Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. Dziewczyny, teraz ja potrzebuję pomocy, a w sumie to moja przyjaciółka. Ma małego "jazgacza" - sunię ok. 9 kg wagi, w typie jamnikowatym. Mierzyłam ją dzisiaj i na długość od okolicy oczu do czubka nosa wyszło jakieś 7cm. Zastanawiam się nad tym kagańcem: [URL]http://www.ipo-sklep.pl/index.php?p1215,kaganiec-jamnik-pudel-skora-suka-kod-ch-513[/URL] Ale ten chyba byłby na styk, a ten z kolei: [URL]http://www.ipo-sklep.pl/index.php?p1214,kaganiec-jamnik-pudel-skora-pies-kod-ch-514[/URL] za długi. Toola ma dlugi, wąski pyszczek, noo taki właśnie jamnikowaty:) Pomóżcie. No i gdzie najlepiej kupić??
  2. Teraz ja poproszę o pomoc:oops: Pierwsze zdjęcie jest prosto z aparatu, bez żadnych przeróbek, ponieważ trochę Was podczytuję na wątku, postanowiłam pobawić się w programie - ściągnęłam Photoscape. Po jakichśtam zmianach sama swoim amatorskim okiem widzę różnicę - pierwotne zdjęcie jest jakby za mgłą (a wydawało mi się na początku super). Jak powinnam je poprawić i czy w miarę dobrze zrobiłam to na zdjęciu nr 2: [img]http://img26.imageshack.us/img26/3323/img1830p.jpg[/img] [img]http://img59.imageshack.us/img59/3677/sajan.jpg[/img] Jeszcze jedno: co poprawić w tym poniższym, bo nie mam pomysłu, żeby wyglądało dobrze: [img]http://img401.imageshack.us/img401/9494/img1856crop.jpg[/img]
  3. [quote name='Squ']Mam pytanie do osób obeznanych z guardami Manmata. Czy przednia obręcz nie jest przyciasna u mojego psa? Paski schodzą się do metalowego kółka powyżej mostka, więc na miękkiej części szyi i nie wiem czy nie będą go podduszać podczas biegania :roll: Co prawda robiłam próby ciągnięcia w mieszaniu i nie wyglądało jakby go coś uwierało, ale nie jestem przekonana czy w terenie będzie tak samo. Może zamówię drugie rozmiar większe? Miał ktoś w rękach dwa rozmiary MM? Jest duża różnica między nimi? [/QUOTE] Ja zdecydowanie wzięłabym większe - po pierwsze faktycznie przednia obręcz leży za wysoko na mostku, po drugie, tak jak dziewczyny piszą, dolny pasek, łączący obręcze, jest za krótki, dlatego ściąga tylną obręcz do przodu. Na Twoim miejscu wymieniłabym na większe, tym bardziej, że pamiętam jak kiedyś zamawiałam Lkę i Xlkę równocześnie - wielkiej różnicy nie było.
  4. Tanitko, w takim razie zwracam honor;), Oczywista oczywistość, że po wyżła, heh... Aniu, prawidłowo - daj znać, co odpiszą.
  5. Tanitka, za żadne skarby jej nie wymienię:)! Ale zawsze możesz nas odwiedzić:D w Kaliszu zapewne jeszcze nie byłaś:) więc zapraszamy!
  6. Aniu, widzę dyskusję na legawcach - odpisz dziewczynom, że chipa ma, ale nigdzie nie zaarejestrowanego i umieszczonego z lewej strony szyi. Tatuażu, tak jak już pisałam, też nie posiada, ani w uszach, ani w pachwinie. Pisałam, że Lejla zostanie w domu, a na spacer wybiorę się tylko z Sajanem? Noo, takie byly moje zamiary, ale Lejla postanowiła inaczej:), nie dała nam wyjść i musiałam ją też zabrać;) Jej wielką miłością są kaczki, gołębie i inne latające obiekty. Byliśmy dzisiaj w parku, żeby sprawdzić jej zachowanie w bardziej uczęszczanych miejscach i jedyną rzeczą, która ją interesowała, były właśnie ptaszory:D. Pięknie każdego wystawiała, a Sajan stał i patrzył na nią jak na wariatkę, taki z niego pies myśliwski:evil_lol:. W mieście zachowuje się super, nie straszny jej ruch uliczny, ale w nowych miejscach jeszcze trochę jest onieśmielona - zajrzałam do moich rodziców i chwilę jej zajęło, żeby z przedpokoju wejść dalej.
