-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Martens replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Jezu, to moje świnie nawet nie chlapią jak piją :lol: A wiesz, takie załamki "nigdy więcej x psów" ma chyba każdy kto miał kiedykolwiek więcej niż jednego ;) Szybko mija ;) -
To one jako oseski są bardziej włochate, a potem łysieją, tak jak dalmaty dostające kropek?
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Martens replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
A mogę trzymać spakowane, tylko w weekend wypuszczać na godzinkę? :) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Martens replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Przyszłam obejrzeć brzydkie gupie łowczarki :diabloti: No dobra, Czarek jest słit ;) [url]http://img51.imageshack.us/img51/7128/dsc00177if.jpg[/url] Lol, myślałam, że tylko moja Barył ['] była taka zakręcona na punkcie wody... -
A więc to tu mieszka grzywiasty Kiss, który przewinął mi się gdzieś na innym wątku ;) A ile Bobiś ma już lat? Bo jest tu odkąd pamiętam ;)
-
Bezczelność ludzka powala... Może ja zacznę puszczać psy pod blokiem i mówić ludziom, żeby szli sobie inną drogą, bo nie wiem co moim odbije...? :diabloti:
-
Haha, dobrze że nie oglądałam tego kiedyś przed dziaraniem, bo pewnie bym się w życiu nie zdecydowała ze strachu :evil_lol: A w ogóle to witam, bo chyba mnie jeszcze tu nie było ;) Czytałam dziś wszystko o Misiaku i jego chorobie, i ostatnie miesiące z moją sunią mi przed oczami stanęły :( Nigdy nie jest dobra pora; 6 czy 12 lat, zawsze zostaje dziura w sercu...
-
Byłam tu ostatnio wieku temu, jak biała prośka była jeszcze białym małym pająkiem :evil_lol: a teraz widzę prawdziwego bullowatego, z ciałkiem etc. ale nadal ma oczyska kota z Shreka :loveu: Kot swoją drogą boski rudzielec, Kelly też super się trzyma i wieku nie widać - zresztą hasiory dla mnie w wieku 3 czy 10 lat wyglądają ciągle tak samo ;) Nie wiem skąd im się to bierze, chyba dobre geny ;)
-
Z autopsji powiem, że ON kiepsko nadaje się na typowego stróża, bo jeśli nie ma dość zajęcia, przeradza się to u niego w obsesję, w agresję wobec ludzi, psów i zamiast stróża mamy typowego wściekłego płotowego ujadacza. ON musi mieć zajęcie, szkolenie; kupowanie go głównie jako psa stróżującego to proszenie się o problemy.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Noo, ja od 3 lat nie pamiętam nocy, kiedy moglabym się normalnie przykryć kołdrą zamiast wyrywać ją spod śpiącego kloca... Jak są dwa to jeszcze budzą mnie do tego łapy w oczach :cry: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
No bronią, ale nie przed ludźmi :lol: Cyc mnie broni przed grzmotami w czasie burzy na przykład... :roll: Chyba ma wtedy najwyższy level bulwersa :roll: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Święta prawda, staffiki nie są jak zrobione przez kalkę - ok, chyba wszystkie są wpatrzone w człowieka, uczuciowe i przytulaśne, i ruchliwe, ale na tym koniec... U mnie są dwie skrajności - szatan i księżniczka, pudzian i sprinterka, buldożer taran i skacząca panna gracja, i tak mogę bez końca wymieniać, bo sama jestem w szoku, jak bardzo mogą się różnić dwa osobniki tej samej rasy, i jednocześnie być do siebie podobne... On niby się słucha, ale pompuje się nie raz do psów, udaje głuchego na polecenia, żeby sprawdzić, czy na pewno musi, jak coś broi to patrzy, czy widzę... Ona zero kombinatorstwa, nawet nie myśli, że jak każą to czegoś można nie zrobić, albo spiżać ze znaleziskiem w pysku, totalnie przyjmuje