Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Ja bym jednak optowała aby przynajmniej teraz , zamim lekami nie unormuje sie stanu serducha nie zmieniać jakoś radykalnie sposobu karmienia. Ewentualne nawet przejsciowe objawy gorszego trawienia bardzo obciązają układ krążenia a to ostatnie co psu teraz potrzebne O takiej zmianie mozna pomysleć ale dopiero za jakis czas i to ostroznie Jesli chcesz suplementowac serducho ( nie zaszkodzi przy gotowanym jedzonku) to polecam bardzo dobry preparat firmy Vetfood CARDIOforce.Zawiera dokładnie to co trzeba a więc L-argininę, taurynę, L-carnitynę,fosfokreatynę, koenzymQ10 i witaminowe przeciwutleniacze [url]http://www.vetfood.pl/pl/oferta/dla_psa/CARDIOforce/[/url]
  2. też mnie to zastanawia równoczesne podawanie z furosemidem no ale jego decyzja , jego koncepcja leczenia.... ja bym tak nie zrobiła ale też i wszystkich rozumów nie zjadłam- może były jakieś powody o których nie wiemy:roll: W każdym razie jak widac do nadmiernego obniżenia cisnienia nie doszło
  3. taks

    > 30 % białka.

    sumaryczne białko to parametr niewiele mówiacy o jakości i przyswajalności psiej karmy - wazne ile w tym białka zwierzęcego a ile roslinnego.Czyli jakie proteiny i jak przyswajalne Warto o tym pamietać;) dla zobrazowania tego o czym mówię: zawartośc białka w 100 g produktu mleko pełne w proszku 25,8gr. szynka gotowana 23gr groch 23,8gr. ser tylżycki tłusty 25,6gr. ser twarogowy chudy 21,2gr ser twarogowy tłusty 17,9 jajko 60gr.-11,4gr wieprzowina schab-16,8gr wołowina pieczeń-20,9gr wołowina rostbef-17,4gr wątroba wieprzowa-19,1gr nerki woeprzowe-16gr dorsz filet-16,5gr halibut-13,6gr fasola-21,4gr flaki-16gr boczek wędzony-12,7gr baranina łopatka-13,3gr cielęcian łopatka-14,9gr mleko 2%tłuszczu-3,1gr kiełbasa zwyczajna-11,7gr kaszanka-12gr płatki owsiane-11,9gr ryż-6,7gr-7,8 gr ziemniaki-1,3 gr kasza manna-8,7gr kasza jęczmienna-8,4gr kasza gryczana-12,6gr mąka-9,4gr pierś z kurczaka-22,8gr źródło-Cz.Korczak"Higiena-ochrona zdrowia" czyli 10 dkg filetów z halibuta ma niewiele mniej niz 10 dkg kaszy gryczanej a jednak wiadomo że to nie są zamienniki , podobnie jak podwójna porcja ryzu to nie to samo dla psa co porcja cielecej łopatki a bilans sumaryczny białka sie niby równowazy;)
  4. To co odbierasz jako chudniecie to najprawdopodobniej bardzo pozytywny efekt działania leków.Przy niewydolności krążenia powstają obrzęki i pies wygląda jak "napompowany". Vetmedin+ srodki moczopędne likwiduje te złogi - stąd wyraźnie poprawia sie sylwetka psa juz w pierwszych dniach terapii. Póxniej to juz ustaje i sylwetka zostaje bz Poza tym starszy jamnik na dodatek z niewydolnym sercem im szczuplejszy tym lepiej. Po prostu co jakiś czas sprawdzaj parametry krwi - jesli będą w normie to zdecydowanie odradzam podtuczanie , bo ani to dla serca ani watroby dobre że nie wspomnę o stawach i kręgosłupie. Przy leczeniu Vetmedinem radze co jakis czas kurację osłonową ( np po 1 kapsułce Esseliv forte dziennie ) bo ten lek jednak troche obciąza watrobę
  5. No widzisz , w tych starszych szpula miała plastikowy kosz ale metalową tuleję w której chodził tez metalowy trzpień. Tych nowszych nie rozbierałam więc nie zauwazyłam róznicy W kazdym razie nawet spręzynie rdza nie słuzy więc wilgoć pielegnowana wewnatrz puszki nie jest wskazana. A co do pyłu to masz racje , jest go mnóstwo bo i sama linka/tasma sie jednak sciera no i zbiera brudy które wraz z nią są wciągane w mechanizm. Jednak odradzałabym samodzielne rozbieranie smyczy ( no chyba że ktos ma na prawde wprawę i smykałkę majsterkowicza) bo "eksplodująca" spręzyna jest groźna i dosc trudno to wszystko dobrze "upakować" po czyszczeniu i po smyczy...
