-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shin
-
[quote name='Aska7']Ne chce mi się ;)[/quote] A fe, wstydz sie, modom dokladasz roboty :eviltong: [SIZE=1]Offtopujemy, wiec ja tez :shake:[/SIZE] [quote]Odnośnie terenu to konia z rzędem (na tym forum :evil_lol:) temu kto ma pojęcie, że kupując swoją działkę godzi się na obecność myśliwego na rzeczonej.[/quote]Ja na szczescie nie mialem tego problemu, bo w warunkach nic nie bylo o stawianiu ogrodzenia - a jesli bylo, to co najwyzej do jakiej wysokosci. [quote]art. 23 pkt. 3 prawa łowieckiego[/quote]Z ciekawosci - mozesz zacytowac? Bo ja chyba jakas stara wersje znalazlem - punktu trzeciego brak, a art. 23 dotyczy tylko tego co to jest obwod lowiecki.
-
[quote name='Katica']Ale co się dziwić, w naszym pięknym kraju większość produktów jest droższa niz na zachodzie - auta, perfumy, środki czystości, a jak widać i karmy...[/quote] Tansza byc nie moze, bo to nieekonomiczne :eviltong: Transport kosztuje, marza tez musi byc... ale 20-25% marzy to troche duzo jak dla mnie :roll: Dlatego fajnie by bylo, gdyby ktos ta strone przeczytal i sprawdzil, czy nie da sie jakos 'na miejscu' u nich kupic.
-
[quote name='Aska7']shin - nie pochlebiaj sobie - nikt się z Tobą nie kłóci- a ja w szczególności - ja tylko polemizuję - o ile rozumiesz co to znaczy. [/quote] Az z ciekawosci sprawdzilem, czy rozumiem, i rozumiem! :crazyeye: [quote name='Slownik PWN'][I]polemizowac[/I] - prowadzic spor slowny lub pisemny (...) [I]klotnia[/I] - ostra wymiana zdan, slow miedzy osobami podnieconymi, nie zgadzajacymi sie pod jakims wzgledem, sprzeczka, spor[/quote] Jak widac oboje mamy racje, wiec po co te drobne zlosliwosci? Chodzi o to, ze 'gowniarz' ci podskakuje, czy cos? Bo jak na razie to wyglada dla mnie to tak, ze nie zrozumialas mojego zartu i jestes o to na mnie zla... jesli tak, to przepraszam i postaram sie nastepnym razem cos mniej udziwnionego rzucic. [quote]w planie zagospodarowania przestrzennego jest ZAKAZ godzenia terenów leśnych ze względu na migrację zwierząt[/quote] Ale jak kupowalas ten grunt, to o tym wiedzialas, wiec nie miej do mnie o to pretensji. [quote] i myśliwy może na niego wejść we dnie i w nocy i strzelać do kogo popadnie[/quote]Nie do kogo [ktos = osoba], a do czego [pies w rozumieniu prawa jest rzecza, niestety] [quote]bo odległość od domu jest większa niż 100 m.[/quote]200m, wg polskiego prawa. No ale wg prawa nie moze tez ot tak sobie strzelac, pies powinien najpierw wykazywac objawy zdziczenia. [quote]To zapraszam na grilla i spacer po lesie (shin).[/quote]Bardzo chetnie skorzystam w okresie bardziej wakacyjnym, i z grilla i spaceru, aczkolwiek chyba nie bedziesz miala okazji zobaczyc trupka mojego psa, bo ja swojego w lesie prowadzam na smyczy :eviltong: [SIZE=1] Btw, piszac posta pod postem uzyj opcji 'edytuj'.[/SIZE]
-
[quote name='wiq']shin, shin, że też masz cierpliwość...:evil_lol:[/quote] Uwierz mi, ze Aska7 to jedna z milszych [i mniej upierdliwych] osob, z ktorymi sie tu klocilem :eviltong:
-
Kompendium wiedzy. Co zrobić, gdy pies sika w domu.
