Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. A ja bym nie dała grosza bo wezmą następnego i będą dalej tak zarabiać. A tak wracając do sedna to masz o wiele więcej praw niż oni. Psa mogą Ci odebrać jeśli UDOWODNIĄ że został im odebrany(ukradzony) wbrew ich woli.Zgłaszają na policję i policja przejmuje sprawę. Z tego co widzę taka przesłanka nie zachodzi - odwrotnie to TY MASZ DOWODY dobrowolnego oddania psa. Nie spisałaś umowy z klauzulą ew. anulowania więc mogą CI skoczyć. Problem tylko że będą Cię pewno nękać i tu musisz być twarda bo to najlepsza metoda.Trzymaj się :lol:
  2. pies ma [U]dyskopatię [/U]a nie dysplazję jak sądzę. Operację o której mowa zaliczm do tych które wymagają absolutnie najwyższych kwalifikacji i tak uczciwie to tylko kilka ośrodków w Polsce ma wyniki w tym zakresie - gorąco więc odradzam przypadkowy gabinet bo szanse znikome. Niedowład często jest przejściowy, w najgorszym razie jest wózek... Co do wypróżnień to są na to sposoby:a/ odpowiednia dieta b/środki wspomagające np siemię c/ostatecznie czopki czy wlewki doodbytnicze Radzę sięgnąć do wyszukiwarki - na dogo dyskopatia ( niedowład u jamnika) to tematy często się pojawiające
  3. taks

    Smierdzace mieso

    [quote name='Alcazar']c mój niemoze jesc marchwi bo ma sraczke po niej [/quote] to dawaj mu gotowaną: starta na grubej tarce+ odrobina wody=gotujesz chwilę az wiórki zmiękną i ew. miksujesz na papę całość.( nie odcedzasz oczywiście) Marchew gotowana jest zupełnie inaczej przyswajalna dla psa niz surowa- podobnie inne jarzyny jak buraki, pietruszka, seler (gdzieś już o tym pisałam) Jeśli będzie sra..ka po gotowanej to ja zwątpię w lata moich doświadczeń. PS dzieciom na biegunkę podaje sie tzw. marchwiankę a to właśnie przecier z gotowanej marchwi jest:diabloti:
  4. taks

    Smierdzace mieso

    cd Niestety jeśli wystąpią wymioty ( nie pojedyncze oddanie zdobyczy tylko kilkakrotne , ostatecznie już nie treścią żołądkową tylko śliną, żółcią lub co gorsza z krwią) lub biegunka ( przez co rozumiem też nie pojedynczą brzydką kupę tylko [U]kilkakrotne[/U] oddawanie stolca zmienionego, płynnego,ew. ze sluzem czy krwią) to już nie ma złotego środka jednakowego w każdym wypadku. Tu już postępowanie trzeba dostosować do danego przypadku więc dla bezpieczeństwa nie ciągnę tematu.
  5. taks

    Smierdzace mieso

    cd. jeśli świństwo poszło dalej i mamy obawy że zaszkodzi ZAWSZE można podać węgiel i to w solidnej dawce jeśli ma zadziałać (przynajmniej 2-8 tabletek jednorazowo w zal. od wagi psa)Działanie węgla polega na neutralizowaniu ew. trucizny Węgiel jest b. aktywny chemicznie , łatwo wchodzi w reakcje i w ten sposób wiąże różne świństwa a sam nie przechodzi przez ściany jelit - jest obojętny dla organizmu a bardzo aktywny wobec tego co spotyka w jelitach - to taki pierwszy bezpieczny ratunek.
  6. taks

    Smierdzace mieso

    c.d. wymioty łatwo spowodować podając psu na nasadę języka 1/2-1 (zależnie od wielkości psa) łyżeczkę soli ( tej zwykłej jadalnej) lub wodę utlenioną 3% .Skutek powinien być najdalej po paru minutach jak nie to powtórka. Trzeba pamiętać że wymioty prowokujemy TYLKO gdy nie został połknięty kwas, zasada lub ostry przedmiot- w takim wypadku wymioty zaszkodzą jeszcze bardziej.No i prowokacja ma sens gdy świństwo jest jeszcze w żołądku czyli nie parę godzin po fakcie
  7. taks

    Smierdzace mieso

    [quote name='nowicjuszka']Dzięki wszystkim. Taks, ratuj dalej:) Po południu psiak dopadł to świństwo i mimo ze był niedługo po posiłku z emocji prawie chciał wyjść z siebie. Pozwoliłam mu więc zjeść, a było naprawdę już obślizłe:( Pies wydaje się być do tej pory w jak najlepszej formie, ale mam obawy ... Co podaje się psiakom w razie niestrawności?[/quote] I pewno skończy się a/na strachu i tyle b/ zwrocie zdobyczy przez pysk c/szybkim przemarszu przez kichy:evil_lol: Jednak odradzam takie eksperymenty bo cztery razy się uda a za piątym może skończyc się przytruciem psiaka. W razie niestrawności co podać? przede wszystkiem jak zjadł mega świństwo to spowodować wymioty (o tym w następnym poście bo długie mi znikają ostatnio)
  8. [quote name='1Madzia']Dla wszystkich zainteresowanych opiszę jak nauczyć psa komendy ''wstydź się'': przyklej tuż nad okiem psa plasterek taśmy klejącej. Gdy psiak będzie próbował ściągnąć ją łapką, wymień komędę ''wstydź się'' i nagrodź psa. Powtarzaj ćwiczenie tyle, aż piesek będzie się ''wstydził'' na komędę, bez taśmy.[/quote] Mam jeszcze inny pomysł na komendę powiedzmy "stań na głowie" - wsadzamy psy między zęby drzazgę, kawałek grubej nici albo coś innego co go na max zaniepokoi i jak będzie usiłował to rozpaczliwie wyjąć mówimy "stań na głowie" i nagradzamy - fajne no nie.:angryy: Na szczęście ten przygłupi wątek i tak zamienił się szybko w pogaduchy nie na temat - gratulacje
  9. Proszę pamiętać o możliwości leczenia paliatywnego - niestety moim zdaniem w tym wypadku to najsensowniejsze.:-(
  10. [quote name='Puchatek'] Taks. To znaczy że przy badaniu mam od razu poprosić o posiew? Czy to ma sens bez konsulacji z wetem, czy najpierw pogadać z wetem?[/quote] nie, nie od razu -posiew ma sens jak wyjdą w badaniu ogólnym wyniki wskazujące na infekcję (bakterie, leukocyty ew erytrocyty i to nie pojedyncze). Posiew i oznaczenie lekooporności to już wyższa półka -jak podstawowe leczenie nie daje efektu (większość typowych inf. dróg moczowych leczy się dobrze choć długo - wybór leków jest szeroki) Takie badanie trwa zależnie od metody kilka dni a nawet tydzień jest wykonywane w laboratoriach bakteriologicznych i kosztuje - Jeszcze raz powtarzam - rozważ zmianę weta i stosuj zalecone leczenie bardzo sumiennie takie infekcje źle lub niedoleczone ciągną się jak....więc trzeba zadziałać raz a dobrze
  11. Prawo prawem ( przede wszystkiem oni musza mieć dowody że są właścicielami - umowa kupna, umowa adopcyjna itp) ale pod żadnym pozorem nie podawaj swoich namiarów (adresu!) i zgłoś psa na swoje nazwisko ( czyli podatek i książeczka zdrowia). Jeśli pies ma tatu. to spróbuj dyskretnie odszukać hodowlę Masz prawdopodobnie wątpliwe szczęście do spotkania z naciągaczami i nie o psa chodzi tylko o kasę. A i zachowuj pocztę od nich - np tą w której piszą o odwiedzinach - to wyraźny dowód że pies został oddany dobrowolnie
  12. Dla mnie takie zachowanie to znak że już się zadomowiła i pilnuje SWOJEGO terytorium. Jutro ma się u nas poprawic pogoda i Pani nie idzie do pracy - będą długie spacerki:lol: A mój serwis dopiero w pon.
  13. bedę po kawałku może oszukam diabła który siedzi na dogo i posila się moimi postami Majka namiętnie obserwuje przez okno m. in.kocie amory i dopomina się aby Pani też w tym uczestniczyła. Poszczekuje tez pod drzwiami gdy wyczuje obcych - pies stróżujący;)
  14. właśnie zjadło mi trzeciego posta już nie mam siły od nowa pisać Majka OK
  15. A ja bym była za tym żeby [U]nie wsadzać do jednego worka uczenia psa reagowania na komendy i wykonywania sztuczek.[/U] To pierwsze jest psu potrzebne dla jego i otoczenia bezpieczeństwa i trzeba tego od psa wymagać czy nam i psu to się podoba czy nie. Co do sztuczek osobiście ich nie pochwalam bo sama nie widzę nic fajnego ani zabawnego w podawaniu ręki "przybijaniu piątki" itd na sygnał -nie czułabym sie konfortowo i antopomorfizując podejrzewam że i moje psy czują tak samo( nie mam psów z cyrkowym powołaniem) ale o gustach sie ponoć nie dyskutuje:roll: więc rubta co chceta ale nie mieszajta pojęć
  16. taks

    Smierdzace mieso

    [quote name='kociokwik']Czasami specjalnie zostawiam w spiżarce jakieś interesujące kości cielęce czy ładne szpikowe wołowe, żeby lekko podśmiardły. Są wtedy przepyszne. :p Natomiast kiedyś czytałam, że nie powinno się dawać mięska nadpsutego z lodówki - podobno jest w takich nienaturalnych warunkach jakiś inny stopień psucia się czy utleniania, cholera wie. [/quote] Dokłądnie tak. Można a nawet w niektórych wypadkach jest zalecane podanie pieskowi od czasu do czasu mięska "z zapachem". Co to znaczy: mięsko świeże ( nie rozmrożone) trzymane 2-3 dni w chłodnym, przewiewnym miejscu- obsycha i nabiera charakterystycznego zapaszku. Odpada: a/ mięso rozmrożone b/trzymane w zamknięciu (woreczek, lodówka) Mięso potraktowane jak opisałam na wstępie wzbogaca się o bakterie b. pożyteczne dla psiaka (flora bakteryjna jelit) Natomiast mięcho w "opakowaniu" jest pożywką dla zupełnie innych drobnoustrojów w większości szkodliwych.( takie mięcho robi się "obślizgłe"-łatwo się przekonać nawet laikowi, że ten rodzaj psucia się jest inny) Podobnie inaczej zachowa sie kiełbasa trzymana w woreczku i w lodówce a inaczej powieszona do suszenia.
  17. [quote name='Puchatek']Co do wyników badania moczu to jednego zupełnie nie wiem. Jak uniknąć drobnoustrojów w moczu. Jeśli pęcherz zostanie wyleczony to powinno ich nie być ale sam sposób pobierania powoduje że muszą być bo dostaną się z zewnątrz. Ja robię to tak że jak zaczyna kucać to podstawiam jej plastikowy talerzyk a następnie przelewam do standardowego pojemnika. Problem w tym że jak siada to macza w tym wszystkim "nogawki" które Bunia ma dość obfite.[/quote] tym sie nie przejmuj - o stanie zapalnym nie świadczą same bakterie ale i reakcja na nie czyli krwinki białe i erytrocyty.Oczywiście zachowanie max. czystości przy pobieraniu zalecane ale nigdy nie pobierzesz w warunkach polowych sterylnie.Dopiero ew. posiew z moczu określi co to za bakterie i skąd:evil_lol:.
  18. Drapaniem nie trzeba się raczej przejmować jeśli nie dostrzegasz jakiś zmian na skórze (wyłysienia, krosty itp)Przez okres nawet paru tygodni może utrzymywac się swędzenie, wzmożone uogólnione linienie (z całego psa a nie miejscowe)łupież. Zmieniło się środowisko, flora bakteryjna, wilgotność, tem. - to wszysto dla skóry psa schroniskowego duży szok i trzeba troche czasu na dostosowanie.Pamiętaj jednak, że jeśli poza tymi objawami zauważysz jakieś wyraźne zmiany chorobowe na skórze to trzeba jednak wkroczyc z leczeniem. Z dietą jeśli próbujesz to obawiam się że trochę niepotrzebnie (z powodu świądu? kichania?)bo założenie że to alergia pokarmowa wydaje mi się b. naciągane.Już bardziej alergia kontaktowa ale jak mówię przede wszystkiem stawiałabym na reakcje na zmiane warunków.Jeśli pies w dobrej kondycji to daj mu ze 3 tyg. Bardziej martwi mnie to posikiwanie i wylizywanie - trzeba zrobić podstawową kontrolę (bad. krwi i jeszcze raz mocz) aby z cała pewnością wykluczyć zakażenie układu moczowego, cukrzyce, zapalenie pochwy czy co tam jeszcze:shake:
  19. dzięki za dzięki;) Majka to już krakowianka całą gębą. Pani twierdzi że to pies marzeń.Niestety pogoda u nas koszmarna-wszystko, czego jamniki nie lubią najbardziej, więc jeszcze nie było okazji poznać kolegów z sąsiedztwa i oczarować okolicy.Do tej pory tylko częste ale krótkie wypady zapoznawcze niedaleko domu, siusiu ,kupka i żądanie powrotu. A w domu zabawy, pieszczoty i jedzonko i spanko oczywiście z pania w łóżeczku ( umiemy samodzielnie wchodzić pod kołdrę:evil_lol: więc pani śpi spokojna, że sunia w nocy nie zmarznie). Trochę piskamy jak pani wychodzi z domu ale śledztwo, czyli wywiad sąsiedzki, wykazało ,że piskanie trwa coraz krócej (parę minut) więc pewno niebawem Majka doceni uroki "wolnej chaty". c.d.n.
  20. Aniuta tak między wierszami padła odpowiedź na Twoje pytanie. Sunia jest po cieczce ( jak rozumiem dopiero co) i teraz "jest w ciąży" a za chwilę będzie "rodzić".To poważne zadanie stąd ten nastrój.:diabloti: Wiele suczek przechodzi tzw. ciążę urojoną i ona przejawia się w najłagodniejszej formie właśnie takim spoważnieniem i mniejszą gotowością do zabawy. Poobserwuj ją pod tym kątem a może problem się rozwiąże
  21. Ja wszystkim psom "poschroniskowym" robię podstawowe badania krwi i moczu i traktuję to jako standart. Przykro mi to mówić ale nie rozumiem czemu a/taka niechęć weta do zrobienia podstawowych badań b/skoro mocz dobry to czemu furagin (profilaktycznie???)- wydaje mi się że nie trafiłaś do weta który przejął się pieskiem i jego kłopotami - chyba powinnaś poszukać innego. A co do drapania i "niemienia pcheł" - podrażnienie skóry może utrzymywać się pare tygodni - jeśli stan ogólny suni pozwoli proponuję kilkakrotne wykąpanie w szamponie leczniczym (np z aloesem - jest spory wybór na rynku myślę że coś odpowiedniego cenowo znajdziesz) i włączenie preparatów na regenerację skóry (np. Gammolen , coś z biotyną)
  22. właśnie zezarło mi post, więc jeszcze raz Mam wiadomości o suni z dzisiejszego ranka. Kolejna noc ładnie przespana (z panią w łóżku).Kupki i siusiu juz ruszyły.Zabawki w ruchu i te przywiezione i nowe- kosteczka obgryzana ucho napoczęte piszczałki grają.Apetyt jest choć marcheweczką troche plujemy - mięsko i serek wchodzi gładko.Sucha karma w pogardzie. Pani zakochana absolutnie tylko dziś nieco zaniepokojona. Telefony z Radomia tłumaczy opacznie próbą odebrania jej suni. Wyjaśniłąm że to tęsknota poprzednich opiekunów Majeczki ale baaardzo proszę o rozwianie wątpliwości przy okazji kolejnego telefonu bo pani to ogromnie przeżywa. Umowa adopcyjna podpisana a w niej m.in. zobowiązanie do oddania psa [U]wyłącznie[/U] mnie(w wypadku losowym. zastrzeżeń co do dobrostanu psa, zmiany decyzji nowego właściciela)-mam stały wgląd w sytuację psa i sprawę traktuję poważnie więc prosze być spokojną - suni na pewno nie stanie się żadna krzywda;) ani nie zmieni właściciela bez wiedzy mojej a co za tym idzie Was.
  23. Bora jeszcze raz wieeelkie dzięki za transport.:loveu: Majeczka pobyt w Krakowie zaczęła od "poczekalni" u mnie. Dzielna sunia szybko się ogarnęła po podróży i przystąpiła do wariowania z moją jamnicą ( w trakcie zabawy mała przerwa na lekką przekąskę i spanko i spacerek). Ok 20 ostatni etap psiej wędrówki do tego OSTATECZNEGO domku. Nowa pani Majki jest w 7 niebie - miłość od pierwszego spotkania (i wcale sie nie dziwię bo to kochana psina - a ta uroda:evil_lol: jamnik ze stojącymi uszami - cudo). Ostatnie wiadomości mam z dzisiejszego ranka. Maja po zwiedzeniu domu i małym napadzie tęsknoty pod drzwiami (za mną????;)) dała się przekonać że sen koi rany i zajęła miejsce przy ścianie na podusi nowej pani.Noc całą ładnie przespała (za to pani się budziła żeby sprawdzić czy suni dobrze)Rano spacerek niestety bez siusiu i kupy - tylko dokładne sprawdzanie okolicy i bezbłędny powrót pod właściwe drzwi.Planowany był kolejny spacer przed południem ale czy dał efekty jeszcze nie wiem. To tyle wiadomości na razie. c.d.n. Pozdrowienia dla wszystkich ,którzy tęsknią za Mają - proszę otrzeć łzy bo psica poczyna sobie całkiem dzielnie.:lol:
  24. To ciasteczka z otrębów polecam - malutko kalorii tylko dla Pani trochę roboty:evil_lol:
  25. Myślę że sprawa jest zbyt złożona i szkoda czasu na takie dywagacje co warto a co nie. Tu trzeba dobrego fachowca który będzie miał możliwość zbadania psa i zapoznania się z wynikami. Od niego powinna paść decyzja czy leczenie (amputacja. chemioterapia) czy leczenie paliatywne (Druadan - uwaga na sterydy - tego nie podaje się w pojedynczych dawkach i bez weta) [U]Teraz potrzebna pomoc w skierowaniu do dobrego onkologa [/U]. Niestety nie wiem o nikim takim w Olsztynie. Już prędzej W-wa ale to daleko...dr Jagielski SGGW lub ul. Białobrzeska
×
×
  • Create New...