  7. Kinga, masz rację - wczoraj sprawdzałam chipa, nie jest nigdzie zarejestrowany... Zastanawiam się w takim razie, jaki ma sens takie chipowanie...? Z milszych rzeczy:) : Lejla pięknie sama zostaje w domu, psiska zostały dzisiaj razem (wstępnie chcieliśmy zamknąć je w osobnych pokojach, ale ryzyk-fizyk) i było sielankowo:) spały razem. Wynik biopsji: stan zapalny ślinianki! JUPI! Dostałyśmy antybiotyk, który będziemy teraz sumiennie brać. Paszport założony, Lejla śpi jak zabita... Ja z Sajanem idę na spacer, a jej dam dzisiaj spokój, niech wypoczywa. Po powrocie może jeszcze coś wyskrobię:)
  8. I najpiękniejsze na deser:D: [img]http://img10.imageshack.us/img10/668/img1715ws.jpg[/img] Miłego oglądania:)
  9. Fotek ciag dalszy:): [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7596/img1703crop.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/6550/img1705crop.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/7599/img1707crop.jpg[/IMG] [IMG]http://img851.imageshack.us/img851/2746/img1710crop.jpg[/IMG]
  10. Popołudniu wybraliśmy się na konsultację do jeszcze jednego weterynarza. Był zaskoczony stanem suni - bo faktycznie, jak na dość długi pobyt w schronie, wygląda ok. Obejrzał i wymacał tego guzioła pod uchem i powiedział, że jest to raczej stan zapalny węzła (uffff....), ale dla pewności jutro zrobimy tą biopsję. Lejla jest zaczipowana - muszę sprawdzić na stronach, czy jej dane są gdzieś wprowadzone - jeśli nie, zarejestruję ją na siebie. No i została oceniona na mniej niż 4 lata - zęby trochę starte, ale to przez warunki schroniskowe. Co do ewentualnej sterylki, wet zalecił wykonanie za jakiś czas testu na hormony, dzięki którym będzie można stwierdzić, czy Lejla jest wysterylizowana - USG nie pokaże, czy są jajniki, czy też ich nie ma. Księżniczka powolutku się na nas otwiera, na popołudniowym spacerze było już o wiele lepiej, choć i tak zauważam, że póki co, bardziej jest zainteresowana płcią męską;). Ponieważ po aparat musieliśmy skoczyć do brata, to przy okazji sprawdziliśmy jej reakcję na kota: była zainteresowana, jak zobaczyła Elma (kocura) to stanęła jak wmurowana, ale chyba nie miała złych zamiarów. Dzieci też jej nie ruszają (póki co oczywiście). A teraz obiecane fotki (pierwsza przy nogach, żeby było widać jej wielkość - ja mam 170 cm wzrostu): [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9913/img1661crop.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/1098/img1665crop.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/2954/img1691wl.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6940/img1702crop.jpg[/IMG]
  11. Fotki: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5143/img1642ym.jpg[/IMG] [img]http://img526.imageshack.us/img526/7844/img1648o.jpg[/img] [img]http://img714.imageshack.us/img714/4558/img1651oq.jpg[/img] [img]http://img716.imageshack.us/img716/9080/img1654s.jpg[/img] [img]http://img201.imageshack.us/img201/1820/img1657im.jpg[/img]
  12. Tanitko, jest też taka opcja, że to zwykły stan zapalny węzła i oby tak właśnie było.. Jednak naszego weta niepokoi to, że powiększony jest tylko jeden węzeł, twierdzi, że przy stanie zapalnym powinny być powiększone obydwa. Jutro będzie cała seria badań, więc na pewno się okaże, co i jak... Mam nadzieję, że nie będziecie mocno krzyczeć, jak Wam powiem, że Lejla już została przez nas wykąpana:evil_lol:. Śmierdziała naprawdę niemiłosiernie, ale to było do zniesienia, niestety strasznie się drapała, szudrała i tak dalej, więc szkoda mi jej było i poszła pod prysznic. Bestia rozumna, bo jak tylko usłyszała wodę i została zaproszona do kąpieli, rozpłaszczyła się na swoim posłaniu, łebek wcisnęła między łapy i udawała niewidoczną:diabloti:. Miałam resztę szamponu, który pozostał mi po Sarence, a który był p/grzybiczy (dostaliśmy go od weta gratis dla Sarny - KetoScan), więc w nim została wykąpana. Jeszcze trochę pośpi i zwijamy się na spacer - będą fotki:).