  6. [quote name='Grey'].Łożysk nie widziałem .[/QUOTE] a choćby szpula na tasmę jak jest mocowana?
  7. [quote name='Beatrx']taks, jak sobie radzisz z trzema psami na trzech flexi? w sensie, gdzie te smycze trzymasz? bo 2 to okej, jedna w jednej ręce, druga w drugiej. a ta trzecia?[/QUOTE] tak , dokładnie jak pisze Gops, w jednej rece trzymam 2 smycze jamników- przy "s"-kach rączki są na tyle wąskie że bez problemu obejmuję dłonią i siegam kciukiem do obu blokad Dwu większych psiaków nie ryzykowałabym w jednej rece bez wzgledu na rodzaj smyczy - gdyby ostro ruszyły do przodu to obawiam sie że nie tyle smycz co dłoń by nie wytrzymała. Dlatego duże to juz kazdą w osobnej rece wyprowadzam.A w ostatecznosci jak wychodzi cała banda na raz to małe na dwójniku + fleksi i to w jednej rece z max flexi dużej i w drugiej rece max flexi drugiej dużej- nie jest super wygodnie ( duza+mniejsza flexi w jednej dłoni) ale jak musze skomasować spacer to trudno, da sie wytrzymać. Co prawda moje psiaki raczej ładnie chodza na flexi ( mimo że uczone własnie na automatach co przeczyło by przekonaniu niektórych że jest to niemozliwe) ale w zatłoczonym mieście MUSZĘ być przygotowana na setki bodźców które moga psa/psy spłoszyc więc nie obliczam zabezpieczenia na " zwykle chodza ładnie" tylko na max i niespodziewany zryw całego stada.
  8. [quote name='asco'] Jeszcze nie stosowalem u szczeniaka bo to jednak chemia a mlody ma delikatna skore. Na opakowaniu pisze, ze od 8 tygodnia ale zapobiegawczo nie uzywam jeszcze. Co do zrywania: Suczka sama sobie noigdy nie zerwala. Szczeniak jak sie bawily jej sciagnal kiedys :)[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem :roll: to zakropić szczyla się boisz ale to że obrożę bierze do pyszczka juz nie?:crazyeye: Przeciez to wielokrotnie niebezpieczniejsze - nawet u dorosłych psów kontakt pyskiem z taką obroża jest [B]mocno[/B] przeciwskazany.
