-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
No cóż jesli podaje się psu kości [B]GOTOWANE[/B] to zwykle nie kończy się to dobrze. Na wygotowane kości najlepszym miejscem jest śmietnik. Ale można gadać i tłumaczyć i tak każdy wie lepiej...
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
taks replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziś poszła druga rata czyli 200 zł ( ponownie od "Janina Lewandowska")jako reszta z deklarowanych na hotel.Na razie tyle ale może znajdę jeszcze jakiegoś sponsora:roll: -
[quote name='vivian'] Zadałam proste pytanie, wierząc, że znajdę tutaj odpowiedź. KULTURALNĄ. Chyba się przeliczyłam. Chcę rozmnożyć, to moja sprawa. [/quote] A ja chcę obrobić mieszkanie sąsiadów bo są bogatsi ode mnie (a nie powinni )więc uważam ,że mam moralne prawo i ta decyzja to [U]moja[/U] sprawa.( Jestem pewna, że sąsiedzi sobie i tak poradzą ze stratami więc wszystko skończy się szczęśliwie) Tu natomiast zadaję proste pytanie jak rozbroić zamki w ich drzwiach i liczę na KULTURALNĄ odpowiedź wierząc na pełne zrozumienie zwłaszcza u dogomaniaków świeżo okradzionych lub pracujących na policji( bo mają pewnie doświadczenie i chętnie się nim podzielą). PS Wypowiedzi na temat moralnej oceny złodziejstwa mnie nie interesują bo mam na ten temat swoje zdanie i nie zamierzam go zmieniać.
-
tak myślałam skoro widzisz to gołym okiem;) Takie przebarwienia na tęczówce to mogą być po prostu skupiska pigmentu - "internetowo" trudno to ostatecznie rozstrzygnąć ale nie brzmi groźnie:lol:
-
Rycynę czy parafinę? Uwaga - nie pomyl tych olejów w nerwach;)
-
a nie mylisz siatkówki z tęczówką?
-
[quote name='zmierzchnica']ma spore zgrubienie koło sutka, nieładnie to wygląda. Ale to nie tam, gdzie była szyta, dużo niżej. Czy to może być przepuklina? [/quote] Niestety przez internet nikt odpowiedzialny Ci nie pomoże:shake: Teoretycznie może to być przepuklina ale równie dobrze tysiąc innych rzeczy. To trzeba "pomacać" ( myślę o wecie;)) - sam opis niewiele mówi. Przez jakiś czas po zabiegu jest wyczuwalne przy dotyku wyraźne zgrubienie pod skórą = miejsce szwów wewnętrznych i to stopniowo znika - może to jest to( choć jak piszesz TO jest dużo niżej i przy sutku:roll:) Ja bym radziła jednak weta, nawet tego po sąsiedzku - niech się wypowie...
-
[quote name='xxxx52'] [B]rak w postaci[/B] zlosliwej jak i [B]lagodnej[/B]. [/quote] o to coś nowego:crazyeye: a wet musi brać pod uwagę również decyzję właściciela w tym i jego gotowość/możliwość finansowania leczenia, diagnostyki, konsultacji i związanych z tym np. wyjazdów, urlopów - to taka proza życia o której łatwo zapomnieć:shake:
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
taks replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"i będą służyć nam pomocom." chyba powinno być - pomocą:oops:;) -
W uchwale nie ma słowa na temat wyłączenia szczeniaka z obowiązku kagańca .Myślę, że tu pozostaje zdrowy rozsądek;). np. 6-miesięczny rozbrykany ON to niby szczeniak a wątpie aby Straz w takim wypadku przymykała oko Jednak pomyśl i o tym: 1/ maluch (jak juz swobodnie biega )to na Plantach luzem puszczony raczej bezpieczny nie jest - to centrum miasta, duży ruch , bezpośrednie sąsiedztwo ruchliwych ulic - a jak pies się spłoszy i w panice przeleci te kilkadziesiąt metrów to co?:shake: Może na "biegane" spacery lepsze byłyby np. Błonia a na Plantach jednak długa linka? 2/ do kagańca najlepiej przyzwyczajać jak najwcześniej - dorosły pies nieoswojony z kagańcem dużo trudniej zniesie taką naukę 3/Planty niestety są usiane odpadkami jedzeniowymi- choćby z tego względu kaganiec się przyda[B] - [/B]jak młody nauczy się "żerować" na spacerkach to trudno później ten nawyk wytępić
-
No właśnie i zagadka rozwiązana- otóż ktoś kto miał chorego psa ( mimo ordynarnego potraktowania serdecznie współczuję i w pewnym sensie rozumiem Twoją emocjonalną potrzebę dzielenia się własnymi przeżyciami) i pewne doświadczenia jak [U]ten jeden konkretny przypadek był leczony[/U] uważa, że nabył tym samym tyle ogólnej wiedzy wet/med, że może swobodnie i pewnie rzucać uwagami i oceniać i "zastępować" weterynarza. Tylko na podstawie czego? Może jakiś domniemanych analogii?Jasnowidztwa? - Opis choroby suki z tego wątku jest bardzo ogólnikowy - brak podstawowych informacji jak choćby to jak dawno pojawił się ten guz mający teraz "rozmiar pięści", które węzły są powiększone itd itp. Jestem przekonana, że [U]dorośli [/U]opiekunowie suki i badajacy wet ustalili pewne fakty których tu brak. Nie ma więc żadnych merytorycznych podstaw aby na podstawie tych strzępów wiedzy o suce którymi tu dysponujemy wygłaszać jakiekolwiek sądy czy sugestie - Niestety to juz nagminne zjawisko na dogo:shake:- jakiś strzęp informacji o stanie psa i lawina gotowych diagnoz oczywiście połączonych z totalnym przekreśleniem weta
-
[quote name='mala_czarna']Ta, jasne. Wie najlepiej i jak debil się ten Twój wet zachowuje :mad: [/quote] nie kompromituj się:shake: - Twoje posty świadczą ,że nie masz pojęcia o weterynarii a juz z pewnością o onkologii więc nie mieszaj indelicate w głowie i nie podważaj zaufania do weta. Poważnie chory pies to chyba wystarczająco trudna sprawa. Charakter i zaawansowanie zmiany nowotworowej można ocenić równiez badaniem palpacyjnym na tyle aby określić wstępnie rokowania. I do tego ani morfologia ani magiczne:diabloti: USG nie jest potrzebne.
-
Jeśli, powtarzam [B]jeśli sytuacja tu opisana jest prawdziwa[/B] ( bo niestety parę niekonsekwentnych informacji nasuwa pewne podejrzenia ) [B]to jedynym słusznym moim zdaniem rozwiązaniem na teraz i na przyszłośc jest szybka sterylka aborcyjna. [/B] W przebiegu ciąży zdarzają się sytuacje wymagające takiej interwencji dla ratowania suki więc wytłumaczenie dla rodzinki że wykonano taki zabieg też by się znalazło. No ale jak mówię - trochę to grubymi nićmi szyte i nie jestem do końca przekonana czy prawdziwe - proszę wybaczyć jeśli się mylę.
-
[quote name='medvetka'] Powinnaś skonsultować się z lekarzem weterynarii. Kwiatki typu "zespół Cushinga (niedoczynność tarczycy)" czy "NIE ZGADZAJ SIĘ NA PODANIE PSU STERYDÓW" świadczą o niskiej wiedzy forumowiczów.[/quote] :klacz::klacz::klacz: dzięki za głos rozsądku Otwarte forum, takie jak to( gdzie anonimowo mogą wypowiadać się kompletni ignoranci, dzieci, żartownisie itp) NIGDY NIE ZASTĄPI WETA - dlaczego tak trudno to zrozumieć:-(:-(:-(
-
poszukaj w dziale "geriatria" - na pewno znajdziesz tam wiele ciekawych wskazówek A o postępowaniu w czasie upałów są tam aż dwa wątki;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1084/jak-pomoc-psu-przetrwac-upal-27996/?[/URL] gdy wpiszesz w wyszukiwarkę internetową np. "geriatria pies" to też znajdziesz sporo , w tym niezły artykuł o programie żywienia starego psa. Niestety nie mogę wkleić linku do tego portalu ( z "pies " w nazwie ) bo to forum blokuje takie linki
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Justynna'] Kot był tylko "niemrawy" ale dalej strasznie agresywny, załatwiał się do transportera, wył itp. Lek w ogóle nie zadziałał uspakajająco.[/quote] to tak juz tylko dla wyjaśnienia- kotki trochę inaczej reagują na te leki . Podobnie, wybudzane z narkozy też najczęściej są bardzo "agresywne";) a w kazdym razie nie wygląda to ciekawie Tu jest trochę inna sytuacja - jesli pies tych gabarytów zacznie panikować w klatce to może sobie zrobić nawet poważną krzywdę. Dlatego moim zdaniem konieczne jest niestety farmakologiczne ograniczenie jego możliwości ruchowych. No ale to i tak na razie wybieganie daleko w przyszłość a sam transport z pewnoscią bedzie też wymagał zaangażowania doświadczonej ekipy. Teraz ważne żeby było gdzie i za co go wywozić -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
jest jeszcze fluoksetyna w wersji weterynaryjnej z ustalonym dla zwierząt dawkowaniem(stosowana juz z powodzeniem m in. w Kanadzie) ale nie wiem jaka jest jego cena w Polsce [URL]http://www.emea.europa.eu/vetdocs/PDFs/EPAR/reconcile/V-133-pl1.pdf[/URL] oczywiście taka terapia to tylko pomoc w pracy z psem ale skoro rysuje się szansa hotelu to zaczyna to wszystko wyglądać nieco realniej:lol: Niestety wydaje mi się, że na sam transport trzeba by zastosować drastyczne środki a więc klatka i "głupi jaś" -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='izzie1983'] Co do drugiego leku to chyba jakiś zwierzęcy, niestety go nie znam.[/quote] nie , to też "ludzki" lek - występuje pod nazwami: Anafranil albo Hydiphen poza tym jest jeszcze sporo innych z grupy trójpierscieniowych i generalnie cena tych leków nie jest powalająca. Sęk tylko odpowiednim dobraniu dawki i co jeszcze raz do znudzenia powtarzam - pełnej kontroli nad podawaniem -
niebezpieczeństwo takiej zabawy ( podnoszenie) tkwi nie tyle w ew. wyłamaniu zębów ( akurat tu natura wyposażyła psa z dużym zapasem i przewidziała ogromne nawet przeciążenia) ale w kręgosłupie. Jesli pies nie ma dostatecznie silnej muskulatury stabilizującej kręgi to takie max rozciągniecie a następnie gwałtowne poluzowanie może doprowadzić nawet do wysunięcia się dysku w odcinku szyjnym . Dyskopatia szyjna to chyba nie muszę tłumaczyć baaardzo niebezpieczna sprawa- całkowite porażenie a nawet smierc zwierzęcia. Dlatego rozsądne przeciaganie z siłą dostosowaną do kondycji psa - tak. Podnoszenie - zdecydowanie nie.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
antydepresanty trzeba podawać [U]regularnie[/U] i przez dłuższy czas- to jest bardzo ważny warunek skutecznej terapii. Jesli schronisko jest w stanie tego przypilnować to moim zdaniem warto spróbować ( juz takie rozwiązanie wcześniej proponowałam ;)). W przeciwnym razie nie ma to niestety sensu. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
taks replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Greven'] Ale nie zgodzę się, że autorem tak naprawdę jest Zofia Mrzewińska... [B]ona tylko skopiowała treści z tego wątku[/B], okrasiła swoim komentarzem.[/quote] Greven napisałaś co napisałaś - "skopiować" to jednak nie to samo co czerpać inspirację, jak to teraz łagodzisz. Zresztą przeczytałam jeszcze raz posty do nr 184 ( czyli do czasu kiedy pojawił się ów artykuł)i jako żywo nie znalazłam tam niczego aż tak odkrywczego aby mogło olśnić Autorkę artykułu albo było Jej nieznane. I przyznam , zrobiło mi się przykro po pojawieniu się Twojego postu a dokładnie tego oskarżenia. To jednak publiczne forum i zarzut plagiatu ma swoją wagę. No cóz widać ten wątek nie ma szczęścia . Jak dla mnie temat zakończony - ktoś odgrzał stary link , ktoś dołożył komentarz ( nie tyle do artykułu co do Autorki), zrobiło się niemiło i może to wystarczy bo w żaden sposób z Konwalią i pamięcią o niej się nie wiąże. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
taks replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
Oj Cioteczki tak łatwo rzucić kamień:shake: zerknijcie na posty 184 i 200 i to Wam rozjaśni kto kogo tak na prawdę cytuje a raczej czyje przemyślenia ( być może nieświadomie ) powtarza albo niezależnie dochodzi do podobnych konkluzji. Zapewniam, że Pani Zofia Mrzewińska nie musi "ściągać" postów z dogo aby napisać mądry artykuł - nie raz to juz udowodniła;) -
[quote name='sazir']Mogę zaproponować takie ozdobne obroże półzaciskowe dla piesków xxxxxxx pozdrawiam Karo[/quote] A fe sazir - paskudnie łamiesz regulamin dogo:shake: Poczytaj regulamin - tu nie ma miejsca na reklamy czy prywatne oferty sprzedaży. Jak chcesz wspomóc bezdomne psy to załóż bazarek z tymi obróżkami - ale wtedy CAŁY dochód ze sprzedaży idzie na cel charytatywny.Jak Ci to nie odpowiada to niestety pozostają aukcje Allegro (i tym podobne ) -ale nie dogo. Jesteś tu jak widzę nowa wiec zakładam, że Twój post wynika z niewiedzy a nie złej woli;)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='yoko100']:):):):):) A wiesz moze gdzie u nas najblizej wogole jest behawiorysta??[/quote] można spróbować u Pani Zofii - nicek na dogo Mrzewinska Jak tylko znajdzie czas odpowiedzieć to warto skorzystać z Jej rad;) -
tak, mam sposób- NIGDY nie eksperymentuję z mydłami, ludzkimi szamponami itp. Kupuję dobry "psi" szampon i 2-4 razy w roku kąpię w tym psy. Codziennie czeszę i szczotkuję. I nie mam problemów ani z łupieżem ani z kondycją skóry ani jakością futra. Po prostu wiem, że [U]psia skóra wymaga zupełnie innej pielęgnacji i kosmetyków niż ludzka[/U];) "Mydlana" kąpiel prawdopodobnie mega podrażniła skórę - zostaw ją w spokoju , może się sama zregeneruje. Oczywiście pod warunkiem że pies się nie drapie i poza łupieżem nic się innego nie dzieje. Nizoral owszem jest na łupież [U]ale nie każdy[/U] - konkretnie na postać łojotokową a Ty raczej przesuszyłaś i podrażniłaś psu skórę więc ten środek tylko pogorszy sprawę. Jak już to zapytaj o szampon ( psi !) łagodzący ,taki dla alergików.