Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Popieram działania zaproponowane jak wyżej. Są też środki farmakologiczne działajace stricte na posterylkowe nietrzymanie moczu. Nam trafił się skrajny przypadek, gdzie standartowe leczenie nie przynosiło rezultatu. Pomogło operacyjne podwiązanie pęcherza zrobione u dr. Fabisza. Rozumiem że stan siurania utrzymuje sie już jakiś czas,bo jesli to jest incydentalne, to zwinąć dywan i sie nie martwic.
  2. Bardzo dziękuję Nikusiu ! Pokazaliśmy Bubelka 2 tyg temu na naszej stronie na fb z prośbą o wsparcie na zabieg i ...nie pomógł NIKT ! Nawet marny grosik dla Niego nie wpłynął.
  3. Moje uznanie...! Cieszą takie wieści !
  4. Pańciostwo ogromnie się cieszą sunieczką.Obiecali zdjęcia. Spała trochę u dziewczynek, trochę w sypialni Państwa na swoim posłanku. Jednak mamy nadzieję że wyegzekwuje sobie stosowniejsze miejsce. Jedna z córeczek Państwa stwierdziła że skoro Mirabela 'nauczyła się spać w łóżku" to po co Ją tego oduczać? Też tak uważamy ;-)
  5. Jeżdzimy codziennie do Lecznicy na zastrzyk a Pan doktor 'pracuje" z łapką. Musi to robić w kagańcu, bo w początkowej fazie jest to na granicy bólu. Coraz częściej na niej staje, zwłaszcza w zabawie,ale zdecydowanie wygodniej mu na trzech.
  6. Mirabela tutaj;http://www.dogomania.com/forum/topic/144214-fionka-i-mirulka-dwie-sunie-miejska-wiejska-obydwie-w-nowych-domach/page-6#entry16600834 Bubiś ma w nosie stadną hierarchię . Choć zbiera za to cięgi od psów i kotów, wciąż wychodzi przed szereg. A to piłeczkę ukradnie Iguni.. albo Lolusia nie wpuści na psi fotel... Wypatroszyć kurę z piszczałki też MU się udało..
  7. Szukałam wg. adresu, nie ma nic. To potomkowie tamtejszych gospodarzy, którzy od dawna już nic nie uprawiają ani nie hodują, albo i nie żyją. Rolne pole podzielili na budowlane parcele które sprzedali,stąd ta 'zamożność." Nie jest to wypracowane intelektem.
  8. Wątek mocno zakurzony, choć szukanie domu dla Mirabeli trwało nieustannie. Było mnóstwo telefonów. Były też osobiste wizyty zainteresowanych adopcją , które pozostawały bez konsekwencji. Z racji Jej małych gabarytów, najcześciej dzwonili ludzie z bloków, kamienic, a my szukalismy dla malutkiej domu z ogrodem. Ogród dla Mirabeli to coś, bez czego nie mogłaby żyć. I choć nie przepadamy za domami z dziećmi, to w przypadku Mirabeli dzieci były wręcz wskazane (rozładowanie energi). No i telefony dzwoniły, dzwoniły; jak już trafił się ogród to bez ogrodzenia, a jak dzieci to ciupeńkie. Aż w końcu ; MAMY TO !!! Dom z ogrodem przy lesie. Trzypokoleniowa rodzina więc zawsze ktoś jest w domu.. Dziewczynki 7 i 13 lat. Pani jest farmaceutką. Tydzień wcześniej odeszłą niespodziewanie suczka Państwa .(Podczas sterylizacji). Sunia była bardzo w typie Mirabelki. Oczywiście płacz, żałoba i by ukoić ból poszukiwania nowego pieska. No i trafiło na Mirabelę ! Oby tylko sunieczka szybko się zaaklimatyzowała. Bądż szczęśliwa maleńka.
  9. i śni o czekoladzie.... To już kolejny raz, taka kradzież; o ile pamiętam. Całe szczęście że obyło się bez konsekwencji.
  10. W babie nie ma najmniejszej woli by poprawić psu warunki , nie uważa że coś jest naganne. Łże w żywe oczy że pies jest spuszczany, a ja wiem że nie. Prędzej pies zniknie niż coś się tam zmieni. Brama; zawsze otwarta, w dzień i noc.
  11. Wyobraż sobie że dom też wypaśny. Ogrodzenie kute, same audice i bmw . Brama tam cały czas otwarta. Jakis hotel tam mają czy co? Budka od frontu, od ulicy. Ulica mocno spacerowa, mnóstwo ludzi z kijkami, psami tam chodzi i nikt nic nie widzi.. Wjechalismy babie na ambicję że chałupa wypasiona a pies żyje jak na głębokiej wsi. Może przemyśli? Ciekawe czy był szczepiony ?. Głowę dam że nie. Dziękuje Iwonko !
