Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='beatus105']Wiedziałam, że wam się spodoba mój post:multi: Teraz to już zaczęłam was podpuszczać, czy zareagujecie. Jednak wasze opinię są już mniej agresywne, a to chciałam osiągnąć.[/quote]Brzmi to co najmniej smiesznie [na zasadzie - palnelas glupote i teraz starasz sie udawac, ze to bylo specjalnie], i podpada pod [nieudany] trolling, ktory nie jest tu mile widziany. [quote]bonsai_88 ach co to za wynurzenia, nie podniecaj się tak.[/quote]Zaraz komus powiesz, zeby sie w majty nie zlal :roll: [quote]Jeśli w pobliżu biega powiedzmy 5 psów większych od Yorka, ja jako rozsądny właściciel Yorka nie spuszczam go ze smyczy. [/quote]Bo jak powszechnie wiadomo - skoro moj jest na smyczy, to tamte napewno do niego nie podbiegna, prawda? PRAWDA? Szkoda, ze nie w PL. [quote]To proste. Bycie odpowiedzialnym to nie narażanie psa na niebezpieczeństwo[/quote]Jak na przyklad nadzianie sie na agresywnego, ale osmyczonego psa, do ktorego niekontrolowany pies moze podbiec, lub po prostu spuszczanie ze smyczy psa, ktorego nie znasz. [quote]Nie można żyć w przekonaniu że oto ja idę i te 5 goniących się i bawiących psów ma być natychmiast złapane i odwołane[/quote]Kolejnosc nie ta :eviltong: w kazdym razie - jak dla mnie to pozostale psy moga nawet tanczyc na rzesach i zonglowac pochodniami, ale od mojego psa maja trzymac dystans i nie drzec na niego paszczy. [quote]Będę się upierać. Nie przy tym, że mój pies nie musi chodzić na smyczy a York musi. Ale przy tym, że w miejscu gdzie spacerują akurat w danej chwili większe psy York powinien być pod szczególną uwagą.[/quote]A ja sie bede upierac, ze smycz jest potrzebna tym psom, nad ktorymi nie ma kontroli, twoj wlasnie taki jest, a gabaryty podbiegaczy to juz problem z dalszego planu. Co mi z tego, ze moj byczek ma 70cm w klebie, jesli wystartuje do niego maluch i rozerwie gardlo? :roll:
  2. [quote name='Karmi']Przelicz tak koty :evil_lol:[/quote]O nie, od kotow to ja z daleka sie trzymam, mi moje dwa w zupelnosci wystarcza, wiecej w ogole widziec nie chce :evil_lol: A tak bardziej serio: zdecydujcie sie, czy wam za duzo tekstu, czy mamy zapchajdziury robic :eviltong:
  3. Dla wszystkich masochistow czytajacych ten watek: prowadzona byla intensywna matematyczna dyskusja przez PW, ale ze jedno z nas ma prawie zapchana skrzynke, to przenosimy sie tu i bedziemy posty nabijac :diabloti: Ok, wiec ja jestem za tym, zeby juz sie nie wdawac w kombinacje ile suk a ile psow sie rodzi, czy jak 'nasz' pies zaplodni suke z innego miotu, to tez to liczymy, czy nie, bo zaraz tu wywale model ekonometryczny i wszyscy sie przewrocimy, a jak to wepchniemy do tego listu, to poslowie wezwa egzorcyste :evil_lol: Moim zdaniem to tak - matematycznie udowodnilismy, ze po pieciu latach mamy z jednej suki i nieznanego tatusia 9330 psiakow, z ktorymi jedziemy na Wiejska. Mozna to do 'prawie 9,5 tysiaca' zaokraglic, nikt sie nie obrazi :evil_lol: Teraz pytanie: co dalej?
