Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Ineger przestań , bo żal bierze jak sie czyta takie teksty. Chcesz komus dokopać to idz na podwórko do kolegów, może znajdziesz słabszego to ci ulży. A jak nie masz zielonego pojęcia o ratowaniu [U]zagłodzonych[/U] psow to daruj sobie ten wątek i lekceważące "polonistyczne" uwagi wobec kogoś kto może i robi błędy ortograficzne ale przynajmniej ma serce do zwierząt i zamiast klepać głupoty w klawiaturę szuka pomocy dla psiaka i nie uważa, że zjadł wszystkie rozumy. Wygłodzenie i wychłodzenie ma różne stopnie i jesli pies był na prawdę mocno zagłodzony to twoja rada "dać żreć i po problemie" mogła go kosztować nawet życie. Odkarmienie takiego psa , zwłaszcza jesli doszło do głodowych zmian w przewodzie pokarmowym i wątrobie nie jest takie proste jak sobie wyobrażasz. Widac że w zyciu nie miałes do czynienia z takimi bidulami Mam nadzieję że LabekFrodo znalazł w porę sensowną pomoc i wskazówki i udało Mu się uratować psiaka
  2. Zapraszam na bazarek m in "na Kielce" [url]http://www.dogomania.pl/threads/222358-obro%C5%BCe-smycze-szelki-i-inne-na-3-cele-do-13.02?[/url]
  3. taks

    Psia moda by taks

    Oficjalnie podaję link do nowego bazarku i zapraszam na zakupy [url]http://www.dogomania.pl/threads/222358-obro%C5%BCe-smycze-szelki-i-inne-na-3-cele-do-13.02?[/url] PS. jesli moge jeszcze o cos prosic to jesli ktos ma pytania na PW dotyczące np doszycia jakis rzeczy , to bardzo prosze o wstrzymanie sie z tym choć dzień , dwa bo teraz po prostu nie ogarnę i obsługi bazarku i odpisywania na PW. Jak pierwsza fala zakupów minie to juz będzie mi łatwiej na spokojnie wszystkim odpowiedzieć
  4. taks

    Psia moda by taks

    Witam Kochani i przepraszam że naraziłam Was na nocne czuwanie Niestety wklejanie takiej ilości zdjęć to długa i żmudna praca. Na dodatek miałam niespodziewane ( i dotąd nie rozwiązane ) problemy z logowaniem sie na ImageShack i zdjęcia musiałam awaryjnie ściagąć przez inne hostingi. Na koniec padła dogomania... Bazarek zaraz otwieram ale: Niestety , co pewnie wielu z Was zdenerwuje , nie mogę uznać zamówień złożonych przed otwarciem bazarku. Bazarek jest w opcji "kup teraz" , wielu rzeczy nie jestem juz w stanie doszyć i są to pojedyncze egzemplarze więc uważam, że sprawiedliwiej będzie jak wszyscy będą mieli równe szanse. No i dopiero teraz, po oficjalnym otwarciu wiadomo na jaki cel jest bazarek co mam nadzieję dla wielu też jest dość istotną informacją. Biegnę więc otwierać bazarek i wszystkich , którzy zrobili falstart jeszcze raz przepraszam i proszę o ponowne zamówienie juz po moim poscie będacym początkiem oficjalnych zakupów
  5. A może porozwieszać w okolicy gdzie mieszka ASTRA126 papierowe ogłoszenie z takim mniej więcej tekstem: Grzeczny, niekłopotliwy ,nauczony czystości, niewielki 5 letni jamniczek szuka pilnie domu gdzie mógłby przeczekać kilkutygodniową nieobecność włascicielki. Za przysługę przewidziany zwrot kosztów utrzymania psa i wynagrodzenie za fatygę i tel kontaktowy Może jak nie młodzież to np jakaś emerytka będzie chciała dorobić trochę grosza a przynajmniej odpadnie wożenie Pawełka po Polsce i większa szansa że w takim domu będzie jedynakiem
