Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Wyobraź sobie jak mnie przechodziły, jak opowiadał o miejscach, gdzie x razy w tygodniu chodziłam sama z psami, zazwyczaj późnym wieczorem :mdleje: Tak na szybko, bo już naprawdę muszę iść :evil_lol: ale forum uzależnia :evil_lol: Moja koleżanka zapytała o tą postać z brązowymi oczami swoją mamę - i dziwnie zareagowała, przestraszyła się, powiedziała, że coś tam słyszała, ale nie chciała o tym im mówić, żeby nie straszyć... Zresztą jej mama twierdzi, że kiedy była nastolatką, widziała topielca, utopca, czy jak to się tam po staropolsku nazywa. Mieszkała na wsi pod Makowem, niedaleko rzeczki - pokłóciła się kiedyś ze swoją matką, babcią mojej koleżanki, poszła w swoje ulubione miejsce nad rzeką i zobaczyła, że na brzegu siedzi jakaś postać; miała długie pozlepiane włosy, chyba była naga i miała dziwną bladą skórę... Kiedy jej mama się zbliżyła, nie oglądając się za siebie skoczyła szybko do wody i już nie wypłynęła... Podobno jej mama aż klapek zgubiła, jak wiałą do domu :lol:
  2. [quote name='omry'] Fakt faktem - pies ma się gdzieś zaczepić, to się zaczepi i nie ważne, jaką ma obrożę. Może być skórzana, może być łańcuszkiem, może byś kolczatką.. Wychodzi na to, że najlepiej wcale nie nosić? :) [/QUOTE] Różnica jest - skórzana obroża lepiej przylega do ciała, kolczatka zawsze bardziej odstaje (nawet dobrze dobrana) i ma masę ogniw, z których każde może o coś wystającego zawadzić. Po drugie, jeśli pies już o coś zaczepi i będzie się szarpał, to zwykłą obrożą najwyżej się poddusi - kolcami może się mocno poranić, nawet przebić tchawicę, bo pies spanikowany szarpie z ogromną siłą. Moje psy w domu obróż nie noszą, podobnie kiedy są na działce i biegają na posesji. Na spacerach noszą skórzane obroże. Gdybym używała kolczatki, zawsze zdejmowałabym ją poza momentami, kiedy pies idzie na smyczy, czyli w domu, na posesji, do zabawy z innymi psami czy w ogóle swobodnego biegania. Ja po prostu nie widzę sensu kupowania łańcuszka (a tym bardziej kolców) psu, który nie sprawia problemów i ładnie chodzi na smyczy, nie jest agresywny. Bo nie wiem, ładniej wygląda? Ale jest dla psa mniej wygodny, i jest większe ryzyko, że o coś zahaczy.
  3. [quote name='omry']To jest paranoja, bo jak się pies ma powiesić, to powiesi się i na skórzanej.. Sprawa inna - trzeba umieć dobierać odpowiednie kolczatki. Ja bym psu nie kupiła kolczatki, ale Iwan na razie ją ma i w żaden sposób nie dzieje się mu krzywda, ludzie. Naprawdę tutaj na tym forum to w większości jest jedna wielka histeria. Rottweiler grube futro ma, choć krótkie. A żeby na łańcuszki narzekać, to już naprawdę..[/QUOTE] O dziwo nie słyszałam o żadnym psie, który powiesił się na skórzanej obroży, czy zrobił nią sobie czy drugiemu psu krzywdę. Pewnie przypadek :roll: Co ja tam wiem :roll: Owszem, rottweiler ma grube futro z podszerstkiem i jak najbardziej jest fizycznie przystosowany do mieszkania na zewnątrz - ktoś tu pisał, że on biedak tam zamarza? :roll: Dobrze, wszyscy jesteśmy histerykami i paranoikami, za to Ty zjadłaś wszystkie rozumy, widać wychowałaś dziesiątki psów na kolczatkach i masz 30 lat doświadczenia, ze tak kategorycznie wypowiadasz się, że pieskowi się nic nie stanie. A łańcuszek owszem, faktem jest, że niszczy sierść, szczególnie jeżeli pies ciągnie, ponadto poddusza psa gdy jest zaciskowy, a jeśli pies nosi go na stałe i luźno, też może o coś zahaczyć, nawet własną łapą. I tyle. Nie wiem, gdzie w tym jest paranoja.