  13. Jest naprawdę cudnej urody, teraz chrapie aż chuczy:), taka zmęczona. Sprawdzałam uszy i tatuażu tam nie ma, pachwiny też delikatnie obejrzałam - nic nie widać, ale sprawdzę dokładniej jak mała trochę ochłonie i się do nas przyzwyczai, bo narazie to czuje obawy przed ręką ludzką.
  14. Parę fotek, co prawda słabych, ale niektórzy doczekać się nie mogą;): [URL]http://img831.imageshack.us/img831/42/dsc08429q.jpg[/URL] [URL]http://img840.imageshack.us/img840/8719/dsc08432i.jpg[/URL] [URL]http://img10.imageshack.us/img10/3158/dsc08433u.jpg[/URL] [URL]http://img171.imageshack.us/img171/7752/dsc08434t.jpg[/URL]
  15. My już o 7 byliśmy na porannym spacerku - miało być tylko siku, a wyszedł 2-godzinny spacer po lasach i polach. Co do imienia - chyba będzie Lejla:) - jakoś tak bardzo mi do niej przypasowało. Sunia na spacerze robiła chyba z 5 klocków - wydaliła z siebie ładnych parę kilo jakiejś przetrawionej paszy, więc brzuch, który wczoraj był jak bania, dzisiaj już ładniej wygląda. Pola i otwarte przestrzenie Lejli bardzo odpowiadają:cool3:, o wiele bardziej niż las, w lesie jest nudno, a na polach tyle zapachów. Pokazała nam również jak pięknie przywiera do gleby na zapach jakiegoś zwierza i jak cudnie wystawia. Potem przeszliśmy na stronę lasu i chodziliśmy wzdłuż brzegu jeziora - ile tam kaczek było i jakie one interesujące. Aparatu ani telefonów ze sobą niestety nie wzięliśmy, no bo przecież wyszliśmy tylko na siku, hihi... Ogólnie z zachowania: cudna sunia, powoli i nieśmiało zaczyna zerkać na człowieka i szukać kontaktu. Po spacerze pojechaliśmy do naszego weta... no i tu trochę mniej ciekawe wieści... Dziewczyna ogólnie oceniona na stan dobry, waga 21kg, wiek ok. 4 lat, ale niestety w poczekalni wyczułam u niej pod prawym uchem powiększony węzeł chłonny... Weterynarz obejrzał i ostrzegł, że niestety może to być jakaś zmiana nowotworowa (oby nie, tfu tfu...), więc jutro będzie biopsja i reszta badań, krew, itd... Dzisiaj dostała tablety na robale, bo w schronie miała tylko szczepienie p/wściekliźnie. Część druga: na pewno miała szczeniaki, a na brzuchu jest blizna po cięciu - tyle, że nie wiadomo, czy była to cesarka, czy usunięcie niechcianych szczeniaków i sterylka... Zatem musimy czekać na ewentualne objawy cieczki.
  16. Piękne Sarniątko#loveu Tęskno nam za nią... Ale widzę, że imię zostało:) I dobrze, bo pasuje do Niej jak ulał! Głaski dla Pięknoty.
