Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Martens

    Barf

    [quote name='panbazyl']a ja bym jednak uważała i na te z pipidówki. Bo różne rzeczy ludzie mają w schowkach, spichlerzykach a kura wlezie i zjeśc potrafi różne badziewia. A teraz nawet - kury sa puszczane luzem - bo z pól i ogrodów już zebrane a większość ludzi popiół z pieców wyrzuca prosto w przyszłe grzędy a co w tym popiele..... no cóż - wystarczy tylko wieczorem głębszy wdech zrobić aby się przekonać jak śmierdzi plastik i guma, bo wełniana szmaty przy tym to pikuś. A potem prochy z tego lądują na ziemię która od wiosny będzie ogródkiem warzywnym, bo przecież popiół tak dobrze nawozi, nie? a kury luzem sobie biegają grzebiąc to tu to tam.[/QUOTE] Mi na sggw powiedzieli, że do jedzenia najlepsze są kury ekologiczne - albo fermowe... Jeśli chodzi o zdrowie konsumenta ;) A najgorsza zaraz to właśnie wolny wybieg (i jajka, i mięso). Bo tam nie ma warunków ekologicznego chowu, i nie ma tej izolacji co na fermie, i kura je praktycznie co znajdzie. A co znajdzie, to już wyjaśniono ;) Oczywiście jeśli chodzi o szczęście kur to hierarchia systemów chowu jest inna. W skrócie jajka 1 i 2 kupuje się dla dobra kur, a nie dla swojego zdrowia. Dla swojego zdrowia kupuje się 3 albo eko ;)
  2. No jakie słodziaki :D Wygladają jak sztuczne :)
  3. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/11-4.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/12-4.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/13-4.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/14-4.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/15-4.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/6-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/7-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/8-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/9-4.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/10-4.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/1-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/2-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/3-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/4-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/5.jpg[/IMG]
  6. No musiałaś go raz na jakiś czas przewietrzyć bez linki, żeby nie zgnił :megagrin:
  7. O matulu, widać, że teriery, bo normalnie krew i flaki :evil_lol: A "rzyć" na du*ę mówiła moja rdzennie kurpiowska prababcia, więc to chyba nie tylko śląskie, ale po prostu dawne określenie ;)
  8. O Jezu, wszystko tylko nie zipanie po nocy :nerwy: Dziunia, w swoich ostatnich miesiącach życia, jak wieczorem źle się czuła, to zipała i to był znak, że trzeba dać szprycę przeciwbólową... Teraz jestem tak wytresowana, że na jeden oddech psa przez otwartą paszczę nocną porą jestem od razu na nogach :roll:
  9. [quote name='Vectra'] Znam taki przypadek , tegoroczny ... w nocy wyłączyli prąd , to była zima ... te mrozy takie mega .... brak prądu oznaczał brak ogrzewania ... była noc , wszyscy spali , rano szczeniaki były wszystkie martwe ... temp spadła do 15 stopni ..[/QUOTE] Aha, to już wiem, że jak dochowam się pierwszego miotu, to na pierwszy okres życia szczeniaków muszę sobie załatwić słoik amfetaminy :roll: podobno nie chce się po tym ani spać ani jeść ;)
  10. Dalej macie te problemy alergiczne? Bo mój co prawda staffik, ale też w tym umaszczeniu, jest bardzo alergiczy - i żarcie, i pyłki, i co niektóra chemia, i bardzo pomogło nam odczulanie biorezonansem... Nie jest takie drogie jak tradycyjne, niebolesne, nie ma żadnych skutków ubocznych, nie obniża odporności... Odkąd znalazłam wetkę dermatolog, która się tym zajmuje, pies ma może 20% tych objawów, które miał przed odczulaniem.
  11. Wstawiałam już na fb, ale wrzucę i tu - widzę mega podobieństwo do tej miny: [url]http://4.bp.blogspot.com/-34ffzJYozBo/UGSVtuBOIoI/AAAAAAAAG7s/kZ1BtN1SeYs/s640/grumpy-cat-zrzedliwy-kot-tard-who-let-the-dogs-out-mem.jpg[/url] :evil_lol: No tak, nie wiem, czemu miałam wątpliwości czy to baba :lol:
  12. Mówisz o ataku Polski na Warszawę? :diabloti: Mnie to przeraża, bo ja się rękami i nogami bronię przed emigracją ze swojego zadupia, i najczarniejszy scenariusz jest taki, że naprawdę będę musiała zamieszkać w Wawie celem znalezienia dobrej pracy :roll: jeśli moje inne plany się nie powiodą... Mieszkałam pół roku na Ursynowie i nie wspominam dobrze tego okresu :roll: U mnie z kolei na tablicy z nazwą miasta przy jednej wylotówce można sobie przeczytać napis "Maków Miasto żuli i pijaków" :evil_lol: taki tam mały dopisek sprayem, i często mam wrażenie, że adekwatny ;) ale i tak nawet lubię swoje zad*pie ;)
  13. Martens

