Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Poczytam w wolnej chwili. Co do biorezonansu - ja też byłam sceptyczna, na własne oczy zobaczyłam, że są jakieś efekty. Do tej pory całe "leczenie" było kręceniem się w kółko. Jeśli miałabym teraz robić testy tradycyjne i odczulanie poszczególnych alergenów (bo sterydami i środkami antyhistaminowymi mogę psa pakować i bez testów) to zwyczajnie pójdę z torbami, biorąc pod uwagę, ile oszczędności poszło już w leczenie tego i drugiego psa, i na ile jeszcze się zanosi... Tak oto powraca temat "leczenie psa a kasa" :p Kiedyś byłabym w szoku, gdyby ktoś mnie oświecił ile kosztów z dojazdami może pochłonąć leczenie bądź co bądź głupiego drapania plus sypiący się staruszek w pakiecie... Psy są dla milionerów :evil_lol:
  2. AZS to on miał/ma raczej na pewno, bo te alergie wziewne też objawiały się na świądem skóry, który zmniejszył się po odczuleniu pyłków. Teoretycznie gdyby znaleźć czynnik który powoduje to uczulenie i go odczulić, powinno przejść, przynajmniej w dużym stopniu. Problem w tym, że nie wiemy, co to u licha jest, a mi się kończą pomysły. Przed sterydami bronię się rękami i nogami; on ma dopiero półtora roku, nie wyobrażam sobie stanu jego wątroby i nerek, gdyby miał je brać całe życie. Preparaty olejowe też dostawał dłuższy czas, podobnie tabletki z cynkiem - poprawy widocznej nie było. Zresztą poza tymi trzema sytuacjami kiedy była jako taka widoczna poprawa, mam wrażenie że nasilenie świądu jest całkowicie losowe. Non stop odnotowuję w pamięci, czy czegoś nie zjadł, czy byli goście, czy używałam jakiejś chemii w domu, czy mocno wietrzyłam, czy byliśmy gdzie indziej niż zwykle, czy miał mniej ruchu czy więcej, czy drapał się po spacerze, czy bardziej w domu, czy może przed... NIC się nie składa. Czynniki zewnętrzne sobie, jego swędzenie sobie.
  3. On nie dostaje póki co sterydów, ma tylko maści, ale ja nie mam za bardzo na co ich smarować. On nie ma żadnych zaczerwienień, króst, ran, zmian, czegokolwiek, poza świądem i przerzedzeniem sierści. Na oko on naprawdę nie wygląda źle w porównaniu z niektórymi alergikami, nie mówiąc o psach ze świerzbem czy nużycą. Na tę chwilę od dobrego tygodnia nie jadł właśnie niczego poza karmą i wodą - i było tak sobie, jak wcześniej, aż nagle od 2 dni znowu gorzej. Zresztą na samym początku też nie jadł niczego poza wodą i karmą przez dobry miesiąc, i też nie było cudów; nie dostaje nic poza tym co było sprawdzane na testach. Pyłki można odczulać kilka rodzajów na raz; ma odczulone wszystkie drzewa pylące wczesną wiosną i poprawiło się, szczególnie z oczami, ale pod koniec kwietnia zaczynają się trawy - to dopiero będzie meksyk.
  4. [url]http://img705.imageshack.us/img705/8340/dscf9663.jpg[/url] Mam prawie identyczne zdjęcie :) A Lusia podobne miny jak moja Baryła do szkodnika prezentuje :evil_lol: Nie było lamentu?
  5. Nijak. Jutro albo w poniedziałek mamy wizytę. W zasadzie nie mieliśmy ani jednego momentu, żeby nie drapał się w ogóle - w sensie nie tarł pyska. Po ustawieniu diety został sam pysk do tarcia, potem jak zaczęło pylić wyszło zapalenie spojówek i drapanie, przeszło po odczulaniu na pyłki, podobnie po stopnieniu śniegu zaczęło się oranie tułowia, odczuliliśmy osad z chodnika, znów było trochę lepiej... Od jakichś 2 dni znowu zaczął drapać się po tułowiu, a już dość długo tego nie robił, więc pewnie coś wyrosło/zaczęło pylić :( Kończą mi się pomysły, co brać na testy. Zaczynam się zastanawiać, czy ten pies kiedykolwiek nie będzie się drapał w ogóle bez podawania sterydów. I jak to na niego wpłynie, bo nie dość, że ma adhd, to jeszcze w gorszych momentach to swędzenie go pobudza,a jak ja mu nie daję orać pyskiem mebli, to się stresuje - na razie mimo wszystko jest pogodny, nie reaguje agresją itp. ale ciekawe jak długo. Na jego miejscu pozabijałabym już chyba wszystkich dookoła.
