-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by taks
-
[quote name='sugarr'] Myślę, że to by ułatwiło sprawę. Bo przecież poza tym, że chcemy wspomóc psiaki, to na bazarku często chcemy też coś znaleźć :lol: (chociaż tendencje do szukania czegokolwiek też mam, jak już mam sporo czasu :evil_lol:)[/quote] Jeśli sie nie mylę to już jest obowiązek ( zalecenie?)podawania w tytule wątku, przynajmniej orientacyjnie, zawartości oferty. A co do samego szukania to ja przynajmniej korzystam z wyszukiwarki a dokładniej opcji porządkowania wątków bazarkowych wg. daty utworzenia ( jest cos takiego na dole strony:eviltong:) i dzięki temu po ustawieniu chronologicznym nowych wątków przeglądam tytuły - nie ma mowy żeby coś nowego przeoczyć a nie trzeba się równocześnie przedzierać przez stare juz "sprawdzone"
-
[IMG]http://photos03.istore.pl/8357/photos/midi/270598.jpg[/IMG] takie "coś"? na "molosach" jest doskonałe zestawienie dostępnych preparatów p/kleszczowych: [URL]http://www.**********/preparaty_na_kleszcze_psy_molosy.htm[/URL] niestety link nie przejdzie - trzeba wstawić to na "m" i pl w miejsce gwiazdek i będzie działało;)
-
[quote name='Katica']Mi ze sprayem chodziło generalnie o to, że spsikując psa choćby delikatnie przed spacerem, "zasmradzamy" go dla kleszczy... [/quote] Tylko, że ( przynajmniej Frontline) nie działa na zasadzie odstraszania "smrodem" i preparat wszystko jedno czy podany w spot-on czy w sprayiu musi się dostać do skóry i być "łyknięty" przez kleszcza aby zadziałał.;)
-
[quote name='ssylwia']Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi :) ale powiem szczerze że głupieje.... :) na innym forum przeczytałam że można stosować takie połączenie po prostu jak zwykle dwa różne poglądy :) już nie wiem co zrobić :roll:[/quote] Nie ma co głupieć;) Po prostu na forum może pisac kazdy i ten co się na czymś zna i ten , któremu się tak wydaje. Dlatego po raz setny prosze , błagam i zaklinam jeśli macie stosować jakiś lek to czytajcie ulotkę , sprawdzajcie na stronie producenta, pytajcie na stronach gdzie odpowiedzi udziela weterynarz ( znany z imienia i nazwiska) bo TYLKO takie wiadomości mogą być wiarygodne. [U]Bazowanie[/U] na odpowiedziach anionimowych forumowiczów ( w tym i dzieci i żartownisiów) może byc bardzo niebezpieczne a juz na pewno nie jest w żaden sposób miarodajne i rozstrzygające - najwyżej może podsunąć pewne pomysły, podpowiedzieć drogi poszukiwań i tyle... A wracając do zadanego pytania o łączenie preparatów. Przy duzym zagrożeniu kleszczami nie nalezy łączyć róznych preparatów opartych na dwu róznych substancjach czynnych i wchłanianych przez skóre ( a więc dostajacych sie do organizmu psa). Można łaczyc preparat chemiczny ( np. frontine) z jakims srodkiem naturalnym/zapachowym ( ale pod warunkiem że sprawdzi się czy ten drugi "działa" tylko na zewnątrz i nie zawiera dodatkowo srodka wchłanianego przez skóre). Najlepszym jednak ( bo najbezpieczniejszym i najskuteczniejszym) wyjsciem jest trzymanie sie jednego preparatu a jedynie zmniejszenie odstępów miedzy kolejnymi aplikacjami. Spot - ony działają w ten sposób że po aplikacji i wchłonięciu sie preparatu ( 2-3 dni) jego działanie jest najsilniejsze ( największe jest stężenie w warstwie lipidowej skóry) .Przeparat ulega stopniowo metabolizacji i steżenie spada ( producent zwykle okresla czas w jakim stężenie spada poniżej poziomu skuteczności i zaleca powtórzenie dawki). Aby utrzymać stały wysoki poziom skuteczności należy więc ( w rozsądnych granicach) zwiększyc częstotliwośc zakrapiań. Natomiast dublowanie środków , podawanie na raz podwójnych dawek poza ryzykiem przytrucia psa ( co nie zawsze jest widoczne dla właściciela) nic nie daje:shake:
-
[quote name='ewtos'] Jak najbardziej możesz, szczególnie w terenach warmińsko- mazurskie, podlaskie.[/quote] A na jakiej podstawie tak twierdzisz i to z taką pewnością? Czy wiesz jak działa amitraza w połączeniu z fipronilem i to każde w dawce terapeutycznej? Albo może znane Ci są jakieś nowe wyniki badań podważające zapis producenta proventicu ostrzegający przed łączeniem tego preparatu z innymi o podobnym działaniu. Jeśli tak to chylę czoła i słowa więcej nie powiem. A może te preparaty inaczej sie zachowują na terenach warmińsko - mazurskich ?;):evil_lol: i to by była dla mnie zupełna nowośc bo mnie uczono, że leki działają na organizm identycznie i nie ma znaczenia czy podano je w "mazurskim" czy "podkarpackim". A i mam jeszcze pytanie czy na odrobaczenie też dajesz [U]równoczesnie [/U]dwa różne preparaty "tak na wszelki wypadek" - oczywiście każdy w pełnej dawce?
-
Kochana, cudna *FIBI* - MORELOWA PUDELKA - MA WSPANIAŁY DOM!!! Dziękujemy!!
taks replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Cioteczki takie zapoznanie lepiej zacząć od neutralnego terenu. Może zamiast wizyty umówić się na jakiś wspólny spacer? To da sukom okazję poznania się bez dodatkowych emocji;) -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='yoko100']NTo przebywanie jest dobrym pomyslem tylko boks Loriego jest usytuwany w takim miejscu gdzie nie ma zbyt duzo miejsca poruszania jest waska sciezka.Ale jakos dalo by rade.[/quote] Wiesz na sam początek to ja nawet myślałam żeby podejść tylko jakoś w pobliże klatki i np. posiedzieć i poczytać sobie książkę albo czymś się innym zająć bez zwracania uwagi i próby nawiązywania bezpośredniego kontaktu z psem. Chodzi o to aby on się przyzwyczaił do samej obecności człowieka . Dopiero dalszym krokiem byłoby "wyciąganie" go na jakiś kontakt - ale to dopiero jak będzie akceptował Twoją obecność. Generalnie to jeśli ma się udać trzeba robić powoli i baardzo małymi kroczkami. Może być i tak, że trzeba będzie się cofać i zaczynać wszystko od początku - to na pewno nie będzie łatwa ani wdzięczna praca ale chyba innej drogi aby przeciąć ten koszmar nie ma:shake: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
przepraszam, post się zdublował -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
A może dałoby się coś zrobić już w schronisku zanim ( jeśli) znajdzie chętnego do adopcji. Są leki weterynaryjne nie tylko otumaniające ale i poprawiające nastrój ( cos jak ludzki Prozac)- warto podsunąć taki pomysł schroniskowemu wetowi , ew. na dogo zebrać na to pieniądze. Może jakiś ochotnik/ wolontariusz skupiłby się na próbie oswojenia psa np. na początek tylko przebywając często i regularnie koło jego boksu, tak aby pies nie reagował paniką na obecność człowieka. Gdyby zebrać rzetelne obserwacje jego zachowań i reakcji to może dałoby się uzyskać jakieś wskazówki mailem czy tel. od dobrego behawiorysty. Być może juz to próbowaliście - nie wiem ale na wszelki wypadek piszę ... -
[quote name='evl'] planujesz hodowlę czy coś?[/quote] na to wygląda, że cos jest "na rzeczy" bo odpowiedź ma być szybka :roll: Czyżby suka "się " nie upilnowała?:wallbash:
-
Kochana, cudna *FIBI* - MORELOWA PUDELKA - MA WSPANIAŁY DOM!!! Dziękujemy!!
