-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Na słowa otuchy zasługuje każdy, kto okazuje serce zwierzętom! A na Dogo tego przykładem jesteś Ty i setki innych, Tobie podobnych. Nie znam Cię, ale takich ludzi jak Ty wyczuwa się z daleka:cool3: I wiem, że Zarka lepiej trafić nie mogła, Ona jest Twoim szczęściem, a Ty jej i inaczej być nie może;) Zasługujecie na siebie oboje... Teraz jeszcze to szczęście będzie dzielił Błękit...:loveu: A co do przysięgi Hipokratesa, nie jest mi obca z racji zawodu:lol: I dlatego też muszę Cię lekko "opierniczyć":mad: Z taką gorączką to się leży w wyrku, drogi Wujku! Kuruj się szybko, żeby Zarka znów miała towarzysza długich wypraw w pełni sił! Zdrówka życzę. -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Rafał, ja Cię doskonale rozumiem i cała reszta Dogomaniaków napewno też;) Wszyscy są Ci tu wdzięczni za okazanie serducha dla Zarki i przygarnięcie jej a teraz również za udostępnienie Błękitkowi lepszych warunków życia:cool3: Jesteś wielki!! I podzielam Twoje zdanie, bo gdybym tylko mogła, to sama miałabym dom pełen zwierząt. Głęboko myślałam nad adopcją Błękita, ale moja obecna sytuacja zupełnie to wyklucza, tak jak piszesz, względy finansowe, czasowe są bardzo ważne... A ja, poki co, mam z tym problemy, dlatego zachowałabym się nieodpowiedzialnie zabierając go do siebie... Stąd jeszcze większe słowa uznania dla Ciebie!! Jeśli odebrałeś mój post jako wymuszanie czegoś na Tobie, to serdecznie przepraszam, ale nie było to moim zamiarem. Poprostu cieszę się, że są jeszcze na tym świecie ludzie, którym dobro zwierzaków nie jest obojętne. A jak sytuacja się rozwinie... Czas pokaże:lol: W każdym razie życzę Tobie dużoooo sił!! -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Strasznie się cieszę, że Błękit będzie miał Domek, chociażby tymczasowy, no i towarzyszkę zabaw:cool3: a kto wie... może tak się spodoba, że Rafał nie będzie mógł się z nim rozstać i nawet tatuś się przekona:lol: w każdym razie trzymam kciuki i gorąco kibicuję zarówno Błękitowi jak i Rafałowi!! -
Psoniulko, Skarbie...
-
Pudelek-DAFFI-tak bardzo mi Ciebie brakuje
Czekunia replied to Duffi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dafficzku, nie było mnie długo, ale cały czas jesteś w mojej pamięci... -
Kleksiu- na zawsze w moim sercu [*] Kocham Cie!
Czekunia replied to BlackSheWolf's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Black... Jestem z Tobą całym swoim serduchem... 1 marca minie 6 miesięcy, odkąd uśpiłam Axelka... Dlatego wiem, jak bardzo cierpisz, bo też musiałam podjąć tą najtrudniejszą decyzję w swoim życiu... Ale dzięki wielu Dogomaniakom powoli zaczynam rozumieć, że mimo iż ja cierpię, to Axel jest teraz zdrowy, szczęśliwy i co najważniejsze, nie czuje bólu, na który pewnie skazałabym Go, jeśli zostałby ze mną... A Kleksio ma za Tęczowym Mostem wszystko, co najlepsze, wszystko co tu, na ziemi uwielbiał... Na pewno patrzy na Ciebie z góry czujnym okiem i nie pozwoli zrobić Tobie krzywdy! Jest przy Tobie duszą i jeśli tylko pozwolisz, da Ci to odczuć niejednokrotnie! Trzymaj się dzielnie, kochana, przed Tobą być może najcięższe miesiące życia, ale pamiętaj, że Dogo jest po to, byś mogła przyjść tu w każdej chwili, wyżalić się, porozmawiać, na pewno nikt nie odmówi Ci pomocy i ciepłego słowa! Panie Boże, nie jestem aniołem, dziś niewielu jest takich na świecie, może ci, co na ziemskim padole pokochali zwierzęta i dzieci. Panie Boże, powiedziałeś "Proście", rzekłeś "Proście, a będzie wam dane". Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście szedł do Ciebie mój pies ukochany? Panie Boże, poznasz go z łatwością, miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon, proszę, o Panie, zawołaj go głośno, bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo. Panie Boże, nie proszę dla siebie, znajdź mu jakąś osobę przyjazną, by głodny i smutny nie był i żeby przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć. Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i mnie zabrać stąd będzie trzeba, pozwól, by wyszedł mi na spotkanie, kiedy będę wędrować do nieba... -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Domku najwspanialszy na świecie... Gdzie jesteś...:shake: Hopaj Psinko, na pierwszą! -
Pozostanę tu przy Tobie, dopóki przychodzić będziesz na brzeg tej rzeki. A gdy pójdziesz spać, ułożę się do snu u drzwi Twojego pokoju. A kiedy odjedziesz, podążę Twoim śladem.... Paulo Coelho Piesku, będę kochać Cię do końca swoich dni... Nie ma dnia ani godziny, żebym o Tobie nie myślała... Wiem, że Twoja duszyczka jest cały czas przy mnie... Minęło już 170 dni, odkąd Cię nie ma... 170 najdłuższych i najcięższych dni w moim życiu... Bez Ciebie czas płynie tak strasznie wolno, odliczam każdy dzień... Dawno nie odwiedziłeś mnie we śnie... Czekam na Ciebie... Czekam, aż znów Cię przytulę, chociażby nocą... Smutno...
