Jump to content
Dogomania

shin

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shin

  1. [quote name='ageralion']Z tym sie smiem nie zgodzic. Ja caly czas i uparcie twierdze, ze pomoc psom to odpowiedzialna robota. Nie boje sie opierniczyc za frywolne podejscie do tematu.A co jest nieodpowiedzialnego i frywolnego w tym, ze ktos *le gasp!* smie pomagac zwierzetom poza schroniskiem? Czy schroniskowy vet ma monopol na prawidlowe sterylizacje bezdomnych kotow? Czy schroniskowe zarcie jest lepsze od tego, ktore ja kupie? Lepszy boks w schronie, niz ocieplona, zrobiona przez dobrego stolarza buda? ...calkiem mnie zbilas z tropu. Ty tak... serio? Czy ja gdziekolwiek napisalem, ze obecnie chce wspolpracowac ze schroniskiem w Szczecinie? :crazyeye: Nie, marketing. Jestem 'klientem', ktorego zle potraktowano, wiec przy okazji wspomnienia miejsca, gdzie to nastapilo, wyrazam swoja opinie. Moge tez ci wyrazic swoja opinie o Komputroniku, gdzie jakis idiota zaplombowal mi komputer bez zasilacza, ale pozniej panowie mnie za to przeprosili i spuscili z ceny, czyli potrafili sie zachowac. Nie rozumiem czemu uwazasz, ze informowanie innych o moim spotkaniu z instytucja schroniska jest zle - bo smiem twierdzic, ze nie jest tam milusio i cukierkowo, a pracownicy, na ktorych natrafilem, sa niekompetentni i stosuja spychologie? Mam przemilczec cos niemilego w nadziei, ze wiecej wolontariuszy do schronu przyleci? Niech schron w takim razie dba o swoj image, zamiast kazac sie niezadowolonym zamknac. Btw, moze napisalas po prostu tak, ze nie zrozumialem, ale w tym miejscu: pochwalasz jakakolwiek pomoc, tak? Wiec czemu sie nie zgadzasz z [quote name='shin']nie wazne JAK kto pomaga, byle tylko pomagal?
  2. [quote name='Brezyl']Nie pozabijajcie się. :diabloti: Zastanawiam się czy bylibyście w stanie współpracować ze sobą. To mogłoby być ciekawe zwłaszcza dla obserwatora. :evil_lol:Polecam Teksanska Masakre Pila Mechaniczna i dobry wybielacz, jesli chcesz obserwowac z bliska :evil_lol: Sorka, nie gustuje w nieletnich juz od paru ladnych lat, zreszta kolezanka mi nie odpowiada i z innych powodow :eviltong: Zreszta na sobote mam zupelnie inne plany :diabloti: Ale to juz kolejny watek o szczecinskim schronie, w ktorym piszemy, ze nie wazne JAK kto pomaga, byle tylko pomagal dalej :eviltong:
  3. [quote name='kamilqax95x']mylisz się Mowiac o tamtej sytuacji nie myle sie. Istotne, nieistotne, zalezy dla kogo. Nie twierdzilem, ze moj przypadek to sytuacja obecna, ale tegoroczny watek o schronie byl podobny, nie uwazasz? Smiem wiec wyciagnac wnioski - zmienila sie procedura co do papierow [teraz dostajesz na miejscu, zamiast tluc sie na Ku Sloncu], ale podejscie niektorych nie. EOT z mojej strony. Jak chcesz dalej ciagnac tego offa - zapraszam na PW.
