Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. Ślę namiary na PW:) Pani przez telefon sympatyczna:), ale Wy macie lepszy wykrywacz kłamstw;) Możemy wiedzieć, co to za psiak:D?
  2. Już piszę, co i jak:). Zainteresowane są w sumie dwa domki, jeden odezwał się w dniu wczorajszym. Państwo zadzwonili do Anety, na którą w ogłoszeniach jest również namiar, mieszkają na Podkarpaciu, mają psa wyżła niemieckiego i szukają mu towarzyszki, 0,5ha terenu do brykania i las nieopodal. Państwo ze swoim psem dużo spacerują, w przypadku ewentualnego transportu wyjechaliby po sunię do Częstochowy, a za resztę transportu zwróciliby pieniążki. Aneta ma z nimi jeszcze rozmawiać, zobaczymy... Wg niej brzmieli rozsądnie. Natomiast do mnie w dniu dzisiejszym zadzwoniła Pani, mieszkająca w Wolsztynie lub okolicach. Mają dwójkę dzieci, w tym jedno 2-letnie, dom z dużym ogrodem. Pani powiedziała, że jakiś czas temu pożegnali 16-letniego spanielka, a teraz szuka właśnie psiaka w typie wyżła. Płeć obojętna, byle psiak był łagodny w stosunku dla dzieci. Aleeee - i teraz uwaga - sunia od wczorajszego wieczora jest na DT u kierowcy z naszego schroniska i z relacji kierowniczki wynika, że Paweł się w suńce zakochał. Tak więc przez weekend ma podjąć decyzję, żebyśmy wiedziały co robić - mnie osobiście wydaje się, że suńka zostanie jednak w Kaliszu;). Stąd też chętni zostali uprzedzeni, że Łucja jest wstępnie zarezerwowana. Państwem z Podkarpacia zajmie się Anetka, natomiast odnośnie Pani z Wolsztyna mam do was prośbę. Pani wyraża chęć szukania innego psiaka, obiecałam, że podeślę jakieś propozycje wyżłów. Na FB "SOS wyżłom" są psiaki, które myślę, że by się nadawały do tych warunków, tylko kompletnie nie wiem, które są nadal do adopcji, a które nie, no i które spełniają warunek dzieciowy. Pani chciałaby, żeby psiak był młody i podobny do naszej wyżełki - tak jak np. Wars. Ale czy on nadal jest do adopcji?? Czy możecie pomóc??
  3. Dziewczyny, nie chcę zapeszać, ale kroi się domek dla Easy. Do Anetki zadzwonili dzisiaj Państwo, którzy mają już psa wyżła i chcieliby dla niego towarzystwo. Musimy się tylko dowiedzieć, czy sunia może być już transportowana - Państwo są gdzieś z Podkarpacia, wyjechaliby po sunię w okolice Częstochowy, no i chcą partycypować w kosztach transportu. Trzymamy zatem kciuki! Jutro będę wiedzieć więcej, to napiszę.
  4. Margaret - witamy w naszych skromnych progach;) Właśnie wróciłam z odwiedzin u Easy - jak już wspomniałam, panna dochodzi do siebie po sterylizacji, całe szczęście kierowniczka schroniska też ma do niej słabość:loveu:, więc sunia ma tam jak w niebie i urzęduje w biurze, dotrzymując pracownikom towarzystwa:lol:. Po zabiegu jest jeszcze trochę rozleniwiona i rozespana - śpi oczywiście na fotelu:lol:, podłoga to nie miejsce dla niej, a że na ten fotel ledwo się mieści, to już inna kwestia:evil_lol:. Po przywitaniu położyła mi pysia na rękach i w takiej pozycji zasnęła, więc spędziłam tam jakąś godzinę, bo nie miałam serca jej zostawić:loveu:. Po rozmowie z P. kierownik ustaliłyśmy, że najlepiej byłoby, gdyby Easy była w nowym domu jedynym domownikiem - jest tak bardzo spragniona dotyku człowieka, że inny pies może być zazdrosny. Choć przy odrobinie pracy pewnie jest to do opanowania - z moim Sajanem dogadują się dobrze, ale może to ze względu na fakt, że mają podobne charaktery. W schronie bardzo broni jedzenia, ale