-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shin
-
[quote name='bonsai_88'][B]Shin[/B] no to szybciutko, szybciutko... dokupuj borderka, co by mi się wszystko w główce zgadzało :evil_lol:[/quote]Bordera? JA? :crazyeye: Idz precz ode mnie, szatanie! W zyciu bordera nie wezme! Pies by mnie zameczyl, i sam siebie tez :evil_lol: Watpie, zebym byl w stanie zapewnic mu tyle zajecia, zeby nie zbzikowal :shake:
-
Zeby cie wyprowadzic z bledu, bo podejrzewalem tez, ze powiesz o wypuszczaniu :eviltong: Wypuszczanie odpada. Bo wroca. Sa uparte i nieglupie - w miescie zarcie lezy na ulicach i tylko czeka, zeby je zebrac, a niebezpieczenstw stosunkowo malo, w przeciwienstwie do lasow czy lak. Co do zamrazania... wiesz jak bolesna jest smierc od hipotermii? Pomijajac powolny proces powstawania diablo bolesnych odmrozen, to psychicznie tez jest to bardzo bolesne! Biedne zwierze zamkniete w jakiejs... nie wiem, zamrazarce czy w czyms, bez mozliwosci ogrzania sie, powoli zamarzajace od lapek, uszu i ogona poczawszy... nie, sorry. Nie dosc ze koszty dodatkowe, to jeszcze i tak znecanie sie nad szczurami? No way. To juz wole moj pomysl z usypianiem, skoro mowimy tu o tego typu metodzie wylapywania. A i tak to walka z wiatrakami, bo tam gdzie ludzie, tam i szczury. Zreszta wylapywanie ich w humanitarne pulapki jest bezcelowe z ekonomicznego punktu widzenia.
-
[quote name='bonsai_88'][B]Shin[/B] to nie ty miałeś berneńczyka, co myśli, że jest borderem i bordera :crazyeye:... faktycznie z kimś ciebie pomyliłam :evil_lol:[/quote]Nie, ja to ten gosc od szwajcara, co mysli... nie, on nie mysli :evil_lol: Ale nawet wiem z kim mnie pomylilas, i to jest dosc przerazajace, ze ja ludzi kojarze, w dodatku na forum, po psach... Czyzby ci chodzilo o [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/82845.html"]prittstick[/URL]?
-
O boze, jestes ksiedzem?! :crazyeye::scared: Sorka, musialem :evil_lol::evil_lol: Koniec offa :eviltong:
-
[quote name='grrrond']hehe, a ja myślałam, że dzwiek szybciej dochodzi ;);) ja ze swoim w pięć sekund przeleciałam do parku za pierwszym razem :p dziwne, bo mój gówniarz to 12kg...[/quote]Nie, nie, bo widzisz, u psow, zwlaszcza czyms zajetych, to dzwiek inaczej sie rozchodzi. Wpada do ucha, leci do ogona i dopiero wraca do mozgu, stad pewien problem z wykonywaniem polecen. A w dodatku moj pieseczek ma kiepski transfer :mad::evil_lol: [quote]oj studencka sesja... cały dzień dzisiaj w domu, tylko techniczne spacery moje, reszta - wyprowadzają rodzice, więc trzeba się bawić więcej w domu, bo mama moja nie spuszcza Kefira w ogóle[/quote]Moj jest teraz ograniczony tylko do wypadow na siku/kupe, bo matka go nie wyprowadzi w ogole - nie chce jej sie pracowac z psem i pozniej foch do mnie, ze ja tego psa przeciw niej nastawiam, bo mnie sie slucha, a jej nie :roll:, a ojciec z psem sie bawic to potrafi tylko patykiem, jak ma frisbee mu rzucic, to juz normalnie jakby mial odspiewac hymn narodowy Japonii :roll: Jedyna rozrywka to bawienie sie ze mna, jak przy biurku siedze i sie ucze/cos przy kompie robie, bo psiur ma swietnie opanowane przynies-daj... A studiuje logistyke, i bardzo zaluje tej decyzji, trzeba bylo po liceum zapychac sie na groomera uczyc, czy szkoleniowcem zostac, albo chociaz stolarzem jakims, zamiast sie katowac na uczelni z nie powiem jaki poziom prezentujacymi wykladowcami :mad: Co do Kefira na fotach - spoko, ja zrobilem prace zaliczeniowa na informatyke, z baz danych, gdzie poszczegolne foldery oznaczone byly zdjeciami szczurow, a w tle byl latajacy potwor spaghetti :evil_lol::evil_lol: [quote name='WŁADCZYNI']Suka kombinuje czasem kosmicznie - wyniesiemy pani ołówek, pani pójdzie po ołówek to można podpierniczyć książkę i nie będzie się uczyć tylko mną zajmie;)[/quote]Taaak, jak zaczne drzec ryja przy drzwiach, to pan pojdzie sprawdzic co sie dzieje, a ja mykne i sprzatne mu szynke z talerza :mad: Eh, wasze historie jak sobie dajecie rade mnie doluja... i pies mi klawiature obslinil, razem z notatkami z transportu... kiedys sie oducze robienia wszystkiego na ostatnia chwile :mad:
-
[quote name='bonsai_88'][B]Grrrond[/B] wierz mi moja suka też musi mieć dużo ruchu, suka Władczyni też, psy Shina też są bardzo aktywne jeśli dobrze pamiętam... a mimo to udało się nam je wychować :diabloti:[/quote] Chyba mnie z kims pomylilas, bo mam jednego psa, ale tak, aktywnego jak diabli, w koncu to mlodzik jeszcze... i nie mow o wychowaniu, teraz jest sesja, teraz pies cierpi, bo nie jezdzimy na psia laczke na trzy godziny kilka razy w tygodniu, pies szaleje jak na powietrze wyjdziemy i w ogole bezmozgi strasznie na dworzu sie zrobil :shake: Caly weekend ktorys bede musial poswiecic, bo jak wsrod innych pieskow zrobi mu sie wojskowa musztre na lince, to jakos dziwnie sie okazuje, ze i 'do mnie' pamieta, i nawet odroznia od 'noga', i warowac to to umi, i siedziec spokojnie, jak banda psow na niego wpada... :evil_lol: Bo na razie to widze w ciagu ostatnich dni straszny spadek inteligencji u tego psa, jeszcze w zeszlym tygodniu od zajaca go odwolalem, a wczoraj wieczorem latal jakby mu kto petarde w tylek wsadzil i zero reakcji na cokolwiek :-( Studenci, jak sobie radzicie w natloku egzaminow? Co robicie, zeby wasze psy nie zatruwaly zycia wam i waszej rodzinie? Czy naprawde uczycie sie na raty, dlugo przed egzaminami, zeby psiska wasze nie siedzialy biedne przez tydzien w domu, z wyjsciami praktycznie tylko na siku, chwile zabawy, i do domu, bo nauka, nauka, nauka? [SIZE=1]A w ogole autopowiadamianie na mejla rox, dopiero teraz dostalem info o twoim poscie, kiedy to dawno juz mialem info o nastepnych :loveu:[/SIZE]
-
Ale to cecha narodowa Polakow, zeby sie klocic o rzeczy ich niedotyczace - popatrz na ksiezy i aborcje :evil_lol::evil_lol:
-
Ja tak samo. Praktycznie mieszkam na wsi, kalosze mam, moglbym z psem na lince wyjsc na pole, jakbym chcial, chociaz wole podjechac do lasu, albo na psia laczke. Albo pojsc na psia laczke, jak piesek zrobi 10km w kazda strone, to juz nie we lbie mu glupoty :evil_lol:
-
[quote name='grrrond']i co łupnąłeś tyłkiem :eviltong:?[/quote]A gdzie tam, ze tylko lupnalem tylkiem! Drania szkole na psa pociagowego, to mnie pociagnal jeszcze dobre pare metrow, zanim wreszcie do niego doszedl moj wsciekly ryk STOOOOOJJJ ZESZ RWA MAC :evil_lol: Wtedy to piesek zorientowal sie, ze cos nie halo, wlasciciel na glebie... TRZEBA POLIZAAAAC! :loveu::loveu::loveu: Przynajmniej sasiad mial ubaw :evil_lol:
-
To Wawa strasznie zaludniona musi byc, ze tam 24/7 w kazdym zakamarku macie pelno ludzi. Wspolczuje, to juz Tokio chyba lepiej sie ma :shake: Ok, sarkazm na bok - wydaje mi sie, ze lepiej moc psa puscic na jakichs malych, osiedlowych uliczkach, czy na jakims boisku, albo z samego rana, czy o 22 w parku, niz jak w Szczecinie - NIGDY. NIGDZIE. Poza psimi laczkami. A tak to nigdzie, koniec kropka, zaklepane, zaplute.
-
[quote name='grrrond']jak ktoś wchodzi ze spuszczonym psem bez smyczy na tę polankę, jasne jest, że psiaki latają razem....[/quote] A jesli ten ktos cwiczy posluszenstwo i potrzebuje pracowac z psem w rozproszeniu? No tak, twoj zapewnia rozproszenie, ale takie rzeczy trzeba dawkowac powoli :eviltong: Ja np. czasami sam prosze psiarzy, zeby podeszli z psiakami do mojego siedzacego/warujacego bydlatka, a pozniej sobie chodzimy po polanie z psami przy nodze, luzno puszczonymi, zeby mojego wlasnie oduczyc tego, ze piesek = zabawa. Nie wiem jakiego ty masz psiaka, ale moj jest dopiero podrostkiem, a juz wazy ponad 40kg. Nie moge sobie pozwolic na to, zeby sie wyrywal kiedy chce. Ostatnio akurat ucieszyl sie na widok mojej matki stojacej w oddali, a ze ja stalem akurat na zamarznietej kaluzy... :mad:
-
Podobno Wroclaw ma zamiar wprowadzic cos na tym wzorowanego. A jak, w Polsce to przeciez powod do dumy, ze sie obeszlo 'durne przepisy' :roll: Od tego jestem, zeby marudzic, jak ktos herezje opowiada :evil_lol: Chcialbym zobaczyc ten twoj specjalny Wydzial do Walki z Psami Puszczonymi Luzem :evil_lol:
-
[quote name='grrrond']w sumie nie powinno się spuszczać cieczkowanej suki ze smyczy w miejscu gdzie przebywaja psy i dziwić się, że natrętnie do niej przylatują...[/quote]Jak juz pisalem - suka nie musiala sie grzac. Nie musiala nawet byc w okolicy cieczki. Niektore suki co jakis czas zupelnie nie w zwiazku z cieczka pachna dla psow tak, ze trzeba je sila z nich sciagac. Skoro twoj pies jest odwolywalny poza tym jednym przypadkiem, to odwoluj go i dopiero jak druga osoba wyrazi chec zapoznawania psow, to wtedy puszczaj. Wysilek to jakis? :eviltong:
-
To ja juz to widzialem w praktyce. Sytuacja: pieski radosnie biegaja. Ktos krzyczy - POLICJA! albo STRAZ! - pieski natychmiast zaganiane i wylapywane przez wlascicieli. Patrol przechodzi spokojnie, rozkoszujac sie prawymi i uczciwymi obywatelami respektujacymi prawo. Patrol odchodzi. Psy sa znowu spuszczane :evil_lol:
-
Ale ten sam park o polnocy juz bedzie miejscem malo uczeszczanym, wiec nie mozna podac definicji w uchwale, bo zalezy to od warunkow. WŁADCZYNI, przypominam, ze jestes na dogomanii - jesli sie nie zgadzasz na kastrowanie wszystkiego jak leci, to jestes za rozmnazaniem absolutnie kazdego kundelka napotkanego na drodze, jesli mowisz o usypianiu starych/chorych/agresywnych psow w schronach, to jestes za mordowaniem kazdego napotkanego psa, jesli jestes odganiasz noga psa probujacego ciebie/twojego psa pozrec, to nienawidzisz wszystkich psow poza wlasnym, mam pisac dalej? :evil_lol: Jakbys czytala forum szczurowe, to bys wiedziala, ze zlapanie takiego szczurka, co to juz samodzielnie na wypady chodzi, mija sie z celem :eviltong: Trza by oseska bylo z gniazda wyciagnac i odchowac samemu :eviltong: Prosze bardzo, jak chcesz nosem w gownie ryc, to lec, ja nie zatrzymuje :evil_lol: Btw, w Lodzi Zaklad Wodociagow i Kanalizacji eksploatuje 1993km sieci wodociagowej i 1600km sieci kanalizacyjnej. Warszawa jest wieksza od Lodzi. Podac kalkulator teraz, czy dopiero jak bedziesz sie czolgac po kanalach? :evil_lol: To jak skonczysz przepychac te kilometry, to lec zakitowac kazda studzienke kanalizacyjna, kibel, odplyw w zlewie, wannie i brodziku itp itd w calym miescie, zeby caly ten gaz sie nie ulatnial bez sensu :evil_lol: Chyba juz uzylem wystarczajaco duzo przy poprzednich punktach, ale tak, rozrysuj mi, jak w sliskiej rurze o przekroju kola planujesz szczurom wysypac trutke, zeby nie zamokla. Montowac specjalne poleczki ze schodkami i instrukcja obslugi? :evil_lol: Raczej watpie, czy bedziesz taka radosna, jak kilogramowy szczur cie ugryzie w tylek, jak bedziesz siedziec na kibelku :evil_lol: Btw, jestem wielkim milosnikiem szczurow - sam mialem kilka sztukosow - i uwazam w ogole, ze sa to diablo cwane i pojetne zwierzatka, ktore potrafia sie przywiazac do wlasciciela jak pies, co nie zmienia faktu, ze tak samo jak bym nie chcial spotkac wyglodnialego, zdziczalego psa, tak samo nie lubie dzikich szczurow w piwnicach czy na ulicy. Na nastepny miesiac. A pozniej wroci wszystko do zasranej, biegajacej luzem normy :multi:
-
[quote name='karjo2']I cytat z innego watku " [COLOR=Teal](teren cmentarza ostatnio wzbogacono o tabliczki, że nie można wprowadzać tam psów)[/COLOR]" Skoro nawet cmentarz niektorzy traktuja jako psi wybieg :-o.[/quote]:wallbash::wallbash::wallbash::wallbash: Pamietam to, to z watku o trutkach na Polach Mokotowskich. Chcialem skomentowac i wylecialo mi z glowy. Chodzilo o cmentarz radziecki, moze stad 'olewczy' stosunek :angryy::angryy:
-
Wiedzialem, ze to powiesz :evil_lol: I co z nimi dalej? Wyciagac z klatek, usypiac, stawiac klatke na jednego szczura z powrotem? Deratyzacja chyba o 1000% by zdrozala :evil_lol: Nieprawda :eviltong: Przy odpowiednim stopniu zaszczurzenia owszem, lataja, spokojnie wychodza sobie w ciagu dnia z kryjowek i buszuja gdzie im sie podoba. Sam osobiscie widzialem szczury na trawnikach przy budynkach, calkiem zywe, sprawne, i wcale sie ludzi jakos specjalnie nie baly. Ale jak widzisz zejscie do rury kanalizacyjnej powiedzmy o przekroju metra albo 50cm? Bo szczury tez nie robia gniazd w rurach tych glownych, 2-3m srednicy :eviltong: Zagazowac caly system kanalizacyjny? Chyba by na calym swiecie tego dwutlenku nie starczylo, zeby w odpowiednim stezeniu wypelnic wszystkie rury, pomijajac niewykonalnosc tego :evil_lol: Ktore codziennie ktos musi sprawdzac i 'oczyszczac' :roll: O skutecznosci dosc sredniej, zreszta trutki sa wykladane juz teraz, np. w piwnicach. Jak widzisz wylozenie trutki w mokrym kanale? :eviltong: Zreszta rozmowa o humanitarnosci deratyzacji zaczela sie od tego, ze trutki sa niehumanitarne :evil_lol:
-
