-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
[quote name='Ashley'] Chciałabym przejść na gotowane,ale dotychczasowe próby były nieudane. Vet na jakimś forum zalecał,aby gotowane jedzenie miksować na papkę i podawać w takiej formie nawet pól roku,dając kosmkom czas na regeneracje.Co o tym myślicie?[/quote] Rolę naturalnego miksera spełnia żołądek -do jelit przechodzi jedzonko już w formie papki (im mniej ma żołądek do roboty tym szybciej przechodzi i nie zalega, co rzeczywiście nie jest dobre) Pies karmiony suchym (które łączy się z sokami ż. i szybko tworzy papkę) może mieć "leniwy" żołądek. Zanim żołądek nauczy się pracować pełną parą rzeczywiście lepiej miksować
-
Kosmki jelitowe ulegają uszkodzeniu na skutek stanu zapalnego śluzówki jelita - w efekcie gojenia mogą powstawać blizny na powierzchni jelita których kosmki nie działają prawidłowo. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Oczywiście stopień destrukcji zależy od przebiegu tegoż stanu zapalnego , a więc intensywności odczynu, czasu trwania (ew. częstości nawrotów) itd. Ostre zapalenie jelit (ostra biegunka) szybko i prawidłowo leczone nie powinno zostawić trwałych śladów. Znacznie gorszy jest przewlekły stan zapalny, nawet przebiegający bezobjawowo (dlatego można nie zauważyć że coś się z psem dzieje). Myślę że własnie o to chodzi przy tej suchej karmie (ale to chyba mówimy o karmie złej jakości). Efekty leczenia zależą od stopnia (głębokości)zmian degeneracyjnych w ścianie śluzówki. PS. przypominam że zmiana sposobu karmienia zawsze powinna się odbywać stopniowo - przez mieszanie w kierunku przewagi nowego
-
Sprawa jest prosta - przepisy są takie, że pies (i jego właściciel) są zawsze na przegranej pozycji. Nawet jak kupisz i ogrodzisz las to zbąkana kula cię dopadnie. Przy parunastu milionach psiarzy w Polsce zawsze będziemy mniejszością tolerowaną pod wieloma warunkami a i to nie zawsze.
-
[quote name='Dada']Zawsze to lepiej pytać, niż sztywno trzymać sie zalecen weterynarza..[/quote] A wiesz kogo pytasz i czy ten "KTOŚ" ma dostateczną wiedzę, czy tylko mu się wydaje? Ja jestem jednak za zaufaniem do weta a nie Goździkowej. A jak wet budzi wątpliwości to go zmieniam. Co do frontline to WIELOKROTNIE było powiedziane w DOGO że ten preparat działa śmiertelnie na pasożyty które [U]wbiją się w skórę[/U] - i takie działanie całkowicie zabezpiecza psa przed infekcją . Proszę nie oczekujcie czegoś , czego preparat nie spełnia i nie musi - czyli odstraszania kleszczy na odległość. Do chwilowego odstraszania smrodkiem świetne są obroże tyle że jak już kleszcz się przedostanie przez tę chwilową zaporę to może szaleć do woli i pluć świństwami (gdy się wgryzie obroża mu już nie zaszkodzi)
-
Zdarcie poduszek łap czy pazurów to drobiazg. Bieganie po twardym podłożu to niefizjologiczne obciążenie [U]całego aparatu ruchu[/U] czyli stawów, więzadeł ,ścięgien,przyczepów i dysków kręgosłupa (choć to ostatnie znacznie mniej niż u człowieka).Zgrozą mnie napawają biegacze zapychający po betonie w zwykłych butach na dodatek (a do biegów powinny być buty z amortyzująca podeszwą)- i myślą, że to robią dla zdrowia:shake:. Za mało się mówi, że beton jest świetny dla kół ale nie dla stóp (łap)
-
Ja pobierałam nauki z żywienia ludzkiego ale o tym czytałam w jakimś opracowaniu wet. Odszukam i podam gdzie tylko daj mi czas bo większość książek mam teraz niestety w pudłach na strychu - to efekt zapsienia domu:evil_lol:
-
Radom-jamnikowata sunia wyrzucona pod sklepem-Maja została krakowianką
taks replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
zdjęcia będą tylko musicie być cierpliwi bo mam tylko aparat na klisze więc wywołanie i szukanie skanera... to może trochę potrwać A i sytuacja suni nadal nie daje najmniejszych powodów do obaw:lol:(jak zwykle dziś rozmawiałam rano z Jej nową Panią) -
[quote name='KOT I MYSZ']T A NIFURO DZIAŁA MIEJSCOWO W JELITACH:roll: przeważnie pomaga jej jedna tableta jak sobie znajdzie jakiegoś śmierdziucha w lesie:cool1: śmieciara:roll: [/quote] Tak - działa miejscowo tzn nie przenika przez ściany jelit ale nie polecam podawania jednej tabletki. Doraźnie (1 tab.) można podac na ból głowy ale leczenie zakażenia trzeba stosować (kontynuować) do wybicia wroga. Takie jednorazówki to prosta droga do wzmocnienia bakcyla i lekooporności.Dlatego jak się zaczęło to przynajmniej przez pięc dni trzeba pociągnąć nawet jak objawy (biegunka)minęła.
-
[quote name='ma-ja'] s Bo ja najbardziej w kupnym drobiu obawiam sie wlasnie tych wszystkich sterydow, antybiotykow, hormonow itd. [/quote] racja - a najwięcej tego "osiada" w podrobach (wątroba szczególnie) dlatego moje dostają podroby od święta.
-
[quote name='AM']a co w nim ciężkostrawnego?[/quote] białko:lol: a jak nie wierzysz to po szczegóły odsyłam do podręczników dietetyki - najlepiej przyswajalne i najmniej obciążające żołądek jest tzw. "jajko na miekko"- ścięte białko i płynne żółtko.Nie ja to wymyśliłam więc nie do mnie reklamacje:eviltong:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
taks replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='coztego']Razem z woreczkiem? :crazyeye: Nie ma co się dziwić, że kanalizacja deszczowa działa w tym kraju tak jak działa :shake: czyli powódź na pół miasta po każdym większym deszczu :p [/quote] Rury średnicy z pół metra mają albo i lepiej a nasze kupeczki(w woreczkach) to takie małe pakuneczki są i niczym łódeczki na oceanie pomykają .Ale masz rację co złe w tym kraju to przez psy:eviltong: -
jak cieczka to nie ciąża urojona - tak dobrze to nie ma:eviltong:(na szczęście dla suni) jeśli niepokoi Cię jej zachowanie to radzę pokazać sie u weta -może mieć zaburzenia hormonalne ale tego nie leczy się domowymi sposobami ani świetnymi lekami poleconymi przez przyjaciół.;)
-
Tylko nieśmiało zwracam uwagę, że o skuteczności leku nie decyduje tylko substancja czynna ale i nośnik. Frontline jest wg mnie najszczęśliwiej ustawionym środkiem i stosuję wiernie (próbowałam inne ale :shake:). Jest najdroższy i to w pewnych wypadkach jest argument przeciw. (lepiej dać tańszy niż nic) Nie każdy wet ma czas i ochotę na przekonywanie klienta - liczy na trochę zaufania i chyba ma prawo (w granicach przyzwoitości ;))
-
Mówisz- masz:lol: Ziemniaki przygotowywane w warunkach domowych (gotowanie, pieczenie) są dla psa właściwie niestrawne.Chodzi o strukturę skrobii- przy "zwykłym" gotowaniu nie ulega rozbiciu do postaci przyswajalnej przez przewód pokarmowy psa. Ziemniaki w paszach są poddawane obróbce przemysłowej ( m.in. ciśnienie, "specjalne" gotowanie) i to już zupełnie inny produkt choć początki wspólne:evil_lol:
-
[quote name='PATIszon']J JJa mojej suczy musialabym dawac 6 tabletek dziennie, a jest to upierdliwe, majac psa idiote, ktory jest w stanie wypluc kazda, nawet najmniejsza tabletke z najglebszego miejsca w gardle....:cool1: )[/quote] :crazyeye: moje uwielbiają Gammolen - to najpyszniejsza rzecz na świecie - wystarczy, że wezmę opakowanie do ręki a całą gromada jest przy mnie i dzioby otwiera
-
No wygląda lepiej. Czyli mała od jutra bez osłony antybiotykowej?:roll:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
taks replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Na pytanie co zrobić z kupą w woreczku jeśli w okolicy brak kosza - podpowiadam: wpycham kupsko do kraty ściekowej (kanalizacyjnej). Jest trochę trudno bo prześwity wąskie ale kupa materiał plastyczny:evil_lol:więc się da. -