będąc u nas na działce, jadły z moim psem równocześnie, w małych odległościach, i było ok, jedynie po zakończonym posiłku wymieniły się miskami, żeby sprawdzić, czy na pewno wszystko zjedzone:lol:. Co do kotów, to Easy reaguje na nie baaardzo żywiołowo, szczeka, wierci się, ale nie wiem do końca, czy wynika to z faktu, że chciałaby kota poznać, powąchać i ok, czy chciałaby go skonsumować;). Tą opcję trzebaby ewentualnie sprawdzić. Jeśli nasuwają się wam jakieś pytania, mogące ułatwić sprawę adopcji, pytajcie, a ja ile będę umiała, to odpowiem. Teraz czas na fotki (są raczej kiepskie, ale jej naprawdę trudno zrobić ładne, bo nie daje w ogóle od siebie odejść): [img]http://img585.imageshack.us/img585/9620/img0364p.jpg[/img] [img]http://img651.imageshack.us/img651/1696/img0382ic.jpg[/img] [img]http://img13.imageshack.us/img13/6758/img0422xw.jpg[/img] [img]http://img89.imageshack.us/img89/6773/img0437l.jpg[/img] [img]http://img705.imageshack.us/img705/1126/img0471tw.jpg[/img] [img]http://img845.imageshack.us/img845/7285/img0478b.jpg[/img]
  5. Dziewczyny, jak dobrze, że jesteście:multi: Mam więcej zdjęć Easy, ale wrzucę je na wątek, jak wrócę - właśnie wybieram się w odwiedziny do suńki. Rozmawiałam też z kierowniczką schroniska (równa babka) i dowiedziałam się, że Easy dochodzi do siebie po sterylce - minął równy tydzień, wszystko ładnie się goi, ale narazie chodzi jeszcze w fartuszku;). Uciekam, a jak wrócę, dodam nowe foty.
  6. Dzisiaj sunia została wysterylizowana... Powoli dochodzi do siebie... Ale domku jak nie było, tak nie ma... Czy któraś z ciotek pomogłaby w ogłoszeniu suni na alegratce, allegro itp? Bo ja się zupełnie na tym nie znam??
  7. My od ponad roku używamy ID z poniższego linku: [URL]http://reddingo.bazarek.pl/category/26245/identyfikatory.html[/URL] Spisuje się idealnie, a używany jest codziennie w różnych warunkach typu błoto, piach, woda itp. Co prawda wygrawerowanie danych kosztowało ciut więcej niż sam identyfikator, ale sumując wszystkie pieniądze, które wydałam na różne, dziwne ID, moim zdaniem i tak się opłaca. Właśnie noszę się z zamiarem zakupienia następnych paru, żebym nie musiała przepinać przy zmianie szelek.
  8. Straszna cisza u suni... Dzisiaj Easy urzędowała z nami na działce i zachowywała się oczywiście super! Myślę, że najlepszym dla niej rozwiązaniem byłby dom z ogrodem, gdzie mogłaby całymi dniami wypoczywać i obserwować świat. Z naszym Sajanem świetnie się dogaduje, nie jest namolna, nie szuka zaczepek, przy posiłku każdy jadł ze swojej michy i nie było żadnych zgrzytów, tylko po zjedzeniu wymienily się miskami :D , żeby sprawdzić, czy ten drugi zjadł wszystko. Jest baaardzo spragniona kontaktu i dotyku człowieka - ciągle za mną chodziła, a jak tylko przysiadłam, od razu pchała nosa na kolana. Easy robi się coraz odważniejsza - do moich rodziców, których widziała po raz pierwszy, od razu podeszła w celu wiadomym ;P , czyli wymiziania. Przy okazji została rownież przetestowana pod kątem dzieciolubności - mój brat ma 7-miesięcznego bobasa, ktory był z nami na działce - w wózku w ogóle nie wzbudzał zainteresowania, a po położeniu na kocyku Easy z wirującym ogonkiem podeszła, żeby sprawdzić, co to takiego. Oczywiście z racji jej wagi trzeba ją mieć w takich sytuacjach na oku. Narazie same plusy, ale domu i chętnych brak :( , choć zaczepiam wszystkich, kto tylko wykaże jakieś zainteresowanie...
