Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='xxxx52']Dlaczego organizacje miedzy soba walcza o tzw.koryto zamiast wspolpracowac.?[/quote]Bo taki juz nasz narod. Gdzie dwoch Polakow, tam trzy pomysly. Kazdy chce byc ten jeden jedyny, ten NAJ. Malo kto raczy zrezygnowac ze swojego rozbuchanego ego zeby z kims wspolpracowac i cos pozytywnego zrobic. Akurat na studiach mamy tematy zwiazane wlasnie ze wspolpraca. To, co na zachodzie jest norma, u nas jest witane pytaniem 'a co JA bede z tego miec?'. Jeszcze nie doroslismy do tego, zeby wspolpracowac.
  2. Schron w Szczecinie nie jest obozem letniskowym, ale nie jest tez obozem koncentracyjnym, o ile mi wiadomo. Po prostu mamy tu idealny przyklad pracownikow panstwowych. Ktos z zewnatrz to osoba zaklocajaca spokoj, niemile widziana, bo a to papierki trzeba wypelnic, a to pieczatka cos podbic, albo - o boze! - oprowadzic i pokazac co gdzie jest. Skandal, jak tak mozna! Pcha sie taki wolontariusz, robote zakloca :mad:
  3. [quote name='Nikki']Widzę, że nadal nie rozumiesz. Chodziło mi o to, że nie ma się co przejmować niemiłymi ludźmi w schronisku, bo ważniejsza jest pomoc bezdomnym zwierzętom :roll:[/quote]Nie rozumiem czemu niektorzy lubia sobie zycie komplikowac. Nie dosc, ze stykac sie z bezdomnoscia, to jeszcze dostac wrzodow zoladka z powodu cudnej atmosfery przy pracy? Po co, skoro mozna samemu cos robic, albo isc w inne miejsce?
  4. [quote name='Qti']Raczej nie chodzi o status członka rodziny[/quote]xxxx52 pisala wyraznie, ze wlasnie o to chodzi.
  5. [quote name='Bamboo ®']Może jeszcze nie wszystko przepadło?[/quote]Jak zapewne juz zauwazylas, ja jestem pesymista... pewnie chetnie by i pomogl, bo w koncu idziemy w ta sama strone, ale... kasa czyni 'cuda'. Podejrzewam, ze nawet jakby byl red-naczem w Wyborczej, to bylby problem z zalatwieniem czegos takiego, bo by zarzad sie plul, ze omg tyle kasy, jakiez to straty... :shake: No ale sprobowac nie zaszkodzi :evil_lol: Odezwiesz sie w tej sprawie?
  6. [quote name='WildH']Myślę, że takie zachowanie pracowników może być związane z tym, że wielu wolontariuszy chodzi do schroniska i ograniczają się głównie do: wyprowadzenia stada psów (w ilości stanowczo za dużej by być w stanie nad nimi zapanować w nagłej sytuacji) z jedną smyczą i może niektórym założą obroże; po powrocie robią herbatkę, jeśli zdarzy się gość, to go oprowadzą narzekając, że godzinę chodzi i nie może się zdecydować na psa, a potem idą do domku. Czasem wypalą papierosa.[/quote]W szczecinskim schronie wolontariusz NIE MA KONTAKTU Z DOROSLYMI PSAMI. Nie ma mowy o spacerach. Wolontariusze zajmuja sie tylko kotami i szczenietami, przynajmniej pare lat temu tak bylo. [quote]Po takim "przefiltrowaniu" widać potem, kto jest oddany pracy... Bo u nas duża większość wolontariuszy jest niepełnoletnia, więc głównie chodzi im o punkty do następnej szkoły (za wolontariat), a lubią pieski, no to wydaje się, że praca idealna.:multi:[/quote]Wiesz... ja tam moge sie babrac w gownach, bo mi to naprawde nie przeszkadza. Moge nawet pomagac vetowi w babraniu sie w ropie, bo to tez mi nie przeszkadza i przy calym swoim zwierzyncu juz wielokrotnie sam robilem za weterynarza. Ale jak mam sie uzerac z panem Mietkiem, ktory bedzie mi utrudnial robote na kazdym kroku, to ja za to dziekuje. Niemily sam potrafie byc, ale nawet jak kogos nie lubie, a sie mnie o cos pyta, to staram sie udzielic rzeczowej odpowiedzi. Bycie chamem i brak organizacji to nie 'filtracja' chetnych, a zwykla glupota, bo sami sobie dowalaja pracy.
