseczek typu rottek, czy TTB? A jego pan jest 2x2 i lysy? :evil_lol::evil_lol: Zastanawiam sie, czy tego 'za kontrolowanie czystosci' nie zmienic na 'za przestrzeganie prawa', zeby rozciagnac to tez na policje - bo w sumie straz chyba podlega bardziej pod samorzady, niz pod sejm? :niewiem: [I][quote]któremu udowodniono znęcanie się nad zwierzęciem?[/quote] [/I]Wprowadzone. I dzieki za zwrocenie uwagi na ą, trzy osoby to czytaly i nikt nie zauwazyl. Wlasnie dlatego chcialem, zeby 150 osob to przejrzalo, bo jedna nigdy wszystkich bledow nie wylapie :oops: [quote name='Bamboo ®']Olkusz i Krzyczki to na pewno, a Chrcynne i Orzechowce-to sprawdzę jeszcze, bo nie znam sytuacji z tych schronów. Ale jeszcze jest za to Nowa Ligota.[/quote]*plac* sam przeciez pisalem do tamtejszej SdZ z pytaniem o jednego psa, jak moglem zapomniec o Ligocie? [quote][I][B]na dzień dzisiejszy[/B][/I][I][B] psy i suki ze schronisk wydawane są często/zwykle/przeważnie [/B][/I](jak to wygląda w praktyce? bo nie wiem czy to nie przesada z tym 'często'itd)[I][B] niewysterylizowane [/B][/I]-żeby nie było podwójnego przeczenia[/quote]Zawsze mialem problem z podwojnymi przeczeniami w polskim. I nie wiem jak to wyglada w innych schronach, ale w Szczecinie to sensacja, jak cos sie wysterylizuje, przynajmniej jakis czas temu... ale jak przegladam strone schronu, to rzadko kiedy widuje przy suce adnotacje 'wysterylizowana', a przy psach widzialem adnotacje 'kastrowany' cale DWA razy :shake: [quote]nie jestem pewna co do poprawności tego podkreślonego zdania[/quote]Mi tez nie pasuje, ale mam problem ze sformulowaniem tego bardziej po polsku. Zalezy mi w tym kawalku najbardziej, zeby pokazac, ze hej - tu dwie stowy, a za dziesiec lat bedziemy miec 50 kafli. [quote]Coś się tych kar tu za dużo namnożyło, pomyślę jeszcze jak to zmienić[/quote]Kary celowo byly, ale jesli uwazasz, ze powinno byc inaczej, to kombinujmy. [quote]A w ogóle może warto byłoby wspomnieć coś o koalicji?[/quote]Nie wiem jak. Koalicja tam w sejmie z kims wspolpracuje, nie? Naprawde nie wiem jak o nich wspomniec, zeby nie wyszlo fanatycznie-ekologicznie...
  2. [quote name='WŁADCZYNI'][COLOR=PaleTurquoise]Kurczę nie wiem jak to ująć hm może tak - żaden pies nie ma wrodzonej opcji 'pracuję z człowiekiem i tylko to się liczy' wydaje mi się że każdy pies się tego uczy, uczy się ufać, współpracować, reagować na nasze gesty, mimikę, 'czytać' nas.[/COLOR][/quote][COLOR=PaleTurquoise]'i tylko to sie liczy' to napewno nie ma takich psow, w cuda to ja nie wierze :lol: ale wydaje mi sie, ze skoro miedzy poszczegolnymi rasami jest roznica jesli chodzi o nastawienie do wspolpracy z czlowiekiem, to bedzie tez w obrebie samej rasy, i ja akurat tak zrozumialem ten text :oops: Moj pies nawet jako szczeniak bardzo sie garnal do ludzi, ale wiadomo, ze trzeba bylo wypracowac z nim, ze to ja jestem przewodnik, ze mi sie ufa, ze jak sie czegos boi, to ja pomoge - za to bywaja tez pieski, ktore sa samodzielne, czlowiek to najlepiej wg nich zeby sie ograniczyl do dawania zrec, pic, i wypuszczania, jak maja ochote :evil_lol: [B][COLOR=Black]owca - [/COLOR][/B][COLOR=Black]khem, dogo przez panie jest opanowane, ale prosze nie kastrowac meskiej czesci uzytkownikow :eviltong:[/COLOR] [/COLOR]
  3. [B]Wrzucam kolejna wersje robocza, wraz z moimi komentarzami i pytaniami.[/B] [I]Szanowny Panie Pośle/Szanowna Pani Poseł, Polscy miłośnicy czworonogów, Państwa wyborcy, apelują do Pana/Pani o podjęcie działań mających na celu poprawę tragicznego losu wielu zwierząt domowych w Polsce. Nie chcemy, aby nasz kraj był uznawany za niecywilizowany zaścianek Europy. Europejska Konwencja Ochrony Zwierząt Domowych została podpisana i ratyfikowana przez takie państwa jak Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Szwecja, Szwajcaria, Turcja, Włochy, oraz kraje, które wstąpiły do Unii Europejskiej w tym samym czasie co Polska - Litwa i Czechy. Prosimy o niepozostawanie biernym na tragedie niedopuszczalne w cywilizowanym kraju w XXI wieku, jak ta w Olkuszu, Krzyczkach, Chrcynnem, czy Orzechowcach,[/I][I] gdzie zwierzęta były maltretowane, głodzone, bez schronienia przed zimnem, bez podstawowej opieki weterynaryjnej. [/I][B][tu zostana wstawione zdjecia][/B][I] Uważamy, że najpilniejsze sprawy dotyczą: - oznakowania - w chwili obecnej w Polsce nie ma centralnej bazy danych oznakowanych psów. W praktyce oznacza to, iż każda gmina może posiadać własną bazę danych i inny rodzaj czipa znakującego. Prowadzi to do absurdalnych sytuacji znajdowania kilku różnych czipów na jednym psie, lub braku możliwości odnalezienia właściciela, w przypadku gdy pies zagubił się na terenie innej gminy, niż gmina zamieszkania. Niezbędna wydaje się odgórna decyzja co do sposobu czipowania i rodzaju czipa, oraz stworzenie jednej bazy danych, która obejmowałaby całą Polskę. Wpisów do ewidencji dokonywałby weterynarz, nie jak jest w chwili obecnej - weterynarz lub sam właściciel. Z ewidencji wyrejestrować psa mógłby tylko weterynarz, po stwierdzeniu zgonu zwierzęcia - niewyjaśnione zniknięcie psa byłoby podstawą do kary pienieżnej dla właściciela. - bezdomności - jeden z najbardziej w Polsce zauważalnych problemów. Rozwiązany powinien być poprzez odpowiednie znakowanie psów, sterylizację zwierząt w schroniskach (co ograniczy ich rozród, a w przeciągu kilku lat wpłynie na zmniejszenie populacji psów i kotów, w szczególności nierasowych), usypianie osobników przejawiających