Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='czauczau']Ten wątek mnie trochę przeraża. Szczerze, nie wyobrażam sobie kopania obcych psów (swoich tym bardziej), ale może po prostu do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć?:roll:[/quote] Nikt swoich psow nie kopie przeciez. A to 'kopanie' obcych to tez nie takie z calej pary podkutym buciorem psu w pysk, tylko raczej takie... popchniecie. Odepchniecie takiego radosnego pieska czasem jest po prostu lepsze, niz pozwolic, zeby 'nasz' go skotlowal w swojej wersji 'zabawy' :evil_lol:
  2. [quote name='grrrond']Suka musiała być jakoś w okolicy cieczkowej, bo wiem jak Kefir zachowuje się na cieczkowe psy... wiem, że był nachalny, ale taki instynkt co zrobić... myślę jednak, że suka posokowca nie powinna latać bez smyczy "w takim stanie".... :shake:[/quote] Niekoniecznie. Moje psisko jest teraz juz bardziej odwolywalne, ale jak byl mlodszy, to uwielbial za niektorymi sukami latac, lizac je po za przeproszeniem tyle, 'kryc je', a upierdliwy byl jak diabli. Zawsze odciagajac go pytalem, czy suka jest w okolicach cieczki - wlasciciele zwykle robili ':crazyeye: nie jest, miala x-czas temu/bedzie miala za x czasu/przeciez to w ogole nie jest pora na cieczki!' I fakt - zadna w ciagu miesiaca-dwoch cieczki nie miala. Po prostu moj uznal je za bardzo sexy :evil_lol: [quote]wiem, że był nachalny, ale taki instynkt co zrobić[/quote]Pilnowac. A poza tym - chyba nie musze mowic, co ktos zaproponuje predzej czy pozniej? :eviltong:
  3. [quote name='joanika']i tam po okazaniu rodowodów rodziców wydadzą jej rodowód konkurencji[/quote] Yyy... tak po prostu? Ale to kazdy z psem w typie moze w takim razie tak zrobic...
  4. [quote name='ryu_o']Czyli nic się nie da zrobić?? Nie można dostać jakoś... no nie wiem, za to, że jest super w rasie (że się tak wyrażę)??[/quote] Niestety, nic nie da sie zrobic. Piesek nie ma potwierdzonego pochodzenia, wiec z punktu widzenia ZKwP jest... kundelkiem. Co najwyzej jest w typie rasy.
  5. Dobija mnie to, ze psiarze nawet o swoje nie potrafia zadbac... ok, kosze nam na psiej laczce spalili mlodzi gniewni, ale kilka workow duzych ktos podwiesil, tam przeciez MOZNA wywalac... ale nie, czesc wywala, ale sporo jest tez tych co to udaja, ze pies nie ich... albo autentycznie nie pojmuja, ze ich pies sra, bo sa zbyt zajeci gadaniem z psiapsiolkami :angryy: Nie czaje tego, niektorzy juz w kaloszach zaczeli przychodzic, bo takie szambo, ale ilez mozna cudze g*wna sprzatac, czy ludziom worki dawac, jak juz sie da ustalic czyj to pupilek wlasnie taka sliczna, parujaca kupeczke pierdyknal? :angryy: Czy ci ludzie nie widza w czym brodza? Nie widza, ze ich Pusia czy inny Azorek taplaja sie we wlasnych... No, koniec tej radosnej wyliczanki.
  6. [quote name='WŁADCZYNI']Ja aniołek niewinny jestem!:diabloti:[/quote] A za oknem mi swinie lataja :evil_lol: Lotnik, kryj sie! Swinia na dziesiatej, lotem koszacym! :evil_lol:
  7. To co prawda temat na inny watek, ale zgadzam sie :mad: Skoro przecietny Kowalski musi miec prawo jazdy, zeby legalnie kierowac samochodem, pozwolenie na bron, zeby ja miec, to do jasnej anielki, niech chociaz jakies podstawowe testy beda, bo polowa wlascicieli psow sie nie nadaje do posiadania czegos bardziej wymagajacego niz paprotka :shake:
  8. [quote name='WŁADCZYNI']'choć bo ta pani jest *******nięta'[/quote] :megagrin::megagrin::megagrin:[SIZE=1]Moja rodzina wysle ci rachunek za moj pogrzeb, chyba przepona mi pekla :evil_lol: [/SIZE]
  9. Serio nie macie tam nigdzie wybiegu? :crazyeye: Toz nawet na wsi z tramwajami [Szczecin] sa chyba trzy czy cztery :crazyeye: A trutki w lesie... no teraz to sie wkurzylem. Na co w lesie te trutki? Mowimy tu o takim prawdziwym lesie, czy jakims duzym parku, czy o czym? Bo w lesie trutki to porazka :shake: Nie wiem, ale zacytuje fragment Dziennika Urzedowego Wojewodztwa Malopolskiego, co prawda z 2006, ale akurat to mialem pod reka: Sprawdz jakie sa przepisy u ciebie i wal do SM.
  10. Wiec zostaje tylko kaganiec. No wlasnie - analogicznie, jak wyprowadzasz w tereny niebezpieczne, to tez trzeba psa zabezpieczyc. To opier***ac spoldzielnie, ze nie wywiesza. To trzeba bylo dzialac jak tylko sie zaczelo. Teraz jeszcze mozesz sie dowiadywac w spoldzielni, czy to ich trutka, a jak tak - jak wyzej. I postraszyc, ze twoj pies jest ah i oh, wystawy, szkolenia, champion i w ogole, i jesli zezre trutke i wykorkuje, to pozwiesz ich do sadu, odszkodowanie zaplaca za twojego psa, ze XX tysiecy taki kosztuje. Podejrzewam, ze chociaz przemysla sprawe :evil_lol: Nie znam sie na deratyzacji az tak, ale jesli szczury juz powylazily z piwnic i radosnie hasaja po trawnikach, to nie mialbym nic przeciw, o ile teren bylby oznakowany. Oczywiscie, ze tak nie powinno byc, ale skoro jest, to trzeba z tym walczyc. Mozesz z nia chodzic tam, gdzie trutki nie zostaly rozrzucone, albo na psie wybiegi, albo do lasu wypady robic w weekend chociazby. Nie wiem, w zyciu w Warszawie bylem caly jeden raz i nie mam zielonego pojecia jak tam to wyglada. A w ogole - co maja powiedziec agresory, ktore cale zycie w kagancach spedzaja? Im tez nikt patyka nie rzuci. Po prostu - jak trzeba, to trzeba.
  11. Wg mnie wina jest po obu stronach. Bo jestes za swojego psa odpowiedzialna i pies ci ufal, ze skoro moze zrec z trawnika, to jest okej. Jak nie prowadzisz go na smyczy i wpakuje ci sie pod samochod to co, wina kierowcy? Rozumiem, ze strata psa w ten sposob jest straszna, ale na poprawe nastroju wlasciciela nigdy mu nie powiem, ze hej, nie martw sie, to nie byla twoja wina, bo czesciowo BYLA. Bo pozwolil psu jesc z trawnika, bo nie zwracal uwagi na to, co pies robi. Bo to, bo tamto - czlowiek jest odpowiedzialny za WSZYSTKO co jest z jego psem zwiazane, na co mogl miec wplyw, ale WYBRAL, zeby tego wplywu nie miec. Pies takiego wyboru nie ma, pies swoje zycie oddaje w rece czlowieka i to czlowiek ma wybierac za niego, co jest dla niego dobre, a co nie. Bo na terenie miasta powinien byc na smyczy? Nie wiem zreszta jakie sa przepisy w Warszawie, ale cholera jasna - zwracajcie po prostu uwage na to, co wasze psy robia!:mad: Patrzcie, czy sie nie pasa, a jesli nie mozna inaczej - zakladajcie kagance! Ich zycie zalezy od tego, a wy sie fochacie, ze wam nikt nie powiedzial, ze jest trutka... nie bardzo rozumiem, czy te kilka klatek to pochwala, ze w ogole bylo info, czy pojazd, ze tylko na kilku, ale nvm W internecie bez problemu mozna znalezc terminy wyrzucania szczepionek dla lisow, trzeba sie tylko zainteresowac na wiosne i jesien. Co do trutek - uderzac do administracji/kogos odpowiedzialnego za dany teren, bo jesli to oni rozrzucaja trutki, to ich psim obowiazkiem jest poinformowac o tym mieszkancow. Jak w piwnicy sa trutki, to sa specjalne nalepki z ta informacja, a wbicie kilku tabliczek fortuny nie kosztuje. Walczcie, szukajcie winnego, informujcie policje, dramatyzujcie, ze ktos wysypuje trucizne, a wy sie o zycie dzieci boicie!