shin replied to GrubbaRybba's topic in Nauka czystosci
[quote name='1m2a']Witajcie! moja yoreczka ma prawie 3 mieś:smile: [/quote] To jeszcze maly szczeniaczek, spokojnie :eviltong: [quote]Jest przy tym tak uparta, że nie zrobi póki nie wróci do domu. Tu z reguły siusia na pieluszkę, ale kupka gdzie popadnie:-( Proszę o radę, bo powoli tracę cierpliwość, zwłaszcza gdzy przekraczamy przez próg domu a ona leci siku na podłogę:-((((([/quote]Chodzic az zrobi, innej rady nie mam :eviltong: Kiedys wreszcie musi walnac :eviltong:, a wtedy sowicie nagrodzic jakims smakolykiem - moze nawet lepszym niz to, co zwykle dostaje. Nie martw sie, z moim byla jeszcze smieszniejsza sytuacja - duze psisko, 40kg zywej wagi, a ze od malego zalatwial sie na posesji, bo spacery mial czysto rekreacyjne, to jak wyjechalismy na dwa dni poza dom... no tragedia, pies caly dzien sie nie zalatwia, widac, ze slepia juz mu plywaja, taki pelny, ale nie, bo to nie jego trawniczek, on sie nie zalatwi :eviltong: Ale wreszcie sie przemogl - stalismy w jednym miejscu kilkanascie minut, pies zapoznal sie z kazdym zdzblem trawy i sie udalo - nasikal. Pozniej pochodzilismy chwile, wrocilismy w to samo miejsce i juz bez wiekszych oporow zrobil tez kupsko :evil_lol: -
[quote name='sleepingbyday']shin, oberwało ci się z a dowcip...:razz:[/quote] No, do glowy mi nie przyszlo, ze ktos wezmie text o psach odprawiajacych czarne msze tak serio :cool1: [quote name='Aska7']Jak znam życie to schron może, a pan myśliwy nie może.[/quote] Wydaje mi sie, ze schron nie moze, bo inaczej ogrodziliby chociaz teren, albo po prostu napisaliby, bo, hm... [I]bardzo[/I] zmienia to przedstawiona sytuacje? [quote]Miły młody człowieku, moje dzieci też studiują na kierunkach pokrewnych w Łodzi.[/quote]Um... to fajnie? Serio, co to ma do rzeczy? Chodzi o fakt, ze masz dzieci w wieku mniej wiecej takim jak ja, czy ze w Lodzi, czy ze na pokrewnych kierunkach...? I ogolnie, o co chodzi? :eviltong:
-
[quote name='Aska7']To czytaj uważnie, widziałeś na zdjęciach ze spacerów jakiego krwiożerczego asta ?, pita ?[/quote] Mam zdjecia czytac, skoro juz sobie zlosliwosci prawimy? Pisalem wyraznie, ze JESLI maja. I wcale nie musi byc krwiozerczy, wystarczy, zeby BYL. Bo TTB, doberman, rottweiler = morderca. Zdjec nie ogladalem i ogladac nie bede, bo mam taki internet powolny, ze do wtorku po przyszlym bozym narodzeniu by mi sie nie zaladowaly. [quote]Jak sam napisałeś "to jest tylko kwestia jak to prawdopodobnie w mediach będzie wyglądać" (jasnowidz czy co ?) [/quote]Po prostu student po marketingu i 'pi-arze'. Na czym 'Fakt' czy inny 'Superexpress' jedzie? Tania sensacja, rzadko kiedy majaca cokolwiek wspolnego z prawda. Telewizja? To samo, tylko z prawda miewa cos wspolnego czesciej. Nie kryjmy sie, ze ktos to robi z jakas prawdziwa misja zbawiania swiata, chodzi o kase [czyt. ogladalnosc/sprzedany naklad]. A co bardziej Polakow [nie-psiarzy, tylko standardowych Polakow] ruszy - samotny kontra agresywna horda [tu wstawic zdjecia z jakiegokolwiek schronu, jak pies sie na kraty rzuca, albo nawet z cwiczen do IPO, jak wisi na pozorancie], czy biedne pieski [wstawic fote smutnej mordki], ktorym zly pan mysliwy nie pozwala pobiegac? [quote]A wyglądać będzie tak jak na papierze będzie, bo "z papierem się nie dyskutuje" jak mówi moja mecenaska". Trzeba więc zgłosić na policję, do koła i mieć papiery !!! howk[/quote]Trzeba wiec zaplacic mandat za cala sfore psow bez smyczy :eviltong: Jak zglaszac na policje, to robic to madrze, zamiast narazac schron na dodatkowe koszty :shake:
-