  4. Mój kolega prowadził ostatnio w naszym lokalnym radio audycję o zjawiskach nadprzyrodzonych :) Dotarł do kilkunastu osób z mojego miasta, które takowych doświadczyły. Pierwsza rzecz miała miejsce obok parku; za parkiem jest jedna ze szkół podstawowych, schodzi się od niej z górki do mostku nad strumykiem i dalej idzie przez park. Jakiegoś jesiennego późnego wieczoru schodził tamtędy facet; dochodził do mostku nad strumykiem, kiedy usłyszał dziwny metaliczny dźwięk, jakby łańcucha, ale nie dokładnie taki sam. Odwrócił się - i zobaczył czarnego psa - ogromnego, o czarnych oczach, który szedł w jego stronę. Pies był podobno olbrzymi, nigdy nie widział tak wielkiego psa. Ja sama bardzo często spaceruję tamtędy z psem i nikt w okolicy nie ma wielkiego czarnego psa; jest tylko bernardyn i jasny CAO; czarny jest jedynie cho chow, ale ten jest mały i jakoś nie wierzę, żeby ktoś uznał go za największego psa jakiego widział :evil_lol: Facet oczywiście zwiał :p Dwa lata póżniej szedł tamtędy młody chłopak, zatrzymał się dokładnie w tym samym miejscu przed mostkiem, żeby podpalić papierosa, i też usłyszał ten metaliczny dźwięk i jakby silniejszy powiew wiatru. Odwrócił się i... zobaczył owego czarnego psa, o wielkich ciemnych oczach. Do tego czuł bardzo dziwny zapach, nie umiał opisać jaki. Też wziął nogi za pas ;) Obaj panowie się nie znają, historie mają miejsce w odstępie 2 lat. Obok tego miejsca kiedyś była kawiarnia, teraz są po niej tylko spalone ruiny. Historia jak ulał pasuje do doniesień o piekielnych psach ;) Druga rzecz jest nieco mniej śmieszna; niedaleko mojego domu, naprzeciwko Biedronki jest teraz pralnia chemiczna; kiedyś był tam stary budynek. Kawałek za nim znajdowało się za czasów wojny małe żydowskie getto, a jeszcze kawałek dalej jest PKS, a obok niego pomnik po starym cmentarzu żydowskim. Tam już tych zjawisk doświadczyło więcej osób; pierwsze, kiedy nie było jeszcze pralni tylko zrujnowany budynek, w roku bodaj 1973 koło pralni jechał na rowerze facet. Też usłyszał ten dziwny metaliczny dźwięk; on opisał to jako odgłos puszczania krowy z bardzo grubego łańcucha; spojrzał w stronę rudery i zobaczył w oknie dziwną postać - ubraną w płaszcz jak rodem z lat 30-stych, w kapeluszu, i z ogromnymi brązowymi oczami. Zaczęła sunąć w jego stronę - zwiał najszybciej jak umiał :p Kilka lat później jakaś kobieta wracała tamtędy z córką od koleżanki; córka zatrzymała się zawiązać but, matka usłyszała dźwięk, i wspomniana postać, dokładnie ten sam opis, przesunęła się koło niej jakby wychylona z jadącego pociągu i zniknęła... Córka widziała tylko cień na ulicy. Jakiś czas później znowu jakiś facet widział tę samą postać koło pralni. Kolejna osoba to studentka z sąsiedniego miasta; wysiadła wieczorem z autobusu, paliła papierosa na PKSacj, i zobaczyła tę samą postać, jak podąża do niej od strony pomnika cmentarza żydowskiego (który btw zrobiony jest z nagrobków z owego cmentarza...) - też