-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
Pamiętam i palę dla Was świeczkę w swoim oknie... Moi drodzy Przyjaciele...
-
Jestem... To już dokładnie rok i 2 miesiące... Czas leci tak szybko, wydaje mi się, jakbyśmy wczoraj się żegnali... Pamiętam Twój ostatni oddech w moich ramionach, ostatnie spojrzenie... Jednak przez ten rok nauczyłam się wspominać Ciebie nie tylko ze smutkiem i ogromną tęsknotą... Tęsknota zawsze pozostanie, ale teraz coraz częściej uśmiecham się na wspomnienie wspólnie spędzonych chwil... Nikt jeszcze nie dał mi tyle radości co Ty, Przyjacielu... Kocham... Tęsknię...
-
Trop - wyżło - podobny - wraca do domu. Znalazło się wyjście!
Czekunia replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Coś mnie tknęło, żeby odszukać Tropka na Dogomanii i sprawdzić, co dobrego u niego słychać, może obejrzeć nowe fotki... Jak tylko zobaczyłam tytuł wątku, aż zamarłam... Tropek oddany... niemożliwe... Ale cieszę się, że jednak właściciel okazał się człowiekiem z sercem i Tropek wrócił do domku... Czasem w życiu różnie bywa, najważniejsze to umieć znaleźc wyjście... A co do osoby, która pomyliła schroniska w poszukiwaniu Tropka... To byłam ja:oops: Fotki piękne... -
Tak... to się zgadza w zupełności... Czas biegnie, a miłość nie ustaje, a nawet rośnie z dnia na dzień... Tak naprawdę nie ma dnia, żebyśmy Axla nie wspominali, w każdej sytuacji przypomina się, co on robił, jak się zachowywał, każde miejsce związane jest z nim... działka, ławka w parku, boisko za szkołą... wszystko przypomina Ciebie piesku, bo byłeś towarzyszem wielu moich wędrówek, wiele miejsc poznałam właśnie dzięki Tobie... Dziękuję Ci za te 13 lat, najpiękniejsze lata, jakie Bóg mi podarował. Dziękuję również za nową miłość... wiem, że Ty mi ją zesłałeś... Tęsknię piesku...
-
Kochany mój... Przepraszam, że tak rzadko tu zaglądam, ale te wakacje są dla mnie naprawdę bardzo "zapracowane", mimo to masz swoje miejsce w moim serduszku i to się już nigdy nie zmieni... Kocham Cię nadal tak samo mocno... 1 września minie rok bez Ciebie... rok jak chasasz za Tęczowym Mostem... Jak ten czas szybko leci:placz::placz:
-
MARIOW... Ból po stracie najukochańszego Przyjaciela a zarazem członka rodziny jest wielki i rozrywający i my wszyscy tutaj niestety o tym doskonale wiemy... Nie powiem Ci, że ból szybko minie, bo mój i wielu osób tutaj nie minął i nie minie już nigdy. Ktoś kiedyś powiedział: "Czas nie goi ran, on tyko przyzwyczaja nas do bołu"... I ja się z tym zgadzam... Ale pisz tutaj tak często jak tylko potrzebujesz, wspominaj swojego Przyjaciela, a napewno Twoje myśli i wspomnienia nie pozostaną bez odpowiedzi. Jesteś wielkim szczęściarzem, bo było Ci dane spędzić pięknych 14 lat z cudownym psiakiem. On teraz czeka na Ciebie z naszymi Przyjaciółmi za Tęczowym Mostem, a kiedyś wszyscy znów się spotkamy, będziemy mogli iść na spacer, przytulać się i radować bez końca... Jeszcze wczoraj byłeś ze mną.... Witałeś mnie co dnia ciepłym sapaniem i mokrym pocałunkiem w policzek, dzieliłeś me smutki i radości, kochałeś i byłeś wierny bez granic MÓJ PRZYJACIELU. Dziś już Cię nie ma. Posłanie straszy zimną pustką, nikt już nie bawi sie zabawkami, które leżą w kącie. Nie wita mnie rano pomarszczony pyszczek i oczy pełne miłosci, nie macha krótki ogonek, nie pociesza nikt w chwilach smutku.... Serce me rozdziera się i płacze za Tobą MÓJ PRZYJACIELU. Za Twą ciepłą i radosną istotą, za Twoją bezinteresowną miłością, za tym, że BYŁEŚ...... Wróć proszę MÓJ PRZYJACIELU, bo żaden człowiek nie może dać tego co Ty mi dałeś.....