agresję, lub nadmiernie lękliwych, jak również nieuleczalnie chorych. - sterylizacji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk wydawane są nierzadko niewysterylizowane. Obowiazkowa sterylizacja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających. Utrzymanie jednego psa w schronisku kosztuje dziennie 3zł, kastracja - 100-200zł. W miocie średnio rodzi się sześć zwierząt. W ciągu kilku lat niekontrolowanego rozmnażania jednej suki i jej potomstwa może przyjść na świat nawet dziesięć tysięcy psów. Jeżeli tylko niewielka część z nich trafi do schroniska, kosztem jednego zabiegu za 200zł borykamy się z problemem utrzymania pięciuset, tysiąca psów. Koszty idą w tysiące złotych. [/I][B]Te dwa sa w wersji roboczej, bo za cholere nie umiem tego ladnie ubrac w slowa, nie mowiac o pomysle na rozwiazanie problemu ze sprzataniem: [/B][I]- czystości - problem ze sprzątaniem po psach wynika z braku koszy na śmieci, do których odpowiedzialni właściciele mogliby wrzucać woreczki z odchodami, oraz z braku nieuniknionej, wysokiej kary dla tych nieodpowiedzialnych. [/I][I]- puszczanych luzem, niekontrolowanych psów - dobrym rozwiązaniem byłyby testy, oparte na amerykańskim programie Canine Good Citizen. Po zdaniu egzaminu pies mógłby być w mało i średnio uczęszczanych miejscach publicznych spuszczany ze smyczy, pod warunkiem sprawowania nad nim kontroli przez opiekuna. Psy bez zdanego egzaminu i przypiętej plakietki będą mogły być puszczane tylko na wydzielonych terenach i na zabezpieczonych posesjach, lub w miejscach nie uczęszczanych. W razie, gdy warunki te nie zostałyby spełnione, właścicielowi psa groziłaby wysoka kara finansowa. [/I][B]Zanim ktos mnie zlinczuje - piszac o miejscach publicznych malo uczeszczanych mam na mysli przepisy jak w Warszawie, jednoczesnie je rozszerzajac dla tych 'dobrych' psow, ze nie tylko zadupie o trzeciej nad ranem, ale i srednio zaludniona ulica w ciagu dnia. I tu pytanie: czy zgadzamy sie na cos takiego, czy przepisy jak w Wawie, czy w ogole psy puszczane maja byc pod kontrola, koniec kropka, a jak nie przyleci na pierwsze zawolanie, to tysiak? :evil_lol:[/B] [I] - kar za znęcanie się nad zwierzętami - w znacznej liczbie przypadków odstepuje się od kary z powodu znikomej szkodliwości społecznej czynu (!), lub kary wymierzane przez sądy są karami w zawieszeniu. Niedopuszczalne jest, aby kary za znecanie sie ze szczególnym okrucieństwem nad żywa, czującą istotą były tak żenująco niskie, a zwierzęta miesiącami lub latami były w rękach ludzi, przeciw którym toczy się postępowanie o takie czyny. Postulujemy o natychmiastowy przepadek zwierzęcia w razie pojawienia się dowodu na znęcanie, oraz o wprowadzenie dożywotniego zakazu posiadania zwierząt dla właściciela. [/I][B]Widze w zakazie problem w postaci rodziny. 'Panie, ale to nie moje psy, a zony'. Kolejna tragedia, zanim calej rodzinie sie zabroni. Ale z drugiej strony to jak to okreslic? Zakaz dla calej rodziny jest... nie fair.[/B]
  4. [COLOR=LightBlue][COLOR=Black]To ja tez zmienie kolor, a co bedziemy dyskusja psuc zabawe innym :evil_lol:[/COLOR] [/COLOR][quote name='WŁADCZYNI'][COLOR=LightBlue]Nie wydaje mi się ab[/COLOR][COLOR=LightBlue]y potrzeba przebywania z ludźmi była wrodzona - uważam ją za nabytą i stąd tak ważny proces socjalizacji[/COLOR][/quote][COLOR=LightBlue]A nie chodzilo tu autorce [rany boskie, dobrowolnie sie bawie w 'co autor mial na mysli'! Dogo mnie spaczylo :evil_lol:] o to, ze psy-ratownicy po prostu maja od malego ogromna chec do przebywania z ludzmi, w sensie silnego popedu do pracy z ludzmi? Bo nie liczac socjalizacji, to chyba charakter szczeniaka tez odgrywa duza role? [/COLOR][quote][COLOR=LightBlue]nie jestem pewna czy największym wzmocnieniem jest pochwała - a nie znalezienie? Czy pies ratownik pracuje tylko na pochwały? Jak buduje się motywację?[/COLOR][/quote][COLOR=LightBlue]Ja sie na ratownictwie, szkoleniu psow na ratownikow itp nie znam absolutnie, wiec nie wiem, co jest tu wieksza nagroda, ale ja to rozumiem tak, ze pochwala = zapowiedz smakolyka/zabawy/co tam dany pies uznaje za nagrode. Wiadomo, ze tropienie jest fajne, a znalezienie czlowieka to swojego rodzaju nagroda, bo w koncu taki byl cel, 'polowanie udane', ale czy to samo w sobie jest takim jackpotem? Chyba musimy poczekac na p. Mrzewinska :lol: [/COLOR][quote][COLOR=LightBlue]Mój pies też nie pracuje na obiecanki:evil_lol: Nie wierzę też w instynkt 'przytulę człowieka, zrobi mu się lepiej i przeżyje noc na dworzu'[/COLOR][/quote][COLOR=LightBlue]O, ladnie ujelas, o to wlasnie mi chodzilo. [/COLOR][quote][COLOR=LightBlue]moim zdaniem pies powinien umieć zostać bez człowieka w spokoju bo nigdy nie wiemy czy nie będzie takiej konieczności np. lot samolotem bez możliwości wejścia z psem na pokład[/COLOR][/quote][COLOR=LightBlue]Ja to rozumiem tak, ze pies nie lubi byc sam [chyba zaden nie lubi], a babka ma okazje, to go ze soba bierze :hmmmm:[/COLOR]
  5. [quote name='filodendron']papierowe woreczki, które udało mi się upolować w necie kosztowały 8,40 zł za 10 sztuk[/quote]A jakie to byly woreczki? Bo papierowe to mi sie kojarza tylko z takimi jak jajka sprzedawali kiedys - nie wyobrazam sobie sprzatania kupy czyms takim, twarde to to, gietkie i plastyczne jak tektura, a jesli kupa konsystencja troche nie teges, to pewnie by sie rozpadlo zaraz... Ale moze jakies papierowe woreczki sniadaniowe? Chyba z serii Jan Niezbedny byly kiedys papierowe?