wszystkie wymagania, nawet jak ryknę ostro to biegnie bez wahania, bo jej się w głowie nie mieści, że człowiek może skrzywdzić. On lubi mizianko, ale na jego warunkach, bez przesady, lubi drapanie, głaskanie, ale branie na ręce i przytulaski już średnio - ona za to jest idealnym psem dla Elmirki z Looney Tunes; im bliżej, im ciaśniej, im mocniej ściskają, tym fajniej :loveu: I owszem, staffik to taki obrońca jak z koziej d**y trąba; czasem mam wrażenie, że on za bardzo lubi ludzi, żeby uwierzyć, że ktoś może nas skrzywdzić na serio... I nie wiem, gdzie ludzie widzą tą jego "groźność" w wyglądzie, bo ja jak widzę staffika, nawet z poważną miną, to jest to widok satyryczny :diabloti: bo nawet jak próbuje być poważny to wygląda śmiesznie :lol: -
Dla szczeniaka, z tego co piszesz, nadaje się jajko, jogurt, marchewka... Reszta to już tak trochę dyskusyjnie. Jak chcesz coś dodawać, to regularnie, a nie raz na dwa tygodnie, bo szczeniak może mieć sensacje żołądkowe, jak będzie jadł suche, i po 2 tygodniach nagle napcha się zmiksowanymi warzywami z połowy ogródka. Jeśli nie chce na stałe karmić świeżym, to lepiej po prostu dodawaj do karmy odrobinę mięsa, jogurtu, może gotowanej marchewki, żeby było jakieś urozmaicenie, a zarazem pies nie miał takiego bajzlu w żołądku ;)
-
[quote name='Rybc!a']Kiedyś, ktoś dał jej garść suchego jedzonka. Nie zjadła ani zielonych, ani pomarańczowych kulek. A to są właśnie chyba te warzywne?[/QUOTE] Nie, to są raczej te ufarbowane na zielono i pomarańczowo ;) Tam są po prostu barwniki, żadne warzywa po takim przetworzeniu nie zachowają takiego pstrego marchewkowego czy zielonego koloru jak te farbowane granulki ;) A błonnik można psu dać w postaci jabłka, banana, marchewki do pogryzienia... Nie widzę za bardzo sensu kupowania przetworzonych i zapewne drogich wegańskich dropsów ;)
-
Coś na temat PEDIGREE JUNIOR (nie chę struć pieska :-))..
Martens replied to odin1983's topic in Marki karm
[quote name='usiowa']Moja suka przez [B]17 [/B]lat swojego życia była karmiona Pedigree, miała piękne zęby, wszystkie zachowała do końca, lśniącą sierść i zero jakichkolwiek problemów trawiennych czy ze stawami. Całe życie w ruchu, zawsze w świetnym humorze. Została uśpiona bo przyplątało się ropomacicze i zapalenie płuc, operacji by nie przeżyła.[/QUOTE] Dobre geny to więcej niż jakiekolwiek żywienie; przecież bywają na wsiach psy, które jedzą chleb i zlewki z obiadu i dożywają podobnego wieku, ale to wyselekcjonowane na ciężkich warunkach życia osobniki... Nie każdy pupil ma na tyle wytrzymały organizm, żeby był zdrowy przez 17 lat na Pedigree, które składowo niestety jest gównianą karmą - można karmić czymś lepszym, można karmić Pedigree i zrobić eksperyment, czy nasz pies jest z tych wytrzymalszych, czy jednak odbije się to na jego zdrowiu. -
Wolfsblut w wersji Cold River, Wide Plain, Dark Forest albo Wild Duck?
-
[quote name='andromeda'] Ostatnio przeczytałam, że na karmy eko i bio z kurczakiem pies z alergią na drób powinien mieć się dobrze. Maja to być karmy z drobiu pozbawione chemii i innych świństw. Czy ktoś sprawdzał czy faktycznie jest to prawda.[/QUOTE] No to zależy, co psa uczula, czy białko zwierzęce produkowane przez każdą kurę, eko czy nie eko, czy uczula ta chemia, którą traktuje się kury na fermach. Jeśli chemia, to eko kura nie będzie uczulać, ale wtedy nie mamy psa alergika na kurę, tylko na inne substancje. Jak pies ma alergie na białko kury, to może mieć najbardziej eko mięso, i będzie go ono uczulać, podobnie jajka kurze.