taks replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan'] Kurcze, tym sposobem można wyeliminować niemal każdego potencjalnego chętnego ;) [/quote] Noo - tak właśnie czytam i pomyślałam, że w życiu bym od Was psa nie dostała:evil_lol: nie dość, że stara to pracuję i w domu mnie nie ma parę ładnych godzin dziennie i jeszcze na dodatek mieszkanie w bloku i to nie jakiś super metraż. Nie, w żadnym wypadku :shake:- no może jakiś stary ratlerek co to ani przestrzeni ani ruchu nie potrzebuje... A ja mam trzy (w tym dwa spore) "futra" przybłędy:eviltong: i nogi po kolana uchodzone od spacerów i zero życia poza psami - ale to mój wybór i radość. Piszę to bo tak na prawdę "warunki" choć ważne to nie najważniejsze - najważniejszy jest człowiek i to ile jest gotów poświęcić psu i jakie znaczenie ma pies w jego życiu... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']To chyba nie do nas ta uwaga, bo my jestesmy wolontariuszami. Staramy sie ratowac ile psow sie tylko da, historia naszych dzialan jest na watkach mieleckich ogólnych. I wiele psów lękliwych juz wyciagnelysmy i wyadoptowalysmy. A w Krakowie takie psy sie usypia? Bylam i widzialam wiele starych, niestarych lękliwych psów pochowanych w kątach boksów. [B]Ja kilka razy widzialam stojącego Loriego oraz Loriego w budzie.[/B] [/quote] Ulka18 - czytam co napisano o zachowaniu tego psa: [B][SIZE=3][COLOR=darkred][COLOR=darkgreen].[I]..LORI[/I][/COLOR][I] - pies, który od 5 lat tkwi pogrążony w nieopisanej wręcz depresji. Przerażony, sparaliżowany strachem nie wchodzi nawet do własnej budy. Jego strach nie pozwala mu się poruszac nawet po własnym boksie. Od lat tkwi w wykopanych przez siebie dołach... [/I][/COLOR][/SIZE][/B][I][COLOR=Sienna]...podczas mrozów ,kiedy wiedziałam,ze on tego dołu nie opuszcza,i do budy nie wchodzi.[/COLOR]...[COLOR=Sienna]Dobijało jego [B]ogromne drżenie i niesamowicie przerazone oczy na widok człowieka[/B].To jest straszne,gdy taki "kolos"przejawia takie przerazenie Nie wiemy ile rzeczywiscie ma lat[/COLOR], [COLOR=Sienna][B]zajrzenie w zęby to rzecz calkowicie niewykonalna. [/B][/COLOR][/I] I niestety nie jest to opis "zwykłego" lęku z którym spotykamy się na co dzień u wielu schroniskowych psów. Cierpienie psychiczne ( a opis sugeruje, że jest ono w najwyższych rejestrach skali) jest tak samo a może nawet bardziej dotkliwe jak ból fizyczny. Gdyby ten pies przez lata wył z bólu wyniszczany np. nowotworem nikt chyba nie miałby wątpliwości, że sprawy tak zostawić nie można.:shake: Nie znam psa , nie mam mozliwości go poobserwować i bazuję na tym co czytam- dalsze opisy ( juz po moim poscie) w tym Twój nieco inaczej, mniej dramatycznie przedstawiają zachowanie psa więc juz nie wiem jak jest:roll:.Byc może nie tak tragicznie jak to pierwotnie przedstawiano... Lata doswiadczeń podpowiadają mi jednak jedno - jeśli ten [U]wielki i silny[/U] pies o wyniszczonej przez lata psychice ma byc bezpiecznie i [U]odpowiedzialnie [/U]wyadoptowany to musi stać się chyba cud bo tu "zwykła" adopcja nie powinna byc brana pod uwagę. Nie wystarczy ciepła buda, najserdeczniejsza nawet opieka , wiele dobrych chęci oraz doswiadczenie zdobyte na kilku wylęknionych schroniskowcach ale potrzebny ktoś mogący zaoferować specjalne warunki ( w tym choćby masywny kojec aby pies w panice nie mógł się uwolnić i odpowiednie zabezpieczenia na wypadek pojawienia sie agresji lękowej)i ogromną wiedzę doswiadczonego behawiorysty. W tym momencie NIKT nie jest w stanie ze 100% pewnoscią przewidzieć jak w nowych warunkach zachowa się wobec opiekuna ten potulny teraz i wycofany pies. Przykre to ale on jest jak bomba której reakcji żaden amator nie przewidzi a skutki mogą być tragiczne i dla człowieka i dla psa. I jeszcze raz powtarzam, że piszę to nie na podstawie znajomości psa ale na podstawie tego co o nim wiem z opisów na tym wątku- niestety choć wzbudzają one ogromne współczucie dla zwierzecia ale poza emocjami rozsądek włącza jednak czerwone swiatło.:shake: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
taks replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Wybaczcie kochani ale trzymanie psa w takim stanie tyle lat i nie robienie nic ( bo być może nic się zrobić nie da ) to zwykłe znęcanie się . Jeśli nie ma pomysłu jak opanować jego patologiczny lęk ten pies juz dawno powinien być poddany eutanazji. Tak należy zrobić DLA DOBRA PSA . -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