[quote name='joanika']A to dlatego że dla mnie 3-5% dla szczeniaka który rośnie to za mało.[/quote] Tylko ze moj juz niespecjalnie rosnie - na wysokosc do doroslego psa to brakuje mu moze z dwoch centymetrow, na szerokosc troche wiecej, ale generalnie to nie jest taki maluszek juz, co to dorosly go lapa moglby rozgniesc :evil_lol: [quote]Ja na Twoim miejscu, jeśli obawiasz się że 4kg to za dużo, ustaliłabym jagłospis gdzie dzienna dawka wynosi ok2kg i obserwowała tak jak pisze Karjo, jak pies na to reaguje. [/quote]I chyba tak wlasnie zrobie, ale najpierw skonczymy wor TOTW i zorientujemy sie, gdzie w Szczecinie i okolicach mozna dorwac troche dobrego miecha i kosci. [quote][B]Karjo[/B] 3-4 posiłki to cały czas jest mowa o szczeniakach, a szczeniaki z reguły karmimy częściej niż psy dorosłe.[/quote]Ano, moj trzy razy dziennie dostaje, i chyba tak zostanie. Jakos tak mi glupio, zeby pies siedzial i sie gapil jak my jemy, a sam nic nie dostal, wiec zostaniemy przy sniadankach, obiadkach i kolacyjkach dla cielaczka :evil_lol:
-
Nie jest to fajne, ale inaczej bysmy mieli zatrzesienie szczurow, ktore - zapewniam - tez by fajne nie bylo. Jezeli uwazasz, ze jest to takie zle - zglaszaj na policje kazda wystawiona trutke, jako niezgodna z ustawa. Szybko przestaniesz, albo zmienione zostana przepisy :eviltong: I wlasnie dlatego punkt pierwszy - trutki sa tak robione, zeby szczur padal dopiero po paru dniach, po tym jak inne szczury uznaja, ze hej - ten zjadl, nic mu nie jest, my tez zjemy. W ogole z ciekawosci - jak widzisz humanitarna deratyzacje?
-
[quote name='karjo2']Naprawde nie wiem skad Ci sie wzielo te 10 %, nigdzie takiej dawki nie znalazlam :crazyeye::evil_lol:,[/quote] No, bawilem sie w pisanie posta dlugo, to mnie wyprzedzili w odpowiedzi :eviltong: [quote]Jajo, jak pies lubi, moj dostaje po prostu wgniecione w mieso, razem ze skorupka, albo w calosci (cudnie wyglada, dziurawiac klem skorupke i wylizujac zawartosc, bez chlapania).[/quote]O, a na to, ze przedziurawi i wypije to nie wpadlem. ....ale i tak podejrzewam, ze bedzie to wygladalo tak: klapniecie paszcza, sekunda na szok, ryk matki, ze mam ten syf posprzatac i we lbie mi sie poprzewracalo, zeby psu surowe jajko dac :evil_lol::evil_lol: [B]joanika[/B] - w watku z jadlospisami sama pisalas, ze [quote]w przypadku szczeniąt ras dużych i olbrzymich - do ok 15 miesiąca, karmimy psa dawką do 10% masy ciała[/quote]stad mi sie te nieszczesne 4kg na moje 'szczeniatko' wzielo, i dlatego pytam - skad takie wielkie rozbieznosci? W koncu kilo z czyms, a nawet do czterech to ogromna roznica :crazyeye:
-
