Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Belga , wyjaśnij mi proszę czemu Twój post służy? Czy jesteś przeciwnikiem sterylizacji czy też jest to Twój głos w obronie praw autorskich. Znakomita większość przytoczonych wyżej zagrożeń po sterylizacji to GRUUUUBA przesada. Jeśli coś zdarza sie raz na dziesiątki czy setki tysiecy przypadków to trudno takie zagrożenie brać poważnie. Zawsze znajdzie się kij jak chce się uderzyć. Wiesz ile ludzi rocznie ginie od udławienia ością - czy z tego wynika prosty wniosek, że ryby są bardzo szkodliwe (śmiertelnie):cool3: Szanuję przeciwników sterylizacji z przyczyn etycznych czy emocjonalnych i staram się ich przekonać ale złości mnie wmawianie, że dla suki zdrowsze jest duże i realne zagrożenie ropomaciczem niż "ryzyko zerwania więzadła krzyżowego..."
  2. Radziłabym jednak poczekać z wywożeniem suki do czasu wyjęcia szwów ( a jeśli szwy rozpuszczalne to przynajmniej 8-10 dni). Radząc tak mam na uwadze możliwość obejżenia suni przez lekarza operujacego (gdyby przyplątały się jakieś powikłania)- tak jest zawsze bezpieczniej
  3. Radzę podzwonić po okolicznych przychodniach- ceny zwłaszcza w dużych miastach mają b. różne. W Krakowie różnice sięgają nawet 20 %
  4. A czy ktoś twierdzi,że takie wędzone uszy są zdrowe ? Jako zabawka co pare tygodni może nie zaszkodzi... Choć bardziej delikatne psy moga zareagować biegunką. Znacznie pewniejsze są gryzaki z suszonej skóry. To ,że coś jest w sklepie zoo to nie znaczy że jest OK a raczej ,że są na to kupcy:diabloti:
  5. "trochę wędzonej ryby psu nie zaszkodzi". Tak, zgoda, nie padnie martwy. Ale wędzone mięso ( wszystko jedno czy ryba czy inne) nie jest dla psa zdrowe. Szczególnie odradzam podawanie wędzonego szczeniakom. A najbardziej się złoszczę na myślenie typu: co mi zostało w lodówce...to dam psu. Pies ma mieć [U]swoje[/U] żarcie a nie "zagospodarowywać" resztki ze stołu. Psi przewód pokarmowy bardzo żle znosi pokarm przyprawiony po ludzku a do tego zakiśnięty, spleśniały czyli taki jak starocie z lodówki. Czym innym jest mięso surowe lekko podśmierdnięte na powietrzu( niektórzy nawet zalecają takie od czasu do czasu) a czym innym "śliska" i zzieleniała wędlina z lodówki czy "lekko" skwaśniała zupa
  6. Kaśka pozwolisz, że nie zgodzę się z Tobą.( post 21) Nie tylko gapowatość właściciela ale i nietypowy przebieg rui może się źle skończyć. I dodatkowo - suka w cieczce jest trochę niespokojna, może być mniej posłuszna. Stado adoratorów też może sukę spłoszyć.Zagrożenie to nie tylko "gwałt" ale i zagubienie suki.Z pewnością nie odważyłabym się puszczać suki luzem na początku cieczki i w okresie rui bo to niepotrzebne ryzyko. Po - już prędzej choć napalone samce potrafią długo ścigać, bo zapach utrzymuję się jeszcze przez jakiś czas Uważam że lepiej być zbyt ostrożną niż narażać sukę. A najlepiej sterylizować te niehodowlane.
  7. Mnie bardziej zaniepokoiły "śliskie panele". Takie rozjeżdżanie się łap na śliskim podłożu może się skończyć naderwaniem więzadeł. Może jakieś chodniki na trasie psa choć tymczasowo-dokąd rośnie.
  8. W Krakowie są Błonia ( tam jeszcze nie ścigają) ale innym miastom współczuję:shake:. A czy nie może być tak ,że psy mogą wchodzic do parku np po 20-tej albo przed 8 - wtedy przecież nie ma dzieci i wszyscy byliby zadowoleni.?
  9. A czy to normalne żeby jeden człowiek nosił drugiego? Dla psa to nie jest normalne. Znałam pieska który głupiał na widok kogoś na kolanach (pastowanie podłogi odbywało się przy wtórze psiego szczeku).Moja poprzednia sunia szalała na widok "dwugłowych" ludzi czyli dzieci noszonych na barana Trzeba psiaka z tym oswoić . Ja ćwiczyłam z wielkim misiem noszonym na barana i udało się:p
  10. Co suka to metoda:eviltong: ta widać nie przywiązuje przesadnej wagi do higieny. Może przy następnych nabierze manier
  11. W takiej sytuacji wybrałabym wariant klatki na kółkach - tak byłoby chyba psu wygodniej na spacerku. I ruchomy chodniczek do trenowania w domu żeby łapy rozprostować.:diabloti:
  12. Krooffcia, litości, Twoje pytanie to temat na książkę jest. Spróbuj coś poczytać ( tez w internecie i na dogo szczególnie).Jak będziesz miała pytania bardziej szczegółowe to z pewnością Ci ktoś pomoże. A z tym dawkowaniem gotowca to też nie takie oczywiste - przewaznie normy są zawyżone. Do dzieła i powodzenia życzę;) PS "na szklanki" chcesz przepis ale co w tych szklankach? Ważna jest i ilość i jakość a z jakości pośrednio wynika ilość
  13. Bo ja bezdzietna jestem i zrozumienia nie mam:mad:
  14. A moim kochanym sukom mili ludzie koniecznie chcą przypisać dobre pochodzenie- " och ta to prawie labek" "a ta to wykapany pudel". Ja się wtedy oburzam i odpowiadam WCALE NIE - TO SĄ PRAWDZIWE KUNDLE :eviltong: I wiecie jaka jest reakcja ::crazyeye: Mnie to okropnie śmieszy bo uwielbiam podkpiwać ze snobów
  15. Jamniki do władzy.... (zamiast kaczorów)
  16. :multi::multi::multi::multi::multi::multi:ciotka prosi ucałować dzielny pyszczek
  17. Nie martw się - z wiekiem serce może być powiększone to jest normalny proces starzenia się mięsnia sercowego. Ważne że EKG jest w normie i nie ma niedomykalności zastawek. Jestem pewna że kardiolog Cię uspokoi.
  18. Znam przypadek gdy suka odrzuciła szczenie "na oko" zupełnie normalne. Próbowano tak jak Ty ratować je aż do momentu gdy okazało sie, że ma wodogłowie. Obawiam się ,że suka wie coś czego Wy jeszcze nie widzicie i dlatego nie "inwestuje" w małego :-(
  19. A ja poprosiłam panią, która "wysadzała "dziecię pod drzewkiem na skwerku żeby zrobiła to co ja po swojej psicy i..... ( no nie będę cytować bo i tak mi wykropkują - mam tylko nadzieje ,że dziecię nie zapamiętało bo jak się tak kiedyś do mamusi odezwie...)
  20. Ups.. to mnie BEHEMOT ubiegł... i wyszło to samo ...ale widać coś w tym jest
  21. Taki "gwałt" nogi to nie zaloty tylko dominacja. Masz po prostu urodzonego szefa ( i kota po trosze - one też wybierają ponoć kiedy można je pieścić):diabloti: W moim otoczeniu jest trochę jamniorów ( tak sie złożyło że i ja i moi znajomi są wielbicielami tej rasy)i wierz mi każdy jest inny. Moja sucz gotowa jest oddać się każdemu kto okaże jej cień zainteresowania(:oops:na pewno nie ma tego po mnie)A sąsiad - znam go od szczeniaka - pozwala się głaskać tylko kiedy jest w łaskawym nastroju. Jak nastrój nie ten to ostrzegawczo powarkuje albo obrażony odchodzi. A tak na poważnie to może trochę mu woda sodowa uderzyła ( u jamnorów o to łatwo) i trzeba iść w kierunku "ustawienia" dominacji.
  22. Dlatego kupując psa z hodowli trzeba sobie zadać tę odrobinę trudu i do tej hodowli pojechać [U]osobiście. [/U]Pomijam ten ważny drobiazg ,że w miocie są pieski o różnym usposobieniu i tego ze zdjęcia czy opisu nie sprawdzimy a warto się zastanowić nad wyborem. Osobiste odebranie psa daje nam możliwość:a/ sprawdzenia hodowli b/ obejrzenia innych w miocie (ew. choroby, wady) c/obejrzenia matki ( jej kondycji )d/ uzyskania dokładnych instrukcji od hodowcy w zakresie postępowania z maluchem. Pies to nie jest towar do kupienia w internecie z dostawą do domu:mad:
  23. Najprawdopodobniej ma.Krwisty wyciek niebawem zmieni się w śluzowy.Sunia wejdzie w okres rui i uwaga na kolegów (tych z rodziny też)
  24. Świetnie - tak trzymaj;)
  25. No to poczytajcie wątek "pies w lesie". W mieście grozi tylko mandat. Za miastem odstrzał. Każdy psiarz to przestępca bo trzymanie psa stale na smyczy też podpada pod paragraf o znęcaniu się. Jest świetnie:mad:pare milionów "przestępców" a władza ma to w nosie
×
×
  • Create New...