-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
To , że psy żyją tak krótko ja traktuje bardziej jak błogosławieństwo psiego losu niż "wadę". Za duzo widziałam w zyciu osieroconych psów aby mysleć inaczej. Fakt ,że częsciej to one odchodzą pierwsze a włascicielowi zostaje smutek rozstania to chyba jedna z nielicznych rzeczy dodających sprawiedliwośc tej jakże nierównej relacji człowieka i psa. Bezwzglednej miłosci psa do człowieka i jakże czasem egoistycznej "miłości" człowieka do psa. A co do oficjalnego stanowiska KK w sprawie zwierzat to polecam lekturę: [FONT=century gothic]"Jaką postawę powinien mieć człowiek wobec zwierząt? [/FONT] [FONT=century gothic]1. Zwierzęta mają swoje miejsce wśród stworzeń w historii zbawienia. Na osiołku św. Józef wiózł Maryję do Betlejem. Dwie synogarlice złożyła Bogu w ofierze Święta Rodzina. Pan Jezus porównywał siebie do dobrego Pasterza, który troszczy się o owce, pasie je na pastwisku, szuka, gdy się któraś zagubi, nosi na ramionach, gdy ją odnajdzie. Zwierzęta są bardzo lubiane przez świętych, są także przedstawiane wraz z nimi na obrazach. Święty Franciszek przedstawiany jest z wilkiem, którego wcześniej oswoił czy z gołębiami i rybami, do których przemawiał. Z wyjątkowej sympatii do zwierząt znani są: św. Filip Nereusz, św. Hubert i św. Roch.[/FONT] [FONT=century gothic]Z drugiej strony widzimy dziś rzeczowe i konsumpcyjne traktowanie zwierząt oraz skrajne i bezduszne postawy wobec nich, takie jak: hodowla i ubój nastawione tylko na uzyskanie maksymalnych korzyści ekonomicznych; transport zwierząt w makabrycznych warunkach; bezpodstawne i niekonieczne używanie zwierząt do różnych bolesnych eksperymentów i testowania medycznych lub chemicznych środków; używanie zwierząt dla celów rozrywkowych (krwawe walki kogutów, psów, byków); kłusownictwo; zadawanie nieusprawiedliwionych cierpień zwierzętom z powodu braku opanowania, chęci wyładowania agresji, lekkomyślności albo pobudek sadystycznych; porzucanie zwierząt domowych czy maltretowanie ich w różny sposób przez właścicieli.[/FONT] [FONT=century gothic]Jaką postawę powinien mieć człowiek wobec zwierząt? [/FONT] [FONT=century gothic]2. Katechizm Kościoła Katolickiego wzywa do rozsądnego korzystania ze świata zwierząt, mówiąc, że „siódme przykazanie domaga się poszanowania integralności stworzenia”. Oznacza to, że panowanie nad światem, jakiego Bóg udzielił człowiekowi, nie jest absolutne. Choć zwierzęta są z natury przeznaczone dla dobra ludzi, to korzystanie z nich nie może być oderwane od poszanowania wymagań moralnych (por. KKK 2415). „Stwórca chciał, aby człowiek korzystał z przyrody jako jej rozumny i szlachetny pan i stróż, a nie jako bezwzględny eksploatator” – pisał Jan Paweł II w encyklice „Redemptor hominis” (RH 15).[/FONT] [FONT=century gothic]3. Katechizm wzywa do życzliwości wobec zwierząt. Są one przecież stworzeniami Bożymi. „Bóg otacza je swoją opatrznościową troską. Przez samo swoje istnienie błogosławią Go i oddają Mu chwałę” (KKK 2416). Ze względu jednak na to, że Bóg powierzył zwierzęta panowaniu człowieka, uprawnione jest „wykorzystywanie ich jako pokarmu i do wytwarzania odzieży. Można je oswajać, by towarzyszyły człowiekowi w jego pracach i rozrywkach. Doświadczenia medyczne i naukowe na zwierzętach są praktykami moralnie dopuszczalnymi, byle tylko mieściły się w rozsądnych granicach i przyczyniały się do leczenia i ratowania życia ludzkiego” (KKK 2417).[/FONT] [FONT=century gothic]„Sprzeczne z godnością ludzką jest niepotrzebne zadawanie cierpień zwierzętom lub ich zabijanie. Równie niegodziwe jest wydawanie na nie pieniędzy, które mogłyby w pierwszej kolejności ulżyć ludzkiej biedzie” (por. KKK 2418).