  6. [quote name='furciaczek']Taak, wchodze z nadzieja ze fajna akcji...a tu tradycyjnie przedszkole:roll: Jak juz skonczycie sie klucic to wroce i wtrace swoje 3 grosze:diabloti:;)[/quote]Juz skonczylismy, trolli wiecej karmic nie bedziemy, udawac, ze sa ludzmi i da sie z nimi rozmawiac - tez nie, a do pomocy zapraszamy serdecznie ;)
  7. Ok, mam nadzieje, ze nie palne glupoty jakiejs :oops: [quote name='Cockermaniaczka']Czyli glaskanie nie jest wzmocnieniem tak?[/quote]U lakomego psa najlepiej dawac smaki, no i sprobuj jednoczesnie psa dac na 'zostan' i glaskac :eviltong: W tym wypadku najlepszy jest glos, albo naprawde dobry cel, zeby rzucac prosto do paszczy :eviltong: 1. pies kojarzy, ze na dane haslo dostaje nagrode, wiec haslo kojarzy mu sie bardzo przyjemnie i samo w sobie zacznie byc traktowane jako nagroda 2. chwalimy [a pies i tak nie reaguje na to, co sobie gadamy :eviltong:] psa za to, ze zjadl smakolyka :evil_lol: 3 i 4 - nie ma zaznaczenia w ktorym momencie pies zrobil dobrze, wiec nie bardzo wie, za co dostaje [w dodatku co to za nagroda - klepanie po lbie, na przyklad? To tak, jakbysmy za nasza prace dostali z liscia :evil_lol:]. I mam lekkie wrazenie, ze glaskanie nie jest w ogole dobrym wzmocnieniem. Zarcie czy zabawa bazuja na naturalnych instynktach, jak polowanie. A glaskanie? Widzial kto kiedy, zeby psy sie glaskaly? Juz predzej iskanie... Co do artykulu, to nie znam sie absolutnie na ratownictwie, ale caly ten artykul jakis taki... zbyt ludzki, jak na moj gust. Tak troche 'szarikowo' mi brzmi - niby jest o szkoleniach, wybieraniu najlepszego do tego typu pracy szczeniaka z miotu, ale i tak odnosze lekkie wrazenie, ze mamy tu polaczenie mitu Szarika z Lassie. Zwlaszcza ostatnia opisana historia jest taka... nie umiem dokladnie okreslic, co mnie w niej razi, moze to powtarzanie, ze suczka wiedziala co ma robic? "Dodatkowo dawał dziecku poczucie bezpieczeństwa, niezbędne w tak strasznych okolicznościach" - pies nie daje w takich momentach poczucia bezpieczenstwa dlatego, ze mysli "o kurcze, dziecko sie boi, przytule sie, polize, to bedzie sie balo mniej", tylko na zasadzie reakcji na emocje, ktore od czlowieka czuje. Przestraszony czlowiek pachnie zupelnie inaczej niz normalnie. Nie wiem, moze to ja zle odczytuje ten artykul, ale wydaje mi sie, ze psy zostaly w nim uczlowieczone. "Skąd Lora wiedziała, jak się zachować w takiej ekstremalnej sytuacji? Nikt jej tego nie uczył, działała instynktownie. Pies wcale nie musi zatem być specjalistycznie szkolonym ratownikiem, aby wiedzieć, jak pomóc człowiekowi w najtrudniejszych warunkach." - ten akapit wydaje mi sie usiany dosc ryzykownymi stwierdzeniami... suczka poszla za dzieckiem, byc moze w celach rozrywkowych, a wyglada na to, ze jakby miala telefon, to by sama na policje zadzwonila... Nie podoba mi sie tez stwierdzenie "Nie tylko psy rasowe mogą dokonywać bohaterskich czynów. Nawet nieszkolony czworonóg potrafi uratować człowiekowi życie" - wskazuje na to, ze ratownikami moga byc tylko i wylacznie rasowce [nie wiem, czy to prawda, czy nie], a jednoczesnie rasowy=szkolony, nierasowy=nieszkolony. A teraz pytanie zupelnie nie zwiazane z zagadka. Bylo napisane w pierwszej historii, ze chlopiec zapamietal tylko to, ze pies go polizal po policzku - czy pies-ratownik moze sobie pozwolic na bezposredni kontakt z szukanym czlowiekiem? Przeciez moze mu sie stac krzywda, albo czlowiek moze spanikowac...