  12. Krotka pilka - pozwalasz psu na spacerze zjadac kazdego smiecia/zdechlego zwierza, jakiego znajdzie? Psy TEZ trzeba zmieniac. Moja wina, troche sie pospieszylem z pisaniem i nie przemyslalem doboru slow. Chodzilo mi o to, ze jesli tam ta trutka jest teraz, to nic w zwiazku z tym sie nie da zrobic [bo przeciez nikt nie pojdzie i nie bedzie jej szukal i zbieral] i lepiej po prostu miec zwierzaka oduczonego robienia za odkurzacz. A jesli Kowalski na to nie wpadnie... moze winic tylko i wylacznie siebie. W sumie to ja tez na mojego bidaka potrafie tak ryknac, ze mam nalesnik z psa rozklapany na trawie, i kilka innych w poblizu tez :evil_lol: Ale i tak nie wiem co do tematu trutki na trawniku ma uczenie spoleczenstwa, ze pies tez czlowiek i lepiej go uczyc pozytywnie, niz tluczeniem. Jesli ktos naprawde poswiecil kase, czas i zadal sobie tyle trudu, zeby ta trutka sie tam znalazla - coz, psychopaci sa wsrod nas. Najlepszy przyklad - Belgia. I zadna edukacja tego nie zmieni, ze tacy ludzie sie co jakis czas pojawiaja. U mnie problemy raczej stwarza niepohamowany apetyt mojego zwierza, ktory uwaza ze plastik, styropian, kocia kupa i zdechly kret to idealne i bardzo odzywcze jedzonko :eviltong: A serio - tak, ludzi trzeba edukowac, chociaz to nie rozwiaze problemu ewentualnej trutki w parkach, ale obok tego trzeba szkolic psy. Gdyby moj pies sie nazarl trutki wina nie lezalaby tylko i wylacznie po stronie tego, ktory ja tam wyrzucil, ale i po mojej, ze pies nie byl oduczony jedzenia z ziemi lub na komende i owszem, dazylbym do ukarania tego czlowieka, ale jednoczesnie mialbym wyrzuty sumienia, ze to JA - przewodnik psa, jego wlasciciel, przyjaciel i osoba, ktorej ufal - go zawiodlem.