  12. Kochani ! pomóżcie nam odpiąć to maleństwo z łańcucha; Piesek jest malutki, terierkowaty, na wysokich łapkach. Może ważyć 6-8 kg. Ogonek wciśniety między łapki. Zdjęcia nie oddaja Jego nędzy. Skóra i kości, sierść nastroszona. Wycofany, wystraszony, chował się za budę jak sie zbliżałam z aparatem. Łańcuch ma metr długości. Przy obroży 'karabinek" jak dla krowy. Żelastwo sięga mu do mostku. Obok miski 'to jasne" to skisły makaron wywalony wprost na deske. W misce popłuczyny jakiegoś barszczu z rozmoczonym chlebem. Wody ciut, ciut, na dnie. Rozmawiałysmy z córką właścicielki. Nie ma żadnych szans na poprawę warunków. Jutro tam jedziemy zobaczyć ksiażeczke .szczepień psa, bo dzisiaj sie zapodziała. Może nam Go wydadzą?. Ale jeśli wydadza to gdzie go dać? Tak na szybko, to byłaby Lecznica w Żywcu (tam gdzie był Duszek i inne nasze psiaki), ale trzyma kasa. Jestesmy znowu na krawedzi bankructwa. Co robić? Co robić ?
  13. Dziękuję Pokerku ! Chciałam też bardzo podziękować naszej mar.gajko. ! Misiowe konto bogatsze o 200,00 zł !!! ( wpłata 12.10.2015) DWIEŚCIE !!!! :) :) :) :)
  14. Lolcio pięknie Pokerkowi i Mamie Alficzkowej dziękuje ! Żyjemy Oneczko, choć 3 dni temu najadłam się strachu. Nie wiem co napadło mojego kochanego męża? Przy obiedzie, ni stąd ni zowąd poczęstował Lolusia kośćmi z kaczej nogi !!!!! :( Oczywiście że mąż wie, że nie wolno itp...No ale rzucił, a Lolo złapał.. Nim zdążyłam mu Ją wyrwać z pyska, coś tam już w locie połknął. Całą noc było rigoletto. Chyba z 6 razy wymiotował, na moje łóżko również. Dopiero nad ranem wyskoczył z Niego kawałek gnata.
  15. Z butami trafiłaś ! Na szczęście gromadzi je tylko na swoim posłanku. Lubi mieć.... Dzień jak codzień....W poczekalni , w Lecznicy. Koty do leczenia, Mirabelka do zaczippowania , Bubi na gimnastykę... Aaa...Mirabela jedzie jutro do nowego domku !!!!!Jest taki , jaki się nam marzył.Oby okazał się szczęśliwy. Żeby nie zapeszyć; tfu, tfu...
  16. Piękne zdjęcia. Nika śliczna, nie uważam że gruba. Obie jesteście b.dzielne. Ciekawe ,że taki wysiłek uszczęśliwia. Czyż nie ?
  17. Misowy Vetoryl. Proszę przeczytać nalepkę na pudełku. Misio wymieniony z imienia. Niestety, opakowanie wzięte na krechę, jak i poprzednie. Gdyby nie Wasza pomoc dziewczyny, nie wiem co by było? Tonęlibyśmy w dużo większych długach.
  18. Trawa mokra, pada , ale Bubisiowi w niczym to nie przeszkadza.... Można sobie pokopać... i się w to rozkopane uwalić.. Nie wiadomo czemu każą iść do domu... Finał ...
  19. Oglądam i gryzę pazury... Tak pięknie się zaczęło. Kurcze !!!!
  20. Bubelek z wdzięcznością bardzo , bardzo dziękuje , a ja z radością potwierdzam że na konto Stowarzyszenia wpłynęło 7.10.2015r. dla malucha 94,00 zł !!!! Dziękujemy z całego serca !
  21. Pieniądze już na koncie Stowarzyszenia . Całe 94,00 zł !!! Bubelek pięknie dziękuje ! Za słowa otuchy również. Dzisiaj znowu jakby się cofnął. Łapka cały czas w górze. Na trzech chodzi tak swobodnie, jakby w ogóle nie miał zamiaru używać czwartej.
  22. Na to wygląda. Niezmierzone pokłady cierpliwości masz w sobie Pokerku. Podziwiam.
  23. Już uzupełniłam. Bardzo, bardzo Bubiś dziękuje. Nadal codziennie jeżdzimy na "wyginanie" łapki. Jest pewien postęp. Bubi podpatrzył że moje psy ganiają po ogrodzie z piłeczką i ...zaskoczył. Robi młynki, ósemki, kółeczka na naprawdę dużej szybkości. Wydaje mi się że używa wtedy 4 łapek, z tym że tylnie odbija równocześnie, jak zajączek. Gdy idzie spokojnie, kuśtyka na trzech... Już nie jest taki mazgajowaty i potrafi się obyć beze mnie. Cudny jest, robię wszytko by się nie zakochać. Ach, ta róznica wieku... ;-) Jest mocno nieletni, niestety.
  24. Ładny mi 'grosik". !!!??? 200,00 zł sfrunęło wczoraj na stowarzyszeniowe konto. memory, dziękujemy z całego serca Tobie i Twojemu przyjacielowi Wiktorowi. Faktura z Lecznicy za wrzesień nas przybiła. Blisko 7 tyś zł.!!! Na dodatek nikt nie przyjmuje do wiadomości że już nie mamy środków na leczenie kolejnych zwierząt. :(
×
×
  • Create New...