oczywiście zwiała. Dodała jeszcze, że postać miała dziwną, białą, jakby pergaminową skórę i wąskie usta. Pytana, czy na pewno były to wielkie brązowe oczy a nie np. okulary, stwierdziła, że oczy i okulary jeszcze potrafi odróżnić :evil_lol: Ostatnia sytuacja miała miejsce w 2008 roku; przez PKS szedł starszy facet, nie miał ognia do podpalenia papierosa, zobaczył postać stojącą przy ulicy, w płaszczu, w kapeluszu. Wołał, ale nie reagowała, więc podszedł i chciał dotknąć jej ramienia, ale ręka jakby się w nią zapadła, przy czym zwolniła tempo, jakby wpadła w budyń... Facet wystraszył się tak, że odskoczył i wywalił się na tyłek - kiedy się pozbierał, nikogo już nie było... Dodam tylko, że wiele razy późnym wieczorem wybiegiwałam Baryłę na górce przed mostkiem nad strumykiem, i wiele, wiele razy snując się z nią z mp3 po mieście, łaziłam sobie koło owej pralni. Z Bucem często chodziłam na PKS, bo za tym pomnikiem jest spory trawnik ,i rzucaliśmy sobie tam po ciemku piłeczkę... Jakoś straciłam zapał do wycieczek w tamte miejsca :evil_lol: [URL]http://www.radiomfm.pl/[/URL] Wszystkiego dowiedziałam się ze Strefy Tajemnic, którą prowadzi mój znajomy - mam nadzieję, że ta znajdzie sięw archiwum do pobrania na mp3, bo było mnóstwo ciekawostek, jak i nagrań audio zjawisk paranormalnych z całego świata :) i byście sobie sami posłuchali ;) Było tam jeszcze sporo historii z nieco innych miejsc, a trochę opowiadała u mnie w szkole na wykładach dr Sztych z SGGW, która mieszka 20 km od Makowa, ale teraz już nie mam czasu pisać, bo muszę uczyć się na jutrzejsze koła :(
  5. [quote name='omry']Martens, bez paranoi :)[/QUOTE] Paranoja...? Znam osobiście dwa przypadki psów, które powiesiły się w kojcu na takiej obroży - jeden nie przeżył. Do tego pies, który bawił się w parku w luźno założonej kolczatce - podczas zabawy poleciała za wysoko i zaczepiła o... oczodół. Może dla Ciebie paranoja, dla tych trzech psów - jeden martwy, drugi podduszony, trzeci poraniony - niekoniecznie. Kolczatka to narzędzie szkoleniowe, a nie korale do ozdoby 24 h :roll: EDIT - czwarty pies, tak jak u koleżanki wyżej, łapa zahaczona o kolczatkę, zapomniałam, bo temu psu na szczęście nic się nie stało.
  6. Martens

    Barf

    [quote name='emilka']Przykładowy jadłospis tygodniowy moich psów: pn mięso wołowe + papka warzywna skrzydła z kaczki + olej z łososia wt konina mięso i podroby +papka warzywna kości cielęce + kefir śr korpus z kurczaka + jajko serce wołowe czw mięso wołowe + papka warzywna ogon wołowy + olej pt wątróbka drobiowa + warzywa skrzydełka z kurczaka + kefir sob wołowina + algi korpus z kurczaka nd tchawica wołowa[/QUOTE] Za dużo czerwonego mięsa... Wymień minimum połowę na indyka, kurczaka, królika, kaczkę, etc. albo jogurt/kefir bo pies będzie miał nadmiar żelaza i obciążone nerki. Kości wołowych-cielęcych też jest za dużo - jeśli pies nie jest bardzo duży, może mieć problemy trawienne - i jeść trawę.
