Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. A Pepe , choć spotkało Go to samo, zadowlony. No, prawie...
  2. Choć nie było to w planie, Lolo dostał się w ręce naszej p.Basi L. i został opitolony do żywego... (Oneczko03 kochana, wybacz...!) Narzeka że swędzi; Bardzo swędzi; Bardzo, bardzo swędzi...
  3. Czyż to nie cudowny domek ? C U D O W N Y ???? Wiosenko? Przyznaj się, ile Dusio ważył ' na odchodne" ? Zdaje sie że On nie tylko podwoił u Ciebie wagę , ale i potroił ???
  4. Pogadałyśmy sobie telef. z kochaną Mamą_Alfika .... :) Co do suni z wielkim guzem, to malutka już po operacji. Była to gigantyczna przepuklina. Pozostanie w Lecznicy do wygojenia, bo w 'domu' nie miałaby na to warunków. Żal Ją będzie oddawać 'włascicielom", zwłaszcza że sunia nie sterylizowana a w domu niekastrowany, dużo większy pies.. Koty nas przygniatają. Nie ma dnia by nie było zgłoszenia o porzuconych , najczęściej chorych kociętach.
  5. No i nawet na dogo dopadł nas gender.... ewu ma trochę racji. Z mojego doświadcz. najlepszy adopcyjnie jest pażdziernik.
  6. Ossi wielkiej urody ! I szczęściarz ! Trafiło się chłopakowi, no..no... :)
  7. Nie wiadomo czym się bardziej zachwycać? Anusią czy Shadim ? Jeszcze raz ,gratulacje Wiosenko !
  8. Jutro będzie wszystko wiadomo. Nie było szefowej, jak przywiozłyśmy sunieczkę. W Lecznicy spotkałysmy tego psiaka. Kajtek. Jego Pan umarł 3 tyg. temu, a Pani przedwczoraj trafiła do szpitala. Rokowania złe. Ktoś z dalszej rodziny przyprowadził go do 'hoteliku', ale stać ich na opłacenie tygodniowego pobytu. Pytanie co dalej? Psiaczek łagodny,przesympatyczny, młodziutki, z domowych warunków. 9 kg. Bardzo adopcyjny, tylko gdzie go upchać?
  9. Ja całkiem nie na bieżąco. Ciekawi mnie to Twoje trio. Jakiś link, fotki?
  10. "Państwo" bardzo kochają.... Dzisiaj zawieżlismy sunię do Żywca do Alwetu a pchły skakały po całym gabinecie. Przerażona wbiła się w kąt kontenerka .
  11. Pani Wioletta napisła; "Dusio już nie wylizuje tak często łapki , zdarzy mu się to jeszcze czasami ale to chyba jest silniejsze od niego . Na razie nie będę zmniejszać mu leków na depresję , nasza pani weterynarz też powiedziała żeby je jeszcze jakiś czas brał . To bardzo mądry piesek , wrażliwy i delikatny psychicznie . Ma taki nawyk , który kiedyś pomagał mu walczyć ze stresem i być może nigdy się tego do końca nie pozbędzie , będziemy się starali żeby tego nie robił ale kto wie co tam się w jego główce dzieje."
  12. Dusio i p.Wioletta przesyłaja pozdrowienia;
  13. Oby nic się nie podziało 27-29 lipca, bo wtedy nasz zaufany wet. będzie na krótkim urlopie, ale zawsze są inni i tfu..tfu... Wynaleziona na ulicy.. Sunia ciupeńka. To co urosło na brzuszku ,niedługo będzie większe od Niej samej. Właściciele nie widzą problemu, zresztą i tak nie mieliby pieniędzy na weta. Chcemy pomóc maleńkiej. Jutro wizyta.
  14. Wiem że dała. Jutro zadzwonię do p.Wiolety i przekażę Twoją inf.
  15. Miały być zdjęcia, (bo to podstawa,) albo przynajmniej link do ogłoszeń. Ludzie uwielbiają szkuciaki, nawet nieszczelne....
  16. Witaj Aniu w gronie BABĆ i gratulacje dla młodej Mamy. I wracaj, bo Twoje rady potrzebne. Pania Wioleta jak było przykazane , w zaleconym czasie zmniejszyła mu dawkę leków na psyche, ale Dusio na nowo zaczął interesować się łapeczką. Dawka wróciła do poprzedniej, ale przecież chłopak nie może być całe życie na antydepresantach?
  17. Ja to rozumiem . Sama często wpadam na dogo tylko po to ,by porobić rozliczenia, bo czasu brak na resztę... A to Misio czerwcowy. Prawda że w dobrej formie? Z Kropeczką...
  18. Pięknie dziękujemy Eluniu ! Chcielibysmy też ogromnie podziękować naszej kochanej Mikaga , czyli Aguni z Mikusią ( wpłata na nasze konto 150,00 zł, 7.07.2015r.) i Pani Annie H. z Zielonej Góry za wsparcie Duszka i Misia ( wpłata 200,00 zł 9.07.2015r.) Bez Waszej kochani pomocy, zginęlibyśmy marnie.
  19. oneczko03, jak Ty to znalazłaś ?. O wątku myślę. Policzyłam. W lutym minęło 7 lat od kiedy Pepe jest u mnie. Półmetek życia. Młody chłopak z niego.... Jakoś doszedł do siebie po stracie Togulki. Zawsze szczekał i odstawiał tańce gdy przygotowywałam miski z jedzeniem. Gdy odeszła Toga, zamilkł na kilka tygodni. Wspominkowo.
  20. A to Mikuś Halny mi się posunął. W dodatku zrobił się nieszczelny i to mocno. Rano posłanko całe zlane, w dzień kropi po parkietach. Przeleczyłam go jakimś preparatem w płynie ( zapomniałam nazwy), ale skutek żaden. Wet. niestety rozłożył ręce. Poker ma rację . To Pepe.Też dogomaniacki. Niestety, jego wątek przepadł wraz ze starą dogomanią... Pierwszy sikawkowy w domu. Wszystkie szafy i komody zlane dokumentnie.
  21. Dziękujemy NikaEla ,bardzo, bardzo. Formalnie potwierdzam , że wpłata z tego bazarku ( 85,00 zł) wpłynęła na konto Stowarzyszenia 11.07.2015.
  22. Dziękujemy NikaEla ,bardzo, bardzo. Formalnie potwierdzam , że wpłata z tego bazarku ( 85,00 zł) wpłynęła na konto Stowarzyszenia 11.07.2015.
  23. Rewelacja b-b ! :) Piękne, ale nie chcemy się rozstawać z Duszkiem. Moralny obowiązek.. :) . Dusiowa Rodzinka powiększyła się o kolejnego bezdomniaka...Sam się wprosił. Czyż nie cudowne?
  24. Przekażę cięciuniowi kiedy ma się zacząć pakować.. :) Dzisiejsze chłopaki... Trochę inna konfiguracja. Głucha i ślepa Niunia. Takie żyjątko stareńkie...
×
×
  • Create New...