  9. Czytam niektóre wypowiedzi i nie wiem czy śmiać się czy płakać... Na pewno ( jak ktos słusznie zauważył) [B]do smyczy automatycznej trzeba użyć mózgu i odrobiny wyobraźni bo to nie działa SAMO[/B] [B]tylko trzeba tym świadomie sterować [/B]aby spełniło swoje zadanie.Jesli ktos ma z tym problem to faktycznie najlepiej przywiązać sie do psa tasmą o bezpiecznej ( czyli max 1 m ) długości - jak pociągnie to jest szansa że ciężar własciciela zrównoważy szarpniecie i pies nie wpadnie na jezdnię. ( tę radę kieruje gł do xxxx52;-)) A teraz juz na poważnie Smyczy Flexi ( mówię o MARCE a nie typie smyczy,bo tzw. smycze automatyczne produkuje wiele firm z róznym powodzeniem niestety) uzywam od wczesnych lat 70-tych. Dzieki Flexi wychodzenie na miejski spacer z 2-3 psami na raz przestało byc koszmarem i ekwilibrystyką z plątaniną tasm ( tak , tak - flexi NADAJE sie do wyprowadzania wiecej niz jednego psa a nawet jest do tego wrecz niezbędne tylko trzeba nauczyc sie działania niezaleznie lewą i prawą ręką:eviltong:) Pierwsze ściągałam z zagranicy bo w Polsce nie były jeszcze dostępne.Później juz kupowałam w Polsce . Po paru próbach z automatami z innych firm ( porażka ) trzymam się Flexi. Ze wzgledu na rózne gabaryty moich byłych i obecnych psów używałam smyczy róznych rozmiarów. Jednak zawsze zasada dobrania smyczy była taka że [B]pies dostawał smycz o rozmiar większa niz to wynika z wagi i opisu smyczy[/B]. Czyli np ważący 11 kg kurdupel dostawał smycz do 25 kg. Dlaczego? A no proste prawo dynamiki- obciążenie smyczy to nie sama statyczna waga psa ale waga x prędkość jaką pies ma gdy wystartuje na takiej smyczy. Moim zdaniem opisy na Flexi są z tego powodu zaniżone i przez to , zwłaszcza w górnych granicach wagi dochodzi do nadmiernego przeciążania mechanizmu i szybszego "wyrobienia się" zapadek. Smycz flexi jesli ma posłuzyc bezawaryjnie pare lat wymaga jednak elementarnej troski : - zawilgocona tasma ( czy linka bo to bez znaczenia) powinna być wysuszona POZA obudową. Wystarczy po "mokrym" spacerze wyciagnąc linkę do max., zablokowac i zostawić tak do kolejnego spaceru. Wilgotna linka wciagnieta w mechanizm nie tylko najprawdopodobniej zacznie śmierdzieć stęchlizną ( to jeszcze do przeżycia) ale przede wszystkim znacznie skraca to zywotnosc smyczy - część mechanizmu wew. smyczy jest metalowa ( korozja, gorsze działanie łozysk) a sama linka która ma bawełniany rdzeń po prostu butwieje co znacznie ją osłabia i może doprowadzic z czasem do zerwania Jesli masz "zrywnego psa" , słabe dłonie , uzywasz sliskich rekawiczek ( czyli jest duże prawdopodobieństwo że smycz wyślizgnie Ci się z dłoni) to dorób sobie do uchwytu smyczy pętlę z kawałka 1,5 - 2 cm tasmy solidnie zeszytej. Ja takie pętle dorabiam do wszystkich flexi standardowo ( uwazam że zamiast tej dodatkowej tasmy na szyję psa własnie taki dodatkowy uchwyt przy rączce byłby bardziej przydatny jako załącznik do smyczy). Pętle przekładam na nadgarstek ( jest luźna więc absolutnie w niczym nie przeszkadza) i dłonią trzymam smycz.Jakie pożytki z takiej pętli? po pierwsze nawet jak rączka wyslizgnie sie z dłoni ( w zimie przy grubych rekawicach może sie to zdarzyć) to smycz nie leci w przestrzeń tylko blokuje się na nadgarstku i jest czas aby poprawić chwyt po drugie - jesli potrzebuje w którymś momencie "wolnych dłoni"( np. gdy zbieram kupska, zapalam papierocha:evil_lol:)to blokuje smycz i trzymam ją na nadgarstku własnie na pętli a dłoń jest wtedy wolna i pies/psy nadal pod kontrolą po trzecie jak pies jest spuszczony to nie musze trzymać tego ustrojstwa w garści czy obrywać kieszeni tylko przypinam karabinczyk do pętli , blokuję smycz i opasuję sie tym ,albo przewieszam przez ramie jak przy "normalnej" smyczy no i po czwarte - jesli juz muszę psa przyczepić gdzieś na smyczy to pętla jest bardzo przydatna , Albo zaczepiam smycz własnie o tą pętlą albo przewlekam przez nią linke i wtedy zaczep jest wiekszy, sam sie zaciska,łatwo go póxniej rozplątać i nie ma potrzeby wiązania samej tasmy smyczowej ( co może sie skonczyc jej uszkodzeniem) Kolejna uwaga dotycząca obsługi smyczy automatycznej. Blokada w takiej smyczy to w znanych mi rozwiązaniach ( np we Flexi) zębatka i blokująca ją zapadnia sterowana przyciskiem . I wazne jak się tą blokade obsługuje aby nie ulegała przedwczesnemu zużyciu. Jesli będziecie blokować niemrawo , niezdecydowanym ruchem przy którym smycz wydaje dzwięk terkotki to jestescie na dobrej drodze do zniszczenia tego mechanizmu w tempie ekspresowym. Taki dźwięk wydaje zapadka trąca niemiłosiernie po zębach blokady - brrr. Szczyty zebów ścierają sie , wgłębienia szlifują i za chwile z zębatki zrobi sie gładkie kółko niczego już nie blokujące. Tak nie można. Prawidłowo blokowac trzeba zdecydowanym szybkim wcisnieciem przycisku - jedno klikniecie i koniec odgłosów wydawanych przez smycz. Warto to przecwiczyć I na koniec moje spostrzeżenia dotyczące jakosci i przydatności poszczególnych modeli ( po codziennym testowaniu obecnie na 4 psach a w sumie przez kilkadziesiat lat uzytkowania co najmniej 20 smyczy) -o doborze własciwego rozmiaru pisałam wyżej więc nie bede sie powtarzać - jak dla mnie oznakowanie wg wagi psa jest zaniżone i wprowadza w bład - linka czy tasma? linkowe sa generalnie lżejsze więc plus ale sa i minusy linka jest mniej widoczna więc jesli prowadzimy psa w miejscach gdzie zdarzają się pomykające rowery czy biegacze to odradzam ( zwłaszcza na wieczorne spacery) bo o wypadek łatwo. Jesli smycz ma dac psu odrobine swobody czyli nie prowadzimy go przy nodze to taka mało widoczna linka może zmylic kogos kto nas wyprzedza i po prostu w nią wjedzie/wbiegnie. no i niestety zauwazyłam że w ostatnich latach jakośc linek wyraźnie spadła. Juz pomijam linke z odblaskowym wplotem która okazała się kompletną porażką - wplot wytarł sie po miesiacu a reszta oplotu po kolejnym i wylazł na wierzch bawełniany rdzeń nie dajacy w tym stanie żadnej gwarancji bezpieczenstwa ( smycz reklamowałam z pozytywnym skutkiem i jak się dowiedziałam u sprzedawcy nie ja jedna) ale i pozostałe linkówki ( zwłaszcza 'S"-ki bo "L"- ki jakby nieco lepsze) mechacą sie zdecydowanie szybciej niz te starsze. - zwykła raczka czy gumowa? Gumowa zdecydowanie pewniejsza w chwycie ( zwłaszcza jak trzymamy w tekstylnej rękawiczce)ale dla estetów minus bo prawie natychmiast nawet przy bardzo delikatnym uzywaniu widoczne sa na niej mniejsze i większe rysy A czy lepsza jest rózowa czy niebieska to juz nie wiem bo to zależy jaki kto ma kolor oczu czy butów:diabloti: i współczuje wagi decyzji;)
