-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Ja nigdy nie robiłam głodówek. Jak to takie mikre ilości i psy dają radę to może po prostu daj całość na jeden posiłek, skoro cięzko podzielić? Wiele barfiarzy zaleca właśnie karmić raz dziennie, wiele psów na barfie samych z siebie tak właśnie woli.
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Martens replied to Martens's topic in Dermatologia
Byliśmy dzisiaj. Właściwie nie jest z nim źle, tylko ostatnio jak zaczęły się trawy to i zaczęło się zapalenie spojówek, dostał krople. Czasem trze pysk, czasem liźnie łapę, ale jest już jako tako znośnie. Ma jeszcze trochę pyłków do odczulenia. Najbardziej zagadkowy jest pysk, bo jest co prawda lepiej, ale nadal nie wygląda to tak jak powinno. Od pyłków to raczej nie jest, bo w zimę nie było poprawy; chyba czeka mnie poszukiwanie alergenu w takich rzeczach jak klej do terakoty, etc... -
[quote name='omry']Dlaczego nie? Wystarczy odpowiednie wychowanie :)[/QUOTE] Bo to NIE jest i nigdy nie będzie golden. Gdyby było tak jak piszesz, dobieranie psa pod kątem cech psychicznych mijałoby się z celem. Psa można układać - ale to jednak żywa istota z określonymi predyspozycjami, a nie plastelina.
-
[quote name='Maziak&Negra']To chyba wynika z przekonania "przezorny zawsze ubezpieczony" i założenia, że każdy pies na smyczy może być agresywny. Ale wydaje mi się, że taka reakcja prowadzi do aspołeczności psów i niejednokronie prowadzi do agresji. Dziwne. [/QUOTE] Zawsze można odezwać, zapytać się czy psy mogą się pobawić, przywitać. Mnie wcale nie dziwi, że widząc kogoś obcego z nieznanym psem, ktoś schodzi ze swoim z drogi, omija, etc. Lepsze to niż psy puszczane samopas, przynajmniej można wyjść na spacer bez stresu.
-
Ja dzisiaj miałam nieszczęście oglądać odcinek - nauka ignorowania innych psów mnie rozwaliła. Zero porządnej pracy z psem, pochwał, skupiania na sobie - tylko szarpanie psa za obrożę, aż mu łeb latał jak szmacianej lalce. Zadziałało, kiedy pies już był tak znużony i zmęczony, że zrezygnował z czegokolwiek poza dreptaniem za tym osobnikiem. Żenada. To ma być specjalista?!
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Balbina12']Omry-piszecie ciągle ,ze puściły mu nerwy itp. to ja mówię ,ża jak nad sobą nie panuje to powinien się leczyć a nie w taki sposób komentować normalne zachowanie psa. [/QUOTE] To idę się leczyć... Bo nie raz bardzo podobnie albo gorzej skomentowałam zachowanie psa plującego na mnie przez płot po drodze na działkę (ok. 1 km przez osiedle domków jednorodzinnych) - bo zwyczajnie miałam zły humor i wkurzało mnie, że 8-my z kolei pies piłuje na mnie paszczę, bo przecie stróżuje w obejściu :roll: Nie wiem ile razy dziennie który z tych psów szczeka żeby rozkminiać czy było to uzasadnione... Naprawdę nie widzę sensu robić z igły wideł. Pies się za wyzwisko raczej nie obraził, a faktem jest że darł paszczę przy płocie - nie każdy to lubi i tyle. Facet nie zrobił krzywdy psu, nie wyzwał właścicielki, ot nieszkodliwie oznajmił psu, że ma zły humor. Powiedziałabym raczej, że jak na polskie realia zachował się bardzo ok, bo przypuszczam, że większość wrednych sąsiadów wiedząc, że nikt nie patrzy, raczej poczęstowałaby nielubianego szczekacza kamieniem, a nie wyzwiskiem. -
Ja nie rozumiem, po co znowu zaogniasz sytuację. Jesteście na etapie gryzienia z ręki - i super, ćwiczcie to. A Ty od razu przechodzisz do najwyższego stopnia trudności - przytykania ręki do kości którą ma pies i uważa za swoją własność. To powinno się najpierw długo ćwiczyć na czymś mało atrakcyjnym typu suchy chleb - podchodząc i wymieniając na "kiełbaskę", i stopniowo, tygodniami zwiększać atrakcyjność tego co ma wtedy pies. W tym czasie w ogóle nie powinno dochodzić do takiego zaostrzania sytuacji, żeby pies "zajadle warczał" - bo to cofa Was do punktu wyjścia albo jeszcze dalej...
