-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
[quote name='Bewarka']A właśnie patrzyłam właśnie na strone Ami Playa, oglądałam a tam m.in. Hmm, wymieniał ktoś?[/quote] Bewarka, faktycznie wszystkie obroże i smycze są objęte 3letnią gwarancją:razz:. Ale my wcześniej nie mieliśmy sprzętu Ami Playa, więc nie wiem, jak to wygląda w praktyce.
-
[quote name='konikowa']Możliwe, że masz rację;) To kółko było w ogóle nie zespawane, więc nie wiedziałam jak długo wytrzyma... Pies się raz szarpną i się całe rozgięło. No, ale faktycznie może taki model.[/quote] No to chyba jednak jakiś feler. Wydaje mi się, że powinno być zespawane. My mamy model PX, gdzie kółko jest w ogóle nie spawane w sensie jest całe, nieprzerywane:eviltong:. Mam nadzieję, że dobrze wytłumaczyłam. I tylko ono mi w całej obroży trochę "przeszkadza", jeśli chodzi o estetykę, bo jest za toporne w porównaniu do całości. Ale poza tym ok;). Więc polecam.
-
[quote name='konikowa']Co do obroży Ami Play to odradzam. Po pierwszym spacerze rozwaliło mi się kółko, do którego przyczepia się smycz;/[/quote] U nas z kolei sprawuje się, jak pisałam wcześniej, bez zarzutów. Może trafiłaś na taki felerny model:mad:? Bo nasza używana codziennie do lasu, na pola, do wody itp. i naprawdę nie narzekam;).
-
My mamy obrożę Ami Playa. Obroża to połączenie taśmy parcianej z taśmą ozdobną - nasza akurat ma białe kostki na niebieskim tle. Mogę śmiało polecić produkty tej firmy - mają spory wybór wzorków, aczkolwiek nie są takie "atrakcyjne" i wzorzyste w porównaniu np. do Rogza. W każdym razie mi się bardzo podobają właśnie ze względu na tą prostotę. No i cena też przystępna:razz:. Nasza obroża ładnie prezentuje się na psiaku i jak na razie spisuje się bez zarzutów, a od ok. 2 miesięcy codziennie kąpie się z psem w jeziorze, była już również nad morzem, gdzie została wielokrotnie sponiewierana w piachu:evil_lol: itp. No ale w szelkach to już można również poszaleć, jeśli chodzi o Ami Play... Ehh, po co wchodziłam na ten wątek, hihi...
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Czekunia replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='M@d']Shin, jak się chce kulturalnej dyskusji to się innym nie pisze Shut The F u c k Up ... BTW Zdecyduj się... w jedym poście piszesz A 2 posty dalej ... n/c[/quote] M@d, ze strony Shina pierwszy zacytowany przez Ciebie post to (chyba) ironia. Ja przynajmniej tak to odczytałam.:oops: -
BŁĘKIT ok. roczny mieszaniec husky z Radomia ma już dom.
Czekunia replied to Makuuu's topic in Już w nowym domu
Od tak dawna cisza na wątku Błękitka... Czy są jakieś wieści, co się z nim dzieje?? Jak mu się żyje w nowym domku?? -
[quote name='gops']no ja jezdze nad morze co weekend zeby sie piesy wybiegaly i zawsze biore flexi dlatego tak wyglada teraz :evil_lol: od piachu jest porysowana , i jak piasek naleci do srodka albo np. bedzie tasma w piasku i sie zwinie to sie potem zacina i nie idzie tego doczyscic od wody smierdzi :oops: jest juz pzreznaczona na takie wypady wiec mi nie szkoda ;) moge keidys dac zdjecie flexi domowej i flexi wypadowej :lol:[/quote] Takiej to dobrze:diabloti: też bym chciała co weekend nad morze, ale wtedy chyba tylko na to bym pracowała, pomijając psa oczywiście, bo na niego pół wypłaty idzie:eviltong: ale ciii.... W takim razie naszą zabierzemy, ale będziemy uważać, co by się nie zasypała piaskiem i nie porysała. Dzięki;)
-
[quote name='gops'] ...gdybym nie brala jej nad morze i w deszczowe dni dzialala by idealnie, czasem sie zacina ale z mojej winy ;)[/quote] GOPS, możesz napisać coś więcej o flexi i morzu:eviltong:? We wrześniu na kilka dni jedziemy nad morze i zabieramy nasze futro, żeby zobaczyło tą wielką piaskownicę:diabloti:. Myślałam, żeby oprócz parcianej smyczy, zabrać właśnie flexi, ale jeśli mam ryzykować jej zepsucie, to chyba nie wezmę?? Co z Twoją dokładnie się stało?