    Barf

    Nie no, po prostu pies chodzi, biega, macha ogonem - jest zdrowy; nie jest łysy jak kolano = ma ładną sierść ;) A że śmierdzi, drapie się, to co? Chyba każde pies śmierdzi i się drapie? Takie osoby ani nie mają porównania, ani specjalnie ich nie interesuje doszukiwanie się problemu. Tylko jednocześnie Ci sami ludzie są w szoku jak ja mogę wpuszczać dwa psy w pościel i wytrzymywać to pod względem higienicznym; jak to możliwe że wchodzi się do mnie do domu i nie czuć psa (choć pedantką nie jestem). Dobrze karmiony kudłacz z budy pachnie lepiej niż psy na śmieciowym żarciu; owszem, czuć go specyficznie, ale to jest taki swoisty psi zapach, do zniesienia, a nie te trujące opary po niektórych karmach... Już psy karmione resztkami z obiadu pachną lepiej niż te marketówkach, Ja po swoim Bucu czułam różnicę między barfem a karmami z wysokiej półki (Fish4Dogs np.). Niby nie było źle, ale ta sierść nie taka (jakaś szorstka), kamień się pojawiał i zaraz inny zapach z pyska... A to są bardzo małe różnice. Nie wiem, jak by było, gdybym nagle wrzuciła go na Chappi, i nawet nie będę sprawdzać ;)
  14. Martens

    Barf

    [quote name='betty_labrador']a w ogóle zaczyna denerwować mnie tendencja ludzi do uważania, że jak teraz zwierzak je ta sucha karmę (najtańsza czy nienajlepsza) i nic sie nie dzieje bo zwierzak zdrowy, wesoły i chodzi, to znaczy że mu karma pasuje. A KURCZE czy Ci ludzie nie pomyślą-nawet przez głowę im to nie przejdzie, że ta karma która teraz nie szkodzi, za pare lat może sie tak skumulować w tkankach, że jednak nagle zaszkodzi? [/QUOTE] To jedno - drugi jest to, że masa ludzi nawet nie ma chyba świadomości jak pies powinien wyglądać i pachnieć... Bo co ja mam powiedzieć, jak przychodzę do kogoś, głaszczę psa, wącham rękę i mnie cofa, bo tłusta i śmierdzi jakbym w silniku grzebała, kłaki się sypią na wyścigi z łupieżem, psu z pyska jedzie jak z kompostu, na zębach kilo kamienia, w kuchni widzę worek Puffi, a właściciel mi mówi, że on to kupuje natańsze i pies je, i zdrowy, i wszystko ok :mdleje:
  15. W ogóle jeśli chodzi o małe zwierzęta to lepiej iść na ten kierunek z pomysłem, co chciałoby się robić po, bo na zatrudnienie ot tak po studiach ciężko jest liczyć...
  16. Ja zawsze w związku z końcem świata mam myśl - co gdyby ogłosili, że koniec świata jutro, cała ludzkość by uwierzyła, i w ostatniej chwili by to odwołali :megagrin: Ciekawe ile osób po tym co nawyprawiało, palnęłoby sobie w łeb albo przez tydzień wstydziło się wyjść z domu :evil_lol:
  17. Aleks, ja bym się bała, że przy tym nożu to ktoś mi WSZYSTKO powie, i prawdę, i nieprawdę, żebym tylko nożyk zabrała :p Czasem rośnie napięcie i trzeba wykrzyczeć conieco; gorsze są takie kłotnie, które mają poważne konsekwencje i rozwalają coś bezpowrotnie... Chwila satysfacji i lata żalu, że się nie ugryzło w język :roll:
  18. Ale to pewnie jakby nie mieli psów to też by się żarli ;)
  19. Lubi jak lubi, jak masz podejście dobre to pies będzie jako tako lubił 99% rozrywek, które mu zaproponujesz, ale wg mnie każda rasa/pies ma jedno czy dwa wyjątkowe zajęcia, do których została stworzona i jak się w nich spełnia, to po prostu ma kurwiki w oczach :D inne zajęcia też może lubić, ale nie widać przy nich tego czegoś :) I myślę, że psu najpierw trzeba zapewnić tą "rozrywkę" do której jest stworzony, do której aż się trzęsie, w której się spełnia, a jak zostanie czasu i ochoty, to wszystko inne też, nie ma problemu ;) I ja cały czas mówię o psach z popędami; nie wiem jak to się ma do hamerykańskich psów domowych z tych popędów wypranych, gdzie rottek i labek niewiele się różnią poza wyglądem... Nie wiem co z takimi psami począć, może one są zadowolone jak nic nie robią, albo nigdy nie osiągają tego levelu radochy co pies z popędami, spełniający się w czymś?
  20. No niestety żeby takich sytuacji uniknąć to chyba jedyna opcja to po prostu nie hodować... Na pewno jest masa myśli "a gdyby", ale to działa i w drugą stronę - mogło być gorzej... Ja od wczoraj przekopuję się przez stronkę dogbreedinfo.com gdzie jest masa opisów przypadków (i drastycznych zdjęć) co może się przydarzyć w czasie ciąży, porodu i po. Wiele rzeczy pierwszy raz na oczy widziałam, do głowy by mi nie przyszło, że mogą się takie cuda stać i w sumie po tych wszystkich zdjęciach i lekturze miałam wrażenie, że śnić mi się to będzie po nocy... Przydałoby się tą stronkę rozsyłać wszystkich niewyżytym domorosłym rozmnażaczom, co chcą sobie zrobić małe yoreczki i myślą, że wszystko będzie jak na filmie Disney'a :roll:
  21. [url]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/223697_163743773767241_1179154641_n.jpg[/url] Ahahaha wilk w 2D :megagrin: Nie ma to jak figura podlotka :D
  22. [quote name='zmierzchnica'] Ja faceta mam lubiącego psy, ale na szczęście niezakręconego na ich punkcie. Bo gdybym miała też psiarza to pewnie non stop byśmy się tłukli o szkolenie, wychowanie, ilość spacerów, karmę itd, a tak - on je lubi i jest ok, a ja się zajmuję wszystkim i o wszystkim decyduję :diabloti:[/QUOTE] Też kiedyś tak myślałam, ale ostatnio mnie olśniło :D Facet też może być zakręcony psiarz, ale Ty musisz mieć z 5+ swoich psów i on z 5+ swoich, i wtedy nie ma czasu na dyskusje i wtrącanie się w cudze psy, bo każdy nad swoimi zapiernicza :evil_lol:
  23. [quote name='fufka']a Czy ktoś może powiedzieć coś więcej o tej karmie ? Jak ona się ma do Royala ?[/QUOTE] Po przetestowaniu na moich psach mogę powiedzieć, że jakość podobna do RC lub nieco niższa (nie mówię o składzie, ale działaniu na moje psy), tylko cena odpowiednia do tejże jakości, a nie wywindowana w górę jak w RC ;)
  24. Naklejka, bo co robiły tybetany? NIC :D Leżały, patrzyły i raz na jakiś czas wkraczały do akcji jak coś było nie halo. A potem znów nie robiły nic ;) A owczarek to znowu odwrotność, on polubi prawie wszystko byle coś robić z Tobą ;) Ja po swoich psach nawet w jednej rasie widzę jak różne mają upodobania, temperamenty. Cycek lubi wieeeelkie zabawki, im większe tym lepsze i uwielbia trzymać, ciągnąć, szarpać. Honey się jara jak widzi małe ruszające się rzeczy, lubi gonić dla samego gonienia. Cyc też lubi coś ganiać, ale u niego to już nie jest pogoń dla pogoni, on goni żeby złapać i szarpać ;) jak mu się długo nie udaje to bywa, że się zniechęca. Na pewno jest to też kwestia wychowania, pokazania psu od małego pewnych zabaw, ale myślę, że nie tylko ;) Jednocześnie one nie są tak bardzo przyklejone do mnie w tej zabawie jak owczarkowate. One robią to ze mną, ale działają samodzielnie. Nie ma też problemu, żeby pobawiły się same tymi wstrętnymi boomerami albo pociągały sznurek po małej zachęcie ;) Z owczarkiem jest inaczej, on musi mieć wszystko pokazane kroczek za kroczkiem, współpraca i symbioza, itd. To jest fajne, super, ale mega absorbujące czasowo, psychicznie dla opiekuna. Ja miałam takiego psa i teraz takiego nie chcę, dlatego mam staffiki. Gdybym chciała brać coś owczarkowatego, to musiałby to być mój jedyny pies, ew. jeden z dwóch, ale już wtedy więź na tym traci. Ze staffikami tak nie ma, bez problemu sobie wyobrażam mieć 3, 5, 12 i nadal mieć z nimi dobry kontakt i bez trudu je zaspokoić ruchowo i psychicznie. Po prostu pojawiają się kolejne sztuki i robią to co reszta ;)
  25. Miny boskie :megagrin: Obraza majestatu jak się patrzy ;)
×
×
  • Create New...