  4. [quote name='kamilqax95x']bo takie głupoty piszesz ze aż nie mogę przestać komentować....Ciekawe, bo mam takie samo odczucie w stosunku do ciebie :eviltong: Opisuje tylko to, czego sam doswiadczylem - jezeli powoluje sie na kogos innego, to otwarcie to mowie. I wystarczylo. Tez i nie miasta, ale juz niewazne. Czy ja gdziekolwiek narzekalem na sam fakt, ze trzeba sie bawic w papierologie, albo ze musze przejsc badania i zostac zaszczepiony przeciw WZW, czy moze narzekalem na niekompetencje i pracownikow schronu, i szpitala? No to wlasnie mam, wiec o co chodzi? Ah, w szpitalu niekompetentne baby, do ktorych moge miec pretensje moga sobie byc, ale takie same baby w schronie - OH MAI GAWD OBRAZA? :evil_lol: Ok, moze juz dajmy sobie z tym spokoj, dobra? Zdanie o szczecinskim schronie mam jakie mam, i juz ty to go napewno nie zmienisz. Po prostu mialem nieprzyjemna sytuacje, i mozesz sie zaklinac ile chcesz, a ja i tak bede mowil, ze nie wiem jak teraz, ale pare lat temu wlasnie tak to wygladalo. Ah, bylbym znowu zapomnial - prawidlowe uzywanie znakow interpunkcyjnych nie boli.
  5. W usunietym [zastanow sie dlaczego] poscie pisalas, ze nie masz zamiaru wiecej ze mna rozmawiac - byloby milo, gdybys sie do wlasnych slow zastosowala. ??? Pracuje sam na siebie? Na wlasna lape = samodzielnie. Znaczy ze nie w schronie czy fundacji, a sam np. karmie koty pod blokiem. Gdzie do licha sie wywyzszam? Ty aby napewno czytasz moje wypowiedzi? Bo zaczynam odnosic wrazenie, ze albo nie rozumiesz slowa pisanego, albo masz urojenia :roll:
  6. [quote name='ageralion']shin jesli Tobie w pomocy schroniskowym zwierzakom, przeszkadzaja ludzie, to ja nie mam pojecia po co tam wogole poszedles. Life is brutal jak to mowia i nie kazdy bedzie Ci rzucal platki roz pod nogi, co by milo bylo, klody raczej dostaniesz. Jakos mnie nie zrazil sposob bycia kilku osob i potrafilam sobie tam poradzic, bo jestem tam dla psow, a nie dla presonelu. Wolontariat to ciezka robota i psychika dostaje z kazdej strony. Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni. Jezeli juz komentujesz moja wypowiedz, to racz ja najpierw przeczytac, mkay? Ale ok, po raz kolejny powtorze, bo niektorzy po prostu nie potrafia czytac: Nie oczekuje 'rzucania platkow roz'. Oczekuje kultury. Takie to straszne? Potraktowano mnie jak jakiegos dziwolaga, nie spodobalo mi sie. Jezeli ty lubisz, jak do ciebie ludzie sie odnosza per noga, to twoja sprawa. Mam prawo nie lubic takiego zachowania, czy nie mam? :eviltong: Rozumiem tez, ze uznajesz prace w schronie jako ciezka robote - jest to ciezka praca, nie da sie ukryc. Co do dajacej psychiki, to pozwol, ze to, czy psychicznie to moge wytrzymac czy nie, ocenie ja sam. Wiem, co w zyciu robilem, w czym sie babralem i wiem, ze zamkniety w klatkach psi smutek by mnie nie polozyl. Co do zarzucania mi [oczywiscie nie wprost], ze skoro nie jestem wolontariuszem, bo nie podoba mi sie personel = mam w (_._) psy - jezeli wg. was jedyna mozliwa pomoca dla zwierzat jest schron, to gratuluje dobrego samopoczucia. Jak juz pisalem [czego tez pewnie nie przeczytalas], pracuje na wlasna lape i nie potrzebuje opryskliwych pracownikow schronu, zeby pomagac. Przy okazji po raz kolejny musze pochwalic logike niektorych dogomaniakow. Skoro nie podobaja mi sie ludzie pracujacy w schronie, nie powinienem byl tam w ogole sie zjawiac - coz, wiem, ze w profilu sobie powpisywalem kiedys boskie przymioty typu wszechwiedza, ale to byla ironia. Co do dostania papierkow na badania i znikniecia - indeed, tak wlasnie zrobilem. Czemu? Bo zawiodlo po raz kolejny schronisko, albo szpital. Bylem w szpitalu. Panie nie wiedzialy o co chodzi, jakie schronisko, czemu do nich przylazlem, po co, a o co chodzi w tych dokumentach? Zal, zal i tyle.