-
Czy to kwestia złego wychowania czy choroby psychicznej?
Martens replied to judyta2461's topic in Agresja
Ja chwilami czytając po prostu oczom nie wierzę - przecież pies był drażniony, zachęcany do gryzienia i za to chwalony, czyli najzwyczajniej w świecie uczony agresji. Jak można wiedząc o tym wymyślać choroby psychiczne i mówić o agresji bez powodu? :roll: Pies robi to, czego go nauczono. A nauczono, że ludzie są nieprzewidywalni, agresywni, a gryzienie jest pożądane i przynosi korzyści... Teraz nie będzie łatwo to odkręcić, oj będzie trzeba się napracować, ale problem nie leży niestety w psie - tylko w nieumiejętnym wychowaniu i psuciu go przez otoczenie. W pierwszym poście "Nikt go nigdy nie bił,nie ma traumatycznych doświadczeń z ludźmi." - a dalej wszystko temu zaprzecza. -
Najtańsza karma dla alergika, rybna to będzie chyba ta: [URL]http://www.krakvet.pl/taste-wild-pacific-stream-canine-formula-136kg-p-14689.html[/URL] No niestety, karmy dla alergików z założenia są drogie. A jaką karmę z jagnięciną podawałeś? Bo są rózne, jedne to zwykłe karmy na kurczaku z dodatkiem jagnięciny, dla alergika do niczego, a są karmy z samą jgnięciną, ale te już są droższe. Zwykły Brit Lamb&Rice ma tłuszcz z kurczaka i teoretycznie może uczulać; będzie uczulał też psa uczulonego na ryż.
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
Martens replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Tak offtopując trochę, to chyba nie tyle zależy od od samej religii co księży jako ludzi. W mojej parafii jest teraz boski :evil_lol: proboszcz, który przygarnął bezpańskiego psa i kilka kotów. Sporo wspomina w kazaniach o pomocy zwierzętom, o wrażliwości na ich cierpienie, zorganizował nam nawet na św. Franciszka święcenie zwierzaków ;) Potrafi w ogłoszeniach parafialnych powiedzieć o psie, który szuka domu i przyznam, że z jego powodu zaczęło mi się przydarzać pojawianie się w kościele, czego zaniechałam kiedyś zaraz po bierzmowaniu :roll: Jakby ktoś był ciekaw gdzie taki proboszcz - parafia św. Brata Alberta w Makowie ;) W drugiej, starej parafii do której należą moi dziadkowie niestety nadal króluje paskudne przedmiotowe podejście do zwierząt - proboszcz nawet walnął kiedyś w Wigilię (!) kazanie o tym, jaki to grzech pomagać zwierzętom, kiedy ludzie potrzebują pomocy :roll: a na plebanii w betonowym kojcu trzymają od x lat psa w typie amstaffa, którego może raz widziałam wypuszczonego z tego więzienia - był tak wystraszony, że bał się podejść do ogrodzenia :( Nic mnie tak nie odrzuca od kościoła jak takie właśnie traktowanie i podejście zwierząt - nie wiem, co to ma wspólnego z naukami Boga, Jezusa - to raczej totalny egocentryzm i znieczulica. -
Oczywiście, że co innego przygarnąć psa bez papierów, a co innego go kupić. Piszcząca zabawka jak najbardziej tak, jeżeli odwraca to jej uwagę od obcych. Jak ktos psa drażni najlepiej od razu ostro zareagować, bo dzieciaki mają chwilę zabawy, a potem pracy z wrażliwym psem jest na długie tygodnie...
-
Podczytuję wątek wolfa od początku i też tak właśnie się zastanawiam - szkoda wykluczać cioci z miejsca jako potencjalny domek stały - ale nie lepiej tak jak piszą dziewczyny dać psa najpierw choć na miesiąc do hoteliku? Miesiąc to jeszcze nie będzie majątek, a psa da się przede wszystkim poznać, sprawdzić jak zachowuje się wobec kotów i innych zwierząt, może minimalnie ułożyć... Wilczaki potrafią być naprawdę trudne, a jeśli ciocia bierze psa tylko na gorącą prośbę, bo jest na ulicy, a nie chce go sama z siebie, to jej cierpliwość przy problemach może szybko się wyczerpać - a wtedy będzie problem, gdzie podziać psa czy nawet jak przywieźć z powrotem.
-
Czy to kwestia złego wychowania czy choroby psychicznej?
