-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
[quote name='Okamia'] No co ty? :evil_lol: ja ostatnio miałam sprzątać mój nieład artystyczny ale zawsze się kończy na odkurzeniu pokoju i rzeczy na biurku dalej leżą :evil_lol: w sumie posprzątam przed remontem :evil_lol:[/QUOTE] Nie myśl, że posprzątałam :evil_lol: trochę ogarnęłam, ale mam milion innych rzeczy na głowie, więc nadal jest ekhm, nieład. Ja mam wymówkę, że posprząta się samo przy przeprowadzce :eviltong: [quote name='FredziaFredzia']Hahahaha umarłam. :lol:[/QUOTE] Honey już wtedy od paru dni nie miała żadnej wpadki w domu - zresztą nigdy nie robiła kałuż po nocy... Już spałam, psy ze mną, eks wrócił jakoś późno, ja oczywiście się obudziłam, on sobie rozłożył śpiwór i poszedł do łazienki, a Honey zerwała się jakby to był stały rytuał od 5 lat i kucnęła sobie w jego śpiworze... Myślałam, że śnię :evil_lol: Solidarność jajników :diabloti: [quote name='Sybel']Dzięki zmianie tytułu wreszcie wiem, jak Cyc ma oficjalnie na imię :-D Jakoś mi umknęło :smile:[/QUOTE] Oficjalnie domowo to on ma Bucefał :eviltong: [quote name='LadyS']Psy wiedzą, co robią, bojkotując TŻta :diabloti:[/QUOTE] Honey nie bojkotuje, ona zawsze uroczo go wita, tyle że nasikała mu do śpiwora, i co rano "z miłości" próbuje urwać mu uszy i nos, kiedy jeszcze śpi :diabloti: A ja uważam, że nie ma co pieska musztrować, skoro chce się o świcie ze śpiącym pańciem przywitać :diabloti: Cyc za to od zawsze go bojkotował jako zło konieczne i kolejny mebel, eks się musiał napocić, żeby piesek go lubił; teraz Cyc cieszy się, że w łóżku więcej miejsca ;) Naprawdę sierpień się kończy, bo zaczyna być widać koniec remontu i myślę, że max. za 10 dni będę już przeprowadzona do nowego mieszkania, i będę miała sama (tzn. z psami) do dyspozycji 2-pokojowy "apartament" :lol: i to na parterze - bo od zasuwania z psami na 3 piętro bez windy nogi mi się już chyba skróciły :p Jest 35 stopni w cieniu :cry: mam zamknięte okna, bo z dworu leci żar; zachmurzyło się i pewnie burza pierdyknie, w Olsztynie już podobno była ;) z psami chyba dziś nici ze sportów, będą mi w domu po głowie tańcować :roll: Za to jutro pierwszy jogging na którym będzie Honey, mam nadzieję, że się nie zabiję biegając z dwoma staffikami :cool1:
-
Agresywny pies - już nie wiem, co robić, błagam o pomoc.