  7. [quote name='Evelin']Pytanie do praworządnych: Gdybyście mieli okazje nagiąć przepisy i uratować czyjeś życie zrobilibyście to, czy przestrzegali prawa?[/QUOTE]Mozesz byc bardziej konkretna? Miedzy 'nagiac' a 'nagiac' jest milion czynow, ktorych nie popelnie. Podaj mi przyklad, to sie do niego odniose. Jezeli mialbym w czasie jazdy skorzystac z komorki i wezwac policje do lanego przez bande lysych dzieciaka, to bym to zrobil, jednak jesli mialbym polamac nogi staruszce, zeby np. zgodzila sie na pobranie organow po smierci, to nie. 'Nie' byloby tez moja odpowiedzia, gdybym mogl z firmy wyprowadzic troche kasy i przekazac je dla kogos, kto zrobil tuzin dzieciakow i teraz nie ma z czego zyc. Czemu? Bo czemu ja mam placic za cudza glupote? Jak zaplace raz, to zaraz mi sie tu stado nastepnych sepow zjawi.
  8. [quote name='kamilqax95x']no właśnie więc po co od razu mówicie ze tam jest źle żeby tam nie iść bo wam się nie podobało kilka osób to tak jak mnie labrador pogryzł i już nie lubię tej rasy i nigdy jej nie będą mieć czy tam inna rasa ludzie mają huśtawki nastroju i nie zmienicie tego są osoby których się lubi i nie więc nie trzeba się z nimi zadawać albo było za dużo łażenia i załatwiania spraw to jeśli to waz denerwuje... to byście tam nie wytrzymali tego szczekania, gryzienia się psów sprzątania wyprowadzania SRANIA za przeproszeniem oprowadzania gadania karmienia itd.Rany boskie, co ci przecinki zrobily, ojca i matke zamordowaly?! Albo to zedytuj, albo napisz jeszcze raz, albo cokolwiek, byle to sie dalo przeczytac, bo w tej chwili nawet sensu tego gigazdania nie moge znalezc. Edit: dobra, rozbijmy to na kawalki i po kolei: Jak juz pisalem, czego najwyrazniej nie raczylas doczytac: nie jestem masochista, zeby pracowac z ludzmi plujacymi na pomocna dlon. Swietny przyklad, jak strzal sobie w stope :evil_lol: Pogryzl cie pies rasy x, wiec naturalna reakcja jest, ze nie bedziesz chciala kupic psa rasy x, a na przedstawicieli tej rasy bedziesz reagowac wzmozona ostroznoscia. Tak, nastepnym razem pojde do schronu i nie bede sie zadawal z osoba odpowiedzialna za wolontariuszy, super :loveu: A jak hipotetycznie tym wolontariuszem zostane, to bede ignorowac pana Mietka i pania Zoske, bo to chamy, wiec nawet jak sie do mnie odezwa, to bede udawal, ze tego nie slysze :loveu: Btw, hustawki nastroju se moga miec, ale ich zasranym obowiazkiem jest bycie kulturalnymi dla 'klientow'. Mhm, bo jesli denerwuje mnie glupota kilku ludzi, to nie dam rady sprzatac psich gowien, nobla tej pani za logike! :loveu: A teraz serio: za moich czasow wolontariusze mogli tylko sprzatac w kociarni i u szczeniat, nie bylo gadania, karmienia, oprowadzania, wyprowadzania, i co tam jeszcze. Jak juz pisalem, ale komus sie nie chcialo doczytac - nie mam najmniejszych problemow ze sprzataniem gowien, bo skoro nie wzrusza mnie wsadzanie na pare cm zwierzowi palcow pod skore, zeby rane z ropy oczyscic, to kupy tym bardziej mnie nie ruszaja. Mam zelazny zoladek i jeszcze nie znalazla sie rzecz tak paskudna, zebym po niej rzygal. Rusza mnie za to zwykla glupota, wiec w tym wzgledzie przyznam ci racje - majac ciagly kontakt z takim betonem, z jakim sie tam spotkalem, istotnie bym nie dal rady wykonywac jakiejkolwiek pracy - nie wazne, czy to schronisko, drukarnia, wedzarnia, czy spozywczak.