[quote name='Aska7']Masz myśliwego w swoim otoczeniu (bliskim, zażyłym) :p (to widać, słychać i czuć)[/quote] Wydmuchaj nos, mysliwego nawet nie znam :eviltong: [quote]Bo o astach i pitach to tutaj sobie dużo gdybasz. Prawda jest taka (a zapytaj panią Zofię, którą w podpisie cytujesz), że nie do końca sama rasa deterrminuje zachowanie. Ważne jest kogo pies traktuje jako przewodnika, kogo traktuje jako stado i jakim jest psychotypem osobniczym.[/quote]Um... a o co chodzi? Ja ASTy uwielbiam, przytulaste kloce :loveu: Za to mowie, jak prawdopodobnie w mediach sprawa bedzie wygladac. Biedny czlowiek starajacy sie ratowac zajaczki i sarenki przed zagryzieniem przez dzika horde agresywnych bestii. Media sie za jedna strona wstawia, bo nudne przedstawianie racji obu stron nie przyciaga widzow w takim stopniu, jak opowiesci o krwiozerczych bestiach terroryzujacych okolice. Zwlaszcza, ze prawo nie stoi po stronie schroniska. [SIZE=1]Specjalnie pisalem o okradaniu bankow, jedzeniu babc i czarnych mszach, zeby bylo widac, ze nie pisze serio...[/SIZE]
-
[quote name='Aska7']Dziewczyny powtarzam policja i media. Policja i media, policja i media i tak do znudzenia. Więcej się nie da.[/quote] Juz widze te naglowki gazet: [quote]Heroiczna walka mysliwego ze sfora psow![/quote][quote]Samotny czlowiek kontra niebezpieczna wataha![/quote][quote]Zwierzyna bez szans z wataha bezdomnych psow![/quote]A jesli maja tam cokolwiek przypominajace ASTa/pita... no, wtedy to dopiero by tabloidy mialy radoche. Nie mowiac o tym, ze przyzwyczajona do psich spacerow okolica nagle zmieni sie nie do poznania - kazdy bedzie chcial blysnac w mediach, jak jedna-dwie mlode kobiety wychodza z kilkoma, nie, calym stadem, ha, HORDA psow! Agresywnych! Zdziczalych! Panie, jeden z nich sie na moje dziecko rzucil! Zagryzl moja Pusie! Odprawial czarna msze! Zjadl moja babcie! Okradl bank! :evil_lol:
-
[quote name='Aska7']Dlatego faceta trzeba jakoś zarejestrować, a samemu zabezpieczyć sobie tyły (chociażby firma ochroniarska, bo ochrona dotyczy nie tylko mienia).[/quote] Wchodza na cudzy teren i maja do tego jeszcze miec asyste ochroniarzy, ktorzy pogonia kazdego, kto sie do nich przyczepi? To niech wynajma bande lysych, jak juz tu gdzies bylo proponowane. A moze ochrona ma zastrzelic 'mysliwego', jak tylko go zobaczy? Czy pozniej, jak pojawi sie na jego twarzy drwiacy usmieszek? Naruszyc nietykalnosc cielesna za grozby? Tyly sobie moga zabezpieczac robiac wszystko LEGALNIE. "Wystapcie o badanie poczytalnosci tego pana" - smiech na sali. Jak niby to maja zrobic? Ty myslisz, ze kazdego z ulicy mozna ot tak sobie do psychiatry wyslac? Gosc na razie tylko grozil, a nic nie zrobil. Nawet tu ludzie sobie groza. Co najwyzej mozna isc tam z psami [B]na smyczy[/B] i jesli bedzie grozil ponownie - nagrac i na policje, mowiac, ze gosc z bronia, ze macie uzasadnione obawy, ze cos sie stanie. Do was sie nie przyczepia, ze psy luzem lataja, a do goscia i owszem. A w ogole zastanawia mnie kwestia wlasnosci tych psow - jakby wam wlepiono mandat za psy luzem, to kto by go zaplacil? Schronisko? Urzad miasta? Serio mnie to zastanawia. Btw, tak, my wiemy, ze te psy [I]zawsze[/I] sie sluchaja i [I]nigdy[/I] by nie uciekly/pogonily za zwierzyna/wdaly sie w bojke. Tylko ze wiesz... moj super-lagodny kotek, takie cieple kluchy, nigdy nikogo nie uzarl, nie drapnal, przytulasty i w ogole, bardzo milo z pazurami i sykiem wyrazil swoje zdanie na temat 'Co sadze o powrocie z ogrodu'. Mozecie sie baaaardzo niemilo zdziwic. Ja bym w zyciu nie zaufal nikomu na 100%, ba, nawet nie wiem, jak ja bym sie w nietypowych sytuacjach zachowal, podziwiam wiec wasz upor w twierdzeniu, ze nie ma takiej sily na niebie i ziemi, zeby psy wam uciekly czy cos.
-
Tylko ze tu jest ryzykowanie ich zycia lub zdrowia. Stad wielki bulwers, ze tym psom moze sie krzywda stac. Nikt nie mowi, ze schroniskowce powinny siedziec dniami i nocami w boksach, ale wiele osob sie dziwi, ze sa wyprowadzane tak nierozwaznie. Sama piszesz, ze z kolezanka nad dwoma psami nie zapanowalyscie. A co, jesli te spotkane na spacerze dwa psy przeniesc na to pole, by wpadly miedzy te schroniskowe, ktorys by spanikowal, albo ktorys z tych sie na niego rzucil, ktorys by podbiegl pomoc, i jeszcze jeden, i jeszcze... wielka, gryzaca sie sfora psow. Rozumiesz, o co chodzi? W kazdym razie - autorka topicu prosila o niezasmiecanie watku swoimi opiniami na ten temat, wiec uszanujmy to.
-
A nie idzie tego kupic nie przez net, nie? Bo ja rzut kamieniem od granicy mieszkam, wiec jakby mieli normalny sklep... :evil_lol:
-
[quote name='rekus']idac tym tokiem ,to opatrunki szkodzą.[/quote] Idac tym tokiem, to czytanie ksiazek Stephena Kinga chroni przed rakiem :roll: Anyway, jak masz cos do mnie, to na PW, bo szkoda mi watek rozwalac bezsensownym gadaniem z toba.
-
[quote name='rekus']i po co to cale kombinowanie z szyciem i pasztetem skoro mozna po prostu "Za drugim razem ,mój pies nie miał szwów, opatrunki ściągał i dałam mu spokój, Wylizywał łapę, sprawdzałam tylko czy nie ropieje, też się rana rozłaziła ale się zagoiło. Za piewszym razem był to tydzień, za drugim 1,5 tygodnia."[/quote] Podejrzewam, ze moze z tego samego powodu, dla ktorego nie zszywa sie u ludzi skaleczenia palca, ale gleboka rane uda tak.
-
[quote name='malawaszka']a gdzie kupujecie ta karmę? bo ja widziałam, że cena w Polsce jest kosmicznie wyzsza niż w Niemczech - cóż przecież bogatsi Polacy mogą płacić :roll:[/quote] Z ciekawosci sprawdzilem ceny w Niemczech i... zalamka. Tam na worku karmy prawie 40zl mozna zaoszczedzic! :crazyeye: malawaszka, jesli jestes w stanie ten bezbozny jezyk rozszyfrowac - jest tam mozliwosc wysylki do PL?
-
[quote name='Saite']Jest jeszcze trzecia opcja. Opiekun goni uciekinierów z resztą swojej psiej grupy u boku...[/quote] I wszyscy wpadaja pod ciezarowke :evil_lol: Sorka, odrobina czarnego humoru. A serio - nie pojmuje, ze ludzie pracujacy w schronisku [gdzie poza psami porzuconymi sa tez te, ktore uciekly i nikt ich nie znalazl] nie rozumieja po co sie psy na smycz zapina... :shake: Jak chca je wybiegac, to niech biora je na linki i w mniejszych grupach...
-
Do osob sugerujacych zniszczenie facetowi samochodu: o ile pamietam, podzeganie do czynu karalnego rowniez jest karalne, wiec moze wyhamujcie. Dziewczyny wychodza na nie swoj teren, a konkretnie na pole [gdzie mysliwy ma prawo polowac!], z wataha psow puszczonych luzem - pomyslal ktos co sie stanie, jesli pojawi sie tam np. zajac? Gwarantujecie, ze zaden pies nie ruszy za nim w pogon, albo jak pisali inni - nie przestraszy sie jakiegos glosnego dzwieku? Sorry, nie wierze w to, ze psy sa gluche i slepe na wszystko poza opiekunami, zwlaszcza w tak wielkich grupach. Podejscie tego goscia takie, ze noz sie w kieszeni otwiera, ale nie rozumiem czemu ludzie zajmujacy sie bezdomnymi psami nie dbaja o ich bezpieczenstwo i nawet nie respektuja prawa...
-
rekus: Pardon, nie siedze caly czas przy kompie. Mysle, ze REMICZEK nie jest jakims beznadziejnym przypadkiem i jesli pies nie lubi, lub nie moze jesc pasztetu, to zastosuje myslenie i da psu cos innego. Podejrzewam tez, ze date przydatnosci do spozycia rowniez jest w stanie odczytac i przeanalizowac, czy pasztet nie ucieknie do lasu o wlasnych silach wraz z twoimi dowcipami. sonikowa: Troche chyba za pozno na ta rade o szyciu :eviltong: ale dobry pomysl o zabezpieczaniu opatrunku jak na dwor sie wychodzi.
-
[quote name='rekus']no Shin z ciebie to znowu wielkie wsparcie moralne i merytoryczne, ten pasztet no no, Ty faktycznie "zaprawiony w bojach w takich sprawach" i te kciuki :thumbs:[/quote] Rozsmarowany pasztet jest sposobem na utrzymanie ruchliwego psa w miejscu? Jest. Nie zlapie w pysk kawalka podlogi, schodka czy nogi od stolu i nie spierniczy? Nie. Wiec w czym problem? W tym, ze o dziwo ktos stara sie pomoc, zamiast po zestrachanym wlascicielu zwierzaka jechac?
-
A nie da rady kogos poprosic ze znajomych na przyklad, zeby w razie czego wpadl i pomogl? Albo moze posmarowac cos np. pasztetem i podetknac psiakowi pod ryjek jak lezy, przytrzymac chwilke zeby nie wstal i jak bedzie zajety wylizywaniem - szybko zrobic z lapka porzadek? I nie martw sie, rany lapek maja to do siebie, ze dlugo sie lecza i latwo sie otwieraja zanim sie nie wylecza do konca, ale wierze, ze psiakowi nic nie bedzie :thumbs:
-
[SIZE=1]Kocham moj net, trzeci raz to pisze, za kazdym razem sprawdzajac, czy moze TYM RAZEM raczylo wreszcie wyslac. [/SIZE][quote name='Martens']BTW moje pokazywanie zębów czy warknięcie (przetestowane z ciekawości) pies odebrał jak należy.[/quote] U mnie to norma. Jak chce, zeby pies sie ode mnie odczepil, a wybitnie upierdliwy danego dnia jest, to krotkie warkniecie i spokoj. Kojarzy tez jak powarkuje na niego w zabawie [i sam odpowiada tez 'zabawowo'], ale patrzenie w oczy [I]u ludzi[/I] odbiera jako zachete do komunikacji [bo byl uczony, ze to u ludzi agresywny gest nie jest], u psow natomiast odbiera jak powinien. [B] evl[/B] - moj co prawda nie kojarzy szczerzenia sie [takiego normalnego, jak przy warczeniu czy cos] z usmiechem, ale... umie sie usmiechac. Wyglada to dosc makabrycznie, bo odslania wtedy praktycznie wszystkie zeby, paszcze ma lekko otwarta, kaciki pyska wyraznie zaciagniete do gory i lekko w gore... ale z oczu mu bije taka radosc :loveu: No i najczesciej to robi wlasnie wtedy, jak cala rodzina sie zbierze do kupy i sie z czegos smieje. Nasz boksio tez tak potrafil, tylko dodatkowo marszczyl caly pysk i czolo, to dopiero komiczno-horrorowe bylo :evil_lol:
-
[quote name='bonsai_88']To te nóżki mają wystawać :crazyeye:? Jakich ciekawych rzeczy można się tutaj dowiedzieć :evil_lol:[/quote] To nie wiedzialas? :crazyeye: Tylko zeby bron boze nie byly za chude - u dziecka to paluszki jak parowki co najmniej byc powinny :evil_lol: [quote name='an1a']Po takim warowaniu mojego musiałabym chyba biec do sąsiadów z dołu z informacją, że zaraz będzie im sufit przeciekał :evil_lol:[/quote] Cos za cos. On pierwszy z rana ma okazje sie wysikac, wiec czeka az ja z kibelka wyjde, zanim zrobimy poranna sesje treningowa i dostanie sniadanko. Inaczej tez bysmy mieli zalana podloge, tylko czyms zdecydowanie innym niz slina :evil_lol:
-
[B]rekus[/B] - ani z ciebie wsparcie moralne, ani dobrych rad nie dajesz :shake: [B] REMICZEK[/B] - psiak moze miec rzeczywiscie za ciasny bandaz, zrob jak pisala ulv. Poza tym moze nie jest zle - gojace sie rany bardzo swedza, moze to stad psiak sie dziwnie zachowuje. Ja na twoim miejscu byl opatrunek zdjal i obejrzal i odkazil lapke jeszcze raz, po czym koniecznie zabandazowal [oczywiscie w swieze opatrunki], ale ja jestem zaprawiony w bojach w takich sprawach, jesli ty sie boisz [i wcale tu nie wysmiewam, kazdy sie boi na poczatku ;)], to moze rzeczywiscie lepiej zostawic sprawe weterynarzom, chociaz jesli ci tak chrzania sprawe... nie ma innego, ktory by nie bral tyle kasy za glupie spojrzenie na rane? Ja nie rozumiem takich ludzi, u mnie jak wpadlem do veta przerazony, bo pies mi sie dlawil, to facet zlotowki nie wzial...