  9. Obiecane fotki z niedzielnego spaceru: [img]http://img809.imageshack.us/img809/7121/img0354l.jpg[/img] [img]http://img10.imageshack.us/img10/9830/img0376th.jpg[/img] [img]http://img27.imageshack.us/img27/1444/img0401nq.jpg[/img]
  10. Sunia dzięki Bazylowej (której z tego miejsca bardzo dziękuję za pomoc:loveu:) została już ogłoszona na wyżły-team i na FB (SOS wyżłom). Wklejam poniżej to co napisałam o suńce na wyżły-team: Dostała ode mnie robocze imię: Easy, jest psiakiem bardzo spokojnym, opanowanym i narazie [IMG]http://wyzlyteam.pl/Forum/images/smilies/cool.gif[/IMG] nie dającym wyprowadzić się z równowagi. Suńka znalazła się w schronie 1.08, została znaleziona, błąkająca się. Wet schroniskowy ocenił ją na ok. 3 lata, Easy pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie, idzie równo przy nodze. Na naszym pierwszym spacerze poza teren schroniska praktycznie podchodziła mi pod nogi, tak bardzo była zestresowana - co chwilkę spoglądała na mnie sprawdzając, czy idę i czy wszystko jest OK. Na drugi spacer udało mi się wyciągnąć mojego Tzta i naszego wyżłowatego [IMG]http://wyzlyteam.pl/Forum/images/smilies/bigyellowgrin.gif[/IMG] . Easy bardzo dobrze znosi podróż autem (jechaliśmy kawałek za schronisko na pola), rozgląda się z zaciekawieniem i podziwia krajobrazy [IMG]http://wyzlyteam.pl/Forum/images/smilies/biggrin.gif[/IMG] . Oczywiście chodzi z nami na lince, bo mimo tego, że bardzo się pilnuje, to nie chce ryzykować ucieczki za zwierzyną, co instynkt to instynkt [IMG]http://wyzlyteam.pl/Forum/images/smilies/tongue2.gif[/IMG] . Ten spacer wyglądał podobnie jak pierwszy - szła przy nodze, na ugiętych łapkach i ani razu nie odważyła się odejść choć na pół metra. Na podniesiony przez mojego TZta patyk, za którym miał lecieć nasz Sajan, zareagowała rozpłaszczeniem się jak naleśnik [IMG]http://wyzlyteam.pl/Forum/images/smilies/ohwell.gif[/IMG] . Tak mniej więcej wyglądały nasze początki, co drugi dzień zabieram sunkę na spacery i widzę, jak się otwiera na mnie. Jest coraz odważniejsza, śmielsza, nie porusza się już na ugiętych łapach, zaczyna węszyć dookoła i poznaje, co to fajne spacery... wykorzystuje już całą długość linki [IMG]http://wyzlyteam.pl/Forum/images/smilies/jupi.gif[/IMG] do tego, żeby pobrykać, choć za każdym razem po obwąchaniu jakiegoś zapachu, czy spojrzeniu w stronę dziwnego dźwięku spogląda na mnie, jakby chciała zapytać: "Czy tak to się robi?". Easy chyba nie miała łatwego życia: na podniesiony głos, uniesioną rękę, krzyki, gwałtowne ruchy reaguje skuleniem się w sobie i natychmiastowym przybiegnięciem do mnie [IMG]http://wyzlyteam.pl/Forum/images/smilies/ohwell.gif[/IMG] Będzie potrzebować trochę czasu, żeby stać się prawdziwym wyżłem, ale poradzimy sobie obie z tym problemem:) Jest spokojnym, opanowanym psiakiem, więc myślę, że idealnie nada się dla kogoś chcącego zacząć swoją przygodę z wyżłami. To tak w wielkim skrócie, bo mogłabym o niej pisać i pisać... Domku, gdzie jesteś??? Za chwilę postaram się wrzucić parę zdjęć...
  11. Ilekroć DianaS wchodzi na któryś z wątków, od razu atmosfera jest do bani:roll: Dziewczyno, czy Ty masz jakieś poważne problemy ze sobą?? Niech do Ciebie wreszcie dotrze, że ludzie mają prawo do własnego zdania i całe szczęście, że zazwyczaj różni się ono od Twojego, bo drugiej takiej osoby Dogo chyba by nie zniosło... Dziewczyny wyrażają swoje opinie, ale żadna w tak perfidny sposób (jak Twój) nie próbuje udowadniać, że to ona ma rację. NiqhtQeen, AMEN!!