[/FONT] [FONT=century gothic]Katechizm mówi też o relacjach uczuciowych człowieka do zwierząt. Stwierdza on, że „można kochać zwierzęta, nie powinny one jednak być przedmiotem uczuć należnych jedynie osobom” (KKK 2418). Nie wolno nam więc stawiać miłości zwierząt ponad ludzi, ani na równi z nimi. [/FONT] [FONT=century gothic]Zapytajmy: Czy pamiętam, że zwierzęta są stworzeniami Bożymi? Czy jestem wobec nich życzliwy? Czy nie zadaję im niepotrzebnych cierpień? Czy nie przesadzam z miłością do nich? Czy nie traktuję ich lepiej niż ludzi?[/FONT] [FONT=century gothic]4. Zapamiętajmy: „Człowiek winien traktować zwierzęta, które są stworzeniami Boga, z życzliwością, unikając zarówno przesadnej miłości wobec nich, jak i wykorzystywania ich w sposób niegodziwy, przede wszystkim dla doświadczeń naukowych wykonywanych poza rozsądnymi granicami i połączonych z zadawaniem im niepotrzebnych cierpień”. (KomKKK 507)[/FONT] [FONT=Arial][FONT=century gothic]Ks. Andrzej Krasiński "[/FONT] Co prawda nie bardzo rozumiem co znaczy "przesadna miłość" - kto i w jaki sposób miałby to oceniać? A ja głupia myslałam, że miłość to takie dziwne uczucie którego przybywa - im wiecej sie kocha tym wiecej sie jeszcze ma do rozdania... I co oznacza że "niegodziwe jest wydawanie pieniedzy na zwierzę"? Przepraszam ale ja jakos nie wyobrażam sobie zastąpienia karmy manną z nieba ani czekania na cud zamiast wizyty u weta. Przy moich 4 futrach sporo kasy "wydaje niegodziwie" czy jak? No dobra- idealnie nie jest ale jak widac nie tylko autorytet "odmieńca" Św. Franciszka funkcjonuje w obiegu. Tyle, że jak i w wielu innych sprawach Katechizm swoje a zycie swoje....No i zapis tak zgrabny że kazdy może interpretowac jak chce [/FONT]
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
taks replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57']Zdecydowanie tak, ale po odbudowaniu wątroby i ustabilizowaniu woreczka żółciowego. Biopsja niewiele wnosi terapeutycznie.[/QUOTE] terapeutycznie to nawet może pogorszyć sytuację a juz na pewno sama w sobie nie leczy. Jest to nadal dyskusyjne jaki jest tego mechanizm ale niestety znane sa przypadki że naruszenie struktury guza przez biopsje powoduje gwałtowny przyrost patologicznej tkanki. I jak pisałam biopsja diagnostycznie tez ma wątpliwą wartość gdyz nie jest do końca miarodajna. Jesli tylko jest mozliwośc usuniecia guza to wybiera sie ten wariant + bad. histopatologiczne- to daje najwieksze szanse skutecznego leczenia Biopsja ma gł. zastosowanie w wypadkach nieoperacyjnych gdy jest to jedyna droga ew. "namierzenie" rodzaju guza i wprowadzenia np. leczenia chemicznego -
tak, u psów przedawkowanie wit D tez jest szkodliwe
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
taks replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
tak, tyle że biopsja to na dwoje babka wrózyła...Nie przeceniajcie wartosci diagnostycznej tego badania. Jesli badanie wykaże komórki rakowe to sprawa jasna ale jesli nie wykaże to jeszcze niestety o niczym nie świadczy Taki urok biopsji cienkoigłowej że do badania pobierana jest maleńka próbka "na ślepo" i to co akurat trafi pod lupę to czysty przypadek- nie koniecznie cała struktura guza ma jednolitą morfologię Dlatego raczej rozważałabym usuniecie guza i badanie histopatologiczne tego co zostanie wycięte. -
Piotruś i Pwełek/Tofik juz w domkach! WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!
taks replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Syla']Dzwoniłam do kilku osób z Poznania i okolic.Potrzebuję numeru do ASTRA 126. W Poznaniu jest jeszcze KateBono i BeaBono.Zapytajcie, bo biorą pieski na DT.[/QUOTE] jest podany na wątku: [quote name='ASTRA 126']Witam! ja jestem tymczasową opiekunką Toffiego (d. Pawełka). Tel. do mnie 503016420.[/QUOTE] -
A jesteś pewna, że był szew? Często przy kastracji nie szyje się skóry ( z zewnątrz).Ranka jest tak mała, że sama się zasklepia.
-
to może byc też problem z trzustką.Czy te badania krwi i kału obejmowały tez analizę pod kątem zewnątrzwydzielniczej aktywności trzustki? I pamietaj że częste zmienianie karmy tez może byc przyczyną zaburzeń przyswajania i biegunek. Kazda zmiana karmy powinna przebiegać stopniowo i w okresie co najmniej 10-14 dni karmy powinny być mieszane ( w proporcji coraz więcej nowej w stosunku do starej)
-
przedawkowanie paracetamolu jest groźne dla psiaka a 1/2 tab gripexu zawiera go duzo wiecej niz może przyjąć 3 kg piesek Niestety objawy zatrucia mogą sie pojawić dopiero za parę godzin zresztą przeczytaj choćby tu - przystępnie napisane: [url]http://www.weterynariaradomsko.pl/zatrucie-lekami-u-psow.html[/url]
-
Śliczna Frytka w typie skye terrier - już w swoim kochającym domku:)
taks replied to ang's topic in Już w nowym domu
[quote name='wegielkowa']A w życiu!! Każdy właściciel jamnika i basseta ma żuraw przy każdym łóżku. Przecież wszyscy to wiedzą. Niektórzy mają malutką windę przy stole...:scared:[/QUOTE] A żebyś wiedziała:eviltong: Łózko juz dawno przerobione i ma tylko symboliczne nogi - praktycznie materac jest tuż nad podłogą, tyle żeby szczotką odkurzacza wjechać.To bardzo praktyczne rozwiązanie bo jak w nocy czwórka psów rozwali sie na wyrku to przynajmniej spadam na podłoge z mniejszej wysokości. A przy kanapie podest/schodek oczywiscie jest na stałe bo za wysoko na jeden skok i trzeba rozłożyć na raty. Tylko windy do stołu nie mam bo moje jamniory na szczęście jakieś nietypowe i wolą miskę albo "z ręki" a nie samoobsługę:diabloti: To porządne, tresowane futra -
[quote name='edene'] a na jesieni zaczniemy psie zaprzęgi.[/QUOTE] A nie myślałaś o rowerze? Wtedy przy limicie 1,5 godz dziennie które możesz przeznaczyc na spacery, jesli cześć tego czasu pies będzie biegł solidnym truchtem przy rowerze a nie snuł sie tempem piechura po osiedlowych uliczkach to juz sporo większa dawka wypalonej energii;) Taki bieg przy rowerze to dobry wstęp do wyszkolenia zaprzęgowca
-
A czy to nie była cieczka? Często ta pierwsza jest taka nietypowa ze łatwo przeoczyć inne objawy a krwawienie jest bardzo krótkie
-
Borys już szczęśliwy w swoim wymarzonym domku :) :) :)
taks replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='wapiszon']A jak to ściągnąć, żeby wydrukować?[/QUOTE] klikasz na obrazek prawym klawiszem myszy wybierasz "pokaż obrazek" i dalej klikasz na "drukuj" -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='soboz4']T w tym wypadku uważasz, że olać sprawę i nie pomóc im ogłaszać psów? [/QUOTE] Tak, dokładnie tak uważam, że powinno się postąpić w tym wypadku. A dlaczego , starałam sie wyjasnic wyżej. I to nie jest "olanie" tylko jeden ze sposobów zapobiegania kolejnym miotom w tym domu. Oczywiscie zrobisz jak uważasz ale ja wyręczania tych ludzi w ponoszeniu konsekwencji ich działań nie pochwalam. A dyskusję uważam za jednak o "czymś" bo liczę, że nie tylko my to czytamy i może ktoś się zastanowi i wyciągnie wnioski dla siebie. Może poprze Twój sposób myslenia , może mój , nie wiem ale przynajmniej uświadomi sobie, że są co najmniej dwie drogi postępowania w takim wypadku i obie proponowane przez ludzi walczących o dobrostan zwierząt. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
soboz 4 najwyraźniej zupełnie się nie rozumiemy. Toż ja cały czas właśnie o tym że [B]psom mamy pomóc[/B] ale sensownie a nie wspierać ludzkie patologie które psom szkodzą. Z tego co opisujesz to własnie patologia- dom do którego w zyciu nie oddałabym nawet kanarka. I nie ma znaczenia jaką "miłość" deklarują ci ludzie skoro na deklaracjach sie kończy a fakty swiadczą o czyms zupełnie innym. Skoro suka jest kolejny raz kryta bez kontroli to dla mnie jest to nie tylko zaniedbanie ale i forma znęcania sie nad tym zwierzęciem.A co jak kolejnym adoratorem bedzie np duży samiec? Tylko patrzec jak i staruszka bokserka tez cos "powije". To co chcesz zrobic to podsuwanie wódki pijakowi bo bardzo o nią prosi a tobie żal człowieka bo przecież nałogowiec więc usprawiedliwiony. Nie o takiej pomocy dla psów na dogo marzę ... Własnie przez takie "dobre uczynki" i odruchy serca nie poparte szerszym i bardziej perspektywicznym mysleniem rozkwitał u nas handel szczeniakami na targowiskach. Ratując jednego malucha tworzyli koniunkturę do produkcji dziesiatków kolejnych ,które juz pewnie takiego szczęscia nie miały. Popatrz na to inaczej : czy bardziej żal Ci tych kilku szczyli z tego miotu czy tych kilkudziesieciu które pewnie suka jeszcze wyda na swiat skoro zamiast leczyc ten stan będziesz go wspierać? Do niektórych niestety nie trafiaja racjonalne argumenty i żeby cos dotarło muszą sobie najpierw łapki poparzyć i im bolesniej tym to skuteczniejsze. Jak ci miłosnicy rozmnażania zostaną sami z problemem i troche sie sami wysilą szukając domów szczeniakom to może cos im w główkach zajarzy przy kolejnej cieczce. Teraz tylko są utwierdzani w przekonaniu że nie ma problemu bo sa ludzie którzy posprzątają po efektach ich osobliwej miłosci do zwierząt. I nie odbieraj tego co pisze jako jakis personalny atak na Ciebie. Nie taki mam zamiar , tym bardziej że tak jak Ty mysli jeszcze niestety wielu zacnych dogomaniaków. Tyle, że moim zdaniem skoro juz "siedzimy w temacie" bezdomnosci a dogo daje także wiele mozliwości edukacyjnych to powinnismy pracowac nad tym aby nasz wysiłek był nie tylko doraźnym i spontanicznym łataniem dziur ale miał i jakis bardziej perspektywiczny i szerszy plan przeciwdziałania psiemu nieszczęsciu. "Bycie" na dogo moim zdaniem zobowiazuje do troche wiekszej niz przecietna krajowa swiadomości jak [U]skutecznie[/U] pomagać , jakimi priorytetami w działaniach sie kierować itd. Dlatego mam tez np bardzo mieszane uczucia gdy widzę akcje ratowania skrajnie zaniedbywanych psów "domnych" i [U]gdy za tą akcją nie idą żadne działania wobec okrucieństwa oprawców[/U].Jakos trudno mi wtedy uwierzyc że na miejsce jednego udreczonego psa nie pojawi sie kolejny i kolejny - bo tam problemem jest nie pies a człowiek ,którego trzeba albo edukować albo ( co niestety częściej jest skuteczne wobec prymitywów) potrząsnąć konsekwencjami. Pewnie że kałużę trzeba wytrzeć ale jesli kapie z kranu to bieganie ze sciereczką nie wystarczy - trzeba naprawic kran albo zakręcić wodę. Inaczej problem będzie trwał mimo naszego wysiłku. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
soboz4 tylko że ja nadal nie rozumiem jaki jest sens uczestniczenia w tym procederze. Tak , procederze rozmnażania bo trudno to inaczej nazwać .To nawet nie rokuje że za rok ( albo i wczesniej) sytuacja sie nie powtórzy . I tak "zabawa" będzie trwać. Tym bardziej będzie trwać im skuteczniej bedziemy to wspierać biegnąc z pomocą. My mamy walczyc z bezmyslnym rozmnażaniem a nie pomagać rozmnażaczom w rozwiązywaniu problemu jaki sami swiadomie i dobrowolnie sobie zmajstrowali A Pani wet. na prawdę nie jest w stanie wymyślić argumentów aby "kochajacych" włascicieli przekonać, że dla zdrowia suki sterylka jest konieczna? A jak miot był ślepy to tez nie miała pomysłu co mozna zrobic? I poza wszystkim te kolejne bez sensu powołane do zycia mioty to odebrane domy kilku bezdomniakom rocznie więc nie mogłam zignorować Twojego wpisu na wątku jamników w potrzebie. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mika31']oni kochają a my mamy im domy szukać..........brak słów[/QUOTE] No cóz jak gnoje dostają pomoc w pozbywaniu sie kolejnych szczeniaków to po co mają sterylizować? Tyle, że suka długo w ten sposób nie pociągnie ale jak widać "miłość" rózne ma oblicza a i pomoc niestety bywa "niedźwiedzią przysługą" -
