-
Posts
1538 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Czekunia
-
Przyjacielu... czy Ty...? -Tak najdroższy, kocham Cię! A czy Ty...? -Tak, zawsze będę przy Tobie! A czy ja...? -Tak, Ty zawsze możesz na mnie liczyć! A czy będziesz...? -Tak, będę z Tobą płakać! A...? -Tak, tak, śmiać się z Tobą też będę! A czy kiedy...? -Tak, kiedy będziesz potrzebował pomocy- pomogę Ci! A czy wiesz, że...? -Oczywiście, że wiem, że mogę na Tobie polegać! I, że ja...? -I, że Ty zawsze mi pomożesz! Wiesz napewno też, że gotowy jestem...? - Tak, wiem, że gotowy jesteś zginąć za mnie! Ja też dla Ciebie zrobię wszystko! Przyjacielu...wiesz... -Wiem, wiem, ja również dziękuję Ci za to, że jesteś! Najdroższy... jeszcze tylko jedno pytanie... Czy Ty...? -Nie, nie czytam w Twoich myślach... To skąd...? -Ja to poprostu czuję! Czy nie wiesz, że przyjaciele rozumieją się... Tak, tak... bez słów...
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Czekunia replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyjacielu... czy Ty...? -Tak najdroższy, kocham Cię! A czy Ty...? -Tak, zawsze będę przy Tobie! A czy ja...? -Tak, Ty zawsze możesz na mnie liczyć! A czy będziesz...? -Tak, będę z Tobą płakać! A...? -Tak, tak, śmiać się z Tobą też będę! A czy kiedy...? -Tak, kiedy będziesz potrzebował pomocy- pomogę Ci! A czy wiesz, że...? -Oczywiście, że wiem, że mogę na Tobie polegać! I, że ja...? -I, że Ty zawsze mi pomożesz! Wiesz napewno też, że gotowy jestem...? - Tak, wiem, że gotowy jesteś zginąć za mnie! Ja też dla Ciebie zrobię wszystko! Przyjacielu...wiesz... -Wiem, wiem, ja również dziękuję Ci za to, że jesteś! Najdroższy... jeszcze tylko jedno pytanie... Czy Ty...? -Nie, nie czytam w Twoich myślach... To skąd...? -Ja to poprostu czuję! Czy nie wiesz, że przyjaciele rozumieją się... Tak, tak... bez słów... -
Przyjacielu... czy Ty...? -Tak najdroższy, kocham Cię! A czy Ty...? -Tak, zawsze będę przy Tobie! A czy ja...? -Tak, Ty zawsze możesz na mnie liczyć! A czy będziesz...? -Tak, będę z Tobą płakać! A...? -Tak, tak, śmiać się z Tobą też będę! A czy kiedy...? -Tak, kiedy będziesz potrzebował pomocy- pomogę Ci! A czy wiesz, że...? -Oczywiście, że wiem, że mogę na Tobie polegać! I, że ja...? -I, że Ty zawsze mi pomożesz! Wiesz napewno też, że gotowy jestem...? - Tak, wiem, że gotowy jesteś zginąć za mnie! Ja też dla Ciebie zrobię wszystko! Przyjacielu...wiesz... -Wiem, wiem, ja również dziękuję Ci za to, że jesteś! Najdroższy... jeszcze tylko jedno pytanie... Czy Ty...? -Nie, nie czytam w Twoich myślach... To skąd...? -Ja to poprostu czuję! Czy nie wiesz, że przyjaciele rozumieją się... Tak, tak... bez słów...
-
Przyjacielu... czy Ty...? -Tak najdroższy, kocham Cię! A czy Ty...? -Tak, zawsze będę przy Tobie! A czy ja...? -Tak, Ty zawsze możesz na mnie liczyć! A czy będziesz...? -Tak, będę z Tobą płakać! A...? -Tak, tak, śmiać się z Tobą też będę! A czy kiedy...? -Tak, kiedy będziesz potrzebował pomocy- pomogę Ci! A czy wiesz, że...? -Oczywiście, że wiem, że mogę na Tobie polegać! I, że ja...? -I, że Ty zawsze mi pomożesz! Wiesz napewno też, że gotowy jestem...? - Tak, wiem, że gotowy jesteś zginąć za mnie! Ja też dla Ciebie zrobię wszystko! Przyjacielu...wiesz... -Wiem, wiem, ja również dziękuję Ci za to, że jesteś! Najdroższy... jeszcze tylko jedno pytanie... Czy Ty...? -Nie, nie czytam w Twoich myślach... To skąd...? -Ja to poprostu czuję! Czy nie wiesz, że przyjaciele rozumieją się... Tak, tak... bez słów... "...Dla Ciebie mój Aniele... Całe me niebo... Całe me życie... Wszystkie wylane łzy.... Wszystkie me radości... Dla Ciebie mój Aniele... Zatrzymałabym wszystko co przemija... Wybrałabym nieśmiertelność Bo nasza miłość przetrwa całą wieczność!...." Gdzieś... w oddali słyszę Twój głos... czy mnie wołasz?... nie... to tylko sen... wraz ze wschodem słońca znikniesz... marzenia znów prysną... ale pojawisz się... gdy zasnę... będziesz przy mnie... myślę o Tobie... ale każda myśl jest jak jedno ukłucie... boli... nie wiem dlaczego... kiedy patrzysz na mnie ogarnia mnie ciemność... chcę byś został przy mnie... ...jednak Ty odejdziesz... znów zostanę sama... z nadzieją... będę czekać na Ciebie...
-
Moje Szczęście.... A tu Twoje ulubione miejsce... koło oczka wodnego, pod krzakiem... Lubiłeś tam chować się przed słońcem... Kiedy skończyła się Twoja ziemska podróż, to właśnie tam znalazłeś miejsce swojego odpoczynku... Teraz cieszysz swoją obecnością inne psiaki za Tęczowym Mostem... KOCHAMY CIĘ...
-
Dlaczego to tak boli:placz::placz:... Składamy sobie życzenia, a mi po policzkach spływają łzy wielkie jak grochy... Bo brakuje Ciebie, mojego Przyjaciela, który zawsze czekał i jako pierwszy dostawał kawałeczek opłatka... Pierwsza taka Wigilia, podczas której nie kręciłeś się wokół stołu, obserwując, który z gości w najszybszym tempie pochłania potrawy... Jak już upatrzyłeś sobie taką osobę, siadałeś u jej boku i pilnowałeś, żeby ostatni kęs należał właśnie do Ciebie... A teraz te kęsy zostają na talerzu, jak zawsze, ale Ciebie już nie ma, już o nie nie prosisz...:placz::placz: Serce mam w kawałkach...
-
Spokojnych Świąt...
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
Czekunia replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spokojnych Świąt... -
Spokojnych Świąt...
-
Spokojnych Świąt...
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Czekunia replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spokojnych Świąt... -
Spokojnych Świąt...
-
Spokojnych Świąt...
-
Spokojnych Świąt...
-
Ślicznusiu kochany, nie było mnie u Ciebie kilka dni, ale to przez te święta... Przygotowań jak zwykle pełno... Choinki już ubrane, prezenty czekają zapakowane w szafie... Ale nic już nie jest takie samo, bo przecież Ciebie nie ma... To nie będą tradycyjne święta, bo Ty byłeś częścią tej tradycji... Byłam wczoraj wieczorem u Ciebie, zapaliłam świeczkę, powspominałam trochę, a Ty przyszedłeś do mnie w nocy... Dziękuję Ci za ten sen i za te odwiedziny, które tak bardzo są mi potrzebne... KOCHAM CIĘ:-(
-
Psoniaku... Pańcia pewnie zajęta przygotowaniami do świąt, ale zapewne cały czas jest z Tobą myślami... Nawet pytała Puńkę Marudy jak wyglądają u Was święta, no to jej napisałam, że macie najpiękniejszą choinkę z super wielkimi, świecącymi bombkami, a pod nią oczywiście wWigilię Mikołaj położy mnóstwo smakołyków, będzie ich tyle, że będziecie się objadać a potem leżeć do góry brzuchami:cool3: bo przecież tak będzie, prawda?? A w sylwestra po łyczku magicznego psiego napoju;)... A tak na poważnie... to przyszłam do Ciebie z prośbą... Zaopiekuj się moim Ślicznotkiem, bo to będą Jego pierwsze święta z dala ode mnie i może czuć się zagubiony... Powiedz mu, że bardzo Go kocham i tęsknię całym serduszkiem...
-
Dziewczyny... Wy macie jeszcze inne pociechy... A dla mnie Axel był jeden... jedyny... najważniejszy... Nie ma innego mokrego nochalka, który mógłby wesprzeć mnie w tych ciężkich chwilach... Ale to nie znaczy, że jest Wam łatwiej... Wszyscy tutaj przeżywamy odejście naszych Przyjaciół na swój, bolesny sposób i to nas łączy... Jedyną pociechą w tym bólu jest myśl, że nasze pociechy są zdrowe, szczęśliwe i mają siebie, tak jak my mamy siebie tutaj... Axelku... śniłeś mi się dzisiaj, po raz kolejny... widziałam, jak biegałeś po łąkach, ale jak tylko zbliżałam się do Ciebie i chciałam Cię przytulić, znikałeś...:-( Kocham Cię całym moim sercem... Tęsknię...
-
Szajbusku... One tam na pewno już mają wszystko przygotowane... Piękna choinka stoi w widocznym miejscu, pięknie ustrojona wielkimi, błyszczącymi bombkami, gęsta i pachnąca lasem i wolnością... A pod nią w Wigilię Mikołaj położy wszystkim zwierzakom najlepsze smakołyki, jakie tylko mogą sobie wymarzyć, bo na to przecież wszyscy mieszkańcy TM zasługują...
-
dla Fińki... 16 lat to dobry wiek... dożyła szczęśliwych lat w dostatku, otoczona kochającymi ludźmi, to się liczy najbardziej... A teraz na pewno wygrzewa się w słonku za Tęczowym Mostem, bo tam przecież zawsze świeci słońce... A w moim Axlu na pewno ma kumpla, bo on do suczek to był pierwszy;) więc na pewno się Nią zaopiekował... Finiu, Axelku, bądźcie szczęśliwe i czekajcie na nas... na pewno kiedyś sie spotkamy i pójdziemy na dłuuugi spacer... Wszyscy razem... Kochamy Was...
-
A mnie czekają pierwsze święta w samotności... Będą rodzice, brat z bratową i cała reszta, ale nie będzie już Jego... Pierwsze święta Bożego Narodzenia bez mojego Przyjaciela... Dlatego w ogóle ich nie czuję... I chyba nie chcę tych świąt... Nie będziesz kręcił się między nogami jak zawsze, gdy tylko w domu robiło się większe zamieszanie... Nie położysz się na środku kuchni, czekając, aż spadnie jakiś smaczny kąsek i będziesz mógł go pożreć... Nie będziesz czekał na swój kawałeczek opłatka... Nie będzie już komu położyć dużej kiełbachy pod choinką... Właśnie dlatego życie nie jest i nie będzie już takie samo...