  6. Też nie sprzątam kupy na środku łąki czy w krzakach w lesie. Piszę o osobach, które sprzątają z chodnika (podobno) jak się trafi, a z trawników, nawet przy bloku - już nie. Mi na 2-godzinnym spacerze osobiście łatwiej nosić choćby w kieszeni spodni foliowy woreczek niż smycz, telefon, klucze, mp3, czyli podstawowy majdan jaki targam ze sobą na dwór... Chyba, że mówimy o pełnym woreczku ;)
  7. Cementowanie więzi w stadzie ;) Analogicznie iskają się np. małpy, koty czasem nawzajem się myją, etc.
  8. Ogłoszenie ma dosłownie kilka wyrazów. Owszem, w takiej sytuacji nic nie wskóra, ale warto przynajmniej sprawdzić.
  9. [quote name='rudaNess']TYLKO. zdarza się jej częściej popuszczać siku. Czy tak będzie tylko przez jakiś okres?? Czy to będzie skutek uboczny operacji??:roll:[/QUOTE] Może to być czasowe np. z powodu bólu, dezorientacji, może być niestety na tle hormonalnym albo wskutek złego przeprowadzenia zabiegu... Przejrzyj wątki o nietrzymaniu moczu po sterylce: [url]http://www.dogomania.pl/forums/104-Kastracja-amp-sterylizacja[/url]
  10. [url]http://allegro.pl/york-yorki-suczka-rodowodowa-wystawowa-wyprawka-i1492646851.html[/url] Fajna aukcja, co? Rodowodowa zadbana sunia, nie za drogo, wyprawka. Kwiatek tylko taki, że w dzisiejszym Tygodniku Ostrołęckim można znaleźć ogłoszenie z tym samym numerem telefonu o treści "sprzedam yorki z rodowodem i bez"... Fabryczka pewnie idzie pełną parą, tym bardziej, że hodoffczyni nie kwapiła się jakoś pokazać mamy suczki - czyżby za bardzo zużyta? Ktoś z miłośników yorków reflektuje zgłosić do ZKwP? Służę skanem ogłoszenia.
  11. A w jakim ona jest stanie ogólnym? Pozostałe schorzenia są zaleczone? Myśleliście o tym, że może to być powikłanie jakiegoś większego problemu z pracą układu odpornościowego? Bo alergie, grzyb, nużeniec... Cały wachlarz, który pojawia się, kiedy coś przy tym szwankuje... Jak jest jakaś grubsza sprawa z układem immunologicznym, to powikłania mogą nawet nie dawać się zaleczyć, dopóki nie ogarnie się głównej przyczyny.
  12. Też bym pomyślała o zespole Cushinga - nie ma co rozmyślać, tylko zrobić badania krwi pod tym kątem ;)
  13. [quote name='filodendron']Śmiało, śmiało - niech będzie jeszcze większy syf - może przestanie ci się na wymioty zbierać, bo wreszcie publicznie, z ulgą, pawia puścisz :shake: Eh... w Polsce ludzie to tylko w dół równać potrafią.[/QUOTE] Ano właśnie, jak na trawniku pety, butelki, papiery, to najlepiej jeszcze przyjść z psem i zostawić srakę na środku ;) Pytanie tylko czym taka osoba różni się od tych, którzy naśmiecili. Równie dobrze dres może sobie pomyśleć "a h** tam, i tak obsrany ten trawnik jak nieszczęście, to sobie peta/butelkę rzucę, co będę do kosza chodził"... I mamy jak mamy. Bo Polska jest pełna książąt i księżniczek, którym do przestrzegania zwykłych zasad kultury potrzebne jest idealne otoczenie (żeby broń boże nie być lepszym od ogółu!), plus może jeszcze specjalny list z prośbą wysłany przez posłańca :diabloti: W skrócie wszyscy mają w nosie sprzątanie, bo czekają, aż wszyscy będą sprzątać :evil_lol:
  14. Dla mnie i bez psa chodzenie w obcasach to zagrożenie zdrowia (i życia :evil_lol) pomijając, że ze swoim wzrostem i w szpilach wyglądałabym jak wieża Eiffla :lol: Buc też nie grzeszy delikatnością, pewnie jeden jego żywiołowy odpał i bym leżała ;)
  15. [quote name='Cockermaniaczka'] takie podchodzenie do ludzi na ulicy i mowienie"czemu on nie jest wykastrowany!!!musi byc!!!itd itp" to troche mi nie pasuje. [/QUOTE] To fakt, można propagować sterylizacje, można nie roztrząsać się przy tym z negatywami, ale to już jest robienie z ludzi kretynów. Gdyby psy MUSIAŁY być kastrowane, to by wymarły dawno temu. Tak więc takimi tekstami twórcy reportażu bardziej się ośmieszają niż przekonują kogokolwiek.
  16. Biorąc pod uwagę średni poziom wiedzy o psach w Polsce i podejście do sterylizacji wśród przeciętnych Kowalskich, to może i dobrze, że nie wspomnieli... Aczkolwiek szczerze mówiąc, wolałabym program poświęcony bezdomności i nadpopulacji zwierząt, z łopatologicznym wyjaśnieniem, czemu nie powinno się zwierząt rozmnażać - bo na tę chwilę to próbuje się ludziom wtłaczać do głów, żeby wycinali psom organy wewnętrzne, nie nagłaśniając należycie przyczyn, dla których pośrednio taki zabieg bywa bardzo wskazany.
  17. [quote name='Ashira_Hera']Martens - A skąd wiesz ? Powiedz mi jak odróżniasz kupę ludzką od psiej ? :D[/QUOTE] Pewnie po girlandach srajtaśmy albo chusteczek walających się dookoła w przypadku kupy ludzkiej. I wiesz, ludzie raczej nie robią kup kalibru yorka :roll: A jak jeszcze mam wątpliwości to rozróżniam na smak :roll::roll::roll: Jezu, Ty naprawdę myślisz, że ludzie stadami chodzą srać na przyblokowe trawniki?
  18. No nie wiem, ja jakoś nie widzę na osiedlowych trawnikach co krok ludzkiego kału, wymiocin czy smarków. Tylko te psie kupy ;) Cóż, trzeba poczekać jeszcze kilka lat, może dłużej, Polska dogoni Europę, i zostawianie kup na trawnikach wreszcie będzie karane mandatami. Dopiero będzie żałoba wśród tych leniwych, co to nie sprzątają bo niby się nie opłaca, bo po co, bo tu nikt nie chodzi... Albo inaczej - doczekamy się zakazu posiadania psów na większości osiedli blokowych, bo Polska lubi takie absurdalne rozwiązania. Przynajmniej będzie wiadomo komu dziękować ;) A tak propos, każda osoba, która deklaruje się, że nie sprząta po psie, twierdzi że z chodnika czy ulicy by sprzątnęła. To co, nosicie ze sobą woreczki? Tak na pusto? I jak psu się tak z pół roku nie trafi na chodnik to pieczołowicie nosicie ten sam worek w kieszeni, przekładając go z ciuchów do ciuchów? Czy może raczej tak jak większość ludzi których znam i mówią, że z chodnika sprzątną... Jak już się trafi to nie mają worka (bo skąd mieć jak nie sprzątają), tylko rozglądają się, czy nikt nie widział, i ulatniają się pospiesznie :roll: A za 3 dni w rozmowie ze mną "noo, wie pani z chodnika to ja też bym oczywiście posprzątał, bo ktoś może wejść" :cool3: A 20 metrów dalej schnie na chodniku kupa ich psa :roll:
  19. [quote name='xdreadx']Mam pytanko dotyczące zabaw. Otóż nasza Fionka nie umie się normalnie bawić tylko ciągle gryzie[/QUOTE] Ona właśnie się normalnie bawi - z psiego punktu widzenia ;) Podtykajcie zabawki, a jeśli ugryzie za mocno, kończcie zabawę, przestawajcie zwracać uwagę na psa. Nie warto natomiast oduczać psa łapania pyskiem rąk w ogóle, bo w ten sposób nie nauczymy go delikatności - ważne jest, żeby pokazać psu z jaką siłą może łapać zębami, bo nasza skóra jest bardziej wrażliwa niż psia.
  20. Martens