  6. [quote name='anica'][URL]http://www.dogomania.pl/threads/198475-LILUtosi-w%C4%85tek-informacyjny[/URL] a może tutaj ? przynajmniej na trochę - dopóki nie znajdzie się chociaż DT ?[/QUOTE] do zewnętrznego kojca?:crazyeye:
  7. [quote name='wadercia'] A Soemo orientowalas sie dokladniej o co chodzi z sugestia od ajlii? Czy to nie jest nalepsze wyjscie?[/QUOTE] To nie takie proste wszystko Pamietajcie że taka forma stowarzyszenia dopuszcza TYLKO składki członkowskie czyli wyklucza wszelkie darowizny ludzi nie zrzeszonych, wszelkie kwesty więc juz robi sie problem co np. z bazarkami i wszyscy deklarowicze musieliby sie zapisać do stowarzyszenia jesli to ma byc zgodne z prawem Najwiecej swobody w formach działania i wewnętrznie najsprawniejsza w prowadzeniu jest z kolei fundacja Mysle że Soema musi pogadac z kimś kto sie na tym dobrze zna i Jej doradzi co będzie w Jej wypadku najlepsze. Ja bym sie nie sugerowała przy wyborze tym czy da sie to szybko załatwic tylko tym jakie to dalej daje perspektywy działania i kontroli nad tym jak sie rozwija. Moim zdaniem im mniej w takiej akcji tzw"demokracji" i kierowania przez głosowanie ogółu tym lepiej bo mniej okazji do wew. konfliktów i rozlicznych frakcji które juz niejedno stowarzyszenie rozwaliły. No i zawsze lepiej wybrac taką forme działania która daje rózne mozliwosci finansowania- taka rezerwa może sie kiedyś przydać.
  8. Wiecie co z tym dojeżdżaniem aby wyprowadzić psa to trochę skomplikowane. Nie kazdy jednak zdecyduje sie dać klucze do domu ludziom bądź co bądź obcym -szczególnie jak by to miała byc cała brygada. No i Poznan jest spory więc jak juz, to ktos z okolicy bo przeciez , zwłaszcza przy tej pogodzie nikt nie bedzie jeździł pół miasta żeby wprowadzić na krótki spacerek. Ale pomyslałam o czymś innym choc po tej linii. Niedługo zaczynają się w Wielkopolsce ferie więc troche dzieciaków bedzie siedziec do południa w domu. Może gdzies [U]po sąsiedzku[/U] znalazłaby sie jakas młoda osoba która przyjęłaby Pawełka "do przedszkola' na te godziny kiedy miałby byc sam w domu. Dla zachęty może za jakąś sensowną opłatą którą tu uzbieramy.
  9. [quote name='Maciek777'] Ale gdybym w jakiś sposób mogł pomóc no to słucham...:eviltong: [/QUOTE] Na pewno nie zaszkodzi porobić trochę papierowych ogłoszeń ze zdjeciem suczki i porozwieszać na tym osiedlu gdzie się kręciła. Mogła zwiać komuś kto nie szuka suczki w internecie. I jeszcze weterynarz - jesli jest jakis w tamtej okolicy to warto podejśc i pokazac zdjecie , może skojarzy suczkę jesli była u niego leczona/szczepiona To bardzo cenna w poszukiwaniach własciciela wskazówka że suczka trzymała sie jednego miejsca/osiedla - warto z tej szansy skorzystać
  10. [quote name='yunona']Bidulek, ale miał życie nie zazdroszczę :( Koniecznie jakieś DT , badania i dokarmienie.[/QUOTE] yunona ,to stare zdjęcie i faktycznie może przerażać W lecie wyglądał juz tak: [url]http://img33.imageshack.us/img33/7195/img1160xx.jpg[/url] piesek nie wymaga jakis ekstra zabiegów,czy odkarmiania- jest w pełni adopcyjny. Potrzeba mu juz tylko "zwykłego" ludzia a nie specjalisty od reanimacji Problem na teraz to nie zły stan psa tylko choroba jego tymczasowej Opiekunki która wspaniale wyprowadziła psiaka ze stanu szkieletora Dlatego na cito potrzebny inny dt lub ds aby nie zaprzepaścić tej pracy i szansy jaką Pawełek dostał juz raz od losu