-
Psotko, pamiętam o Was...
-
Gosiu! Pamiętaj! Nadzieja umiera ostatnia. Nie wolno Ci zwątpić, bo Twój Przyjaciel potrzebuje Cię właśnie teraz najbardziej. Wierzę, że odnajdziecie drogę do siebie... Taffy, wróć do Pańci. Widzisz, jak bardzo tęskni. Axelku, pamiętam o Tobie, kochany... Kiedyś na pewno znów się spotkamy i będę mogła poczuć dotyk Twojej sierści... Czekaj na mnie, gdziekolwiek jesteś...
-
[quote name='Onomato-Peja']:diabloti: radzę po każdym mokrym spacerku smycz suszyć... Ja tego nie robiłam i smycz śmierdzi jak zwłoki :cool3: ale rzadko teraz używana, więc mi nie przeszkadza :lol:[/quote] Mamy jeszcze w zestawie podróżnym:eviltong: smycz parcianą i na deszcz będzie ta właśnie używana. Ale dziękuję za poradę. Na pewno się dostosuję:evil_lol:
-
[quote name='Onomato-Peja']Też tak miałam :lol: ale moje psisko ważyło wówczas jakieś 60 kg :diabloti: i mechanizm trzyma do dziś ( 2 lata)[/quote] Co ja bym bez Ciebie zrobiła:diabloti: W takim razie jeśli Twój piechol 60 kg żywej wagi nie poradził sobie ze smyczą, mój chyba tym bardziej nie da rady;). Znów byliśmy na spacerku, powiem jedno: poziom mojego zadowolenia rośnie:evil_lol:.
-
Jest! Jest! Jest! :evil_lol: Smycz dotarła, byliśmy już nawet na pierwszym próbnym spacerku. Pierwsze wrażenie super. Psisko ma trochę więcej luzu tam, gdzie go spuścić nie mogę, a ja nie muszę latać za nim po wszystkich zakamarkach, które trzeba obwąchać:cool3: Tylko na razie jak Sajanowi zdarzy się pociągnąć, serce staje mi w gardle, czy aby na pewno smycz wytrzyma i mechanizm nie powie "papa", ale chyba będzie ok;). 3majcie kciuki :cool3:
-
Nie wytrzymałam:evil_lol: i zamówiłam Flexi Maxi taśmę. W piątek wysłali, więc jutro powinna przyjść. Już się nie mogę doczekać pierwszego spacerku z testowaniem.:multi:
-
Moje futro zaczęło podnosić nogę ok. 7 miesiąca. Pierwsze próby były wspierane np. oparciem nogi o drzewko:evil_lol:. Ale nawet teraz, mimo iż ma już ponad rok, czasem sika nie podnosząc nogi i wydaje mi się, że powodem jest totalne lenistwo:eviltong:. Nie muszę oczywiście dodawać, że wielokrotnie obleje sobie przednie łapy... Ale kto by się tym przejmował.;)
-
[quote name='Zuzka i shelciaki']To jeszcze powiedz jaki wzór :eviltong: 1. [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128056/obroza-m---zolta.html"]obroża 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128052/obroza-m---pomaranczowa.html"]obroża 2[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/146435/regulowana-smycz-s---18m---zolta--promocja.html"]smycz 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/190445/regulowana-smycz-s---18m---pomaranczowa--promocja.html"]smycz 2[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/195947/odblaskowe-szelki-m---zolte.html"]szelki 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/195945/odblaskowe-szelki-m---pomaranczowe.html"]szelki 2[/URL] (1 Ghana, 2 Jazza) 2. [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/127937/obroza-m---pawprints-red.html"]obroża 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/127932/obroza-m---pawprint-purple.html"]obroża 2[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128320/regulowana-smycz-s---18m---pawprints-red.html"]smycz 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128236/regulowana-smycz-s---18m---pawprints-purple.html"]smycz 2[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/127939/szelki-m---pawprints-red.html"]szelki 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/127933/szelki-m---pawprints-purple.html"]szelki 2[/URL] (1 Ghana, 2 Jazza) 3. [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128020/obroza-m---hibiscus-blue.html"]obroża 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128011/obroza-m---hibiscus-red.html"]obroża 2[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128326/regulowana-smycz-s---18m---hibiscus-blue.html"]smycz 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128325/regulowana-smycz-s---18m---hibiscus-red.html"]smycz 2[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128021/szelki-m---hibiscus-blue.html"]szelki 1[/URL], [URL="http://reddingo.bazarek.pl/opis/128012/szelki-m---hibiscus-red.html"]szelki 2[/URL] (1 Ghana, 2 Jazza) ew. odblaski fioletowy i zielony. Tylko czy odblaski mogą być codziennie w wodzie?[/quote] Jeśli mogę, to: Nr 1 jak dla mnie mało praktyczny - za jasne kolorki w przypadku częstego użytkowania, choć pomarańcz też mi się podoba na psie. Nr 2 - łapki super słodkie:lol: i kolory też extra. Nr 3 - ogólnie "kwiatowych" wzorów nie lubię, ale ten jest niczego sobie:razz: Reasumując: wybrałabym zestaw nr 2. Pozdrawiam.
-
Czytam ten wątek od jakichś 30 minut i z każdą stroną własnym oczom nie mogę uwierzyć:shake: Ile tu zacietrzewienia i złości z obu stron. Czemu ma to służyć? A stwierdzenie Karjo w ogóle mnie przeraziło: [quote name='karjo2']Balbinko, to w swietle wlasnych wypowiedzi, jak to swiadomie zdecydowalas sie na pieska w typie, dlaczego wiec upierasz sie przy podforum yorkshire terrierow? [/quote] Z całym szacunkiem do Ciebie, Karjo, i do Twoich poglądów, z którymi w większości się zgadzam, jeśli chodzi o temat r=r, powyższe pytanie to lekka przeginka, nie sądzisz??:roll: Sama mam psa w typie wyżła niemieckiego, możecie mówić, że jest kundelkiem, dla mnie to wcale nie ujma. Już teraz po zagłębieniu się w Dogomanię wiem, że kolejnym psem będzie pies z rodowodem, rozumiem całą akcję, ale czy na dzień dzisiejszy nie mam prawa wstępu na podforum psów myśliwskich, bo mój pies to zwykły kundel? Popieram, że staracie się tłumaczyć osobom niezorientowanym, na czym akcja polega, ale myślę, że można to czynić nieco łagodniej...
-
Mam jeszcze pytanie: Czy lepsza dla 25kg psa, któremu czasem zdarza się pociągnąć, jest Flexi Maxi do 50 kg, czy taka by wystarczyła: [url=http://www.allegro.pl/item691345724_smycz_flexi_comfort_compact_m_5m_tasma_35_kg.html]Smycz FLEXI COMFORT Compact M 5m Taśma 35 kg (691345724) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
-
:evil_lol: Uwielbiam psy z niekopiowanymi ogonkami i uszami! Zarówno boksie, dobki, dogi itd. Wkleiłabym Wam fotkę swojego, ale on jest tylko w typie wyżła niemieckiego:cool3:, więc zbyt dobrym przykładem może nie być. Mimo wszystko, kolejny pies, który będzie miał rodowód, na pewno będzie WN i na pewno będzie miał ogon:loveu: I to bzdura, że pies sobie go kaleczy. Mój typek ma ogon, biega kilka godzin dziennie po polach, chaszczach i ogon wcale mu nie wadzi. Wręcz przeciwnie, w wodzie np. Sajan ma czym sterować, a ile radości takim ogonkiem potrafi pokazać.
-
[quote name='pati1033']dobra decyzja- powinnas byc bardzo zadowolona :) a raczki ja tez mam malutkie- ale powiem Ci, ze to nawet lepiej... bo jak spuszczam psa ze smyczy, to moge sobie zawiesic smycz na nadgarstku i mam wolna dlon zeby np.porzucac patyczek- a juz moj TZ nie moze tak zrobic i ma mniej wygodnie :evil_lol:[/quote] Ooo:cool3: no niezłe rozwiązanie. Ja smycze parciane albo wieszam sobie na szyi, ale czasem jak Sajanowi przypomni się, że chce się potargać z pańcią, to bardzo szybko może mnie przez to ściągnąć na glebę:evil_lol:, albo chowam do torby. Ale z nadgarstkiem dobry motyw i po zakupie na pewno będę go też stosować;).
-
[quote name='Onomato-Peja']Flexi Maxi mamy już 2 latka i jesteśmy super zadowoleni - ale... Nigdy jej nie czyściłam :oops: i taśma śmierdzi zgnilizną ale nie przeszkadza nam to jakoś specjalnie :eviltong: ważne, ze mam nad psem 100% kontrolę w miejscach gdzie nie mogę go puścić a linka jest niepraktyczna :lol: np. nad stawem, gdzieś w lesie w błocie itp. ;) Czekunia sorki za jakość ale aparat siadł ( bateria sie ładuje) a z komy jak wiadomo lipa ale : [/quote] Onomato-Peja!! Jejku:loveu: Wielkie dzięki!!:multi: O takie porównanie właśnie mi chodziło. Nieważna jakość fotek, ważne, że wiem, jak się smycz prezentuje przy psie, bo przyznam, że jestem wzrokowcem i lubię jak jedno do drugiego pasuje:lol: (oczywiście funkcjonalność jest równie ważna). Twoje fotki mnie przekonały, choć w Twojej rączce cała smycz wygląda dość topornie, a ja rączki też mam malutkie:eviltong:. Aleee decyzja podjęta: kupujemy Flexi przy kolejnej wypłacie. No i zgodzę się z Tobą, że właśnie o tą 100% kontrolę chodzi. Większość naszych spacerów w dzień to wyprawy do lasu czy na pola. Ale w zależności od zmiany, na jaką pracuję, czasem nie mam możliwości przed pracą wsadzić psa w auto i jechać za miasto, więc jak wyprawiam się gdzieś tu w okolice, to psa poprostu nie spuszczam, bo nie ufam innym zwierzakom, a w sumie to ich właścicielom... Ale to już inna historia. Dziękuję jeszcze raz i gorąco pozdrawiam;)
-
[quote name='pati1033']zdecydowanie smycz ta jest bardzo mocna. Moj pies wazy ponad 30 kg- ale sama waga u niego to jeszcze nic- sila jest ogromna :) a ciagnie skubany bardzo... i mamy FLEXI MAXI juz 2 lata i nic sie z nia nie dzieje- spokojnie wytrzymuje - czasem az sama w szoku jestem :evil_lol:[/quote] No właśnie, właśnie:lol: z tą siłą jest problem:eviltong:. Dziękuję za szybką odpowiedź, po tym, co napisałaś, skłaniam się do zakupu jeszcze bardziej;). Oczywiście prośba o fotki, jeśli takie macie, nadal aktualna.
-
Mam ogromną prośbę. Rozważam zakup smyczy FLEXI MAXI do 50kg (taśma 8m lub 5m). Mój młody na razie waży 25 kg, ale czasem zdarza mu się pójść w nieco innym kierunku niż mi więc...:eviltong: W związku z powyższym proszę o poradę kogoś, kto posiada psiaka zbliżonej wagi i taką smycz. Czy smycz wytrzyma, jeśli psiakowi nieraz zdarza się pociągnąć, bo to jednak troszkę pieniążków i niemała inwestycja? Czy waga smyczy może przeszkadzać w użytkowaniu, bo pisaliście, że przez taśmę trochę waży? Jeśli macie możliwość, wklejcie również fotkę Flexi "na psie", że tak to ujmę - tzn. tak, by można było zobaczyć, jak smycz taśmowa prezentuje się przy sierściuchu. Dziękuję z góry i pozdrawiam.
-
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Czekunia replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
Dobermania, rozpisałaś się troszkę;), ale przeczytałam wszystko uważnie i zgadzam się z każdym Twoim słowem. A więc AMEN!! :lol: Bakteria, nikt nie posądza Cię o to, że stałabyś spokojnie i patrzyła, jak inny agresor zagryza Twojego. Ja naprawdę Tobie zazdroszczę, że w Twojej okolicy nie ma takich agresywnych psów, które od razu rzucają się na innego. Ale tak jak pisała Dobermania, po psie można poznać, w jakich zamiarach podchodzi. W moich rejonach niestety na palcach reki mogę policzyć psy, z którymi mój piechol mógł się spokojnie obwąchać, o zabawie nie wspominając:-o. Ile bym dała za to, żeby móc spokojnie iść z psem i nie rozglądać się, czy czasem zza krzaków nie biegnie jakiś narwaniec...:roll: A co do tego, że nie każdy pies od razu pożera innego, jak to ujęłaś... Nikt nie mówi, że od razu starcie musi się skończyć zagryzieniem jednego z psów. Ale to chyba żadne usprawiedliwienie, prawda? Dlaczego mam pozwolić, by inny pies gryzł mojego? Dla mnie pogryzienie byłoby także ciężkim przeżyciem, bo nie po to tyle czasu pracuję nad tym, by mój czworonóg był psem zsocjalizowanym, nieagresywnym, żeby inny nieodpowiedzialny "właściciel" to psuł. Mimo że Sajan to oaza spokoju i kumpel wszystkiego, co się rusza, to jego cierpliwość też ma granice... Dobermania, gdzie Ty ten cały arsenał chowasz:evil_lol:? Bo w kieszeniach chyba Ci się nie mieści?:cool3: -
co zrobić w sytuacji gdy inny pies zaatakuje naszego?