Martens replied to judyta2461's topic in Agresja
Czyli pies jest nakręcany na agresję i jej uczony, po prostu. Nie ma się co dziwić, że potem atakuje ludzi... Jeśli nie uświadomicie wujka czym się kończą jego idiotyczne zabawy i nie zaprzestanie on tego albo nie odizolujecie od niego psa, to będzie tylko gorzej. Pies już jest totalnie zdziczały skoro rzuca się na zwykłych przechodniów kiedy jest na smyczy. Poczytaj w tym dziale o nauce ignorowania przechodniów, skupianiu psa na sobie - tylko to będzie trochę trwało i wymagało cierpliwości, skoro pies był od długiego czasu dosłownie uczony agresji. Tym bardziej teraz nie rozumiem, czemu podejrzewałaś u swojego psa chorobę psychiczną - dziwny facet rozdrażnia psa, szczuje go, chwali za gryzienie i agresję (!), Ty próbowałaś psa opanowywać siłą - ja bym się dziwiła, gdyby ten pies mimo tego wszystkiego zachowywał się normalnie :p I naprawdę, podpytałabym na forum o dobrego specjalistę w Waszej okolicy, przynajmniej na jedno spotkanie - to nie będzie majątek a bardzo dużo dadzą Wam rady od osoby, która będzie widizła Waszą pracę z psem na żywo. -
A ja tak czytam i się zastanawiam - pies na Waszych oczach gania kota, męczy go, tarza nim - a Wy co? Rozumiem że reagujecie, wydajecie polecenie, każecie kota puścić, odczepić się od niego. I pies nie reaguje? To wg mnie jest coś nie tak nie tyle z relacją psa z kotem, co pies jest rozwydrzony ;) Jak pies zaczyna gnębić kota powinien usłyszeć solidną reprymendę słowną i być odesłany na miejsce. Przy okazji ćwiczyć w obecności kota posłuszeństwo, żeby pies się do tego przyzwyczaił. Bo jeśli wygląda to tak, że pies szarpie/gania kota, Wy się drzecie, a pies nic, to chyba trochę psisko weszło Wam na głowę. Rozumiem, że odwołanie psa który wyrwie się za kotem luzem na spacerze może być trudne, ale we własnym mieszkaniu chyba nie jest tak trudno mieć kontrolę nad tym, co robi pies? Jak tej kontroli nie ma, to znak że trzeba się przyłożyć do posłuszeństwa psa w ogóle i może przynajmniej na jakiś czas trzymać psa w domu na lince/smyczy i zdecydowanie korygować dokuczanie kotu odprowadzając psa na jego miejsce, a nagradzając ignorowanie.
-
Zależy też jaki pies ;) U mojego staffika świetnie sprawdza się ciągnięcie na szelkach sledach i wszelkie zabawy z przeciąganiem. No i oczywiście odpowiednia dieta; wysokobiałkowa, wysokoenergetyczna, dość skoncentrowana i w przypadku aktywnego psa w sporej ilości - jak pies ma mięśnie i błyskawiczną przemianę materii to wszelkie braki pokarmowe od razu odbijają się na umięśnieniu niestety. Agility raczej nie tyle rozwija rzeźbę co po prostu wplywa na ogólną kondycję, spala tłuszcz. Pływanie też jest fajne, tylko nie każdy pies chce i lubi.
-
Ja teraz mam karmę bezzbożową Acana Pacifica i podaję do niej od czasu do czasu indycze szyje i jakieś warzywa - i jest bardzo dobrze. Na bezzbożowej karmie psiak ma o wiele lepsze umięśnienie ;) Co do samych zbóż - różnie bywa, pies może być tak jak mój alergikiem i na zboża akurat uczulenia nie mieć, trzeba sprawdzić na testach i wiadomo. Natomiast dla staffików, szczególnie tych aktywnych karmy bezzboowe to w ogóle fajne rozwiązanie. Jak wyjdzie nam Acana Pacifica to kupię rybnego Orijena albo któregoś White Wolfa, bo chyba przy bezzbożowych już zostaniemy.
-
No niestety trzymanie psa w kojcu znacznie zawęża pulę ras do wyboru, nie tylko ze względu na sierść, ale też towarzyskość. I z reguły psy ulegle, łatwe w wychowaniu, są przy tym kiepskimi stróżami i są za bardzo rodzinne na mieszkanie tylko w budzie. Natomiast psy stróżujące, dobrze znoszące życie w kojcu poza domem są bardziej niezależne i trudniejsze w układaniu. Rottki akurat w miarę łączą te cechy, nie są tak trudne w wychowaniu jak owczarki azjatyckie czy kaukazy, są rodzinne, ale przy tym jeszcze ten kojec znoszą, jeśli ktoś się nimi codziennie zajmuje. No i do tego mimo grubszej sierści jest w miarę gładki, więc wpisuje się w mniej więcej w Twoje oczekiwania estetyczne. Jeśli masz dużo czasu dla psa i sporo byś się nim codziennie zajmował, od biedy może być jeszcze Leonberger, ale to już sporo dłuższa sierść niż u rottka. A może owczarek podhalański? No ale i on, i Leoś to takie kloce i utrzymanie ich sporo kosztuje.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak tak robiłam jak miałam patologicznego lenia na tle sokowirówki ;) Ale koszty makabryczne :razz:
-
[quote name='Orzełek']Mam kilka murowanych budynków gospodarczych, które mógłbym przystosować dla pieska, ale tam zimą mimo ocieplenia ścian temperatura spada poniżej zera. Naprawdę w budzie jest cieplej! Kiedy piesek wejdzie zamyka się za nim kurtyna z tkaniny, a on sam swoim ciałem i oddechem skutecznie ogrzewa wnętrze.[/QUOTE] Ale już pisałam, że nie chodzi o temperaturę w samej budzie - tylko o to, że pies dziesiątki razy wychodząc z niej w ciągu dnia będzie przeżywał szok termiczny rzędu kilkudziesięciu stopni. W takich sytuacjach pies musi mieć izolację w postaci sierści z podszerstkiem. Jak to wpłynie na stawy, płuca, nerki to niestety wyjdzie po kilku latach. Pointer owszem, jest piękny, ale prawie goły, absolutnie nie nadaje się do budy. Stróż też z niego marny. Najznośniejszym stróżem z wyżłów jest niemiecki krótkowłosy - ale on znowu też z budą nie współgra, ani tym stróżowaniem nie dorówna rasom do tego stworzonym; może Ci się trafić osobnik, którego w ogóle nie będą obchodzili obcy na posesji. Do budy nadaje się teoretycznie wyżeł niemiecki szorstkowłosy, ale stróż z niego marny, mam kilka tych psów w dalszej rodzinie i każdy może przy nich wejść, a jeden dodatkowo jest notorycznym uciekinierem. Jeśli rottweiler Ci się podoba, powinien być dobrym wyborem ;) Ewentualnie tak jak piszą dziewczyny, jakiś mieszaniec, który wpadnie Ci w oko; można adoptować psa z domu tymczasowego, gdzie pies jest pod opieką jednej osoby, jest znany jego charakter - niekoniecznie niespodziankę prosto ze schroniska.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To pomyśl może o suni rottweilera? Samiec bywa dość dominujący, sukę dużo łatwiej ułożyć a też jest bardzo dobrym stróżem. Sierść ma niby krótką, ale grubą z podszerstkiem, więc w budzie będzie czuć się dobrze. Ta sierść to nie tylko kwestia budy i ciepła w niej, ale też tego, że w momencie dużych mrozów między budą a dworem jest wielka różnica temperatur i ta sierść jest potrzebna też do tego, żeby neutralizować ten szok termiczny, izolować ciało od skoków temperatur, które najbardziej szkodzą psu - a nie tylko od tego, żeby było mu ciepło. Ewentualnie może sunia owczarka środkowoazjatyckiego, ale to już trochę trudniejszy pies niż rottweiler, musiałbyś lepiej zapoznać się z rasą, porozmawiać z hodowcami, bo to dość specyficzne psy. Jeśli chcesz, żeby pies był skutecznym stróżem, gończe i wyżły raczej się nie sprawdzą.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A wiesz, ile jest psów nieszczepionych nawet na tą głupią wściekliznę, mimo że to zabieg kilkusekundowy o koszcie 10-20 złotych i nakazany dla ludzkiego bezpieczeństwa? To kto będzie egzekwował i płacił za operacje? Jak zwykle będą zmuszeni do tego odpowiedzialni właściciele, reszta będzie miała w nosie, bo kto będzie jeździł po wsiach i sprawdzał? Ludzie będą woleli uwiązać sukę w lesie i wziąć samca niż płacić ze 3 stówy za zabieg. Do tego wyobraź sobie opiekę pooperacyjną u łańcuchowej suki - a jak to będzie robione z urzędu i na odwal to nie myśl, że ktoś się będzie z tymi sukami cackał; Ciekawe ile rozerwie szwy, dostanie zakażenia, zejdzie w męczarniach, bo ja jakoś nie widzę, żeby ludzie brali stróża darmozjada z łańcucha do sypialni, żeby nad nim skakać. Trzeba by organizować jakieś szpitaliki dla tych suk, żeby mogły dojść do siebie - a wyobraź sobie jakie to wygeneruje koszta. Ja widzę drogę przez edukację, zachęcanie, tańsze/darmowe sterylki, opodatkowanie miotów (wszystkich), nakaz sterylizacji psów niepilnowanych czyli takich, które więcej niż raz zostały wypuszczone samopas i zgłoszone czy odłowione przez hycla. Możliwości jest dużo a odgórny nakaz to najgorsze co można zrobić, bo wtedy władze umyją ręce, bo rozwiązały kłopot, a z egzekwowaniem będzie tak jak ze wszystkimi przepisami w naszym kraju - kto nie będzie chciał, i tak nie wykastruje, i to ten o kogo najbardziej będzie chodziło.
-
Oczywiście, że można kochać psa bez rodowodu. Collie bez rodowodu do adopcji wcale nie jest mało w schroniskach. Inna jednak sprawa, kiedy ktoś kupuje szczeniaka na giełdzie od handlarza czy w ogóle od ludzi rozmnazających psy bez papierów i pomyślunku, i tym samym popiera swoimi pieniędzmi i eksploatowanie suk co cieczka, i dalsze sprzedawanie szczeniaków byle komu i byle gdzie (bo ludzie kupują to się opłaca), i rozmnażanie psów chorych, z wadami charakteru, które zwyczajnie później się męczą - bo życie psa który boi się obcych ludzi, burzy, innych psów to udręka. Nie przesadzałabym więc z tym "ratowaniem" szczeniaków za 300-600 złotych - pies w typie rasy bez rodowodu i tak znalazłby dom za darmo gdyby się nie sprzedał, nie trzeba płacić grubej kasy ludziom, którzy produkują psy jak kurze jaja na targ. A tymczasem w schronisku czeka masa kundelków, nad którymi wisi groźba uśpienia, bo i za darmo nikt ich nie chce. Szkoda, że masa ludzi im nie daje szansy, bo wolą niby-rasowca za kilka stów, który i tak znalazłby dom. A czy pies z rodowodem jest taki idealny... Bez przesady, pies to pies.
-
[quote name='Brezyl']Dziweczyno, a o czym ty chcesz rozmawiać ? Albo kupujesz gaz w żelu i w takich przypadkach go używasz, albo sięgasz po komórkę i z płaczem dzwonisz na Straż Miejską lub Policję, że zostałas zaatakowana przez psy, które mało cię nie pogryzły. Jeżeli nie chcą przyjąć zgłoszenia prosisz o nazwisko osoby, której to zgłaszasz. Z reguły wtedy reakcja jest natychmiastowa i jakoś patrol się znajduje. Na takich "właścicieli" dopiero uszczuplenie portfela działa na zwoje mózgowe i zaczynają myśleć.[/QUOTE] Amen. Przy psach które obskakują Cię w dwa czy trzy, skaczą i się rzucają nie ma co się bawić w rozmowy... Co do kromek wyrzucanych na trawnik - robi to moja sąsiadka zza ściany (bliska znajoma mojej rodziny, starsza pani, więc za bardzo nie mogę się z nią użerać, bo rodzinka mnie wyklnie) - i to nie pół bochenka ale chyba cały albo więcej - i tak kwitnie to na trawniku, pleśnieje, potem wreszcie zbiera sprzątaczka, a ja mam z tego tylko taki pożytek, że po moim balkonie od świtu zapierniczają gołębie, srają i drą dzioby... Sąsiadka ma mały parapecik, więc wolą siedzieć u mnie. Kiedyś mnie bulwersowało, jak ludzie instalowali sobie kolce, żeby zniechęcić ptaki do siadania, teraz sama mam ochotę to zrobić... Co śmieszniejsze sąsiadka całe życie przepracowała w sanepidzie i nie cierpi psów - a gołębie gówna, które akurat są realnym zagrożeniem chorobami jakoś jej nie przeszkadzają :roll:
-
A pies miałby być w tej budzie na stałe czy nocowałby w domu? Bo jeśli to pierwsze, to te rasy krótkowłose nie są zbyt trafionym pomysłem ;) Przed zakupem psa zamierzasz nabyć tylko podstawową wiedzę na temat wychowania psów, czy myślisz o poszerzaniu wiedzy na ten temat, szkoleniu pod okiem instruktora? Bo od tego zależy, na ile wymagającą pod tym względem rasę można Ci polecić - z tych na razie wymienionych żadne do specjalnie łatwych dla laika nie należą ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A kto napisał że sterylka jest zła sama w sobie? Nietrafiony jest tylko pomysł zmuszania do niej wszystkich jak leci z urzędu. Są wątki na ten temat, gdzie dyskusja ciągnęła się już kilometrami; nie widzę sensu się powtarzać.