  13. A zapytam tak: czy ktos te trutki widzial? Bo ostrzezen jak rozumiem nie ma [mam na mysli oficjalne tabliczki czy cos w tym stylu, ze uwaga, here be dragons], wiec albo zrobil to jakis random czlowieczek z problemami, albo... czyjs piesek sie nazarl jakiejs padliny/zielonej szynki/zaplesnialego chleba, rozchorowal sie, wlasciciel poinformowal wszystkich znajomych, ze to po wizycie w parku, i od slowa do slowa mamy kolejnego seryjnego morder-er, sorka, psychopate z trutkami. Generalnie, z tego co sie orientuje, to trutki maja formy: - granulatu - pasty - zboza - kostek - plynu do nasaczania zarcia Pasta jest raczej wykluczona, bo to po prostu bzdura, kto by latal i trawe smarowal. Zboze - no comments. Granulat - o, tu juz lepiej. Ale wiekszosc granulatow zawiera gorzki dodatek wlasnie po to, zeby ludzie i zwierzeta domowe go nie wciagaly. Kostki - jak wyzej. Najbardziej prawdopodobny by byl plyn i nasaczone nim zarcie, ale... pozwalacie, zeby wasze psy wciagaly lezace na trawnikach zarcie? :shake:
  14. Nie mieszkam w Wawie wiec nie wiem, slyszalem tylko, ze akurat dzielnice typu Mokotow nekane sa przez cale stada szczurow, stad wlasnie text o szczurach. Co do ludzi - tez nie polecam zywienia sie zdobyczna karma z trawnika :eviltong: Btw, w trutce na szczury chyba o to chodzi, zeby byla niebezpieczna dla szczurow. Ostatnio w miescie ktos do twojego psa strzelal? Rzecz w tym, zeby pies byl bezpieczny i skoro rzeczywistosci wokol nas nie zmienimy, to pies pewne zachowania znac powinien. Ma nie zzerac smieci rzucanych przez plot/znajdowanych na trawniku, nie brac jedzenia od obcych i nie wbiegac na ulice, prosto pod samochod. Dziecka tez bys nie uczyla, zeby nie wsadzalo palcow do kontaktu, bo nie w tym rzecz, a kontakty zawsze mozna bylo zamontowac wyzej?
  15. [quote name='Justynaaaa']wychodzę z nim rano 6:30, po szkole 15:00 i wieczorem dwa razy 19:00 i 21:30.[/quote] Wydaje mi sie, ze ostatni spacer troche za wczesnie. Ja z moim wychodze tak, zeby dluzej jak 8 godzin nie musial trzymac. [quote]Zanim wyjdę z nim o ostatniej porze dnia, czyli 21:30 daje mu wodę, a to co zostawi wylewam i idziemy na spacer.[/quote]Ale ty tez nie dasz rady tak, ze lyk wody i piec minut pozniej to wysikasz :eviltong: A w ogole to psiak powinien miec dostep do wody caly czas, bo jesli nie ma, to pije 'na zapas' i jak sie obzlopie wieczorem, to w nocy sikac mu sie bedzie chcialo. [quote]Wysika się przynajmniej te 10 razy (co dla mnie właśnie też jest zastanawiające, ponieważ teraz sika na `raty` a wcześniej potrafił nawet ze 40 sek sikać i sikać w tym samym miejscu)[/quote]Moze znaczy teren? Od razu mowie, ze znaczenie nie jest rowne podnoszeniu lapy - moj na posesji sika lapy nie podnoszac i wlasnie jednym ciurkiem, a na psiej laczce lata jak kot z pecherzem, od czasu do czasu podnoszac lapsko, jesli ktos nasikal za wysoko, albo jesli ma taka fantazje :eviltong: Poza tym - badanie nie zaszkodzi, ale wydaje mi sie, ze nic psu nie jest, skoro w ciagu dnia nie ma problemu z sikaniem w domu.
  16. Najlepiej po prostu albo prowadzac psa w namordniku, albo jeszcze lepiej - nauczyc go nie zzerania kazdego swinstwa znalezionego na spacerze. Uchroni go to od razu od problemow wiosna i jesienia, w okresie wystawiania szczepionek dla lisow.
  17. [quote name='REMICZEK']Byłam u weta. Rana przemyta, wszystko wygląda nieco lepiej. Na ranę dostał jeszcze maść odkażającą i nowy opatrunek... Mam nadzieję, że w końcu się zagoi... To już 1. i pół tygodnia... Ech...[/quote] Dobrze, ze sie zaczyna goic. I nie przejmuj sie, ze to tak dlugo trwa, psiak jest pewnie energiczny i lapki chetnie uzywa, wiec nie daje ranie spokoju :eviltong: U mlodych czy ruchliwych psiakow zawsze rany lap goja sie dluzej.