Martens replied to dziewczynawpotrzebie's topic in Agresja
Widzicie, bo to jest tak, że jeśli u suki agresja, nerwowość występuje tylko w okolicy cieczki i z tejże powodu, to sterylizacja to wyeliminuje, bo nie ma cieczki - nie ma "okołocieczkowej" agresji. Natomiast jeśli suka jest mocno terytorialna, dominująca wobec innych psów, "samcza" w zachowaniu, sterylizacja jeszcze pogorszy sprawę... Żeńskie hormony obniżają poziom agresji - odcięcie ich i tak już ostrej suce pogarsza sprawę. Do tego po sterylizacji suki zwiększa się czynność nadnerczy, produkuje się więcej hormonów męskich, hormonów stresu, i to również może negatywnie wpłynąć na zachowanie - dokładnie odwrotnie niż kastracja u samców ;) -
Jak ja się cieszę, że pampers mnie ominął :D
-
Tam i tak był dosłownie kosz na koszu :) Trzeba było się na tej plaży bardzo postarać, żeby nie mieć gdzie czegoś wyrzucić - co oczywiście nie przeszkadzało ludziom w rozwalaniu puszek i butelek :p
-
[quote name='LadyS']Mój pies regularnie próbował wszamać końskie gówno, zostawione przez jeżdżącą tamtą plażą szkółkę jazdy :roll:[/QUOTE] O tak, końskie kupy były najlepsze - pamiętam jak szłam na plażę ścieżką w lasku za wydmami, Cyc postawił klocka koło ścieżki, ja wyjęłam woreczek, ale jakoś podniosłam wzrok, a tam metr dalej końska sraka rozwleczona po całej ścieżce, na długości kilku metrów... Poczułam się z moim sprzątaniem małego bobeczka na boku ciut idiotycznie :cool3: W sumie kij na wydmach, ale na plaży... Już bym wolała wdepnąć w psiego klocka niż w te połacie nawozu, które tam gdzieniegdzie zostawały...
-
[quote name='Lesh']U nas antybiotyki to norma. Zapalenie ucha i grzybica prześladują mojego psa ciągle.[/QUOTE] Zapalenie ucha i grzybica bardzo często są wtórnym schorzeniem towarzyszącym alergii. Sam świąd, podrażnienia skóry ułatwiają namnażanie się grzybów, wszelkie zakażenia - i jak najbardziej może się tak dziać od karmy. Wręcz większość alergików po pewnym czasie ma właśnie trudne do wyleczenia bez ustalenia przyczyn alergii problemy z grzybem, stanami zapalnymi, które często ulegają samowyleczeniu, kiedy usunie się czynnik wywołujący reakcję alergiczną. Tak więc jeśli pies ma ciągle infekcje uszu, problemy z grzybem, które nawracają mimo ich leczenia, szukałabym przyczyny właśnie w alergii, zwłaszcza pokarmowej, bo pyłki to już bardziej problemy z zapaleniem spojówek, kontaktowa - miejscowe zmiany na skórze, a właśnie pokarmówki lubią dawać takie uogólnione objawy jak świąd całego ciała, problemy z uszami.
-
[quote name='aniawis39']Na szczęście rana szybko się zagoiła i w ogóle, ale po tym zdarzeniu koleżanka nabrała zdania iż każdego pitbulla czy amstaffa należałoby zastrzelić. :shake:[/QUOTE] No tak, przecież pogryzł, bo to amstaff czy tam pitbull :diabloti: Niejeden seter pewnie pogryzł już komuś psa, więc ciekawe czy koleżanka byłaby taka dosadna w poglądach, gdyby ktoś zdjął pukawką jej sukę - bo gdzieś jakiś seter przydusił pieska...
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Martens replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Myślę, że szybko nadrobicie; po moich wyjazdach Barył zawsze wracała od rodziny gotowa na wyścigi zaprzęgów :diabloti: bo mimo tłumaczenie nie docierało, że spacer z psem, to nie pasienie kozy, żeby chodzić za psem od krzaczka do krzaczka, tam gdzie wlecze... -
Powinni im zwyczajnie wystawić mandat za psa puszczonego luzem, niezgodnie z przepisami, w dodatku bez opieki... Jakie są przepisy w Białymstoku? Obstawiam, że minimum smycz, czyli jak ktoś tak wypuszcza psa = mandat za brak zasmyczenia. Jak macie SM, to dzwońcie na SM - jak SM nie ma to policja... Tylko tu warto podkreślić, że Wy się psa boicie, że może stwarzać zagrożenie, bo jak powiecie "on nam napastuje pieska" to możliwe, że nie potraktują Was zbyt poważnie...