  12. 35zł to dla Ciebie drogo?? Bo wg mnie jak na sezon i rezerwację praktycznie tydzień przed wyjazdem to cena jest w porządku. A to, że ktoś liczy 5zł za psa? Są ośrodki, które biorą i 10zł. Dwa lata temu też szukaliśmy noclegów (duuużo wcześniej niż tym razem) i obdzwoniłam kilkadziesiąt ośrodków, w których na hasło "pies" ludzie kończyli rozmowę. Podsumowując: uważam, że 35zł to cena wcale niewygórowana (na miejscu pełno atrakcji), a za psa też te parę złotych zapłacić mogę, przecież po naszym wyjeździe właścicielka tę górę futra, która zostanie po lokatorze, będzie musiała posprzątać:evil_lol:. Ale to oczywiście moja opinia;)
  13. My 9 lipca wybieramy się tutaj: [URL]http://www.fajnewczasy.pl/noclegi/ustronie_morskie/agroturystyka/11048[/URL] Po powrocie zdamy relację, jak było, chociaż pierwsze wrażenia są (odpukać) super. Pani bardzo uprzejma, konkretna, mimo że miejsce rezerwowaliśmy dopiero dzisiaj, to znalazło się bez problemu;). Mam nadzieję, że będzie super!
  14. Czekunia

    Ruda Żaba

    Piękny rudzielec! :loveu: Co do preventica, ja polecam - mam łyżwa niemieckiego;) i od dwóch sezonów stosujemy tylko preventic - spisuje się rewelacyjnie, zwłaszcza że mój futrzak codziennie siedzi w wodzie. Reasumując: obroża jest wodoodporna, ale nie padlinoodporna:evil_lol: - Sajan (co NIGDY mu się nie zdarzyło) ostatnio wytarzał się w czymś martwym, niestety obroża też oberwała - smród był nie do zniesienia, z obroży niestety nie wyparował, więc poleciała do kosza. Skutek tego taki, że czeka nas zakup kolejnej.
  15. [quote name='Agnes']no to lecim z cytatami: Starczy? Czy mam szukac dalej? To nie jest oczernianie? To sa zadane pytania? W taki sposob pytasz kogos innego?[/QUOTE] [...] Nie wytrzymałam tej bezsensownej paplaniny, DianoS, więc miałam odpisać, ale uprzedziła mnie Agnes i napisała wszystko, co powinno być w tej sytuacji napisane. Twoje zachowanie jest żałosne, z wyssanymi z palca oskarżeniami. Skoro jesteś tak "perfekcjonalna" (swoją drogą - słownik języka polskiego takiego słowa nie zawiera:roll:), to może szyj obroże sama? Bo dla mnie obroża może idealnie wykończona nie jest, ale za 20-parę złotych chyba nie musi?? Prezentujesz zachowanie poniżej poziomu, godnego uwagi:shake:. Dla mnie EOT - kultura wymaga w takiej sutyacji wyjaśnienia sprawy poprzez PW, a nie atakowania na wątku i to w dodatku osoby, która jest nieobecna i swojego zdania wypowiedzieć nie może.
  16. [quote name='Zofia.Sasza'] [...]Bardzo bym też prosiła o podanie źródła informacji, że [I]Dzikie zwierzęta zjadają młode innych, żeby zrobić "miejsce" swoim[/I] oraz doprecyzowanie JAKIE dzikie zwierzęta. W przypadku wilków, a to najbliżsi krewni psa, nie słyszałam o takich zachowaniach...[/QUOTE] Zofia.Sasza, Minie21 chodziło (o ile dobrze się domyśliłam) np. o lwy - młody samiec lwa po zwycięskiej walce z drugim, bardziej doświadczonym samcem przejmuje jego lwice, a wszystkie młode zabija - krótko po tym lwice są gotowe do następnej kopulacji (już z nowym przywódcą) i w ten sposób młody lew wprowadza do stada swoje geny. Tak czy siak... dla mnie porównanie zupełnie nietrafione... [quote name='arjuna'] [...] żaden behawiorysta też nie podpisze się imieniem i nazwiskiem pod tego typu psem, bo-jak mówią-nie dają gwarancji, że pies nie będzie próbowł zagryźć znowu w sytuacji, która mu się źle skojarzy. [...] Podsumowując: nie ma i nie będzie pieniędzy na rzetelne sprawdzenie psa, z wyuczoną agresją skutecznie walczyć sie nie da, nikt o zdrowych zmysłach nie zaadoptuje tego psa wiedząc o jego przeszłości, więc pies spędzi swe życie w schronisku.[/QUOTE] Otóż to... O tym samym pisałam klika stron wcześniej. A tak poza tym odbijam od tematu, bo okazuje się, że nie powinno się mieć swojego (odmiennego), kulturalnie wyrażonego zdania w tym temacie, bo w innym wypadku jest się zwyzywanym od "zabłoconego buciora".