  10. [quote name='agatamakowska6@wp.pl'] każdemu łatwo pisac ale żeby wziąc psa do siebie to nie było komu widocznie jako dt się nie nadaję[/QUOTE] to czy sie nadajesz czy nie na DT zalezy od tego co juz wiesz i czego [U]chcesz sie nauczyć.[/U] Czesto niestety same dobre chęci nie wystarczą i trzeba sie uczyc także na własnych błędach aby ich wiecej nie popełnić. Znajomośc psiej psychiki nie przychodzi ot tak z powietrza - do tego trzeba nie raz lat doswiadczeń albo słuchania "starszych". Zresztą sama chciałaś porad więc je otrzymałaś. Nie bardzo rozumiem więc Twoją troche alergiczną reakcję na wskazane błedy. Nawet jednorazowe takie pozowanie do zdjęcia może psa w tych okolicznosciach zestresować i zmienic jego zachowanie na dobre parę dni , co póxniej trzeba mozolnie "odkrecać' Ja nie tylko "łatwo" pisze ale tez i stale biorę psy na DT . Ostatni własnie w połowie maja opuscił mój dom ( a dokładniej niewielkie blokowe mieszkanie gdzie juz na stałe sa 4 psy wiec łatwo nie jest). Dlatego nie sądzę abym była jedynie internetowym teoretykiem który ma prawo tylko kadzić .Znam trudy dt z autopsji Niestety Kraków tez nie jest wolny od psów w wielkiej potrzebie a na dogomanii świat psich nieszczęsc tez sie nie kończy więc ja o zaangażowaniu innych mysle zawsze z duzą ostroznoscia....nie wszystko o tych innych i ich pracy wiemy aby ocenic stopien zakrecenia w psie sprawy Nie kwestionuje Twojej dobrej woli i poswięcenia - wypunktowałam tylko błedy które popełniłaś ( jak sadzę nieswiadomie i z braku doswiadczenia)a które moim zdaniem nie tylko sciagneły na Twoja rodzine niepotrzebny stres ale także przykleiły psu łatke agresora co nie wydaje mi sie sprawiedliwe i może mieć znaczący wpływ na jego dalsze losy i szanse adopcyjne Ten pies przede wszystkim potrzebuje spokoju i czasu na oswojenie sie z nowym otoczeniem. Jesli żle teraz reaguje na "domowe" dzieci to tym bardziej będzie żle reagował na obce - to przeciez oczywiste. Moim zdaniem dla bezpieczeństwa i nie zaogniania sytuacji powinien byc na razie oddzielany w innym pomieszczeniu PRZED wejsciem obcych dzieci do domu . keakea , nie gniewaj sie ale zastosowania tutaj teorii dominacji zupełnie nie widzę. A ta kolejnośc wchodzenia przez drzwi to juz dawno została wyrzucona do lamusa - okazała sie zupełnym nieporozumieniem.
  11. Uwaga! przy sterydach schodzenie z dawki tylko w konsultacji z lekarzem- z zasady ostrożne i [U]stopniowe[/U]
  12. [quote name='Victoria']podniosę temat ;p co moge zrobic, zeby moja psica nabrała trochę wagi..? 1.5 roku temu ważyła ok. 13 kilo, teraz wazy 9.. nie jest chora, osowiała ani nic w tym stylu. Nie schudła jakoś nagle. Przez ostatni miesiąc troch eponad kilogram i to juz moznabylo zauważyć, ale wcześniej jak nie stanęła na wagę to nie wiedzialabym ze schudła. Teraz je mniej, trochę bez apetytu ale to tylko jeśli chodzi o karmę, smaczki nadal tak samo chętnie wcina. Martwi mnie jej wygląd, bo pomimo jej parówkowatej budowy żebra jej widać... Chcialabym zeby wrocila do poprzedniej wagi.[/QUOTE] Utrata 30% wagi bez wyraźnej przyczyny wydaje mi sie jednak niepokojąca. Na Twoim miejscu zrobiłabym jej jednak komplet podstawowych badań ( morfologia, biochemia, próby wątrobowe). To że pies nie jest osowiały to jeszcze dowód na pełnię zdrowia. Wiele , w tym groźnych, schorzeń rozwija sie powoli i długo nie daje żadnych widocznych objawów.