  8. [quote name='jovana']Fakt- z ekologią woreczki nie mają nic wspólnego (chyba żeby to były woreczki biodegradowalne)[/quote]Z tego co mi wiadomo, to te woreczki biodegradowalne tez takie super ekstra nie sa, bo jesli sie ich nie kompostuje w odpowiednich warunkach, to tez sie nie rozkladaja. Z kolei torby 'ekologiczne' ze skrobii tez sa super - 60% wiecej syfu sie z nich robi przy rozkladzie niz ze zwyklych foliowek. Zyc nie umierac :shake:
  9. [quote name='yoreczka95']Świetny jestes. Naprawdę. 3 tygodnie pisać jedną strone protestu.[/quote]yoreczka, czy ty w ogole czytasz, co ludzie tu pisza? Moze czegos nie rozumiesz? Chyba wytlumaczylismy ci w miare zrozumiale czemu to zajelo tyle czasu? [quote]Taniej byłoby kupiś to u prawnika.[/quote]Zasponsoruj, to chetnie kupie. Sry, kupisie. [quote]Moze zmień coś?[/quote]Jesli jeszcze nie zauwazylas, to dosc sporo zmienilem. W tekscie. O czym pisalem. Ale ty slowa pisanego niet, prawda? [quote]Tracę tez zapał do magistriowania jak to wszystko widzę.:cool3:[/quote]Mialo mnie to zabolec? Mialo mnie to zmotywowac? Dobre samopoczucie mojego psa mnie lepiej motywuje niz dasy i foszki jakiejs pannicy. Pisz na temat, albo nie pisz wcale. Twoje zlosliwosci i wyzywanie sie nie pomagaja sprawie.
  10. [quote name='yoreczka95']"Wiem, że nic nie wiem", to podług Ciebie powiedział geniusz czy głupiec? Ile trzeba wiedzieć żeby wiedzieć to że się bardzo mało wie? Pokora jest cnotą.:lol:[/quote]Ktorej tobie brakuje. [quote name='yoreczka95']Moje pisemko to kilkanaście linijek tekstu, żadna odezwa, samo sedno. Same kombinujcie, niczego nie dam, może do lata dacie radę, a każdego dnia psy marzną w schronach. Idźcie do schronu i popatrzcie im w oczy. Piszcie sobie. Na zdrowie. Lepiej późno niż wcale. Lepiej w lipcu jak we wrzesniu.:shake:[/quote]Ale ale, przeciez pieski marzna! Chodzi o bycie lepszym/szybszym/glosniejszym, czy o dobro psow? Btw, od gapienia sie na psy tez mi weny tworczej nie przybedzie. [quote name='yoreczka95']Teraz tak se myślę że dobrze jest wysyłać i szybko i późno. Tzn ciągle. Ja wysłałam już 2 tygodnie temu. A wy wyślecie teraz. Ale wyslijcie już.[/quote]W polowie zdania urwany text mam wysylac? :evil_lol: [quote]No i trzeba ludzi zachecić. Na mój gust mało kogo to obchodzi.[/quote]Indeed, na twoj gust. [quote]Nawet kliknąć maila nie chce się nikomu.[/quote]I dlatego, po raz ktorys napisze, piszemy szablon, zeby sie chcialo. Bo to juz filozofia nie jest, wydrukowac i wyslac, czy wyslac mailem, jak jest gotowe. [quote]Tekst też nie może być zbyt długi. Maksymalnie 1 strona, po mojemu, bo nikt nie przeczyta. To są leniwce.[/quote]Strona po twojemu to jaka, metryczna? :evil_lol: One metric page? One yorkish page? :evil_lol: I brawo za wyciagniecie tych samych wnioskow, ktore ja opisuje ladne X postow wyzej, lepiej pozno niz wcale. Dobra, koniec zlosliwosci, trzeba siasc do roboty, bo o tym 'kulku wzajemnej adoracji' [blad celowy] sie glosno zrobilo i trzeba skorzystac :eviltong:
  11. A ja tylko zapytam, czy york mial smyczke? :evil_lol:
  12. I najlepszym przykladem o co mi chodzi jest roznica w poscie moim i Bamboo. Przeslanie to samo, ale jej napisany ladnie i spokojnie, a moj jakby pisal to gowniarz z podworka :eviltong: Przy okazji chcialbym zauwazyc, ze projekt przeszedl pare istotnych zmian - od tego do kogo jest pisany [od jednego posla do praktycznie kazdego] po sama tresc - w pierwszym moim zamysle nie bylo ani slowa o konwencji, w tej chwili jest to pierwsza poruszana sprawa. Od pseudohodowli, z ktorymi i tak nie bardzo wiemy jak walczyc, zeby nie stawiac na glowie calego systemu prawno-fiskalnego, po po prostu domaganie sie surowszych kar za znecanie sie i niesprzatanie kup, wprowadzenie nakazu oznakowania psow i centralnej bazy danych. Pomysl pokazywania poslom gdzie konkretnie zmienic przepisy [prawo karne/kodeks wykroczen, ktory paragraf itp] na dzien dzisiejszy upadl, bo jednak przez to pismo bedzie dlugie i nieczytelne, zreszta tym zajmuje sie Koalicja i w tym wzgledzie nie ma co ich kopiowac. Chcialem przede wszystkim zauwazyc, ze nie wiem jak reszta, ale ja jestem studentem piatego roku, za cztery miesiace mam obrone pracy magisterskiej, ktorej na dzien dzisiejszy nie mam nawet porzadnie zaczetej. Jestem zajety, jestem tez dosc