-
[quote name='Juliusz(ka)']Bardziej na zachód? Konkrety proszę, bo zaraz się okaże, że to naprawdę Was widziałam:evil_lol:.[/quote] Moze... Szczecin? :evil_lol: [quote]Rodziny nie zreformujesz... Mój ojciec (psiarz od kilkudziesięciu lat) NIE potrafi zrozumieć, że NIE uciszy mojego psa, który wyśpiewuje swoje żale warując w ich korytarzu (moja mama jest skrajną pedantką, a diabeł kocha ludzi i CHCE być z nami) wołając: 'Jago!'(bardzo 'groźnym' tonem):diabloti:.[/quote]Taaak, moj tez uwaza, ze psa sie najlepiej ucisza wolajac jego imie, a machanie rekami to najlepszy sposob na odpedzanie rozbawionego psa :evil_lol: I oczywiscie niesmiertelny babciny poglad, ze moj piesek jest za chudy i go glodze - no bo micha nie stoi caly czas pelna [bo gupi jest, cala porcje dzienna by zjadl od razu i nie dosc, ze mial srake, to jeszcze i tak by glodny lazil], bo je dopiero na komende [bo to cwiczy dobrze skupienie, ze moge wyjsc na piec minut do innego pokoju, a pies jak przy misce warowal, tak waruje i nie zmienia pozycji], a pies jest ZA CHU DY! Bo tak. Bo ona wie lepiej. Bo wg niej idealny ksztalt psa/kota/dziecka to kuleczka z wystajaca glowka i nozkami :angryy:
-
[quote name='Juliusz(ka)'][B]shin[/B] - szwajcar boski:loveu:! [/quote] Dzieki :loveu: [quote]Miałam niedawno okazję obserwować 8miesięcznego psa na treningu - spoookój, analizowanie i ten wzrok: 'jesooo, przecież wiesz, że potrafię siadać/warować/chodzić przy nodze/itd., czy naprawdę muszę Ci to udowadniać?' :lol:[/quote]...nie bylo to przypadkiem jakis czas temu bardziej na zachod? Bo brzmi jak moj :evil_lol: Chociaz to chodzenie przy nodze jeszcze tak nie do konca, bo 'rownaj' traktujemy jako zupelna abstrakcje treningowa - na ulicy tego nie stosujemy, bo Boski Wlasciciel Mojego Psa [czyt. ja] ma unikalna zdolnosc wpadania na slupy :evil_lol: Zreszta... wystarczy mi, ze nie ciagnie :eviltong: [quote]Będę obstawać przy swoim - ludzie, którzy nigdy nie mieli psa obciążonego agresją, NIE mają pojęcia czym jest 'podbiegacz'...[/quote]Przyznam, ze nie mialem nigdy agresora, ale mam czasem przejawy czegos zwanego empatia, nie mowiac o tym, ze wiem jak to jest, jak sie z psem trenuje, a tu podbiega ci jakis i trening idzie w cholere, stad moje :mad: do wynoszacych podbiegacze na oltarze :evil_lol: [quote]Dlaczego niby to ja - prowadząc swojego psa na uwięzi - mam Twoim zdaniem PROSIĆ żeby do kontaktu nie doszło?! To osoba, która chciałaby kontaktu na linii jej pies-mój pies ma OBOWIĄZEK uzyskać moją na to zgodę.[/quote]No bo to jest tak samo, jak kazdego obcego czlowieka na ulicy musisz prosic, zeby sie z toba nie wital 'na misia', przeciez to oczywiste. Na jakim swiecie ty zyjesz :shake::eviltong: Co do chamstwa, no, moze nie chamstwa, a bezmyslnosci... "Babciu, nie karm psa przy stole. Babciu, nie karm psa przy stole. Babciu, ja cie prosze, nie targaj go za uszy, to go nakreca, bedzie cie podgryzal po rekach. Babciu-" Ale to ja mam niewychowanego psa, bo jak u babci jest, to od stolu nie odejdzie, i dzielnie stara sie babci obslinic rece po same lokcie...