  17. OOoo kurczaki...:loveu: Piękna jeeest, zaznaczam i wrócę tu w wolniejszej chwili.
  18. [quote name='baster i lusi']przecież to nie debata w sejmie kto za a kto przeciw.Szukamy rozwiązania jak temu psu pomóc.[/QUOTE] Ja nie widzę tu żadnych cech, wskazujących na fakt, że jest to debata. Wyrażam swoją opinię, chyba mi pozwolisz?? W końcu forum jest publiczne:roll: Co do pomocy psu, to narazie żadnych konkretnych informacji na wątku nie widzę. Padło wiele sensownych pytań, a na żadne nie widać odpowiedzi. [quote name='Amazonka71']Czekunia - to dziecko nie było domownikiem - przebywało w tym mieszkaniu w odwiedzinach. Masz absolutną rację, że to właściciel powinien ustalić reguły do których pies ma się dostosować, ale w tym domu widać panowały inne zasady. Co do sposobu rozumowania - nie da się wykluczyć, że w tym konkretnym przypadku ten konkrety pies właśnie w ten sposób "rozumował".[/QUOTE] Hmmm, ale przecież właściciel psa to ojciec tego dziecka, więc skoro pies był na swoim terenie, to jakim cudem dziecko nie? Chyba że coś źle doczytałam, a wszystko możliwe, bo późno było.
  19. [quote name='Amazonka71'] Wiem, wiem, - malutkie, bezbronne dziecko, które nic Kodiemu nie zrobiło. A jednak, jakby na to nie patrzeć - [B]intruz na terenie psa[/B]. Fakt, że czternastomiesięczny maluch dla nikogo nie stanowi zagrożenia jest oczywisty dla nas - ludzi (ktoś już tu wspomniał o personifikacji... ). Szkoda malucha. QUOTE] Boże drogi, co Wy piszecie?? Przebrnęłam przez cały wątek i oczom własnym nie wierzę... Jak można rozumować w kategoriach: pies - obrońca swojego terytorium, dziecko - intruz na jego terenie??? W moim mieszkaniu to ja jestem jego gospodarzem, a mój pies ma obowiązek stosować się do wszystkich, jasno określonych zasad, które tu panują. Nie rozumiem usprawiedliwiania zachowań takich, jakie pokazał Kodi stwierdzeniami, że pies bronił swojego terytorium... W ten sposób ludzie sami sprowadzają na siebie problemy. Co do samego wątku, wielka szkoda przede wszystkim dziecka, bo konsekwencje nieodpowiedzialności swoich rodziców będzie odczuwał pewnie do końca życia. Tak jak zostalo tu już powiedziane, to właściciel psa jest winny, ale sądy i prawo jakie są w Polsce, wszyscy wiemy... Krótko i na temat, żeby nie przedłużać, ja również z ciężkim sercem optuję za opcją przedstawioną przez Martens, przy czym możnaby pokusić się o ocenę dokonaną przez behawiorystę (z prawdziwego zdarzenia oczywiście, a nie tylko z nazwy), który zna się na rzeczy i dopiero wtedy podjąć ostateczną decyzję. Aczkolwiek wydaje mi się, że nikt trzeźwo myślący nie weźmie na siebie takiej odpowiedzialności...
  20. [quote name='Marchewkowy']Fajna kolekcja te plecione obroże super! Można gdzieś obejrzeć więcej wyrobów tej dogomaniaczki ;) ?[/QUOTE] Marchewkowy, odezwij się do BobowityMW - link już podała Endher. Ja kupiłam te plecionki na bazarku - nie wiem, czy Bobowita będzie jeszcze takie bazarki wystawiać (lub czy wystawia), ale może zrobi i bez bazarku;)? Kateczka, o ile pamiętam, miałaś na sprzedaż obrożę i smycz MM Paws. Proszę o informację na PW, jaki rozmiar, jaka cena, itp. jeśli nadal aktualne.