  9. kamilqax95x, w zapodanym linku masz wyjasnione dokladnie o co mi chodzi, nie ma sensu, zebym sie powtarzal. Nie twierdze, ze sa tam sami zli pracownicy, bo wszystkich nie poznalem, jednak ci, z ktorymi mialem do czynienia byli beznadziejni i tyle.
  10. W moim przypadku jest. A dalsza czesc twojego postu nie wiem co ma sugerowac. Faktem jest, ze nie oczekuje czerwonych dywanow, jednak spodziewam sie, ze kiedy przychodze zapytac o wolontariat, nie spotkam sie z odzywkami typu 'pan tu czego? woloCO?' i spychologia stosowana.
  11. Nie ma sprawy, ciesze sie, ze pomoglem.
  12. [quote name='Iwona77']szkoda, że nie potrafisz stosować polskiej czcionki, powinieneś umieć jak Cię tak bardzo razi moja kiepska polszczyzna. Nawet na niemieckiej klawiaturze potrafiłam napisać polskie znaki a ty sobie z polskom nie radzisz? zanim komuś przywalisz sprawdź czy sam masz czysto na podwórku.[/QUOTE]Oh, ooooh! :evil_lol: Szkoda, ze mam winde po japonsku na stacjonarnym pececie i nawet nie mam zamiaru z nia walczyc, zeby wiedziala do czego jest alt :evil_lol: Zreszta, to jest forum, na ktorym sa ludzie tez i nie siedzacy sobie na polskich kompach w PL - mnie bardzo wkurza, ze polskie znaczki mi sie pokazuja jako seria ???, dziwaczne kanji, czy kwadraciki i musze na kazdej stronie inne kodowanie wlaczac, wiec sam tez ich nie stosuje, dla wygody wlasnej i innych - a czy komus sluzy, ze ty piszesz po polskawemu? Dobra, ale teraz serio juz bedzie koniec offtopa, to bylo pytanie retoryczne.
  13. [quote name='Iwona77']dziękuje za uwagi odnośnie pisowni, są bardzo cenne i napewno wezme je pod uwagę w przyszłym wychowaniu psa.[/quote]Nie chodzi o wychowanie psa, a poslugiwanie sie jezykiem ojczystym. Naucz sie tego. Ze dzieci nie potrafia poprawnie pisac to juz tragedia, ale ze dorosla osoba? :shake: [quote]Nazywaj sobie psy jak chcesz ale mój pies nie jest jakimś tam szczylem, bydlakiem itp. prymitywne, uliczne określenia, ma na imie Julek.[/quote]A 'mlody' to tez prymitywne okreslenie? Tak tez moja bestie nazywam, bo mam tez i starsze od niego zwierzaki. Jego imie rowniez jest przerabiane na wszystkie mozliwe strony. Jakby mial na imie Julek, to bylby pewnie Julek, Julkowski, Julkoslaw, Julkowaty, itp, itd. Wszystko zalezy od kontekstu - nawet na dogo ktos w zlosci moze okreslic jakiegos psa jako bydle, czy np. kundla. Moj jest rasowiec, a sam na niego czasem mowie kundel, ale mowie to pieszczotliwie, tak samo jak szczyl/szczylek/paskuda/bydlaczek/bydlak przebrzydly/cielak/krowsko/mamlacz bonkotworski [tak, wymowione przez wyrazne ON :evil_lol:] i inne, w zaleznosci od sytuacji. Nie wiem na ile pies rozumie konkretne slowa, ale wie tyle - mowie to wszystko milym, przyjemnym glosem, wiec przy kazdym takim 'prymitywnym' okresleniu cieszy sie tak samo, jakby wlasnie wykonal komende i uslyszal 'dobry pies'. Nie burz sie tak tylko dlatego, ze nielubiana przez ciebie [a posiadajaca wiedze, z ktorej mozesz skorzystac!] osoba okreslila twojego psa mianem 'szczyl', bo nie bylo to w ramach obrazania. [quote]Co do rad skorzystam raczej z rad innych forumowiczów.[/quote]A to ciekawe, bo wszystkie te rady sa mniej wiecej TAKIE SAME, lacznie z tym, co w ksiazkach jest :evil_lol: [quote]A tak na marginesie przeczytałam właśnie Twoje: "O mnie":-) Dobrze, że zdajesz sobie sprawe z tego co sobą reprezentujesz. Cytuje: [I][COLOR=red]"Kim jestem? [/COLOR][COLOR=red]Student, leń [o]patentowany, cham i prostak, fan chinskich pornobajek, przyjaciel debesciackiego psa[/COLOR] "[/I][/QUOTE]Milo, ze zadalas sobie daremny trud, aby mi 'przykopac', jeno szkoda, ze sam to sobie do profilu wpisalem :eviltong: I jak najbardziej potwierdzam, poza punktem pierwszym - to wroci dopiero po rekrutacji :evil_lol: Widze, ze przydaloby sie dopisac, ze mam spory dystans do siebie ;) Przy okazji - jestem tez wzrostu siedzacego psa, czy [jak kto woli] - milosciwie nam panujacego P. Prezydenta, spaslakiem i siwieje coraz mocniej :evil_lol: Ok, koniec offa. Dostalas dobre rady - wykorzystaj je i zycze szczescia z psiakiem.
  14. [quote name='hecia13']W sumie było to dość zabawne, ale trochę się nie dziwię ludziom, którzy go nie znają, że się tak boją. A to jest naprawdę bardzo przyjacielski pies i rwie się do nich, bo chce ich z bliska powąchać... Oczywiście nie pozwalamy mu na to :)[/QUOTE]Dobrze, ze nie pozwalacie, ale powiem ci, ze ludzie sie boja, bo... boksery to cholernie silne psy. Sam uwielbiam boksie [mielismy jednego, dawno temu, kochany byl], co nie zmienia faktu, ze jak rozpedzone suczydlo mi skoczylo na twarz, to mialem wstrzas mozgu [czego?! :crazyeye:] - a chciala sie tylko przywitac :evil_lol:
  15. [quote name='NatiiMar']I jeszcze jedno dla tych,którzy uważaja,że amstaffy nie nadają się do szkolenia pozytywnego i tylko kolczatka z slną reka może je wyszkolic. BEZEDURA![/QUOTE]Chyba nie istnieje taka rasa, ktora sie nie nadaje do szkolenia pozytywnego, ale owszem - istnieja konkretne psy, ktorych nie da rady wyszkolic wylacznie pozytywnie :eviltong:
  16. [quote name='MaLLLiiNoWa665']York czy shih tzu ??? Ktory piesek jest lepszy dla mnie....??? dodam ze.. 1 )mam sasiadow za sciana wiec potrzebuje cichego psa 2 )bedzie siedzial sam w domu : przez jeden tydz. 2 godz drugi tydzien 6 godz i tak w kolko 3 ) musi szybko uczyc sie sztuczek i nie byc agresywny 4 ) mieszkam w bloku 5 ) to nie bedzie mój pierwszy pies wczesniej mialam bernardyna i owczarka niemieckiego 6 ) a moze polecacie mi jakies inne MALE rasy??? Dziekuje za wszystkie odpowiedzi :razz::razz::razz::razz: ;););)[/QUOTE] Sugeruje taka jedna rase... pluszowiec sie nazywa. Bardzo grzeczne, ciche, male. Nie protestuja przy przytulaniu, nie sa agresywne ni szczekliwe, moga siedziec w domu same bez opieki przez wiele godzin, nadaja sie do bloku. Nie pasuje tylko to szybkie uczenie sie :shake: Also: watek zgloszony do moderacji.
  17. Ok, od poczatku. "Wyposarzyc" sie w slownik ortograficzny. Jak to juz masz z glowy, to: - legowisko - nie trzeba kupowac [mlody psiak pewnie i tak przerobi na artystyczne strzepy], mozna szczylkowi dac koc albo recznik, - miski - najlepiej metalowe, zeby nie zrobil z nich zabaweczki, - zabawki do gryzienia - osobiscie polecam Kongi najrozniejsze, - mase czasu i cierpliwosci, - obroze, smycz, adresowke, - DOBRE jedzenie, nie Pedigree, Chappi, czy inne g... z supermarketu. Chcialabys cale zycie jechac na chipsach i hamburgerach zalanych chemicznym tluszczem? Nie? To psa takimi smieciami tez nie karmic. Poza tym te karmy sa malo wydajne - duze porcje, zeby pies sie najadl, wiec w efekcie musisz wydawac wiecej kasy, niz na dobre jedzenie. Jak masz ograniczone fundusze, to sprobuj karmy typu np. Brit - nie jest to ah i oh, ale zdecydowanie lepsze niz te dostepne w marketach, - mlodego psiaka karmi sie i 5 razy dziennie, - wyprowadzasz tak czesto, jak pies potrzebuje, inaczej latasz ze szmata i sprzatasz :eviltong: - wyprowadzasz po jedzeniu, po piciu, po zabawie, po spaniu, drzemce, kiedy psiak sie robi niespokojny, niucha podloge. Jak sie zalatwi w domu to trudno, nic nie mowisz, nie bijesz, nie wsadzasz mu nosa w to, co zrobil - ignorujesz psiaka, sprzatasz porzadnie i masz nauczke :eviltong: Jak sie zalatwi na dworzu, to chwalisz i dajesz smakolyka, a kupsko sprzatasz i wyrzucasz do kosza. Jakies jeszcze pytania? :eviltong:
  18. Najpierw bardzo niemerytorycznie: [B][COLOR="Red"]SPRAWDZANIE PISOWNI NIE BOLI[/COLOR][/B]. [quote name='Iwona77']Zwalnia jeżeli ma się trzy szczeniaki i matke która jest pilniejsza do nauki nie ma się czasu na zajmowanie się całą gromadą (koty, znerwicowane psy, praca, remont).[/quote]Wydaje mi sie, ze nauczenie psow czystosci jest latwiejsze, niz ciagle latanie ze szmata, ale co kto woli :roll: A chociaz przed wyadoptowaniem reszty uswiadomilas przyszlych wlascicieli, ze szczylki leja w domu? [quote]pies jest młody i nauczy się sikać na polu bez Twoich książek. A poztym, nie złośliwi forumowicze dają tutaj bardzo dobre rady i różne sposoby na jakie psy reagują. Książka pokazuje jedną drogę a każdy pies ma inny charakter. No ale to wydaje się nie mieścić w granicach twojej wąskiej wyobraźni.[/quote]Zlosliwa to ty jestes. Forumowe rady sa jedyne dobre, a jak cos jest napisane i wydrukowane to juz be? Nie rozumiem tego braku logiki. [quote]szczyl nie umiem powiedzieć dlaczego ale mnie to drażni! Pies ma na imie Julek.[/QUOTE]A mnie drazni, ze niektorzy zamiast chodzic na dwor, to chodza na pole, ale sie nie bulwersuje :eviltong: Wyluzuj, szczyl, szczylek, to pieszczotliwe nazwy na malucha. Ja o moim tez tak mowilem - teraz mowie bydlak/bydlatko :eviltong: Wracajac do tematu - mlody na dwor po jedzeniu, piciu, zabawie, spaniu, drzemce, czymkolwiek. Na dworzu jak sie zalatwi - smaczek. Do osmego miecha jeszcze moze posikiwac, ale spoko, nauczy sie. Tylko go nie bij, nie strasz gazeta, nie wsadzaj nocha w to, co wyprodukowal, czy co tam jeszcze ludzie wyrabiaja, bo tylko beda z tego problemy.
  19. Lekko odbiegajac od obecnego toku rozmowy: o jakie zaostrzenie kar chodzi? Bo ja sugeruje nawet zlikwidowanie 'ustawowej' kary wiezienia, a danie samych [B]wysokich[/B] kar finansowych. Bo wiezienie to wiezienie - malo ktory sedzia wsadzi kogos na dwa lata do paki za 'jakiegos tam kundla', a kara finansowa po prostu BOLI. Jak jakis malolat dostanie kuratora, to w (_._) to ma, ale jak jego ojciec dostanie 10k po kieszeni... [SIZE="1"]I moze jakas zmiana w zakresie kar za pogryzienie/zagryzienie?[/SIZE]
  20. [quote name='kendo-lee']Moje mlaszczą nawet przez sen i żrą wszystko jak przystało na prosiaki,nawet kiszone ogorki:loveu:[/QUOTE]Moj kot jest terierem typu bull! :-o:evil_lol:
  21. [quote name='Kika9004']A ja chciałabym zapytać przy okazji tego czy pies musi czy nie :lol: Słyszałam (bardzo często) że jak suka nie będzie miała przynajmniej raz szczeniaków to może być "fiksnięta", to niby przez instynkt macierzyński? Prawda, czy głupota??[/QUOTE]Bzdura totalna. Suka nie potrzebuje miec szczeniat, a jezeli nie masz zamiaru zalozyc prawdziwej hodowli, to ze wzgledow zdrowotnych najlepiej przemyslec wysterylizowanie suki - eliminuje to ropomacicze i zmniejsza ryzyko raka sutkow, aczkolwiek moze zwiekszyc ryzyko nietrzymania moczu i innych rzeczy, jednak ja nigdy suk nie mialem - poczytaj dzial weterynaryjny, tam powinny byc watki na ten temat. Jezeli chcesz wiedziec wiecej, polecam dzial weterynaryjny.
  22. Przypomne to, o czym na PW dyskutowalismy - zeby pojawili sie tez ludzie z kastrowanymi psami [bo po suce i tak nie widac], z ktorymi mozna by zrobic pokaz agility czy cos w tym stylu - w ramach walki z mitem kastrat = spaslak. Looknij tez na strone szczecinskiego TOZu albo UM Szczecina - u nas wywalczyli zakaz sprzedazy na gieldach itp, moze na tej podstawie cos sie da zrobic, chociazby zobaczyc jak to 'prawnie' jest napisane.
  23. [quote name='Karmi']Ja napiszę. I umotywuję. Twoje pisanie i zryw wielu osób jest zbędny. ;)[/QUOTE]Czasem jak czytam twoje teksty, i jak starasz sie mnie 'gnoic' w roznych watkach, to sie zastanawiam... czy masz jakis problem? Jak chcesz, to mozemy pogadac na PW, moze moge ci jakos pomoc, cos wytlumaczyc, bo moze to wszystko z nieporozumienia jakiegos wynika? I serio pytam, nie robie sobie jaj. Twoja dziecinna wrogosc jest dla mnie totalnie niezrozumiala i naprawde nie rozumiem, o co sie mnie czepiasz, chociaz [sadzac po innych wypowiedziach] mam wrazenie, ze moja najwieksza wada jest fakt bycia facetem.
  24. [quote name='Brezyl']Po drugie podejrzeam, ze mając psa "zrytego" i nie "zrytego" wybrałbyś tego pierwszego. :evil_lol: Czyzby na zasadzie "podobienstwa sie przyciagaja"? :evil_lol: Pamietam o tym, ale przeciez nie postuluje tu zlikwidowania schronu szczecinskiego, tylko ciesze sie, ze w mojej gminie tez powstanie schron - nie dosc, ze nowoczesny, to jeszcze z szansa na to, ze nie bedzie przepelniony, co tez dobrze wplynie na schron w Szczecinie, bo z innych gmin nie beda tam przywozone zwierzaki. [SIZE="1"]Tak w ogole, to mam niesmiala nadzieje, ze bliskosc granicy + moze jakas akcja reklamowa po zachodniej jej stronie cos pomoze... Wiem. Uwierz mi, jak jeszcze w Szczecinie mieszkalem, to az za czesto bylem tego swiadom. Co nie zmienia faktu, ze SM ma to w (_._) i male sa szanse, zeby to sie zmienilo. Nie wiem jak ty, ale ja pieszego patrolu nie widzialem od lat - widuje czasem samochody SM, przejezdzajace spokojnie obok samochodu zajmujacego polowe pasa drogowego, czy parkujacego wlasnie na sciezce rowerowej. Dlatego by trzeba bylo wreszcie zrobic wielka akcje chipowania, zeby sie taki jeden z drugim nie wykrecil, ze to nie jego pies :mad:
  25. [quote name='Brezyl'] 1) kto chcąc adoptować psa pojedzie taki kawał do miejsca, gdzie mam powstać schronisko, niemal pod samą granicę ?A na przyklad ja :eviltong: Bo wole wziac psa, ktory chociaz zostal przez weterynarza przebadany i nie ma zrytej przez ciasne, przepelnione klatki psychiki. Schronisko w Szczecinie tez nie jest az tak dostepne, jak ci sie wydaje - przynajmniej moim zdaniem jest raczej prawie na zadupiu. Poza tym, sorry, ale schronisko w obecnym stanie nie ma racji bytu w tym miejscu. Te psy sa GLOSNE. Slychac je na petli trojki, w parku, w Lasku Arkonskim. I tak sie dziwie, ze jeszcze ten schron tam istnieje - co mozna zawdzieczac tylko i wylacznie [jeszcze] raczej niewielkiej liczbie zabudowan mieszkalnych. Gmina Szczecin nie ma kasy na jedno schronisko, a ty dwoch chcesz? Pomysl fajny, ale brak mozliwosci realizacji. Jak juz bylo omawiane na innym watku - w szczecinskim schronie wolontariusze nie sa generalnie mile widziani. Nie wiem jak obecnie, ale pare lat temu marnowalo sie caly dzien na latanie po miescie tylko po to, zeby sie dowiedziec JAK zostac wolontariuszem - a wszedzie rozkladali rece, bo nie wiedza. Bardzo zachecajace, nieprawdaz? Ale skoro schron sam sobie radzi... [btw, schron dla zwiedzajacych jest otwarty w takich smiesznych godzinach, dla pracownikow - i jak podejrzewam, wolontariuszy - dluzej] Opis? Cholera, zeby schron chociaz wiedzial, czy sterylizuje! Osoby wspolpracujace ze schronem twierdza, ze tak - schron twierdzi, ze WSZYSTKIE dane na stronie [a wiec i fakt braku sterylizacji w 'profilach' poszczegolnych psow] to stan faktyczny. Ot, typowe zachowanie we wsi z tramwajami :roll:
×
×
  • Create New...