-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Noo, drzewa watowane powinny być :D -
[quote name='justysiek']ja pływać nie umiem to bym go nie nauczyła:diabloti:[/QUOTE] Ja też sama nie umiem, ale nauczyć dało radę :lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
No nie mogę, jak Hanka mi się podoba... Zęby chociaż ma? :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Martens replied to evel's topic in Foto Blogi
E, w bloku nie jest źle. Gorzej jak musisz z niego wyjść :diabloti: -
[quote name='motyleqq']a czy Honeyka się bawi? bo moja lubi staffiki, nawet jak raz jeden chciał zabrać szarpak który trzymałam, to tylko zaczęła razem z nim skakać- zazwyczaj chce w takiej sytuacji zeżreć pieseczka :cool3:[/QUOTE] A owszem, bawi się, i do psów jest bardzo uległa ;)
-
Ale mnie tylko surowe interesują ;)
-
Dzisiaj pobudka o 5.30, kolejny jogging z psami - tym razem z publiką, bo pan cieć stadionowy aż sobie przerwę zrobił, żeby zobaczyć co to za cudaki biegają jak opętane dookoła, a potem godzina szaleństw w lesie... Cycek się spompował, Honey po powrocie do domu była jak nowa :roll: Po drodze do domu zostaliśmy obiektem zainteresowania gromadki facetów na murku - jeden był znajomym mojego ojca, reszta to dresowe towarzystwo z osiedla zbierające się do pracy - i wio, a jaka to rasa, a jakie ładne, a ja słyszałem że drogie są, a jakie fajne, a jakie ładne umaszczenie... Może coś ze mną nie tak, ale bardziej lubię dresów niż dzieci :roll: Bo 90% tych na moim osiedlu to te wychowane bezstresowo... I się więcej nie rozpiszę, bo Cycek miauczy, żebym poszła papkę warzywną mu kręcić...
-
Kur**, u mnie kurze łapki w polo markecie są po 3,50... Poszaleli chyba :roll:
-
No to mam prosty dojazd: pks i przesiadka do metra i jestem ;) Trzeba korzystać z ostatnich tygodni posiadania studenckiej legitki ;) Ja raczej bez psów będę albo tylko Honeykę wezmę, bo ona jest bardziej towarzyska jeśli chodzi o inne psy ;)
-
Solaria dla psów? Myślałam, że już nic mnie nie zdziwi :evil_lol: A że nie umie pływać to norma, u mnie i Pereł na początku się podtapiała, Cyc to samo, bo próbowały sięgać tylnymi nogami dna i je przechylało w tył, i plusk - każdy odbył kilka lekcji z podtrzymaniem zadku w górze i teraz i Cyc już pływa ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Martens replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Watacha-mówiłem już kiedyś ,że dobrze iż psy nie potrafią mówić:diabloti:widzieli już WIELE. [/QUOTE] Moja kumpela nie przebiera się przy swoim psie :evil_lol: Ja niby tak, ale zawsze mam przy tym trochę dziwne uczucie, zwłaszcza jak się gapią :evil_lol: w takich momentach stresuje mnie myśl o reinkarnacji :D -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Hanka powinna mieć osobny fanpage na fejsiku :p I miło słyszeć, że już nie ma komarów :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Martens replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']moja kolezanke kiedys zaczepil dres i jej brytan troche wiekszy od zu, ale nie jakis gigant, wskoczyl na dresa w obronie swojej pani. dziewczyna trzymala go na flexi i sie nie spodziewala w ogole zaczepki dresa...i kurde go drapnal, bo dres mial krotkie porty. final historii byl dosyc klopotliwy, bo po godzinie do domu mojej kumpeli zadzwonila domofonem MAMA DRESA twierdzac, ze ten piesek tego dresa ugryzl. musial byc to prawdziwy dres skoro naslal swoja stara. zeby nie bylo to byl taki lekko 25letni dres nie ze maly chlopiec w dresie. wiec niech zu lepiej faktycznie nie tyka, bo wam przyjdzie czyjas matka na chate.[/QUOTE] :evil_lol: Padłam. To mnie akurat dresy lubią, zawsze zachwycają się "staffordzikami", czasem miło zagadują ;) Za to jestem obiektem nienawiści jakiejś połowy bachorów osiedlowych w wieku wczesnoszkolnym, bo poczęstowałam gazem spasionego laba jednego z nich, który zaszarżował na Cyca z warkotem i pełnym uzębieniem na wierzchu... Nie mogę się doczekać, kiedy wyprowadzę się z tego cyrku do domu z ogródkiem :roll: -