  4. Sama piszesz, ze chamstwo to miedzy innymi brak kultury. A czymze w takim razie jest straszenie cudzego zwierzecia? Psucie komus tygodni, moze miesiecy pracy nad psem? Narazanie cudzego psa na powazne uszkodzenia ciala? Puszczanie nieodwolywalnego psa luzem jest i zawsze bedzie chamstwem, tak samo jak gdybym ja na ciebie wpadl, obmacal cie, i radosnie poszedl sobie dalej. Doradzic ci natomiast moge: zainwestuj w linke. Przy okazji: z ostatnich wypowiedzi wynika, ze najbardziej 'rozkrzyczana nastolatka, ktora uwaza, ze swiat do niej nalezy' jestes tutaj TY. To TY wymagasz, zeby wlasciciele yorka go mieli na smyczy, podczas gdy twoj, puszczony bez kontroli pies mniej lub bardziej napadl na ichniego.
  5. shin

    Barf

    Korpus trojanski nie przeszedl, za to sciana zostala opluta fragmentami podrobow :roll: Mix z kefirem zostal wyprobowany i olany totalnie. Mix z bananem, papryka i mandarynkami [trzy ulubione niemiesa] - podobnie. Jutro z rana bede sie bawic w smazenie :mad: A jak i to nie wypali, to jade z tym do schroniska, szkoda, zeby sie zmarnowalo :shake:
  6. Pisze tego posta po raz trzeci i ostatni. Jesli tym razem szlag mi dogo trafi, to mnie tez cos trafi :angryy: Co do metod pana Millana - nie czytalem jeszcze jego ksiazki, i nie ogladalem wszystkich odcinkow Dog Whisperera, ale jedyne co pamietam z tych, ktore widzialem, to zakladanie psu obrozy [dlawika?] tak, zeby byla zaraz za uszami. Zgadzam sie za to w pelni, ze pies musi miec ustalone 'zasady gry' i jesli chcemy miec wychowanego psa, to inaczej sie nie da, tylko praca i praca i jeszcze wiecej powtarzania :evil_lol: [quote]to tez nie takie proste, nauczysz psa ze oddaje tylko cos za cos a jak na dworze cos znajdzie nieodpowiedniego i nieodda i Ty nie masz nic na wymiane??[/quote]Trzeba to wypracowac. Moj na dworzu jest wielce niezachwycony oddawaniem, ale daje sie przywolac i jesli sam nie odda na haslo, to i tak nie bedzie protestowac, ze mu sie paszcze otwiera i wyciaga samemu. Nagroda nie musi byc smakolyk czy wieksza kosc, moze byc tez chwila zabawy, wyglupiania sie. Co do aportu [i o ta czesc posta jestem najbardziej wsciekly, ze zniknela :mad:]: moj pasterz, super ekstra, ale z popedow wyprany. Uczenie, ze przynoszenie zabawki jest fajne, zaczelismy od gumowego frisbee. Nie bylo wiekszych problemow, zeby wzial do paszczy, a ze lubi ciagac, to w nagrode mial tug of war za kazde wziecie - chodzilo o wypracowanie skojarzenia, ze frisbee + czlowiek = jego ulubiona zabawa. Oczywiscie najpierw trzeba bylo go nauczyc, zeby puszczal na komende. Jak pies juz rozumie, ze frisbee to swietna zabawka, to mozna zaczac delikatnie puszczac rollery [sprawdz na youtubie, bo ja tego nie umiem wytlumaczyc] - tu najwazniejszy jest element pogoni i udane polowanie. Pies goni 'zwierzyne' i musi ja dopasc, zanim ta pacnie 'martwa' na trawe, bo naprawde fajna i atrakcyjna jest poki sie rusza. Warto bez psa pocwiczyc rzuty, zeby dobrze wychodzily. Jak pies zlapie, to moze wpadnie tez na to, ze przeciez frisbee+CZLOWIEK to najlepsza zabawa i sam wroci, zebys sie z nim poprzeciagal. No, ja tak nauczylem mojego przynoszenia przedmiotow.