-
Celinko, mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, ale ten wiersz jest tak piękny, a jak go czytam to mam wrażenie, że jest o moim Axlu... Jeszcze wczoraj byłeś ze mną.... Witałeś mnie co dnia ciepłym sapaniem i mokrym pocałunkiem w policzek, dzieliłeś me smutki i radości, kochałeś i byłeś wierny bez granic MÓJ PRZYJACIELU. Dziś już Cię nie ma. Posłanie straszy zimną pustką, nikt już nie bawi sie zabawkami, które leżą w kącie. Nie wita mnie rano pomarszczony pyszczek i oczy pełne miłosci, nie macha krótki ogonek, nie pociesza nikt w chwilach smutku.... Serce me rozdziera się i płacze za Tobą MÓJ PRZYJACIELU. Za Twą ciepłą i radosną istotą, za Twoją bezinteresowną miłością, za tym, że BYŁEŚ...... Wróć proszę MÓJ PRZYJACIELU, bo żaden człowiek nie może dać tego co Ty mi dałeś.....
-
Nie do wiary... Siedzę i myślę o Tobie, piesku... O tym, jak bardzo boli mnie Twoja nieobecność... I dopiero po chwili dociera do mnie, że 1 czerwca minęło już 9 miesięcy... 9 najdłuższych miesięcy mojego życia... Takiej pustki nigdy jeszcze nie czułam... Nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko płynie... Przypominam sobie nasze spacery, tak jakby to było wczoraj... Poprostu niemożliwe, że Ciebie już nie ma... I ciągle łudzę się, że to tylko zły sen, że obudzę się któregoś ranka, a Ty będziesz spał z nochalem na poduszce...:-( Wróć... Proszę...
-
Trop - wyżło - podobny - wraca do domu. Znalazło się wyjście!
Czekunia replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Fotki, fotki... Gdzie jesteście... -
Dziękuję, dziewczyny, że zaglądacie tutaj do mojego Axla... Ja mam cały czas problemy z Dogo i nie mogę wejść, a jak już mi się uda to tylko chwilowo, a potem znów są jakieś problemy, nawet nie wiem czy uda mi się napisać tego posta... Kochanie, myślę o Tobie codziennnie, serce cały czas boli, a pustego miejsca w serduchu chyba już nic nie zapełni... Wczoraj byliśmy nad jeziorem... To Twoje ulubione miejsce... Wyobrażałam sobie, jakbyś się cieszył z tego, że tam jesteś... Hasałbyś po lesie i pluskał się w wodzie... W takich momentach najbardziej boli ta strata... Kocham Cię i tęsknię coraz mocniej...
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Czekunia replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ma_ruda, doskonale Cię rozumiem... Chyba nikt, kogo opuścił najlepszy Przyjaciel Pies, nie może w to uwierzyć, a tym bardziej się z tym pogodzić... Hap.. Pamiętam. -
Szajbus, te zapach tych konwalijek czuję aż u siebie:cool3: Tak pięknie pachną... Lena, Pinio napewno ma już wielu wieluuuu Przyjaciół za Tęczowym Mostem i czeka na Ciebie, tak jak reszta zwierzaków na nas... Psinki kochane, pamiętam...
-
Trop - wyżło - podobny - wraca do domu. Znalazło się wyjście!
Czekunia replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Tropku, jak Ci jest w nowym domku, kochanie...? -
Celinko, piękne wiersze... Ty wiesz, jak trafić w samo sedno... Psinko, byliśmy w Powidzu, odwiedziliśmy wszystkie stare kąty i wspomnienia poraz kolejny wróciły... Przypomniałam sobie, jak bardzo lubiłeś nasze wakcje nad tym jeziorem... Zapach lasu, woda, zapach ziemi, mogłeś niuchać, węszyć i brodzić w wodzie godzinami... Ile to razy trzęsłeś się z zimna, ale nadal grzebałeś na brzegu... Szalałeś ze szczęścia, od setek różnych zapachów, które nas otaczały... Biegałeś po polach, ryłeś nochalem we wszystkich możliwych zakamarkach... Nawet w swoich ostatnich latach życia odzyskiwałeś tam wigor... A w tym roku... Byliśmy sami, bez Ciebie... I chyba nie jest tak samo... Spacery już nie sprawiały takiej samej przyjemności, oglądałam się nerwowo dookoła, czy przypadkiem nie biegniesz... Tęsknię...
-
Prosimy, a wręcz żądamy:cool3: kolejnych historii!!:mad:
-
Pamiętam...
-
Psoniu, Twoja Pańcia jest niemożliwa... Wszędzie Jej pełno i odwiedza chyba wszystkie psiaki za TM:cool3: Wspieraj Ją jak zawsze... Nie wiem, czy też tak czujecie, ale mi teraz jakoś bardziej brakuje Axelka... Robi się ciepło, kolorowo, pachnąco, tyle spacerów było jeszcze przed nami...
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Czekunia replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętam... -
Miłość, to nie tylko uczucie które dziś się rozwija a jutro? ...bywa, że przemija... Miłość, to trwanie na dobre i złe to dawanie wszystkiego, co stanowi mnie... Kiedy żegnasz przyjaciela, nie smuć się, ponieważ jego nieobecność pozwoli Ci dostrzec to, co najbardziej w nim kochasz. Kahlil Gibran Nawet gdybyś dał człowiekowi wszystkie wspaniałości świata, nic mu to nie pomoże, jeśli nie ma przyjaciela, któremu mogłby o tym powiedzieć. Catharina E. Goethe Nie ma lekarstwa mocniejszego, skuteczniejszego, doskonalszego dla naszych ran we wszystkich sprawach ziemskich, jak mieć kogoś, kto cierpi z nami w każdym nieszczęściu i cieszy się w powodzeniu. Aelredo di Rievaulx Taki byłeś... Kochałam w Tobie wszystko... I kocham nadal...
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Czekunia replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hapuniu, pamiętam... Olu, mam nadzieję, że się nie pogniewasz za ten śliczny banerek w moim podpisie... -
Czas płynie nieubłaganie dzień za dniem, ale my cały czas pamiętamy, Psonieczko, skarbie...
-
Moniu, nie wiem jak to jest, ale jak siadam przy Axlu, to od razu na sercu robi się lżej... Wiem, że On nie opuszcza mnie o krok, ale w tamtym miejscu szczególnie odczuwam Jego bliskość... Szajbus, może Psonieczka nie ma takiego miejsca, jak nasze psiaki, ale wystarczy, że pomyślisz o Niej, spojrzysz w niebo i Ona już wszystko wie... Bądźcie dzielne, nasze kochane Skarby! Bardzo za Wami tęsknimy!
-
Coś mnie dzisiaj naszło, wsiadłam w samochód i pojechałam do Ciebie... było już ciemno, na działkach nie świeciły się żadne latarnie, a jednak nie przeszkadzało mi to szczególnie... Dookoła cisza i spokój, zupełnie inny świat, niż ten w mieście... Te kilkanaście minut spędzone z Tobą pozwoliło mi pomyśleć, zebrać siły... Tęsknię strasznie i kocham Cię bardzo, cokolwiek się wydarzy...