leniwy, czego nie ukrywam. Nigdy nie pisalem tego typu pism, stad lekki brak obycia, a w dodatku jestem umyslem scislym, nie humanista - stad prosby, zeby ktos kontrolowal moje wypociny, bo najzwyczajniej w swiecie szkoda by bylo, gdyby inicjatywa padla, bo nie wiadomo o co w niej chodzi. Jesli uwazasz, ze tempo prac jest za wolne - twoja sprawa. Ale nie zycze sobie, zebys kogos obrazala czy wysmiewala swoimi zlosliwosciami, bo nie kazdy ma po prostu czas i umiejetnosci. Wyobraz sobie, ze nie moge o tym myslec w drodze na uczelnie, bo jestem zajety wtedy obserwowaniem drogi. Nie cierpie na bezsennosc, wiec nie zastanawiam sie nad tym w lozku. Psa nie zaczne wyprowadzac na '2min wokol bloku', bo on ma swoje potrzeby i ruszac sie musi. Dziewczyny tez nie rzuce dlatego, ze yoreczka mnie pogania. Wiem, psy czekaja. Ale psom to nie pomoze, ze zawale sesje i kolejny miesiac nie tkne tego nawet palcem, bo bede mial poprawki, i jeszcze bede za nie placil - pieniadze tez sie leza pod sniegiem, w oczekiwaniu az sie po nie schyle. Psom nie pomoze, jesli sie zabije w wypadku. I psom tez nie pomoze, jesli bedziemy slali nieprzemyslane listy, ktore od razu zostana odrzucone jako listy 'nawiedzonych ekowariatow'. Zalezy nam na tym, zeby jak najwiecej osob chcialo sie pod tym podpisac. Ja sie nie podpisze pod pomyslem walki o sama konwencje. Bamboo na przyklad moze nie chciec sie podpisac pod samym pomyslem znakowania. Ty zapewne nie bedziesz chciala sie podpisac, jezeli jedynym poruszanym zagadnieniem bedzie podwyzszenie kar za 'okupacje' trawnikow. Zalezy nam na tym, zeby w kilku punktach zawrzec to, z czym wszyscy sie zgadzamy, albo chociaz jestesmy w stanie zaakceptowac, zeby to pisemko trafilo do poslow nie tylko z dwoch, trzech, pieciu adresow, ale ze stu, dwustu, pieciu tysiecy. Rozumiesz?
  13. [quote name='Bamboo ®']Może raczej użyj słów "niecywilizowany", chociaż to "dziki" jest takie dosadne i kuszące:diabloti:. Albo napisać że XXI wiek, że w środku Europy, że w UE, że kraj uchodzący (???) za cywilizowany i dbający o wizerunek itp.:roll:[/quote]O, XXIw, srodek Europy, dobre pomysly. Troche pozmieniam. [quote]To rzeczownik odczasownikowy :grins:[/quote].......łoboziu, to ja wracam do moich modeli ekonometrycznych, to chociaz normalnie brzmi :evil_lol: Yoreczka: wiesz co mi sie wydaje? Ze g*wno napisalas. Dowody, dowody. Tak po mnie jechalas, ze sie chwale, a nic nie robie, to zrobie to samo. Jak nie pokazesz pisemka, to twierdze, ze nic nie napisalas, a tylko sie bzdyczysz i utrudniasz nam prace. [quote]to musi być super-hiper i na tip-top.:roll:[/quote]To wlasnie wymyslac. Bo sprawa jest zbyt wazna, zeby napisac z bledami, czy zeby pominac to, o co nam chodzi. Ale jesli ty walnelas takie hiper-ekstra pismo, to pokaz. Skorzystamy, wyslemy jeszcze raz, i jeszcze. Po to ja sie tu katuje z tym pismem, zebysmy wszyscy mieli jedna wersje i wysylali ja z uporem maniaka do poslow, zeby moze pomysleli, ze cos jest na rzeczy. Inaczej to wyglada, jak zostana zalani dwoma tysiacami takich samych pism, a inaczej, jak dostana od Kazi Kowalskiej pismo MY KCEMY POPRAWY W SCHRONACH, od Karoliny Nowak MY KCEMY WYZSZYCH KAR ZA KUPY, a od Adama Zet - MY KCEMY ZEBY PSY BYLY POD KONTROLOM, nie sadzisz? [quote]Inna sprawa że oni olewają takie wystąpienia.[/quote]To po jakiego grzyba pisalas? Skoro i tak olewaja, to po co w ogole cokolwiek robic?
  14. Problem pewnie w tym, ze nikomu sie tylka ruszyc nie chce, jak slyszy piski zagryzanego psa, zeby przez glupie okno wyjrzec :shake: Nie popieram rozwiazan typu 'puscic chetnego psa do bojki', ale skoro nie twoj pierwszy zaatakowal, to nic nie mowie - popieram w koncu prawo do obrony koniecznej. Szkoda, ze musialo az do takiej jatki dojsc, zanim sasiedzi poszli po rozum do glowy, ale to jest wlasnie to, o czym tu piszemy - psow jest tak duzo, ze nie sa nic warte. Tego mi zagryza, to wezme sobie innego. Ci, ktorzy atakowali twojego psa pewnie tez nie robili tego na zasadzie 'ratujmy kundelka', tylko raczej 'jest komu dokopac, pozniej zabryluje, ze skopalem morderce', ewentualnie [jesli nie jestes 'tamtejsza'] 'ten jest nasz, co nam obcy bedzie go gryzl' :roll: Ok, za duzo domyslow robie. Ale czy jesli ktos by naprawde tego kaukazowatego kochal, dbal o niego, to by tak sie to skonczylo?