-
Dziękujemy ;) Nieśmiało pojawiają się i dobre wieści - Gina już zdrowa, po guzie zostały tylko makabryczne fotki, a ona sama jedzie dziś na warszawski Ursynów do swojego domku stałego :multi::multi::multi: [img]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/602324_472996366061998_173342686_n.jpg[/img] Honey za to miała dziś pechowy dzień, na porannym spacerku postanowiła zobaczyć z bliska jak Cyc sika i podstawiła nos pod żółty strumień :diabloti: Jak ona uroczo kicha :evil_lol: A ja mam jedną z nielicznych w ciągu dnia chwil ciszy i spokoju, kiedy szarańcza leży po karmieniu i przesypia upał. Robię wielkie sprzątanie, to wreszcie nie będę się wstydzić robić fot w mieszkaniu :evil_lol:
-
W Czechach w takich szkoleniach i konkursach podobno biorą udział też staffiki i super sobie radzą... Ciekawe czy u nas by to przeszło ;)
-
Ma taki jęzor, że idzie się zastanawiać, czy to prawdziwy, czy te sztuczne co do piłek teraz doczepiają :lol:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Martens replied to evel's topic in Foto Blogi
No to kiedy?? I pokazuj hodowlę :diabloti: bo nie wierzę, że nie masz na oku :evil_lol: -
A diabli wiedzą, wygląda trochę jak miks owczarka nizinnego, ale jak masz psa bez papierów, to generalnie może być mix wszystkiego ;) Tak więc czy i jak go ostrzyżesz to już Twoja wola; na pewno z krótszą sierścią będzie łatwiej o nią dbać.
-
Już po tygodniu-dwóch powinien być jakiś mały progres, choć troszkę mniej drapania. Jak nie ma żadnej poprawy albo o zgrozo tydzień diety a pies się drapie jeszcze gorzej, to nie ma co czekać miesiąca.
-
[quote name='basia$diana'] Dostała polecenie legowisko, ba! ostatnio mnie irytuje jej namolność więc tylko paluchem co ma zrobić i owszem koncertowo wykonała, no to poszłam myć naczynia po 10 minutach cos mnie skłoniło by popatrzeć w lewo i co widze? pies zamiast na posłaniu to na lini środkowej pokoju do którego wchodzi tylko na zaproszenie, lezy skąd ma doskonały widok by gapić sie na mnie co robie ja, dziecko i kot, zażabiście możecie mi pogratulować mega nieudolności. kanał. Pies nie chce, nie umie? ja nie umiem?[/QUOTE] A wprowadziłaś ograniczenie komendy w czasie, komendę zwalniającą? Często błąd jest taki, że po prostu ucząc psa leżeć, siadać, iść na miejsce, uczymy tylko żeby usiadł, położył się poszedł, i spoczywamy na laurach, podczas gdy zapominamy o tym, że każda komenda powinna się składać z dwóch, właściwej, i zwalniającej z tej wydanej wcześniej. Skąd pies ma wiedzieć, ile ma siedzieć, czy ile być na posłaniu, jeśli nie ma tego powiedziane, nie jest nauczony, że wstać, iść może, jak usłyszy komendę "wolny" (czy tam inną jaką ustalicie)? To jest błąd nauczyciela :lol: niedoprecyzowanie, i zostawia pole do popisu cwanemu uczniowi, bo jednocześnie wykonał komendę, ale zrobił po swojemu. Mój własny pies tak ma - mówię "do klatki", pies idzie do klatki, w niej zawraca, i wychodzi :diabloti: pomógł banał - nauczenie komendy "zostań" i wydawanie jej po wejściu psa do klatki, i potem oczywiście zwolnienie jak już może wyjść. [quote name='basia$diana']po cholerę ten pies za mną tak łazi, z butami moimi śpi :([/QUOTE] A w szale szkolenia i ustawiania psa nie przedobrzyłaś, tzn. nie wleciałaś na drugi biegun i nie zafundowałaś psu "zimnego chowu", odtrącenia, przez