-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
I znów płaczę... Aniu, piękne słowa... Podpisuję się pod nimi obiema rękami... Lepiej nikt tego nie ujmie:placz::placz: A psiak dla swojego właściciela naprawdę jest lekiem na całe zło... Dla wszystkich naszych Przyjaciół, które przekroczyły już Tęczowy Most...
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Czekunia replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Melciu, Dżekulinku... Wasza Pańcia jest niezastąpiona... Odwiedza chyba wszystkie wątki na Dogo, a na TM to już napewno... Moniu, dziękuję Ci za odwiedzinki... A to dla Ciebie, na otarcie łez... Wklejałam ten wiersz już na którymś wątku, ale teraz dedykuję go Tobie... Przyjacielu... czy Ty...? -Tak najdroższy, kocham Cię! A czy Ty...? -Tak, zawsze będę przy Tobie! A czy ja...? -Tak, Ty zawsze możesz na mnie liczyć! A czy będziesz...? -Tak, będę z Tobą płakać! A...? -Tak, tak, śmiać się z Tobą też będę! A czy kiedy...? - Tak, kiedy będziesz potrzebował pomocy- pomogę Ci! A czy wiesz, że...? - Oczywiście, że wiem, że mogę na Tobie polegać! I, że ja...? - I, że Ty zawsze mi pomożesz! Wiesz napewno też, że gotowy jestem...? - Tak, wiem, że gotowy jesteś zginąć za mnie! Ja też dla Ciebie zrobię wszystko! Przyjacielu...wiesz... - Wiem, wiem, ja również dziękuję Ci za to, że jesteś! Najdroższy... jeszcze tylko jedno pytanie... Czy Ty...? - Nie, nie czytam w Twoich myślach... To skąd...? - Ja to poprostu czuję! Czy nie wiesz, że przyjaciele rozumieją się... Tak, tak... bez słów... Dla Was, skarby... -
Dziękuję, kochane dziewczyny... Bez Was nie byłoby tak łatwo... Wiara... Nadzieja... Miłość... Te trzy... Najważniejsze... Kocham Cię, Skarbie... To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca..." :placz::placz: Tylko na ten moment czekam...
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny... pierwsza wzmnianka o tym, że Błękit znalazł dom, pojawiła się na jego wątku 12.01... To już 2 długie miesiące, w których nie ma żadnych konkretnych dowodów na to, że jest mu dobrze tam, gdzie teraz jest... Przez ten czas dowiedzieliśmy się tylko tyle, że Błękit musi opuścić dom ze względu na alergię nowej właścicielki, a zaraz potem, że jednak zostanie... Powtarzam, że nikt tych ludzi tu nie osądza, a tym bardziej nie skreśla, jedyne, czego byśmy chcieli, to zobaczyć choć kilka jego fotek w nowym środowisku, albo przeczytać relację którejś z Dogomaniaczek... Czy naprawdę o tak wiele prosimy?? Majaa, a to czy Twoja wizyta ma sens... Sama o tym zadecyduj, ale nie traktuj osób, które martwią się o los psiaka, jakby szukały dziury w całym... Myślę, że w tej sytuacji mamy prawo się martwić... Bez urazy. -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Rafał, nic dodać, nic ująć... AMEN. -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Nikt nie feruje wyroków, poprostu w takiej sytuacji jak ta mamy prawo do różnych przemyśleń, czy domysłów (zwał jak zwał). Jest dużo osób, którym los Błękita nie jest obojętny i chcielibyśmy wiedzieć, co się z nim dzieje, bo od momentu adopcji żadnych konkretnych informacji nie ma... Poza tym chyba lepiej podchodzić do takich spraw z dystansem, a potem miło się rozczarować... -
Aniołeczku, Pamiętam...
-
Moja pierwsza bez Białego...
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Nie chciałam tego pisać, ale.... Kiedy tylko na wątku pojawiły sie informacje, że jednak Błękit zostaje, przyszły mi do głowy różne myśli, dokładnie takie, o jakich wspomniała EPE!! Błękit poszedł do nowego domu już jakiś czas temu, a mimo to do tej pory nie ma o nim ŻADNYCH wiadomości!! Nie wiemy, czy jest jeszcze u tych ludzi, którzy zabrali go ze schronu, bo na to żadnych fotek ani tym bardziej potwierdzenia w postaci udanej wizyty poadopcyjnej nie ma... Trochę dziwni Ci Państwo... Jak dla mnie:shake: -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Inni też zaglądają... Licząc, że pojawią się nowe wieści o Błękicie i jakieś fotki, na które czekam nie tylko ja... -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Czekunia replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U nas już pierwsze oznaki wiosny... Na działce tulipanki już wyglądają z ziemi... A za Tęczowym Mostem wszystko jest ładniejsze niż tutaj... Nawet wiosna... Nasze pociechy na pewno wystawiły już swoje brzuszki na pierwsze promienie słoneczka i wygrzewają się, ile dusza zapragnie... -
Za Tęczowym Mostem wszystko jest ładniejsze niż tutaj... Nawet wiosna... Nasze pociechy na pewno wystawiły już swoje brzuszki na pierwsze promienie słoneczka i wygrzewają się, ile dusza zapragnie...
-
Wiem, Moniu.. Wiem, że wątpliwości nigdy się nie pozbędę... Ale tylko Wam mogę powiedzieć o tym, co nieustannie od 6 miesięcy rani moje serce... Tylko Wy tutaj na Dogo jesteście wiernymi słuchaczami... Od innych słyszę: Otrząśnij się, to tylko pies... Tylko pies... Ale dla mnie niejeden pies znaczy więcej niż człowiek... Szajbus, za Tęczowym Mostem na pewno wiosna zadomowiła się już na całego... U nas też już daje znać o tym, że się zbliża... Byliśmy dzisiaj na działce zapalić świeczkę Białasowi i sprawdzić, czy nocne wichury niczego nie uszkodziły. Jakież było nasze zdziwienie, że wszystkie tulipanki powychylały główki z ziemi... Przyroda budzi się do życia...
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Rybka! Racja! Ci państwo, biorąc psa ze schroniska, wiedzieli, że ma problemy z łapką, zabierając go, jednocześnie zgodzili się na zapewnienie mu pełnej opieki medycznej... Więc o zrzucie nie ma mowy. Muszą sami pieska utrzymać. Gdyby się zrobiło na niego zrzutę, to potem mogliby to wykorzystywać za każdym razem i prosić o kolejne pieniążki. Miejmy nadzieję jednak, że Ci Państwo w miarę szybko się ockną i Błękit od tej pory będzie miał naprawdę super dom, który o niego zadba tak, jak na to zasługuje. A w kwestii sprawdzenia domku jestem jak najbardziej po stronie Rafała! Musimy przecież wiedzieć, czy Błękit jest szczęśliwy i ma wszystko, czego potrzebuje... -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Makuu, zgadzam się z Tobą:angryy: Z całym szacunkiem, ale... To jest niepoważne... Najpierw właścicielka twierdzi, że jest uczulona na sierść, czego nie potwierdza nawet badaniami, a teraz nagle zmienia zdanie i zostawia psa... A za miesiąc alergia znowu wróci i co wtedy?? Znów będzie akcja: Błękit szuka domu?? Szkoda tylko całej akcji i Rafała, który zaoferował się z DT, a może i stałym dla Błękita... Jeśli Błękit zostanie u tych Państwa, to oby to była decyzja ostateczna, bo pies to nie zabawka... Aha, a można jakoś sprawdzić, jak się rzeczywiście miewa Błękit...? Bo od momentu adopcji żadnych fotek, nic... -
Dziękuję, Cioteczki... Za obecność... Zbliża się cięzki dzień... 1 dzień marca... Minie pół roku... Najgorsze 6 miesięcy... Boże, jak ten czas szybko leci... 1 września odszedłeś ode mnie, ten dzień i poprzedzające go 2 tygodnie pamiętam jak przez mgłę... Co jakiś czas ze zdwojoną siłą wracają do mnie wątpliwości... Czy dobrze zrobiłam, pozwalając Ci odejść, decydując za Ciebie... Może powinniśmy poczekać... Może odzyskałbyś siły, może byłbyś cały czas przy mnie... Tych "Może" jest zbyt dużo.. Nie radzę sobie z tym:-( Tak strasznie mi ciężko, poczucie winy nie opuszcza mnie na krok... Przecież już tyle razy wychodziłeś z opresji, może jeszcze ten jeden raz... Nigdy nie znajdę odpowiedzi na te i setki innych pytań... Pamiętam Twój ostatni oddech...:placz: Obiecałam, że będę z Tobą do ostatnich chwil i byłam, ale nie tak je sobie wyobrażałam... Zawsze myślałam, że odejdziesz spokojnie, we śnie, a nie przez jakiś głupi zastrzyk... Przecież miałeś żyć u mojego boku jeszcze wiele lat... A teraz nic nie jest takie samo... Słońce nie świeci tak samo mocno, spacery nie smakują tak dobrze jak z Tobą... W domu pusto, nie witasz mnie w progu... Aż czasami nie mam ochoty wracać do pustego mieszkania... I łóżko nagle za duże...:-( Wątpliwości i wyrzuty sumienia pozostaną na zawsze, czuję, że Cię zawiodłam... Ale jedno jest pewne.. NIGDY Cię nie zapomnę i zawsze będziesz miał najważniejsze miejsce w moim sercu...:placz: Tak bardzo Cię kocham Aniołku... Oddałabym życie, żebyś wrócił... Mam nadzieję, że jest Ci dobrze tam, gdzie jesteś... Czekaj na mnie... Niedługo się spotkamy i nic już nas nie rozdzieli... WSPOMNIENIA... TO NAJWAŻNIEJSZE, CO NAM POZOSTAJE...
-
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Hop, hop... Przystojniaku:cool3: Jak Twoje zdróweczko??? Ciocia Czekunia ciągle o Tobie myśli... -
Celinko, to teraz troszkę "porady lekarskiej";) Z racji tego, że jestem fizjoterapeutką i pewien okres czasu pracowałam w sanatorium, to mogę Ci powiedzieć, że u większości kuracjuszy występują takie właśnie objawy, czyli zmęczenie, osłabienie. Tak organizm reaguje na dużą ilość bodźców, które otrzymywał przez ostatnie 3 tygodnie. Więc póki co, nie masz powodów do obaw, ale jeśli tak stan utrzymywałby się dłużej, to wizyta u lekarza będzie nieunikniona.. Trzymam jednak kciuki i jestem prawie pewna, że to szybko minie;) Wypoczywaj dużo.
-
Celinko, cieszę się ogromniaście, że znów jesteś wśród nas;) Mam nadzieję, że w sanatorium nabrałaś duuuużo sił, które na pewno przydadzą Ci się tu, na Dogo:lol: Dziękuję za odwiedzinki u mojego Piękisia i przepraszam, że nie pisałam nic u Ciebie i Twoich ślicznych jamniorków... Zaglądałam do Was, mimo że Ciebie nie było, ale niestety przez ostatni miesiąc występował u mnie chroniczny brak czasu na cokolwiek z racji sesji na studiach... Mam nadzieję, że wybaczysz:loveu: Tymczasem wyściskaj ode mnie wszystkie łapki!! Pozdrawiam gorrrrąco;)
-
Są dni, kiedy jakoś się trzymam... Ale są też takie, jak ten dzisiejszy... To właśnie w takie dni najbardziej mi Ciebie brakuje... Sama nie wiem, czemu... Niby wszystko jest "po staremu"... Ale serce zaczyna boleć... I chce wyć do Boga: "czemu zabrałeś Go do siebie...?" Tak bardzo brakuje mi ciepła Twojego futerka...