  21. Przyszedł czas, żeby pochwalić się naszą skromną:evil_lol: kolekcją. [img]http://img84.imageshack.us/img84/5056/dsc00003wr.jpg[/img] Zaczynając od góry od lewej: 1. Szelki: MM Paws:loveu:, DogStyle podszyte polarkiem, MM klasyczne:loveu: i jakieś tam zwykłe szorki. 2. Obroże: muscat, chyba trixie w łapki, rogz XXL funky retro:loveu:, zwykła taśmówka, a te trzy w prawym rzędzie własnoręcznie plecione przez jedną z Dogomaniaczek. 3. Smycze: flexi maxi 8 m linka, czarna przepinana 3cm, czarna z amortyzatorem na rower od DogStyle, zwykła ze skóry (trochę brudna:lol:), rogz funky retro krótka:loveu:, okrągła krótka bardzo wygodna, trixie w łapki. 4. Z innych: bandanka w kości i linka treningowa. Na zdjęciu brakuje tylko obroży łańcuszkowej, dwurzędowej, którą też bardzo lubimy, i obroży ze skóry do kompletu do smyczy.
  22. A do nas doszły Manmaty:loveu: Są świetne:multi: Jakość fotek pozostawia wiele do życzenia, bo z telefonu:oops:: [img]http://img39.imageshack.us/img39/8665/zdjcie0141x.jpg[/img] [img]http://img855.imageshack.us/img855/8008/zdjcie0139.jpg[/img] A łańcuszek też mamy - na niedzielne spacery i obiadki u babć:evil_lol: [img]http://img30.imageshack.us/img30/5023/zdjcie0132.jpg[/img] [img]http://img824.imageshack.us/img824/3469/zdjcie0136l.jpg[/img]
  23. A my zamawiamy właśnie drugie Manmaty:multi: O takie: [IMG]http://www.pelna-miska.pl/userdata/gfx/7ea05032a5cff4ecec59f7dac01c0ca6.jpg[/IMG] Ma ktoś z Was i mógłby pokazać, jak się prezentują?
  24. [quote name='Sierra']Nie mamy konkretnej grupy. Wilczak nas przerasta (po rozmowach nie tylko z właścicielami, ale np. z hodowcami na wystawach również), tak samo jak Husky. Bardzo "nakręciliśmy się" na Malamuta lub Haszczaka, ale wystarczyło odpowiednio dużo się dowiedzieć, z odpowiednimi ludźmi porozmawiać żeby wiedzieć, że to nie jest pies, któremu możemy poświęcić aż tyle czasu na ruch. Pies powinien być aktywny (ponad spacery, czy ogród do dyspozycji, zależy mi, żeby towarzyszył mi w stajni i w spacerach do lasu/terenach jako towarzystwo dla mojego konia i mnie), ale Husky nas przerasta, jak się dowiedzieliśmy. Zwłaszcza, że czas muszę podzielić sprawiedliwie pomiędzy oba zwierzęta potrzebujące ruchu ;) I jak słusznie zauważył hodowca, "skoro ma już Pani konia, to po co Pani drugi zaprzęgowiec?" I coś w tym jest. O dalmatyńczykach postaram się coś dowiedzieć. Wiedza na ich temat kończy się u mnie na "101 dalmatyńczykach" Disneya. O wyżle węgierskim myślimy intensywnie, jednak ciut obawiamy się jego myśliwskiego instynktu. Wszak nigdy nie mieliśmy z takim psem do czynienia. Możecie coś napisać o podatności na szkolenie podstawowe (posłuszeństwo) wyżłów węgierskich? Szkolenie jest dla mnie b.ważne, ponieważ muszę mieć psa pod kontrolą, jeśli ma ze mną się przemieszczać nie tylko między ludźmi, ale i psami, i końmi, i kotami stajennymi ;) Polecono mi (na którejś wystawie po kolejnej rozmowie typu: oj, to w takim razie może być ciężko wyszkolić do tych celów tego psa...) Apenzellery, jako średnie, aktywne i wesołe psy, które na pewno odnajdą się nie tylko w domu, ale i w stajni. Jednak bardzo mało jest informacji o nich w sieci i znalazłam tylko dwie hodowle, z czego jednej strona jest zawirusowana okrutnie. Słyszeliście może o tych psach?