  7. Ja tam wole dzialac na wlasna lape, bo masochista nie jestem. Nie wierze, ze jesli bym mial pracowac z tymi ludzmi kilka razy w tygodniu, to by nagle sie zrobilo milo i przyjemnie, skoro nie potrafia z petentem sie po ludzku obejsc. Ja tam czerwonego dywanu nie oczekiwalem, Alba pewnie tez nie, ale trzeba przyznac, ze postawa pracownikow nie zacheca, ale czego my oczekujemy? W koncu to panstwowe. Jak urzednik ma byc mily? :diabloti: Szczecin jaki jest, kazdy widzi. Niczego pozytywnego sie tu nie da robic, bo od razu ktos ci musi pala strzelic przez leb. Do TOZu tez sie to odnosi. Łaske robia, ze pozwola ci wypozyczyc klatke, zebys sam sobie lapal dzikie koty, dowozil im na sterylke i jeszcze pozniej samodzielnie masz sie nimi zajmowac, poki ich nie wypuscisz na wolnosc, bo oni nie sa od tego, zeby sie zajmowac zwierzetami :roll:
  8. Ah, widze, ze szczecinski schron sie od lat nie zmienia :loveu: Na moje pytanie o wolontariat pare lat temu zostalem najpierw zmierzony wzrokiem typu 'czego tu?', nastepnie zostalem poinstruowany, ze w zasadzie nic nie wiedza, i musze tuptac sobie radosnie do biura ZUK [dobrze mowie? ZUK?] na Ku Sloncu, wiesz, przy wejsciu na cmentarz :loveu: Tam w jakims ciemnym piwnicznym korytarzyku byl wlasnie ten slynny stos papierow, a nastepnie wizyta w szpitalu miejskim - tak, tym na Odziezowej :loveu: Dla niezorientowanych: nie mialem wtedy samochodu, a z uzyciem komunikacji miejskiej byla to calodzienna wycieczka. Oczywiscie w szpitalu okazalo sie, ze dzis mnie nie przyjma, bo nie ma czasu, prosze przyjsc jutro. Jutro sie okazalo, ze po pierwsze, pani MI kaze wyjasniac co ma pisac, bo ona sie w tych papierkach nie lapie. Pozniej oczywiscie sie okazalo, ze musze KOLEJNY dzien zwalniac sie z zajec, bo badac to mnie moga tylko w godzinach 8.00-10.00. I w ten sposob nie zostalem wolontariuszem szczecinskiego schronu i nie mam zamiaru nim byc.
  9. [quote name='Bamboo ®']Jesteś pewien, że ceny są AŻ TAK wygórowane?:diabloti: :evil_lol:[/quote]To z linku, ktory podalas... wiec tak, niestety, ale jestem pewien. Za calostronnicowa reklame nawet na piatej stronie cena jest ok. 90k
  10. Tylko wiecie... nasz list ma kilka stron... nawet na taki duzy format jak Wyborcza to sie chyba na cala strone nie zmiesci... .........i reklama na cala strone to jakies... 100k zl. Chyba nie mamy szans na cos takiego bez duzej ilosci blagania, mocnego okrojenia listu i w ogole...