  15. [quote name='yoreczka95']Chłopaku, wiesz o czym Ty mówisz? POLICJA jest od zbierania dowodów jak d.... od sr........ Są do tego szkoleni, mają ćwiczenia, mają doświadczenie, mają środki, baze i co kto chce, pieniądze biorą za to i mają mieć wyniki. Co to za gadanie: "nie mają dowodów! Są bezradni!" To są bzdury. Powtarzam, to są bzdury.:angryy: Ja mam zbierac dowody???? A oni beda się wałkonić? Weź się doucz trochę bo matury nie zdasz.:shake: Chłopaku, no co Ty?:crazyeye:1. Czy to nie TY sie domagalas, zeby wojt/burmistrz/swiety mikolaj zbieral dowody, albo robil mistyczne 'cos' w sprawie, bo za cos biora pensje? Kazalem ci gdzies, zebys ty leciala i dowody zbierala? 2. No to za kilka miesiecy bede pierwszym magistrem bez matury. Ciekawe. W ogole diablo mnie smieszysz, yoreczko. Piszemy ci tu pomysly rozne, to sie rechoczesz jak zaba w blocie, ze to smieszne, ze tak nie bedzie, ze to tak nie funkcjonuje, ze kto tego bedzie pilnowal, ze niewykonalne, bo zycie. Ale sama masz jakies nie powiem skad wziete wymysly, ze policja ma kamere na kazdym zadupiu i 24/7 wszystko kontroluje. Wez sie za siebie, dziewczynko, bo ja czarno widze twoja dalsza edukacje :shake: [quote name='arjuna']Yoreczko-dopóki się komuś nie udowodni zarzucanych czynów-pozostaje niewinny...może w buszu panują inne zasady, jednak w takim ustroju, w jakim żyjemy-nie ma rady: trzeba mieć dowody. Chcesz-to sie możesz pobawić w strażnika texasu i rozwiązać problem.Skrzyzowanie yoreczki z Chuckiem Norrisem. Smiac sie, czy plakac? :evil_lol: Nie wierze. Nie mozna. Nie da sie. KLAMIESZ! :evil_lol:
  16. [quote name='Bamboo ®']1.Zmieniłabym to "My, miłośnicy czworonogów", bo to brzmi trochę jak "My i nasi milusińscy":evil_lol:, tylko jeszcze nie wiem, na co zmienić. Bo obawiam się, że jak napiszemy chociażby "miłośnicy zwierząt" to od razu przykleją nam łatkę ortodoksyjnych zielonych, przykuwających się do drzew :p Ale to tylko moje skojarzenia, być może błędne[/quote]Nie wydaje mi sie, zeby wskazywalo to na 'my i nasze pieski', ale ok, cos sie wymysli. Chociaz 'my, milosnicy czworonogow' zmienic na 'polscy milosnicy zwierzat' chyba lepiej by brzmialo, ale nie wiem, czy nie za duzo wtedy tego Polska, polski, polskie [quote]2."Nie chcemy, aby nasz kraj został w ogonie Europy" - ten "ogon Europy" trochę kolokwialnie brzmi, ale "tył" też niezbyt ciekawie :evil_lol:[/quote]Nie chcemy, aby nasz kraj nadal byl w kwestiach ochrony zwierzat uznawany za dziki? I tu moze cos o sprzedazy szczeniat do PL, ze Niemcy na to uczuleni? Tylko nie wspominac konkretnie o DE, bo bedzie kolejny incydent monachijski :evil_lol::evil_lol: [quote]3."podpisały i ratyfikowały"- zamień na: (EKOZD) "została podpisana i ratyfikowana przez", brzmi bardziej formalnie[/quote]Racja. [quote]Może by jeszcze napomknąć o innych pseudoschronach typu Krzyczki, ale nie opisywać sytuacji od nowa, [B]tylko wymienić[/B] obok Olkusza[/quote]Nie mialem zamiaru w ogole konkretnych spraw dokladnie opisywac, tylko wlasnie wymienic, i poprzec to zdjeciami. Ewentualne dane byly mi potrzebne na zasadzie - jesli jakiegos posla to zainteresuje, to zeby wiadomo bylo, gdzie cos na ten temat mozna znalezc [quote]Jeszcze się zastanawiam, jak zmienić to "niepozostawanie biernym". W słowniku j.polskiego takie słowo nie figuruje:cool1: W ogóle chyba się osobno to pisze[/quote]Moze nie byc, bo to przeczenie. W dzienniku ustaw ktoryms znalazlem przez google 'niepozostawanie', wiec chyba dobrze napisane :evil_lol: Cos tam pamietam z podstawowki, ze 'nie' z czasownikami osobno, ale tylko w formie osobowej, czy cos takiego... ugh, podstawowka dawno temu byla... Nawet nie jestem w stanie stwierdzic, czy to jeszcze jest czasownik, czy juz jakis imieslow czy inne dziwactwo. Polska jezyk trudna jezyk :mdleje: [quote]EDIT: jeszcze to: "zwracamy się do Pana/Pani o podjęcie działań" trzeba zmienić na "zwracamy się z apelem/prośbą/żądaniem" (niepotrzebne skreślić), bo "zwracamy się (...) o podjęcie (...)" to nie jest poprawna forma[/quote]Zapamietam, zmienie. [quote]ja bym dała "apelujemy o podjęcie działań blabla...", bo to będzie takie bardziej... dobitne [IMG]http://1.1.1.4/bmi/www.dogomania.pl/forum/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] no i rzeczywiście "została podpisana i ratyfikowana" brzmi lepiej [IMG]http://1.1.1.2/bmi/www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] [chyba że przyjdzie yoreczka, nasz guru, i napisze nam lepiej, bo wie, że my w gruncie rzeczy goowno robimy i goowno się znamy [IMG]http://1.1.1.5/bmi/static.dogomania.pl/forum/images/smilies/diablotin.gif[/IMG]][/quote]O yoreczce nie skomentuje, bo mi witki opadaja przy tym dziecku. I ok, zmienie na apel :eviltong:
  17. [quote name='Karmi']Masz rację shin. Wróże Ci polityczną karierę. Myślisz odpowiednio. :evil_lol:Nie do konca jestem pewien - czy to przyznanie mi racji, czy zlosliwosc? Dokladnie. Bo pies to rzecz i generalnie nie jest nic wart, a czlowiek, o, czlowiek! :roll: Wracajac do kwestii dowodow: czy ktokolwiek z was chcialby, zeby odebrano wam psy, bo kilku sasiadow twierdzi, ze to wasz pies cos zrobil, a dowodow nie ma, ale odbiora wam tak na wszelki wypadek? Nie twierdze, ze facet jest niewinny, ale zastanowcie sie troche...