[/QUOTE] Wrrrr... Rozpisałam się niemożliwie, a tu zjadło mi cały post:placz:. No cóż... Zacznę od nowa... Nieśmiało pozwolę sobie na wypowiedź w temacie, gdyż od 3 lat jestem towarzyszem życia:diabloti: wyżła niemieckiego, a raczej psa w typie, bo bez rodowodu, ale chyba co nieco mogę napisać. Razem z TZtem jesteśmy, tak jak Wy, ludźmi aktywnymi, a Sajan idealnie wpasował się w nasz tryb życia. Jeździ z nami na rowerze:evil_lol: (w sensie my jedziemy, a on biega obok - niedobrzy jesteśmy, wiem:eviltong:), rolki jak tylko widzi u któregoś z nas w rękach, to ogon mu się urywa, no i jest również idealny pod względem obycia z końmi - jeżdżę od jakichś 20 lat. Do kontaktu z końmi był przyzwyczajany od szczenięctwa, ze źrebakami gania jak z rodzeństwem, oczywiście wszystko pod moją kontrolą. Kotki również kocha - kocur mojej Teściówki może z nim zrobić wszystko. Do dzieciaków również jest świetny - jak tylko usłyszy płacz mojego 3 miesięcznego bratanka, od razu biegnie "na ratunek". No i z instynktem myśliwskim nie mamy problemów, ponieważ jest odwoływalny (1% ryzyka oczywiście zostaje), ale to może dlatego, że jest psem w typie wyżła i nie posiada wszystkich cech rasy. Podsumowując: wg mnie wyżeł idealnie dopasuje się do ludzi aktywnych, jakimi Wy się wydajecie być.
  25. [quote name='Amber']Ech, ja też miałam wątpliwości co do rasy, czy sobie poradzę itp. ale już wiem, że teraz TYLKO doberman :). Nie powiedziałabym, że jest to jakaś wyjątkowo trudna rasa. Na pewno potrzebuje dużo uwagi i sporo też zależy od danego osobnika. Trudność polega na niesamowitym temperamencie dobermana: ten pies rzadko staje w miejscu, bardzo trudno go zmęczyć i jest niesamowicie czujny. Jest też inteligentny i przez to może sprawiać pewne problemy szkoleniowe, uczy się bardzo szybko, ale świetnie też wyłapuje nawet najmniejsze błędy przewodnika. A plusy są takie, że ta rasa stawia człowieka na pierwszym miejscu. Nie tak jak jamnik za jedzeniem i popędem myśliwskim ;). Na spacerze jestem ja i on, który mnie pilnuje. Czuje się z tym świetnie, bo wiem, że mam zaufanego obrońce, który jednak potrafi dobrze ocenić zagrożenie. Oczywiście tego psa trzeba szkolić i czegoś nauczyć, bo inaczej może faktycznie stać się nieznośny i wejść na głowę, a wtedy jest to spory problem. [B]Pięknie piszesz... Kwintesencja dobermana... Więcej opowiadań o Jarim i więcej fotek, a może przekonam się do tego, że byłabym dobrym właścicielem dla takiej pięknoty;).[/B] Przepięknego wyżła (niemieckiego?) masz Asia&Sajan :). Ale ja zobacz w wyżle bym się obawiała ogromnej pasji łowieckiej ;). Tak samo, Migori, na pewno bałabym się wychować labka, bo zawsze wydawały się mi się to niezwykle ekspresyjne psy, również przecież myśliwskie. Tak naprawdę każda rasa ma jakieś haczyki, ale mnie NIC nie było w stanie odwieść od dobermana i teraz wiem, że bardzo dobrze się stało :D [B]Mój Sajan to tylko pies w typie, więc chyba za bardzo o wyżlej naturze nie mogę się wypowiadać, choć z TZtem i znajomymi psiarzami śmiejemy się, że on to bardziej pies myślący niż myśliwski:evil_lol:. Za zwierzyną nie goni - ale nie wiem, czy to kwestia wychowania go przeze mnie, czy poprostu ze względu na to, że nie ma rodowodu, nie ma też wszystkich cech rasy (?). Na spacerach zdecydowanie bardziej, od ganiania za sarnami czy zającami, woli wygłupy z psimi kumplami albo wpatrywanie się w pańcię, ewentualnie piłeczkowanie.[/B] [/QUOTE] Jednym słowem: Więcej fotek!! :diabloti:
×
×
  • Create New...