[quote name='joa_']Taks kiedy przewidujesz Bazarek?;> [/QUOTE] Przed Świętami to na pewno nie. Dopiero zaczynam szyć więc bazarek w bardzo początkowej fazie
-
Przestańcie rzucac takie pomysły bo skóra cierpnie jak się czyta. Pomysł z podaniem kontrastu w takim stanie...:shake: Pies jest leczony prawidłowo i pomysły żeby zmienać weta albo robic teraz jakies inwazyjne badania to nonsens
-
Jesli mówimy o podatku od darowizny to jak juz , płaci go nie autor bazarku a osoba która dostaje kase ( na psa/psy) Bazarek jest formą akcji charytatywnej polegajacej na zbiórce kasy na wskazany cel więc moim zdaniem nie spełnia w pełni znamion handlu i w związku z tym nie podlega opodatkowaniu z tego tytułu. A limit o którym piszesz to 4.902 zł ale sumują sie darowizny od jednej osoby w skali 5 lat Czyli jesli ktos otrzymuje w ciagu 5 lat darowizny od jednej, tej samej osoby i w sumie wynosza wiecej niz ten limit to jest zobowiazany od nadwyzki zapłacic podatek. To, jesli kasa z bazarku przelewana jest osobie prywatnej. W wypadku naszych bazarków przekroczenie limitu może ew. dotyczyc płatnych dt ( nie zgłoszonych w US) czy prywatnych , tez niezarejestrowanych przytulisk jesli przelewy tam robią stale te same osoby - w pozostałych przypadkach nie sądzę aby w gre wchodziły aż takie kwoty Jesli kasa trafia na konto fundacji, stowarzyszenia, czy np schroniska to one rozliczaja sie jeszcze inaczej - ale tez obowiazek podatkowy lezy po stronie obdarowanego a nie darczyńcy.Dlatego radzę bardzo skrupulatnie rozliczać bazarki i zachowywać dowody przelewów robionych na bazarkowy cel tak aby nie było watpliwości że kasa w całości trafiła tam gdzie trzeba- to pozwoli uniknąc zarzutu że bazarkowa akcja była robiona z korzyścią własną wystawiajacego fanty
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
taks replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
No a co z tym guzkiem? Bo jak dla mnie to niepokojące odkrycie. Będziesz to jakoś obserwować? Co wetka na to, planuje jakieś działania? -
Dla Czarnej to za mało , ona powinna mieć co najmniej cos takiego jesli słaby ma i przód i tył: [URL]http://handicappedpets.com/index.php/component/content/article/33-dog-brace-and-splint/250-heavy-duty-support-harness.html[/URL] Co do ceny to zrobiłabym za frico tyle, że to troche roboty no i materiałów więc dlatego pytam czy będzie szansa żeby tego faktycznie używać - po prostu przyznam że było by mi szkoda gdyby leżało bezużyteczne ;) Tym bardziej że to musi byc dopasowane więc szansa że przyda sie innemu psiakowi jest marna Więc pozostawiam do Twojej decyzji a jak bedziesz chciała to poprosze na pw wymiary Do tego podtrzymywacza tyłu potrzebowałabym obwód suczki w brzuchu i obwód uda ( tak jak na rysunku w linku) dla Czarnej: obwód w klatce, odległośc między przednimi i tylnymi łapami
-
missiaa a czy gdybym jej zrobiła taką uprząż jak w linku, podtrzymujacą zadek,to miałby kto z nią poćwiczyć chodzenie? [URL]http://www.handicappedpets.com/cartcompatible.html[/URL]
-
tak , tylko że sikanie w takich okolicznosciach u podrostka czy dorosłego psa to to nie jest zachowanie dominacyjne , wręcz odwrotnie. I to co tu opisane to nie jest też znaczenie terenu .Raczej zachowanie psa wycofanego/zdominowanego wiec wszelkie działania "siłowe" mogą tylko pogłębić problem. Jesli pies ma opory przed wyjściem z domu ( a spacer z reguły jest dla psa trzymanego w mieszkaniu przyjemnym wydarzeniem więc to nie jest normalne) nalezałoby raczej szukac tego przyczyny a nie "przełamywać" na siłę ( cokolwiek by ta "siła" miała oznaczać ). Problem może tez tkwic w relacjach wzajemnych psów- za mało wiemy dlatego rzucam hasła co moim zdaniem nalezałoby sprawdzić szukając przyczyny