-
Czytam wątki, takie jak ten, oglądam reportaże podobne do tego, który pokazano w "Interwencji" i poprostu się we mnie gotuje... żałuję, że nie studiuję prawa... tacy gnoje, jak "leśniczy" z reportażu "Interwencji" dostaliby u mnie chyba dożywocie, a najlepiej kulkę w łeb!! Jak można z zimną krwią zabić psa, który siedzi obok swojego opiekuna?? Czy tak wygląda prawdziwy leśniczy z krwi i kości?? Leśniczy, który tak naprawdę powinien być miłośnikiem zwierząt, powinien je chronić, opiekować się nimi?? Bo czy nie na tym polega jego praca?? I jeszcze to stwierdzenie, że pies zadrwił z leśniczego... Boże drogi... Czasami naprawdę żałuję, że przyszło mi żyć w takim świecie... Wstydzę się, że jestem człowiekiem, gdy słyszę o KREATURACH (bo człowiekiem nazwać go nie można) pokroju tego "leśniczego"... Żal i rozpacz...
-
Psonieczko....
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, już spieszę z odpowiedzią!! Zupełnie mnie rozłożyło, ale dzięki temu mogę chociaż zajrzeć na Dogo, bo od dłuższego czasu nie mam na to nawet chwilki... zaglądnęłam do Błękita z sercem w gardle, mając nadzieję, że wizyta w jego nowym domku wypadła pomyślnie a tu takie wiadomości... Serce mi pęka, jak pomyślę, że znów szuka domku, ale niestety ja nie mogę mu na dzień dzisiejszy pomóc...:-( Dostałam nową pracę, dodatkowo mam też pacjentów prywatnych, więc większość czasu spędzam poza domem... Dlatego wielką nieodpowiedzialnością z mojej strony byłoby wzięcie Błękitka... Bo nie mogłabym poświęcić mu tyle uwagi, na ile zasługuje... PRZEPRASZAM cioteczki:-(, że Was zawiodłam... Będę trzymać za niego kciuki, przecież taki piękny przyjaciel musi znaleźć kogoś, kto da mu swoją miłość... -
Po raz pierwszy, odkąd Cię nie ma, zdobyłam odwagę na spacer NASZĄ trasą... Zajęło mi to dobre 3 godziny, połowy drogi nie pamiętam... Pamiętam tylko, że z oczu kapały łzy wielkie niczym grochy... I te migawki ze wspólnych wycieczek... Tak... Teraz jestem już pewna... Czas nie leczy ran... On poprostu przyzwyczaja do życia w bólu... Mnie chyba jeszcze nie przyzwyczaił...
