Jump to content
Dogomania

Czekunia

Members
  • Posts

    1538
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Czekunia

  1. Celinko, Ax był mistrzem korowania patyczków:cool3: zwłaszcza, że mieszkamy w starym budownictwie i mamy piec kaflowy. Wystarczyło tylko przynieść węgiel i drewno, a już był pierwszy przy drzwiczkach od pieca, układał się na wprost, czekał, aż tata napali w piecu i będzie mógł patrzyć w ogień! On naprawdę leżał czasami tak blisko, że aż się zastanawiałam, jak długo może tak patrzeć i go nie parzy. A jak wystarczająco się już wygrzał, podchodził do pojemnika z drewnem, wybierał największy patol i rozpracowywał aż chuczało... Haha pamiętam, jak pluł dookoła maleńkimi kawałkami drewna... A po pracy Pańcia, czyli ja:lol: musiała te wszystkie drobniutko pocięte drzazgi zbierać i wygrzebywać z dywanu:loveu: A co do korowania takich prawdziwych gałązek, to robił to najczęściej na działce, niczym bóbr potrafił odrzeć badyla ze skóry;) Czasem wybierał cieniutki gałązki, brał między łapki jak wiewiórka orzech:cool3: i skubał ząbkami, jakby szukał pcheł, naprawdę pocieszny widok.
  2. Oj Celinka, Celinka, taka duzaaaaa dziewcynka i tak się dała podejść cwanym jamniorkom, że im doopki wozi na sankach hihih, pocieszny widok:cool3: Ale Ci powiem, że psy to umieją wykorzystywać swoich właścicieli:lol: Axel też robił mnie w bambuko, jak zimą chodziliśmy na długie spacerki i leżał śnieg, to często gęsto zdarzało mu się, że stawał w miejscu, podnosił łapkę, raz jedną, raz drugą, i pokazywał jak bardzooo mu zmarzły, no a "mądra" pańcia:cool3: za każdym razem dawała się nabrać i fundowała mu darmowy masaż. Rozumiem, raz na jakiś czas? Ale On co chwilę te łapki pokazywał hihi:loveu: Celinko, wielkie dzięki za wierszyk, odwdzięczam się tym samym:loveu: Dla Dżekulinka: Panie Boże, nie jestem aniołem, dziś niewielu jest takich na świecie, może ci, co na ziemskim padole pokochali zwierzęta i dzieci. Panie Boże, powiedziałeś "Proście", rzekłeś "Proście, a będzie wam dane". Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście szedł do Ciebie mój pies ukochany? Panie Boże, poznasz go z łatwością, miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon, proszę, o Panie, zawołaj go głośno, bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo. Panie Boże, nie proszę dla siebie, znajdź mu jakąś osobę przyjazną, by głodny i smutny nie był i żeby przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć. Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i mnie zabrać stąd będzie trzeba, pozwól, by wyszedł mi na spotkanie, kiedy będę wędrować do nieba... [IMG]http://siatkowkaiwszystkojasne.blox.pl/resource/znicz.jpg[/IMG]
  3. Celinko kochana:placz: Dziękuję... Dziękuję za piękny wiersz, chwytający za serce... Aż łzy stanęły w oczach... Dobrze mieć w Was sojuszników i Przyjaciół, mimo dzielących nas kilometrów... Axelku, znalazłam dzisiaj 2 piłeczki tenisowe, które należały do Ciebie... Jak je zobaczyłam, od razu uśmiech na twarzy, bo do gry w tenisa to one by się już nie nadały:lol: Pamiętam, jaką radochę sprawiało Ci "obdzieranie ich ze skóry"... Nie wyrzucę ich, niech leżą w pokoju i przypominają o Tobie... Kocham...
  4. Kompletnie nie zrozumiałaś tego, co chciałam Ci przekazać... Wszystko odbierasz jako zarzut wobec Ciebie... A tak nie jest... Hap, pamiętam.
  5. Ola, nie miej żalu do deer_1987... Nikt tu Cię nie popędza ani nie karze przestać rozpaczać po utracie Happy, a na tym forum większość z nas straciła swoich Przyjaciół i Ci Przyjaciele też byli dla nas wszystkim... Nie możesz zachowywać się, jakbyś miała pretensje do deer, że nie rozumie Twojego bólu, bo nikt tego nie zrozumie, tak jak Ty do końca nie zrozumiesz mojego bólu, jaki czuję po stracie Axla... Każdy przeżywa odejście zwierzaka w swój sposób, bo jesteśmy indywidualnościami...
  6. Psoniu, pamiętam...
  7. Od rana pada śnieg... Kochałeś ten biały puch, w którym mogłeś sie wytarzać i powygłupiać...
  8. INU, już wszystko wiem... dziękuję za pomoc i przepraszam za zamieszanie... Niuchaczu kochany... Dzisiaj tęsknię ze zdwojoną siłą.. Miałam ciężki dzień, więc Piotrek na pocieszenie wymyślił spacer.. Ale to nie był jeden z wielu spacerów, bo wpadł na pomysł, żeby na pocieszenie (dla mnie) zabrać dobka naszego kolegi... Boże, ile to mi sprawiło szczęścia... Widziałam, jak biega radosny, pełny życia... Powróciły wspomnienia naszych wspólnych spacerów... Przypomniałam sobie, jak bardzo kochałam te nasze wspólne wojaże... To było całe moje życie...
  9. Dogomaniacy!! Nie wiem czy dobrze robię, pisząc o tej sprawie na wątku mojego Axelka za TM, ale narazie nie wiem co robić... wczoraj dostałam takiego oto maila: "Witam,przesyłam prośbę znajomej. Może ktoś by chciał takiego Goldenka jak w załączniku (za darmo). Do odbioru w Poznaniu. Niestety są do uśpienia :( Prześlijcie tę prośbę do swoich znajomych. Kontakt do osoby: sebastian.wrzosek@centrumdi.com" Już wszystko Cioteczki mi wyjaśniły, przepraszam za zamieszanie... Może i naiwna byłam dając się na to nabrać, ale dostałam tego linka pierwszy raz więc nie sądziłam, że to ściema...
  10. To już 4 miesiące i 2 dni... Jak ten czas szybko leci... Pamiętam jak dziś... 1 września 2007... Ostatni całus... Ostatnie przytulenie...Ostatni zastrzyk w Twoim życiu... Tak bardzo tęsknię:placz:
  11. Kochanie... Byłam na zabawie sylwestrowej, więc nie mogłam złożyć Ci życzeń tuż po 24tej, ale widzę, że Ciocie o Tobie nie zapomniały i nie czułeś się samotny, zwłaszcza, że za TM masz naprawdę wielu Przyjaciół. To był pierwszy sylwester i Nowy Rok, który spędziliśmy oddzielnie... Wybacz mi, że nie mogę być z Tobą... Wiem, że tam, za Tęczowym Mostem jesteś szczęśliwy, a co najważniejsze, zdrowy, młodziutki i pełen energii i tylko to przynosi mi ukojenie. Ucałuj ode mnie wszystkie zwierzaczki... Szczęśliwego Nowego Roku...
  12. Szczęśliwego Nowego Roku, kochane najdroższe...
  13. Monia... Czytając ten wiersz, mam gęsią skórkę, a ciarki przechodzą mie od stóp do głów... To wzruszenie... Dziękuję Ci za przepiękne słowa, trafiające do mojego serca... Axelek napewno z Twoim Dżekulkiem trzyma sztamę i psocą ile wlezie:cool3: Szczęśliwego Nowego Roku, Kochanie... o 24tej, gdy setki fajerwerków rozświetlą niebo, przytul do siebie wszystkie psiaki, które boją się wystrzałów... Kocham Cię...
  14. Szczęśliwego Nowego Roku...
  15. Szczęśliwego Nowego Roku, cukiereczku...
  16. Szczęśliwego Nowego Roku...
  17. Szczęśliwego Nowego Roku, kochany Piesku...
  18. Szczęśliwego Nowego Roku... Wszystkiego, co najlepsze, wielu chwil radości, szczęścia dla Ciebie, Ma_rudko i dla Twoich figlar, Puni i Fraszki
  19. Jest tak jak mówisz, Szajbuś... Na Dogo zaglądam nie tylko po to, żeby odwiedzić mojego Axla, ale też po to, żeby naskrobać coś do całej reszty Jego Przyjaciół i to jest piękne... Ciekawe, jak wygląda bal sylwestrowy tam, za Tęczowym Mostem:cool3: Pewnie jest pięknie wystrojona sala, smmmaczne jedzenie i dużo szampana;) A nasze pociechy będą chulać do białego rana... A jeśli Szajbuś, Twoja Psotucha boi się wystrzałów, to nie musisz sie zamartwiać, bo Axel na pewno ją przytuli i będzie chronił, bo On akurat fajerwerki miał w d.... yyy w głębokim poważaniu:cool3: Życzę Tobie i wszystkim innym Dogomaniakom wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, jak najwięcej szczęśliwych momentów i radości...
  20. Celinko powiem Ci w tajemnicy;), że mój Białas miał słabość do jamniorków, bo moja chrzestna, najlepsza ciocia jaka może się trafić, miała sunię jamniczka w tych samym wieku, co mój Ax. I Axel z Figą (bo tak miała na imię) spędzali razem mnóstwo czasu... Axio trafił do naszego domu w kwetniu 1995 roku, a Figa 2 miesiące później... Odeszli też razem, praktycznie dzień po dniu, bo Moje Szczęście odeszło za TM 1 września w sobotę, a Fisia podążyła tuż za Nim we wtorek... Razem przyszły, razem odeszły... W każdym razie Axel kochał jamnisie i jestem pewna, że buszują razem z Twoim Dżekulkiem... To dla Was, kochane Skarby... Dla Ciebie, Axelku, Figuniu, Dżekuniu i cała reszto...
  21. Szajbuś... Może to głupio zabrzmi, ale... Dziękuję Ci za Twoje łzy z całego serduszka...
  22. Celinko (jeśli mogę tak się zwracać;)), na specjalne życzenie dla Ciebie i dla Twoich pociech... Obyś takich Przyjaciół miała jak najwięcej, tego Ci życzę na Nowy Rok: Przyjacielu... czy Ty...? -Tak najdroższy, kocham Cię! A czy Ty...? -Tak, zawsze będę przy Tobie! A czy ja...? -Tak, Ty zawsze możesz na mnie liczyć! A czy będziesz...? -Tak, będę z Tobą płakać! A...? -Tak, tak, śmiać się z Tobą też będę! A czy kiedy...? -Tak, kiedy będziesz potrzebował pomocy- pomogę Ci! A czy wiesz, że...? -Oczywiście, że wiem, że mogę na Tobie polegać! I, że ja...? -I, że Ty zawsze mi pomożesz! Wiesz napewno też, że gotowy jestem...? - Tak, wiem, że gotowy jesteś zginąć za mnie! Ja też dla Ciebie zrobię wszystko! Przyjacielu...wiesz... -Wiem, wiem, ja również dziękuję Ci za to, że jesteś! Najdroższy... jeszcze tylko jedno pytanie... Czy Ty...? -Nie, nie czytam w Twoich myślach... To skąd...? -Ja to poprostu czuję! Czy nie wiesz, że przyjaciele rozumieją się... Tak, tak... bez słów...
  23. Dziewczyny, Właśnie to nas wszystkich tutaj łączy! To, że każdy z Nas miał lub ma takiego Przyjaciela przez wielkie "P"... Przyjaciela jedynego w swoim rodzaju, bo tylko On potrafił wyleczyć nasze zbolałe serduszka...
  24. Tak, tak Radku... Zgadzam się z Tobą w stu procentach... Mój Axel też tak reagował na moje smutki, łzy czy zdenerwowanie... Ile razy było mi źle czy przykro, On do mnie przychodził, wtulał zimnego i mokrego nochala, jakby chciał pocieszyć i powiedzieć: "Nie martw się, wszystko będzie dobrze, przecież jestem przy Tobie!" Albo najzwyczajniej zaczynał na mnie szczekać, co na co dzień zdarzało mu się raczej rzadko... a tu nagle przyjmował śmieszną postawę z doopką uniesioną do góry i naprawdę głośno szczekał, wołając do zabawy, no i zawsze mu ulegałam a dzięki temu w mgnieniu oka moje smutki odchodziły w niepamięć, bo On był przy mnie... A teraz... Teraz już nie ma kto mnie pocieszać, bo moja kruszyna biega z Waszymi psiakami za TM i cieszy Ich oczy swoją obecnością... [']['][']
×
×
  • Create New...