  18. Trutki... jakie trutki? Na psy sa jakies specjalne trutki? Bo chyba mowimy o trutkach na gryzonie? I trutki sa fe, ale szczurow dzikich tez by sie nie chcialo miec szalejacych po ulicach, co?
  19. [quote name='bonsai_88']W razie czego zadzwonię czy doszedł :diabloti:[/quote] Ale... ale to jak zadzwonisz, jak ci wysle moj telefon? :-( No chyba, ze ci nie wysle mojego... ale to potrzebuje przywdziac moj zestaw pieszczotliwie nazywany Babcia Strachator [bluze z kapturem, luzne spodnie, szalik na twarz] i poszukac jakichs starowinek zeby je :mad: :evil_lol: [quote name='LeCoyotte']a ludzi będącymi intruzami w naturalnym środowisku dzikich zwierząt jak nazwiesz?:diabloti:[/quote] Jak to jak? Pionierami! :evil_lol: I ja tez wyjde z moim psem, bo to juz czas najwyzszy. Ale nie bedzie mnie tylko chwilke, dont worry! Po kapieli jeszcze nie wysechl do konca :mad:
  20. [quote name='bonsai_88'][B]Shin[/B] zapamiętam na przyszłość - jak będę musiała znowu gdzieś dzwonić to wyślij mi telefon... najlepiej z pełnym kontem :evil_lol:[/quote] Wiesz, jak priorytet idzie nawet 3 tygodnie [:roll:] to chyba szybciej sygnalami dymnymi bedzie :evil_lol: [quote name='aagaataa']Może poprosic moderatora żeby przerzucił ten temat do Zywienia?:lol:[/quote] Ale dzial Zywienie dotyczy zywienia psow, a nie dzikich jastrzebi i wplywu psininy na jakosc ich zycia :evil_lol: [SIZE=1]I znowu sie dalem wciagnac w offa... ale przynajmniej smiesznego offa :evil_lol:[/SIZE]
  21. Ale przeciez nikt tu nie mowi o zabijaniu czy krzywdzeniu tych ptakow, tylko o dbaniu o ich diete - zeby nadal byla pozbawiona psininy :evil_lol: A z psami luzem puszczonymi walcz, walcz, WALCZ! I jesli cos wymaga interwencji TOZu - tez prosze cie bardzo, sam ci telefonu uzycze.
  22. Spokojnie, przeciez dziewczyny zartuja :eviltong: Zreszta widzialas ty na dogo temat, ktory by byl na temat? :eviltong:
  23. Chcialbym tylko niesmialo zauwazyc, ze chyba to trzmiele sa pod ochrona, a nie szerszenie :eviltong: Btw, czy rozlozenie siatki, przez ktora ptak by nie latal zalicza sie do ploszenia? Wydaje mi sie, ze to zbyt bierne dzialanie, zeby do tego zaliczyc...
  24. shin

    Mity

    [quote name='evl']tak, np. "jak rozmawiać trzeba z psem...?" :evil_lol:[/quote] Albo 'Rozmowki pso-ludzkie, ludzko-psie' :evil_lol:
  25. Dzieki. Szkoda, ze nie podpadasz pod punkt 4 [quote][B]Art. 26.[/B] W skład obwodów łowieckich nie wchodzą:(...) 4) budowle, zakłady i urządzenia, tereny przeznaczone na cele społeczne, [B]kultu religijnego[/B], przemysłowe, handlowe, składowe, transportowe i inne cele gospodarcze oraz obiekty o charakterze zabytkowym i specjalnym, w granicach ich ogrodzeń.[/quote]bo bysmy jakies dogomaniackie sekta party zrobili :evil_lol: Ok, ja juz sie zamykam, bo mnie mod jakis pogoni :eviltong:
×
×
  • Create New...