  18. [quote name='Genesis']"okupowanego" osiedla[/quote]Przepraszam, ale... :roflt: [quote name='M@d']A teraz ... "magiczne sposoby zbierania kupy" bez specjalistycznego sprzętu za 100 zł z zoologu :diabloti: - wsadzamy rękę do torebki, chwytamy kupę przez torebkę, wywijamy torebkę na 2 stronę i... MAGIA! ... kupa w torebce, a my się nie ubrudziliśmy :evil_lol:[/quote]Magia Swiat! :evil_lol: Mnie zawsze bawi, jak ludzie robia :crazyeye: jak po psie sprzatam. Jak ktos mnie zirytuje, bo na psiej laczce nie sprzatnie, ale jeszcze pyta, ze jak to tak mozna w reke brac, ohyda i w ogole, to z paskudnym usmieszkiem odpowiadam, ze w zime to fajnie, bo chociaz grzeje :evil_lol::evil_lol:
  19. [quote name='miniaszka']Ale picie nie przebadanej wody, np. ze studni jest jeszcze większym błedem, szczególnie na wsi, gdzie pola sa nawożone, a wszystko infiltruje do wód podziemnych ! ;)[/quote]Nie wiem, czy to bezposrednio do mnie bylo, ale i tak odpowiem :eviltong: U mnie nie ma wody ze studni, mamy z wodociagow, tylko nie ze Szczecina, wiec woda sie nadaje juz do czegos wiecej jak do zabijania zapachem, kolorem i skladem :eviltong:
  20. [quote name='yoreczka95']Rozumiem. Myślenie nad koncepcją przeszkadza Ci [U][B]samej [/B][/U]napisać maila z protestem, bo nie wiesz co i do kogo napisać.:shake: Sama nie umiesz myśleć. Podpórkę musisz mieć. Rozumiem.:shake:[/quote]Yoreczka znowu nie wie co robic, wiec gryzie kogo popadnie, o co popadnie i gdzie popadnie. Anyway, jak juz i ja i inni pisali - sesja byla. Jak masz do wykucia cala Biala Ksiege i strategie rozwoju wojewodztwa, to ciezko myslec nad psami. A teraz tez nie pytam o pomysly, co tam jeszcze wrzucic, tylko zbieram to do kupy i probuje napisac tak, zeby dotarlo, bo wiesz, jest cos takiego jak psychologia. Jak wyskoczysz do nauczyciela, ze sie domagasz tego i tamtego, to ci prof pomoze sobie przypomniec, gdzie twoje miejsce. A w S&S nas rowno i przykladnie oleja, jak walniemy maila z serii [quote]MY CHCEMY RZEBY PSOM SIE ZYLO LEPIEJ ZRUBCIE COS STYM!!!!!![/quote]Musi byc porzadnie napisane, nie? Zreszta drobne niuansiki slownictwa opisywalem w poprzednim poscie, wlasnie po to, zeby wszyscy zrozumieli o co mi chodzi, ale najwyrazniej jesli ktos sie nie rzuca jak opetany, to do ciebie nie dotrze... Bamboo - dzieki. Mam pytanie, bo z tych dwoch kawalkow jestem w sumie dosc zadowolony, ale nie brzmi to zbyt... no, demagogicznie/patetycznie/debilnie jakos? [quote]My, miłośnicy czworonogów, a także i Państwa wyborcy, zwracamy się do Pana/Pani o podjęcie działań mających na celu poprawę tragicznego losu wielu zwierząt domowych w Polsce. Nie chcemy, aby nasz kraj został w ogonie Europy. Europejską Konwencje Ochrony Zwierząt Domowych podpisały i ratyfikowały takie państwa jak Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Szwecja, Szwajcaria, Turcja, Włochy, oraz kraje, które wstąpiły do Unii Europejskiej w tym samym czasie co Polska - Litwa i Czechy.[/quote]Staram sie walic nuta patriotyczno-dumnonarodowa i zaznaczyc, ze my tez mamy prawo glosu :eviltong: [SIZE=1]Bo co, nawet jakies Rumunie czy inne Bulgarie podpisaly, a my nie?! :evil_lol:[/SIZE] [quote]Prosimy o niepozostawanie biernym na tragedie niedopuszczalne w cywilizowanym swiecie, jak ta w Olkuszu pod Krakowem, gdzie w schronisku (a więc pod kontrolą odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa służb, jak chociażby Powiatowy Lekarz Weterynarii!) zwierzęta były maltretowane, głodzone, bez schronienia przed zimnem, bez podstawowej opieki weterynaryjnej, w majestacie prawa.[/quote]To drugi fragment, nie wiem, czy nie lepiej wykroic tego 'w majestacie prawa' albo tego kawalka w nawiasie. I czy 'niepozostawanie' jest dobrze napisane? Z takimi formami zawsze mialem problem, a obciachem by bylo pisanie oficjalnego maila/listu z ortem czy innym bledem :mad:
  21. [quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]A może dobrze byłoby gdyby te psy zagryzły samego sołtysa, wójta, weterynarza powiatowego, policjanta, tych co mają trzymać porządek a są bezradni?[/FONT][FONT=Verdana]Sami maja wziac lopate i psy zaciopac? Tak, sa bezradni. Nie ma dowodow, nie moga nic zrobic. A moze maja psy zabrac bez dowodow, zeby panstwo [pani placi, pan placi] pozniej odszkodowania placilo 'niewinnemu czlowiekowi, ktoremu zagarnieto bezprawnie mienie'? MONITORING NA KAZDEJ WSI! :evil_lol: [/FONT][FONT=Verdana] No, co za paskudne zwierze, wychodzilo z domu i nie ubralo smyczy, ani wlascicela nie zabralo :/ [/FONT]Podoba mi sie, w moze mniej ociekajacej jadem i nienawiscia do TTB formie, zeby rozpatrywac kazdy przypadek indywidualnie. Ja mam duzego psa, cieple kluchy, ale obserwuje go i nie watpie, ze jesli nawet joreczek by sie na moja matke z paszcza rzucil, to moj by rozdzielal - a jesli joreczek bylby dalej agresywny, to kto wie, czy by go nie capnal, co pewnie skonczyloby sie dla joreczka koncem joreczka. I co, uspic, bo joreczek malutki i nic by i tak nie zrobil, a moj rodwajler [bo taaaak, moj to taki rottek, ze hej, no przeciez w wiekszosci czarny i ma podpalanie, nie? :evil_lol:] zabil. W tym konkretnym przypadku uspienie psow nic nie da, bo facet kupi sobie nowe i za pol roku-rok bedzie ta sama sytuacja. Uspienie by dalo efekt, gdyby, jak pisze p. Zofia, bylo polaczone z zakazem posiadania psow.