  7. [quote name='znikam']a tak na marginesie to wciąż powołujemy się na piękny zachodni zachód a chyba wiadomo jak ten zachód rozwiązuje problemy bezdomności - chodzi mi oczywiście o usypianie, które poza promowaniem regulacji rozrodu jest również praktykowane i wszyscy o tym wiemy. ale jak patrzę czasem jak psie życie na łańcuchu wygląda to się zastanawiam czy to nie jest jakieś rozwiązanie...[/quote]Nie tylko na lancuchu. Popatrz na same schroniska. Psy na dozywociu w przepelnionych boksach, walczace o kazdy kes. Chcialabys ty zyc w takim miejscu? A na dogo sie o takie psy walczy. Ze eutanazja jest niehumanitarna, bo lepsze zycie - stary, schorowany/sparalizowany pies, umierajacy z glodu, wiecznie podgryzany przez inne, ale nie usypiajmy go, bo uspienie to morderstwo :roll: Agresory nie do adopcji? Nie usypiajmy, bo moze ktos jednak sie trafi, bo przeciez wszystkie te lepsze psy juz cieplutkie domy maja, a behawiorystow i doswiadczonych psiarzy w Polsce na peczki, na milion procent ktos sie dla tego psa znajdzie. I dla wszystkich innych, bez szans na adopcje. [quote]wiadomo że raz przetarg wygra jeden a raz drugi... i z drugiej strony - na jakiej teraz podstawie wybrać monopolistę dla całej Polski, skoro w Warszawie psy noszą prawdopodobnie inne czipy niż w Krakowie? pytania luźno zucone bo odpowiedzi znaleźc nie mogę...[/quote]Ujednolicic standard chipow i jedna baza danych. Niech wygrywaja sobie rozni, ale kazdy chip ma byc czytany przez kazdy czytnik i ma byc jedna baza, a juz to, zeby sprzet byl zgodny ze specyfikacja przetargu - to problem stajacych do niego :eviltong:
  8. Druga wersja lepsza, nie ma tam tej dwuznacznosci. ^ to sie odnosilo do tego powodowania zmian w zachowaniu. A ty nie pisz tak szybko, ja mam wolny internet, zanim mi sie post wysle, to ty juz nastepnego napiszesz :eviltong: Zabieram sie za wyliczenia.
  9. shin

    Barf

    [quote name='karjo2']A sprobuj poporcjowac i zamrozic wiekszosc. Troche podrobow na poczatek moze podlej (barfowcy utluka) odrobina tluszczu z cebulka, czy na moment wrzuc na patelnie i daj taka lekko scieta. Bedzie pachnialo smazonym, w srodku surowizna, to psu powinno podpasowac i nastepnym razem surowe lyknie.[/quote]Ok, jesli kefirek nie zadziala, to sprobujemy tak. [quote]Moze tez podroby czyms "podjezdzaja" i cos psu nie pasuje, moje futro na ogol je bez problemow, ale czasem poweszy i zniesmaczony odchodzi (moze plukane byly w "ludwiku" itp.?).[/quote][quote name='D&J']shin a może piesek ma jakiś powód, że tego nie chce?[/quote] Nic nie bylo plukane w ludwiku :evil_lol: W sumie tez podejrzewalem, ze moze byc cos z tym nie teges, bo zwykle pies jest jak odkurzacz, a tu zero zainteresowania i jeszcze spojrzenie na mnie - 'no ty se chyba jaja robisz :crazyeye:' Ale zeby i zoladki i watrobki, z dwoch roznych firm? Jakos mnie to nie przekonuje... no coz, jak nie pozre tego, to bardzo niepedagogicznie dostanie porcje rosolowa, bo na antybiotyku jest i wole, zeby posilkow nie opuszczal :shake: ...a koty na wszelakie mieso patrza z obrzydzeniem i odmawiaja barfowania. Chyba bym musial w to mieso piora powtykac i na sznurku ciagac :evil_lol:
  10. shin

    Barf

    [quote name='bonsai_88'][B]Shin[/B] a próbowałeś nakarmić psa tą ciapą z ręki? Bo zawsze pierwszy raz jest najtrudniejszy ;).[/quote]Nadal jestesmy podrobowymi dziewicami :oops::evil_lol: Pies kategorycznie odmawia wziecia do paszczy chocby kawaleczka zoladka czy watrobki. Ale za jakas godzine obiad jest - jak z kefirem tego nie wciagnie, to ja juz nie wiem co zrobic :shake: Chyba nie zostanie nic, jak tylko samemu to jesc:mad:
  11. shin

    Barf

    [quote name='Martens']Spróbuj polać kefirem/jogurtem naturalnym. Jesli lubi ;)[/quote]Lubi, tylko ma, ze tak powiem, 'poslizg' po nich :evil_lol: Ale ok, jak tylko robotnicy pojda i bede mogl spokojnie z psem w tempie ekspresowym wyleciec na dwor, to zobaczymy co z tego bedzie, moze tym razem nie bedzie sensacji :evil_lol:
  12. [quote name='Astaroth']musiałby być ktoś kto będzie kontrolował to czy pies jest czy go nie ma a kontrola czy każdy pies w Polsce jest na miejscu jest raczej nie możliwa[/quote]Pies raz do roku musi wpasc do veta na szczepienie, nie? :evil_lol: Psa nie ma, nie ma szczepienia, pojawiaja sie panowie mundurowi :diabloti:
  13. shin

    Barf

    Kolejne pytanie. Kosci juz nam nie straszne, psisko osiagnelo mistrzostwo swiata w pozeraniu szyjek, skrzydelka lapie w locie, kosci ladnie chrupia i jest ok. I nadszedl sadny dzien podawania podrobow. Pluca cielece zostaly wciagniete z najwieksza przyjemnoscia, ale zoladki i watroby drobiowe sa FE. Nawet do miski nie chce podejsc. Probowalem miksowac z bananem [za banana da sie pokroic] i nic. Ma ktos pomysl jak zuzyc 4kg zoladkow i watrobek z kurczakow? :mdleje:
  14. [quote name='yoreczka95']A skąd wiesz że zwierzaki nie czują się pozbawione godności???:evil_lol: Gdzie dowody????:eviltong: To nie są osiołki, nie doceniasz ich.:shake:[/quote]Tak ladnie chcialem pOSLOW nazwac, no :eviltong: Co do godnosci - oficjalne badania to nie do mnie, ale z wlasnych obserwacji wiem, ze jeden z moich kotow [marki dachowiec polski :evil_lol:] nie wyglada na pozbawionego godnosci - jest tak samo zbojnicki, agresywny i 'ja-bog, ty-sluga' jak zawsze :diabloti: ...a drugi [marki dachowiec mix :evil_lol:] jak byl ciapa i :loveu: nastawione do wszystkiego dziecko, tak zostal.
  15. [quote name='Astaroth']Jak będzie chciał psa łopatą zatłuc albo przywiązać do drzewa w lesie to z pozbyciem się chipa spokojnie sobie poradzi. Przecież chip jest malutki i tuż pod skórą.[/quote]W bazie danych by bylo, ze mial psa, psa nie ma. Co z psem sie stalo? Uciekl? Wysoki mandat za puszczanie luzem. Zdechl? Potwierdzenie od veta - nie ma? Wysoki mandat. Rozjechal go samochod? Wysoki mandat za puszczanie luzem. Itp, itd. I cale szczescie, ze przymusowa kastracja to tylko marzenie :multi:
  16. [quote name='an1a']Łoo matko :crazyeye: ile ten pies ma nadwagi? :evil_lol::evil_lol:[/quote]Tyle, co standardowy Lablador made in PL :roll: Serio, czy poza wystawami to bywaja labki o normalnej wadze? Bo widuje tylko takie z kategorii 'latwiej przeskoczyc niz obejsc'. A wez sprobuj z wlascicielem pogadac, nie dosc, ze sie wpierniczasz w nieswoje sprawy, to on psa glodzil nie bedzie, pies ma miche i jak jest glodny, to je. I nie dociera, ze te psy sa lakome :shake:
  17. [I]Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, [B]niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę [/B][B]najsilniejszego instynktu u zwierząt występującego, jakim jest prokreacja[/B] ([COLOR=#000000]a który to [B]instynkt/popęd[/B][/COLOR] w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko problemy zdrowotne (ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory[/I][I] jąder i przepuklinę pachwinową u samców) jak i zmiany w zachowaniu: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu. Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.[/I] [quote name='ARKA']A tak wogole to Wy ksiazke piszecie?:p Ma byc krotko i na temat bo inaczej to::sleeping:[/quote]Jesli ksiazke, to diablo krotka :eviltong: Spokojnie, to ledwo przekroczylo koniec drugiej strony, pisane dwunastka. A chcemy, zeby osiolki zrozumialy o co chodzi, nie? :evil_lol: Ok, tu cos staralem sie zrobic z innym fragmentem kastracyjnym. Wydaje mi sie, ze brzmi to teraz lepiej [przynajmniej wywalilem potoczne stwierdzenia :roll:], ale i tak nie jestem zachwycony. [I]Utrzymanie jednego psa w schronisku kosztuje dziennie 3zł, kastracja - 100-200zł. W miocie średnio rodzi się sześć zwierząt. W ciągu kilku lat niekontrolowanego rozmnażania jednej suki i jej potomstwa na świat może przyjść nawet 10 000 psów. [B]Nawet jeśli tylko niewielka część z nich trafi do schroniska, kosztem zabiegu (wykonywanego w schroniskach krajów zachodnich rutynowo) sprowadzamy na świat niechciane zwierzęta, które całe życie spędzą w schronisku, obciążąc budżet gmin niebotycznymi kwotami - koszty sięgają tysięcy złotych.[/B][/I]
  18. Ja w teorie dominacji nie wierze, a moj pies nie cierpi na bezsennosc, kombinujac jak by tu mnie wywalic z fotela alfy :evil_lol: Nie walcze z nim o to, kto ma przejsc przez drzwi pierwszy, nie przeganiam ze schodow, bo chce przejsc, nie stosuje alpha rolls, ani nie bije sie z psem profilaktycznie, pies dostaje jesc przed nami, a gdyby nie to, ze pies jest DUZY, to by pewnie i na lozkach mogl spac, jakby mial ochote. Przy okazji - Fisher sie z TD wycofal. W kazdym razie, moj rozwydrzony przewodnik stada grzecznie daje sobie reke do pyska wsadzic po sam lokiec, o wyjmowaniu z paszczy zwyklego zarcia, miesa i kosci nie mowiac. To tyle, jesli chodzi o sprawdzalnosc TD. Teraz o twoim problemie: poza wymiana na cos lepszego [np. z koscia - po prostu poczekaj, az kosc zostanie obgryziona i wymieniaj na nowego gnata, z mieskiem :evil_lol: - pozniej stopniowo coraz wczesniej, az jednego miesnego gnata bedziesz wymieniac na drugiego], mozesz tez uczyc psa aportowania [niekoniecznie sportowego, ktore jest nudne :eviltong:] i oddawania przedmiotow na komende, co mozna pozniej rozciagnac tez na zarcie.
  19. [quote name='Mysia_']a kiedy pies ma chipa, a właściciel stwierdza, że i tak ma w doopie tego psa i mamy sobie z nim zrobić co chcemy :roll: i takiem "właścicielowi" na dobrą sprawę nic nie zrobisz :shake: dlatego bez zmiany prawa w Polsce daleko nie zajdziemy...[/quote]Przeciez pies jest zachipowany i wiemy czyj to pies. Mozna rachunek wyslac za schronisko, plus mandat za psa luzem, w czym problem? A jak nie chce zaplacic? Sad i komornik. [B] Bez oznakowania psow nie ma szans na COKOLWIEK, bo kazdy ci sie wyprze, ze to jego pies - i wez mu udowodnij, ze jest inaczej.[/B]
  20. [quote name='WŁADCZYNI']Shin zignoruj, ja tam lubię jak mi mówią 'dziecko' czuje się tak młodo i tak mi z tym dobrze ahhh:loveu:[/quote]Bo ty kobieta jestes, a ja jestem nie dosc, ze wzrostu siedzacego psa, to max ile mi lat daja to 20. Niedawno bylem dziewoje odebrac po egzaminie - jej kolezanki myslaly, ze mlodszy brat po nia przyszedl, czy cos. Jedna to mi 16 lat dala :mdleje: Btw, z tymi nocnymi spacerami to tez uwazajcie - nasz nocny ostatnio sie skonczyl rajdem do veta i godzinnym szyciem lapy, bo pies sobie rozcial, prawdopodobnie na lodzie :roll: A lapa naprawde paskudnie rozciachana, az tetnice i kosc rozwalil :mad:
  21. [quote name='zerduszko']lepiej się przyznajcie po co Wasze psy tam chodzą :razz:[/quote]Na szybki sex i dla lansu :evil_lol::evil_lol:
  22. [quote name='Bamboo ®']Zaraz wrzucę w takim razie całość, żeby było wszystko w 1 miejscu, bo się w tym pogubimy:eviltong:[/quote]Ok, a ja ide spac, bo zaraz glupoty pisac zaczne :eviltong: Edit: ...wow, nie wiedzialem, ze az takie straszne slowo napisalem, ze w pierwszej wersji mi wygwiazdkowal :crazyeye:
  23. [quote name='Bamboo ®']O ten pewnie Ci chodzi?:razz:[/quote]Dokladnie. [quote]A to wszystko co wkleiłeś to jest już z uwzględnionymi poprawkami, tak?[/quote]Wydaje mi sie, ze wszystko co bylo omawiane/przewalkowane/przemaglowane/poprawiane/zmieniane/dodawane sie tu znalazlo w ostatniej formie. Duzych zmian nie ma, bo sie skupilismy nad wstepem i ta kastracja teraz, moze dlatego nie wyglada to zbyt szczegolnie...
  24. [quote name='beatus105']A wiecie co? bonsai_88, Arden i inni - łatwo atakować kogoś jak się go nie zna. Bardzo ładne wklejacie i cytujecie moje wypowiedzi. Nie chciałabym was spotkać na ulicy, bo widzę że sami jesteście konfliktowi i zapewne krzyczelibyście najgłośniej. Mam prawo do innego zdania więc dzięki za przeczytanie i dzięki za ten wątek. Poatakujcie sobie kogoś innego bo widzę, że tylko sobie zacieracie do tego ręce dzieciaki.[/quote]Moment. Masz nam za zle, ze wytykamy ci braki w logice [tamten maly na smyczy, moj nie], pietnujemy cos, co uwazamy za chamstwo [podbiegajacy pies, czy w pewnych przypadkach - szczekanie], ostrzegamy cie przed utrata psa na wlasne zyczenie? Tak, masz prawo do wlasnego zdania, nie wazne jak oderwane od rzeczywistosci by ono nie bylo... tylko szkoda psa, ktory moglby znalezc wlascicieli, a byc moze skonczy na celowniku mysliwego, czy pod samochodem - bo nie ukrywajmy tego, nie znasz tego psa. Moglibysmy isc na piwo i zjesc beczke soli, a i tak bym nie akceptowal puszczania luzem nieznanego mi psa. I zapewniam cie, ze zwlaszcza ci z problemowymi psami, lub psami w trakcie nauki, tez by nie chcieli cie spotkac, bo podbiegajace psy sa niebezpieczne same dla siebie i psuja szkolenie. Przy okazji - duzo na dogo jest osob mlodych, ale bym uwazal z tym 'dzieciaki'. W tej chwili to ty sie zachowujesz jak rozpuszczona pannica, ktora nie ma zamiaru nawet posluchac, ze jej zachowanie moze byc niewlasciwe.