Te DCDC to następny weekend w Wawie, a w którym miejscu? Bo tak sobie myślałam, że nie mam co zrobić z następnym weekendem, to sobie może sobie przyjadę popatrzeć i poznać kółko (jak mnie zechce :diabloti:) o ile mnie jeszcze będzie stać na bilet po skończeniu remontu :diabloti: [quote name='yamayka']Najgorsze są chamowate, prostackie, rozpuszczone samce labów, które nigdy nie musiały się liczyć z człowiekiem. W ich przypadków np. szczyp w pachwinkę daje dobre rezultaty. Zdziwiona mina -bezcenna. :lol:[/QUOTE] Dzięki, dzięki, na moim osiedlu właśnie dorasta kolejny lab :evil_lol: [quote name='Aleks89']Ja niestety jestem własnie posiadaczem takiego pseudoONka ,który niestety jest kwintesencją tego co ludzie piszą o owczarkach:shake: I powiem wam ,że generalnie nie mam sobie NIC do zarzucenia w jego wychowaniu.Był i socjalizowany z psami ,i wszystkim innym czym tylko się da.I ogólnie jest naprawdę fajnym grzecznym nieco walniętym psem gdyby nie ta agresja do psów on się gotuje na widok psa i korekty działają tyle co NIC.Jedyne co go uspokaja jak zaczyna sie rzucać to takiej średniej mocy kop w żyć z ostrym FE.Wtedy stopuje i możemy minąć psa normalnie. Ale też w życiu nie podbiegnie do psa nawet jeśli ten będzie 20m od nas.[/QUOTE] To dzięki, sobie i tak nie zamierzałam nigdy brać ONka; teraz wiem, że jakiś potencjalny TŻ też będzie mógł o tym zapomnieć :diabloti: Cyc się nie drze wniebogłosy - on jak już się wypruwa to psa, to po prostu rwie się w ciszy, tylko czasem warczy - na szczęście u nas podziałało parę strzałów na dławiku i jakiś mały na przypominki od czasu do czasu...
-
A nie próbowałaś znaleźć psa o 180 stopni innego niż Aza? To też wyjście... Nie da się wtedy porównywać.
-
[url]http://i45.tinypic.com/dbp1dg.jpg[/url] Jak młody wyrósł odkąd widziałam go w Lublinie! [url]http://i45.tinypic.com/r0ebz9.jpg[/url] :loveu: [url]http://i46.tinypic.com/if2wpw.jpg[/url] Cycek ma 3 lata i nadal w 70% przypadków sika jak suka... Podnosi nogę tylko przy drzewach, słupach, czy jakichś mocno oznaczonych przez psy obiektach :p
-
Z wielką chęcią, tylko jak :lol:
-
[quote name='Vectra']a co Ty ćwiczysz i po co ? :diabloti: mnie ubyło przez ostatnie 2-3 tygodnie już ponad 6 kg :shake: wszystkie spodnie mam za duże ....[/QUOTE] Trochę biegam, trochę rowerkuję, trochę się gibam na dywanie :D Żeby mi się kolano nie rozpadło, bo i tak już jest na śrubki i muszę mięśnie mordować, trochę żeby mnie ubyło, bo u mnie odwrotnie, spodnie mnie cisną... I mogę Ci rozwiązać zagadkę, gdzie jest Twoje 6 kilo - dokładnie tyle od wakacji wskoczyło mi na tyłek :D
-
[quote name='Okamia']To u mnie tak wygląda czytanie książki tyle że bez włażenia na twarz :megagrin: O spaniu nie wspomne jak zasypiam z psem w klatce a budzę się z psem na plecach :evil_lol: Ale powiedz - i tak jej nie oddasz?? :diabloti:[/QUOTE] Oddać? Ja narzekam ot tak, żeby zamaskować, że mi się to podoba :evil_lol: U mnie tylko Cycek śpi teraz czasem w klatce, jak ma dość Honey - ona zawsze wiernie nad moją głową albo obok, albo na mnie :roll: [quote name='Kaaasia']Ona po prostu stara się pomóc :evil_lol:[/QUOTE] Ta, chyba podnieść mi poprzeczkę... Co tam ciężarki 1 kg, jak mogę wyciskać z 11 kg psem przewieszonym przez rękę :p Przyszły mi dzisiaj rybne cuda na sierść z zooplusa - tran z olejem z ostu, olej z łososia i suszone rybki jako smaki. Do tego mam suplement z cynkiem i robimy akcję porastania sierścią do wystawy, bo do pojutrze muszę zdecydować czy zgłaszam Honey na klubówkę w szczeniakach ;) Chyba jednak zgłoszę, bo to jeszcze prawie 3 tygodnie, a już się nie pogarsza nic, więc lada moment powinna odrastać ;) Przerzedziła się gdzieniegdzie po zmianie domu; odporność spadła i nużeniec się uaktywnił... Już byłam w strachu, że kolejny alergik, ale na szczęście nie; na wstępnych testach wyszło, że problemów alergicznych ani śladu ;)
-
Ja byłam w rocznikach, które nie musiały zdawać matury z matmy... Cieszyłam się, a jakże - mina mi zrzedła na studiach, jak miałam problemy ze statystyką czy metodami hodowlanymi, ba, czasem matematyczną stroną chemii, bo w LO matmę mi totalnie położyli i zajmowali się tylko chętnymi do matury z niej, a i ja się uczyłam aby zdać, bo przecież matury nie będę pisać...