  22. Padam z nog, bo wlasnego psa musialem awaryjnie do veta wiezc, wiec zapytam tylko o jaka miejscowosc chodzi, bo pod Szczecinem mieszkam, wiec wolalbym wiedziec. Doluje? Lubieszyn? Mierzyn? Bezrzecze? Srednio pasuja do opisu, ale... Problem braku dowodow by rozwiazala np kamera, a w ogole to problem by rozwiazalo dosolenie panu smieszkowi mandatu takiego konkretnego, za kazdego psa osobno, i patrol policji co ktoras noc. Uspienie tutaj by rozwiazalo problem na pare miesiecy, kiedy to podroslyby nowsze modele, zakupione na najblizszym targu.
  23. [quote name='Bamboo ®'] Hmmm...sama nie wiem :niewiem: Z jednej strony jak im damy furtkę i nie przyciśniemy ich do muru, to cała sprawa może się rozmyć, a z drugiej - jak postawimy sprawę na ostrzu noża, to możemy ją niechcący zarżnąć:p Nie wiem, co lepsze. Stawiać wszystko na jedną kartę?:roll:[/quote] Moim zdaniem walka o konwencje jest przegrana na starcie, bo od razu wyjada, ze co, ze biedne dzieci, szpitale padaja, kryzys jest, a my biurokracje chcemy rozbudowywac, urzedy robic, panstwo biedne doic :mad: A serio - naprawde sie nie spodziewam, zeby konwencje dalo sie wprowadzic w zycie w najblizszych latach. Raczej bym postawil na powolne, mniejsze zwyciestwa, ktore jednak sa bardziej osiagalne, chociazby zaostrzenie kar, przepadek zwierza w wypadku znecania sie, sterylki w schronach. Chociaz o konwencji i tak bedzie, przynajmniej w wersji przy ktorej teraz dlubie, bo nie po to sprawdzalem kto ja ratyfikowal, zeby teraz odpuscic :evil_lol: A, i wspominam przy okazji o Olkuszu. Jakies jeszcze miejsca, skad mamy dobrej jakosci paskudne foty i duzo danych [dane na wszelki wypadek tylko]?
  24. [quote name='yoreczka95'][COLOR=black][FONT=Verdana]Aha, i teraz jak znieśli podatek to znaczy że państwo przestało wpływać na ilość psów? Kiedyś wpływało a teraz przestało?[/FONT][/COLOR][/quote][COLOR=black][FONT=Verdana]Jak pisalem - w teorii. W teorii nie zyjemy w panstwie wyznaniowym. [quote]Ale nie może dowalać podatku na maksa bo ludzie będą przemycać wódę albo pędzić w domku, sprzedaż spadnie i dochód spadnie. A jak podatek będzie za mały to zabraknie kasy w państwie na inne cele, i nie będzie też pieniędzy na leczenie nałogów.[/quote]O, piatka z ekonomii :lol: opisalas wlasnie krzywa Laffera :lol: [quote]Tego się nie da przełożyć na psy i podatek od psów. To zupełnie inne bajki.:lol:[/quote][/FONT][/COLOR]Podatek, gdyby dzialal, bylby na takiej samej zasadzie jak u naszych zachodnich sasiadow - w Niemczech np. za rasy 'bojowe' chyba 500 euro jest [ale glowy za to nie dam], wiec taki pies moze nie jest tam dobrem luksusowym typu kubanskie cygara czy Maybach, ale jest to juz jakis pieniadz, ktory co roku wydac trzeba. W kazdym razie, podatek zostal zniesiony i zastapiony fakultatywna oplata, bo obowiazywal na terenie calego kraju, poprzednia ustawa pozwalala gminom tylko na ustalanie jego wysokosci, a ze niektorym gminom sie nie kalkulowalo bawienie w to, bo i tak malo kto placil, to wprowadzali smieszne kwoty typu 1 czy 2zl i bylo wielkie przymykanie oka na to, ze nikt nie placi, a teraz juz nie ma takiej szopki :eviltong:
  25. Mam dwa pytania. 1. w jakiej to ma byc formie - czy my PROSIMY, czy my sie DOMAGAMY/ZADAMY? Kwestia slownictwa i grzecznosci niby, ale wydzwiek rozny. 2. pisac, ze jezeli nie ratyfikacja konwencji, to chociaz oznakowanie, sterylki w schronach i wieksze kary? Chodzi mi konkretnie o to, czy uzyc formy jezeli/to [jezeli podpisanie konwencji jest nierealne, to...]? Bo moge ewentualnie napisac, ze [B]w szczegolnosci[/B] chcemy tego oznakowania i sterylek, plus kary, bo jezeli/to moze byc odebrane na zasadzie 'chcemy to i to, ale wiemy, ze nie wyjdzie, wiec chociaz to i to zrobcie', i nie zrobia nic :eviltong: [SIZE=1]Albo ja przekombinowuje teorie spiskowo-manipulacyjne :oops:[/SIZE]
×
×
  • Create New...