  13. ale skąd informacja że za podstawowe testy płacisz 2000 zł? chyba dodałaś przez pomyłkę jedno zero;) a jesli Twój wet tak spiewa to czym prędzej go zmień bo nieźle przesadza ( oby tylko z tą ceną) najtańsze sa testy sródskórne - jeśli Twój takich nie robi to poszukaj innego. Nie wierze że w całym miescie nikt tego nie robi. Przysiądź przy telefonie a na pewno cos znajdziesz To wg mnie pierwszy i podstawowy krok- badanie przesiewowe. Dopiero jak to nic nie da mozna myslec o dalszym szukaniu juz bardziej szczegółowym. W gre wchodzi jeszcze badanie krwi no i dieta eliminacyjna. Bez ustalenia na co pies jest uczulony i przy takim nasileniu zmian czarno widze jakąkolwiek mozliwosc leczenia - sam encorton i to w takiej kuracji bez wyeliminowania czynnika alergizującego nie ma sensu. Jesli nawet alergia jest na kilka czynników to wyeliminowanie choć jednego z nich JUŻ powinno dac efekty
  14. mnie to akurat kompletnie nie dziwi pies nie tylko ma poczucie czasu (w tym rytmu dnia a nawet tygodnia)ale tez swietnie przyswaja i zapamiętuje powtarzające się sytuacje i okoliczności. Moje futra ( a miałam je przez cale zawodowe zycie) doskonale odróżniały moje wyjścia do pracy ( codziennośc i może nie zachwyt ale jednak akceptacja no bo cóz - pani musi). Ale zupełnie inna była reakcja gdy wychodziłam "prywatnie"( popołudniowe czy wieczorne wypady, wyjścia weekendowe nawet w godzinach odpowiadających wyjsciu do pracy w tygodniu). Wtedy psy pod drzwiami , ciężki i pełen wyrzutu wzrok i do konca błagalne próby przekonania żebym je zabrała ze sobą. I ja to tłumaczę i umiejetnoscia odróznienia sytuacji stale wkomponowanych w rytm dnia od sytuacji nietypowych ( to oczywiste) ale także ( to tez ważne a często zapominamy o tej zwierzecej zdolności) umiejetnością czytania znaków niewerbalnych. Z pewnościa człowiek nieco inaczej sie zachowuje /przygotowuje do wyjscia do pracy a inaczej np. na imprezę - zwierzaki swietnie odczytuja także nastrój człowieka, jego podekscytowanie czy napięcie. Nie ujdą ich uwadze także takie "drobiazgi" jak wyjęta z szafy torba podrózna,albo siatka na zakupy przygotowana w przedpokoju, użycie innych niz na codzień perfumek butów czy ciuchów... Zresztą kto ma psa doskonale wie o czym mówię- o lepszych i wnikliwszych obserwatorów niż psy trudno
  15. upisałam sie jak głupia i zeżarło mi post wiec teraz juz krótko patrze na te zdjecia ( chodzi mi o te dwa z dziecmi - nie wiem czemu dogo nie przekleja fotek) i nie gniewaj się Agatko ale kompletnie mnie nie dziwi że pies szczerzy zęby na dzieci [IMG]http://images40.fotosik.pl/1594/ebcc66e54a34617dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1594/eff8c757fee9e442med.jpg[/IMG] taki kontakt w pierwszych dniach wejscia psa ( po przejsciach , obolałego i wystraszonego) to absolutnie za wczesnie. Wiele psów NIGDY takich relacji z dziećmi nie zaakceptuje nawet po latach a co dopiero w tej sytuacji. Na czym polega błąd? pierwsze to sposób w jaki dziecko trzyma psa - taki chwyt dla psa oznacza całkowite ubezwłasnowolnienie. Tylko w pełni ufający człowiekowi pies to zaakceptuje ( a w wypadku niezaleznych z natury jamników , czesto i tak bedzie sie próbował po chwili z tego chwytu wyzwolić) drugie to zbliżenie twarzy do psiej mordki i to w sytuacji gdy pies tej mordki nie może wycofac - dla psa taka sytuacja to konfrontacja nie czułośc . I znowu , pies na to pozwoli tylko w sytuacji pełnej zazyłosci i zaufania - wobec obcych zareaguje lekiem i w konsekwencji czesto agresją ( lękową). Nie wiem na ile jesteś w stanie ,bo jak widze dzieci małe, wyperswadować no i skutecznie wyegzekwować aby , przynajmniej na razie całkowicie wyeliminowały kontakt fizyczny z psem. Powinny go ignorować. Żadne podchodzenie do psa a juz na pewno gdy śpi, je albo bawi sie swoją zabawką. Psiak po prostu moim zdaniem boi sie kontaktu z dziećmi i dlatego stara sie je "odstraszyć". Jesli pies poczuje że ze strony dzieci nic mu nie grozi to zobaczysz że sam zainicjuje kontakt ale na razie nic na siłe
  16. Podobny zespół objawów może dac tez podrażnienie nerwu błędnego. A podrażnienie może wynikac np. ze zmian w górnym odcinku kregosłupa- do wykluczenia dobrym ( cyfrowym)rtg. W Krakowie zrobisz bez problemu na Piłsudskiego ( koszt 1 zdjecia 50 zł)
  17. [quote name='piechcia15'] mile widziane podpowiedzi:)[/QUOTE] prosze bardzo: [URL]http://wykladzinyidywany.pl/wykladziny-druk/264-wykladzina-dywanowa-sztuczna-trawa.html[/URL] i tubka butaprenu do przyklejenia ... albo kawałek siatki ogrodzeniowej ( tylko z samego pcv a nie drut powlekany - taka do ochraniania np. sadzonek) o gęstych oczkach - do kupienia w kazdym składzie budowlanym, sklepie ogrodniczym , markecie gospodarczym a koszt góra kilkanascie zł + parę zł klej
  18. Czy szelki i smycz zamówione u mnie przez Kolkaa90 dotarły do suni? Wysłałam 11.05 na podany przez Kolkaa90 wrocławski adres i cisza . Wysyłke zrobiłam przed otrzymaniem wpłaty bo sprawa była ponoć pilna. Wpłaty do dzis nie ma. Szkoda bo to miało byc na pomoc innemu psu w potrzebie:shake:
  19. taks

    Psia moda by taks

    tymczasowiczka Tilii Karotka zwana Marchewką lub Koffi [IMG]http://lh5.googleusercontent.com/-gjMIQdMqE3w/T7e_H1RKI1I/AAAAAAAAJgk/w5_eZb_z-8U/s720/_MG_8091m.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.googleusercontent.com/-3QcUW0JtQSY/T7e_J_zZ1VI/AAAAAAAAJg0/paTDuAgbT3o/s720/_MG_8071.JPG[/IMG]
  20. taks

    Psia moda by taks

    [quote name='joaaa']Ja też przepraszam, jeżeli mimo woli Cię uraziłam. :smile: Chciałam się dołożyć z materiałami, bo widziałam, że czasami piszesz, że ktoś podarował naszycia. [/QUOTE] ależ nie, nie uraziłaś mnie ani Ty ani Japanisze. Rozumiem że chciałyscie dobrze i moge tylko byc wdzieczna za dobre intencje. Po prostu ten pomysł ze zbiórką materiałów nie jest dobry. Co innego jak ktos ( a zdazyło sie to faktycznie pare razy) skontaktuje sie na pw , opisze albo nawet wklei zdjecia materiałów i uzgodnimy co z tego byłoby do wykorzystania a co innego taka otwarta akcja zbiórkowa. Dziewczyny na dogo zbierały materiały na szycie kubraków dla schroniskowców i widziałam jak to chwilami wyglądało - bywały i parasole i rzeczy do prania...Oczywiście i wiele wartosciowych materiałów ale ja sie jednak takiej akcji po prostu boję . A juz okucia czy tasmy nosne to jak pisałam wyżej , uzywam tylko te wypróbowane i od sprawdzonego dostawcy - inaczej sobie nawet nie wyobrażam. Do moda chyba faktycznie wyślę prosbe bo szkoda wątku- zdjęcia giną teraz wśród tekstu a cała dyskusja z "psią modą" ma niewiele wspólnego. Tak na prawde dotyczy bazarku więc jak juz to tam powinna się toczyć... Tyle że zrobie to później bo teraz, po tej przerwie na wpisy tutaj, musze leciec szyc dalej bo czas goni
  21. taks

    Psia moda by taks