Czekunia replied to fifi290496's topic in Wszystko o psach
Jako, że jestem świeżo w temacie, pozwolę sobie na wypowiedź. Nie dalej jak wczoraj miałam nieprzyjemną sytuację z psem, który zaatakował mojego. Idę sobie przez podwórko mojej babci, podwórko w nieciekawej dzielnicy, gdzie pełno pijaczków i degeneratów, na podwórku siedzi grupka podchmielonego towarzystwa, wśród nich spuszczony piesio, który jest agresywny do większości innych psów. Mój pies oczywiście na smyczy. Wołam z daleka do właściciela psa, żeby go złapał, a ten nic. Pies zdążył podbiec do mojego, po postawie widać było, że nie zbliża się w celu zaprzyjaźnienia, tylko szuka guza. Ale przecież nie wezmę na ręce mojego psa, który waży 25 kg. Oczywiście, po krótkim obwąchaniu rzucił się na mojego, ale właściciel nawet nie raczył wstać. Dopiero jak na niego ryknęłam, żeby zabierał psa, chwiejnym krokiem raczył podejść. Niestety kundel zdążył rzucić się do szyi mojemu, a że mój szczyl jest przyjaźnie nastawiony i narazie nie wie, co to agresja, nie bardzo wiedział, co z tym zrobić. Więc ja, jak ktoś tu poradził, Sajana schowałam za siebie, a że pies rzucał się dalej, więc tak pokręciliśmy się w kółko, nim właściciel zdążył psa zabrać. Pies dostał ode mnie jednego buta i nie żałuję. Do tego właściciel zwyzywał mnie, bełkocząc, od gówniar, stwierdził, że mój powinien mieć kaganiec, że to jego teren prywatny:crazyeye:. Ostro mnie tym zdenerwował, więc wezwałam SM. W każdym razie, nawiązując do tego co napisała Bakteria [quote name='Bakteria']Po raz kolejny napiszę, bo chyba do niektórych nie dotarło, że pisałam, że jestem przeciwna butowania psa, gdy oba mają podobną siłę i gdy nic nie zagraża życiu żadnego z nich, bo nawet nie wiadomo czy drugi naprawdę biegnie żeby zagryźć :cool3:. W ogóle nie wiem czy jest sens kontynuowania tematu- sytuacje, gdy nasze psy są narażone na prawdziwy atak są naprawdę rzadkie i są wtedy takie emocje i "instynkt przetrwania", że nawet najmądrzejsza rada i sposób na pokananie napastnika nie przyniesie efektu w realu, bo po prostu nikt nie będzie myślał co to było na Dogo napisane tylko działał, byle ratować psa.[/quote] Nie będę się w takiej sytuacji zastanawiać, czy obcy pies biegnie, żeby się z moim przywitać. Nie ma przecież tego wypisanego na pysku. Oczywiście jeśli pies chce się tylko obwąchać i przywitać, czy pobawić, to dla mnie problemu nie ma, bo Sajan jest zawsze chętny do zabawy. Ale jeśli już dojdzie do starcia, to nie mam zamiaru czekać, aż psy same między sobą "uzgodnią", o co chodzi. Mój poprzedni psiak tak właśnie został pogryziony przez innego i nie chcę po raz kolejny przechodzić tego samego. Jestem odpowiedzialna za mojego psa i nie pozwolę, żeby inny agresor robił sobie z niego worek treningowy i przez to wichrował mu psychikę, bo takie ataki raczej nie obywają się bez skutków nie tylko fizycznych, ale i psychicznych. Tego psa mam prawie rok i już jakieś 3 razy musieliśmy radzić sobie z agresywnymi psami. O 3 razy za dużo. Jeśli ma się psa, to jest się za niego odpowiedzialnym. Wszyscy chyba z tym się zgodzimy. Bakteria, jeśli w Twojej dzielnicy ataki psów należą do rzadkości, to naprawdę Ci zazdroszczę. U mnie niestety większość psów to psy ze skrzywioną psychiką, rzucające się na wszystko, co się rusza... Ale ich "właściciele" mają to w d... i to ja muszę się martwić, jak przejść, by mój czworonóg nie oberwał.