taks replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
może go po prostu bolą zęby i karmę trzeba namoczyć;) -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
taks replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jest na dogo wątek o nim z polskim tłumaczeniem i w internecie wiele stron anglojęzycznych: http://www.dogomania.pl/forum/f1080/advanced-cetyl-m-czy-ktos-juz-uzywal-120946/ niestety bądźmy realistami - to bardzo kosztowny lek:shake: i nie sądzę aby udało sie jeszcze i na to uzbierać:-(. -
[B][FONT=Helvetica][SIZE=2]z informacji dołączonej do leku: Kiedy nie stosować leku Kreon 10 000:[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=2]-[/SIZE][/FONT] [FONT=Helvetica][SIZE=2]jeśli występuje nadwrażliwości na którykolwiek składnik leku Kreon 10 000[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=2]-[/SIZE][/FONT] [FONT=Helvetica][SIZE=2]we wczesnym etapie ostrego zapalenia trzustki[/SIZE][/FONT] [B][FONT=Helvetica] MOŻLIWE DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE [/FONT][/B] [FONT=Helvetica][SIZE=2]Jak każdy lek, lek Kreon 10 000 może powodować działania niepożądane, chociaż nie u każdego one wystąpią.[/SIZE][/FONT] [U][FONT=Helvetica][SIZE=2]Zaburzenia żołądkowo-jelitowe[/SIZE][/FONT][/U] [FONT=Helvetica][SIZE=2]Często: ból brzucha,[/SIZE][/FONT] [FONT=Helvetica][SIZE=2]Niezbyt często: zaparcia, nieprawidłowe stolce, biegunka oraz nudności i wymioty.[/SIZE][/FONT] [LEFT][FONT=Helvetica]Zwężenie odcinka krętniczo-kątniczego oraz okrężnicy wstępującej (kolonopatia włókniejąca), a także zapalenie jelita grubego było opisywane u pacjentów ze zwłóknieniem torbielowatym trzustki przyjmujących duże dawki preparatów pankreatyny. Badania kliniczno-kontrolne nie wykazały dowodów świadczących o związku przyczynowym między stosowaniem preparatu Kreon 10 000 a występowaniem kolonopatii włókniejącej.[/FONT][/LEFT] [FONT=Helvetica][SIZE=2]W ramach środków ostrożności jakiekolwiek nietypowe objawy ze strony jamy brzusznej lub zmiany dotychczasowych objawów powinny być zbadane w celu wykluczenia ewentualnego uszkodzenia jelita grubego, zwłaszcza jeżeli pacjent przyjmuje ponad 10 000 j.Ph.Eur. lipazy/ kg masy ciała/ dobę.[/SIZE][/FONT]
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
taks replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzis po pracy wysyłam 200 zł (tak jak obiecałam -pierwsza z 2 rat na hotel) ale niestety będzie to przelew przez pocztę więc 2-3 dni pewno minie zanim dotrze -
[quote name='Koryna'] Czyli rady sąsiadki by tupać nogą i krzyczeć na atakującego psa nie są dobre? [/quote] wobec dużego i agresywnego psa nie są dobre- takie zachowanie w wydaniu 15-latki z pewnoscią psa nie odstraszy/przestraszy ( mówie o prawdziwym agresorze a nie "namolnym " psie zaczepiającym dla zabawy) a tylko wzmoże agresję. Juz prędzej jesli odległośc od psa na to pozwala głośno wzywać pomocy aby zwrócic uwagę przechodniów.
-
Koryna - w Krakowie jest całkowity zakaz spuszczania psa ze smyczy bez kagańca, wszędzie wiec tym bardziej w parku. Skoro w parku:crazyeye: onkopodobny lata luzem i podbiega do dziecka z psem na smyczy to absolutnie niedopuszczalne i powinno sie to natychmiast zgłosic strazy miejskiej. Niestety nie ma sposobu aby 15-latka odparła bez obrażeń atak dużego psa. Nawet gaz pieprzowy niczego nie rozwiąże bo tez trzeba użyć go umiejętnie aby nie stał się bronią obosieczną a trudno wymagać, że zaatakowane dziecko zachowa zimną krew i np ustawi się z wiatrem. Jedyne co można w takiej sytuacji gdy atak jest skierowany na psa a nie człowieka to puścic smycz i uciekać licząc że agresor zajmie sie maluchem. Nie wiem czy córkę byłoby stać na takie choć rozsądne ale sprzeczne z emocjami wobec ukochanego psa zachowanie.:shake: Wyrywanie , osłanianie psa, próby przepłoszenia mogą niestety przekierować atak na człowieka Radzę jednak zgłosic ten incydent strazy - byc może pojawią się tam jakieś patrole. A córa powinna albo jednak zmienic miejsce spacerów albo chodzic takimi trasami parku gdzie jest dobra widocznośc i z daleka omijać "niebezpieczne obiekty" szerokim łukiem. No i komórka przy sobie.
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
taks replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/5775488/50/main/8f1e17b41b.jpeg[/IMG] zanim dalej będzie ciągnąć się ta żenująca pyskówka i nawoływanie do linczu popatrzcie w oczy tego psa. Czy ten wątek na prawdę musi przypominać magiel i przepychanie się ze swoimi "jedynie słusznymi" racjami. Stała się tragedia i zwykła przyzwoitość wymaga trochę powagi zarówno w treści jak i w formie wypowiedzi. -
Jeśli chcesz ( z czego się ogromnie cieszę) pieska "z papierami" to najlepiej skontaktuj sie z wrocławskim oddziałem ZK: [url]http://www.zkwp-wroclaw.org.pl/start_frames.htm[/url] jest tam i hodowla "yorków" i aktualnie szczeniaki a dodatkowo nawet jesli nie zamierzasz wystawiać pieska dobrze jest nawiązać kontakt z sekcją tej rasy- na pewno chętnie Ci pomogą i w wyborze pieska i dalszej jego drodze. Na forum raczej adresów nie dostaniesz bo jak dla mnie byłaby to zabroniona tu reklama:shake:
-
nie ma osobnego fiprexu dla psów i kotów ten srodek podobnie jak frontline mozna podawać obu gatunkom odpowiednio oczywiście dobierając dawkę do wagi zwierzęcia;) "koci" fiprex to ta sama substancja tylko w najmniejszym dostępnym opakowaniu - bodaj 0,7 ml
-
Ten kokon o którym piszesz to śluz świadczący o podrażnieniu jelita grubego.I to raczej wskazuje na sprawę bardziej przewlekłą niz ostre zatrucie. Jak wygląda sprawa odrobaczenia i czy srodek który mu ew. podałaś był też "na tasiemca"? Chyba jednak warto pokazać sie u weta żeby ustawił leczenie ( a uprzedzam, że jeśli się nie mylę to będzie ono wymagało trochę czasu i cierpliwości) Ja bym to widziała tak: wykluczenie pasozytów jednak osłonowo jakis antybiotyk "miejscowy" czyli nie przenikajacy poza jelita cos z dobrych probiotyków ( np. promax) dieta odciążająca i osłaniająca jelita
-
[quote name='Bakteria'] coś na kleszcze dla... kota :cool3: raczej nie obróżka... [/quote] czyli kropelki:lol: kotu mozna aplikować frontline albo fiprex ( ta sama substancja czynna a tylko inny producent) natomiast NIE JEST DLA KOTÓW advantix stosowany u psów frontline standartowo zabezpieczy kota przed kleszczami na ok. miesiąc a pchłami 3 miesiące
-
misiek-kurczak ale ja zupełnie serio radzę - poszukaj w necie pod hasłem np. "szkodliwe dla psa" albo na popularnych stronach prowadzonych przez wetów i [U]autoryzowanych[/U] ( a nie forach gdzie wypowiadają sie anonimowi zarówno znawcy jak i tacy którym sie wydaje że coś wiedzą) i postudiuj co z "ludzkich" leków i produktów zywnosciowych może byc niebezpieczne dla psa .Wiele leków jest "wspólnych" ale nie wszystkie. Jest tez szereg roslin do których lepiej psa nie dopuszczać. Na prawdę warto sie z tym spisem zapoznać bo niektóre pozycje są zupełnie zaskakujące - a skutki kontaktu psa z tymi substancjami nie zawsze są od razu widoczne wiec mozna życ w nieświadomości i nie wiązać nawet późniejszych objawów z z faktem kontaktu/spozycia czegos na pozór niewinnego;) Do forum jako zródła informacji trzeba zawsze podchodzic bardzo ostrożnie bo nie wszyscy na nich piszący znają dany temat na tyle aby stanowic "wyrocznię" i mogą się zwyczajnie mylić. Widziałam juz na forach niejedne i uparcie powielane bardzo błędne rady z dziedziny na której się akurat dobrze znam więc mogłam to ocenić. Zawsze zanim się cos zastosuje lepiej sprawdzić i w innych niezaleznych i wiarygodnych/ nie anonimowych źródłach.