-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
malagos tak na szybko znalazłam cos takiego http://www.mmopole.pl/artykul/rozmnazanie-zwierzat-glupota-ludzka http://www.psianiol.org.pl/co_robimy/projekty/sterylizacja http://www.mmzielonagora.pl/artykul/marzec-miesiac-sterylizacji i takie zdjęcie:evil_lol: http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRi7AyyoDyyxaNDLv68IcqPDiiIejlvm2r18WFfHVNn9gi4DBC3gA
-
Do dzielenia mrożonki używam z powodzeniem solidnego długiego kuchennego noża ( pewnie lepszy byłby tasak ale nie mam) i starego o,5 kg odważnika ( może byc tez młotek;)). Nóż przykładam ostrzem prostopadle do mrozonki i wbijam go odwaznikiem - najpierw centralnie az nóz sie zagłębi i nie ześlizguje się z mrozonki a dalej bije w wystajacy koniec po przeciwnej stronie niz rączka . Można też nóż nagrzac nad palnikiem , wtedy ten pierwszy etap stabilizowania noża jest łatwiejszy i szybszy Mozna tez nagrzanym nożem strugać taką kostkę mrożonki ale to dośc pracochłonne i opłaca sie tylko jak potrzebna jest niewielka porcja. Plusem jest to że takie zestrysugane wiury szybko sie rozmrażają i w kilka minut sa gotowe do podania psu
-
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
taks replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Niestety ale trzeba też zapytac w zakładzie oczyszczania miasta czy nie mieli zgłoszenia o psie na jezdni. Oczywiscie Stefcio nie miał adresówki ? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
taks replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Kochane czy nie możecie przenieść tych dyskusji na PW? Mam wątek w subskrypcji aby [U]śledzić wiadomosci o psach[/U] i juz po raz iksty wchodzę i co widzę? Trafiam na przepychanki które z całą pewnością o zdrowych relacjach miedzy Wami i dobrej organizacji nie świadczą. O taki efekt Wam chodziło? Wstyd i żenada. To co tu robicie psuje opinię o całej kieleckiej grupie a z wątku robi magiel. Dlatego musze kategorycznie zaprotestować! -
[quote name='Kamil7'] Z tego co widze, obserwuje te forum to w wiekszosci hodowcy odradzaja ''przyszlym hodowcom'' zakladania hodowli, nie wiedziec z jakich przyczyn. [/QUOTE] Nie wiesz z jakich przyczyn? A no, bo pomijajac rozmnazanie suk bezpapierowych co jest juz wobec sytuacji w Polsce po prostu zbrodnią wobec psów, jest jeszcze cała fura posiadaczy byle jakich i przecietnych psów z papierami ,które NIC ale to absolutnie NIC do hodowli rasy nie wnoszą poza zwiekszeniem populacji tych "modnych" ras i tych sie tez nie rozmnaża. Parcie na to żeby przezyc przygodę i zobaczyc jak domowa sunieczka wydaje na swiat ślicznaśne maluszki jest przerażająco powszechna. Dlatego fakt posiadania "papierów" to jeszcze troche mało żeby zakładać hodowlę. Bo hodowla to nie tylko mnożenie ale cos duuuuzo wiecej. A to wymaga wiedzy "nieco " szerszej niz tylko to co zostało zawarte w tytułowym pytaniu. Ktos kto zadaje takie pytanie udowadnia że ma zerowe pojecie nawet o fizjologii a co mówić o reszcie , chocby genetyce. Aby załozyc hodowlę z prawdziwego zdarzenia a nie namnażalnię trzeba lat nauki a nie tylko płodnej rasowej suki z metryczką i porady z forum. Może zamiast tak ogniscie bronic kolegi i jego niezaspokojonej ciekawości kiedy "zrobic" kolejne szczeniaczki zapytasz PO CO? Co takiego nadzwyczajnego na Jego suka, co tłumaczy wprowadzenie jej miotu w linię hodowlaną rasy, jakiego reproduktora chce mieć, jakie cechy wzmocnic a jakie osłabić? I dopiero na takim poziomie prowadzona dyskusja byc może bedzie oznaczała że to nie zwykła fanaberia namnażacza bez wiedzy i wyobraźni. Oburza Cię, że na pytanie typu "jak zrobic w domu samolocik bo chce se polatać" nie zbiegło sie grono chętnych do instruowania ? Że ludzie odradzają takie działania? A swoją drogą zdumiewa mnie jak mozna mając juz roczną suke tak niewiele wiedzieć o jej fizjologii , juz pomijajac rozmnazanie ( co w takim wypadku byłoby kuriozalne bo nie od tego zaczyna sie "przygodę" hodowlaną) ale taka ignorancja własciciela może byc niestety nie bez negatywnych skutków i w opiece nad suką. Jesli taki sam poziom wiedzy dotyczy zywienia, pielegnacji itd to smutne i długa droga przed włascicielem. Sa książki , jest net ( tylko nie fora a specjalistyczne, profesjonalne pozycje) i hodowca od którego ma sie sukę - ja nie wydałabym szczeniaka komuś kto wcześniej nie zapoznał sie przynajmniej z podstawami chowu
-
O jakiej "drakońskiej " diecie wypisujesz?:crazyeye:I jaki "rozchwiany metabolizm"? ZMIENIA SIĘ METABOLIZM tak jak zmienia sie z wielu innych przyczyn kazdemu psu ( i nie tylko psu). Wiek, tryb zycia to wszystko tez zmienia metabolizm i jakos nikt z tego powodu nie rozpacza Psa się karmi w takiej ilosci w jakiej jest zapotrzebowanie - inaczej pracującego , inaczej kanapowca , inaczej w upały a inaczej w zimie, inaczej młodego , w okresie wzrostu a inaczej staruszka. I także inaczej nie kastowanego a inaczej kastrata . Proste jak budowa cepa. A jesli uwazasz że futrowanie psa bez ograniczeń to dla niego szczyt szczęścia to nie mamy o czym dyskutować. :shake: Możesz też uważać że kastracja to jedynie moda - niewiedza wiele tłumaczy.Pewnie zmieniłabys zdanie wchodząc czasem na wątki pwp . A może dałabys darmowy tymczas jakiemus szczeniaczkowi z tych nie do konca upilnowanych suczek? To taka tylko propozycja żeby nieco poszerzyć horyzonty, poznac na własnej skórze jak wyglada sytuacja i dopiero wtedy wygłaszać sądy na temat tego czy upowszechnianie sterylek niehodowlanych suk to jedynie "moda" i fanaberia
-
Przerost mięsnia sercowego u małych i aktywnych ras ( zwłaszcza np. jamników) to prawie norma i nie jest to efekt podawania hormonu - pojawia się z wiekiem . Konsekwencją przerostu jest zwykle niedomykalnośc zastawek i to powoduje niewydolność krążeniową . Tego sie nie da wyleczyć/cofnąć bo to niestety efekt genetycznych obciążeń ale można skutki kompensować farmakologicznie i oczywiście odpowiednio dbając o psa ( prawidłowa waga, odpowiednio dozowany ruch) . Natomiast zaniechanie leczenia niedoczynności z obawy przed jakimiś skutkami ubocznymi to duzy błąd bo niedobór tyroksyny ma powazne ogólnoustrojowe konsekwencje
-
Moja jamniczka ( obecnie ma 13 lat) bierze euthyrox nieprzerwanie od ładnych kilku lat ( 5-6? nie pamiętam) i nie stwierdzono żadnych skutków ubocznych. Regularnie sprawdzane nerki i wątroba są OK. A bierze również leki nasercowe wiec nie tylko to "bombarduje" wątrobę.
-
Klotrymazol ( fungiderm) nie dzała w żaden sposób na pchły wiec kropienie psa tym co się ma akurat pod ręką nie ma sensu a wręcz może zaszkodzić. Od pcheł psu do wtorku nic sie nie stanie dlatego lepiej odpuść eksperymenty a po swietach po prostu kup preparat na pchły. Ewentualnie możesz psa wykąpać- jest niewielka szansa ,że uda się je spłukać a przynajmniej część
-
[quote name='rozi'] ponieważ w bazarkach chodzi o to, żeby osiągnąć cenę maksymalną za każdy wystawiany przedmiot. Tak sądzę. [/QUOTE] I ja tak sądzę tylko wnioski z tego wyciagam inne - chodzi o max cenę. Tylko nie rozumiem dlaczego przebijanie jeszcze na koniec licytacji ma temu przeszkadzać. Chyba jest dokładnie odwrotnie. Ja mysle że jak komuś na prawde na czyms zalezy to wystarczy dać od razu tak wysoką ofertę ,że będzie "zaporowa" albo podbije licytację na wyzszy poziom. Nikt nie każe zaczynać licytacji od wywoławczej i grzecznie czekać a póxniej płakać ze ktoś przebił. Możesz dac wiecej to dawaj a nie czekaj aż Cie licytacja do tego zmusi- skoro to "dla piesków" to chyba oczywiste Irytacja, że się przegrało ( nawet o 1 zł) nie ma wg mnie nic wspólnego z uczciwoscią , jej brakiem lub jakimiś złymi zasadami bazarku. Takie sa reguły licytacji że wygrywa najwyzsza oferta złozona o czasie - to jest proste i logiczne A gdybanie, że dałoby sie wiecej gdyby było z kim powalczyć to wybaczcie ale dziecinada maskująca tylko nieumiejetnośc przegrywania i dopisywanie do tego szlachetnych celów . Juz był ptaszek w garści i uciekł - przykre ale takie jest zycie, że nie wszyscy wygrywają nawet jak bardzo tego chcą. Walka , nawet ostra ale wg. reguł nie jest nieuczciwa. Oferte w ostatnich minutach może złozyc kazdy i kazdy ma równe szanse wiec gdzie tu nieuczciwość?Bo ktos juz sobie "zaklepał" a tu wpada nowy i zabiera w ostatniej chwili sprzed nosa? No pomyslcie spokojnie czy to nie śmieszne żale?
-
Przyznam, że nie bardzo rozumiem Wasze żale. Po pierwsze to od prowadzącego bazarek zależy cena wyjsciowa więc nie ma powodu aby "cenne przedmioty były sprzedawane za pół darmo". Wystarczy dać cene wyjsciową adekwatna do wartosci przedmiotu i nie mam zalu. Po drugie zawsze mozna zastrzec w bazarku że licytacja ma być np. co 5 zł i po płaczu Po trzecie widze wiele bazarków gdzie wystawiane sa na prawde mało wartosciowe rzeczy ( np. bardzo "przechodzone" ubrania) i nawet 2-3 zł ( + koszt przesyłki) to praktycznie darowizna na psy. A sam bazarek jest tylko pokazaniem że zbierajacy kase tez gotów jest podjąc wysiłek ( zrobic bazarek)a nie tylko wyciaga rękę po pomoc- ja bardzo to cenię. Na takich bazarkach tez zbiera sie troche kasy i licytacja po 1 zl wcale nikogo nie obraża. I wreszcie po czwarte jesli jest licytacja i okreslony termin jej zakonczenia to zupełnie nie rozumiem Waszych pomysłów że sa lepsze i gorsze ( czytaj bardziej i mniej uczciwe ) oferty a te na koniec nalezy jakoś ograniczać. Nigdzie, na zadnych licytacjach tak nie ma - mało tego , zwykle własnie pod koniec atmosfera sie "zagęszcza" i emocje idą w górę. Dlatego myślę że troche przekombinowujecie;) I pamietajcie że nie wszyscy tu mają duzo kasy albo polują na okazje ( nie przesadzajmy że jest ich na tych bazarkach az tak duzo)- jesli jakimis ograniczeniami wyeliminujecie drobne zakupy to stracą tylko psy. Takie bazarki gdzie zbiera sie po kilkanascie czy kilkadziesiat zł tez sa ważne bo grosz do grosza...
-
[quote name='Agnes_Jot']czy można przedłużać bazarki? gdzieś Pianka bodajże pisała że nie można skoro już się ustaliło.[/QUOTE] jesli bazarek masz w całości w opcji "kup teraz" to mozna bo to nie wpływa na zmiane warunków zakupu. Natomiast jesli jest licytacja to niestety nie- zmiana terminu zakonczenia licytacji to na tyle istotna zmiana że musiałabys uzyskac zgode wszystkich licytujacych - bez sensu i niepotrzebne zamieszanie. Najlepiej zakończ ten , który masz a co zostanie wystaw od nowa.
-
Legowisko dla 40 kilogramowego psa z chorymi stawami i kręgosłupem.
taks replied to MaDi's topic in Legowiska, materace
Niestety to spory wydatek bo wg. moich doswiadczeń w takim wypadku najlepiej sprawdza się "ludzki" [U]sprężynowy, średnio twardy[/U] materac i na to nieprzemakalna nakładka (ta do kupienia bez problemu na allegro za ok.30 zł). Takie materace , nowe, nawet w promocji to koszt od kilkuset zł ale bywa że trafi sie używany. Trzeba śledzić portale ogłoszeniowe- tam bywają -
Wymiotuje nad ranem bo zbyt wzrasta mu kwasowośc pustego zoładka. Mały pies nie powinen miec zbyt długiej nocnej przerwy w karmieniu bo tak to sie własnie konczy. Nasłuchałas sie "genialnych" rad i są skutki. Taki szczyl powinien jeśc co najmniej 3 x dziennie i to w regularnych odstępach czasu a nocna przerwa nie powinna byc wieksza niz 10 godzin. Głodzenie psa zeby sie nie załatwiał w nocy to bzdura. Odchowałam w zyciu nie jednego szczeniaka( pracując a więc z nieobecnościa w domu 8-9 godz) i wiem jedno - [U]regularne[/U] posiłki i [U]regularne[/U] wychodzenie to najkrótsza droga do nauczenia czystości. Stałe godziny i bezwzględne ich przestrzeganie wyrabia w psie i psychiczny i fizyczny nawyk i pomaga szybciej nauczyc czystosci w domu Jeśli praca zmusza Cie do zostawienia psa w domu na dłużej to wyznacz mu awaryjne miejsce do siusiania. Bo własnie pierwszy krok w nauce czystosci to nauczenie psa aby kontrolował [U]gdzie[/U] sie wypróżnia. Z czasem , gdy pies podrosnie i fizjologicznie bedzie miał wiekszą mozliwośc utrzymania moczu ( u malucha to nie tylko kwestia nauczenia czystosci ale także jego mniejszych fizjologicznych mozliwości utrzymania moczu) możesz tą awaryjną domową toaletę skasować.
-
Przyłączam się do apelu abyś poszła z psem do weta który operował. Jesli 6 tyg po zabiegu łapa krwawi to jest JUŻ wystarczający powód do niepokoju, że cos jest z gwoździem nie tak. Domowymi sposobami i radami z netu to mozna co najwyżej naprawić nogę od stołu ale na pewno nie psią łapę.:shake: Nie bagatelizuj tego bo takie powikłania po gwoździowaniu mogą się skończyć w najlepszym razie amputacją łapy a bywa że i smiercią zwierzęcia ( zakażenie , martwica tkanek, zakrzepy itd.)
-
Ale w czym problem z tą decyzją bo nie bardzo rozumiem.:roll: Kasa była zbierana na żywienie i leczenie psów.Kobieta sie resztkami sił nimi zajmuje i jak wynika z relacji nie ma pieniedzy żeby jeszcze do tego dokładać . Skoro poniosła koszty weta to przeciez trzeba jej za to zwrócic. Jesli psy potrzebują czegoś do uwiązania żeby nie było kolejnych problemów i awantur z miejscowymi to albo trzeba to szybko kupic i dostarczyc albo dac kase tej Pani i niech Ona za tym chodzi i gdzieś szuka po sklepach( co chyba w Jej sytuacji zdrowotnej nie jest najprzyzwoitszym rozwiązaniem). Kasy psy miały 991 zł ( post 155) na zakupy marketowe wyszło 365,39 [B]wiec zostało 625,61[/B]zł. To chyba wystarczająco duzo aby Pani nie musiała prosić o te 80 zł zwrotu za wysupłane na weta pieniądze. Moim zdaniem to nie może tak byc zeby kasa leżała miesiacami w depozycie a opiekunka psów miotała sie z długami za psie wydatki.Uważam nawet, że jeśli kontakt z Pania jest tak trudny z powodów transportowych i nie ma mozliwości regularnego uzupełniania zapasów karmy oraz zapewnienia psu wizyty u weta to kasa zebrana na psy powinna w całosci trafić do opiekunki i niech Ona to wydaje wg potrzeb.
-
[quote name='bric-a-brac'] edit: Nie umiem przez wyszukiwarkę wyszukać nowych wątków, np. z ostatnich iluś tam dni. [/QUOTE] w stopce strony z listą bazarków masz cos takiego jak "opcje wyswietlania" w poz. "pokaż tematy " wybierasz np "2 ostatnie dni" w "sortuj tematy" wybierasz "date założenia wątku" i wybierasz "malejaco" i gotowe - bazarki wyswietlaja sie w kolejnosci założenia poczynając od najnowszych
-
To są krwiaki pooperacyjne - za parę dni się wchłoną. Nic niepokojącego ze zdjęcia nie widzę
-
Mam dokładnie to samo odczucie - [B]natrętna reklama to antyreklama.[/B] Dlatego coraz rzadziej wchodzę na ten wątek bo szkoda nerwów.Najwyraźniej niektórzy tak mają, że ich musi byc zawsze na wierzchu nawet kosztem innych. Aby nie przegapić nowych i ciekawych bazarków [B]używam wyszukiwarki [/B]-polecam. Mozna ustawić na segregowanie wg daty załozenia wątku i np. odsiać tylko te założone w ostatnich 2 dniach i [B]juz jest się na bieżąco w nowościach[/B]
-
[quote name='dorota1']Czy ktoś może coś napisać o lecznicy przy ul. Grenadierów 7D?:lol:[/QUOTE] Właśnie się tam wybieram na rekonesans ( poczyścimy gruczoły odbytowe)bo jako rezerwowa ta przychodnia byłaby dla mnie swietna ze względu na lokalizację ( mam na "poważniejsze" sprawy swoich ulubionych wetów ale niestety z dość o kłopotliwym dojazdem) to sprawdzę z autopsji Od jakiegos czasu podpytuję o nich wsród psiarzy w okolicy i wnioski bardzo pozytywne - ludzie chwalą podejście do pacjentów, warunki lokalowe i wyposażenie też niezłe A jesli chodzi o sam poziom leczenia to tez wydaje sie byc w porządku - w sumie na pewno lepiej się to przedstawia niż w 2 gabinetach po sąsiedzku (jesli jestes z tej okolicy to zapewne wiesz o jakich mówię- te w strone os. Widok ale bliżej Bronowic). Przynajmniej w trafności i szybkości stawiania diagnoz i czystości ran pooperacyjnych są dużo lepsi.