  17. Pierwsza relacja: dziewczyna już w przejęta, znaczy w naszych rękach:) troszkę zestresowana całą sytuacją i tą długą podróżą, ale byliśmy na 40-minutowym spacerku, było siii i 3 klocki, więc domyślam się, że całą drogę dzielnie wstrzymywała. Spacerowała na smyczy grzecznie, póki co nie ciągnie, mimo stresu była zainteresowana otoczeniem i niuchała trawkę. Jest bardzo wystraszona, więc do domu też bała się wejść, ale jak już to zrobiła, to obeszła wszystkie kąty. Dostała troszkę karmy (narazie pilnuje swojej miski przed Sajanem, więc będę musiała karmić w osobnych pomieszczeniach, a po zjedzeniu zabierać, żeby nie było awantury), a potem była nieśmiała próba zabawy. Nie muszę wspominać, że śmierdzi niemiłosiernie #diablotin, ale z kąpielami na razie damy sobie spokój - niech ochłonie z pierwszych wrażeń. Zobaczymy za jakiś czas, co za diabeł w niej siedzi. Jutro wybierzemy się do naszego weta - już uprzedzony o wizycie - ocenimy stan ogólny i zobaczymy, kiedy sterylka, bo delikatnie ją obejrzałam i nie wydaje mi się, żeby miała jakieś szwy posterylkowe. Natomiast ostatnia para cycochów jest lekko wyciągnięta i pomarszczona - czy to może wskazywać, że miała już szczyle? Od kierowcy dostaliśmy jedną karteczkę ze szczepieniami, ale dzisiaj już nie będę sprawdzać, co tam jest, zrobię to jutro. Fotki też jutro:) Możecie spać spokojnie.
  18. Kupuję tę karmę od jakiegoś czasu mojemu wyżłowi i mogę o niej mówić tylko w superlatywach. Wcześniej Sajan był głównie na Purinie Pro Plan, potem skusiła mnie babka w Kakadu i postanowiłam spróbować: granulki są mniejsze niż w PPP, dawkowanie jest również korzystniejsze - Symply wystarcza nam na dłużej niż PPP. Po skończeniu dwóch worków Symply kupiłam jeden worek PPP, ale Sajan wyglądał na niej o wiele gorzej, kupy też gorsze, więc szybko wróciłam do Symply. Podsumowując: u nas (znaczy u Sajana;)) kupy piękne, zwarte, latwe do zebrania, sierść błyszczące, mięśnie piękne:). Stosowałam tą z linka, z jagnięciną, i również tą z indykiem, jedyna, która Sajanowi nie podpasowała smakowo to ta z łososiem. Ale ogólnie wielki pozytyw.
  19. Strasznie mi przykro... miałam nadzieję, że uda się pomóc...
  20. [quote name='evel'] [...] Gdybym swoją sukę wsadziła do ogródka to byłyby dwie opcje - albo by gdzieś spała pod drzewem (czyli robiła to samo, co w domu) albo by darła ryja na wszystko pod płotem (na co bym w życiu nie pozwoliła, bo nie jest to ani zdrowe dla psa ani przyjemne dla otoczenia). Codziennie suka ma za to długie spacery połączone z różnymi treningami, żeby rozruszać nie tylko ciałko ale i mózg. Myślę, ze jest szczęśliwsza niż psy gnijące całymi dniami na ogródku, a takich u nas sporo. Duża część praktycznie nigdy nie wychodzi z podwórka :roll:[/QUOTE] O to to! Bywamy bardzo często (zwłaszcza w weekendy) u przyjaciół na wsi. Łącznie z naszym Sajanem jest wtedy 5 psów, ponieważ w ciągu dnia jest coraz cieplej, drzwi od tarasu są otwarte, więc psy mają możliwość wyboru: dom czy ogród (1,5 hektara ogrodzone), no i zgadnijcie, co zazwyczaj wybierają:cool3:. Oczywiście są wybiegane, bo w wolne dni mają dwa długie 2-godzinne spacery, więc po powrocie marzą tylko o tym, żeby położyć się w swoich posłaniach i odespać. Natomiast jeśli już przebywają na ogrodzie, to też wylegują się i drzemią, a nie szukają sobie zajęcia, jak to zostało ujęte. Dlatego dla mnie "pies na ogrodzie" niekoniecznie musi oznaczać coś lepszego niż "pies w mieszkaniu".
  21. Mam! Mam! Mam! :loveu: [img]http://img823.imageshack.us/img823/4605/imag0306j.jpg[/img] [img]http://img7.imageshack.us/img7/226/imag0307wq.jpg[/img] [img]http://img696.imageshack.us/img696/5172/imag0312ey.jpg[/img] Muszę tylko metodą prób i błędów je dopasować, bo wydaje mi się, że jeszcze nie są dobrze wyregulowane.
  22. Wiolka&Harry, jeśli dacie radę, sprawdźcie jak suczka zachowuje się w stosunku do innych psów.
  23. [quote name='FredziaFredzia']Powtórzę się.[/QUOTE] FredziaFredzia, wg mnie w norweskich nacisk przy ciągnięciu pada na całą przednią część klatki piersiowej, a w guardach bardziej na obręcz barkową i obojczyki. Tak jak przy szorach, których używa się do zaprzęgania koni, jeśli chce się szelki typowo do ciągnięcia, to lepsze będą norwegi. Ale to tylko moje skromne zdanie, wynikające z obserwacji.
  24. [quote name='a_niusia']wiesz co napisalam, ze mam stara, gowniana smycz pedigree, ktora obkleilam naklejakami hello kitty-odczytalas to jako zalety? moja suka jest grzeczna na smyczy, calkowicie rozroznia, kiedy idziemy na spacer (na spacer nie chodzimy na flexi, bo po co), a kiedy idziemy sie tylko odlac. w sumie to flexi jest mi potrzebna po to, zeby nie blocic sobie butow na trawniku. czasem tez biore ja na wystawy, zeby mogla sobie jakos bardziej pochodzic czy cos.[/QUOTE] Dziewczyny, cisza! :evil_lol: A_nusia - marsz do sklepu po Flexi:diabloti:, gwarantuję pełne zadowolenie, choćby właśnie ze względu na niebrudzenie butów, i to nie tylko blotem:lol:.
  25. [quote name='a_niusia']a lepiej jak we flexi jest tasma czy linka?[/QUOTE] Zdania są podzielone - ja od 3 lat mam Flexi Maxi do 50kg taśmę i nie zamieniłabym tej smyczy na żadną inną! Jest rewelacyjna. Przed jej zakupem dość długo musiałam sprzeczać się z moim Tztem w temacie jej przydatności - ja uważałam, że jest potrzebna, bo niekiedy wychodzę na szybkie siku i są takie miejsca, gdzie psa spuścić nie mogę, dlatego taka smycz była dla mnie idealna, TZ z kolei uważał, że to moja fanaberia. Obecnie: sam ze smyczą popierdziela:D. Także nie powinnaś się opierać i też sobie taką sprawić, heh... [quote name='barberry']Tak, obydwa paski są regulowane :D Czemu chcesz Juliusy Power? Nie wiem jak Naklejka ale my mamy IDC i bardzo sobie chwalę. Power są chyba trochę bardziej zabudowane... Dostępne czyli pewnie mogą w każdej chwili zamówić ale w magazynie nie ma. Co do rozmiaru to najlepiej napisz im maila ze swoimi wątpliwościami - odpisują bardzo szybko.[/QUOTE] Szczerze powiedziawszy, to nie zauważyłam początkowo różnicy między tymi wersjami, ale teraz już widzę - ta wersja POWER ma jeszcze "jakieś coś" przed rączką, tak? Gdzie w takim razie szukać zwykłej, ale błękitnej? Na zooplusie nie znalazłam, chyba że źle szukam...
×
×
  • Create New...