co teraz pies nie wchodzi Ci na głowę, ale również nie czuje się bezpiecznie? Ile czasu jej poświęcasz np. w ciągu godziny, ile czasu może być przy was, a ile z daleka, opisz jak najdokładniej... Początkującym ciężko jest to wypośrodować, a im trudniejszy pies, tym jeszcze trudniej. [quote name='basia$diana']Pisałam że irytuje mnie w separacji to że ona musi postawić na swoim, wiec by krzyczeć na nią nie musieć w przyszłości leczyć nerwicy własnego psa, po prostu wskazuje kierunek, co robi sucz? robi sobie koło i wraca tam gdzie ona chce, kiedy po raz setny pokazuje kierunek ta znowu robi sobie myk w przeciwnym kierunku.[/QUOTE] No i ja bym w tym momencie na psa ryknęła :diabloti: bo ja rozumiem, że piesek po przejściach, biedny, zestresowany, ale skoro czuje się na tyle pewnie, by łamać Twoją wolę kombinacjami, to i komenda w nieco większej ilości decybeli nie zaszkodzi, żeby przypomnieć pieskowi, że polecenie to nie zabawa, i nerwicy od tego na pewno nie dostanie. Nerwicy prędzej dostanie od tych ciągłych mentalnych przepychanek, kombinowania, a jak raz hukniesz i dobitnie pokażesz, że tak to nie będzie, to paradoksalnie zyskasz trochę więcej szacunku u psa niż masz w tej chwili, bo aktualnie suka próbuje zbadać granice Twojej wytrzymałości, i najwyraźniej, powtarzana i enty raz egzekwowana komenda jej nie przekonuje, trzeba zrobić ciut mniej przyjemnie ;)
-
[quote name='natka.jezewska'][FONT=arial]Nie martw się o nadmiar witamin, ponieważ organizm sam wydala wszelkie nadmiary witaminowe wraz z moczem.[/FONT][/QUOTE] Owszem - witaminy rozpuszczalne w wodzie :roll: Natomiast witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, takie jak witamina A, D, E i K w nadmiarze mogą spowodować hiperwitaminozy, groźniejsze nieraz w skutkach od niedoborów... Jeśli akurat ten konkretny psiak ma niedobory i objawy krzywicy już w wieku 7 tygodni, myślę, że weterynarz postępuje słusznie i przynajmniej do czasu ustąpienia objawów piesek powinien dostawać pokarm i witaminy tak, jak ma zalecone.
- 2 replies
-
- canifos junior
- krzywica
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To nie jest terier niemiecki...
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
No pit jeszcze ok wygląda w takiej formie; u Cyca wtedy zaczyna się groteska, bo wygląda jakby miał łeb większy od tułowia :D -
[quote name='Gezowa'] A owczar jakiś konkretny? [/QUOTE] Najbliżej byłam chyba Białego Szwajcarskiego, ale podobały mi się też Beaucerony, Malinoisy, nawet Collie krótkowłose ;) Na długie lata jeszcze nie planuję owczara :) [quote name='Gezowa']Jeśli chodzi o staffiki to już dawno, jeszcze przed rejestracją przeglądałam sobie Twoją galerię. Ogólnie na dogo byłam raczej jako anonimowy czytelnik przez dobrych kilka lat. W każdym razie miałaś w galerii takie jedno, zabijające zdjęcie... [URL]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/ponka3.jpg[/URL] nie mogę powstrzymać uśmiechu jak na niego patrzę :D [/QUOTE] No bo jego uśmiech jest zaraźliwy :lol:
-
No właśnie nie chciałam się przyznawać ile mnie pieski kosztowały, bo pan by pół roku kolegom opowiadał jaką ma durną sąsiadkę :lol:
-