-
Znalezione na innym wątku..: "Jedynym całkowicie pozbawionym egoizmu, przyjacielem, na jakiego człowiek może liczyć w tym samolubnym świecie, takim, który go nigdy nie opuści, nigdy nie okaże niewdzięczności bądź zdrady, jest jego pies. Pies trwać będzie u jego boku w zdrowiu i chorobie, w bogactwie i ubóstwie. Spać będzie na chłodnej ziemi, gdzie dmą zimowe wiatry, byleby tylko być blisko swego pana. Całować będzie dłoń, która nie zdoła zapewnić mu pożywienia; lizać będzie rany i sińce powstałe w zetknięciu z brutalnością świata. Strzeże snu swojego pana tak czujnie, jakby był księciem. Gdy odejdą wszyscy inni przyjaciele, on pozostanie. Bogactwo przemija, a reputacja rozsypuje się w gruzy, ale on będzie stały w swej miłości niczym słońce w swej wędrówce po nieboskłonie." Taki byłeś... Kocham Cię z dnia na dzień coraz mocniej... A teraz kiedy dni robią się cieplejsze, świeci słonko i aż chce się iść na spacer... brak Ciebie odczuwam po stokroć... To już 5 miesięcy...
-
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Korzystając z chwili przerwy w zakuwaniu wpadłam do Afreczki z zapytaniem jak jej się podoba w nowym domku:cool3:?? -
Skarbenku... Przepraszam Cię, że tak rzadko ostatnio tu bywam... Ale jestem tak zmęczona, że nie mam sił na nic... 4 dni w Kaliszu, 3 w Poznaniu i tak przez ostatnie kilka tygodni... Ta uczelnia mnie wykończy... Oni chyba wszyscy tam myślą, że jesteśmy robotami... Egzamin za egzaminem.. Niech to już się skończy... Jestem przy Tobie myślami... Kochane moje...
-
Znalazłam na innym wątku...: Zapłacz Kiedy odejdzie, Jeśli cię serce zaboli, Że to o wiele za wcześnie Coć może i z Bożej woli. Zapłacz Bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze Lecz niech uwierzą wierzący, Że On nie odszedł na zawsze. Zapłacz Kiedy odejdzie, Uroń łzę jedną i drugą, I... przestań Nim słońce wzejdzie, Bo On nie odszedł na długo. Potem Rozglądnij sie w koło Ale nie w górę Patrz nisko I... moze wystarczy zawołać, On może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, Że świat widzę w krzywym lusterku, To ja powtórzę: On wróci Choc może i w innym futerku...
-
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Jak Afra... Bo wszystkie paznokcie już poobżerałam:cool3: -
Prawie jak owczarek belgijski - JUŻ W DOMU!!! :) Piękna Afra!
Czekunia replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Super!! Cieszę się ogromnie, że ta piękna sunia ma nowy domek:multi: oby było jej tam jak w niebie czekamy na relacje z pierwszych dni i oczywiście zdjątka! -
Dzisiaj miałam piękny sen... Piękny, bo śniłam o Tobie, drogi Piesku... Śniłam, że znów miałeś wypadek... Że odszedłeś od nas... Byłam na spacerze, rozmawiałam z mamą o Tobie, jak bardzo mi Ciebie brakuje... I wtedy usłyszałam Twoje szczekanie... obejrzałam się za siebie i zobaczyłam jak biegniesz, kulejąc, ale biegniesz ile sił w nogach w moją stronę... W tej radości skoczyłeś na mnie i tak ściskaliśmy się w nieskonczoność... Sen był tak realistyczny jak żaden dotąd... Przytulałam Cię jak kiedyś, czułam Twoje ciepło!! Twoją mięciutką, puszystą sierść!! I wtedy się obudziłam... Chyba dobre 10 minut siedziałam na łóżku w ciemnościach i nie mogłam dojść do siebie, zastanawiałam się gdzie jestem... I modliłam do Boga, żeby ten sen był prawdą... Żebyś, jak otworzę oczy, siedział przy mnie... Nie siedziałeś...:-( KOCHAM CIĘ
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Czekamy na informacje... Co z Błękitkiem?? Wiadomo coś o nowym domku... Czemu taka cisza:shake: -
Celinko, nie mam ostatnio czasu, żeby do Was zaglądać, ale teraz znalazłam chwilkę... Zdjęcia jak zwykle urocze i tyyyyle ich, że nie wiadomo za co się łapać:cool3: A Hekoś jakieś podejrzane oczka ma na ostatnim zdjątku:lol: Czy on aby czegoś nie zażył:evil_lol: Pozdrawiam serdecznie i ściskam wszystkie łapki
-
Aniu!! Celinka ma rację!! Psonia kocha Cię całym swoim serduszkiem i tęskni tak samo mocno jak i Ty, ale wie, że przyjdzie taki dzień, w którym znów będziecie razem i wtedy już nic i nikt Was nie rozdzieli.. A poki co, opiekuje się resztą zwierzaczków za TM...