Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Aleksandra- jak czytam jesteś z Warszawy a wiec masz wetów do wyboru i do koloru i mozliwosć wykonania badań też. Stwierdzenie "[B]tylko[/B] anemia" u tak młodego psa (i to nawracająca !) do tego ograniczona diureza i niezlecenie podstawowych badań:shake: a jedynie witaminy - ZMIEŃ WETA ! A tak z ciekawości - czym go karmisz?
  2. pofrunęło tym razem 100 zł - Gacusiowa "zaopatrzyła się" u mnie w obróżki i jeszcze dołożyła spore co nieco:loveu: więc przelew okrąglutki;)
  3. [quote name='M@d']Całość pipety prezlewasz do strzykawki. Częścwylewasz na psa, a resztę zostawiasz w strzykawce, zatykając zgiętą w pół igłą ..[/quote] jednak będę polemizować;) - nie mam 100% pewności czy środek nie wejdzie po tak długim czasie w jakąs reakcje z tworzywem strzykawki - Mnie uczono, że w takim wypadku zawsze bezpieczniej zostawić lek w oryginalnym opakowaniu tyle, że max zabezpieczonym. Owszem , zostawiam lek w strzykawce ale gdy chodzi o kilka godzin max dni ale nie miesiąc
  4. [quote name='tina i irish']Irish waży 29kg i zawsze stosowałyśmy Fiprex odpowiedni dla jej wagi co miesiąc. Pewien weterynarz stwierdził, że można kupić na 60kg, strzykawką wziąć połowę zaaplikować a resztę w opakowaniu zabezpieczyć i podać za miesiąc. co o tym myślicie? dodam, że podejrzliwie podchodze do jego pomysłów i robimy jak wcześniej ale zastanawia mnie to zwłaszcza, że inny weterynarz na wagę Irish polecił dać Fiprex na 60kg, od razu cały żeby zwiększyć skuteczność.[/quote] dzielenie porcji ma sens bo faktycznie wychodzi taniej. Jest tylko jedno "ale" to znaczy jak skutecznie uda Ci się zabezpieczyć otwarte opakowanie - to musi byc na prawde szczelne zabezpieczenie bo inaczej przez miesiąc odparuje. Proponuje np. sam czubek pipety zakropić stearyną i wszystko szczelnie owinąć folią. Natomiast pomysł z zakrapianiem podwójną dawką aby "wzmocnić" działanie to zupełnie z piekła rodem:angryy:. Dopuszczalne jest częstsze zakrapianie przy dużym zagrożeniu inwazją kleszczy ( np. 3 tyg) ale jednorazowa dawka NIE MOŻE być podwajana:shake: - ban dla tego weta
  5. domestos i inne żrące i toksyczne środki stosowane na dużych powierzchniach odradzam gdyż można solidnie podtruć lub "zalergizować" zwierzaka i siebie. Sa bezpieczne srodki do stosowania przy zwierzętach i małych dzieciach: np: [url=http://www.abckarmanet.pl/index.php?products=product&prod_id=312]Skoncentrowany Vitopar Fresh[/url]
  6. [quote name='Mephistotelka']A tak na marginesie, frustrującym jest fakt że w 21. wieku nie ma w 100% skutecznej i bezpiecznej metody na pozbycie się kleszczy :placz:[/quote] o nie tylko kleszczy:shake: ( i prawdę powiedziawszy tylko z punktu widzenia nas psiarzy stanowią one aż tak wielki problem;))ale i komarów, szarańczy i wielu, wielu szkodników np. ogołacających całe hektary lasów i upraw. Po prostu przyroda i jej prawo - dla czego tylko człowiek ma mieć patent na zabijanie lub pasożytnictwo?:roll: Kto starszy to pamięta, że problem zainfekowanych kleszczy sprowadzał się zaledwie do kilku regionów Polski a teraz:shake: - i być może się mylę ale wydaje mi się, że pozostał by to problem endemiczny gdyby nie właśnie ludzkie migracje i nasz udział w rozwleczeniu tego świństwa po całym kraju.
  7. Reni tylko po co tyle agresji w tym co piszesz:roll:. Przedstawiłaś juz swoje racje- pojawiły się i inne... i tyle. Kazdy zrobi z tym co będzie uważał za słuszniejsze. Bronisz tego czosnku jak własnej cnoty:evil_lol: - Twoja sprawa ale spuść trochę z tonu bo krzyk nie jest dodatkowym argumentem w dyskusji;) a robi się niemiło:bye:
  8. [quote name='Reni']Oj chyba sie deko zagalopowałaś. Po pierwsze czosnek to nie trucizna. Nikt tego nie twierdzi oprócz Ciebie, bo nawet nie wet w przytoczonym z animalii artykule. A czym leczone tak naprawde są psy z wielu dolegliwości? Czyżbyś nie zdawała sobie sprawy ze skutków ubocznych antybiotyków czy sterydów? To Twój pies i Twój wybór. Zrobisz jak zechcesz. Jednak warto znać i inne opcje! [/quote] Widać czytam co innego w cytowanym artykule:cool1: [I]"Niestety, mimo, że wyżej wymienione rośliny rzeczywiście mają pewne właściwości lecznicze, [U]szkody jakie mogą wywołać w organizmie psa są niewspółmiernie duże w stosunku do wynikających z ich stosowania korzyści[/U]. Głównymi [B]substancjami toksycznymi[/B], które mogą negatywnie wpływać na psi organizm [B]są związki fenolowe oraz dwusiarczki n – propylowe. [/B]To właśnie te substancje chemiczne powodują, że [B]spożycie przez psa czy kota cebuli bądź czosnku może doprowadzić do zatrucia, które niekiedy może przybrać formę nawet zagrażającą życiu.[/B] Należy przy tym również wspomnieć, iż rośliny te są niebezpieczne zarówno w formie surowej jak i po ugotowaniu.... Przyczyną takich objawów klinicznych jest niedokrwistość hemolityczna nazywana inaczej anemią hemolityczną. Wynika ona z [B]uszkodzenia przez związki toksyczne zawarte w czosnku i cebuli czerwonych krwinek w organizmie psa[/B]. W zatrutych krwinkach pojawiają się grudki zdegenerowanej hemoglobiny, które nazywane są ciałkami Heinza. Krwinki takie nie są już zdolne do prawidłowego funkcjonowania i ulegają degeneracji, przez co ich liczba drastycznie spada doprowadzając do anemii... Czosnek i cebula bez wątpienia mają swój udział w tradycyjnej medycynie ludzkiej. Mają one również właściwości lecznicze dla zwierząt. [B]Każdorazowe ich stosowanie niesie jednak za sobą ryzyko, które jest dużo większe niż korzyści, jakie można dzięki nim osiągnąć. [/B]Podsumowując -[B] powinno się unikać karmienia zwierząt cebulą i czosnkiem[/B]. Jeśli chcemy zapewnić zwierzakom należytą ochronę przed zimą, najlepiej zaopatrzyć się w odpowiednie preparaty mineralno – witaminowe, oraz środki wspomagające odporność u zwierząt, które dostępne są w postaci tabletek, kapsułek, past i syropów – każdy znajdzie coś odpowiedniego…"[/I] a ze skutków ubocznych sterydów, antybiotyków i innych leków zdaję sobie sprawę tylko co to ma do rzeczy bo nie bardzo rozumiem.:crazyeye: Leki te podaje sie nie profilaktycznie tylko z wyraźnych wskazań medycznych i też tylko wtedy gdy spodziewane pożytki są większe niż straty. Masz rację mój pies i mój wybór - dlatego nigdy nie ryzykowałabym karmienia bez potrzeby moich czyms o czym wiem że może im zaszkodzić. Problem w tym, że nie tylko moje psy mnie obchodza dlatego ostrzegam pytajacych że stosowanie czosnkowych preparatów u psa to sprawa mocno kontrowersyjna a przypadki zatrucia to nie tylko teoria ale i weterynaryjna praktyka. Na szczęscie forum daje mozliwość przedstawienia i Twoich i moich argumentów a reszta zalezy od czytających co z tym zrobią;)
  9. [quote name='Mephistotelka'] Na poradach wetów też bym się aż tak nie opierała bo w wielu kwestiach są niejednoznaczne. Wielu w dalszym ciągu twierdzi że suka powinna mieć raz w życiu szczeniaki :angryy:. Zresztą po co mają mówić że czosnek działa. Kto wtedy kupi preparaty za 40 czy 50 zł? Nie rozumiem jednego, skoro jest szkodliwy to czemu sprzedawane są na rynku takie preparaty jak ten który wymieniłam kilka postów wcześniej (Koebers)? A przypuszczam że są też inne na bazie czosnku :shake:[/quote] No jest róznica między twierdzeniem że "coś moze pomoże" tylko nie wiadomo jaki jest tego mechanizm ( poza "ludową tradycją")a twierdzeniem, że cos jest szkodliwe i podaniem mechanizmu działania tej trucizny:roll: dla mnie to drugie jest bardziej wiarygodne. Warto też sprawdzić ile tego czosnku jest w owych preparatach i czy on tam jeszcze w ogóle czosnek przypomina;) bo jak tyle ile mięsa w Chappi to może faktycznie z nóg nie powali i układ krwiotwórczy jakoś to przeskoczy. Natomiast dawanie czosnku ( i cebuli) swiezej i liczonej na ząbki dziennie/tygodniowo obojętne dla zdrowia psa po prostu nie jest. Uodpornianie psa czosnkiem to dokładnie taki mechanizm jak zabijanie młotkiem komara na psim nosie - na prawdę ew. plusy są niewspółmierne do ryzyka:placz:
  10. [quote name='Chefrenek']Dla mnie wniosek nasuwa się sam. Czemu preparaty na kleszcze nie są robione na bazie czosnku? Np. czosnkowy frontline?:razz:[/quote] Zapach czosnku uwalnia się na skórze człowieka gł. poprzez gruczoły potowe - więc trudno raczej o tę drogę u psa ;) Są owszem "nawaniacze" psiej sierści ale stosowane zewnętrznie natomiast pomysł z "wysyceniem" organizmu psa czosnkiem tak aby wokół unosił się obłok smrodu odstraszający kleszcze to pełna desperacja:evil_lol:
  11. może to przekona "niedowiarków" bo lopatologicznie napisane;): [url=http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=601&page=1]Animalia.pl :: Zatrucie czosnkiem i cebulą u psów i kotów[/url]
  12. Czosnek JEST szkodliwy dla psa ze względu na to, że bardzo obciąża watrobę i proszę nie używać argumentów, że są preparaty "psie" z czosnkiem bo to żaden argument:shake:. Są i psie karmy nafaszerowane solą, rakotwórczymi konserwantami i wieloma innymi swiństwami. Są zabawki barwione toksycznymi barwnikami itd itp Biznes nie ma skrupułów... Nie ma najmniejszego powodu ryzykować podawania czosnku bo są liczne, bezpieczne zamienniki jego "cudownego" działania. To nie jest trucizna po której pies z dnia na dzień padnie ( choć nie mozna tego wykluczyć gdy wątroba juz jest słaba a zaaplikuje się "dawkę" która ma odstraszac kleszcze:crazyeye:) ale gdy z latami pojawi się problem z watrobą, morfologią krwi, kogo będziecie winić ? Producenta? A może siebie? Czy ostrzeżenia wetów to za mało?
  13. takie przesuszanie się skóry może świadczyć o drobnych niedoborach żywieniowych. Jak piesek nie jest duzy to polecam suplement diety Gammolen - nie wyjdzie bardzo drogo a to świetny środek zawierający kombinację oleju z lnu i ogórecznika. Poprawia kondycję skóry, sierści no i te zawarte w nim nienasycone kwasy tłuszczowe baaardzo zdrowe i potrzebne;)
  14. oj sorki -faktycznie podlinkowałam Ci go do postu a nie wątku:oops:
  15. przy takich przewlekłych biegunkach dlatego polecam Colon C ,że jest to fajna kombinacja probiotyków ( biologicznie normuje florę jelit a ona zwykle przy biegunkach jest zaburzona) a błonnik w tym wypadku będzie "wiązał" masy kałowe i normował ich konsystencję. Paradoksalnie błonnik jest dobry i na biegunki i na zaparcia własnie dlatego, że regulując "twardośc" kału wpływa normująco na perystaltykę. U ludzi stosuje sie go np. przy zespole jelita drazliwego jako srodek pomocniczy a ta chroba objawia sie własnie naprzemiennymi biegunkami i zaparciami. Po Nifuroksazydzie to musisz poczekac z wymazem parę tygodni bo wynik wymazu nie bedzie wiarygodny edit a może zaczełbyś podawac same probiotyki ( Lakcid itp) to z pewnoscią nie zaszkodzi , po antybiotyku jest wrecz wskazane a "przy okazji" jest szansa że taka kuracja wyleczy to co wymaz ew. miałby wykryć;)
  16. [quote name='Marta_Ares'] NA allegro dla mojego psa za kropelki (3 sztuki) Fiprexa zapłace 28zł, a u weta za jedną chciała 18-19zł[/quote] bo na prawdę znacznie bardziej się opłaca mając więcej niz jednego psa kupić większe opakowanie. Wystarczy zsumować wagę swoich "futer" i kupić "rozmiar" na tę łączną wagę. Do tego strzykawka za pare groszy i proste rozliczenie. Na przykład kropelki na psa 40-60 kg to bodaj rozmiar XL( objętość 4,1 cm płynu) naciagam strzykawką z igłą ( oczywiscie igłę następnie zdejmuję i zakrapiam bezposrednio ze strzykawki) 1 cm ( dla 10 kg suki ) 1,5 cm ( dla 19 kg) i 1,6 cm ( dla 21kg). Wychodzi o połowę taniej niz kupowanie trzech małych opakowań.
  17. [quote name='asher'] jakiś wymaz trzeba pobrać? skąd? W najbliższym czasie zrobię badanie kału pod kątem pasożytów, macie może pomysł co jeszcze możnaby zbadać? Może właśnie jakieś bakterie się Sabiny uczepiły...?[/quote] Wymaz pobiera się z odbytnicy ( oczywista u weta;)) i dalej standartowo - pracownia mikrobiologiczna i oznaczenie flory oraz lekooporności. Niestety przy chorobie nowotworowej tak właśnie bywa- siada stopniowo cały organizm i nie koniecznie muszą być juz widoczne na USG zmiany w narzadach:shake:. Chyba pozostaje jednak tylko leczenie objawowe i osłonowe. Popytaj weta czy mozna podawać Colon C ?- on ładnie chroni jelita.
  18. [quote name='Marta_Ares']a jaka ma byc?? [/quote] ano może byc różnie - ja jakoś w "okazje" czyli prezenty z allegro nie wierzę. Szczególnie jak to dotyczy np leku. Poza tym głowy nie dam ale Frontline w sparayu chyba fabrycznego zabezpieczenia nie ma wiec trudno sprawdzic czy pojemnik nie był otwierany.
  19. [quote name='Agrafka2-']Ja czekam na Frontline w Sprayu, na allegro trafiła się okazyjna cena więc zakupiłam.[/quote] ciekawe czy zawartość też będzie "okazyjna":roll:
  20. Dobrze -czyli zakładając, że je robiłam na podstawie mojej typowej formy na dużego buta to już wiem jakie mają być ;)
  21. W takiej sytuacji proponowałabym : 1/wyeliminować na razie "wypełniacze" czyli podawać tylko samo mieso i jarzyny 2/pokarm powinien być odpowiednio przygotowany - mięso i jarzyny ( marchewka, szpinak, buraki, pietrucha...) dobrze rozgotowane i rozdrobnione. Mozna nawet zmiksować i podawać w postaci gęstej zupy z dodatkiem odrobiny dobrego oleju i glutów z siemienia lnianego 3/karmić malutkimi porcjami ale nawet 4-5 razy dziennie Jeśli mimo to będzie zwracał i to nie bezpośrednio po jedzeniu tylko po paru godzinach to głosowałabym ,że to jakiś problem z odźwiernikiem - czy wet nie próbował włączyć czegoś rozkurczowego? I niestety to że RTG i USG nic nie wykazało to jeszcze nie na 100% potwierdzenie że coś w żołądku jednak tkwi i blokuje pasaż:shake: Jestes pewna, że nie pogryzł jakiejś gumowej zabawki, pluszaka wypchanego watą...?
  22. nie tylko:shake: trafiają też osierocone trafiają podrostki których jedyną winą jest to, że przestały być małymi puchatymi kulkami podarowanymi dziecku do zabawy trafiają takie które gdy podrosły nie wygladają tak jak zapewniał peudohodowca - "rasowość" gdzies sie zgubiła i wstyd miec kundla trafiają takie ,które żle się komponują w nowym mieszkaniu albo i faktycznie nie mozna ich zabrać ze sobą w nowe miejsce a brakło chęci by problem bardziej humanitarnie rozwiązać te sprawiajace faktycznie problemy ( i nie z powodu braku podstawowej wiedzy o wychowaniu psa u ich włascicieli )to zupełny margines
  23. [quote name='Ajula']a czy Pachcio ma banerek, który mogłabym sobie pobrać? bo nie mogę znaleźć
  24. shin ale ten passus o "bawieniu się" dotyczył chyba nie pomocy psom tylko zapychania poselskich skrzynek . Przynajmniej ja to tak zrozumiałam:oops: Miało być upierdliwe i ten cel jak widać został osiągnięty - i tak dobrze, że nazwano to tylko "zabawą";)
  25. Dominik_a a ze skórki mogą być ? Tylko :modla: podaj choć przybliżone wymiary ( obwód w stopie i długośc cholewki) bo mnie na podstawie zdjęcia trudno ocenić wielkość psiaka:oops:
×
×
  • Create New...