  11. [quote name='emilia2280']Wiéc to jest dla mnie kuriozum, bardziej z ciekawosci jak oni mogá a my nie [/QUOTE] wiesz to niestety tak bywa, że formalnie o wiele wiecej mozna ksiegowo niz się w danej firmie dopuszcza w praktyce wobec pracowników. Często trzeba sie bronic ograniczeniami bo sa ludzie i ludziska i ich niefrasobliwośc mogłaby dobic ksiegowość firmy albo po prostu ksiegowośc nie chce sobie niepotrzebnie dokładać i komplikować pracy jesli da sie tego uniknąc [quote name='emilia2280'] Nie wiem, a jest mozliwosc wyplaty srodków na podstawie jakiegos poréczenia, prawnego dokumentu, zeby mogli Soemie té kasé przelac? Jak nie to chyba tylko to subkonto w SSPZ?[/QUOTE] Soemie na Jej [U]prywatne [/U]konto a nie jako rozliczenie faktur od wetów? To bez względu [U]jakim cudem[/U] Stowarzyszenie zrobi taki przelew, Soema będzie zobowiązana zapłacić podatek od darowizny bo kwota jest spora i juz podpada pod taki obowiązek. Ja mysle, że nie ma co tu ,w gronie laików, dywagować jak formalnie zrobić aby ta kasa z subkonta była wydana na skarbonkowe sterylki. Sposobów jest co najmniej kilka ale to juz myśle zostawmy Soemie i Stowarzyszeniu. Jak będzie potrzebna nasza pomoc to na pewno Soema da znać na wątku i wtedy zrobimy "burzę mózgów". Teraz nie ma co chyba nakrecać się bo Soema chyba jeszcze nawet nie miała mozliwosci osobiście byc w Sandomierzu i cokolwiek uzgodnić w tej sprawie. Na razie mamy zapewnienie obu stron że kasa jest NA STERYLKI i nic jej nie zagraża. I to chyba powinno nam wystarczyć. Ja mysle, że nie ma co tu ,w gronie laików, dywagować jak formalnie zrobić aby ta kasa z subkonta była wydana na skarbonkowe sterylki. Sposobów jest co najmniej kilka ale to juz myśle zostawmy Soemie i Stowarzyszeniu. Jak będzie potrzebna nasza pomoc to na pewno Soema da znać na wątku i wtedy zrobimy "burzę mózgów". Teraz nie ma co chyba nakrecać się bo Soema chyba jeszcze nawet nie miała mozliwosci osobiście byc w Sandomierzu i cokolwiek uzgodnić w tej sprawie. Na razie mamy zapewnienie obu stron że kasa jest NA STERYLKI i nic jej nie zagraża. I to chyba powinno nam wystarczyć.
  12. poproszę namiary na konto - coś podeślę na dobry początek;)
  13. [quote name='__Lara'] Jams to młody, jamnikowaty psiak, który trafił do naszego schroniska 30 stycznia 2012 roku z ul. Jordana na Osiedlu Helenka. [/QUOTE] A może warto porozwieszać w okolicy plakaty, może ktos go szuka. Niestety nie wszyscy właściciele robią cos tak oczywistego jak szukanie w schronisku. Jamnior wygląda na zadbanego wiec pewnie niedawno się zgubił.
  14. taks

    Psia moda by taks

    [quote name='japanisze']Jak prace nad bazarkiem? Czuję w kościach, że to już tuż, tuż :D[/QUOTE] Wstępnie przymierzam się do soboty lub niedzieli, to zależy jak mi będzie "chodził" internet
  15. [quote name='3 x']nie wiem czy dobrze kombinuję ale to nie było obchodznie wymogu, [/QUOTE] Oczywiście, że dobrze kombinujesz:lol: to była zupełnie inna bajka Domyslam się, że procedura była taka ( jak najbardziej legalna) To były faktury wystawiane przez wetów i [U]zapłacone gotówką[/U]. A przelewy dla osób fizycznych Stowarzyszenie robiło jako zwroty załozonych w jego imieniu środków. Do tego własnie potrzebny był dokładny opis na fakturze ( w tym dane osoby która występuje o zwrot założonej kasy)- bez tego nie dało się tego legalnie wypłacić i zaksiegować.