Piszecie o psach które "mogą wszystko" jeśli chodzi o jedzenie - zgoda, też miałam do czynienia z takim okazem. Jednak to się nie zdarza czesto - zwykle ta odporność na zjadane świństwa z wiekiem się wyczerpuje.Nie wszystkie błędy żywieniowe dają odpowiedź natychmiastową. Częściej reakcja przychodzi po latach (niewydolność nerek, wątroby itd). Jednorazowa "wpadka" przechodzi bez echa lub mamy jednodniową s...kę ale stale powtarzane błędy żywieniowe mogą nie dawać widocznych objawów teraz (siły przystosowawcze organizmu psa są ogromne ale nie nieskończone) tylko w przyszłości. Psy niestety chorują na większość "ludzkich" schorzeń związanych z błędami w żywieniu - to cena jaką płacą za udomowienie. Padło pytanie na ile można liczyć na psi instynkt i ew. odrzucenie "złego" jedzenia - wg mnie nie można liczyć wcale. Pies karmiony przez człowieka zatraca instynkt dzikiego łowcy - jest bardziej łakomym dzieckiem niż drapieżcą
-
Karmienie narkami na surowo: z podrobami generalnie trzeba zachować umiar. Poza sercem, które zbudowane jest z tkanki takiej jak "prawdziwe" mięso- podroby to gł. gruczoły , organy o złożonej budowie wielotkankowej. Nerki mogą zawierać resztki moczu, osadu itd, wątroba jest "osadnikiem" wielu szkodliwych związków, płuca to 90 % tkanka bez specjalnej wartości odżywczej - klasyczny zapychacz. Jeśli decydujemy się na podroby to tylko jako dodatek czy odmiana - podstawą jest jednak mięso. I radzę obgotować czy choć dokładnie umyć (nerki szczególnie) i wywar traktować jak odpad.
-
Związek między karmieniem psa surowym mięsem a agresją to mit. Co innego celowe pobudzanie agresji (a są tacy zwyrodnialcy "szkolący" psich bandytów ) - w tych zabiegach szczuje się psa na żywą ofiarę i zachęca do jej zeżarcia (kot, pies, królik) OKROPNE - ale nie ma nic wspólnego z surową wołowinką w psiej misce.
-
podawanie surowego jajka: surowe białko kurze jest ciężkostrawne (żółtko nie) radzę podawać jajko"na MiękkO" - ścięte białko, płynne żóltko - taka forma dodatkowo zabezpieczy przed salmonellą a lekkostrawne i wszyskie wartości odżywcze jajka zachowane.
-
2/szyjki kurczaka - jeśli pies je łąpczywie to zadławi się i kaszą:evil_lol: nie widzę w szyjkach szczególnego zagrożenia
-
Jestem po przerwie a tu tyle pytań. Postaram się po kolei (i po kawałku bo DoGO zjada mi dłuższe posty): 1/kości podajemy tylko surowe (gotowanie zmienia strukturę kości - łamią się "na ostro" , są wypłukane z wartościowych składników - znacznie więcej ryzyka niż pożytku) odpadają kości długie z drobiu i to w każdej postaci
-
Co do danych w książeczce - jeśli zakładam takową psu do adopcji wpisuję tylko dane psa - miejsce na wpis właściciela zostaje puste (do czasu aż ten właściciel będzie znany )A w dokumentach gabinetu widnieje nazwisko osoby zlecającej badanie (opiekun tymczasowy)
-
Radom-jamnikowata sunia wyrzucona pod sklepem-Maja została krakowianką
taks replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
U Majki wszystko OK. Rozmawiałam dziś z Panią Majeczki - sunia poczyna sobie dzielnie a Pani przy okazji tel. z Radomia ma okazję zdawać szczegółowe relacje właściwie codziennie. "Obstawę" ma Majeczka taką, że mysz się nie przemknie.Ma szczęście kruszynka;) Planujemy z Panią sesję zdjęciową tylko ten mój wieczny brak czasu...może w sobotę