    Barf

    To dorzuć mu po prostu 3-4 razy w tygodniu szyję z indyka, albo coś z wieprzowiny (nie podroby), bo kaloryczna, przykładowo na śniadanie i dopiero wieczorem daj karmę. Swoją drogą karmę możesz dosmaczać jogurtem naturalnym, też pójdzie na zdrowie. Odstęp między surowym a karmą powinien być czasowo jak najdłuższy. I przygotuj się na to, że jak zaczniesz dawać świeże jedzenie, pies może w ogóle przestać tą karmę jeść - i będzie trzeba pomyśleć albo o przejściu na surowe w całości, albo dosmaczaniu karmy na stałe, bo jak pies zacznie jeść same szyje i kości, a karmę skubnie raz na dwa dni, to narobi się niedoborów.
  21. [quote name='joasin']Mieliśmy nadzieję, że jako pies Nie rasowy nie będzie potrzebowała specjalistycznej karmy ale niestety- francuskie żołądki występują nawet u kundli:)[/QUOTE] Bo pies to pies, rasowy czy nie, ma praktycznie identyczny przewód pokarmowy. Jeśli był zaniedbywany (schronisko), ma alergie, mogą być problemy. A Purinę Dog Chow trudno nazwać karmą specjalistyczną; to jedna z najtańszych i szczęście, że pies dobrze sie na niej miewa; pocieszę, że mogło być gorzej - dla mojego alergika najtańsza karma która go nie uczula, jest w granicach 200 złotych za 13 kg worek. Kundlica w starszym wieku z chorą wątrobą musi jeść karmę weterynaryjną - worek 240 złotych, więc też można powiedzieć, że ma francuski żołądek. Jak ktoś żywić kundelka niedrogo, a zdrowiej niż tanimi karmami, to polecam barf ;)
  22. Martens

    Barf

    A jakie dajesz suche?
  23. Martens

    Barf jadlospisy!!!

    Ja bym zrobiła raz żołądki, raz mix podrobowy, i wystarczy zupełnie. No i mało drobiu, tego mięsno-kostnego tworu dałabym w stosunku 2 : 1 - drób : czerwone mięso. Z tym kilogramem może być różnie, u nie pies podobnej wielkości tyje na 500 g ;) więc może zacznij od 750, a jak będzie mało, to zwiększaj. Barf jest dużo bardziej pożywny w małej objętości niż jakikolwiek inny pokarm.
  24. Martens

    Barf jadlospisy!!!

    O wiele za dużo podrobów.
  25. [quote name='Ashira_Hera']suche karmy chyba mają w sobie jakieś składniki, które pomagają psu, prawda?[/QUOTE] O tak, konserwanty, barwniki, polepszacze smaku i zapachu :evil_lol: Karm nie produkuje się z tajemniczych prozdrowotnych składników z kosmosu, tylko ze zwykłego jedzenia, natomiast witaminy tracone są w procesie produkcji. Karmę potem witaminizuje się sztucznie, a przyswajalność witamin syntetycznych jest o wiele niższa niż naturalnie występujących w jedzeniu. Jeśli masz czas i możliwość, namawiam do świeżego jedzenia, czy BARFu, czy gotowanego - tym bardziej, że pies jak widzisz nie jest entuzjastą suchych kulek ;)
×
×
  • Create New...