-
To i tak lajcik - na fb się ostatnio dowiedziałam, że pieniądze, które dają hodowcy na bezdomne psy to "brudne" tudzież "krwawe" pieniądze, bo zarobione na biednych eksploatowanych pieskach i że osoby pomagające bezdomniakom nie powinny przyjmować pieniędzy od takich podłych kreatur jak hodowcy psów; normalnie mafią jakąś zapachniało :lol: Niestety pomoc psom w Pl to bardzo stresujące zajęcie i niektórym robi się kuku na muniu...
-
A mnie panie karmicielki na osiedlu nie wiedzą jak sklasyfikować :evil_lol: bo niby się interesuję, robię foty i ogłaszam psy, miewam tymczasy, czasem zbiorę coś z ulicy i ogarnę leczenie, robię bazarki - a tu w domu aktualnie dwa psy z rodowodem :roll: Niektóre pytały mnie ze świętym przekonaniem, czy Honey to też przygarnięta biedulka z ulicy, bo ja mam takie dobre serce - w odpowiedzi słyszały, że nie, że to sunia na warunek hodowlany, z francuskim rodowodem - i następowało wymowne milczenie z ich strony :roll: Raz tylko usłyszałam zbulwersowany komentarz od jednej pani, kiedy spytała, czy teraz mam trzy psy (po tym jak poszła tymczasowiczka, a doszła Honey), a ja na to, że nie; że ta z ulicy będzie miała inny domek - "myślałam, że jak wzięłaś to już sobie ją zostawisz..." i mina jakbym jej powiedziała, że w tym roku gwiazdki nie będzie... Nie czaję tego trochę - jak ktoś chce pomagać psom, to widać musi bez umiaru, nie może realizować własnych marzeń, tylko musi zostać psią Matką Teresą, która nie ma swojego życia poza zbieraniem psów z ulicy...
-
Poprawcie mnie jak się mylę, ale chyba żeby mówić o sensie uznania rasy, w jej tworzeniu powinien być jakiś zamysł...?Chyba wszystkie stare rasy miały określoną użytkowość, miejsce występowania, które wyjaśniały taki a nie inny wygląd i charakter; "nowsze" też tworzono w jakimś celu, do jakiegoś zadania, tworzono konkretny eksterier. A w jakim celu tworzy się miksy collie z goldenem i inne wynalazki...? Jaki jest tego zamysł? "eee, takich jeszcze nie mieszaliśmy, zobaczymy co za cudak wyjdzie"...? To trochę... śmieszne i ja tu nie widzę podstaw ani sensu do tworzenia i uznawania rasy. "Dla jaj" to można skrzyżować wszystko ze wszystkim, i mieć 1 0000000 ras, i co wszystkie będziemy zaraz uznawać, pisać wzorce? Rasa to jest jakaś użytkowość, konkretne cechy, powiedziałabym, że element ludzkiej kultury, a nie "nudzi nam się to zrobimy takiego miksa, jakiego świat nie widział - może wyjdzie fajny"? Dla mnie bez sensu tworzona hybryda to nigdy nie będzie to samo co rasa.
-
Nie zdziw się jak i na dogo Ci się oberwie :evil_lol:
-
[quote name='Gezowa']Teraz raczej nie ma szans na akitę, bo się "zacharciłam"... :loveu: [/QUOTE] Taa, ja miałam mieć jednego staffika, a potem już tylko owczarki... Myślę właśnie przedwstepnie o trzecim staffiku, a owczarek może kiedyś z jeden się napatoczy albo i nie :D
-
Niskobiałokowa i niskotłuszczowa linia Wolfsbluta; niektore mają chyba nawet po 9% tłuszczu.
-
w okolicach Przasnysza błąka się mix doga i wilczarza (?)
Martens replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Jeśli jakaś pomoc tam albo w Przasnyszu potrzebna to ja mam stosunkowo blisko, tyle że aktualnie mam ograniczony dostęp do auta i nie mam możliwości wziąć psa do siebie - ale służę moją osobą, aparatem foto, itd.