    [quote name='japanisze'] Na razie chyba złości się, że jej galerię zaśmiecamy niepotrzebnymi pogawędkami.[/QUOTE] masz racje choć nie tyle złości ,co jest mi bardzo , bardzo smutno. Podczas gdy ja od rana do nocy juz trzeci dzień siedze i szyję dla tych wszystkich którzy nie zdążyli kupić tyle ile chcieli z tych prawie 300 wystawionych rzeczy żeby nikt nie odszedł rozczarowany , tu toczy sie zażarta dyskusja kto i ile ma prawo kupować i co ma albo nie ma prawa z tym dalej robic, jakie obroże jakim psom sie nalezą itd itp To jest akcja charytatywna , nie sklep z akcesoriami. Coś sprzedaję a ktos cos kupuje , zgoda, ale tak mi sie marzy, że wszyscy cały czas pamietamy o co w tym wszystkim przede wszystkim chodzi... Galeria gdzie przez lata i z niemałym trudem (moim i nie tylko) były gromadzone zdjęcia i był to wątek do miłego oglądania , stał się kolejnym na dogo watkiem wzajemnych pretensji i szalonych pomysłów jak innym zorganizować życie. Coraz bardziej mi sie odniechciewa ... I od razu mówię - pomysł abym szyła z materiałów przysyłanych odpada Same naszycia to drobny fragment kosztów materiałowych a i bardzo mało ślicznych tasiemek sie na obroże nadaje- taka zbiórka to w praktyce wielkie koszty przesyłek a pożytek wątpliwy bo najprawdopodobniej większośc będzie nie do wykorzystania i zostanie mi problem co z tym zrobic Taśm nosnych i okuć z pewnoscia nie użyję innych jak tylko te które sama kupuję ze źródła , które znam i któremu ufam - nie będę brała odpowiedzialności i firmowała swoim nickiem niczego innego. To są psie akcesoria i od ich jakości i niezawodności zalezy bezpieczeństwo zwierzaka więc marginesu na eksperymenty nie ma. Szyje w ilości takiej jak jestem w stanie udźwignąć i finansowo i czasowo/fizycznie i niech tak zostanie. Próby dopingu nic więcej ze mnie nie wycisną. Sa bazarki co 2-3 miesiące. W sumie rocznie to setki o ile nie tysiące obrozy, smyczy, szelek, kubraków, chust, adresówek. Nie zamierzam otwierać fabryki . To z założenia sa rzeczy unikatowe więc i ich kupienie wymaga trochę zabiegów i nie dla wszystkich starczy. I przyznam się szczerze że jestem juz tym szyciem bardzo ale to bardzo zmęczona bo kazdy kolejny bazarek wywołuje w niektórych kupujących emocje które mnie przerażają i zasmucają. Myslałam że czasy bójek pod sklepem mięsnym mamy juz za sobą...
  22. Zapraszam na kolejny bazarek "obróżkowy" w połowie na psiaki kieleckie [B]otwarcie dziś o godz 8 [/B] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227081-w-budowie[/url]
  23. taks

    Psia moda by taks

    Co prawda już od wczoraj to nie tajemnica ;):evil_lol:ale żeby formalności stało się za dość oficjalnie ogłaszam , że [B]o godz 8[/B] rusza kolejny bazarek [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227081-w-budowie[/url] zapraszam
  24. w necie znalazłam sporo firm oferujących tańszy transport w okolicach Łodzi i Pabianic ( to nie koniecznie musi byc laweta - wystarczy bagażówka z otwartą paką i ładunek zamocowany pionowo tak jak np przewozi sie szkło czy okna) choćby : http://www.transport-lodz.eu/cennik_przeprowadzki_lodz-1.html http://www.remonty-transport.pl/uslugi-transportowe.php http://pabianice.olx.pl/przeprowadzki-przewoz-rzeczy-szaf-pancernych-pianin-uslugi-transportowe-601305855-iid-195012608
  25. przy takich objawach powinien [U]teź[/U] dostawać pro i pre biotyki na regeneracje flory bakteryjnej która najwyraźniej jest zaburzona.
×
×
  • Create New...