  11. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/pis-grzmi-sterylizacja-jest-okaleczeniem-zwierzecia-132068/[/URL] o przerobieniu naszego listu na list otwarty byla mowa w tym watku. Konkretnego posta juz nie znajde, sprawa stanela w miejscu - ja sie nie znam na takich akcjach, nie wiem jak taki list otwarty powinien wygladac ani jak go wrzucic do gazety :eviltong:
  12. [quote name='MOORA']eh, zmiast pomóc i słuzyć radą poszkodowanym to Wy biedaki tylko czepiać sie umiecie ..... żadnych konkretów żadnych .... tylko biadolenie[/quote] A co mamy robic? Sprawa zostala zgloszona. W sprawie cywilnej o odszkodowanie zainteresowani raczej nie beda korzystac z pseudoporad prawnych z forum, tylko pojda do prawnika. Za to ty namawiasz ludzi do lamania prawa i to po pierwsze jest niebezpieczne, a po drugie po prostu glupie. Trzeba dzialac nie biadolic - co, JA mam jechac na miasto i szukac tej kobiety, sledzic ja na kazdym spacerze z ekipa ninja-kamerzystow, bo moze na ktoryms pies zamiast rzucic sie sam, najpierw uslyszy haslo 'bierz go', czy cos? Sprawa zrobila sie troche glosniejsza, psiarze sa swiadomi, ze na Bloniach pojawia sie taki pies i beda mogli szybciej zareagowac czy lepiej pilnowac swoich psow. Linczow nie popieram. Btw, edytuj posty zamiast pisac jeden pod drugim. Co do twojego drugiego postu: czyzbys byla naiwna? Prawo nadal zabrania takich rzeczy, ale to chyba bardzo ludzkie, ze jak nie ma policji czy jest czyms innym zajeta [bo nie rozmnozy sie cudownie, zeby byc wszedzie w tym samym miejscu], to jest wiecej przestepstw? Wystarczy popatrzec co sie dzieje kiedy sa jakies zamieszki czy katastrofy - pladrowanie, kradzieze i rozboje na maxa. Poza tym zapewniam cie, ze gdyby ktos zadzwonil, ze pies zagryzl czlowieka, to by policja sie na miejscu zjawila po paru minutach. Pies prawnie nie jest tak wazny jak czlowiek, zrozumcie to wreszcie. Pies jest na tym samym poziomie co parkowa lawka. Gdybys zadzwonila, ze jakis dresiarz demoluje lawki tez bys sie nie spotkala z natychmiastowa reakcja. Zadzwon, ze jakis dresiarz wlasnie poderznal gardlo jakiemus dzieciakowi - policja w gora 10 minut. Jakies jeszcze naiwne [w waszym mniemaniu pewnie zaczepne :eviltong:] pytania macie?
  13. [quote name='MOORA']GREVEN - nie używaj do mnie brzydkich słów, bo sobie tego zwyczajnie nie życzę... trochę kultury. [/quote]I kto to mowi: [quote]Kogoś obraziłam ?? nie bądź śmieszna...[/quote]Ten cytat juz sam w sobie jest piekny, ale zeby nie bylo, to dam poprzedni: [quote]Właśnie przez takich jak Ty - tacy jak ta baba z psem chodzą po ulicach i robią co chcą. I właśnie przez takich jak Ty nic sie nie zmienia. [/quote]Nie jest to obrazliwe? Jak dla mnie jak najbardziej. [quote]a co ci według ciebie trzeźwomyśląćy ludzie tam zrobili ??? pogadali, pogadali, pstryknęli pare fotek i....efekt końcowy - Właścicielka odchodzi sobie spokojnie z pieskiem na smyczy....[/quote]Zachowali sie normalnie. Tez bym nie probowal sie szarpac z kims z [B]duzym, agresywnym psem[/B]. [quote]Policja po takim zgłoszeniu przyjeżdża natychmiast....[/quote]Zwlaszcza jak 90% policji z calego wojewodztwa jest zajete zabezpieczaniem przejazdu prezydenta czy premiera :multi: [quote]Greven - czapiasz się słów "zagryziony ,pogryziony" ??? przecież celem tego psa było ZAGRYŹ innego a nie jednego zagryźć a drugiego podgryźć - on mu WYPRUŁ FLAKI !!!!! [/quote]Rozmawialas z tym psem, czy cos? Drugi pies nie zostal zagryziony i ten fakt bedzie sie dla sadu liczyl: pogryzienie, nie zagryzienie, a nie wydumane motywy czy zamiary tamtego psa. [quote]Musicie udowodnić, że to ONA nauczyła - wyszkoliła swojego psa aby atakował i zagryzał inne zwierzęta a kto wie czy i nie ludzi. NO chyba że te wszystkie ataki to przypadek - coś dużo tych przypadków.....[/quote]Jak to udowodnic? Maja sie cofac w czasie i robic fotki babki chodzacej do lokalnej dresiarni? Pies nie musi byc szkolony do walk, zeby byc agresywny. Z relacji wynika, ze pies nie byl szczuty, zaatakowal sam. [quote][B]Greven[/B] poto jest ten areszt obywateski który cie tak boli . A tak wogóe co ty tak bronisz tej właścicielki ??? jesteś jej znajomą??? [/quote]Gdyby ten tekst byl skierowany do mnie, zglosilbym to do moda. I znowu - juz ciebie widze w roli tej bohaterki, ktora rzuca sie na cale to towarzystwo wyposazone w duzego, agresywnego psa. Siedzac na tylku na wygodnym foteliku i klikajac sobie po klawiaturce to kazdy moze byc bohater, ze ah i oh. Btw, skoro jestes taki ekspert w dziedzinie prawa to zapewne wiesz, ze krzywoprzysiestwo jest przestepstwem, tak samo jak namawianie do niego?