-
Ja taki problem mocno ograniczyłam właśnie korektami, ale z dławikiem, bo korekta na zwykłym zacisku czy półzacisku nie wystarczała na taki level samonagradzania... A zwykły półzacisk czy nawet zwykła obroża działa przy innych rzeczach śpiewająco, np. kiedy każę zostawić żarcie. Jeśli ona już teraz to lubi i sama szuka guza, to musisz jej SZYBKO to obrzydzić... Jeśli sama nie czujesz się pewnie, idź do dobrego szkoleniowca choć na jedną lekcję, żeby pokazał Ci co i jak. Dobra, odpowiednia korekta działa bardzo szybko, zwłaszcza jak zachowanie dopiero się zaczęło, a nie jest już utrwalone - ale trzeba umieć to zrobić, bardzo ważny jest moment, nasze zachowanie zaraz po korekcie, itd.
-
Zdaję sprawozdanie z fitnessu z udziałem psa... Wszystkie ćwiczenia podczas których leży się na wznak, muszę wykonywać z Honey przewieszoną mi wpół przez... twarz (brzuchem zatyka mi nos i muszę walczyć o tlen); kiedy unoszę jakieś kończyny, próbuje się na nich uwiesić, i mam ogromne przeczucie, że jak zacznę robić przy niej pompki, to po prostu położy mi się na plecach.... :megagrin: I cały czas ma przy tym tą minę E.T. wyrażającą bezgraniczne szczęście "dotykam mamy! i to jak mocno!" :roll:
-
Ta mina mnie rozkłada na łopatki ;) Ehh, Honey chyba nigdy nie da mi pospać... Kiedy Cyc dopiero przewraca się na drugi bok, ona się zrywa, biegnie na balkon, wsadza mi język do nosa, skacze po kołdrze... :roll: Cyc już w tym wieku był śpiochem; ona chyba nigdy nie będzie, ta jaszczurka jest niezniszczalna...
-
Ja się nie oburzam; to chyba Tobie skacze ciśnienie... Bzdurzysz, że collie to hybryda - nie, nikt nie zrobił collie na zasadzie "skrzyżuję rodowodowego owczarka z rodowodowym seterem i zobaczę co się stanie" :roll: Owczarki szkockie istniały jako typ od dawna, nie były specjalnie wyrównane, nikt nie bawił się w rodowody; dopiero potem ktoś wpadł na pomysł, żeby dolać setera i tak wyhodowano rasę w KONKRETNYM celu - wówczas eleganckiego psa pasterskiego o określonych cechach. Podobnie było wilczakami i Saarloosami; wilczak powstał też w konkretnym celu - krzyżowanie z wilkiem miało zwiększyć wytrzymałość fizyczną i odporność na warunki atmosferyczne u owczarka niemieckiego, czego potrzebowano do pracy w służbie celnej. Był konkretny plan hodowlany, konsekwentnie realizowany przez wiele pokoleń psów, zanim wyrównano typ fizycznie i psychicznie i można to było nazwać rasą. Gdzie widzisz coś takiego w dopuszczeniu collie do goldena i ćwierkaniu "mam nową rasę"? :) Wyjaśnij mi, czemu miałoby służyć miksowanie collie z goldenem, mopsa z pekińczykiem czy robienie innych cudaków, poza zaspokojeniem ludzkiej ciekawości i jakimś nie wiem, karmieniem chorych ambicji, że ma się jedyną na świecie krzyżowkę albo, o losie, zostało twórcą rasy? Ras jest mnóstwo, każdy może wybrać coś dla siebie. Jak ktoś szuka oryginalnego psa, to są miliony kundelków, każdy niepowtarzalny. Spójrz ile już jest psów. Toniemy w powodzi bezdomniaków... Ok, mamy już różne rasy, większość to dorobek kultury danego państwa, zwierzęta o określonych cechach, celu powstania i ok, skoro są to je zachowajmy, ale po co bawić się w eksperymenty i mnożyć nie wiadomo co, kiedy mamy już tyle niechcianych psów? Czym to się różni od rozmnażania kundelków, skoro jedyny zamysł jaki jesteś w stanie przedstawić to "chcę stworzyć rasę pokojowego pupilka"? :mdleje: Pies po ojcu collie i matce goldenie to nie jest żadna nowa rasa - to jest zwykły mieszaniec. I ja wiem, że mimo wszystko będą powstawać kolejne hybrydy (bo nie nazwę rasą czegoś, co polega na zmiksowaniu psa i suki różnych ras, i wciskaniu kitu że to nowa rasa), bo ludziom się nudzi, lubią więcej robić niż pomyśleć, plus bycie ekscentrycznym jest w modzie, a "mam Guli, nie słyszałeś, noo nie dziwne, to nowa rasa" może komuś podnieść samoocenę :evil_lol:
-
Jeszcze z zeszłego tygodnia, trochę Honeyki ;) [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/honeyka1.jpg[/IMG] Wierne towarzystwo przy laptopie :evil_lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/honeyka2.jpg[/IMG] I mega rozczulająca mina kosmity :mdleje: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/honeyka3.jpg[/IMG]