  7. Ja mam kilka z mojego miasta, nie psie, ale jednak ;) Opiszę po powrocie z uczelni :)
  8. Martens

    Barf

    [quote name='annber']witam jestem z psem na barfie od ładnych paru miesiecy , psinka wyglada i czuje sie swietnie , jego siersc nigdy nie była w tak doskonałym stanie;D Mam pytanie dotyczace kupek na barfie otóz u mojego psa sa sredniej wielkosci , dosc twarde i takie sypkie "piaskowate" czy taki stan rzeczy jest prawidłowy ?[/QUOTE] Normalne :) Jeżeli pies ma problemy z wypróżnianiem, widać, że jest mu bardzo ciężko się załatwić, to dawaj więcej oleju i warzyw. Ale jeśli kupki są takie jak piszesz i pies wydala je normalnie, to wszystko w porządku :)
  9. Jeśli pies jest taki wychowany, to czemu nie wygodną skórzaną obrożę? Wszystkie obroże metalowe trochę niszczą sierść, łańcuszek nawet bardziej niż kolce, a wisząca na szyi kolczatka potrafi zahaczyć się o coś psu. Kolce powinny być zakładane tylko na wyjście, do pracy z psem jak jest taka potrzeba - były sytuacje, że pies zostawiony sam powiesił się na ogrodzeniu/kojcu na kolczatce, albo bawiąc się z innymi psami poranił sobie oko lub pokaleczył innego psa kolcami...
  10. [quote name='Taya'] A swojego psa byś zjadła, mając do dyspozycji tylko tego psa lub zieleninę/korzonki? :evil_lol: [/QUOTE] No raczej oczywiste, że nie ;) Btw jaką to rację ja staram się udowodnić, poza tym, że żywienie psa karmami wegetariańskimi bez wskazań zdrowotnych uważam za nienaturalne, niemoralne, niewłaściwe, etc. ?
  11. [quote name='evel'] Skoro uważasz, że doberman jest wielki, to co powiesz o CAO? Dogu niemieckim? Mastifie angielskim?[/QUOTE] Jak to co? Powinny wymrzeć. Bo ja nie znam osoby, która będzie w stanie tylko za pomocą siły fizycznej utrzymać na zwykłej obroży szarżującego do ataku wyrośniętego samca bernardyna. Nawet duży facet chodzący na siłownię będzie miał z tym problem. Wychowywać od szczeniaka - wszystko ładnie pięknie, ale co jeśli pies jest na przykład ze schroniska, zmanierowany? Niech pójdzie do uśpienia albo siedzi na dożywociu w klatce, bo nikt go nie utrzyma na skórkowej obróżce z cekinami, a kolczatek zabrania ideologia :cool3: Balbina, układałaś kiedyś naprawdę dużego psa? Bo ja wiem jakie to uczucie trzymać na smyczy pieska 2 czy 8 kg i zapewniam, że to samo zachowanie w wykonaniu yorka jest niemal nieodczuwalne dla ręki - w wykonaniu większego psa jest naprawdę fest miotnięciem całą Twoją osobą; ja ważę 75 kilo, ćwiczę 6 dni w tygodniu, i potrafi mną szarpnąć porządnie (jak np. wystraszy się strzału) na zwykłej obroży pies 25 kg... Mam oddać do adopcji? :roll: Jak ułożysz smaczkami i ciumkaniem samca doga niemieckiego ze skłonnościami do dominacji wobec innych psów, to możesz się z pełną świadomością wypowiadać,że kolczatka jest fu i niepotrzebna :evil_lol:
  12. [quote name='Taya'] [B]Martens,[/B] niejedzenie jakiegoś rodzaju mięsa to nie szowinizm gatunkowy. To raczej świadczy o tym, ze człowiek potrafi dostrzec w jakimś gatunku coś więcej niż kotleta na obiad;) To tak samo jak Ty nigdy w życiu nie zjadła bys psa. I mimo,że to bardzo nie równe traktowanie, i ogólnie rzecz biorąc bez sensu ( bo czym się różni np. krowa od konia, że jednego mozna zjeść a drugiego nie wypada? ), to bardzo dobrze świadczy o kimś, kto ten "szowinizm" praktykuje. Bo ja mam taką cichą nadzieję, że coraz więcej będzie tych gatunków, które będą za fajne na obiad;).[/QUOTE] Mi w wielu dyskusjach na dogo, nawet tutaj stronę wcześniej wmawiano, że takie podejście to właśnie ów szowinizm gatunkowy i zjawisko bardzo brzydkie; zazwyczaj nawet o wiele bardziej dobitnie i nieuprzejmie niż tu :evil_lol: Gdybym umierała z głodu, może i bym obcego psa zjadła, ale to skrajna sytuacja. [quote name='Katasza'] Martens, ależ ja nigdzie nie pisałam, że inni właściciele psów nie mogą karmić swojego psa królikiem czy koniem, bo niestety mogą. Mówiłam o swoich odczuciach, a ponieważ posiadam króliki, traktuje je jako członków rodziny i walczę o ich prawa, ciężko abym podawała je do jedzenia moim psom ;-)[/QUOTE] Ja posiadam królika z adopcji, mój pies alergik je Trovet RRD na bazie królika, jedną z nielicznych karm na jaką nie jest uczulony. No "niestety", inni właściciele psów mogą karmić psa królikiem czy koniną; inna sprawa, że "niestety" większość ludzi karmiących psa królikiem nie ma wielkiego wyboru z powodu alergii psa; raczej nikt nie karmi psa królikami ot tak sobie, choćby ze względu na cenę mięsa. Ja mając do wyboru zakup dla psa pokarmu z królika, kaczki i jagnięciny w podobnej cenie nie segreguję ich, że karmy z królikiem nie kupię, a karmę z kaczką już tak, bo kaczki mniej lubię, więc można nakarmić nimi psa. Zwierzę roślinożerne w naturze zjadane przez drapieżnika czy padlinożercę służy m. in. do jedzenia przez owego drapieżnika, i nie można tego porównać z karmieniem psa innym psem czy kotem, bo poza sytuacjami kiedy nie ma żadnego wyboru, żaden drapieżnik nie będzie jadł drugiego drapieżnika (szczególnie swojego gatunku); zawsze wybierze mięso zwierzaka roślinożernego jako swojej naturalnej ofiary.
  13. [quote name='Katasza']nie mam też nic przeciwko żywieniu psów mięsem (prócz mięsa końskiego czy króliczego - dla mnie jest to równoznaczne z podaniem psu kota czy świnki morskiej). [/QUOTE] A jednak wegetarian też dotyka ten przykry szowinizm gatunkowy :evil_lol: Z jednej strony szum, jakim prawem jemy krowy, a psów nie, z drugiej - psu można dać kurkę, a królika nie. W czym kura jest gorsza? :( Za mało sweet w porównaniu do króliczka? I czystości w domu nie zachowuje i głupio tak kurkę do łóżka wziąć? To niech już te psy ją żrą :diabloti:
  14. Mały miał w testach sprawdzanego m. in. indyka i wieprzowinę, i część warzyw, i są ok (przynajmniej na razie), i poza tym raczej nic mu nie będę dodawać, na pewno nie dopóki nie jest doprowadzony do stanu używalności jeśli chodzi o skórę.
