Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Jutro spróbuje skontaktowac sie z wet jagielskim. Jakies namiary może macie?
  2. Jest juz trochę wpłat, bardzo wam dziękujemy, bo dzięki temu mozemy swobodnie decydować o leczeniu i badaniach. Niestety wszystko kosztuje. Nawet jeden z konsultantów wystawił rachunek na 40 zł. Nie ma zmiłuj. n Na szczęście na razie możemy go miec w tym garazu za darmo, a ludzie bardzo o niego dbają.
  3. Nie wiem czy nie będe powielać informacji. Bruno bez większych zmian. Na pewno mniej cierpi bo dostaje srodki pzreciwbólowe, no i ma ciepło sucho i nie głodno. łapa niestety bez zmian, wczoraj była gorąca, powróciła gorączka. Jutro zrobimy pełne badania krwi, w piatek rtg klatki piersiowej. Jesli będa przerzuty do płuc, sprawa będzie jasna. Ridiogramy były konsultowane u 3 innych wetów spoza włocławka. Jeden optuje za nowotworem, dwaj pozostali w zasadzie tez, ale nie wykluczają zapalenia. Proponują leczenie, takie jakie zostało wdrożone. Dwa tygodnie możemy mu dać, moze jednak zareaguje. No chyba , ze są przerzuty. O amputacji na razie raczej nie myslimy, pies jest słaby, zbolały. jutro po badaniach okaże się jaki jest jego stan ogólny.
  4. To jest chyba dobry pomysł. utro zasugeruje.
  5. On ma cos z labradora, tak nawet mówią własciciele. Ale oni mówią dużo i wszystko jest bez sensu, więc pewnie nie ma co się na tym opierać. Dla mnie to piękny , madry pies. Watek założyłas zawodowo, dzięki.
  6. Bela, dziękuje ci za pomoc, za wątek. Ja chwilami nie mam czasu załadować taczki. wszystko co tu napisane jest prawdą. Dzisiaj byłam u Bruna. On wyglada bardzo biednie, az serce boli. łapa wyglada fatalnie, w oczach smutek i bl. Ale... Bruno ma swoje pierwsze ciepłe posłanie, dwie czyste miski, często pełne. Pani mu gotuje i dogadza. Mieszka w jasnym garażu, 4-5 razy dziennie spaceruje. Niestety nie wyzbyl się agresji wobec innych zwierzat. dzisiaj poturbował kota, hula do psa rezydenta. To nie jego wina. On od szczeniaka znał tylko łańcuch, nie miał mozliwości nauczyć się normalnych zachowań. dla ludzi jest super. Nie wiem czy on przezyje, ale cieszę się że jesli jest to jego końcówka to taka jak się należy - szacunek ludzi, opieka i troska. Ciepło i pełny brzuch. Wstawie fotki za chwilę.
  7. Byłysmy dzisiaj u niego z Marysią . Pies jest bardzo słaby, ta łapa wyglada koszmarnie. Mar.gajko nistety masz racje.
  8. Tak żył ten pies. Do jedzenia obierki od kartofli, pomyje. Od dwóch zim karmi go obecna opiekunka tymczasowa.
  9. Radiogramy Bruna. Zinterpretowane róznie przez różnych lekarzy. Widoczne stare, zalane juz złamanie, oraz coś wokól kości co moze być ogromnym stanem zapalnym lub nowotworem.
  10. Mamy juz zebrane ok. 300 zł na fb, ale to wszystko mało. Same nowe zastrzyki moga kosztować ok. 450 zł, a jak przyjdzie go hotelować? znowu porwałam się z motyka na słońce. Chetnym podam konto lecznicy, tam zbieramy kase bo i tak tam trzeba będzie ja wydać.
  11. I poprosimy Krzysia o nowe fotki staruszki.
  12. Elza zabezpieczona w sucha karme, dostała tez 50 zł z nierozliczonego jeszcze bazarku na miąsko o makaron. Trzeba pomysleć o propalinie powoli, bo jest jeszcze na jakies 3 tygodnie. Jak wpłyna wszystkie przelewy zobaczę na co jeszcze wystarczy.
  13. Chyba nie dam rady obsługiwac następnego watku. Dzisiaj razem z wetka podjelismy decyzję o zmianie antybiotyku na silniejszy i ukierunkowany na kości. Najlepsze byłyby iniekcje ale to dzienny koszt ok. 15 zł, a potrzeba ich nawet na 3 tygodnie. Jeszcze kombinujemy żeby było ekonomiczniej , ale jesli nic nie znajdziemy będziemy zamawiać. Ja mam taka intuicje, ze to nie rak. Wg mnie Bruno dostał w nogę łopata albo kopa, na rtg widać oblane juz złamanie , takie sprzed 5-6 tygodni. Na nodze 4 tyg temu była rana, wszystko pasuje do układanki. Bruno był w tym syfie, rana sie zainfekowała, wszystko poszło do kości. Szlag mnie trafia jak o tym myslę. Dzisiaj bylismy zp. Elą, 80 letnia zbieraczka makulatury, i jej psicą Żabą u weta. Żaba ma 15 lat i prawdopodobnie nowotwór usytuowany w okolicach krtani. Myslalam ze mozn aby jej ulżyć, bo guz jest wielkosci piki, ale jest zbyt niebezpieczne dla jej życia. Podejmiemy interwencję dopiero jak guz się otworzy, wtedy wóz albo przewóz. Teraz Żaba jest szczęsliwa ze swoją panią. Takie dwie stare bidule.
  14. Dzisiaj kolejna wizyta w lecznicy, zobaczymy co z łapą.
  15. Magdalen bardzo dba o Dodę. Skutecznie i z serce zajeła się dziewczyną. I odciązyła mnie w trudnej chwili.
  16. nie mam dziś siły, jutro jak dozyję.
  17. z nierozliczonego jeszcze bazarku dałam wczoraj Dodzie 50 zł na waciki. :-)
  18. Bruno. Rtg nie jednoznacznie okresla stan łapy. Stare złamanie, wokół tego ogromny stan zapalny albo nowotwór. Łapa zareagowała na leki, spadła gorączka, łapa nie jest taka gorąca, to dobrze rokuje, że to jednak stan zapalny. Dajemy mu szanse i przeleczymy 2-4 tygodniu, na eutanazję zawsze jest czas. Nikt niestety nie chce pomóc, nikt nie zaoferował kojca czy dt. Ludzie którzy psa przywieźli trzymaja go w garażu, bo na małym podwórku jest ich pies, tez niekastrowany samiec. Mamy na czas leczenia zarezerwowany hotel, na razie nie widzę lepszego wyjścia. Koszt 380 zł bez leczenia. Dzisiaj w obu lecznicach zapłaciłam 130 zł. musze poprosić was o pomoc, nie robie tego często więc mam śmiałośc. Jak sie złozymy po 10 zł w 40 osób, to nikt z nas tego nie odczuje a pies dostanie szanse. Przepraszam, ze pisze bez ogródek, ale nie mam wyjścia.
  19. Dzieki z opisy. Darkowi juz wysąłąłm "nasze " psy.
  20. Dzisiaj kolejna drastyczna psia tragedia do załatwienia na cito. Bruno - pies całe życie wiszący na łańcuchu, nie znający trawy i spaceru. Na szczęście karmiony przez letników , którzy przyjeżdzają kilkadziesiąt kilometrów cały rok , zeby karmić jego i jego współbraci w niedoli. Dzisiaj po 4 tygodniach znaleźli psa w cięzkim stanie, z wiszacą , dwa razy większa niż normalnie łapą, z wysoką temperaturą, na ostatnich nogach. Oczywiscie na łańcuchu, nie ma zmiłuj. Właściciele nie widzą problemu, ale oddają psa na leczenie. Łaska pańska jest wielka! Nie mam gdzie go zabrać, ale decyzja jest jedna - pies z piskiem opon wieziony jest do lecznicy we Włocławku. W lecznicy pada na posadzkę i leży bez sił. Gorączka ponad 40 stopni, noga bolesna i wielka jak bania, gorąca, zaropiałe oczy patrzą z cierpieniem. Pies dostał silny antybiotyk, środek p/gorączkowy i p/bólowy. Jutro prześwietlenie łapy. Wetka podejrzewa zapalenie kości albo nowotwór. Wg niej cierpi przynajmniej 3-4 tygodnie. Wczoraj został w garażu u dobrych ludzi. I kolejny raz błagam o pomoc. Nie chcę odwozić go tam, gdzie w smrodzie i brudzie przeżył życie. On tam nawet nie ma budy... Co ja mam robić? Czy ktoś może nam pomóc? Potrzebny dom tymczasowy, środki na leczenie, karma...
  21. Dziekuje Magda, one juz sa u mnie na fb, dodam jeszcze opisy. Wstawie je też na dogo i porobie ogłoseznia. Teraz jednak miałam następna drastyczna interwencję. Nie wiem co dalej.
  22. Zaraz was zabiję psem ze wsi z łańcucha. W stanie... szkoda gadać. Tylko zgram foty i sie ogarnę emocjonalnie.
  23. Misiek i sunia zaczynają nowe, lepsze życie. Mimo tego co przeżyły to miłe, łagodne i kochajace człowieka zwierzęta. Sunia jest bardzo ufna i wdzięczna za kazdy gest dobroci. W drodze trzymała cały czas mordke na kolanach swojej wybawicielki. Po pierwszych oględzinach w gabinecie - stan jelit masakra, zagazowane jelita przez zagłodzenie, ogólnie anemia, ma przepuklinę ale zostanie usunięta podczas zabiegu sterylizacji. Najważniejsze nie ma nużycy, natomiast jest malassezia w uszach. Ogólnie był tam gnój w uszach kilogramy błota. Dziewczyna ma 39,8 delikatnie podwyższona temperatura. Sunia wykapana i utulona - w końcu w cieple i najedzona. Misiek został w Pensjonacie w Ciechocinku. Psiak zabiedzony ale bardzo BARDZO kochany. Pierwsze koty za płoty , w wannie stał bardzo grzecznie w ogóle zero agresji. Opiekunka pisze: fajny ten Misiak. Tak zmienia sie ich życie. Szukamy domków stałych/tymczasowych. Liczymy na ludzi wielkiego serca którzy nie zostawią ich w potrzebie. Fotki potem. Mar.gajko jesteś moim żandarmem.
  24. Ta biedna sunia i rudy pies odebrane przez inspektorkę z Torunia! Wszystko opisze jak tylko dostane fotki i w ogóle. Sunia jest cudowna!
×
×
  • Create New...