  14. LALUNA, w teorii bardzo fajne rozwiazanie z tym nekaniem SM, ale... w Szczecinie lokalne prawo jest takie, ze mozesz miec psa codziennie zjadajacego piec innych, ale jesli z 'listy' nie jest, to zalozenie mu kaganca to tylko twoja dobra wola...
  15. [quote name='Bamboo ®']Ale jak wyłączasz sygnaturkę tu, to na innych wątkach też automatycznie znika:eviltong: A przydałaby się 'reklama', bo coś zastój mamy:p[/quote]A wcale nie, bo mi szybka odpowiedz nie dziala, wiec odpowiadam normalnie, i mam tu opcje 'pokaz twoja sygnaturke', ktora poza kilkoma postami w tym temacie uparcie odznaczam :eviltong: [quote]A masz już jakąś odp od moda?[/quote]Nie >_< Hmmm... nie, w tym poscie nie bedzie sygnaturki. Bedzie w nastepnym, o ile odruchowo nie wylacze :evil_lol:
  16. Dopiero teraz zauwazylem, ze przysypiam ciutke i zapomnialem wylaczyc pokazywanie sygnaturki w tym watku :mad: ...nieeech mi ktos da thunderbirda i jeszcze mi go skonfiguruje, zeby cholernik dzialal z moim netem i zmianami w rejestrze :-(
  17. [quote name='Bamboo ®'][SIZE=1] a mój necik już powrócił do normy-jakieś 3 sek się stronka ładuje[/SIZE]:loveu::loveu::loveu: [SIZE=1]To tylko 13 razy szybciej niż u Ciebie[/SIZE]:eviltong: [SIZE=1]Nie masz co narzekać[/SIZE]:evil_lol:[/quote]:mad::mad::mad: [quote][SIZE=1]Łooo.. to gdzie Tyś się uchował?:-o Przyznaj się, mieszkasz w najdzikszym zakątku Burkiny Faso albo Erytrei, w jakiejś lepiance pewnie:diabloti::evil_lol: Ale ma to swoje plusy:zero cywilizacji, sielsko, anielsko:loveu:[/SIZE][/quote]Sasiad ze spalinowa kosiarka za plotem :loveu: Khem. Taaaak... uwierz mi, to nie Burkina Faso, ale powiem szczerze, ze uwielbiam ta wioche. Jest tu CICHO, a w nocy dodatkowo jest naprawde CIEMNO. Nie musze miec czarnych rolet w oknach, zeby moc zasnac :loveu: ...chociaz ja chce mieszkac w jakiejs puszczy [tylko nie puszczy Pandory :evil_lol::evil_lol:], gdzie bede tylko ja, moje dziewcze, moj pies, troche cywilizacji w postaci kompa itp i zero innych ludzi :loveu:
  18. [quote name='Bamboo ®'][SIZE=1]P.S. ale mi się wolno dogo ładuje, ehh, teraz się wczuwam w Twoje codzienne 'netowe' położenie:grab: Jak Ty to wytrzymujesz, that's impossible!:eviltong:[/SIZE][/quote][SIZE=1]Nie no, o co ci chodzi, specjalnie zmierzylem ile czasu mi sie ta strona bedzie ladowac, zebym mogl odpowiedziec - tylko 39 sekund, to szybko przeciez, nie? :evil_lol: A wytrzymuje to tak, ze na poczatku mialem totalny odwyk. Jedyne dzialajace elektryczne urzadzenia jakie mialem to... lampka nocna i czajnik :evil_lol: Internetu zero od czerwca prawie do wrzesnia. Kompa mi dostarczyli chyba w polowie sierpnia, a lodowke jakos w okolicach lipca :evil_lol:[/SIZE]
  19. [quote name='Bamboo ®']Część osób też dostała takie pisemko:p Ja też chceee :placz::diabloti:[/quote]To albo wiecej maili do tego konkretnego posla, albo ja ci moge przyslac takie pisemko. Chcesz? :evil_lol: Moge nawet ladniej napisac :eviltong:
  20. [quote name='walery99']Słówo briard pojawia sie co i rusz w postach.[/quote]Chyba to jakies przewrazliwienie :roll: Slowo BRIARD pojawia sie na ponad 200 postow w tym temacie, lacznie z cytatami, w 32 postach. Nie przesadzajmy, zwlaszcza ze sprawa dotyczy psa tej rasy, lub rasopodobnego. Jak mamy pisac? Pies duzy, taki, siaki owaki, wpisac tu caly wzorzec briarda? Nikt z atakujacych TTB sie takimi szczegolami nie przejmuje, jamniki sa wredne, a owczarki niemieckie szczekliwe :eviltong: [quote]takie skojarzenia godzą w wizerunek rasy ogólnie, a w moja osobe szczególnie[/quote]Przepraszam, ale cie wysmieje teraz. Czy ktos tu mowil, ze RASA jest agresywna? Mowimy, ze TEN KONKRETNY PIES jest agresywny. Ludzie, co za obraza :roll: [quote]gdyz jestem atakowanan przez obcych ludzi-ja i mój pies, a tyle mamy z tym wspólnego,że mieszkamay blisko Jasnych Błoni.[/quote]Po pierwsze: nikt cie tu nie obrazal. Po drugie: nie miej do nas pretensji, ze obcy ludzie w parku cie zaczepiaja. Po trzecie: jak ci to przeszkadza, to tlumacz uparcie, ze znasz sprawe, ze jest to oburzajace i w ogole, ale to nie twoj pies, bo twoj jest np. ulozony, na smyczy, umiesz go kontrolowac. Mojego psa myla nalogowo z roznymi rasami, a z okazji wielkosci jest uznawany za niebezpiecznego - jakos sie nie obrazam, jak ktos lapie swojego psa na rece, albo mowi do pusi, ze chodz pusiu, bo piesek cie zje. Nie wzrusza mnie to raczej, bo sa powazniejsze rzeczy do przejmowania sie :eviltong: Wiecej luzu, po prostu zlewaj na tych ludzi :eviltong:
  21. [quote name='puli']To zalezy. Chyba Cie nie pocieszę ale duze rasy dorośleją w wieku trzech - czterech lat.:evil_lol:[/quote]Az do czterech? Slyszalem, ze 2-3. Oh well, sie zobaczy. Chociaz patrzac na pogode ducha i dziecinnosc mojego bydlatka to mysle, ze on tak naprawde nigdy nie dorosnie, ze nawet bedac staruszkiem sedziwym bedzie nagle wpadal na boski pomysl ze skoro koty na drzewo wlazly, to on tez chce :loveu: ...w kazdym razie - najgorsze chyba juz sie konczy, albo stopniowo zameczam psa na smierc :evil_lol: Jak psiunio dzis przelecial trase Urzad Miejski-wybieg-Urzad Miejski, tak lezy teraz rozciagniety, co jakis czas jak go cos zbudzi to lypnie na mnie z wyrzutem, wiec... [B]na psa najlepszy jest ruch, dyscyplina i jeszcze wiecej ruchu. [/B]Gubic mi te zimowe sadla, juz! :evil_lol: [tak, to o ruchu odkrywcze nie bylo, ale moze ktos jeszcze nie wie, ze zmeczony pies = dobry pies :eviltong:]
  22. [quote name='puli']Pociesze Cie: Wyobraź sobie teraz ile razy dziennie i przez ile lat zadawali sobie to pytanie nasi rodzice. :evil_lol:[/quote]Mimo ze ja nie tylko okres dojrzewania, ale i nastoletnie lata mam za soba, to do dzis moja matka sie zalamuje przy moich tekstach niektorych :evil_lol: Ale w szkole to grzeczne ze mnie dziecko bylo, tylko po kazdym oddanym wypracowaniu rodzice byli wzywani do szkoly z prosba zabrania mnie do psychologa :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A zeby offa nie bylo, to serio pytam: kiedy pies duzej rasy robi sie dorosly, dostojny i przestaje ganiac za motylkami, potykac sie o wlasne lapy i miec Bardzo Zle Pomysly? Bo jak ma taki byc do drugiego roku zycia, to ja chyba go zagryze :mad::evil_lol: Jedyny pozytyw jest taki, ze nadal interesuje sie praktycznie tylko jedna, ukochana suka, inne moga mu tylkami przed nosem machac i fajnie, no, powachac mozna, ale nie jest to jakos niesamowicie ciekawe :eviltong:
  23. [quote name='puli']Psy miewaja często w tym okresie lęki przed znanymi od dawna przedmiotami/sytuacjami.[/quote]Moj nie znosi teraz jakiegokolwiek innego ukladu mebli niz byl - z kazdym meblem pies musi byc zapoznawany, ja musze mebel dokladnie obmacac, udowodnic ze nie gryzie, dopiero mebel jest traktowany jak zawsze :eviltong: O paranoi w postaci kanistra z plynem do mycia naczyn zostawionym w kuchni na podlodze to sie nawet nie wypowiem, ale rabanu pies narobil jakby co najmniej horda Mongolow najechala na ta kuchnie :evil_lol: [quote name='Greven']Natomiast Junior od kilku tygodni wystawia moją Mamę na kolejne próby. Nastawienie do psów ma bardzo fajne, umie się bawić również z małymi pieskami i z innymi samcami - to nie uległo zmianie. Jednak [B]"głuchnie" na polecenia Mamy, które do tej pory wykonywał w jednej sekundzie. Na spacerach puszczony luzem oddala się niebezpiecznie daleko,[/B][/quote]Dlatego moj zwierz na spacerach teraz tylko na smyczy lub lince :shake: [quote][B]nie wraca na pierwsze, tylko na dziesiąte zawołanie, odskakuje gdy Mama chce go złapać, kilka razy uciekł z pola na osiedlowe uliczki i ciągnie na smyczy, mimo że doskonale potrafi chodzić przy nodze.[/B][/quote]Nie liczac ciagniecia na smyczy [tylko w bardzo ekscytujacych okolicznosciach] i ucieczek, to chyba mam duchowego brata psa twojej Mamy :evil_lol: [quote]Myślę, że gdyby oba te psy nie były od szczeniaka socjalizowane i szkolone, gdyby nie nawiązały z człowiekiem pozytywnej emocjonalnej więzi - problemy wychowawcze byłyby o wiele większe i trudniejsze do skorygowania.[/quote]...chcialbym ci podziekowac za ten tekst. Wydrukuje sobie i powiesze na scianie, bo dopiero teraz do mnie dotarlo, ze naprawde moglo byc o wiele gorzej. Ze jesli jestem w stanie glosem wymoc na psie wykonanie wiekszosci komend, a utrzymac rzucajace sie w euforii 50kg zywej wagi jedna reka to... chyba serio nie jest tak zle. ...ale i tak - kiedy to sie wreszcie skonczy? :mdleje:
  24. [quote name='malenstwo']prittstick" podziwiam" twoja nonszalacje.Zycze Ci bys nie miala klopotow.[/quote] [posty skacza jak cholera :mad:] A ja podziwiam, ze udalo jej sie wyszkolic psy porzadnie. Moj po miesiecznym siedzeniu w domu [uraz lapy] nadal jest na etapie 'omg, pieeeees, pobawmy sie z psem' i chociaz w czasie spaceru jest ok, to na psiej polanie mam psa z glowy, a praca nad przypomnieniem zasad nie jest latwa u takiego podrostka, ktoremu hormony juz buzuja i sie buntuje, a jednoczesnie ma nadmiar energii do spalenia i ogromna chec do zabawy z psami. Jak juz wielokrotnie mowilem - dla mnie obcy pies moglby stanac na rzesach i zaklaskac jadrami, o ile nic nie chce od mojego psa. Co ci przeszkadza, ze jej psy chodza luzem w parku, skoro nie zaczepiaja innych psow ani ludzi i sa odwolywalne?
  25. Dobry artykul, widac ze pani Zofia albo czyta ten temat, albo wie, jak takie tematy na dogo wygladaja :roll: Za to rozwalaja mnie komentarze. W artykule wyraznie napisane, ze zadne nakazy kagancowania itp nie zdadza egzaminu, a w komentarzach i tak odkrywcze okagancowywanie wszystkiego jak leci, jezeli jest powyzej X kilo/X cm. Szkoda, ze nie mysla, ze dla ludzi takich jak wlascicielka tego psa takie przepisy sa g... warte. Juz w Szczecinie mielismy nakaz smycz+kaganiec, i co? I grzeczne, wychowane psy chodzily z metalowymi konstrukcjami na paszczach, a niewychowane agresorki jak lataly luzem i bez kaganca, tak dalej to robily. Ot, Polska.
×
×
  • Create New...