  15. [quote name='Balbina12'],yślałam,myślałam al nie znalazłam typowo na serce.Jest taka?[/QUOTE] [url]http://www.trovet.biz.pl/page4.php[/url]
  16. [quote name='taks']O taaak 20 zł za kilogram mieszaniny ryzu, kukurydzy , pulpy buraczanej i do tego nie oszołamiajaca ilośc mączki z kurczaka( a mączki z najwartosciowszych częsci tuszki sie nie robi...) i do tego dowalone rakotwórcze konserwanty żeby sie to za szybko nie zaśmierdziało. Faktycznie prawdziwa okazja cenowa [/QUOTE] Mało :evil_lol: Ja płaciłam prawie 40 (!!!) złotych za kilogram super hiper karmy dla alergików, Royal Canin Hypoallergenic - i cuda i dziwy, psu się pogorszyło... :crazyeye: Ano pogorszyło, jak na testach potem wyszło, że pies jest uczulony na jaja, jeden z najpopularniejszych alergenów w alergii pokarmowej u psów, a w składzie drogiego jak złoto RCH stoją jak wół właśnie jaja. Mało tego, najpopularniejszym alergenem u psów jest kurak - a co mamy w składzie tejże cudownej drogiej karmy? No oczywiście kurczaka, niby białko zhydrolizowane i teoretycznie nieuczulające - szkoda że tylko teoretycznie, bo wet dermatolog z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem stwierdziła, że większość psów uczulonych na kurczaka, nie toleruje tego Royala właśnie z powodu tych protein z drobiu - zresztą odradziła mi Royala w ogóle... Ukoronowaniem jest ta powalająca cena, a w składzie prawie same zboża, składników na bazie białka zwierzęcego musiałam szukać niemal pod lupą (i w karmie dla alergików były to o zgrozo jaja i kurczak...) :mdleje: Jednym zdaniem - badziewie za kupę kasy... [quote name='Autodiagnostyka'] Druga sprawa moze nie wiecie ale podobno nawet wypelniacze sa wskazane typu zboza i makaron itp.Radze pochodzic po kilku wetach i zapytac o opinie.Malo tego z psem jak z czlowiekiem.Nigdyb w zyciu nie jedliscie chipsow ,nie piliscie coca coli?To strasznie smutne zycie macie...Ta samo jest z pieskami...Ale fakt Wy wiecie najlepiej,a w gruncie rzeczy szukacie jak najtanszej alternatywy i wierzycie tyemu co pisze na byle etykietce.[/QUOTE] Ja przynajmniej jem raz chipsy, raz rybę na parze, raz Colę, raz sałatkę, a nie całe życie w kółko suche bobki z rakotwórczymi konserwantami (BHA, BHT) pod sztandarem Royala :roll: Najtańszej alternatywy nie szukałam, bo oba moje psy muszą jechać teraz na karmach weterynaryjnych, i co ciekawe oba jedzą Trovet (który też tani nie jest, 205-230 zł za worek ok. 13 kg) - karma jest nieznacznie tańsza a skład o niebo lepszy niż którykolwiek RC, który miałam (i Hepatic, i Hypoallergenic), polecałam go już Balbinie, bo oba moje psy super się na nim mają, a skoro RC weterynaryjny ma taki skład i jakość, to aż strach psu dać tego ze zwykłej linii. To jak pies wygląda na karmie i jak się załatwia, czy chce ją jeść, też jest ważne, ale poza tym trzeba wiedzieć CO się psu w tych bobkach daje, bo wymienione wcześniej warunki wyglądu i samopoczucia spełniają nieraz śpiewająco wiejskie psy jedzące ogryzione kości, suchy chleb i obiery z kartofli - szkoda tylko, że do czasu... Co do potrzeby jedzenia przez psa kukurydzy i zbóż polecam Autodiagnostyce dokształcić się po pierwsze z dziedziny anatomii i fizjologii przewodu pokarmowego psa, po drugie z różnicami rasowymi wynikłymi z selekcji naturalnej i hodowlanej przez nie raz setki i tysiące lat określonego żywienia. Życzę powodzenia w żywieniu charta czy malamuta kukurydzą i ryżem...
  17. Martens

    Barf

    Bo nie wolno podawać psu surowych podrobów wieprzowych - serc, płuc, mózgowia, etc. - kości mięsne są bezpieczne.
  18. Martens

    Barf

    Wołowinę i wieprzowinę podawaj nie za często i w niewielkich ilościach - są ciężkostrawne i łatwo prowadzą do zaparć u starszego psa ;)
  19. Martens

    Barf

    U starszego psa znaczną część kości można zastąpić nabiałem i mielonymi skorupkami jaj ;)