Pozytywne jest to, że dzisiejszy news nawet mnie nie zmartwił, tylko rozśmieszył, choć być może powinnam zamknąć się w szafie i gorzko płakać do wieczora :diabloti: Człowiek się uodparnia, sierpnia na szczęście już tylko 13 dni, a wrzesień zawsze mam bardzo dobry ;) Moje psy, szczególnie Honey, są bardzo solidarne z mamusią :diabloti: i nękają eks, a ja udaję, że nie widzę... Cyc, jeśli rzyga/sika/ma sraczkę, to zawsze obok jego fotela; Honey popruła mu prawie wszystkie skarpety (mojej żadnej), a samą siebie przeszła jak wrócił, i rozłożył sobie śpiwór na podłodze - nalała do środka :diabloti: Cycuś dziś dostał ostatnią porcję kaczki; miałam nadzieję, że nie zauważy i zje, ale zwąchał, że to wstrętna kaczka i uraczył mnie miną "Are you fu*kin kiddin me?" :p Honey zrobiła śnieg z waty wypełniającej gumową owcę z Tesco (więc, evel, nie jest aż taka pancerna, chociaż na 3 zł to i tak dobrze). Za oknem znowu zaczyna się Sahara i tak podobno do środy :placz:
-
[quote name='katyen']Kocham wszystkie zwierzęta.. ale nigdy nie kupiłabym psa. to troszkę egoistyczne w tych czasach, kiedy schroniska są przepełnione. To jest tylko moje zdanie i nikogo nie osądzam. [/QUOTE] Ale można to ciągnąć w nieskończoność, bo dla mnie to pierwszy krok w stronę myślenia "jak można jeść tort, skoro dzieci w Afryce głodują" albo "jak można kupować sobie iPada, skoro można tą kasę oddać na psy w schronisku" ;) Wszyscy jesteśmy egoistyczni, w mniejszym czy większym stopniu, a psom czy ludziom w potrzebie każdy pomaga na tyle, na ile chce i jest w stanie, i również myślę, że ocenianie tego nie ma sensu. [quote name='mańka_']Mnie najbardziej rozwalały pytania (gdy któreś z futer było małe) ile za szczeniaka dałam.[/QUOTE] Mi sąsiad staffiki skomentował: "Ale ja wiem, że takie pieski są drogie, widziałem sam na jarmarku w Pułtusku, to i po 300 zł chcieli" :D :D :D
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Martens replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/600D/16_08_2012200.jpg[/url] Nie Lalka, tylko Laska :diabloti: [quote name='evel'] Nie każdy pies ma konstrukcję jak staffik (z tego co opisujesz), nie każdy pies będzie coś robił tylko dla przyjemności właściciela, masa psów jest obrzydliwymi materialistami ;)[/QUOTE] Dla mnie staffik to też jednak materialista ;) tyle, że w miejsce "jedzenie" czy "piłka" wstawiłabym "dobry fun" :evil_lol: [quote name='Vectra']łącznie z podsłuchiwaniem rozmów moich telefonicznych .... w tym mistrzem jest Franio .... on doskonale wyłapuje zdania i je rozumie ... oczywiście te które są dla niego istotne :evil_lol:[/QUOTE] Cycek perfekcyjnie wyłapuje z rozmów słowo "klatka" w odmianie przez wszystkie przypadki i natychmiast siada tak, że nie widać jego oczu (chyba w myśl, że jak on mnie nie widzi, to ja jego też). [url]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/600D/16_08_2012215.jpg[/url] U mnie tak wygląda Cyc po 1 dniu grymaszenia... ;) -
[quote name='Izabela124.']Nie. W tym miocie było kilka pp (owłosione) i hl (nagie), ale jest kilka stadii nagości tu masz to wyjaśnione: [URL]http://www.ravenq.daminet.pl/grzywacze/rasa/zarastanie.htm[/URL] Kiss jest myślę, że III stadium[/QUOTE] Haha, człowiek siedzi w psach odkąd umie czytać, i ciągle jakieś nowości wyskakują :cool1: On wygląda z tą grzywą jak kucyk Pony :loveu: Jeszcze tylko różowe pasemka i będzie chyba pierwszy słit mały piesek, którym będę oczarowana :evil_lol: