Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Silky123']jeżeli w tym momencie po niego pójde on się przez chwile patrzy i do mnie biegnie, bo wie, że ja już nie żartuje, wtedy na niego krzycze i biore go na smycz. [/QUOTE] Koniecznie wyeliminuj stąd krzyk i jakiekolwiek karcenie - bo w takiej sytuacji karcisz psa za to, że do Ciebie podbiegł, co może być częściową przyczyną braku efektów i tego, że pies później się z tym przyjściem ociąga. I pomyśl nad atrakcyjnością nagród; może są za mało smaczne, może lepsza by była zabawka, szczególnie taka, ktorej nie ma na co dzień do zabawy.
  2. [quote name='kasik89zmc']Straż Miejska to tylko na terenie miejskim, ja mieszkam na wsi i miałam wczoraj sytacje, że mojemu psu włączyło się ADHD i po chwila chasania po trawie pobiegł do sąsiada i załatwił się na jego posesji. I chce wiedzieć czy z czegoś takiego mogą być jakieś nieprzyjemności prawne..[/QUOTE] Jak sąsiad nie narobił zdjęć jak Twój pies zasrywa mu posesję czy nie nagrał filmiku, w praktyce konsekwencje żadne, szczególnie, że "dowód zbrodni" znika po kilku dniach :evil_lol: Aczkolwiek jeśli zdarza się taka sytuacja wypadałoby tą kupę sprzątnąć, bo to zwyczajnie chamskie pozwolic psu narobić na czyjejś posesji i zostawić, żeby ktoś w to wszedł.
  3. Noo, staffiki są gadatliwe, mój może nie tyle wrzeszczy czy szczeka, co dosłownie gulgocze, szczególnie jak za wolno zbieram się na spacer :)
  4. [quote name='arielka186'] Jak dotąd nikt mi nie odpowiedział- więc [B]ponownie zapytam: Co z karą dla człowieka który doprowadził do tej tragedii? [/B] [/QUOTE] W cywilizowanym kraju człowiek, którego pies doprowadził do takiej tragedii, przez 10 lat by się z kary nie wypłacił albo poszedł siedzieć za doprowadzenie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u dziecka. Jak wyszło u nas, właściciela w ogóle oskarżono, czy stwierdzono, że to wypadek, w domyśle wina psa?
  5. [quote name='bela51']Martens, ja tez dostaje duzo zaproszen na wątki. Te , na ktorych nie chce pomagac, po prostu nie wchodze. Ale nie torpeduje czyichs działan tylko dlatego, ze sie nie zgadzam z jego pogladami. Jak tak dobrze znasz regulamin, to moze nazwijmy rzecz po imieniu. Trollujesz.[/QUOTE] To może zmieńcie tytuł wątku - bo jak na razie pytanie w nim zawarte jest aż nazbyt retoryczne, skoro założycielki nie obchodzi, co mają do powiedzenia na temat ludzie zapraszani na wątek. "[I]Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/K%C5%82%C3%B3tnia_internetowa"]kłótni[/URL]) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka"]erystycznych[/URL].[/I]" Wskaż, w którym miejscu moje wypowiedzi mają na celu ośmieszenie kogokolwiek, są napastliwe czy zawierają kłamstwa. Nie piszę tego wszystkiego, żeby zrobić aferę, tylko żeby zarówno osoby ratujące Kodiego, jak i te chcące za to płacić, mogły spojrzeć na to nie tylko z tej pełnej litości dla biednego pieska strony. I wierzę, że będzie to miało wpływ na ostateczną decyzję co do tego psa - bo jeśli będzie ona niewłaściwa, skończy się to źle i dla przypadkowych ludzi, i dla całej rasy. Ratowanie Kodiego nie jest tylko kwestią poglądów; to jest kwestia ludzkiego bezpieczeństwa. O poglądach moglibyśmy rozmawiać, gdyby chodziło o ślepy miot czy chorego staruszka, bo takie psy nie stanowią takiego zagrożenia dla otoczenia jak ttb, który pokazał, że potrafi zmasakrować dziecko. baster i lusi, uśpienie tego psa nie powinno być ani zemstą, ani karą dla nikogo - tylko działaniem mającym zapobiec kolejnemu atakowi. Jedyne osoby które w kontekście uśpienia użyły stwierdzeń, że to zemsta, kara, wina psa to o dziwo te, które chcą ratować Kodiego.
  6. [quote name='iskraiskra8'] Pekińczyki nie hałasują w nocy wogóle mo j a ni troch ę nie hałasuje w nocy a i moich 3 sąsiadów pekińczyki też nie[/QUOTE] Moja sąsiadka zza ściany ma pekińczyka - pies drze japę chyba ze 30 razy dziennie, kilkakrotnie więcej niż moje dwa psy razem wzięte. Ponadto kiedy wracam skądś późnym wieczorem czy schodzę po cichu z psami na siku w nocy - też jazgocze pod drzwiami, chyba połowę sąsiadów przy tym budzi. Małe psy często są szczekliwe; to czy pies taki będzie zależy bardziej od jego wychowania niż od rasy. Jak kolega kupi sobie pekińczyka i od małego będzie mu pozwalał drzeć paszczę, to trudno, żeby wyrósł na takiego psa jak piszesz.
  7. [quote name='malibo57']Właśnie nie moge sie przebić z ta informacją, że tu nie głosujemy, tylko, zgodnie z intencja założycielki wątku, zbieramy pieniądze. Czy to tak trudno pojąć? Nie podoba Ci się, nie deklaruj - wszystko.[/QUOTE] To załóżcie sobie prywatnego bloga i tam wołajcie o kasę dla Kodiego, będziecie sobie same usuwać niewygodne komentarze. To jest FORUM i jest dla wszystkich - nie zabronicie nikomu wypowiadać swojego zdania na temat tak kontrowersyjnych działań jak ratowanie tego psa; nie ma w regulaminie forum zapisu zabraniającego kulturalnie nie zgadzać się z postami i działaniami innych użytkowników, i dyskusji na ten temat. Przede wszystkim zostałam na ten wątek zaproszona przez jego założycielkę :cool3: mimo że w poprzednim wątku wypowiadałam się tak samo jak tutaj. I przyszło do mnie PW z prośbą o kasę na tego psa - szczyt bezczelności. I proszę, nie tłumaczcie, że wysyłałyście do wszystkich jak leci, bo wtedy to nie jest zwykłe PW tylko spam, i to tym powinien się zająć moderator - a nie wypowiedziami przeciwko temu co robicie.
  8. [quote name='Dog_lover']Może maltańczyk, chyba najbardziej pasuje do listy :)[/QUOTE] Szczególnie do towarzyszenia w sportach, ratownictwa wodnego i wielkości rzędu owczarek niemiecki :roll: I tego: "jak zaatakuje (lub będzie próbował) mnie inny pies, nie skuli ogona i nie schowa się za mnie.".
  9. dubel, do usunięcia
  10. [quote name='bela51']Na wątku zauwazyłam dwie osoby, ktore są za" karą smierci" dla Kodiego. Zreszta nie tylko dla niego ! Dla innych potencjalnie niebezpiecznych psow takze, oraz starych , bezdomnych, nie bede zreszta przytaczac tych radykalnych argumentów, bo po co. Uwazam, ze nie ma co zwracac na nie uwagi. Ten wątek został załozony,[B] aby Kodiemu pomóc[/B]. Jesli ktos przyszedł na ten watek, aby go storpedowac, zawsze mozna prosic o pomoc moda. Niech zalozycielka pozbiera wykaz deklaracji i zobaczymy na czym "stoimy" i czy rzeczuywiscie ktos juz sie wycofał.[/QUOTE] Na poprzednim wątku Kodiego było więcej osób przeciw - czyżby dlatego założono drugi? Może tamte osoby po prostu już nie mają ochoty się wypowiadać? I wybaczcie, ale co to za idea forum, skoro nie można kulturalnie wypowiedzieć odmiennego zdania, szczególnie w tak dyskusyjnej sprawie? To może ja założę wątek o zaletach rozmnażania kundelków i będę wołać moderatora, jak ktoś mi napisze, że piszę głupoty? Skoro jesteście tak przekonane o swojej racji, to po prostu róbcie swoje, po co ze mną dyskutujecie. Ja już dawno napisałam wszystko co miałam do powiedzenia na temat ratowania Kodiego, jedyne co robię od kilku postów, to prostuję mylne złośliwe wnioski wyciągane z moich wypowiedzi. Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o Kodiego i byłaby tu osoba skłonna go zaadoptować, narażać siebie i rodzinę, a zarazem zabezpieczyć psa tak, żeby nikomu krzywdy nie zrobił, to nie miałabym nic do powiedzenia. Ale tu są za dużą kasę podejmowane próby wysłania tego psa później w świat, do adopcji. Nie chodzi już tylko o samego psa, ale o bezpieczeństwo ludzi i opinię rasy, psów w ogóle, w razie wypadku w przyszłości. Wiele psów gryzie, nie każdy jednak jest tak silny fizycznie i nawet sprowokowany nie zadaje dziecku tak poważnych obrażeń. Dla mnie logiczne jest to, że pies, który już zrobił coś takiego i nie ma najwyraźniej przed tym oporów, nigdy nie będzie tak bezpieczny dla otoczenia jak pies, który takich zachowań do ludzi nie wykazywał, nie był szczuty, etc. [B]baster i lusi[/B], łatwo Ci teraz pisać ze swojej sytuacji, ale gdyby Twój czy czyjś pies, niezależnie od rasy, pogryzł Twoją wnuczkę tak, że ledwo uszłaby z życiem, też byłabyś taka chętna, żeby dalej sobie np. mieszkał w Waszym sąsiedztwie? Pewnie nie - to czemu jesteś za tym, że narażać na to cudze dzieci?
  11. [quote name='Heximus']Martens powiem ci szczeze ze nie chciala bym zeby moj pies byl IDEALNIE ulozony zeby mnie sluchal co do jednego slowa fakt kocie zrywy bym wyeliminowala i szarpanie i kradzenie jedzenia (i bede nad tym pracowala nawet do poznej starosci psa)ale tak szczeze co bylo by mi z psa ktory byl by tak grzeczny ze wrecz niezauwazalny ???? [/QUOTE] Ja nigdy jeszcze nie widziałam psa, który byłby tak ułożony, że nie może się bawić czy nigdy nie napsoci... Moje psy mają na mur beton wyćwiczone wracanie na wołanie czy podobne użteczne polecenia, ale jejku, czasem dobierają mi się w domu do śmietnika, dostają głupawki, bawią się jak każdy normalny pies, "pyskują" dokładnie tak jak opisałaś - ale po prostu są granice, jeśli jakieś zachowanie jest groźne dla otoczenia, dla mnie, dla samego psa, to trzeba coś z tym zrobić... [quote name='Heximus']na prawde zeby nie odbiegac nadmiernie od tematu, kolczatki sa legalne i dopuszczone do sprzedazy wiec spelniaja jakies normy ,ktore nie kalecza psa, nie ma jakis kontroli ani nadzoru strazy miejskiej (jest natomiast na kagańce) wprowadzając taką kolczatke na rynek brane jest pod uwage bezpieczenstwo psa gdyby mialy byc stosowane okresowo np na czas szkolenia ,z pewnoscia na dany czas byly by wypozyczane.[/QUOTE] Ogromny optymizm :) W Polsce bez ograniczeń można kupić nawet obroże elektryczne, którymi można dosłownie znęcać się nad psem - i nie ma żadnych obostrzeń co do tego faktu. Kolczatki w wielu bardziej cywilizowanych krajach są zwyczajnie zakazane nawet do użytku przez szkoleniowców, nie mówiąc o kupieniu ich zwykłym sklepie zoologicznym. To, że w Polsce nawet dziecko może kupić kolczatkę nie świadczy o niczym w kwestii bezpieczeństwa ich używania, niestety. A jak piszesz ból odczuwany przy pociągnięciu przez psa, co dzieje się za każdym razem kiedy widzi kota, może nasilać problem i nienawiść do tych zwierzaków. Wiele psów prowadzanych ciągle na kolczatce zaczyna reagować coraz większą agresją na inne psy czy koty po prostu dlatego, że ich widok kojarzą właśnie z bólem kolczatki. Ja tego nie wymyśliłam, to zdanie wielu szkoleniowców, i z tego co obserwuję w praktyce, niestety się często sprawdza, dlatego psa niby łatwiej utrzymać, ale jak się rzucał tak rzuca, i z czasem coraz bardziej tych psów/kotów nienawidzi. [quote name='Heximus']nie ukrywam ze moj pies jada karme z biedronki bo lubi to co smierdzaca przez co sprawia mi problem bo musze pilnowac aby dac mu do tego witaminy, nie sciemniam ze kupuje karme za 80 zł kilogram[/QUOTE] Nie wiem jaka to karma 80 zł za kilogram, bo najdroższa jaką ja kupowałam, kosztowała poniżej 20 zł za kilo, a była to karma praktycznie z najwyższych półek. Karmy z Biedronek i supermarketów są robione z najgorszych odpadów, zawierają bardzo mało mięsa i niestety mają masę sztucznych polepszaczy smaku i zapachu, które sprawiają, że psy chcą je jeść i nieraz wolą od karm lepszych jakościowo, w których nie ma tej chemii. Karmami tanimi, a już całkiem znośnymi jakościowo są na przykład Arion czy Bosch, możesz sobie przejrzeć w internecie - polecam, bo karm z biedronki nawet psom schroniskowym bym nie kupiła - są tak złej jakości, i niestety może to dopiero po latach wyjść w zdrowiu psa... [quote name='Heximus']wiem ze podczas barfu nie dawac kosci bo przebialkuje[/QUOTE] O matko boska :) Od ładnych kilku lat karmię psy barfem, układałam jadłospisy dla dziesiątek zwierzaków, zbieram materiały do pisania pracy inżynierskiej na temat żywienia barfem, konsultuję się u siebie na wydziale z profesorami i doktorami z dziedziny żywienia zwierząt i muszę Ci powiedzieć, że to kompletna bzdura. Zaczynając od przebiałkowania - nie istnieje takie schorzenie. Jest to na ogół mylnie nazywana alergia pokarmowa na dany rodzaj białka (rodzaj mięsa, nabiał, jaja, dane białko roślinne) i nie ma nic wspólnego z ogólną ilością białka w pożywieniu. Są rasy, głównie owczarki i teriery, które lepiej funkcjonują na niższej zawartości białka w pożywieniu niż inne psy ale na pewno nie są to malamuty! Malamuty to psy z dalekiej północy, gdzie od tysięcy lat żywione były tylko odpadkami z polowań, a więc mięsem, kośćmi, zawartością żołądka upolowanych zwierząt. Nie podawano im nigdy kaszy,, ryżu, warzyw, bo tego tam nie było - i są przyzwyczajone właśnie do bardzo wysokobiałkowej diety... A barf bez kości to dobry sposób, żeby wysłać psa do grobu... W żywieniu psa ważny jest stosunek wapnia do fosforu. Wapnia powinno być zawsze znacznie więcej niż fosforu. Źródłem wapnia są właśnie kości, a także nabiał, jeśli pies go toleruje. Miękkie mięso, podroby to praktycznie sam fosfor bez wapnia. Dając psu samo miękkie mięso, bez kości, nabiału czy innego wyrównania znacznej koniecznej ilości wapnia, doprowadzamy do ogromnego nadmiaru fosforu w organizmie, który pomijając pomniejsze negatywne efekty, bardzo obciąża nerki psa i po czasie takiego karmienia prowadzi do uszkodzenia nerek i ich trwałej niewydolności. Podstawową zasadą barfu jest właśnie podawanie mięsnych kości i ew. nabiału, jako źródeł wapnia - stwierdzenie, że barf ma być bez kości, jest całkowicie sprzeczne z jego najbardziej podstawowym założeniem. Nie wiem, kto wprowadził cię w taki błąd, ale jeśli jest to lekarz weterynarii, to nigdy więcej nie przestąpiłabym progu jego gabinetu, bo niekompetencja w kwestii żywienia po prostu powala na kolana. I nikomu nie chodzi tu o żadną dumę, złośliwość czy pokazanie, że jest mądrzejszy. Mi chodzi tylko i wyłącznie o dobro Twojego psa.
  12. [quote name='netka:)'] Kochanie,Martens ,a ja myslalam,ze kocha sie wszystkie zwierzaki tak?Bez wzgledu na rase,wygląd .Ja kocham,psy ,koty,kroliki,a nawet myszy ;p,no moze nornice nie bo zjadają mi kwiatki.Napiszcie prosze co daje Wam rodowod?bo ja tego nadal nie rozumiem.Ok,jezeli jezdzicie na wystawy to ok,macie pieska na pokaz,ale jezeli nie wystawy to co,czym moj piesek rozni sie od Waszego??[/QUOTE] Sugerujesz, że mój drugi piesek, kundel z krwi i kości, jest mniej kochany? :eviltong: Rodowód daje gwarancję posiadania przez psa cech rasy; zakup psa w [U]dobrej[/U] hodowli, a nie pseudo (czy kiepskiej zarejestrowanej) daje pewność, że rodzice byli przebadani na schorzenia typowe dla rasy, że nie łączono rodziców o wadliwych charakterach (agresja, lękliwość), że matka szczeniąt nie jest dopuszczana co cieczkę, tylko dobrze traktowana, że mam pomoc hodowcy w razie kłopotów, że mam psa, z którego wyrośnie pies o określonych rozmiarach, temperamencie, potrzebach którym podołam. I zaskoczę cię - mój pies nie jeździ na wystawy, bo ma wadę zgryzu. W życiu mu to nie przeszkadza, jest psem rodowodowym, z dobrej hodowli, a pies taki kosztuje tyle, co pieski bez papierów z pseudohodowli, bo nie jest wystawowy. Więc jak się chce mieć pieska rasowego "tylko" do kochania i taniej, to wcale nie trzeba kupować psów z rozmnażalni, rozmnażanych bez sumienia albo bez pojęcia... Dodam, że pies był kupowany z myślą o wystawach i może rozmnażaniu, ale wada ujawniła się przy zmianie zębów i wykluczyła go z wystaw. Gdybym kupiła go na pokaz, pewnie dawno bym go sprzedała - a patrz, właśnie śpi u mnie pod kołdrą, z przygarniętym kundlem u boku :) Czy Ciebie tak strasznie boli to, że kupiłaś psy z kiepskiego źródła, że ze wszystkich sił próbujesz oczernić osoby, które postąpiły inaczej...?
  13. Martens

    Barf

    U mnie 24 bez kupy na każdym żywieniu się zdarzało.
  14. Martens

    BARF in (e)motion

    Nie no, generalnie nie jest to jakaś powszechna w sklepowym mięsie choroba, bo przede wszystkim jak wystąpi w hodowli, to padają prosiaki i jest Meksyk, trzeba utylizować zwłoki padłych sztuk, etc. więc raczej się z tym walczy, ale na poziomie hodowli świń, a nie dopuszczania samego już mięsa. Po prostu powoduje to straty w hodowli, ale dla ludzi nie jest groźne w sensie zdrowotnym. W wieprzowinie może być włosień, tasiemiec czy motylica, ale na to sklepowe mięso jest badane przez weterynarza ;) No i w wołowinie zdarzają się nie mniej ciekawe pasożyty jak już.
  15. [quote name='bela51']Martens, zawsze na dogo i nie tylko tak było, ze im wieksza tragedia, tym wiecej ludzi i nie wazne, czy dotyczy to skrzywdzonego psa, czy psa,ktory kogos skrzywdzil. Nie ma sensu ta dyskusja. Kazdy pomaga temu komu chce pomoc. Wybor jest bardzo duzy. Nie musisz nazywac innych od Ciebie paranoikami. Ja niestety wyczytalam z Twoich postow, ze jestes za kara śmierci. Dla psów. Pomyliłam sie ???[/QUOTE] Nazwałam paranoją sytuację, gdy o wiele większe zainteresowanie i chęć pomocy wzbudza pies który poważnie pogryzł dziecko, niż psy łagodne, adopcyjne, które "tylko" siedzą w schronisku, a nie nazwałam kogokolwiek paranoikiem. Dlaczego tragedia tego psa jest większa niż każdego innego który siedzi w schronisku za kratami? Nie sądzę, żeby cierpiał dodatkowo z powodu przemyśleń nad tym co zrobił ;) I faktycznie, dyskusja nie ma z mojej strony sensu, skoro jej uczestnicy nawet nie potrafią przeczytać moich wypowiedzi ze zrozumieniem. To: "[I]Tu nie ma co osądzać, pies niestety pokazał, że potrafi posunąć się do ciężkiego pogryzienia dziecka - i teraz okoliczności samego zdarzenia są już mniej ważne, według mnie to przesądza o tym, że pies może w przyszłości stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Szkoda, że nie ma u nas usypiania z urzędu psa, który kogoś tak poważnie pogryzł.[/I]" było w kontekście tego: "[I]A czy ktokolwiek napisał, że to wina psa? Że ktoś chce go uśpić za karę? No ręce opadają - naprawdę myślicie, że osoby będące za eutanazją Kodiego to jakieś potwory, które naczytały się Faktu i kierują się jakąś chorą nienawiścią do samego psa? To jest tylko i wyłącznie kwestia niebezpieczeństwa, jakie może stworzyć ten pies jeśli trafi do adopcji - bo szkoleniowiec też nie jest bogiem i nikt nie da sobie uciąć ręki, że mimo szkolenia i pozytywnej opinii ten pies nie zaatakuje kogoś ponownie, nawet po latach, gdy nowi opiekunowie go nie dopilnują czy popełnią jakiś błąd.[/I]" Ten sam post, wszystko czarno na białym, ale jak widać i tak każdy wyciągnie co chce, żeby zrobić ze mnie sadystkę ;) Kara śmierci dla psa - rzeczywiście świetny pomysł, jak go uśpią to się nauczy, żeby więcej nie gryźć :evil_lol: Wybacz, ale już nie mogę na poważnie. [SIZE=1]Btw mimo wszystko cała dyskusja podbija wątek Kodiego do góry, więc nawet i dla niego nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :p[/SIZE]
  16. [quote name='netka:)']Mam Shih Tzu bez rodowodu,najukochanszą sunie,a moja sunia ma mnie czyli swoja panią ze wsi,ze zwyklego domu która kocha ją całym sercem.Tak więc jestesmy równe sobie,ona zwykła i ja tez :)[/QUOTE] Myślałam, że zwykłe do kochania to są przede wszystkim kundelki :) No ale tak bywa, że Ci co najgłośniej krzyczą, że po co papierek jak chcą psa do kochania, jakoś nie biorą tych kundelków tylko szukają niby-rasowca po taniości...
  17. Martens

    BARF in (e)motion

    O chorobę Aujeszky'ego chodzi? Stężenie zarazka wystarczające do zakażenia jest tylko w podrobach - w kościach czy mięśniach szkieletowych są śladowe ilości. Najgorsze jest mózgowie, bo choroba atakuje układ nerwowy. Dopytywałam o to specjalnie na wydziale weterynarii w W-wie ;)
  18. Ta dyskusja nigdy się nie skończy, dopóki będą się w niej tonem znawców wypowiadać osoby, które nawet nie mają pojęcia o czym piszą :roll: Ja proponuję najpierw zapoznać się z tematem dokładniej, z obu stron, a nie wparowywać na forum, wykrzykiwać zestaw mitów i własnych wniosków wysnutych na podstawie 3 psów (cóż za imponująca statystyczna grupa badawcza...) i z miejsca oceniać wszystkich uczestników dyskusji, szczególnie tych, którzy chociaż wiedzą, o czym się wypowiadają. Btw coś nie wierzę w przypadki; bardziej w odsiecz dla niektórych osób, którym się tu straszna krzywda dzieje :evil_lol:
  19. Martens

    BARF in (e)motion

    [quote name='agaga21']szkoda, że nie podaje się wieprzowiny, bo takie jedzenie byłoby bardzo atrakcyjne. [/QUOTE] Ale nóżki czy kości schabowe jak najbardziej można dawać surowe - tylko podroby wieprzowe na surowo są niebezpieczne ;) Wieprzowe jest niewskazane tylko dla psów z nadwagą, bo jest dość tłuste.
  20. [quote name='gerta'] Szczerze mówiąc myślę, że te wszystkie sprzęty z OE włącznie należałoby odesłać w niebyt. Przecież jak ludzie tysiące lat temu udomowili psa, to nie mieli takich wynalazków i jakoś życie im się z psami całkiem nieźle układało :D[/QUOTE] No tak, bo jaskiniowcy się nie cackali, maczugą skórę wygarbowali raz i drugi, i był spokój :lol: [SIZE=1]Przepraszam, musiałam :evil_lol:[/SIZE]
  21. [quote name='arielka186']Moment![B] Tu zawinił CZŁOWIEK który nie miał pojęcia jak wychować swojego psa![/B][B] A teraz pies płaci za głupotę właściciela.[/B] [/QUOTE] A czy ktokolwiek napisał, że to wina psa? Że ktoś chce go uśpić za karę? No ręce opadają - naprawdę myślicie, że osoby będące za eutanazją Kodiego to jakieś potwory, które naczytały się Faktu i kierują się jakąś chorą nienawiścią do samego psa? To jest tylko i wyłącznie kwestia niebezpieczeństwa, jakie może stworzyć ten pies jeśli trafi do adopcji - bo szkoleniowiec też nie jest bogiem i nikt nie da sobie uciąć ręki, że mimo szkolenia i pozytywnej opinii ten pies nie zaatakuje kogoś ponownie, nawet po latach, gdy nowi opiekunowie go nie dopilnują czy popełnią jakiś błąd. Osoba czy dziecko, które może stanąć kiedyś na jego drodze będzie równie niewinne co on w tej chwili. A jakby tego było mało, co wtedy opinia publiczna zrobi z TTB i ich adopcjami? - jakby już im było mało czarnego PRu. A co do uprzedzeń do rasy - byłabym tego samego zdania, gdyby na miejscu Kodiego był husky, pudel, owczarek czy zwykły mieszaniec, więc te zarzuty możecie sobie naprawdę darować, przynajmniej wobec mnie. Tu nie ma co osądzać, pies niestety pokazał, że potrafi posunąć się do ciężkiego pogryzienia dziecka - i teraz okoliczności samego zdarzenia są już mniej ważne, według mnie to przesądza o tym, że pies może w przyszłości stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Szkoda, że nie ma u nas usypiania z urzędu psa, który kogoś tak poważnie pogryzł. Obyłoby się bez takich kabaretów jak ta akcja... Na dom czekają dziesiątki i setki psów tej rasy, które nigdy nie zrobiły nikomu krzywdy, są łagodne, adopcyjne. I nie ma ich nawet kto wyciągnąć ze schronu na zwykły tymczas, o hotelach i szkoleniach nie mówiąc! Dlaczego? Ano, za mało dramatyczna historia, gdyby jeden czy drugi urwał dziecku pół twarzy, zaraz zleciałaby się gromada, żeby zwierzaka ratować... Czy Wy widzicie w ogóle jaka to paranoja?
  22. [quote name='Barkelona']kim jesteś, żeby decydować o tym, który pies ma żyć, a który nie? my jesteśmy tu po to, żeby uratować psie życie a Ty? bawisz się w Boga? w takim razie dobrze, powiedz, skoro pies który pogryzł nie musi żyć, to musi żyć taki, który jest ciężko chory? czy warto zbierać dla niego pieniądze na leki? a taki, który jest już starszy, może też nie powinien żyć? a Twój pies... jest tak idealny? uważasz nadal, że możesz wybierać i osądzać? my osądzać nie będziemy żadnego psa za nic. chcemy pomóc Kodiemu, tak jak pomagamy innym psiakom. z nadzieją, że się uda. :multi:aha. i faktycznie, widać jak bardzo "uwielbiasz" bullowate. :angryy:[/QUOTE] Owszem, uważam że bezdomne psy ciężko chore, szczególnie nieuleczalnie, czy te bardzo stare, powinny być usypiane. I owszem, bardzo żałuję, że nie do mnie i rozsądniejszych osób (w tym fundacji zajmujących się bullami, nie zapominaj o ich opinii która w przeważającej mierze jest taka jak moja, bo oni chcą ratować bullowate, a nie jednego psa, który zmasakrował dzieciaka) należy decyzja w sprawie tego psa. Żaden z moich psów nie zrobił nikomu takiej krzywdy jak ten, więc nie wiem co ma piernik do wiatraka. Kiedy miałam psa agresywnego, z atakami agresji na tle neurologicznym - padaczkowym, też został uśpiony - kiedy zapewnienie bezpieczeństwa domownikom stało się zwyczajnie niemożliwe. Gdyby mój pies tak poważnie pogryzł jakiekolwiek dziecko - też zostałby uśpiony, bo taki pies nie nadaje się do życia w społeczeństwie, niezależnie od tego czyja to jest wina. Wiesz, są różne rodzaje miłości. Można kochać dziecko i dbać o jego dobro czasami mu czegoś odmawiając - można też w ramach miłości do dziecka karmić je fast foodami i słodyczami, bo to lubi najbardziej i będzie mu przykro jak każemy jeść kotlecik i warzywa. Ty niestety do bullowatych prezentujesz ten drugi rodzaj podejścia, zero rozsądku, za to kupa wykrzykników, emocji i dramatu - i boże uchowaj te psy od takiej miłości jak Twoja... Skoro tak chcesz ratować tego psa - zajmij się po prostu dalej wyciąganiem od ludzi pieniędzy czy spamowaniem prośbami na pw, zamiast wytrząsać się nad moją opinią i znowu wciągać mnie w dyskusję.
  23. Martens

    Barf

    [quote name='annber']a co myslisz zeby czasem podac ser zołty??[/QUOTE] Troszkę czasami tak, ale żółty ser to masa tłuszczu i soli, zdrowy raczej nie jest ;)
  24. Martens

    Barf

    Spróbuj sobie posuszyć małe kawaleczki mięsa, jest chyba nawet cały wątek jak ususzyc pierś z kurczaka ;) Ja młodemu zamawiam teraz rybne smakołyki Sea Jerky.
  25. [quote name='motylek1007']czyli dla jasnosci jak posprzątam po nim kupe, mogą mi skoczyc. Zdarza mu sie zrobic na trawę po czyimś płotem, nie przeczę, ale zbieram to do woreczka i ok. Wkurza mnie strasznie jak pies ZACZYNA robic a ludzie już sie drą na mnie - rozumiem jakbym poszła, ale sprzątam jak on SKONCZY. [/QUOTE] Też to lubię... Raz już mi nerwy puściły, przy wtórze wrzasków sprzątnęłam kupę i spytałam, czy babsztyl teraz chce nią w łeb, to może wreszcie się zamknie... [quote name='motylek1007']. widać ze są lepsi i gorsi, bo niektóre psy mogą nawet srać pod blokiem[/QUOTE] A co fakt to fakt; dziad z drugiej klatki z którym się użerałam o psie kupy (mimo że sprzątałam, on mi wmawiał, że tego nie robię albo tylko czasami na pokaz...) za cholerę nie zwrócił uwagi swojemu koledze z sąsiedniego bloku - którego latrelek nigdy smyczy nie widział i sra gdzie popadnie, czy to na plac zabaw, czy prosto w kwiatki pod czyimś oknem... Ba, bo to jego kolega i nie będzie się kłócił, a ta dziewucha co się wprowadziła niedawno, to co ona sobie myśli, będzie z dwoma psami chodzic? To dalej na nią :roll: Wiele razy udawał, że nie widzi jak potężny koleś stoi z pitem tuż pod jego oknami i zostawia wielkiego psiego kloca - co się będzie odzywał, jeszcze w łeb dostanie - na tamtą babę sobie potem pokrzyczy, bo ona to co, naskoczyć mu może :roll: Wychodzi na to, że trzeba mieć konszachty z takimi dziadami i stawiać im regularnie wódkę, albo chodzić z na tyle groźnym psem/facetem, żeby bali się otworzyć dziób - to będzie spokój, możesz zostawiać psie gówna nawet na chodniku i w piaskownicy i będą udawać, że nie widzą. Bo im chyba nie chodzi o czyste trawniki, tylko żeby sobie na kimś poużywać, rozrywkę na smutnej emeryturze sobie zapewnić, i więdnące męskie ego podbudować :razz:
×
×
  • Create New...