[quote name='karjo2']Shin, jesli Ci cos to pomoze. Moj prawie 50 kg malamut dostaje ok. 0,5-,07 kg miesa, kosci + dodatki (warzywa, owoce, oliwa, platki zbozowe, ziola itp.). Wyglada niezle i to mu wystarcza. Dziele to z reguly na 2 procje, rano troche miesnego, niekrojonego (do pozucia), po poludniu mieszanke. No i od czasu do czasu jogurt, ser, jajo itp. przekaski.[/quote] Czyli wszystko zalezy i tak tylko od psa? No to juz w ogole nic nie wiem :eviltong: Najgorsze jest to, ze znajac mojego, to on by te cztery kilo nawet chetnie wciagnal, tylko obawiam sie, ze malo co z tego by zostalo w ogole strawione, raczej by przelecialo przez niego z sila wodospadu, albo by pozarl i wyrzygal od razu... :roll: Btw, pytanie co do jaj [jak to brzmi :evil_lol:] - moze pytanie glupie, ale ja newbie jestem :evil_lol: Jak te jaja sie podaje? Cale? Rozlupuje sie, wlewa zawartosc do reszty, a skorupke mieli? Bo czytalem, ze podaje sie ze skorupka, na surowo [w koncu baRf, nie?] a jakos nie wyobrazam sobie, zeby moja ciapa miala samodzielnie jajko sobie 'obierac' - pol chalupy by zachlapal, i pewnie pysk pokiereszowal, z jego zdolnosciami :roll:
-
[quote name='joanika'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/f503/barf-jadlospisy-122910/[/URL] tutaj są i jadlospisy i ilość podawanego BARF'u [/quote] Wiem, czytalem, wlasnie stamtad mam info, ze 10% masy ciala u takiego szczeniecia. [quote][B]Shin[/B] nie porównywałabym ilości suchego do ilości BARFu. Zdarzało się że po suchym mój pies miał biegunki i gazy a na BARfie to się nie zdarza.[/quote]Ale chodzi mi nie o, ze tak powiem, jakosc, a ilosc tego jedzenia. Pies nie ma zoladka z gumy, zeby z nawet kilograma na cztery razy tyle sie przerzucic ot tak :crazyeye:
-
Ja mam takie pytanie... zastanawiam sie nad BARFem, bo moj pies jest mocno specyficzny i przy naglej zmianie karmy zamiast biegunek ma wlasnie ladne kupy, za to jak sie do karmy przyzwyczai... :shake: Otoz okazuje sie, ze mieso go bardzo ladnie normuje :multi: wiec pomysl, zeby na BARFa przejsc. Ale pojawil sie problem - bo w sumie z obliczen wynika, ze moj dziesieciomiesieczny pies powinien wciagac... 4kg zarcia na dobe. I to nie jest jakis blad? Bo... gdzie on to zmiesci?:crazyeye: Bestia po 600-700g [dzielone na trzy posilki] suchej karmy miewa problemy zoladkowe w postaci biegunek i ostrych gazow, jesli dostanie na ktorys posilek za duzo, nie wyobrazam sobie w sumie co by sie stalo po dwoch kilo jakiegokolwiek jedzenia, a co dopiero po czterech - chyba Hiroshima :mad: [budzet domowy juz pomijam nawet :eviltong:]
-
[quote name='grrrond']zawsze mój dostrzega każdego już na horyzoncie i ZABAWAAA![/quote] A jak to robisz, ze jak chodzicie normalnie, na smyczy, to tego nie robi? Bo moj juz jest 'dorosly' i 'oh i ah jakiz to on 'menski'' i on sie z byle 'gowniarzem' nie bedzie bawil, ale czasami ma takie zrywy jeszcze, ze loboziupiesekdajmisiepobawic!!!jedenjeden!!! i zadne smakolyki nie dzialaja, jak nie rykne, to pies gluchy, slepy i na nic nie reaguje:mad:
-
Nie wie nikt gdzie w Szczecinie/okolicach mozna tanie miecho zdobyc? W Selgrossie zwykle maja kosci, a czasem trafiaja sie miesne skrawki i [chyba] odpady po 2-cos kilo pakowane, cena opakowania jakies 4-5zl, ale wolalbym jednak wiedziec co tak naprawde psu daje...