Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Bubiszon dzielny bardzo. Kuśtyka na 3 łapkach , skręcając ciałko jak precelek. Biedny Jego kręgosłup. W sumie dużo śpi, odpoczywa, wyszukuje spokojnych zakamarków. Bardzo z niego pojętne i mądre stworzonko. Cudo nie pies.
  2. Lolito tak jakby chciał powiedzieć; "nic Ci tu kobito nie poradzę," poszedł sobie, choć zazwyczaj dotrzymuje mi towarzystwa. A ja mam głowę 6 x 9, gdzie upchać koty które jutro powinnyśmy już zabrać z Lecznicy ?
  3. Ech....szkoda gadać. Już straciłam nadzieję że znajdzie dom. To specyficzny piesek. Szybko się ' nakręca". W stadzie pewnie zachowuje sie inaczej niż gdyby był jedynakiem. Nikt niestety nie dał mu szansy wykazania się, choć cały czas jest ogłaszany na olx.
  4. Myślę że taniej niż gdzie indziej. Tyle że kastracja dojdzie , rtg , wstępne badanie ,profilaktyka. Zapytam w czwartek, jak będziemy w Asie. Oby kupujący wykazali się hojnością ! Bardzo, bardzo dziękuję ! A nocki? Pierwsza po zabiegu bez problemu, ale ostatnia koszmar. Halny pozrywał przewody elektr. i od wczorajszego wieczora byliśmy bez prądu i wody (hydrofor). Las huczał, drzewa w ogrodzie gięły się do ziemi, latały gałęzie,ogrodowe sprzęty. Co zniosłam Bubiszona na sioo i koo, wichura wręcz zwalała go z nóg. A On biedny w tym cholernym ustrojstwie na głowie. Myślałam że go uniesie w powietrze. Tak ogólnie to jakoś zaakceptował abażur i opracował technikę przemieszczania sie z nim po domu. Łapka biedniusia, zwisa jak szmatka. Anulko, zgadzam się z Tobą absolutnie. Tak własnie zrobimy. Pami, dziękuję kochana.
  5. Zostaliśmy z długiem sami. Przykro mi to pisać, ale nie było żadnej, najmniejszej nawet wpłaty za leczenie Kajtusia.
  6. Dostałam sms od p.Wiotety, żę przyszła dzisiaj karma zamówiona i opłacona przez Wiosenkę. Wiosenko...hop, hop. Co u Ciebie ?
  7. Lolo nam dziecinnieje. Dzisiaj o poranku.....
  8. Akurat Pokerowej bym oddała i Lolka nawet dołożyła... Gryzelda; http://www.dogomania.com/forum/topic/333362-gryzelda-u-nas-w-bdt-brrrr-strach-si%C4%99-ba%C4%87/
  9. Ciężko..... Własnie zasnął, a tak to cały czas popiskiwał i nie mógł sobie znależć miejsca. Nie pił, nie siusiał. dzwoniłam przed chwila do doktora co robić? Kazał spróbwować czy mały coś zje.gdyby nie jadł, kazał przyjeżdżać. Na szczęście mały pałaszował z apetytem.. Prawdopodobnie ma blokadę psychiczna m.inn.spowodowaną tym głupim abazurem. Nie dosc że go boli w dwóch miejscach, to jeszcze to. Trochę go przycięłam, bo był wielki jak na słonia.Mały co chwile blokuje się pomiędzy meblami.Szuka spokojnego kąta. Jutro podjadę do Lecznicy i wymienię abażur na kaftanik. Wytniemy dziurę na siusiaka i powinien zasłonić i miejsce po jajeczkach i udo. Biedactwo moje kochane. Ja bym tych wszystkich pseudohodowców udusiła gołymi rękami. Potem się rodzą takie Buble i cierpią. Cholerni rozmnażacze ... Dzisiaj w Lecznicy;
  10. Pani Marzena pokazała jak rozruszać łapkę zaraz po zabiegu i jakie 'ćwiczenia" zastosować. Czarno to widzę. Bubi z pewnością cierpi i na wszelkie manipulacje w obrębie uda, ostro reaguje.. Trzymajcie kochani jutro kciuki. Tak strasznie mi Go żal.
  11. O RRRety ! To sie czyta jak powieść sensacyjną. Ogólnie średnio wesoło. Jak Ona tym pociągiem dojechała? W kontenerku? Ale Ci się agresor trafił...? Ja bym chyba nie podołała.
  12. Ależ się Karmelkowi trafił SUPER domek ! Ogromnie się cieszę !
  13. A pewnie że tak... . Lolo np. byłby przeszczęśliwszy, gdyby był jedynakiem. To moje całe czworonożne towarzystwo działa mu wybitnie na nerwy.
  14. Wysłałam przed chwileczką. Co do cen, tez pytałam o to kakadu, ale nic nie odpisała. No i masz babo placek. Aaaa, kakadu ma problem z dostepem do netu, ale obiecała zagladać na bazar i udzielać odpow. co do wymiarówek.
  15. Zobaczymy? dzisiaj rozmawiałam z miłą Panią ( z polecenia). Szeregowy domek z ogródkiem, Pani mieszka sama, dzieci niedawno sie wyprowadziły. Tylko nie wiem czy On w takim tow. nie będzie się nudził? To wesoły, radosny psiaczek, tylko się bawić i bawić..Byłby świetnym kumplem dla innego młodego psiaka. Wciąż zaczepia moje psy do zabawy . Nie wiem dokładnie. Koło 400,00 zł . Rehabilitacja jeszcze dojdzie...
  16. Cisza przed burzą. W środę zabieg, jutro zaś jestem umówiona u p.Marzeny, psiej rehabilitantki,żeby pokazała jak pracować z łapką przez pierwszy tydzień. Z zabiegami specjalistycznymi, w gabinecie, można wejść dopiero po 7 dniach. Martwie się i ogromnie żal mi maluszka. Tyle przed nim cierpienia. Ciekawe czy przy okazji będzie czas na kastrację ? Jutro zapytam.
  17. Nie specjalnie a nawet wcale. Sama się dziwię. Pepi się podoba, zwłaszcza świeżo po fryzjerze i moja Toga zwracała uwagę ( futerko jak u srebrnego lisa). Kochana Toga. Ech....
  18. Trzeba było Lolkowi zrekompensować stresy minionego tygodnia . Jak to bywa najczęściej, 'spacerek" na Kozią Górkę.
  19. Jedzonko faktyczne nie jest wpisywane, bo zapominam zapytać Irenki co Misio jada. Co do zakupu Vetyrolu, to Irenka wzięła opakowanie z Lecznicy( AS) , w zeszłym tygodniu. Minus więc pewny...
  20. Na razie testuję czesanie szczotką . Oczywiście ciasteczko za każdą chwilę okazanej mi cierpliwości. Bubi i Niunia. Różnica 15 lat, ale co tam...
  21. Aneciku, teraz dopiero przeczytałam o wycieczce kurdupli. Nie zazdroszczę emocji. Sama mam w pamięci telefon od sąsiadki ; "Basiu, a Twoje psy (cała szóstka) zasuwają gęsiego do lasu..."
  22. Bubi jest cudowny. Ma świetny charakter. Błyskawicznie się uczy. Ale ma rzeczy których nie znosi, np.czesania i manipulowanie przy mordeczce i wtedy ostrzegawczo potrafi złapać ząbkami, ale to jest do wypracowania... Na razie innych 'wad' nie znalazłam. Aaaa... chodzi za mną jak cień i siedzi pod drzwiami łazienki, ale niektóre psy tak mają w nowym miejscu. Bubel robi wszystko by rozruszać moje geriatryczne towarzystwo, ale ono jakieś niechętne . To prawie szczeniak, świetnie by sie czuł w towarzystwie innego czworonoga równie młodego i skorego do zabawy.
  23. No własnie ? Gdzie nasza kado ? Może poszła z Karolą do zerówki ? Żeby Bubel nie miał wpadek, zaraz po jedzonku wychodzę z kurduplem jako pierwszym na spacer do pobliskiego lasu. Dla Lola to istna zniewaga i odebranie przywilejów.... Bardzo to przeżywa . I nie jest to łkanie w kąciku. Wręcz odwrotnie. Lamentuje na całą okolicę. Muszę więc i z nim zrobić małe kółeczko, a w kolejce pod bramą czekają następne.. I tak sobie spaceruję i spaceruję a wszystko inne leży...
  24. Bubel to On tylko na dogomanii. Dla mnie to Bubi, Bubiszon... Jak wspomniałaś o ogłoszeniach to aż mnie skręciło w żołądku. Nie wiem jak Ja Go oddam ?. Toż to sama słodycz. Z koopaniem po domu nie ma juz problemu. Zaraz po jedzonku trzeba wyjść na 'smyczkowy' spacer i chodzić aż "do skutku". Dostaje też metronidazol, bo koo nie były zbyt piękne. Taki jestem śliczny.
  25. Po ostatnich konfrontacjach , chłopaki trzymają dystans. Jak tu pogonić tego kuternogę ?
×
×
  • Create New...