  25. [I]- oznakowania - w chwili obecnej w Polsce nie ma centralnej bazy danych oznakowanych psów.[/I] [I]W praktyce oznacza to, iż każda gmina może posiadać własną bazę danych i inny rodzaj czipa znakującego. Prowadzi to do absurdalnych sytuacji znajdowania kilku różnych czipów na jednym psie, lub braku możliwości odnalezienia właściciela, w przypadku gdy pies zagubił się na terenie innej gminy, niż gmina zamieszkania.[/I] [I]Niezbędna wydaje się odgórna decyzja co do sposobu czipowania i rodzaju czipa, oraz stworzenie ogólnopolskiej bazy danych.[/I] [I]Wpisów do ewidencji dokonywałby weterynarz, nie jak jest w chwili obecnej - weterynarz lub sam właściciel. Z ewidencji wyrejestrować psa mógłby tylko weterynarz, po stwierdzeniu zgonu zwierzęcia - niewyjaśnione zniknięcie psa byłoby podstawą do wysokiej kary pieniężnej dla właściciela.[/I] [I]- bezdomności - jeden z najbardziej w Polsce zauważalnych problemów. Rozwiązany powinien być poprzez odpowiednie znakowanie psów, sterylizację zwierząt w schroniskach (co ograniczy ich rozród, a w przeciągu kilku lat wpłynie na zmniejszenie populacji psów i kotów, w szczególności nierasowych), usypianie osobników przejawiających agresję, lub nadmiernie lękliwych, jak również nieuleczalnie chorych.[/I] [I]- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie[/I] wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających. [I]Utrzymanie jednego psa w schronisku kosztuje dziennie 3zł, kastracja - 100-200zł. W miocie średnio rodzi się sześć zwierząt. W ciągu kilku lat niekontrolowanego rozmnażania jednej suki i jej potomstwa na świat może przyjść nawet 10 000 psów. Jeżeli tylko niewielka część z nich trafi do schroniska, za 200zł zaoszczędzonych na braku wykonania rutynowo przeprowadzanego w USA i Europie Zachodniej zabiegu sami stworzyliśmy problem utrzymania pięciuset, tysiąca psów. Koszty idą w tysiące złotych.[/I] [I]Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (który, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko problemy zdrowotne (ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklinę pachwinową u samców) jak i zmiany w zachowaniu: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.[/I] [I]- czystości - problem sprzątania po psach wynika z braku koszy na śmieci, [B]do których właściciele mogliby wrzucać woreczki z odchodami. Służby odpowiedzialne za kontrolowanie czystości (np. Straż Miejska) nie wywiązują się ze swoich obowiązków - zamiast kar pieniężnych dla nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów stosują upomnienia słowne albo zdają się po prostu nie zauważać problemu, brak z ich strony reakcji.[/B][/I] [I]- puszczanych luzem, niekontrolowanych psów - dobrym rozwiązaniem byłyby testy, oparte na amerykańskim programie Canine Good Citizen. Po zdaniu egzaminu pies mógłby być w miejscach publicznych spuszczany ze smyczy, pod warunkiem sprawowania nad nim kontroli przez opiekuna. Psy bez zdanego egzaminu i przypiętej plakietki będą mogły być puszczane tylko na wydzielonych terenach i na zabezpieczonych posesjach. W razie, gdy warunki te nie zostałyby spełnione, [B]osobie wyprowadzającej psa/właścicielowi[/B][/I] groziłaby wysoka kara finansowa. [I]- kar za znęcanie się nad zwierzętami - w znacznej liczbie przypadków odstępuje się od kary z powodu znikomej szkodliwości społecznej czynu (!), lub sądy wymierzają kary w zawieszeniu. Niedopuszczalne jest, aby kary za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad żywą, czującą istotą były tak żenująco niskie, a zwierzęta latami były w rękach ludzi, przeciw którym toczy się postępowanie o takie czyny. Postulujemy o natychmiastowy przepadek zwierzęcia w razie pojawienia się dowodu na znęcanie, oraz o wprowadzenie dożywotniego zakazu posiadania zwierząt dla właściciela, któremu udowodniono znęcanie się nad zwierzęciem.[/I] Jeszcze chyba byl do przerobki/obrobki fragment o agresji.
×
×
  • Create New...