Jestem. Wreszcie. Ciągle mam niedoczas i ciągle w biegu...
U nas bez większych zmian.
Białas śpi, je, śpi, spaceruje, je, śpi, domaga się jedzenia, śpi, spaceruje, wykłóca się o żarcie, śpi, je, i znowu chce jeść, czyli standard :D
A pokazywałam Wam jak białas sprawdza czy siedzę z nim na balkonie?
A tak: