-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
[quote name='Madzik77'] tylko chyba za małe...[/QUOTE] no chyba:evil_lol:;) albo ja sobie zupełnie inaczej tę inwestycje wyobrażam :roll:ale jeśli to ma byc basen dla duzych psów a nie miednica dla yorka to [U]przynajmniej[/U] 2x1.5 m powinno mieć, tak żeby pies sie mógł w tym swobodnie położyć i obrócić. Juz nie mówiąc o tym że gdyby na raz mogły wejsć choć dwa psy to też by nie było źle;) Dlatego do znudzenia powtarzam że warto rozwazyc konstrukcję prostą jak budowa cepa: 1/ wgłębienie w ziemi powiedzmy 2x2 m i głebokie na jakies 30 cm ( przeciez to mozna wykopać w godzinę - wystarczy szpadel i 1-2 chętne wolontariuszki) 2/ jakies stare wykładziny najlepiej typu linoleum ale ostatecznie i dywanowe moga byc - to do wyłożenia dna, wyrównania i zabezpieczenia przed przebiciem kamykami czy korzeniami - takie kawałki to pewnie nawet w schronisku sie gdzies znajdą 3/ [B]do kupienia[/B] płachta ( ok 10 m2 jesli oczko ma byc na mniej wiecej 2x2 m) wzmocnionej folii ( takiej do oczek wodnych) - taką grubą i na prawdę już dobrej jakości mozna kupić za te kilkaset zł i jest jak najbardziej do odzyskania w razie przeprowadzki 4/ brzegi folii ( powinny byc sporo wysuniete poza obwód baseniku zeby woda nie uciekała ani folia sie nie zwijała )wystarczy obsypać ziemią z wykopu i porządnie ubić aby utworzyła naturalny wał w okół baseniku no i jeszcze ewentualnie pompka żeby dało sie wode wymienić mechanicznie , bez koniecznosci czerpania wiaderkiem
-
W Łodzi jest producent - może warto sie z nim skontaktowac i zapytać- taka formę zawsze można obciąć i niecka będzie płytsza. Poza tym bywa że odlew jest wadliwy więc może uda sie coś przecenionego zdobyć [url]http://www.basenyproducent.pl/baseny_oczka_wodne.html[/url]
-
[quote name='Madzik77'] lepiej zrobić coś lepszego poważnego na lata... [/QUOTE] popieram w całej rozciągłości:klacz: prowizorki zawsze wychodzą najdrożej warto popytać wśród fachowców, zorientować w cenach i wariantach rozwiązań technicznych i na spokojnie podjąć decyzję co wybrać Jesli projekt będzie poważny i da gwarancje, że nie jeden sezon posłuży to i kasa się znajdzie na pewno. Sama się też wtedy chętnie dołożę parę stów
-
[quote name='Victoria'] nie widzę nic złego w tym, że ktoś odsprzedaje bazarkowe akcesoria, o ile na tym nie zarabia, bo to byłoby po prostu niesmaczne [/QUOTE] ja też nie:lol: pod tym samym zastrzeżeniem ( to znaczy o ile celowo nie kupuje hurtowo z mysla o odsprzedaży z zyskiem - choc właściwie to tylko inni kupujacy na bazarku na tym tracą bo nie wszystko jestem w stanie dorobić i niektóre egzemplarze sa na prawdę unikatowe. Dla pwp to raczej wszystko jedno , byle sie sprzedało;-)) I w zupełnosci rozumiem, że ktos chce sobie odnowić garderobę , pies "wyrósł" z obrozy czy trzeba cos sprzedac aby mieć na coś nowego... A, że nawet te używane obroże mają nabywców to dla mnie tylko komplement;-) znalazłam wątek sprzedażowy i faktycznie pojawiają się tam i moje "produkty" ale nie tak wiele jak myślałam po poscie LadyS :evil_lol:- jesli nawet 5-10% sprzedanych rzeczy ( a tak to mniej wiecej oceniam ) jest we wtórnym obiegu to dla mnie zupełnie normalne zjawisko. Obroże na bazarku juz "zarobiły" na pwp i są własnością kupującego więc co z nimi dalej zrobi to juz nie moja sprawa. Bardziej martwią mnie pojawiające sie ostatnio na dogo jak grzyby po deszczu oferty szycia psich akcesoriów. Wiem, że plagiaty pomysłów to na dogo normalka :cool3: i pozostaje sie tylko z tym pogodzić choć gdyby to były "bazarkowe" oferty to przynajmniej psy na tym zyskają ale niestety to oferty z zasady "do kieszeni" . Oby tylko te wyroby początkujących krawcowych nie zraziły ludzi do kupowania w ogóle czegoś niemarkowego bo o uogólnienia bardzo łatwo...:cool3:
-
[quote name='LadyS'] i tak [B]większosć [/B]potem da się kupić na wątku sprzedażowym, bo nagle się okazuje, że [B]połowa[/B] nie pasuje :roll:[/QUOTE] o, to może sobie darujemy kolejny bazarek skoro ludzie się tak masowo wyzbywają tych nietrafionych zakupów. :diabloti: Nawet nie wiedziałam, że setki obroży są we wtórnym obiegu - tylko na ostatnim bazarku poszło ok 400 szt więc skoro "większośc" można odkupić to lecę szukać tego wątku sprzedażowego...
-
popytaj może jak to sie u nich sprawdza [URL]http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110430/PRZEMYSL/81869042[/URL] generalnie wydaje mi sie, że te brezentowe baseniki to tak dla jednego pieska na działke ale nie do schronu - nie ta wytrzymałość więc troche szkoda kasy. A brak odpływu mozna rozwiazać pompą - taka najprostsza o niewielkiej wydajnosci jest do kupienia juz w okolicy 100 zł Jesli jest na tyle miejsca żeby basen był na stałe to nawet gotowa niecka nie jest potrzebna. Wystarczy wykopac płytki a rozległy dół , podsypać żwirem lub ubitym piaskiem , usunąć kamienie, korzenie i wszystko co wystaje i może uszkodzic folię, połozyc dla wyrównania jakies stare wykładziny i wyłozyc wzmocnioną folią ogrodową PCV. Koszt takiej folii nie jest duzy i w wiekszości marketów ogrodniczych/budowlanych jest dostępna [URL]http://www.folmad.pl/index.php/jaka-zbudowac-oczko-wodne-z-folii/[/URL]
-
może byc i maśc z wit a, może byc linomag a nawet zwykła oliwka generalnie chodzi o to aby ten zgrubiały martwy naskórek był miękki ( natłuszczony) bo inaczej robi sie jak skorupa, pęka i przy okazji uszkadza głębsze warstwy skóry
-
z opisu wynika że to modzele czyli wybujały naskórek nie sa groźne choć duże i zaniedbane ( spękane)mogą byc siedliskiem miejscowych zakażeń powstaja w miejscu narazonym na ucisk czyli miękkie legowisko + regularne natłuszczanie zrogowaciałego naskórka nieco pomaga. Niestety ma to tendencje do nawrotów więc jeśli pies ma tendencje do tworzenia sie modzeli to trzeba sie pogodzic z tym że pielegnacja tych miejsc bedzie juz stałym zajeciem
-
sprawa jest za poważna żebym żartowała i słyszałam nie tylko o "złotej godzinie" - raczej na słuch nie narzekam
-
[quote name='dominik141'][URL]http://speedy.sh/uypUZ/DSCN0569.rar[/URL] Tu jest jej zdjęcie do pobrania jak jest zdrowa. Tu jest jej wielkość[/QUOTE] Niestety nie umiem sobie poradzić z tym linkiem wiec pytanie o wielkośc nadal aktualne. Tak, możesz jej pozwolić na sen. kiwiadams a więc mamy rózne zdanie bo ja nadal obstaje przy tym że ważniejszy jest teraz spokój i bezruch niz dalekie ( podkreslam dalekie)wędrówki w poszukiwaniu pomocy. I to nie jest bierne czekanie na cud tylko juz ok 10 godzin i suke zobaczy wet [U]na miejscu[/U]. Oczopląs minął, źrenice sa równe, suka jest przytomna - stan nie pogarsza sie jak wynika z opisu jakos dramatycznie w ciagu ostatnich kilku godzin. Natomiast niepokojący jest bezwład mięsni szyi i tu do transportu trzeba by bezwzglednie zabezpieczyc stabilizację. Stąd m in moje pytanie o wielkośc psa Myslę że za bardzo sugerujesz sie tytułem wątku...
-
[B]absolutnie[/B] nie podawaj żadnych leków bez konsultacji z wetem. To bardzo ważne . Leków które mozna by teraz podać i tak nie masz na pewno w domu . Przeciwbólowe nie są teraz wskazane a juz na pewno ibuprofen odpada Jesli źrenice są rowne to bardzo dobrze.Że szerokie to może byc także efekt stresu bo suczka z pewnoscią jest przerażona sytuacją Dobrze też, że potrafi świadomie wodzić wzrokiem. I jeszcze jedno- jesli tak jak piszesz nie masz w sensownej odległosci dostepnego teraz weta to nie daj sie namówic na jakieś dalekie wędrówki samochodowe z psem . Dyzury mają na ogół bardzo ograniczoną diagnostykę a sama dłuzsza podróz może teraz psu bardzo zaszkodzić. Możesz jeszcze spróbować telefonu do jakiejś dyzurnej kliniki - jest szansa że na podstawie rozmowy wet zorientuje sie na tyle w sytuacji żeby Ci cos jeszcze podpowiedzieć Jakiej ona jest wielkości?
-
[quote name='dominik141'] To dobrze czy źle, że nie ma oczopląsu już ??[/QUOTE] Dobrze a jak źrenice? są równej wielkości? i jaki kolor mają dziąsła? nie są np nienaturalnie blade? reaguje normalnie na Twój głos czy jest "przymulona"? i raczej nie podnoś jej jak nie ma absolutnej koniecznosci a jak juz, to przytrzymaj tez głowe żeby nie odginała zbytnio szyi. Diabli wiedzą co to jest ( bo nie koniecznie wylew) . Takie objawy moga byc tez przy [U]wielu[/U] innych schorzeniach neurologicznych od ucisku na CUN po udar cieplny , zator czy znaczny skok ciśnienia krwi itd. Dlatego , skoro musisz przeczekać do jutra to im mniej ją będziesz ruszał tym lepiej
-
Na pewno musisz jej znaleść jakieś spokojne i w miarę chłodne miejsce z dobrym dostępem świeżego powietrza i tam ograniczyć ruch. Niestety zapewnienie max. spokoju i komfortu termicznego to wszystko co teraz "domowymi" sposobami można zrobić. I nie zapomnij o wodzie gdzies w zasiegu psa ( ale nie pój na siłę)
-
O tak , człowiek to wspaniała istota i nic tylko kochać ... np ten koles czyz nie porusza serca? Od razu widać, że gdzie tam zwierzętom do ludzkiej doskonałości http://images10.fotosik.pl/1427/8d18e6d10bec83edgen.jpg a to "tylko pies" wplątany we wnyki zastawione przez tego uduchowionego przedstawiciela najlepszego gatunku na ziemii http://images10.fotosik.pl/1427/b770b75814624e2fgen.jpg zresztą zerknijcie na relację jamora http://www.dogomania.pl/forum/threads/130241-Ile-może-wytrzymac-pies?p=19037770#post19037770
-
ma_ruda pytasz co jeszcze... poczytaj w necie o amigdalinie ( inne nazwy to vit B17 lub lepril) stosowany w weterynarii daje czasem dobre efekty a w kazdym razie nieco spowalnia rozrost nowotworowy Czy w wypadku zmian w wątrobie pomoże tego nie wiem ale co masz do stracenia... Co do picia to nie dawałabym "na siłę" ale jesli je chetnie ryz to podlej go wodą albo "glutami" z siemienia lnianego ( w aptece kupisz odtłuszczone pestki lub mielony). Siemie ułatwi tez wypróznienia nie drazniąc przy tym przewodu pokarmowego. Taki podlany płynem ryż powinien wystarczyc do nawodnienia więc dodatkowe pojenie nie bedzie konieczne.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
no nie do końca to jest to samo co na tył;) choć faktycznie duzo trudniejsze do wykonania nie jest Poza oczywiście innym podwieszeniem na klatkę psa jest jeszcze bardzo prosty w pomyśle hamulec- jak psiak przysiada to wózek się blokuje na prętach regulacyjnych tu to widac wyraźnie: [IMG]http://laughingsquid.com/wp-content/uploads/ROOSEVELT_S_WHEELS_7592063-600x440.jpg[/IMG] -
a ten olej to do czego ma służyć?:crazyeye: urwany fragment kleszcza owszem najlepiej podważyć jałową igłą ale to wcale nie jest takie proste zwłaszcza jak ktoś nie ma wprawy . Główka kleszcza jest "zakotwiczona" a nie po prostu wbita jak np. drzazga więc trzyma sie dość mocno . Dlatego nie ma co majstrować przy tym samodzielnie. Moja rada jest taka: odkaź to choćby faktycznie wodą utlenioną i prz najblizszej okazji podejdź do weta.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Takie łapki to nie musi byc wyrok ku pokrzepieniu serc zobaczcie co ten pies wyczynia na wózeczku: [URL]http://laughingsquid.com/roosevelt-the-dog-happily-scoots-around-in-a-custom-wheeled-cart/[/URL] albo takie ortezy: [url]http://www.firma-admiral.pl/orteza__stabilizator_przednia_wrotki.html[/url] -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
taks replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='jofracy'] Ciekawe, czy te łapki będzie można jakoś "naprawić", ale obawiam się, że to pewnie seria operacji i dodatkowego cierpienia :( [/QUOTE] Nie wydaje mi sie aby sie to dało operacyjnie skorygować. Ale może ortezy by pomogły a przynajmniej ochroniły łapki przed otarciem. No albo wózeczek. Czy sunieczka będzie miała wątek? Dowiemy sie co chirurg proponuje? No i pewnie endokrynolog będzie potrzebny:shake: bo te wyłysienia wyglądają nie najlepiej i sprawa może byc bardziej złożona niz tylko wady wrodzone nadgarstków I przydała by sie inf gdzie ew. wsparcie finansowe słać... -
[quote name='gryf80']ja bym do takiego wiecej nie poszła,skoro nie wie jak urzywać cążek do pazurów[/QUOTE] w wypadku wysokiego i rozszczepionego odłamania zwykłe cążki do obcinania pazurów nie mają zastosowania -czasem jednak wet wie trochę więcej niz się niektórym wydaje...
-
Tak, kolejny bazarek będzie w maju. Rzeczy juz w większości mam poszyte. Teraz muszę wszystko pofotografować , pomierzyć , opisać no i ...wygospodarowac co najmniej tydzień na wyłączność dla dogo;) bo jak bazarek czynny to całodobowe dyżury na wątku lub przy maszynie są konieczne:evil_lol: Na razie mam niespodziewanego tymczasa w domu ( suczka do podleczenia więc bardzo absorbująca) ale do połowy miesiąca powinna juz powędrować dalej więc wtedy ruszę juz ostro z robieniem bazarku
-
Ze zdjęcia wygląda że pazur złamany dość wysoko więc to nie bagatela. Moim zdaniem "domowymi" sposobami sobie nie poradzisz. Trzeba to umiejetnie obciąć ( taki odłamek nawet jesli w koncu odpadnie bedzie sprawiał psu wiele bólu a i może przy tym skonczyc sie rozszczepieniem tego co zostało i mocnym krwawieniem) No i niestety takie złamanie na wysokosci miazgi to otwarte wrota dla zakażenia więc ranke trzeba porządnie zdezynfekować i załozyc opatrunek. Nie wykluczone że wet poda tez antybiotyk osłonowo
-
No widzisz a ja "lubię i dbam " np o moje auto a psy kocham. I żeby była jasność potrafię odróżnić tę miłość od miłosci do TZa czy innych bliskich mi osób. Bo miłość nie jedno ma imię. I z kolei ja nie bardzo rozumiem co to znaczy "tylko pies". Jest żywą , czującą istotą- to zbyt mało aby był godny ludzkiej miłosci?
-
NO to idąc tym tokiem rozumowania skoro jest karma z biedronki to ja postepuję niegodziwie bo kupuje Orijena a nie pomagam ludziom z sasiedztwa którzy po pijaku rodza co rok kolejne dziecko= Maluchy lataja usmarkane po podwórku bo mama znowu zajeta z tatusiem a cała okolica szykuje kolejne paczki z pomocą. Tylko że ja nie mam wyrzutów sumienia ...