  16. [quote name='gameta'] Ale tą kwestę rozwiązano trzy tygodnie temu! To, że do tej pory nie ma przelewów, jest ewidentną winą sspz, głównie w osobie ww. Marcina. Nie zauważasz tu czystej złośliwości i nieczystych ataków pod kątem Soemy? Naprawdę nie dostrzegasz podtekstu prywatnego w tym poscie? Bo dla mnie jest on oczywisty. [/QUOTE] tak na marginesie mysle że nie "Marcina" a Pana Marcina ,( chyba że jestescie "na ty" to przepraszam)-ten Pan podpisał sie imieniem i nazwiskiem a "Marcin " to nie dogo nicek ani człowiek nie jest naszym kolegą. No ale to w sumie drobiazg , choć mnie razi swoim lekceważącym podtekstem A wracając do meritum. Termin ZAKOŃCZENIA uzupełniania faktur był wyznaczony do 23.12 , czyszczenie dokonało sie 13.01 ( a wiadomośc o tym dotarła gdzie trzeba 19.01) czyli Stowarzyszenie czekało jakby nie liczyć 26 dni od wyznaczonego terminu. 26 nerwowych dni bo jak pisałam konsekwencje tego opóxnienia mogły Stowarzyszenie sporo i nie tylko przykrości kosztować. I to uwazasz za "pikuś" opóxnienie i sprawę zamkniętą. Natomiast 15 dni opóxnienia w wykonaniu przelewów dla nas to juz "złosliwość" i nieczyste ataki? A może też mają ważne przeszkody skoro nie robią tego od ręki? Moim zdaniem sprawiedliwiej i rozsądniej jest jednak przyjmować tę samą miarę dla obu stron. Wtedy łatwiej rozmawiać , wzajemnie się rozumieć i dłuższa droga do ew. konfliktów. Nie bardzo tez rozumiem zgłaszane tu na watku obawy o zdeponowane na koncie Stowarzyszenia fundusze skarbonkowe. Po przeczytaniu wpisów Soemy i Pana Marcina odnoszę zupełnie odwrotne wrażenie , że tym funduszom nic złego nie grozi i bedą słuzyły celowi dla którego zostały zgromadzone. Po co więc " podbijać bębenek"? Wzajemne nakręcanie się , dramatyzowanie i fantazjowanie to nie jest droga do mądrego rozwiązywania problemów
  17. A ja uważam Gameto, że w swietle wyjasnień które tu czytamy sprawa jednak ma troche inny charakter . Nie wiem czy miałas kiedyś okazję prawnie odpowiadać za ksiegowośc albo choc obserwowac z bliska jak to wygląda - to na prawde nie są żarty i prywatne umowy na zasadzie "jakos to bedzie"ale ustawowe terminy i wymogi co do formy dokumentów rozliczeniowych. I to nie sprawy do dyskutowania czy tłumaczenia sie "siłą wyzszą" , brakiem czasu, odległoscią "to nie ja to kolega" itd. Trzeba tego przestrzegac bo jak nie to ponosi sie przykre konsekwencje. I ktos kto jest za takie rozliczenia formalnie odpowiedzialny ( w tym wypadku Zarząd Stowarzyszenia i ksiegowość) nie może sobie pozwolic na ryzyko że coś zawali. Jak dla mnie zupełnie czym innym jest zgoda na pomoc a czym innym zgoda na branie na siebie odpowiedzialności za cudze błędy czy nieterminowość ( bez wzgledu na to czy usprawiedliwione czy nie). Dla mnie to klasyczna sytuacja - podasz palec a złapią za rękę. Tak sie nie robi A kto ponosi tu (wg mnie) wiekszośc winy za zaistniałą teraz sytuację? BRAK OPISÓW na fakturach - czyli niechlujstwo i brak odpowiedzialności ze strony osób które występując o refundacje nie potrafiły w zamian zrobic tak oczywistej i jasno opisanej w wymogach skarbonki rzeczy. To im możemy podziekowac za rozwalenie akcji. I cokolwiek by Soema założyła albo jakąkolwiek inną fundacje do pomocy znalazła to problem będzie wracał jesli to my wspaniali dogomaniacy nie nauczymy sie odpowiedzialności i rzetelnej współpracy Przypomnijcie sobie ile czasu i zachodu kosztowało ściagnięcie tych brakujących danych? - jak dla mnie to wstyd i jeszcze raz wstyd. Tylko pewnie zainteresowani nadal zyja z dobrym samopoczuciem, tym bardziej że nawet lista tych osób pozostaje tajemnicą wiec wszystko zamiecione pod dywan. I nawet przepraszać nie trzeba- przeciez nic sie nie stało tylko ktos sie czepia. To nie "Panie Marcinie wstyd" tylko dogomaniacy wstyd skoro nie umiemy sie traktowac poważnie i szanować czyjejs pracy ( wide użeranie sie Soemy i ladySwallow żeby to wszystko ogarnąć i pouzupełniać) A na przyszłość proponuje takie nieopisane i wadliwe faktury wywalać od razu do kosza - może jak uderzy po kieszeni to czegoś nauczy Ja jako dogomaniak przepraszam Pana Marcina za stracone nerwy i serdecznie dziękuje za dotychczasową pomoc która na pewno przyczyniła sie do tego, że sporo sterylek jednak udało sie przeprowadzić.
  18. A no widzisz , nie pomyślałam o kartach podpisów. To jest argument. Mysle że to nie złosliwośc . Pewnie brak czasu no i może trochę urażonej dumy aby nie byc przypadkiem potraktowanym jak czyjś goniec;) Skoro akcja jest Twoja to stosują "włoski strajk":evil_lol:
  19. [quote name='Soema']Dostałam maila, potwierdzili.... blankiety podpisali. Zostaną zostawione w przytulisku w Sandomierzu. :p wiecie co... mam dość. Mam jechac na tygodniu do Sandomierza wziac blankiety i zanieśc do banku. A bank od pon do pt.[/QUOTE] A nie mogą Ci tych dokumentów wysyłać np. listem poleconym gdybys im zostawiała zaadresowane koperty i naklejone znaczki żeby nie ponosili kosztów wysyłki? Dziwne też że nie mają konta internetowego. Ze swoimi przelewami też tak dyndają za każdym razem do banku?
  20. [quote name='Soema'] Nie da się zrobić jednego przelewu, bo na podstawie czego? [/QUOTE] Z pewnością o prywatnych utarczkach nie nalezy pisać na forum. Juz to przy niejednej fundacji przerabialiśmy na dogo i efektem był tylko ogromny niesmak i spadek zaufania do obu skłóconych stron Pytasz na jakiej podstawie jeden przelew - myśle że dokładnie na tej samej jak te ponad sto od poszczególnych składkowiczów czyli darowizna na rzecz akcji. Byc może splendor wtedy przypadłby ( w dokumentach stowarzyszenia) na robiącego ten przelew czyli osobę robiącą zbiórke na dogo i przekazującą zebraną sumę a nie te dziesiatki deklarowiczów. Ale czy to na prawde az takie ważne ? Rozumiem Twój żal ale juz tak bywa w zyciu że czesto kto inny się chwali efektami a kto inny na nie pracuje. I trzeba do tego przywyknąć i nauczyc się "olewać" szczególnie wtedy gdy przecież nie chodzi o "prawa autorskie" ale o to żeby działo sie coś pożytecznego. Chwalą się akcją bo muszą wykazać jakąs działalność , mało eleganckie ale cóż... każdy orze jak może A to że szef, patron itd przywłaszcza sobie zasługi podwładnych to chyba kazdy doswiadczył na własnej skórze Jeśli czujesz sie na siłach działać samodzielnie i wiesz z czym to się wiąże to z mojej strony masz najszczersze życzenia powodzenia. Tyle, że niestety to też do końca samodzielne nie będzie więc uważnie dobieraj partnerów bo rozczarowania "w rodzinie" są dwójnasób bolesne A na teraz proponuję jak najpilniej rozładować problem z tymi niezapłaconymi fakturami bo to nie wygląda ciekawie. Może jednak udostepnić awaryjnie i okresowo ( zanim nie znajdzie sie cos innego) jakieś prywatne konto na składki powiedzmy styczniowe i z tego pokryc te długi fakturowe juz bezpośrednio , bez udziału stowarzyszenia? I zrobic z tego osobne rozliczenie na wątku. Gdyby deklarowicze wyrazili na to zgodę to powinno sie udać
  21. Cioteczki spokojnie bo widzę, że za chwilę wątek rozpali się do czerwoności. Zakładanie stowarzyszenia na kolanie i tylko po to zeby mieć oficjalne konto to nie najlepszy pomysł. A jak juz to trzeba to bardzo dobrze przemyśleć żeby ktos później nie miał gigantycznych kłopotów jak cos z obowiązków rozliczeniowych zawali bo to już przestaje byc prywatna zbiórka i wchodzą przepisy które trzeba znać na bieżąco. Przede wszystkim to się wiąże z prowadzeniem księgowosci- a nawet w najprostszej formie to jest o wiele trudniejsze niz takie rozliczenia jak tu na wątku. Kto to będzie robił ? Albo inaczej zapytam kto będzie to UMIAŁ robić. Lekko licząc to kilkaset pozycji księgowych w miesiącu - znajdzie się księgowa która to zrobi za frico? A jak bedzie trzeba zapłacic to czy skarbonke stać na to? Moim zdaniem na usamodzielnienie jeszcze nie czas, nie ten rozmiar akcji. Soema powinna chyba jednak spokojnie wyjasnić ze Stowarzyszeniem o co dokładnie chodzi i niestety nie telefonem czy mailem. Może trzeba po prostu zmienić zasady prowadzenia akcji, może jakoś odciązyć ich ksiegową - nie wiem ale zamiast sie obrażać zawsze warto rozmawiać i wyjasniać do końca. Nie wiem czy nie sensowniej byłoby np. zamiast robic te setki przelewów na pare złotych bezposrednio do stowarzyszenia (co zmusza ich do koronkowej ksiegowej roboty) , zrobić jeden sumaryczny przelew z całosci składek z jakiegos dłuższego okresu . Dla ich ksiegowej byłaby to na pewno ulga. A przecież składki mozna zbierac na konto prywatne i np. co miesiąc w całosci odprowadzac jednym przelewem na konto strowarzyszenia. Zbiórka jest robiona na dogo jak wiele innych, chocby bazarkowych i taka procedura konta posredniego jest jak najbardziej bezpieczna i już sprawdzona.
  22. [quote name='lusinda']witam, chciałabym założyć bazarek - mam troszkę rzeczy które chciałabym sprzedać, jednak nie bardzo wiem jak się do tego zabrać. czy może mi ktoś na chłopski rozum napisać co i jak ??:) z góry dziękuję.[/QUOTE] i przede wszystkim radzę też uważnie przeczytać regulamin bazarków- jest tam sporo waznych informacji , których Nikaragua nie wymieniła [url]http://www.dogomania.pl/threads/112101-Nowy-REGULAMIN-Bazarku-AKTUALIZACJA!?[/url]
  23. [quote name='brzośka']czyli mam rozumieć, że skoro raczej nie będę dt i raczej nie założę wątku żadnej suczce, to nie mogę liczyć na pomoc w sterylce jakiejś psinki? [quote name='Nikaragua']podobnie jak brzośka nie mam psików na tymczasach, czy w związku z tym w ogóle nie będę mogła dostawać dofinansowania dla psów, którym 'kibicuję'? Nie mówię o 100% ale np 50%? I mysle, ze takich osób jest tu więcej. Proponowałam przyjrzenie się zasadom ULG a nie samego kozystania ze skarbonki na normalnych zasadach( czyli nie zwykłej 50% a pełnej 100% refundacji tylko dla stałych deklarowiczów) . I kompletnie nie rozumiem dlaczego moja wypowiedź została odczytana jako postulat aby komukolwiek ograniczyć dostęp do skarbonki. Proponuje równy dostęp dla wszystkich i tyle. Po prostu uwazam że wpłacenie do skarbonki np 60 zł rocznie nie powinno upoważniać do korzystania z ulgi wielokrotnie przewyższającej sumę tej wpłaty. Taki bonus "z automatu" jedynie prowokuje niektórych do działań o których juz pisałam. Na dodatek kompletnie zwalnia z szukania tanszej usługi bo przeciez nie dokłada sie ani złotówki W efekcie tych bonusów robi sie na dodatek kolosalny bałagan - kto inny zgłasza suke , kto inny załatwia faktury, nie ma dobrego przepływu inf. czy suka juz po zabiegu itd. Gdyby zasady refundacji były dla wszystkich jednakowe to po prostu suke zgłaszałaby bezposrednio osoba pilotująca zabieg co znacznie uprościłoby procedury i prowadzenie rozliczeń. Natomiast zastanawiam sie nad inna propozycją , kompromisową wobec tego co dotychczas ( 100% refundacji dla stałych deklarowiczów przy 50% dla pozostałych ) a całkowitym zniesieniem bonusów. Może wprowadzić nie bonus procentowy do kazdego zgłoszonego psa bez względu ile ich dana osoba zgłasza i ile kosztuje zabieg a kwotowy. Oznaczałoby to że np. ktoś stale wpłacajacy, poza normalnym korzystaniem ze skarbonki na ogólnych zasadach ( czyli zwrotem 50% kosztów) może raz w roku dodatkowo ubiegać się o pełny zwrot za sterylkę do jakiejś ustalonej górnej kwoty ( np. 300 zł) Może jestem totalnie naiwna ale jakos trudno mi uwierzyć, że ta ponad setka wpłacajacych na skarbonke robi to tylko dlatego żeby póxniej korzystać z ekstra dofinansowania przysługującego deklarowiczom. Dlatego jakos nie obawiam sie aby po zniesieniu ekstra przywilejów lista deklarowiczów istotnie stopniała. Natomiast moje poczucie sprawiedliwości buntuje sie jak widzę że niektórzy ten przywilej dodatkowego bonusu po prostu wykorzystują bez skrupułów korzystając z "luki prawnej". Tak to juz niestety jest, że jak dają to czemu nie brac , nawet jak mozna sobie poradzić inaczej - tu żadne apele nie pomogą , jedynie twarde zasady które wymuszą także dozbieranie kasy i poszukanie tańszego gabinetu
  24. [quote name='ludwa']I może jakoś skromny ukłon w stronę stałych deklarowiczów I tu mam poważny dylemat czy powinno zostać tak jak jest teraz Juz wyjaśniam czemu W tej chwili jest tych stałych deklarowiczów ( liczyłam z postu ladySwallow) ponad 130 osób ale w większosci są to niewielkie kwoty co daje rocznie 60- 120 zł od osoby Czyli nawet gdyby dotychczasowa ulga ( 50%) była wykorzystana przez takiego deklarowicza tylko raz w roku to i tak skarbonka dopłaca do takiej sterylki z pozostałych deklaracji jeszcze co najmniej drugie tyle. Taki deklarowicz nie tylko nie współutrzymuje więc skarbonki ale jeszcze trzeba do niego dopłacać Czyli teoretycznie dotychczasowa ulga dla deklarowiczów "zjada" więcej niz jest wpływów z wpłat. Oczywiscie są jeszcze wpłaty jednorazowe, bazarki ( które nota bene bez wzgledu na wpłaconą kwotę nie dają żadnych przywilejów a zasilaja skarbonke dość solidnie) i na szczęscie wiekszość deklarowiczów ( przynajmniej dotychczas) nie korzysta z dopłat ze skarbonki traktując wpłaty jedynie jako dar na słuszną akcję . Ale jest i druga strona medalu na co juz ktoś kiedys zwrócił uwage na tym wątku. Chodzi mi o tzw. "życzliwych" czyli tych którzy na róznych wątkach oferują "usługę" w postaci załatwienia tańszej sterylki bo mają "abonament". I niestety nie dotyczy to najczęściej tych suk gdzie na prawdę jest tragicznie z kasą , ani tych watków gdzie taka życzliwa osoba ma cokolwiek z psem wspólnego poza kibicowaniem. Może więc ograniczyć te ulgi dla deklarowiczów wyłącznie do osób które prowadzą wątek psa lub mają psa u siebie ( osobiscie zajmują sie załatwieniem sterylki). Wtedy przynajmniej będzie pewnośc, że uprzywilejowana częsciową refundacją sytuacja deklarowicza nie jest naduzywana. Albo ( co niestety wiązałoby sie z dodatkową pracą dla prowadzącego rozliczenia) refundacja do wysokości sumy wpłat tej osoby z danego roku I uprzedzając wątpliwości które sie pewnie u Was pojawią - wierzę że jesli juz, to niewielki procent deklarowiczów zrezygnuje z kontynuowania wpłat jesli ograniczy sie łatwy dostęp do zniżek. Zrezygnuja bo przestanie im się to opłacać - ale tym bardziej skarbonce udział tych osób się nie opłaca wiec per saldo wyjdzie na dobre;)
×
×
  • Create New...