  20. LALUNA, a jak ustosunkujesz się do odcinka który ostatnio opisałam?
  21. [quote name='awaria'] Mi się wydaje, że to jest kilka problemów skórnych, które się na siebie nakładają i jedno utrudnia całkowite wyleczenie drugiego. Ten nużeniec nie daje mi spokoju... Ile wy się już z tym wszystkim męczycie? Strasznie długo chyba... Szczerze współczujemy :( P.S. Ponawiam prośbę o wrzucenie zdjęć zmian skórnych![/QUOTE] Ja też myślę, że to kilka problemów, i obstawiam alergię, grzyba i nużycę w pakiecie... Na te dwa ostatnie teraz będziemy się badać. Od pierwszych, jeszcze mało nasilonych objawów właśnie mija rok, a od ładnych kliku miesięcy jest już naprawdę mało fajnie. Próbowałam zrobić fotki, ale tam guzik widać, bo na moim złomie wychodzi nieostro albo prześwietlone, a słońca już od wielu dni brak :( Cały czas przez to odkładam sesję zdjęciową. [B]Delph[/B], [B]murakami[/B] dostawał przez dłuższy czas Immunodol, ale bez efektów. Dopytam o te specyfiki naszą wetkę przy najbliższej wizycie, bo z tego co czytałam, może to nasilić objawy alergii? Teraz już na pewno będzie robiona zeskrobina i inne badania, może wycinek skóry. Teoretycznie to ja sama zaczęłam ogarniać jeszcze przed testami jego alergię wsadzając go na RC Hypoallergenic, tylko z zerowym efektem (zrobiło się nawet gorzej), bo są w nim jaja, a na nie też wyszło mu uczulenie. Jaja zresztą są w większości karm, podobnie niezidentyfikowany tłuszcz zwierzęcy, cosie "drobiowe" czy coś z nabiału - i zostaje nam do wyboru raptem kilkanaście karm. Docelowo chyba będziemy na Acanie Lamb&Apple na zmianę z Pacifiką plus świeże dodatki, bo Trovet dla obu psów to arszenik na mój portfel :razz: Do testów z biorezonansem też podchodziłam z dystansem, ale wierzę, że skoro babka robi to od kilkunastu lat, jak wół widać było jak reaguje urządzenie przy poszczególnych alergenach i jest jakiś efekt zmiany diety, to jestem gotowa się przekonać. Może nie zawsze wychodzi wszystko idealnie, tak samo jak zresztą w tradycyjnych testach, ale coś w tym na pewno jest. Jak dobrze pójdzie to może jeszcze w przyszłym tygodniu pojedziemy.
  22. Będę pisać na bieżąco co nowego. Dzisiaj rozdrapał się pod okiem do krwi, wystarczyło, że wyszłam do sklepu - i siedzi teraz znowu w kloszu :( Już czasami nie mam siły na to wszystko, a najgorsze, że takie problemy skórne przeważnie całe życie w mniejszym lub większym stopniu nawracają :( Łysole za uszami wyraźnie się powiększyły, pozostałe nieznacznie, ale chyba też...
  23. [quote name='understandme'](...) osobiście jestem zwolenniczkę Cesara :)[/QUOTE] [quote name='understandme']ja jakoś nie zauważyłam żeby ta sunia się trzęsła"jak galareta" gdy chodziła na bieżni.[/QUOTE] To właściwie wszystko co napisałaś o Cesarze; dla mnie jasno wynika z tego, że jego "praca" z tą sunią Ci się podobała; nie napisałaś ani słowem, że uważasz, że przesadził czy coś w tym stylu - więc nie obruszaj się na mnie, że tak wywnioskowałam ;)
  24. Martens

    Zacieki :(

    Ja też widzę, bo błękitny pies z brązowymi smugami pod oczami nie wygląda ładnie, mimo że wystawowy nie jest - tylko co mi da traktowanie tego wodą utlenioną, skoro ona po czasie odbarwi sierść w ogóle, i pies nie będzie miał brązowych smug tylko nawet nie wiem jakie, na jaki odbarwi się blue - do brudnej bieli?
  25. gliwice87 odnosiła się do mojego posta o niekastrowaniu, w sumie napisałam to bardziej do niej, żeby wyjaśnić, że to nie jest aż tak czarno-biały temat jak się niektórym wydaje ;)
×
×
  • Create New...