Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Kochana, ja podaję oryginalna nazwe strony, przez ch. Zapisałam się, to wiem.
  2. Dzieczyny, ni wiem czy ja juz wam pisałam, ze bardzo sie ciesze , że was mam. Dobra, idę sprzatać, bo przestałam sie posuwać.
  3. Mycie okien mam opanowane równiez. Opuszczam rolety zewnętrzne. Myję szyby. Podnoszę rolety zewnetrzne. Gotowe. Wiem, że żenada. Albo rybki, albo pipki. Jest taka strona na fb - Chujowa Pani Domu. Jestem chyba metrem z Sevres.
  4. Cwiczymy. Z miodkiem. z Psota. Z Miodkiem i Psota. Nic.
  5. Słuchajcie - sprzątam. Wiem, ze późno ale mam gin. Wyglada to jak stajnia Augiasza, ale sie posuwam. Mam taka strategię: nie patrzeć na ogrom zniszczeń tylko sie posuwać. Mam w posuwaniu duże doswiadczenie, bardzo skutecznie posunęłam sie wiekowo.
  6. Znowu spacer i znowu nic. zaraz sie zleje w domu.
  7. Dobrze by było, bo zostanie nam tylko jakieś pzrytulisko, umieralnia. On tak patrzy... zebyście to widziały. i nic dobrego w zyciu nie miał. Melina, źli ludzie, głód.
  8. Myslisz? Kupię. Kurde, jaka ta starość do dupy. To jest ludzki lek? To i ja bede używać.
  9. Kochana , wciśniesz coz pod umywalkę.
  10. Śląsk odpadł, mamy dt w Warszawie. za koszty leczenia i żywienia. Jest problem, Astor załatwia sie w domu. Na spacerach nawet nie mysli siknąć. Robi zaraz po powrocie. Jest wg mnie troche taki neurologiczny. martwi mnie, bo bardzo mało adopcyjny. I biedny, bardzo biedny, cierpiacy. Serce boli.
  11. To jest rozwalajace zdjecie - ostatnia strona pensjonariuszy schroniska
  12. Moze i tak, ale mały rozumek niestety. Ludzie sobie robia porzadki swiateczne, przygotowują dom a ja... Eh, szkoda gadać.
  13. Na ostatnim zdjeciu Astor po kapieli w przedpokoju. Przeniosłam go do łazienki, zeby miał bezkolizyjnie i spokojnie. Mar.gajko - bingo. Niestety wali mi kupe w domu i sika zaraz po spacerze.
  14. Gdyby ktoś chciał wesprzeć grosikiem nasze 3 staruszki: Astorka, Tofika(juz w domu stałym, ale został dług w lecznicy) i Rudąmożna wpłacić pieniążki bezpośrednio do Przychodni - Ewa Przybyszewska Przychodnia Weterynaryjna As Stodólna 13 Włocławek nr konta12 1050 1979 1000 0090 7999 5974. Po swiętach koniecznie trzeba zrobić bazarek.
  15. Maja razem pewnie ze 30 lat. Ruda i Astor nie bez niepewności ale godnie wsiedli dziś do auta i opuścili schronisko. Nasza pani weterynarz dawno ne widziała takiego towarzystwa, zaniedbanego i upodlonego. W lecznicy od razu było widać , że Astor interesuje sie medycyną. Asystował pani doktor w obsłudze EKG i maszyny do badania krwi. Pokonała go dopiero golarka i pobieranie krwi, płakał jak mały niedźwiadek. Po krótce: Astor ma szmery w sercu, powyzszone parametry watrobowe, zęby w stanie opłakanym, o ile są. Astuś ma tylko jeden kieł u góry. Nerki ok, cukrzycy brak. Astorek to pies absolutnie łagodny piesek. Boi sie dotyku i gwałtownych ruchów, ale lize rekę, która robi mu dziwne rzeczy, np. myje. Astorek ma 100 lat, był tak brudny, oklejony gównem i zadredzony, że ... no nie mam słów. Bardzo się bał pod prysznicem, ale lizał po rekach. Oba psy po kapieli jakby odzyskały godność. Jest cudny, kochany. Ucieszył sie z kołderki, może pierwszej w życiu. Po kapieli patrzył z uwielbieniem. ładnie je, niestety załatwia się w domu, trzeba bedzie z nim popracować. Ruda to sunia zajmowała ostatnie miejsce na stronie schroniska Kochana psina która straciła wiarę w lepsze jutro. Dziś po 7 latach zobaczyła świat już nie zza krat Zadzwonił telefon i ludzie z wielkim sercem chcą właśnie Rudą!!! Mała jedzie do Warszawy, domek z ogrodkiem, dwa yorki do towarzystwa, jeden staruszek. Bardzo się bała jak wychodziła ze schroniska, w końcu tam pół życia spędziła W samochodzie bardzo grzeczna, super znosi jazdę autem zawinęła się w rogalik i poszła spać. Ładnie chodzi na smyczy. W lecznicy bardzo dzielnie znosiła wszystkie badania i zabiegi. Ogonek ogolony bo cały był zlepiony. Badanie krwi - wszystkie parametry w normie, ekg - serduszko ok. Niestety zęby w strasznym stanie. Odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona. Obecnie wykąpana w awaryjnym domku tymczasowym. Podczas kąpieli bardzo się jej podobało. Lizała wodę z rąk Kingi. Życzę aby ktoś choć raz w życiu widział tą radość po kąpieli, tą lekkość z jaką się poruszała i otrzepywała. Miałam wrażenie jakby cały ciężar jej życia z niej spadł - widok bezcenny... Bardzo szybko przypomniała sobie co to DOM. Jest grzeczna, posłuszna. Pokazałam jej gdzie ma miejsce i swoje posłanko od razu zrozumiała, ze to dla niej. Teraz czeka na podróż do ludzi, którzy dadzą jej wspaniała resztę życia sprawiając równocześnie sobie i swojej rodzinie wiernego towarzysza, bo sunia jest cudowna.
  16. Ha, ha, ha... Ty Mar,gajko to jesteś wieszcz.
  17. Dziewczyny, ja nie mam siły juz dzisiaj i albo walne sie spać albo zemdleje. Powiem tylko, ze Ruda i Astor już poza schroniskiem. Astor u mnie, Ruda u koleżanki. Ruda ma dom stały w Warszawie, astor fajny dt, tez w Warszawie. Nie wiem czy ja snię, czy cos z głową mi gorzej. astor cudowny, juz przebakuje ze nie oddam (psychiatra pilnie). Ruda też. Jak to się wszystko uda to juz się uda wszystko.
  18. Może sobie sam przeczyta i przyjdzie refleksja...
  19. To samo mówie. Ale Krzysiek nie, dupe jej miodem smaruje. Elzusia nie chce suchego to w trymiga musze lecieć po nowe, bo sie towarzystwo fochuje.
  20. I dupa. Jutro zabieram astora. Nic dla niego nie ma oprócz prywatnych przytulisk.
  21. tak, w normie. Byłam u Krzyśka wczoraj. Padatek zapłacony. Elza odziedziczyła karmę po Dodzie. Dostała tez 20 zł na "waciki". Kupiłam jej preparat na kleszcze bo Krzysiek marudził. Ma się dobrze, znaczy Elza. Raz chodzi gorzej, raz bryka jak młodka. Jak to babcia. To , ze tutaj nie piszę, nie znaczy , ze zaniedbuję. Tak juz mam na moje nieszczęście. zaraz wstawie fotki z poczatku marca.
×
×
  • Create New...